Czytasz posty wyszukane dla zapytania: Getto Galeria
·
> Ot lewacka, selektywna sprawiedliwosc. Te gwalcone setkami > kobiety czeczenskie, to tez "bandyci" i "fanatycy". I te > kilkaset tysiecy wymordowanych Czeczenow to wszystko bandyci i > fanatycy, nawet pomordowane dzieci??? > Oj lewaku, lewaku. Ty nie masz zielonego pojecia co to " > uczciwosc" i "sprawiedliwosc". Nawet mi ciebie nie zal, bos > bezdennie glupi i podly.
Niemieckie zdjecia z getta warszawskiego: "zabici bandyci", "bandyci schwytani zywcem" (galeria niemieckich dokumentow na jednej ze stron o holocauscie).
|
Litomierzyce! ostatnio odwiedziłem z rodziną Litomierzyce na północy Czech, głównie dlatego, że miało być blisko od Wrocławia. Jestem zauroczony tym miasteczkiem! Wspaniały rynek, całe stare miasto i wzgórze katedralne. Ciekawe galerie: miejska i diecezjalna, nieduże, ale pełne perełek malarstwa. W pobliżu kilka miejscowości z ciekawymi zabytkami. Zaraz przy Litomierzycach Terezin - austriacka twierdza, którą hitlerowcy zamienili w największe getto Czech. W moim prywatnym rankingu stawiam Litomierzyce zaraz za Pragą, Ołomuńcem, Czeskim Krumlowem i Kutną Horą... Szkoda tylko, że wieczorkiem wszyscy idą spać, a w nielicznych otwartych knajpkach siedzą głównie starsi Niemcy.
|
Leszku, odpowiadając lakonicznie i całkiem obojętnie na Twoje zdumienie w temacie zapomnienia o tragicznej przeszłości w Strzemieszycach, miałam na myśli sosnowiecki przypadek getta, wiezienia przy ul.1 Maja... wtedy nie kwapiłam sie do odszukania materiałów w temacie, dzisiaj internet mnie wyręczył, poczytaj sobie,w Strzemieszycach zapomniano, tam, w Sosnowcu pohańbiono miejsce kaźni.. www.zaglebie.info/sosnowiec,ludzkie-dramaty-czasow-wojny-poszly-w-zapomnienie,8751- opowiadala mi przed kilkoma laty kolezanka, jak to przez przypadek stała sie świadkiem sceny, gdzie pod budującą sie (remontującą) galerie , dyskotekę podjechalo auto, wyszło z niej kilku mezczyzn w charakterystycznych myckach, chodzili wokół, smutno, tragicznym , zawiedzionym wzrokiem obejmowali nowoczesna budowe, a ona, ta kolezanka , z palącego wstydu uciekła
|
Mam nadzieję że zamiast kolejnych zamkniętych apartamentowców dla bogatszych, powstanie koncepcja urbanistyczną łącząca dostęp do wszystkich ścieżek Lasu Kabackiego z otwartą zabudową wielorodzinną i miejscami do parkowania. Tylko żadnego kolejnego getta z wachmanem na bramie ! Natomiast wyraźnie widać konieczność wybudowania na terenie dzielnicy Centrum Handlowego z prawdziwego zdarzenia. E.Leclerk niestety jest już na to za mały, Real jakoś się nie oferuje i ma słaby dojazd. Pozostaje więc TESCO z metrem i pętlą autobusową !!! A powstanie galerii to PRACA, zarówno dla sprzątaczek jak i dla marketingu, Kadrowców oraz Księgowych !!! Może nasze dzieci nie będą już musiały szukać zatrudnienia w Londynie ?
|
Karl - Markus Gauss w POZNANIU !!!!!!!!!!!! Polecam wszystkim dzisiejsze spotkanie z Karlem-Markusem Gaussem w Poznaniu, autorem książki "Psożercy ze Svini", o słowackich Cyganach żyjących w gettach oddzielonych od reszty świata. Kapitalna książka!!!
Spotkanie odbędzie się dziś tj. 15 marca (wtorek) o godzinie 18:00 w Księgarni Bookarest (Galeria Stary Browar, Dziedziniec Sztuki), przy ulicy Półwiejskiej 42 w POZNANIU!!! Spotkanie poprowadzi Piotr Śliwiński
|
Nie znam sprawy z TR, ale... Mogę wtrącić swoje 3 grosze na temat celów, dla jakich GŻ odzyskuje nieruchomosci. Nie robi tego bynajmniej w celach kulturalnych czy dobroczynnych. Nie liczcie, ze odzyskaja, zeby odbudowac jakąs boznicę czy postawic pomnik ofiar getta. GŻ odzyskuje tylko po to, żeby sprzedać. To się opłaca. A reszta jest niewazna (smutne to trochę). Zawsze kończy się to zaoraniem i budowa nowego budynku przez nabywcę gruntu.
P.S. Ta nieszczęsna budowa tzw. Galerii Otwock przy Górnej znajduje się na nieruchomości kupionej od GŻ. _______ Ospo czorna! Idź do Dorna!
|
marek_wawrzyn napisał:
> Nie zauważyłem, żeby ton Twoich wypowiedzi był "pełniejszy szacunku". To > oskarżenie jest absurdalne i wyjątkowo niepoważne.
Z pewnością nie pisze w ten sposób, jak Ty. Poniżej zrobiłem krótki wyciąg złotych myśli:
"Mogiła jest gdzieś w okolicy, ale dokładnie nie wiadomo gdzie".
"To że było getto nie oznacza, że w tym danym miejscu mordowano Żydów. Twoje stwierdzenie też jest swego rodzaju manipulacją".
"Powinien ją odkupić albo wymieniony komitet, albo jak najbardziej skarb państwa, jednak nie Polski tylko Izraela".
"A Bolszewicy mający zacięcie do wywłaszczania chcieliby ludziom narzucić z góry co mają robić i jak powinni rozporządzać swoim gruntem. A może towarzysz czerwoniec odkupi za własne pieniądze teren i posadzi na nim trawę i galerię zdjęć? Ja gdybym miał, pewnie bym tak zrobił, ale nie mam, więc nie wydaję kretyńskich osądów na temat ludzi".
"Poza tym jakie pomniki masz na myśli? Głazy przytachane z lasu?".
"Czy na podstawie przekazów ustnych możemy stwierdzić, że na terenie tej działki znajduje się grób wojenny?".
> Co zaś się tyczy zwyczajów ludzi tam pochowanych, to jest kwestią dyskusyjną, > czy w przypadkach kontrowersyjnych należy posługiwać się zwyczajami czy > przepisami. Tym bardziej jeśli nie są to nasze zwyczaje.
Ostatnie zdanie jest zwykłym chamstwem, więc chyba rzeczywiście nie mamy o czym rozmawiać.
|
Pitu pitu... Większość ludzi (a przynajmniej prawie wszyscy sposród tych, co mają jakieś pieniądze) ma samochody i jest wygodna. Czy się to komu podoba czy nie. Niech w Galerii czy Manufakturze nie będzie parkingów i niech karzą klientom szukać (często bezskutecznie) wolnego miejsca 2 czy 3 ulice dalej pod ciemną latarnią, a obroty spadną im o 95%. Bo ludzie przenoszą sie kupować tam, gdzie wygodnie podejchać i zaparkować. Dokładnie tak, jak przenieśli się z Pietryny do Galerii a w przyszłości do Manufaktury. Na Piotrkowskiej za rok będą tylko lumpy, riksze a'la Bangladesz, tanie jatki. I pusta, szeroka jezdnia, którą będą pomykać karki, karetki i notable. Getto, "dolne miasto".
|
Nie znam dokładnie nazw tych ulic, ale już opisuję. Z Koszykarskiej w lewo, przez Dąbie, Al. Pokoju, na Rondzie Grzegórzeckim w lewo, potem przed mostem w prawo, przed Galerią Kazimierz znów w prawo, potem byłam na końcu ul. Daszyńskiego i w ten sposób okrążyłam Galerię Kazimierz, póżniej byłam na Placu Bohaterów Getta. Tam były objazdy bo są roboty. Potem w prawo i wracałam wzdłuż Wisły, jakimiś uliczkami. Potem dojechałam do Klimeckiego, a później już Nowochucka i powrót. Mam nadzieję że zrozumieliście mój opis trasy???
|
Rozszyfrujmy inwestorów... WOH ITM Polska Sp. z o.o. 40-486 Katowice ul. Kolista 25 Wniosek o lalizację wielkopowierzchniowego obiektu handlowego w rejonie ulic Lwowskiej, Boh. Getta, itp rejon ulic Lwowskiej, Boh. Getta, itp - Ta firma reprezentuje sieć marketów "Intermarche" i "Bricomarche". ##### Coś kiedyś było z krakowską firmą "Teng". Firma "Teng" reprezentuje market "PlusDiscount". ##### Gemini Holding reprezentuje sieci "Champion". ##### Kiedyś była zainteresowana Przemyślem firma IVS z Dębicy. Zarządza ona w Dębicy wybudowanym przez siebie Centrum Handlowym. ##### Apsys Polska Sp. z o.o. 05-090 Janki k. Warszawy, ul. Mszczonowska 3 Wniosek o lokalizację wielkopowierzchniowego obiektu handlowego ( GaleriaHandlowa). Obszar całego miasta - Ta firma buduje Centra Handlowe, przykłady: www.centra.apsys.pl/
|
Warszawa jest zniszczona... ...przez tych, ktorzy potrafia tylko powtarzac, ze "Warszawa to nie wies". Smrod spalin, nijakie wiezowce i ogrodzone getta zamiast zabudowy miejskiej. Okolice dworca centralnego wygladaja jak wezel przesiadkowy przy obwodnicy, a nie centrum miasta. Urzednicy wola, by opustoszale lokale w centrum miasta popadaly w ruine, niz obnizyc czynsze czy udostepnic je bezplatnie inicjatywom niekomercyjnym. Od 10 lat nie znalazl sie prezydent, ktory by potrafil ograniczyc ruch w centrum miasta, stworzyc jakies pasaze, dac pieszym troche przestrzeni. Bezsensownie tkwi w korkach i niszczeje niedoceniana komunikacja miejska. Od artystow ulicznych wymaga sie kilkunastu zezwolen... Itp. itp.
trudno liczyc na to, ze turysci przyjada do Warszawy po to, by zobaczyc jakis konkretny zabytek, bo my takich zabytkow po prostu nie mamy, za granica Warszawa kojarzy sie z Palacem Kultury i gettem. Miasto moze sciagnac turystow - kongresy, spotkania, konferencje - jesli bedzie atrakcyjnym miejscem na wieczorny spacer, z bezpiecznymi ulicami i parkami, czystszym powietrzem, galeriami i knajpami.
|
rozumiem cie doskonale, ale wyjscie z getta jest zadaniem karkolomnym w spoleczenstwie ktore ma pilota tv w reku (metafora oczywiscie) Otoz dzieja sie rozne rzeczy "dla ludzi" ale to co zwraca uwage to "kontrowersyjny performance" ktory raz na rok albo pol roku przypomina ludziom w miescie ze wydzial istnieje i ze istnieje BWA. a przeciaz miedzy jedna kontrowersja a druga cos sie dzieje, prawda? wejdzcie do galerii i sprawdzcie.... naprawde jest otwarte i za free.
|
Absurd 3 autobusy w to samo miejsce ul. Przewóz Mieszkam w okolicach ul. Przewóz ta ulica jeżdżą 3 autobusy linii:
127, 157, 158
wszystkie jada w to samo miejsce tj na Pl. Bohaterów Getta.
Uważam, że jedna linia w zupełności by wystarczyła na tej trasie. Pozostałe dwie skierowałbym w rejon Nowej Huty oraz do Śródmieścia ok. Galerii Krakowskiej.Po za tym autobusy te jeżdżą praktycznie po sobie w związku z czym 1-wszy ma komplet a pozostałem wożą powietrze. Dodam, że autobusy są pełne tylko w godzinach dojazdów i powrotów ludzi z pracy.
Mozę Zarząd wypowie się na ten temat
|
Dziś w Poznaniu KARL-MARKUS GAUSS Polecam wszystkim dzisiejsze spotkanie z Karlem-Markusem Gaussem w Poznaniu, autorem książki "Psożercy ze Svini", o słowackich Cyganach żyjących w gettach oddzielonych od reszty świata. Kapitalna książka!!!
Spotkanie odbędzie się dziś tj. 15 marca (wtorek) o godzinie 18:00 w Księgarni Bookarest (Galeria Stary Browar, Dziedziniec Sztuki), przy ulicy Półwiejskiej 42 w POZNANIU!!! Spotkanie poprowadzi Piotr Śliwiński
|
Lokalizacja galerii handlowej na powierzchni Pl.Ofiar Getta jest ze wszech miar pomysłem poronionym, począwszy od zatraty wizualnego oddechu pomiędzy zabytkowymi pierzejami Swiętoduskiej i Lubartowskiej,a skończywszy na fakcie,że w żadnym mieście częśc zabytkowa nie służy do robienia globalnych zakupów.Jeden tylko fakt przemawia do mnie silnie,że urzędnicy z ratusza mieli by możliwość zrobienia szybkich zakupów w godzinach pracy, ale w tym momencie władze wykazują kompletny brak konsekwencji.Idąc za ciosem proponuję analogiczną lokalizację centrum handlowego w Ogrodzie Saskim na tyłach Urzędu Miasta przy Wieniawskiej.
