Czytasz posty wyszukane dla zapytania: gercja Galeria
·
calendaes graecas - to nie kalendarze greckie, tylko kalendy greckie. Kalendy zaś to okres dni w rmiesiącu wg kalendarza rzymskiego. "Kalendy greckie" oznaczały termin, którego nie ma - i tu dochodzimy do sensu wypowiedzi.
Wiesz zadaniem miasta jest to, aby to co jest na papierze zostało wykonane - a nie upierdalanie tej inwestycji - bo pójdzie smród o mieście i wtedy rzeczywiście Białoruś - bo pies z kulawą nogą tu nie przyjdzie z kasą.
Na tej samej zasadzie co Man. można wszystko w zasadzie upier... Na przykład: załóżmy, że powstanie pomysł budowy aquaparku w Łodzi. I wtedy miłościwie panujący (na szczęście nie mnie, bo mieszkam pod Łodzią) powie, że on nie da zgody na aqua., bo spadnie frekwencja na basenach szkolnych, które ciągną kasę z ich wynajmowania.
Tak na serio, nie sądzisz, że uważasz tych z APSYSA za idiotów ? Może i oni są głupi (no, żeby takie coś w Łodzi postawić to chyba trzeba mieć trochę pod kopułą), ale nie aż tak. Rynek jest taki, że żąda więcej i ma być cały czas taniej. Dlatego, jeżeli M. powstanie musi zaoferować więcej niż Galeria Łódzka.
Musisz się też zdecydować - jaką opcję anty M. wybierasz. Są dwie: 1. Manufaktura w takim kształcie (czyli full) zabije ukochane miejsce zakupów Łodzian. 2. Postawią tylko kolejny hipermarket i zrobią miasto oraz mieszkańców w bambuko.
PS. Podobno Łukaszenka szuka miejsca w Polsce dla 50 tys. uchodźców.
|
SYLWESTER W GRECJI SYLWESTER W GRECJI 2007/2008
Zapraszam na rejs sylwestrowy do Grecji. Wylot do Aten 27.12.2007 – w czwartek rano – powrót 05.01.2008 w sobotę wieczorem . Płyniemy na jachcie Olympic Sea 42, 10 osobowy, 3 zamykane kabiny, wc, prysznic z ciepłą wodą i solidny silnik Yanmara. Zdjęcia jednostki i niektórych miejsc, które można zobaczyć można obejrzeć w zakładce Galeria na stronie www.kliper.net.pl – byliśmy tam w zeszłym roku. Trasa obejmuje samą kolebkę greckiej cywilizacji. Zależnie od chęci załogi możemy płynąć albo na Cyklady, albo po okolicach zatoki sarońskiej. Możemy zrobić też wypad w głąb lądu np. do Argos i Myken. Płyniemy w kilka jachtów Koszt rejsu to 999zł – obejmuje kojowe, usługi skipera, opłaty portowe oraz paliwo. Cena nie obejmuje: - przelotu - (około 800zł – lata w tym terminie Norwegian z Warszawy (ceny lotów się zmieniają), są też połączenie z Niemiec np. z Berlina - kilka lotów dziennie od 160 do 250E w obie strony – do wyboru dla uczestników) - wyżywienia - po sezonie ceny podobne do naszych - II oficer zbiera od załogi po 50E i rozlicza kasę na koniec rejsu. - kaucja - zbierana na burcie po 100E od osoby - zwracana po rejsie pod warunkiem nie zniszczenia jachtu. kom 888 048 372 slakul@interia.pl www.kliper.net.pl
|
Ja tak powiem: Nieznalska