W żadnym też mieście w Polsce centrum handlowe nie graniczy ściana w ścianę z cmentarzem,jak przy Lipowej.W takim razie bądźmy konsekwentni w kontynuowaniu tej nowej tradycji, właściwej tylko dla Lublina i kolejne miejsca dla supermarketów to obszar przy Kwiatkowskiego na tyłach Cmentarza Komunalnego i pomiędzy Wołyńską a Lwowską przy cmentarzu na Kalinowszczyźnie.Niech na cała Polska pozazdrości fantazji w pomysłach! A finalnym pomysłem,rzucającym już nie tylko kraj,ale i świat na kolana ,może być wieża telewizyjna na Placu po Farze z obrotowymi restauracjami u szczytu wieży....
|
Już DZIŚ Karl - Markus Gauss w POZNANIU !!!!!!!!!! Polecam wszystkim dzisiejsze spotkanie z Karlem-Markusem Gaussem w Poznaniu, autorem książki "Psożercy ze Svini", o słowackich Cyganach żyjących w gettach oddzielonych od reszty świata. Kapitalna książka!!!
Spotkanie odbędzie się dziś tj. 15 marca (wtorek) o godzinie 18:00 w Księgarni Bookarest (Galeria Stary Browar, Dziedziniec Sztuki), przy ulicy Półwiejskiej 42 w POZNANIU!!! Spotkanie poprowadzi Piotr Śliwiński
|
Plastyk to zamkniete getto. Zero wyjazdów do zagranicznych osrodków kultury, galerii, muzeów. Kiedys podobno takie wyjazdy były. Klasówki, klasówki i jeszcze raz klasówki, historia mezopotamii a o sztuce wspołczesnej nic. Stare metody, już w kochanowskim więcej do muzeów jeżdżą.
|
w pełni popieram Gość portalu: Korona Mks napisał(a):
> To co robi tu inż. H, to nie jest urbanistyka. > Miasta nie można dziobać, ziarnko po ziarnku. Konieczny jest Masterplan, który > określi strukturę przestrzenną w skali całego miasta i przyległych obszarów jeg > o dodam jeszcze,że w tych wyrywkowych planikach,zupełnie pomija się tych mieszkańców,ktorzy żyją na danym obszarze lub obok niego. Są zapisane "niby" wymogi które trzeba zapewnić nowym uzytkownikom (ale nie uszczuplające zarobku inwestora i skutków finansowych miasta.) powstają nam Kielce;ludzkich gett zamkniętych za płotami między którymi nicość-brak dróg,infrastruktury.Ciągi zieleni z przestrzeniami publicznymi zanikają.Te ,które były wspólną własnością przekazuje się,pod zabudowę,roszcząc sobie prawo do tworzenia niby nowych ,ale na prywatnych terenach. Stawia sie kolejne niby miasta"galerie"i sumienie czyste, przejmą rolę przestrzeni publicznych.
|
Do Podgorza to w ogole turysci nie musza jezdzic, wystarczy przejsc przez most... Pewno czesc turystow jezdzi na wakacje, zeby sie zrelaksowac i jesli im taki rodzaj relaksu odpowiada, to nie musza wychodzi z knajpy przy rynku glownym. Wielu turystow chce jednak tez poznawac nowe miejsca. W Podgorzu jest najstarsza budowla Krakowa - kopiec Krakusa, skad jest najwspanialsza panorama. Tu bylo getto, wciaz staja fragmenty murow, tu byla Fabryka Schindlera i oboz Plaszow. Tu jest park Bednarskiego (na dnie kamienilomu!!!), kamienilom Libana i cale Krzemionki. Jest kilka galerii, male muzea, od niedawna intereresujacy pl. Boh. Getta... itd itp.. To sporo atrakcji dla kazdego turysty i mnostwo ich tu trafia
|
Zamknięte osiedla, czyli getta dla bogatych "Życie wyższej klasy średniej toczy się między grodzonym osiedlem, biurowcem i galerią handlową z kinami i restauracjami - coraz częściej z garażu do garażu, bez konieczności stawiania stopy na terenie publicznym"
Moje zycie własnie tak się toczy i bardzo dobrze mi z tym. Dzięki temu, ze stac mnie na mieszkanie na strzezonym osiedlu i samochód nie muszę słuchac awantur za scianą, nie wchodzę na zaszczaną klatkę schodową, żaden z sąsiadów nie porysuje mi z zawiści samochodu, nikt nie napadnie i nie pobije mnie przed własnym domem. Nie muszę też jeżdzić zatłoczonymi i smierdzącymi środkami transportu miejskiego.
|
Trasa Zielona bez sensu!!! Dublować Krochmalną ? Czy Trasa Zielona rozładuje korki na Placu Bychawskim? Wprost przeciwnie!!!! Podzieli tylko miasto a zamknieta dla ruchu 1-go Maja przekształci się w getto. Szkoda tych kilku hektarów przy Hali MOSiR. Nie lepiej wybudować tam lubelski aquapark (otwarte baseny na Zygmuntowskich to żenada), jeszcze starczy na dużą galerię handlową i parkingi dla kibiców żużla.
|
Masz rację, ale... Masz rację, ale... Właśnie ale, czego chcą ludzie? Ano właśnie betonu nad jeziorami, galerii handlowych, ogrodzonych osiedli w zacisznych i przyrodniczo bezcennych miejscach, hotelu Sobieski, dyskotek na plażach, no i wszędzie tam chcą dojechać najlepiej autostradą i oczywiście bez drzew po bokach. Są tacy którzy chcą spędzać czas inaczej, inaczej myślą, ale ci się nie liczą, bo nie mają siły przebicia. Ani inwestora, ani ludzi nie obchodzi, że popełniają błąd bez możliwości odwrotu. W kapitalźmie nie ma pojęcia przyszłości i jutra tylko zasada podaży i popytu i tzw. niewidzialnej ręki rynku, która dzisiaj podpowiada betonować Mazury i wycinać drzewa przy drogach, bo to się opłaca. A co będzie się opłacało za np. 30 lat? A to nie obchodzi inwestorów, rynek to ureguluje. Może za kawałek ogrodzonej zieleni i wstępu do niej trzeba będzie płacić niebotyczne pieniądze.
Swoją drogą ciekawa sprzeczność: Ci inwestorzy, którzy tak pragną zabetonować Mazury i nie tylko Mazury sami mają pochowane w lasach ogrodzone rancza w których chowają się przed światem na łonie natury. Inwestorzy nie mieszkają w betonowych gettach, które wyrastają jak grzyby po deszczu na terenach zielonych w całej Polsce.
Jestem pesymistą niestety.
|
Ha! jak wrócisz, to Ty nam podpowiesz... 99% turystów jest w Wenecji kilka godzin Nieliczni zostaja na kilka dni, na 5 dni - prawdziwi szczęśliwcy :-)) Oprócz atrakcji z przewodnika polecam Ci niedocenione Ghetto i koniecznie Lido (śniadanie na tarasie któregoś z eleganckich hoteli z widokiem na morze będziecie długo pamiętać...) Zjedz tiramisu w barze Harrego www.nawidelcu.pl/to-ci-historia/lokale-z-historia/harry%E2%80%99s-bar,1,1,1167 , wieczorem poszukaj barów z winem na stojąco w okolicach Rialto (lampka tu, lampka tam), jak najwczesniej rano (kolejki) zanurz sie w skarby Galerii Peggy Guggenheim... I koniecznie nowe muzeum Francois Pinaulta w Punta della Dogana. Naprawdę Ci zazdroszczę.... Pozdrawiam al
|
Myślę że to pesymizm, piotrkowska odzyje jak tylko kupcy co się rzucili na manu i galerię trochę odrobią straty inwestycyjne, a co do akapitu o gettach wyjątkowo w całości się zgadzam. Aż się dziwię że to piszę ale masz świętą rację a te mrzonki o wywiezieniu żuli do getta i zrobieniu eleganckiego city... Bajanie. Gdyby było na to zapotrzebowanie niewidzialna ręka, hehe, rynku juz dawno by to załatwiła bez debat, referatów i magistratów
|
Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwości Byłem w szpitalu 6 tygodni. Jak wyszedłem z 67kg wagi przed szpitalem, spadłem do 42kg! Polskie szpitale to Auschwitz! Stawka dzienna 2.50zł na głowe jest na poziomie kalorycznym nazistowskich Obozów Śmierci albo Getta. Dlaczego w więzieniach dają bandytom 3tyś kalorii dziennie a najwięcej oszczedza się na Szpitalach i domach dziecka? Chory kraj, co wyżej ceni życie i zdrowie bandytów niż dzieci i chorych.
|
Tez jestem porazona glupotą tych co sie tam zamykaja w gettach. Londyn jest boskim miastem ktory moze latwo podzwignac na drabinie spolecznej kazdego kmiotka,jesli tylko da sobie szanse. Wsystkie muzea galerie sa za darmo i spotyka sie tam duzo rodakow jakich u nas nie widac w muzeach, wiec sa tac,ktorzy chca i umieja z tego korzystac. Do czego prowdza getta i brak asymilacji to mamy bolesny przyklad gett zydwoskich w przedwojennej Polsce gdzie duza czesc ludzi nie mowila po polsku,nie asymilowalo sie i zle sie dla nich to skonczylo Podobnie z gettami tureckim. Kazdy kto ma rozum w glowie powinien nie tylko uczyc sie ejzyka ale i kultury kraju w ktorym jest.
|
17-letni szef 14-letnich bandytów Tak juz jest że w każdym mieście tworzy się slumsy aby odizolować "ludzi" od marginesu. Nie chce nikogo obrazić kto mieszka na Rakowie bo sam żyłem tam przez prawie trzy lata ale takie moje odczucie: jak żeś zły i biedny to won na Raków bo do koncepcji pięknych alei, galerii i szczęsliwych rodzin nie pasujesz. Taką koncepcję mieli Niemcy u nich nazywało się to GETTO!!!
|
13, 24- (kierunek bieżanów nowy, kurdwanów) przystanek jest przy plantach, trzeba przejśc przez przejście podziemne; 34- przystanek pod galerią krakowską (kierunek kurdwanów); w każdym przypadku trzeba wysiąśc na placu bohaterów getta i przejśc kawałeczek do limanowskiego; powodzenia
|
Marek Edelman [*] Marek Edelman Zmarł 2 października w wieku 87 lat. Był ostatnim żyjącym przywódcą powstania w getcie warszawskim, lekarzem, działaczem politycznym i społecznym. Pochodził z białoruskiej rodziny żydowskiej, która przeprowadziła się do Warszawy. Uczestniczył w powstaniu w getcie i w powstaniu warszawskim. Po wojnie pracował jako kardiolog w Łodzi. W latach 70. działał w opozycji demokratycznej. W stanie wojennym był internowany. Potem należał m.in. do Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie, Unii Wolności i Partii Demokratycznej. Odznaczony był m.in. Orderem Orła Białego. Zapal znicz w jego intencji wiadomosci.wp.pl/gid,11635639,title,Odeszli-w-2009-r,gpage,15,img,11635646,galeria.html
|
poniewaz graja w tragikomedii, pod publiczke z owego polskiego getta, jak ktos uprzejmie zauwaza powyzej, to moim zdaniem powinni ci adwokaci za gruby szmal swego sponsora pojsc Va Banque. Tak jak w tej starej komedii francuskiej gdzie obronca stara sie jeszcze dolozyc bardziej ofierze temidy niz oskarzyciel. Rozbawia to galerie - w tym wypadku Swinskich Ryjow z Polski- do tego stopnia, ze robia w sadzie ruchawke i uwalniaja sila czlowieka.
|
PRAGA rządzi, stereotypy to bujda A ja sie przeprowadziłem z luksuśnego Mokotowa, zamkniętego osiedla zamieszkałego przez bezkulturowych frajerów nie mówiących sobie 'dzień dobry' właśnie na Prage Północ - i REWELACJA, atmosfera jak 'w domu' ludzie życzliwi, infrastruktura wymiata, wszystko w zasięgu 200 metrów - od sklepów, małych usług, po przezwajanie silników, produkcję właściwie wszystkiego, obróbkę czegokolwiek się da, małe restauracyjki, KULTURĘ folklor warszawski, galerie, pracownie rzeźby na BEZPIECZEŃStwie kończąc - tu sie NIC niebezpiecznego nie dzieje, tu mieszkaja LUDZIE a nie frajerzy, Czasami jeżdżę na Mokotów do drugiego mieszkania i jak mijam bezpłciowych sąsiadów to szarość aż piszczy.
W promieniu 500 metrów mam - 10 sklepów spożywczych, 6 klubów, Kino 3D, 20 fryzjerów, 30 zolariów, hurtownie części samochodowych, zakład regeneracji silników samochodowych, warsztat samochodowy x3, Dworzec kolejowy, centrum handlowe, 2 baseny, oświetlone boisko, 3 przedszkola, 2 szkoły, tramwaje ( 3 minuty do centrum ), 1 bar mleczny, 2 restauracyjki, 2 stacje benzynowe, niezliczoną ilość sklepików z różnościami. Przykro mi jak patrzę czym się musiałem zadowalac mieszkając w zamkniętym getcie z frajerami a nie sąsiadami.
|
Nie żebym bronił jakiegokolwiek osiedla, ale osobiście wolę chaotyczne bazarki od wielkich "galerii" handlowych, ogromne mrówkowce od pogrodzonych gett wyłożonych kostką (dla samochodów, czasem dla specyficznie pojętej estetyki). Kwestia gustu, nie wszędzie musi być tak samo. A to co sobie w jednych dzielnicach opowiadają o innych to najczęściej są wyrazy własnych kompleksów, w tej chwili nie ma miejsc które by się jakoś znacząco wyróżniały (czy to na plus czy na minus).
|
Dlaczego odwołano J. Kropiwnickiego?? Wg mnie trafnej dpowiedzi udzieliła pewna ekspedientka mięsnego sklepu w jednym z łodzkich galerii handlowych. Powiedziała mniej więcej to że zamiast zajmować się sprawami mieszkańców Łódzi on często jeździł na wycieczki do Izraela z których nic dobrego dla miasta Łodzi nie wynikło. I tu jest pies pogrzebany!! (ten tekst padł parę minut temu na TVP3w progr."zdarzyło się dziś" ) padały tez inne zarzuty o paraliż komunikacyjny miasta nieodgarnięte drogi dziury w jezdniach itd ale wg mnie Kropiwnickiego pogrążyły wycieczki do Izraela i popmatyczne obchody rocznicy likwidacji łódzkiego getta. Ja bardzo lubiłem gościa ale kiedy dowiedziałem się o tym jak bardzo się próbuje Żydom podlizać to powiedziałem basta! Tego było mi juz za wiele!!
|
mondovi napisała:
> a mnie zastanawia, czy wy naprawdę pierwszy raz w życiu takie wnętrza widzicie? > od zawsze w gettach mieszkacie, czy jak? zadna nie miała koleżanki/kolegi z > ubogiej, dysfunkcyjnej rodziny w podstawówce?
ze facet podaje tylko szkole podstawowa w profilu, jeszcze nie swiadczy to o tym, ze tylko podstawowke ukonczyl
kilka z moich kolezanek podaje tylko podstawowke w swoim profilu na nk, dla jaj wlasnie, zeby inni mysleli, ze one zadnech innych szkol nie pokonczyly
jedno ze swoich zdjec np podpisalam "tak wyglada patologia i dno" i siedze na tym zdjeciu nad piwem
gdybym odblokowala swoja galerie dla pozostalych uzytkownikow nk, tez by pewnie bylo gadania i byc moze pisaniny na innych forach.
|
Wieńczysławie, widac, słychac i czuć. że jestes z prowincji. Właśnie takie buraki jak ty kupuja mieszkania w nowych, grodzonych mieszkaniach i nie wychylaja nosa poza nie. A jezeli juz to winda do garazu, w samochód i do Galerii Mokotów. Nie wiecie jak wyglada zycie normalnych ludzi. Mieszkacie pare lat w miescie i nie znacie go kompletnie, tyle tylko co widac czasem przez okno samochodu. Prawda jest taka, że to Wy mieszkacie w gettach.
|
Kamienica z łódzkiego gettaW galerii urzędu miejskiego w Łodzi odbędzie się we czwartek 30 sierpnia wernisaż wystawy fotograficznej Pawła Herzoga pt. „Kamienica”. Wydarzenie to stanowi częśc obchodów 63 rocznicy likwidacji łódzkiego getta. www.forum-znak.org.pl/index.php?t=wydarzenia&id=5990
|
Stary Kraków pełen PIĘKNA Jak to jednak dobrze, że większość rozumuje w stylu ya-nek'a. Dzięki temu w 'starym Krakowie' realizuje się samo PIĘKNO (Galeria Krakowska, Sheraton, Hotel Wilga itp itd:-)), a w Nowej Hucie 'każde paskudztwo pasuje'. Dzięki temu jest szansa, że przynajmniejw tej części Krakowa pojawią się obiekty, które wybiją się z mdłej wszechogarniającej papki. aco do cytowanego stwierdzenia - ya-nek'u - proponuję poczytać trochę o starej Nowej Hucie, przejść się jej ulicami i zwrócić uwagę, jak zaprojektować miejsce przyjazne do życia, bez śmierdzących podwórek Starego Miasta i bez płotów i murów współczesnych gett dla klasy średniej. No ale w końcu większość zagranicznych 'wykształciuchów' przybywając do Krakowa właśnie do NH ciągnie, znudzona kolejnymi wersjami kościołów, zamków, rynków...
|
z podolszyc robi się blokowisko kiedyś przeżywały to inne osiedla: Skarpa, Międzytorze itp. Normalnym jest, że młode osiedle i jest pełno dzieciaków. Wiadomo że, nie każdy wybiera dobrą drogę. Jest sporo przyczyn skąd to się bierze jednak od kiedy Podolszyce zaczynają zalewać się betonem robi się z nich zwykłe getto z hipermarketami i galeriami w środku. Szkoda tylko że nikt tego nie zauważa i dalej trwa rozbudowa tego syfu
|
Przy Galerii Rzeszów parking czy lepiej skwer? Ja rozumiem że to szczytna idea parki, skwery co 100m, ale do cholery tak można robić jeśli nie ma innych potrzeb. Z ul. 3 maja do parku? skweru? Pod Kasztanami jest niedaleko. Jak się ktośuprze że daleko to w podobnej odległości jest park przy Cieplińskiego i skwer przy Ofiar Getta. O! i prawie zapomniałem o Olszynkach...
Zapowiadana jest zmiana przepisów odnośnie parkowania. W przyszłym roku parkowanie na chodnikach ma być kompletnie zakazane. Proponuje przejść się radnym po centrum rzeszowa i policzyć ile miejsc parkingowych braknie jeśli policzą samochody parkujące na chodnikach...
Litości... parki tak ale nie na siłę..
|
31.3. Lochy, forty i inne cuda Dziś nowość jedna, ale za to jaka. Fotoreportaż z niedzielnego spaceru z Jerzym Pytko po historycznych miejscach Ursynowa. Co mamy? - Tajemnicze lochy pod kościołem Św. Katarzyny - Fort Służew - Postęp prac na budowie H2O i różowe sny robotników - Figurkę z Getta Warszawskiego - I Hilton. Na Ursynowie oczywiście. Zapraszamy do Galerii 2008 i na następne spacery!
|
wzdłuż Aleji Jerozolimskich ciąg przysadzistych wielofunkcyjnych budynkow mieszkalnych z fasadami nawiązującymi do Champs Elysees(ich cześci Art Deco) i stalinowskiego Prospektu Leningradzkiego w Moskwie z dwoma umieszczonymi nad sobą pasażami handlowymi: poziom 0 pasaż handlowy kryty typu Italia znany z przedwojennej Warszawy poziom -1 pasaż handlowy podziemny z ruchomym chodnikiem łączącym stację metra Centrum - Dworzec Śródmieście i - Dworzec Centralny. W narożnym kwartale Aleje Jerozolimskie-Marszałkowska wielofunkcyjna hala widowiskowo-sportowa nawiązująca swoją funkcją do mającej się narodzić nowowarszawskiej neo-tradycji kopii Friedrichstadt' palastu w Berlinie z zespołem teatrów,cafe- theatre'ów,kabaretów,kawiarni,licznych galerii sztuki,sal koncertowych - "twierdza" wysokiej snobistycznej kultury warszawskiej/ przycięcie półkolem nieudanej architektury Muzeum Sztuki Nowoczesnej Keresa będącym architektonicznymi pełnymi nieporozumień popłuczynami po poronionej koncepcji siatki ulic warszawskiego ghetto znienawidzonego Borowskiego; pozostawienie nietkniętym Parku Świętokrzyskiego z podwyższeniem do 470 metrów kolosa wieżowego z pekińskim oknem-okiem wlotu powietrza i promieni słonecznych typu fung-shui nasłoneczniającym wspomniany park codziennym dziennym światłem ... stylizacja tego kolosa wieżowego na "Emporio-Romano,stalo-nazi-kosmo- postmodernizm futurystyczny" pozostawienie dwóch kolosów po 270 metrów przy południowo-zachodniej pierzei Emilii Plater...
|
Nie wiem co tam pan ateista by chciał usłyszeć... ale jeśli chodzi o wynalazcę Cyklonu B pana Habera to gwarantuję że robił swoje nie tylko z zapałem ale i z przyjemnością sadystyczną wręcz. Osobiście wizytował pole bitwy i oglądał z przyjemnością tysiące konających w drgawkach otrutych jego gazem Rosjan. Było to na terenie Polski zresztą. Jego żona i syn popełnili samobójstwo nie mogąc znieść świadomości skutków tych "wynalazków". Dziś jego popiersie jako "zasłużonego" można zobaczyć w galerii ratusza we Wrocławiu obok wielu innych "zasłużonych" dla tego grodu Niemców. Brawo PO!
Jeśli chodzi o obsługujących krematoria to nie przepytywałem o szczegóły doznań szczerze mówiąc. Ma to jednak pewien kontekst w odniesieniu do oskarżeń Polaków o bezduszność wobec zagłady Żydów. Nikt ich za to nie ścigał po wojnie, podobnie jak nie ścigano zastępów niezwykle brutalnej i bezlitosnej wobec swych ziomków policji żydowskiej w Getcie odstawiającej żydów na Umschlagplatz. Coś przekłamałem mówiąc o łańcuchu tych zdarzeń, czy też Ci nie pasuje do wypracowanej w pocie czoła koncepcji? Pozdrawiam. __________
Cytat może niespecjalnie pasował, istotnie. Wziął się z automatyzmu nad którym nie zapanowałem. Tym niemniej prawdziwy jest aż do bólu. Nie oczekuję też aby ateista a już szczególnie apatryda mógł go zrozumieć. To na ogół przekracza ich możliwości umysłowe. Nie ten rozmiar kapelusza po prostu. Zatem podwójne wyrazy współczucia...
|
johnnyhatesjazz napisał:
> Pytanie do wszystkich Warszawiaków i nie-Warszawiaków a w > szczególności do tych ,co mają szczegółowe rozeznanie o obecnej > infrastrukturze panującej w poszczególnych dzielnicach:Która > dzielnica Warszawy wydaje się Wam wyjątkowo saturniczna i dlaczego ? > Z mojej strony jak NA RAZIE to tyle.Pozdrawiam.
Dobre )))))
Jakos nie widze dzielnicy mocno saturnicznej.
Scisle Srodmiescie jest rybie, bo jest tam wszystkiego po trochu. Taki rybi smietnik bez ladu i skladu. Stare kamienice, a obok socrealistyczny MDM i Palac kultury, do tego odnowione Domy Centrum (dzis Galeria Centrum) i w okolicy buduja nowoczesne biurowce... Na pewno nie jest saturniczne.
Starowka wagusiowata. Nowy Swiat - po Byku - z drogimi sklepami i knajpami.
Moze Zoliborz? Ale nazwa niezbyt saturniczna, bo pochodzi od francuskiego "Joli bord" czyli ladny brzeg - tak ochrzcila go podobno Marysienka Sobieska. Ale chyba Zoliborz mi sie wydaje najbardziej saturniczny, bo zostala tam zachowana czesciowo przedwojenna struktura ulic. To samo dotyczy tez starej Ochoty - zachowaly sie tam czesciowo domy sprzed wojny, a male uliczki sa takie same jak przed 1939.
Trudno mi mowic o saturnicznosci w kontekscie Warszawy. Pamietajcie, ze przez to miasto w zeszlym stuleciu cztery razy przeszedl Pluton i wyrownal: 1939 (bombardowanie przed zajeciem stolicy), 1943 (Powstanie w Getcie), 1944 (Powstanie Warszawskie) i 1945 (wyzwolenie).
|
michael112 napisał:
> Niby fajniejsza, ale dlaczego wycofali ją spod Ogrodu Zoologicznego? To interes > ujące miejsce na mapie miasta, dużo ciekawsze niż jakiś plac Grzybowski, Ząbkow > ska albo objazd Wybrzeżem Gdyńskim i Bonifraterską. > I czy czas przejazdu nie wydłuży się? A jeśli tak, to jak ta linia będzie kurso > wać? Jeszcze rzadziej, czy może wpuszczą zwykłe autobusy? A może w ogóle wycofa > ją piętrusa? > Ale mimo wszystko duży plus za kursy w DP.
"-" za brak przystanku koło Zachęty
Czemu źle że przez plac Grzybowski. To że Ciebie bardziej interesują małpy w zoo, od chyba najbardziej wielokulturowego miejsca w Warszawie to twoja sprawa. W rejonie placu Grzybowskiego są: - historyczna ulica Getta Warszawskiego - Próżną - kościół Wszystkich Świętych, który częściowo ocalał w trakcie II Wojny Światowej - Synagoga Nożyków ( jedyna ocalała czynna synagoga w Warszawie ) - centrum kultury żydowskiej - może też wróci Dotleniacz, a to też ogromna atrakcja szczególnie w upalne dni.
Praga z kolei przeżywa swój renesans. Wyremontowane kamienice przy ulicy Ząbkowskiej, pamiętające jeszcze początek XX wieku robią wrażenie. Pojawiają się tu nowe galerie.
|
dziękuje za pani wypowiedź Jednak nie mogę się zgodzić, sęk w tym, że bez tego osiedla pani rodzina będzie miała o wiele większe szansę na godne życie. Jeśli pani mi nie wierzy, zapraszam na wycieczkę na ul. Złotej Jesieni czy jakiekolwiek inne osiedle komunalne/socjalne. Proszę popytać ludzi gdzie woleliby mieszkać, bardzo proszę. Ja pytałem, rozmawiałem. Zresztą kilku z nich wypowiadało się na forum rady miasta, mówili o marzeniu o własnym "M", które zamieniło się w KOSZMAR. www.itour.pl/protest/zdjecia/galeria.phpNa dole strony ma pani zdjęcia z 3 typowych osiedli, naprawdę to są pani marzenia? - Czy nie lepiej, zrealizować koncepcję dopłat do czynszów w przypadku, gdy jest to możliwe, ewentualnie operacji kupowania mieszkań na wolnym rynku (ALE NIE TWORZENIE CAŁYCH OSIEDLI). Nawet jeśli będzie to bardziej skomplikowane organizacyjnie, kogo to obchodzi???? Najważniejsze, żeby nie ryzykować tworzenia getta biedy, bo wyrwanie się z takiego miejsca z reguły jest niemożliwe. - Naprawdę myśli pani, że prezydent Majchrowski robi to dla pani dobra???? Ja tu widzę, tani poklask, i nieliczenie się z opinią ludzi. Czas skończyć z tym obłędem.
|
ja oblalem za pierwszym razem na placu, za drugim razem jechalem po miescie bardzo prosta trasa (stoczniowcow-rondo grzegorzeckie-galeria kazimierz-most powst. slaskich-plac boh. getta-powst. wielkopolskich-nowohucka) i z tego co pamietam mialem 2 razy problem. za 1 razem to skret za rondem grzegorzeckim w lewo w rzeznicza, wbrew pozorom nielatwa sprawa nawet przy srednim ruchu. natomiast 2 sytuacja to krazenie po placu bohaterow getta, egzaminator wpuscil mnie w uliczki(uliczke?) jednokierunkowe, zeby ominac ul. na zjezdzie. na szczescie akurat jechala przede mna taksowka i sie jej uczepilem ;) w kazdym razie to drugie ci chyba teraz nie grozi, bo tam remontuja. aha, jeszcze widzialem jak ludzie oblewaja na rondzie grzegorzeckim - maja skrecic z alei pokoju w lewo, na kotlarskiej laduja na lewym pasie i sie gubia. probujac wrocic na prawy pas zajezdzaja droge i koncza egzamin.
|
A ja dorzucę z własnego ogródka: "KOTKA BRYGIDY" Joanny Rudniańskiej. Dla młodzieży typu późna podstawowka-gimnazjum, nagrodzona w zeszłym roku przez IBBY. Tak pisała o niej w Tygodniku Powszechnym Joanna Olech: "Rudniańska kurczy się, dziecinnieje, przybiera postać kilkuletniej dziewczynki i z tej perspektywy opisuje wojnę. (...) Helena niewiele rozumie, ale uważnie strzyże uchem, kiedy dorośli rozmawiają. Z mimochodem złowionych zdań mozolnie składa dziecięcą mądrość. (...) Sąsiedzi znikają, przenoszą się do getta. Siostra pana Kamila zostawia Helenie na przechowanie swoją kotkę-bez-imienia. Kotka na zawsze pozostanie „Kotką Brygidy”. Ten żywy depozyt w istocie jest metaforą – pamięcią? winą? świadkiem?To piękna książka, zapełniona żywymi ludźmi. Jest tu cała galeria postaci – niegodziwcy, przyzwoici oportuniści, tchórze i mimowolni herosi. (...) A wszyscy opisani szczerze, z pokorą i zuchwałą odwagą dziecka. Dziecko nie przyznaje sobie prawa do oceny, nie sądzi i nie interpretuje. Tylko widzi i czuje. Reszta to nasza – czytelników – sprawa. Gdybym była ministrem edukacji, wpisałabym tę książkę bez zwłoki na listę lektur gimnazjalnych."
Ja te książkę bardzo lubię, ale nie jestem tu bezstronna ;-)
|
Podzamcze - eksperci oceniają urzędników Ten architekt z Krakowa dobrze mówi trzeba najpierw sprawdzić plany oraz do kogo należą tereny (żeby później coś nie zaskoczyło urzędasów), druga sprawa to sfinansowanie inwestycji, miasto może być za cienkie na to, a to oznacza jakąś komerchę - galeria/mieszkania/biurowce; po trzecie pilnować tych terenów już pozwolono na jakąś badziewną galerie pod zamkiem i stacje benzynową koło przyszłego stawu, a od strony Bronowic już się robi getta mieszkaniowe. Co do wizualizacji, nie widzę przystanków MPK, studni żydowskiej ani nowego budynku przy cerkwi, a eksponowanie strumyku w betonowym korycie uważam za głupie.
|
Witaj! Niej estem na 100% pewna, ale wydaje mi się, że wysiadałam z 24 jadącego w stronę pl. Bohaterów Getta, właśnie przystanek przed Getta. To chyba jest Wawrzyńca, i to było po przeciwnej stronie ulicy, taki duzy napis Szewc:) To jest przystanek ten, gdzie się najczęściej wysiada jak się idzie do Galerii Kazimierz :) Nie pamiętam czy to jest dokładnie na przeciwko, ale na pewno w tych okolicach, na pewno zobaczysz napis:) A jeśli chodzi o kolory, to wybór był dość duzy, moze nie jakoś bardzo duzo odcieni, ale wszystkie kolory były:) Mam nadzieję, że miare jasno wytłumaczyłam i uda Ci się znależć:) Pozdrawiam!
|
Strus buduje Firma Strus kupiła za 8 mln zł 2,5 ha gruntu pod budowę kompleksu handlowo- mieszkaniowego w Siedlcach. Przedsiębiorstwo Budowlane Konstanty Strus kupiło w ostatnich dniach od PKS teren po dawnej zajezdni autobusowej w Siedlcach przy ul. Partyzantów. Za grunt o powierzchni prawie 2,5 ha firma zapłaciła nieco ponad 8 mln zł. Na obecnym etapie nie są jeszcze znane szczegóły zabudowy nieruchomości. Wiadomo jednak, że w studium uwarunkowań przestrzennych grunt jest przeznaczony pod handel i usługi. Przedsiębiorstwo Strus zrealizowało dotychczas dwa tego rodzaju obiekty w Siedlcach – „Milenium” u zbiegu ulic Piłsudskiego i Bohaterów Getta oraz Dom Handlowy „Galeria S” przy ul. Wojskowej. Najprawdopodobniej część terenu inwestor przeznaczy pod budowę centrum handlowego, natomiast pozostały obszar – pod osiedle mieszkaniowe. Według naszych informacji, projektowanie przedsięwzięcia zostanie powierzone miejscowemu biuru Marka Bulaka
|
Zamknięte osiedla to współczesne, smutne GETTA. Życie w trybie mieszkanie-praca-mieszkanie a w weekend do galerii.
Z domu do auta, na podziemny parking w pracy. W weekend na podziemny parking w galerii.
Jak w kokonie. Zera interakcji ze światem zewnętrznym, życie tylko w swojej kaście.
Sąsiadów na zamkniętym osiedlu się nie zna bo i po co.
Smutny to obraz wsółczesności i rzekomej klasy średniej.
Osobiście nigdy nie zamieniłbym mieszkania na starszym ale otwartym osiedlu na mieszkanie w nowym-zamkniętym.
Nawet mimo czasami widoku pijaczków z piwkiem na ławce pod drzewkiem... Zawsze to lepeij niż życie w klatce.
|
1. Muzeum komunikacji- pomysł IMHO do bani. Mało miejsca na ekspozycję, problem z pokazaniem zabytkowych składów tramwajowych. Teoretycznie mogą na noc zjeżdżać do zajezdni, ale po pierwsze to podnosi koszty, a po drugie nie wiadomo czy tory na Północnaj uda się obronić przed niszczycielską pasją urzędników.
2. Pozostawienie krańcówki- jestem za, ale będzie ona służyć jedynie w czasie remontów (i wtedy okaże się na pewno bardzo przydatna). Nie rozwiązuje to jednak problemu budynków. Co innego,gdyby udało się stworzyć stałą trasę turystycznego tramwaju. Np. "wariant zimowy"- Północna - pl. Niepodległości.
3. Adaptacja na kawiarnię, pub czy galerię- to chyba najlepszy i najbardziej realny pomysł. Do Manufaktury całkiem blisko, a po jej otwarciu najprawdopodobniej ożywi się wymarły wieczorami Park Śledzia. Całkiem ciekawym pomysłem jest też stworzenie tam "Muzeum Łódzkiego Getta".
pozdrawiam
|
a może... Szukanie dla Pomnika miejsca "pod zamkiem" - choćby w okolicach dawnej ulicy Krawieckiej - jest nieporozumieniem z kilku względów:
- dzieje się to w bardzo niedobrym czasie - przedwyborczym i na pewno nie przysporzy popularności Prezydentowi.
- pomnik w nowym miejscu - zgoda, dlaczego nie, pod warunkiem, że nie zostanie w ocenie wielu ludzi "zepchnięty" na ubocze.
- wreszcie meritum sprawy - dzieło sztuki wymaga miejsca, zwłaszcza pomnik. Przestrzeń pod zamkiem, z którejkolwiek strony, jest otwarta, szeroka. Obelisk o wysokości 5 metrów zniknie w niej i zaginie. Tworzenie mu tła z małej architektury czy zieleni ma kilka minusów - niweczy zamysł artystów sprzed 40 lat i daje nowe miejsce dla miejscowych pijaczków do wyrzucania śmieci.
- tworzenie galerii pomników w jednym miejscu jest fatalne (vide: Plac Litewski z 4 obiektami), przy zamku planowano już pewne dzieła, nie wiadomo czy te pomysły nie odżyją za jakiś czas, zresztą jest tam już pomnik Zaporczyków i tablica upamiętniająca przebieg ulic Getta.
- w przypadku pomnika Ofiar Getta potrzebna jest swoista kameralność a przy tym pamięć - świadomość - SACRUM takiego miejsca. ona będzie trudna w kontekście dawnej dzielnicy żydowskiej...
A może, tytułem wywołania dyskusji, zaproponować inne lokalizacje?...
- Plac Noworybny, u szczytu schodów Hartwigów? - Skwer przed Foto QFS przy Tysiąclecia? - Placyk między ryzalitami kamienicy na Kowalskiej, przy schodkach z Grodzkiej? - Plac przed Jeszywą na Lubartowskiej? - niewielki placyk na rogu Kowalskiej i Lubartowskiej?
|
Getto... To się w głowie nie mieści! Co za kretyn zdecydował, żeby zabytkowe ulice i place sprzedać w prywatne ręce?! Właściciele kamieniczek powinni mieć tylko budynki, a częścią publiczną powinno zarządzać miasto.
Starówka to największa "sypialnia" w naszym mieście. Większa niż wszystkie szczecińskie PRL-owskie blokowiska - tam jeszcze od czasu do czasu można spotkać żywego człowieka. Decyzja o stworzeniu płatnego parkingu to gwóźdź do trumny tego, co miało stać się wizytówką Szczecina.
Proponuję przedłużyć ten mur, który znajduje się od strony przystanku "szóstki" - postawić go dookoła osiedla, przy wejściu postawić kasę biletową i pobierać opłaty za podziwianie kolorowych kamieniczek, które zamiast stanowić miejsce dla kawiarni, pubów, galerii, sklepików z pamiątkami i innych miejsc typowych dla staromiejskich dzielnic, są przepełnione gabinetami dentystycznymi. Getto...
Drugie wyjście - potraktować to spychaczem i przywrócić do stanu z początku lat 80-tych: na wesołym miasteczku przynajmniej byli LUDZIE - to miejsce tętniło życiem.
|
Kto tu jest frustratem?! Przecież to maniacy z nacjonal-bolszewickiego getta zdradzają wszelkie objawy paranoi spowodowanej frustracją. Kolejne ich pomysły polityczno-gospodarcze i doniesienia do prokuratury przeciwko galeriom dzieł sztuki wskazują jednoznacznie, że ich stan się pogarsza. Tui już zimne kompresy na główkę raczej nie pomogą.
|
Chodzi tutaj o polakow z tzw getta etnicznego czyli tych ktorzy odizolowali sie od reszty spoleczenstwa amerykanskiego ,nigdy nie nauczyli sie jezyka kraju w ktorym zyja,sa bardzo wrazliwi na jakakolwiek krytyke,neguja wszystkich i wszystko,wierza tylko w takie "prawdy",w ktore tylko sami chca wierzyc ,nie rozumieja praw ekonomii,zyja w nieopisanym brodzie,o nich wszystkie inne narody zamieszkujace kontynent amerykanski opowiadaja dowcipy,poza tym wszyskie uroczystosci patriotyczne organizuja w smierdzacych moczem i piwem pseudoklubach,(obok w teatrach,operach,galeriach wystepuja polscy artysci,ale oni nigdy tam nie pojda bo po co?),ich dzieci czesto wstydza sie swojego pochodzenia i co jeszcze-SLUCHAJA RADIA MARYJA
|
Zuleria się będzie pojawiała bo tam zwyczajnie mieszka. Łódź ma taką specyfikę - i miasto powinno określić jasną politykę długofalową - co dalej z żulernią. To nie jest tylko łódzka specyfika - i nie zależ ona od regionu (że np w Poznaniu lepiej, a w Białymstoku gorzej). Na Górnym Śląsku takim miastem jest np Bytom, którego centrum to siedlisko żulernii. Zupełnie inne są Gliwice - w centrum mieszka bardzo dużo ludzi na poziomie. Miasta dzieli zaledwie 20 km a różnice są bardzo widoczne. Biedotę z Łodzi powinno się eksmitować do jakiejś dzielnicy - trudno, większość miast na świecie ma swoje "getta". Ale w Łodzi to nie musi być centrum - tylko ktoś musi mieć jaja i odwagę by powiedzieć, że centrum to nie miejsce na getto biedy i że trzeba je zrobić gdzie indziej. A tak jak miasto zachęca sklepikarzy do prowadzenia sklepów w centrum - tak samo powinno zachęcać ludzi do kupowania kamienic i mieszkania tam. Gdyby ludzie o normalnych dochodach mieszkali w centrum to by w tym centrum robili zakupy i biznes by się kręcił. A skoro ludzie tacy mieszkają np na Janowie - to jak jadą na zakupy to wygodniej im wjechać autem do Galerii niż szukać miejsca parkingowego wzdłuż (a raczej w poprzek) Piotrkowskiej. Nigdy bez normalnych mieszkańców nie będzie na Pietrynie i w okolicach normalnie.
pzdr Krzysiek
|
Czasami, przy odrobinie wolnego czasu robię sobie po pracy spacer. Wysiadam na pl.Bankowym i idę Długą, Boh. Getta, Wałową, Bonifraterską, Międzyparkową, Mostem Gdańskim do Ronda Starzyńskiego. Mijajac Arsenał zawsze staram się wyobrazić jak ten zaułek wyglądał przed 1939 rokiem, gdy stanowił drugą co do wielkości i znaczenia arterię Warszawy. Zamiast zgiełku tłumów, zgrzytów tramwajów, rozmów i klaksonów słyszę szum drzew rosnących w miejscu, gdzie przed ponad 60 laty stał pełen ciekawych sklepów Pasaż Simonsa - Galeria Mokotów tamtych czasów.
|
O SZLACHETNI Chylę czoła przed waszą tolerancją, wspaniałomyślnościa i uprzejmym stylem wypowiedzi, dowodzącym jak bardzo jesteście wyrozumiali dla odmienności.
Pozwólcie tylko, że zapytam, czy zdarzyło wam się rozmawiać z arabami? zwiedzać Hyde Park w ciepły dzień, czytać ulotki na murach w Londynie nawołujące muzułmanów do walki o swoje prawa?
Wyobraźcie sobie, że oni mieszkając tam uważają, że nie mają równych praw. Takie samo zdanie ponoć mają francuscy muzułmanie...
Żyją w krajach demokratycznych, z niezawisłymi sądami, gospodarką wolnorynkową, gdzie można walczyć o swoje bdb.
Zarzucicie mi może, że wolny rynek nie jest taki miły... Ale zauważnie, że nie mówię źle o Azjatach. Widuję ich w wielu miejscach, harują jak woły, mróz, deszcz, wiatr a oni zawsze mają otwarte swoje sklepiki pod przejściem podziemnym na Marszałkowskiej koło Galerii Centrum...
Zauważcie, że na świecie nie ma zadym z azjatami właśnie. Dobrze się asymilują bo znajdują ze swoją kulturą i nastawieniem do pracy i awansu dobry grunt dla siebie. I jakoś nie słyszałem, żeby chcieli zmieniać prawa i kulturę Wielkiej Brytanii, USA itd.
Muzułamnie niestety trochę się różnią. A ta różnica to BRAK TOLERACJI.
Jestem toleracyjny, ale nie dla tych, którzy chcą mi odebrać wolność. A jak nie wiecie jak wyglądają getta muzyłmańsko / arabskie to przejedźcie się trochę po świecie i pomieszkajcie sobie koło nich.
Kłaniam się
|
Wystawa w Zachęcie Los Romów 30.10-26.11.06 "Sonię i Sentę deportowano z Niemiec na rozkaz Himmlera, który kilka miesięcy wcześniej zapowiedział: "Problemem samym w sobie są Cyganie. Chcę ich wyeliminować, jeśli to możliwe, jeszcze w tym roku. Wyrządzają pod względem rasowym dużą szkodę". W 2001 r. fotografia dziewcząt znalazła się w bloku 13. Muzeum Auschwitz-Birkenau, zwanym "blokiem cygańskim". Otwarto tam wówczas stałą ekspozycję dokumentującą romski los w czasach nazizmu. Było to ważne wydarzenie. Świadczyło, że po latach zapomnienia w historyczne doświadczenie Europy wpisuje się zagłada Romów. Ilu zabito? Nawet na to najprostsze pytanie do dziś nie potrafimy odpowiedzieć. Ginęli w gettach, obozach i lasach. Znamy tylko szacunki - może 200 tys., a może i pół miliona. Wieland Schmid, niemiecki twórca ekspozycji w bloku 13., mówił wówczas "Gazecie": - Do dziś funkcjonują nazistowskie stereotypy na temat Romów. Te same, które uzasadniały ich zagładę. Zimą tego roku zdjęcie Soni i Senty i inne eksponaty z bloku 13. stały się częścią wystawy "Zagłada Romów europejskich oraz rasizm we współczesnej Europie". Zbiór dokumentów poszerzono o nowe świadectwa agresji. Na przykład: 1995, Oberwart w Austrii, czterech Romów zabitych; 2001, ukraińska Mała Kachowka, pięć ofiar, w tym troje dzieci. Wystawę pokazywano w Niemczech, Czechach, na Węgrzech i Słowacji. Od dziś można ją oglądać w warszawskiej galerii Zachęta. 26 listopada wyruszy do Nowego Jorku, do siedziby Narodów Zjednoczonych, a później na Ukrainę, do Norwegii i Holandii. Wystawa to wspólny edukacyjny projekt Centrum Kultury i Dokumentacji Niemieckich Sinti i Romów w Heidelbergu, Stowarzyszenia Romów w Polsce i innych organizacji romskich. Wystawa w Zachęcie czynna w dniach 30.10-26.11. br."
Źródło: gazeta.pl
|
Muzeum Historii Żydów Polskich-będzie na Muranowie W Warszawie zaplanowano dwa muzea, o jednym już rozmawialiśmy na forum, muzeum komunizmu, i Muzeum Historii Żydów Polskich. Do muzeum komunizmu zostałam przekonana w drodze dyskusji, Muzeum Historii Żydów uważam za bardzo potrzebne. Notka prasowa:
"Muzeum Historii Żydów Polskich na warszawskim Muranowie ma być gotowe w 2008 r. Do międzynarodowego konkursu na projekt zgłosiło się aż 119 architektów z 21 krajów. Kilka dni temu jury zdecydowało, że rywalizować będzie 11 zespołów. Wśród nich są tak znani jak Daniel Libeskind (USA), Peter Eisenman (USA), Zvi Hecker (Izrael/Niemcy) czy Kengo Kuma (Japonia).
Architektura otwartego w 2001 r. Muzeum Żydowskiego w Berlinie autorstwa Libeskinda jest tak oryginalna, że przytłacza samą ekspozycję. Żeby uniknąć podobnej rywalizacji, zespół zajmujący się w Warszawie realizacją MHŻP wraz z londyńską firmą Event Communications postanowił najpierw przygotować projekt samej wystawy - do niego musi się dostosować architekt. Już można zwiedzać "wirtualne sale" na stronach www.jewishmuseum.org.pl.
- Wszystko zacznie się w sali "Pierwsze spotkanie". Poznamy tam średniowieczne relacje żydowskich kupców z polskich ziem - zapowiada Jerzy Halbersztadt, dyrektor projektu MHŻP.
W innych salach wejdziemy m.in. do zrekonstruowanego XV-wiecznego domu żydowskiego w Warszawie, zobaczymy model Krakowa z żydowskim Kazimierzem. W sali "Sztetl" znajdziemy się pod drewnianym sklepieniem zrekonstruowanej synagogi. - Jej planowana wysokość to aż 12 m. Na bocznych ścianach odbywać się będą projekcje sterowane komputerowo - mówi Halbersztadt.
Codzienne życie Żydów w przedwojennej Warszawie poznamy w przestrzeni odtwarzającej wygląd i nastrój ulicy Nalewki. Ma ona stanowić kręgosłup całego układu komunikacyjnego tej części muzeum. Przez bramy domów czy sklepy na parterach przechodzić się będzie do poszczególnych galerii tematycznych.
O gettach zbudowanych przez nazistów w okupowanych miastach przypomni mur. Powojenne dzieje polskich Żydów poznamy w galerii "500 twarzy" z biografiami tych, którzy wyemigrowali, zostali, byli związani z systemem komunistycznym lub z nim walczyli.
Powstające Muzeum może się już poszczycić największą komputerową bazą judaiców na świecie. Elektroniczny zbiór obejmuje ponad 60 tys. obiektów, które zostały wyszukane w ponad tysiącu miejsc (także w zbiorach prywatnych). Wystarczy kliknąć myszką.
Muzeum będzie mieć 12 tys. 850 m kw. powierzchni użytkowej i spodziewa się nawet do pół miliona zwiedzających rocznie."
źródło: gazeta.pl
|
nie jestem wsciekly po prostu powala mnie twoja opinia, super wychowalas sie na brzeskiej, a teraz ty usiadz a ja na zabkowskiej, mysle ze nie masz racji, nie lubie osob krtore przedstawiaja prage jak male getto, to opinia bardzo na wyrost, to jeden z tych stereotypow jak chocby to ze idac na prage zawsze wroci sie ikradzionym i pobitym, albo ze mieszkaja tu sami biedni ludzie, praawda jest taka ze praga to taka sama dzielnica jak kazda inna, niektore rzeczy sa tu bardziej widoczne niz w innych czesciach miasta ze wzgledu na maly obszar dzielnicy i zwarta zabudowe i o zgrozo mam nadziej, ze nie beda tu wyburzac zadnych kamienic, bo nawet te najbardziej zaniedbane lepiej wygladja niz nowoczesne osiedla na kabatach, praga jest dzielnica dla ludzi, gdzie zeby prxzejsc na druga strone ulicy nie trzeba przechodzic przez kladke albo autostrade, mozna godzinami stc i gapic sie na dekoracje na budynkach, rozmawiac z pania w sklepie i to jest fajne, zwlaszcza ostatnio zrobilo sie tu bardzo przyjemnie odkad sa galerie, pracownie i knajpki, zupelnie nie rozumiem twojego punktu widzenia, nie da sie naprawic ,,warunkow bytowania'' ludzi gdziekolwiek jesli sami nie beda tego chcieli a oni nie chca, nie bede tu sie rozpisywal na temat histori i bla bla bla , ale wiekszosoc ludzi teraz mieszkajcych na pradze powinni byc przeniesieni gdzies daleko z dala od cywilizacji zeby tam mogli sobie zyc i nie uprzykrzac zycia innym. jako ,,rodowita prazanka'' chyba wiesz ze obskurny wyglad klatek nie jest dzielem zlej administracji, tylko wlasnie flejowatych mieszkancow, a poza tym mozesz w to uwierzyc badz nie ale sa na pradze ludzie, ktorzy chca tu mieszkac i bardzo podoba sie im to miejsce, wiec moze wylewaj swoja frustracje gdzies indziej.
|
Tak, tak, nadbudowa fortu sw. Benedykta tez nie bedzie obcym wtretem, bedzie pasowac do poblikiej galerii Kazimierz i bedzie sie dobrze komponowac z wiezowcem BPH przy pl. Bohaterow Getta
|
W Podgórzu (dzisiejsza dzielnica Podgórze) rzeczywiście jest najwyższa przestępczość w Krakowie, ale Twoja opinia, że nikt tego "nie trzepnie" nie jest prawdziwa, o ile oczywiście rozumiem o co chodzi: wszystkie puste parcele mają wzięcie i buduje się na nich dość atrakcyjne założenia. Andrzej Starmach włożył ogromne pieniądze w największą w Polsce prywatną galerię sztuki współczesnej - dość znaną. Podgórze ma dobrze działającą i skłonną do układów Radę Dzielnicy, co dobrze widać w postępie negocjacji dot. projektu na Pl. Bohaterów Getta. Oczywiście kamienice w Podgórzu odpowiadają Twojemu opisowi, ale nie wzięło sięto z powietrza, ale stąd, że Niemcy przesiedlili nateren Getta (najpierw zabili wzystkich Żydów) najgorszy element krakowski. Można sobie o tym przeczytać w źródłach. Nie ma skutku bez przyczyny.Oczywiście wśród zabitych było bardzo wielu właścicieli tych kamienic, więc dziśsąone niczyje czyli miejskie - i nie ma pieniędzy na ich remonty, oraz nie ma skłonności do dbania o mienie, bo skąd niby taka skłonność u alkoholików, złodziei i degeneratów w trzecim, lub czwartym pokoleniu? W tym samym czasie Podgórze ma własną niezłą stronę robioną przez pasjonatów (doskonałe fotografie Pawła Kubisztala)i obywateli.
Gość portalu: kasia09 napisał(a):
> Za to w podgórzu np.mamy zagrzybione ponad stu letnie kamienice pełne szczurów > i melin dla elementu różnej maści i jakoś nikt się tego nie trzepnie ,a w > blokowiskach mieszkają normalni,wykształceni i inteligentni ludzie ,a bandy > złodziei,są takie same jak w całym Krakowie ,chociaż według ostatnich statystyk > > podobno w innych dzielnicach,pod względem przestępczości jest gorzej. > Ten kto obraża Nową Hutę tak naprawde jej nie zna i pewnie nigdy nawet tutaj > nie był(i niech żałuje bo jest tutaj naprawde pieknie ,nie to co w zasmolonym > spalinami centrum).
|
Gość portalu: mat28 napisał(a):
> Przejeżdżałem tamtędy wiele razy, > ale dopiero teraz zainteresowałem sie tym miejscem. Myślę, że można sobie > wyobrazić, że w przyszłości to miejsce mogłoby spełniać funkcję rynku w > Łodzi - kawiarenki, ogródki, jakaś fontanna, ławeczk - tak, jak jest w innych > miastach. Ożywienie tego miejsca mogłoby sie okazać łatwiejsze dzieki > powstającej w pobliżu Manufakturze. Miasto musiałoby tylko troche zadbać o > ten rynek. W sumie szkoda, że Łódź jest miastem bez rynku, bo przecież kiedyś > tych rynków było aż w nadmiarze - Rynek Starego Miasta, Rynek Nowego Miasta, > Plac Reymonta na południu.
ja myślę, że te wszytstkie rynki spełniały funkcje handlowe, dla łodzi kilkunastotysięcznej, jakim już miastem była w końcu XIX wieku, było to rzeczą naturalną. natomiast faktem pozostaje to, że te rynki nie wyglądają tak jak te np: we wrocławiu czy krakowie i nie spełniały funkcji centrów miasta na których stały: ratusz, kościół, inne budynki użyteczności publicznej, najbogatsze domy itp... i wokół których tworzyło się właśnie miasto. no cóż łódź w "trochę" inny sposób rozwijała się i stawała się metropolią, jednak chyba najbliższy takiemu obrazowi rynku jest właśnie rynek starego miasta i "modernizacja" dokonana w latach 50 tych XX w. sprawiła wręcz, że oglądając go mamy wrażenie oglądania prawdziwego starego rynku:) Sądzę, że jest to bardzo ciekawe miejsce i trochę zaniedbane i zapomniane niestety... właśnie mam nadzieję, że dzięki manufakturze może ożyje... oby w takiej dokładnie formie zaproponowanej przez mata28... może pomogło by również uatrakcyjnić to miejsce odbudowanie mostu-pomnika z getta i pomimo przezkód komunikacyjnych powinien on stanąć na zgierskiej bo to jest TO miejsce, a stary rynek, moim zdaniem powinien leżeć właśnie na osi: manufaktura - stary rynek - nowomiejska - plac wolności - piotrkowska - galeria łódzka i jeszcze zabytkowy tramwaj mógłby tam dojeżdzać i oczywiście najlepiej torami... przypomniało mi się jeszcze że na pobliskiej krańcówce planowane jest muzeum starych tramwajów, było o tym w GW o ile pamięć mnie nie myli... hmmm szkoda, że nie mamy na to wpływu..., włączają mi się już niezłe wizje:))
|
do Anki Grupińskiej a ja serdecznie dziękuję p. Grupińskiej za audycję o Żydach i Polakach, też. Polka. Proszę mi wierzyć, że wzajemne uprzedzenia działają w dwie strony.Kiedy ostatnio uczestniczyłam w literackim spotkaniu pisarki z Tel Avivu, czułam i widziałam, że jestem z "zewnątrz". Ta obca. Kiedy robiłam korektę książki na zlecenie znanego historyka sztuki - Żyda z Łodzi, zrobił wszystko, by moje nazwisko nie figurowało w stopce. Wychodząc z Galerii, jeden z jej właścicieli, poddał moją kurtkę rewizji osobistej. Czy aby ta Polka czegoś nie ukradła. Jestem osobą, która nie tylko interesuje się, ale i poznaje kulturę Żydowską w pełnym tego słowa znaczeniu. Mieszkam w mieście, gdzie w czasie drugiej wojny światowej istniało największe getto żydowskie. Poznałam wiele tragicznych historii losów tych ludzi. Bo chciałam poznać. Z pełną świadomością, przy zapalonej świecy odmówić katolicką modlitwę za tych, którzy ginęli tylko dlatego, że byli Żydami. Przeżyłam shoah na swój sposób i czuję ogromny ból za podłość człowieka. Ból, który mnie czasami dręczy, bardzo mocno w nocy. Dręczy mnie antysemityzm i zawsze próbuję z nim walczyć. Nawet z pełnym antysemickiej nienawiści, moim ojcem. Aż pluje ze wściekłości, gdy mówi o majątkach Żydowskich w Polsce. Zresztą nie tylko on. Jestem z wykształcenia polonistką i dziennikarką, więc spotykam różnych ludzi. Znam historyków uczących w szkołach polskich i szepcząch pokątnie słowo "Żyd". Ale znam też ludzi, którzy na moje pytanie o pracę odpowiadają: Gdybyś była Żydówką pewnie znalazłoby się tu miejsce dla Ciebie. P.S. polecam panie internetowe wydanie periodyku literacko-kulturalnego pt. Zwoje. Łączę wyrazy szacunku
|
Muzeum Żydów Polskich Projekt marzeń
Muzeum historii Żydów powstanie za trzy lata w Warszawie. Wczoraj po dziesięciu latach starań umowę w tej sprawie podpisali minister kultury Waldemar Dąbrowski, prezydent Warszawy Lech Kaczyński i wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Żydowskich Inicjatyw Historycznych Jerzy Tomaszewski.
warszawa_a_12-1.F.jpg Zrekonstruowana ulica Nalewki - żydowska ulica w niepodległej Polsce po 1918 roku. Będzie otoczona przez galerie tematyczne.
Konkurs na projekt ma być rozpisany jeszcze w tym tygodniu, a jego wyniki poznamy na przełomie czerwca i lipca. W 2006 roku rozpocznie się budowa, a gotowy obiekt zobaczymy już na przełomie 2007 i 2008 roku. - To będzie architektura naszych marzeń, która patrzy w przyszłość i wzbogaca miasto - mówi Michał Borowski, naczelny architekt miasta.
Zebrane są już eksponaty i gotowe wizualizacje rekonstrukcji. Zobaczyć będzie można na przykład dom żydowski z XV w., wnętrze synagogi z końca XIII wieku, ulicę Nalewki i getto. - Chcemy, by muzeum dostosowało się do wystawy, a nie wystawa do muzeum - tłumaczy Jerzy Halbersztadt, dyrektor projektu. Budynek ma stanąć przed pomnikiem Bohaterów Getta. Działkę na ten cel o pow. 13 tys. mkw. w 1998 roku przekazała Stowarzyszeniu ŻIH gmina Centrum.
Zaprojektowanie i wybudowanie muzeum będzie kosztować 100 mln zł. - To jest olbrzymia kwota, ale adekwatna do skali tej budowy - mówi Jerzy Halbersztadt. 40 mln na ten cel przekaże Ministerstwo Kultury, 40 - Warszawa, a pozostałe 20 - Stowarzyszenie ŻIH. - Bierzemy na siebie także realizację inwestycji - deklaruje Lech Kaczyński. Katarzyna Karpa (Rzeczpospolita)
Jak Wam sie podoba ten projekt? Wydaje mi sie, że to muzeum może sprawić, że Muranów się zmieni - wiele osób zwróci się ku niemu. Będzie wiecej turystów. Rozumiem, że muzeum na stanąć na skwerze przy pomniku, tak? Ciekawe czy uda się stworzyć jakieś architektoniczne dzieło na miarę takiego muzeum. Miał być Genhry, ale się wycofał - oby nie było tak z innymi...
|
strona internetowa o Muranowie witam wszystkich, chciałam poinformować że uruchomiłam stronę internetową o Muranowie - na razie w podstawowej wersji. Strona jest dostępna pod adresem www.stacjamuranow.art.pl Jest to przedsięwzięcie zupełnie non-profit, robię je "po godzinach" (bo jak odkryłam takiej strony dotąd nie było) i z pomocą przyjaciół - web admin pomógł po godzinach za darmo, kolega fotograf też:) Docelowo miałaby być to platforma wymiany informacji między mieszkańcami Muranowa, a także reklamówka dzielnicy dla odwiedzających, którzy może spotro wiedzą o historii Muranowa do upadku powstania w getcie, ale niewiele o Muranowie współczesnym, który powstał w latach 40. i 50., choć oczywiście z odwołaniem do wcześniejszej historii. Nie chcę żeby wyglądała jak większość stron dzielnic - czyli kopie już dostępnych informacji; całość tekstów ma być napisana samodzielnie. Oprócz informacji historycznych, archiwalnych zdjęć i galerii ma się na niej znaleźć cykl rozmów z osobami które prowadzą na Muranowie działalność komercyjną, ale ciekawą i ożywiającą to miejsce(powinien tam trafić pod koniec tygodnia) i raport z pierwszych pilotażowych badań postaw mieszkańców Muranowa wobec swojego osiedla. A także informacja dla obcokrajowców - jak uporam się z wersją polskojęzyczną planuję jeszcze w języku angielskim i niemieckim. Współpracę zaoferowało Muzeum Historii Żydów Polskich, co bardzo mnie cieszy:) Zapraszam więc serdecznie wszystkich do współpracy - może macie pomysły co jeszcze powinno się tam znaleźć albo jak ją udoskonalić, albo może ktoś mógłby pomóc od strony graficznej (strona jest w darmowym templejcie więc na razie wygląda dość hm, klasycznie) Przyjmę wszystkie uwagi - krytyczne jak najbardziej też, chodzi o to żeby strona była jak najlepsza i stała się wizytówką Muranowa
Pozdrawiam Beata
|
Czas na opamiętanie - wszak to jest forum dla nowo-, a nie dla staro- Warszawiaków.
Więc może by tak szanownym przybylcom przetłumaczyć nieco z tej magmy, niech oni też trochę sobie poszpanują przed następnymi.
Ja się wyłamywam i zaczynam z pamięci, może od północnego-zachodu:
- Zdobycz Robotnicza - okolice dzisiejszego Wrzeciona i Przy Agorze (cały czas istnieje ulica Wincenta Pstrowskiego). - Wolumen - bazar wzdłuż Kasprowicza, nieopodal Huty, - Plac Komuny (Paryskiej) - obecny Wilson, - Stołeczna (mieszkańcy protestowali zmianę) - Popiełuszki, - Rondo Babka - Zgrupowania "Radosław" (obie nazwy - bez sensu), - Nowotki Marcelego - Andersa, - Pl. Dzierżyńskiego - Pl. Bankowy (Słowacki stoi dokładnie w miejscu Feliksa Edmudnowicza - wygląda nawet podobnie w tym płaszczu, po prawej jego ręce ma galerię Porczyńskich na Elektoralnej - muzeum rewolucji październikowej i za Hotelem Saskim budynek Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej z kinem OKA/Capitol), - od Pl. Dzierżyńskiego na wschód - Al. Świerczewskiego/Solidarności (jeszcze dawniej Leszno - ulica przecinająca na wskroś Getto) - na rogu okrągły budynek - Gruba Kaśka, na miejscu Pizza Hut był bar o tej nazwie. Błękitny wieżowiec to złoty wieżowiec - skorupa ze złotymi odblaskowymi szybami postawiona za Gomułki na miejscu synagogi przy Tłomackie - 30 lat wisiała nad nim klątwa - był sztuczną ruiną. Dalej - Muzeum Lenina/Niepodległości. Dalej trasą WZ (al. Solidarności) przed tunelem po lewej stronie miejsce po popiersiu Generała Karola "Waltera" (na obmurówce tunelu tablice ze starą nazwą Alei). Za tunelem - Most Kierbedzia (Śląsko-Dąbrowski). Tędy było "kiedy rano jadę 18-tką", po prawej Mariensztat - ten od "małego mieszkanka" i u podnóża mostu brunatny budynek Centralnej Rady Związków Zawodowych (obecnie przychodnia stomatologiczna). Na północ-zach. od pl. Dzierżyńskiego - Pałac Mostowskich - Komenda Stołeczna MO - tu pracował Porucznik Borewicz - przesłuchiwał ekstremistów i spekulantów - na dowidzenia zdarzało się, że przywalił pałką. Cała zachodnia część ul. Andersa - to komunistyczne osiedla zbudowane wprost na gruzach Getta.
CDN...
|
> Williamsburg to getto, jak napisalam wyzej przy tej slynnej Bedford Avenue jest > tylko jakis sklep z miechem i mila kwiaciarnia, ale na kwiaciarnie byl napad - > jakies murzynice z pobliskiego bushwick probowaly ukrasc pracownicy portfel, > wybily okno i narobily innych szkod
GETTO? cieakwostka. jeden sklep? chyba nei widzialas co sie tam ostatnio porobilo. getto? z luksusowymi loftami, gdzie czynsz wynosi tyle, co za podobny lokal w Tribeca? z restauracjami, do ktorych fatyguja sie juz nawet niektore manhattanskie celebrities? z klubami, o ktorych czytaja ludzie w pismach muzycznych na calym swiecie? z galeriami, do korych nawet szanowna MOMA urzadza wycieczki z przewodnikeim? chyba dawno nie bylas na williamsburgu, wiec moze czas zrewidowac nieco poglady.
oczywiscie, ta dzielnica nie jest jednorodna: jest hipsterski northside williamsburg - do ktorego odnosi sie powyzsza uwaga; jest zydowski na poludnie od broadwayu, gdzie mieszkaja chasydzi i wszystko wyglada troce jak w XIX wieku, wyjawszy samochody i telefgony komorkowe. jest wloski williamsburg w okolicach stacji lorimer st. jest porotrykanski poludniowy, po obydwyu stronach postu, gdzie rzeczywiscie bywa nwemilo i niebezpiecznie. ale zeby od razu wrzucac cala dzielnice do jedego wora? przesada. chyba,ze kazda dzielnice, gdzie neima butiku manolo blahnika, od razu uwazasz za getoo :P
poza tym zanim oswiadczysz, ze brooklyn nie nadaje sie do mieszkania,moze pofatyguj sie jeszcze np. do park slope albo fort greene. zapewniam cie, bywa tam milejniz na przeludnionym i przegrzanym manhattanie - zlwaszczaq wlecie, keidy wszedzie pelno tych cholernych turystow :))
pozdrowienia, BA
|
Pożegnalna msza w 14 lat później Byłam na tej mszy. Bardzo podobał mi się jej nastrój. Bardzo wyciszony. Jednak okazuje się, że oczywiście społeczeństwo polskie zawsze okaże się swoje prowincjonane i zaściankowe opinie. Jak mozna komentować, że nie zaśpiewano "Barki". Owszem. Nie zaśpiewano. Ale przecież śpiewa się ją ciągle w kościolach. Nie doceniono, że wlasnie chóry przygotowały odpowiednie utwory pokreślające smutek i zadumę. To byl czas przemyślenia, modlitwy, a nie koncert dla Jana Pawla II. Poza tym "Barka" to nie jedyna ulubiona pieśń naszego Papieża. Był On czlowiekiem bardzo muzykalnym, ktoremu piękno muzyki na pewno pomagalo rozumieć i cieszyć się pięknem człowieka i który z pewnością docenił by utwory wykonywane przez olsztyńskich muzyków. Przy tej okazji wychodzi jak bardzo skromnie! mamy wykształcone spoleczeństwo pod względem muzycznym. Jak bardzo często to wychodzi na pierwszy plan.. Imprezy masowe o wątpliwej wartośći estetycznej.. hołdujące niewymagającym impulsom ludzkim by bylo na raz i dwa.. Każdy artysta, który chce trochę wiecej przekazac, w bardziej niespotykanej formie od razu naraża sie na zalewającą krytykę. Wspominijmy przyklad ostatnich dni, kiedy Anna Maria Jopek wykonała "Barkę" nie zgodnie z "obowiązującymi normami". Juz nie mowiąc o Edycie Góniak która odważyla się pokazać w jaki sposob Ona chciala pokazać piękno Hymnu Polskiego. Niestety.. Czas dla Sztuki nie jest najlepszy. Sztuka wedlug spolecznestwa polskiego moze istniec ale tylko w gettach dla niej przeznaczonych, czyli galeriach, koncertach.. Moze istniec ..ale tylko dla "nienormalnych" ktorzy z tym światem nie wiele mają wspólnego
|
Zydowska dzielnica wieksza atrakcja niz Wawel:))) O Wawelu zaledwie 4 linijki i byle jakie zdjecie, za to o Kazimierzu caly elaborat i galeria zdjec. Co za bezczelnosc. Wawel, le Chateau royal de Cracovie Le chateau royal de Wawel à Cracovie a été construit au pied de la Vistule sur le premier foyer de peuplement de la ville. Situé sur une butte, le chateau domine la ville. Wawel n'a rien un monument imposant, c'est plutôt un chateau de contes de fées très pittoresques. Point intéressant quoique occulté, d'après les hindouistes, c'est à Wawel que ce situerai un des sept Chakras du monde. Le quartier juif de Kazimierz Depuis le XIV siècle, Les Juifs persécutés en Europe sont accueillis par le Roi Casimir (Kazimierz en polonais) à l'écart de Cracovie, de l'autre coté de la Vistule, dans ce qui deviendra la ville de Kazimierz. Les juifs ont des droits notamment de commerce qui permettent à leur communauté de prospérer. Pendant des siècles les communautés juives et chrétiennes cohabitent et commercent. Kazimierz s'agrandit et la population s'y densifie. Les rapports entre les communautés sont néanmoins très tendus et de nombreux pogroms ont lieu jusqu'à la partition de la Pologne au XVIIIe. De cette époque à la seconde guerre mondiale, Cracovie fait partie de l'empire austro-hongrois et Kazimierz est de nouveau un centre spirituel, intellectuel et culturel juif très important. Pendant la seconde guerre mondiale, le quartier juif a été vidé de ses habitants. D'abord les nazis les ont regroupé dans le ghetto de Cracovie, à Podgorze avant de les déporter à Plaszow ou Auschwitz ( l'histoire de l'holocauste à Cracovie). Après 1945, le quartier est repeuplé par les prisonniers de droit commun, ce qui longtemps valu à Kazimierz la réputation d'un quartier insalubre et considéré comme dangereux. Aujourd'hui Kazimierz est le Cracovie chéri des artistes et des étudiants. Les premiers pour l'atmosphère si particulière, les seconds notamment pour le nombre important de bars et de clubs intéressants. Kazimierz "bobo" ? En quelques sortes... * Voir d'autres photos du quartier de Kazimierz * Voir des photos des cimetières de Kazimierz En savoir plus sur Kazimierz : Le renouveau juif de Kazimierz, "La Pologne retrouve la mémoire" article de L'Express www.vanupied.com/cracovie-must-see.htm
|
john_fontane napisał:
> Chyba napisałem, że ideały faszystowskie są mi dalekie. > Są to moje rozważania jakimi radykalnymi sposobami moglibyśmy uszczuplić zakres tego marginesu który widzimy na ulicach, który żyje z podatków pracujących ludzi. Fakt jest taki, że takowe getta już istnieją i żaden zdrowo myślący człowiek się tam nie zapuszcza.
Owszem, napisales, podobnie jak chwile przed i po tej deklaracji wrociles do ideologii faszystowskiej. Gdybys nie zauwazyl, badz uprzejmy przyjac do wiadomosci ze ul.Krakowska i przylegle to nie getto. Tam mieszka masa porzadnych ludzi, dla ktorych Twoje "rewelacyjne" koncepcje sa nie krzywdzace. To ze ulica ma swoj (zanikajacy) klimat kniajacki nie upowaznia nikogo do gloszenia pogladow o "kastracji", "urzadzaniu gett", czy eksterminacji ludnosci. Nie mieszkasz tam, przypuszczalnie rzadko bywasz, wiec co Cie do tego upowaznia? Zamiast wyrzucania z siebie zolci, sprawdz gdzie jest jej zrodlo i co jej tego przyczyna. Bardziej cywilizowana forma jest restauracja ulicy poprzez chociazby pomysl ulokowania tam Galerii, sprowadzenie tam wiekszej ilosci ludzi ktorzy na codzien mieszkaja w bardziej godziwych warunkach. Wlasnie po to by dac mieszkancom Krakowskiej przyklad i nadzieje ze warto robic porzadek kolo siebie. Ze swiat to nie tylko sklep monopolowy i jego stali klienci. Jesli zdarzy Ci sie wpasc na Krakowska - wstap do hotelu Sonex. Hotelu nie postawil "kastrat" dla innych nieudacznikow. Wpadnij go Patroxa - pogadaj z wlascicielem, wyjasni Ci dlaczego zalezy mu by Krakowska i przylegle tetnily normalnym zyciem. Wstap do paru innych firm i zadaj pytanie dlaczego wlasnie tam a nie na Wyczerpach, Grabowce czy Rakowie maja swoje siedziby. Tacy ludzie z tym miejscem zwiazali swe nadzieje na finansowa stabilizacje. Tacy ludzie robia cos pozytecznego dla tego miejsca. Wiec zamiast plesc androny pod wplywem stresu wywolanego spotkaniem z zulem - zacznij myslec. Estetyczne otoczenie wyzwala dobre postawy - napisalem w jednym z watkow. Czy nie lepiej wiec zamiast tracic sily na mrzonki o niszczeniu, zaczac Cos budowac wplywajac w ten sposob na otoczenie.
pozdrawiam kurz
|
> "Zieleń drzew w Alejach, biel kamieni jurajskich i czerwień domów robotniczych na Rakowie to Częstochowa - powiedział prezydent Tadeusz Wrona, otwierając II Światowy Kongres Częstochowian"
Jeśli miasto nie wykaże większego zainteresowania dzielnicą Raków to już niedługo czerwień ceglanych robotniczych domów następne pokolenie będzie znało tylko z opowiadań. Czemu dzielnica z taką historią jak Raków i mająca tak niepowtarzalny klimat jest marginalizowana i degradowana przez miasto choćby poprzez sprowadzanie tu elementu eksmitowanego z innych rejonów Częstochowy. A przecież wykazując odrobinę zainteresowania i wkładając odrobinę wysiłu można by stworzyć tutaj dzielnicę historyczną na podobieństwo tych funkcjonujacych w podkrakowskiej Nowej Hucie. Tam dzielnice pokroju Rakowa stają się kolebką młodego pokolenia artystów(zakładają tam galerie, teatry, wystawy) - a na Rakowie jedynymi inwestycjami jakie zostały lub są przeprowadzane to otwarcie Domu Miłosierdzia, restauracja Pałacyku Hantkego i ponowne otwarcie Komistariat na Łukasińskiego- Kogo to ma przekonać do tej dzielnicy?? Dlatego moim zdaniem, zamiast robić tu "getto" i kultuwować stereotyp bandyckiego Rakowa lepiej zainwestować trochę pracy w działania twórcze ludzi działających na tym terenie(performence'y artystyczne) plus stworzyć młodzieży miejsca do kreatywnego spędzania wolnego czasu(skatepark, boiska), które będą alternatywą dla ławeczki przed blokiem na której spożywa się napoje bardziej lub mniej wyskokowe. Bo Stary Raków wbrew pozorom ma wielki potencjał tak ludzki jak i twórczy. Pozdrawiam
Bartłomiej Osyra- mieszkaniec Rakowa _____________________ www.progresja.info
|
Jestem staroświecka Uważam, że Podowa w centrum miasta to pomysł tragiczny, bezmyślne naśladowanie tego, co kiepskie gdzieś na Zachodzie, którego tak naprawdę nikt z naszych władz nie zna. Centrum miasta powinno spełniać także funkcje kulturalne, a nie stawać się lepiej lub gorzej zorganizowanym jarmarkiem. Płock to miasto, które się rozrasta. Powstają dzielnice, które są punurymi blokowiskami. Sypialniami. Ludzie tam mieszkający migrują do centrum po rozrywkę, do kina, teraz może do kręgielni. A taka mała kręgielnia powinna być niemal na każdym osiedlu. Na osiedlach powinny być boiska, jakieś minicentra kultury i rozrywki, może nie narzekalibyśmy wtedy na pokolenie blokersów. Ale nie, wszystko wpakuje się do centrum, do którego i tak nie sposób dojechać po źle zorganizowanych, ciasnych ulicach. W dodatku komunikacja miejska jest tak zorganizowana, że wieczorami autobusy kursują bardzo rzadko, a po północy - wcale. Jeśli już mamy czasy, kiedy w weekendy ludzie wychodzą z domów, żeby się bawić, to powinno się dać im możliwość komunikacji. Powstaje nowa Tumska, ma być między innymi ekskluzywnym centrum handlowym. Po co więc jeszcze galeria zapchana sklepikami, choć obok takie już funkcjonują? Po co stawiać na bożka handlu, czy to on ma wyznaczać kierunek naszej kultury? Dlaczego Przedwiośnie nie może doczekać się pozwoleń władz na rozbudowę, czemu blokuje się inicjatywy właścicieli tego kina bzdurnymi żądaniami tworzenia ogromnych miejsc parkingowych, mimo że nawet ślepa babka widzi, że w cisną zabudowę starówki nie ma gdzie nawet szpilki wcisnąć? Galerie, kręgielnie itp powinno się lokować tam, gdzie mieszkają ludzie. Na dużych osiedlach, a właściwie na ich obrzeżach. Bo teraz mamy getta - są wielkie obszary miasta zaludniane jak karne kolonie i... nic poza tym. A policji, która pilnowałaby porządku i dyscyplinowała coraz bardziej zblazowanych, przegranych, pozbawionych perspektyw młodych ludzi, którzy w pobliżu własnych domów naprawdę nie znajdują innej rozrywki jak rozbijanie przystanków autobusowych i wyrywanie lusterek w samochodach - po prostu brakuje. Władze miasta powinny - moim zdaniem - ogłosić wielki, powszechny konkurs na zagodpodarowanie całego Płocka, a nie tylko jego eksponowanego kawałka. Ten kawałek zaś powinien być objęty szczególną ochroną, a nie zostać wydany na łup ludzi, którzy co prawda mają kasę, ale dobro miasta jako żywego organizmu po prostu im wisi.
|
popieram!!!!!!!!hipermarket przy ulicy Bohaterów Getta Galeria Handlowa przy Jagiellońskiej
|
Antypolski "dowcip" ? Dowcip? No przecież wielu Żydów i przeróżnych "znawców historii" "all over the world" (amerykańscy, australijscy, izraelscy) gadają dokładne to samo.
Oto kilka cytatów zaczerpniętych z książki Waldemara Łysiaka "Salon 2":
"Wielu Żydów zostało zamordowanych przez żołnierzy AK" (Yitzhak Zuckerman, 1993); "W czasie II Wojny Światowej Polacy zabili 3 miliony Żydów" (Howard Stern, 1999); "Polski katolicki Kościół, obermorderca i podżegacz do żydobójstwa, stale karmił motłoch nienawiścią wobec Żydów, zaś pomna tych nauk Armia Krajowa mordowała Żydów masowo (...) AK prowadziła zdradziecką wojnę przeciwko Żydom, zabijając więcej Żydów niż Niemców" (Abraham H. Biderman, 1996); "W trakcie Powstania Warszawskiego polscy faszyści z AK wymordowali więcej Żydów niż Niemców" (Reuben Ainsztein, 1974); "Armia Krajowa - spełniając rozkazy swego rządu londyńskiego, który chciał zabić wszystkich Żydów - systematycznie mordowała Żydów, koncentrując się właśnie na tym, dzięki czemu szkody, jakie wyrządzała Niemcom, były znamiennie małe" (Mark Verstanding, 1995).
Obszerniejszego cytatu z książki tego ostatniego (notabene uratowanego podczas okupacji przez "polskich antysemitów", potem funkcjonariusza UB) nie będę już przytaczał, odsyłam do książki Łysiaka (lub jeszcze lepiej do samego źródła, czyli "I Rest My Case" Verstandinga).
Do innych przykładów takich antypolskich "dowcipów" należy zaliczyć również wystawę w melbourneńskiej Galerii Narodowej Victorii (2002-2003), na której jeden z eksponatów - gigantycznej wielkości zdjęcie, ukazujące masakrę Żydów - został opisany jako przedstawiający polskie wojsko ("Polish troops") wściekłymi rozstrzeliwaniami ("Shooting rampages") mordujące ostatnich Żydów ("kills last remaining Jews") na terenie zrujnowanego warszawskiego getta (19.04.1943).
No i "last but not least", "najzabawniejszy" chyba "dowcip", zważywszy aktualne podniecenie "Gó Wna" sprawą z FOX, czyli pamiętny, pełen kalumni, kłamstw i manipulacji artykuł z 1994 (nie jedyny taki na 50 lecie Powstania, ale najostrzejszy!), niejakiego Michała Cichego, który wprost pisał jak to Powstańcy w zasadzie nic innego nie robili tylko dobijali Żydów...
Koszer "dowcipy" nie ma co...
|
Zdzisław Wiatr - Podróże   Otwarcie tej wystawy, które odbyło się dzisiaj w Galerii 87 Urzędu Miasta Łodzi, to kolejne wydarzenie Obchodów 65. Rocznicy Likwidacji Litzmannstadt Ghetto. Zdzisław Wiatr pokazał historię ludzi przez przedmiot im najbliższy w podróży... Cykl prac "Walizy Oświęcimskie" powstawał w 1992 i 1995 roku. W latach 1995-96 powstają rysunki "Blok 11". Wsród wystawionych prac: WALIZA - Marie Kafka - linoryt, WALIZA - Langstein - linoryt, WALIZA MAX WEISZ ET 21 - technika mieszana, WARKOCZE SARY WALESKIEJ GOLD - drzeworyt barwny. (...)"Walizy Oświęcimskie" są więc oczywistą konsekwencją podjętych przed laty wyborów i wywołują zdziwienie swoją obecnością w dorobku człowieka młodego, urodzonego piętnaście lat po likwidacji obozu. Obok tych prac oglądający zazwyczaj nie przechodzą obojętnie. Nie zawsze też regułą jest reakcja pozytywna. Oponenci wysuwają zwykle podobne zastrzeżenia, mieszczące sie pomiędzy retorycznymi pytaniami "po co dzis jeszcze TO pokazywac" aż po "czemu TAK pokazywać". Wiele z tych pytań jest już jednocześnie odpowiedzią, głównie zresztą określającą pytającego (...) Prof. Maciej Bieniasz Pamiętam dzień, gdy poznałam szczególnie wrażliwego człowieka. Szanowny Wiatr pokazał mi co i jak widzi... Nie zapomnę krajobrazu jego duszy malowanego przez los innych ludzi... Zdzisław Wiatr ur. 1960 w Głubczycach. Studia w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, na Wydziale Grafiki w Katowicach w latach 1981-86. Dyplom z wyróżnieniem. W latach 1986-87 stypendium Ministra Kultury i Sztuki dla młodych twórców. Prof. nadzwyczajny w Instytucie Plastyki Akademii im. J. Długosza w Częstochowie. Współpracował z miesięcznikiem "Res Publica" w Warszawie. Zajmuje się grafiką, rysunkiem, malarstwem i fotografią. Brał udział w przeszło 100 wystawach zbiorowych, realizował kilkanaście wystaw indywidualnych. Organizatorami wystawy są Urząd Miasta Łodzi i Fundacja Monumentum Iudaicum Lodzense.
|
Niestety R7 do końca pozostało prężnie działającą grupą inicjatywną, nie było zarejestrowanym stowarzyszeniem. Program był ambitny- ożywić Miasto Kazimierzowskie czyniąc z niego radomski Montmartre- dzielnicę sztuki.
Kamienica miała być narzędziem a nie celem. Nie jestem pewien czy wszyscy tak samo myśleli, ale pracownie miały być dodatkiem- miejscem gdzie można prowadzić warsztaty, lekcje podstaw działalności artystycznej.
Najważniejsze miało być piętro gdzie miały się odbywać zajęcia, spotkania, zaplecze... to wszystko co trzeba było robić podczas imprez artystycznych na Rwańskiej czy Grodzkiej w lokalu Antykwarni, pustym(po dziś dzień) lokalu po pracowni szewskiej, lokalu obecnej "Dekady" itp, życzliwie udostępnianej przez spółkę Rewitalizacja. Także w salce przy kościele użyczonej przez kościół.
Dzięki temu udało się to, co wydawało się wtedy (2005)niemożliwe- ściągnąć po zmroku mieszkańców Radomia do niebezpiecznego getta jakim było całe miasto Kazimierzowskie- a jednak się udało.
Kamienica w założeniach miała mieć jeszcze kawiarnię i galerię (piwnica i parter) związaną artystycznie spójną wizją ambitnej działalności artystycznej, przynoszącej dochód utrzymujący koszta użytkowania budynku.
Co do związku R7 z Kocham Radom, to tak jak napisała Ania jest dość mglisty- kilka osób należących do R7 należy do Kocham Radom, i tu i tu byli i są ludzie którym zależy na tym aby coś zrobić dla swojego miasta, nie przeraża ich praca społeczna. Tylko "społecznikom" warto pomagać, wspierać, a nie przeszkadzać, bo kończy się jak z Rwańską 7- po zrobieniu iluś tam imprez (z budżetem rzędu 500zł, za to 2 dniowych, z mnóstwem atrakcji na wysokim poziomie, którego nie powstydziła by się żadna z radomskich instytucji kultury, do której uczestnicy dopłacali pieniądze, czas, pracę, zapał itp) zabrakło tej pomocy i zrobienie imprezy stało się fizycznie niewykonalne. Wtedy zapał opada i każdy zajmuje się sobą.
Poddasze dla artystów zamiast kamienicy artystycznej. Ale jak już to może wszystkie poddasza na mieście Kazimierzowskim dla artystów?? Bo 3 odizolowane od świata pomieszczenia nie wpłyną na rozwój kultury na Mieście Kazimierzowskim, gdzie przez działania artystyczne można było (by??) wpłynąć na trudną młodzież, aby pokazać że świat to nie tylko melina, brama, poprawczak, więzienie...
|
i jeszcze jedno...gdzie w okolicach Galeria Kazimierz,Starowiślna,Miodowa, Plac Getta,Kazimierz...znajduje sie jakis kantor?
|
PracOFFnia zamiast squatu A gdyby tak stworzyć dzielnicę ze sztuką offową? Na przykład na terenie dawnego getta (rejon ulicy Żabiej, Czystej, Żytniej itd.). Stworzyć tam miejsce na jakieś artystyczne kawiarnie, galerie sztuki, teatry itp.
|
428 do piachu Nie zdziw się. Galeria Mokotów w Wawie pęka w szwach od ludzi. To samo będzie tutaj. Przecież to centrum handlowe a nie kulturalne. No najwyżej KULTURALNIE handlowe.
A "428" do piachu a nie do pl. Getta.
|
Aaaa!!!! Zadałam!!! --> Koszykarska (trasa)
Właśnie zdałam egzamin (mój pierwszy :D) na Koszykarskiej więc spieszę relacją - może komuś coś to pomoże :-)
Zdawała egzamin łączony (pierwszy raz :-)). Zaczęło się po prostu fantastycznie... :-/ Wchodzimy do sali komuterowej, facet (b. miły - potem brał ludzi na praktyczny) objaśnia co i jak, a tu... siadają komutery. No więc przez następne 20 minut konsternacja - 3 egzaminatorów stara się rozkminić jeden program ;-), ale w razie czego mamy się nie martwić - dostaniemy na papierze ;-) W końcu się udało, zdałam i poszłam grzecznie czekać na praktyczny. Czekałam chyba 1,5 godziny, w międzyczasie dostałam mega ataku stresu, ze dwa razy chciałam olać system i iść do domu, ale przeczekałam.
Egzaminator - którego nazwiska oczywiście nie pamiętam - był okej. Nie powiem, że miły, bo nie rozmawiałam z nim, ale po prostu neutralny.
Trasa - z Koszykarskiej w lewo, potem w prawo w Stoczniowców, przez most, Ofiar Dąbia, a natępnie w lweo w Aleję Pokoju i do Grzegórzeckiego. Na Grzegórzeckim w lewo, potem w prawo pod Galerię Kaziemierz i tam parkowanko śkośne. Potem Podgórską i na Rybaki zawracanie na zwężonym odcinku. Następnie w prawo przez most i na Legionów Piłsudskiego, w lewo, koło Rynku Podgórskiego, a potem w lewo w Węgierską i tymi jednokierunkowymi na plac Bohaterów Getta. Potem z powrotem na most Kotlarski, na Grzegórzeckim w Prawo, Aleją Pokoju do Ronda Duwizjonu 308, w prawo w Nohohucką i do ośrodka. W sumie trasa okej, ale dla mnie lekko zaskakująca, bo cały kurs jeździłam w Hucie ;-)
Wszystko trwało z 40 minut, egzaminator stwierdził, że mimo jedego paskudnego błędu, który po drodze popełniłam, widzi, że za kierownicą czuję się dobrze i będzie ze mnie dobry kierowca (tu się pod*ebałam ;-)).
TRZYMAM KCUKI ZA WSZYSTKICH ZDAJĄCYCH!!!!!
PS Mój sposób na stresa - powtarzanie sobie, że prawo jazdy nie jest kwestią życia i śmierci i przecież nic się nie stanie jak obleję. A poza tym jestem fantastycznym kierowcą i nie ma powodów, żebym miała oblać ;-)
|
Mieszkańcy Słociny liczą na pomoc radnych W racjonalnie administrowanym mieście gdzie władza kieruje się dobrem mieszkańców i ma na celu harmonijny rozwój infrastruktury miejskiej powstaje najpierw spójny plan rozwoju tego miasta w którym zaznaczone są kierunki rozbudowy i ekspansji na tereny przyległe. Ale nie w Rzeszowie Po pierwsze opracowuje się dokładne plany zagospodarowania terenu uwzględniając charakter poszczególnych terenów przeznaczonych pod rożne formy zabudowy. Analizuje się natężenie ruchu kołowego, wydolność sieci wodociągowej i kanalizacyjnej, gęstość zaludnienia i specyfikę objętych planem obszarów.
Ale nie u nas w Rzeszowie. U nas króluje propaganda i radosna partyzantka w wykonaniu Prezydenta naszego Tadeusza i jego zauszników typu Fijołek Można budować wszystko i wszędzie, z byle czego, na podstawie byle jakich projektów i na mocy doraźnych zezwoleń i rozporządzeń wydawanych już po fakcie budowy jakiegoś kurnika, wbrew obowiązującemu prawu, którym oczywiscie nikt się w Polsce nie przejmuje ;)))
Przykładem tego jest Słocina. Nikt z nikim niczego nie konsultował, gleba poszła pod młotek, architekt zaaprobował jakiś tajemniczy projekt osiedla. Jeżeli w ogóle takowy ktoś mu przedstawił. Nie wiadomo co to będzie, jak to będzie i z czego to będzie
Miasto potrzebuje nowych terenów, potrzebuje przestrzeni i powietrza ale zdawanie się na wolę i poczucie smaku pierwszego lepszego developera który głownie kieruje się oczywista własnym zyskiem nie leży zdaje mi się w interesie tak miasta jak i jego mieszkańców.
Może to będzie ładne i przytulne osiedle wielorodzinnych domów mieszkalnych z dobrym dojazdem, roślinnością i placami zabaw. Ale równie dobrze może tam powstać getto kwadratów z gazobetonu, generujące korki na drogach i konflikty z okolicznymi mieszkańcami domków jednorodzinnych.
Ale co to obchodzi byłego Prezesa Spółdzielni Nowe Miasto ))
On swietnie czuje się między wieżowcami, galeriami handlowymi i na blokowiskach Tam jest w swoim żywiole
Najważniejsze że Rysiek ma już pozwolenia i akceptacje dotychczas postawionych straganów, a w planach są kolejne wiekopomne „inwestycje” hehe. Słocinę niech panie człon spali Niech się biją, niech się kłócą i piszą odwołania do kolejnych urzędów i komórek
|
Podobne strony:
Getto Warszawskie Powstanie 1943
gercja Galeria
Getto w Rydze
GG 1.0 galeria
get paid per impression
Gerard Lopez
Giant miejskie
gie dy
Ghost Train
geogle.uz
Gdynia Oksywie Hotele
Gerard Cieślik
ggrile Ogrodowe
geografia stara matura
"http://szukaj.pisz.pl/Getto.warszawskie.nr.3278296.htm">
Getto warszawskie
"http://szukaj.pisz.pl/Nasze.Getto-czyli.zakaz:F3w.ci:B1g.dalszy....nr.3122001.htm">
Nasze Getto-czyli zakazów ciąg dalszy...
"http://maxwap.pl/m/24/getting,up.php">getting up
"http://maxwap.pl/d/50/getto,w,warszawie,i,co,z,niego,zostalo.php">Getto w Warszawie i co z niego zostało
"http://maxwap.pl/d/51/feliksa,tycha,getto,zza,murow.php">Feliksa Tycha Getto zza murów
problem z nowym gg
Nowe GG.
|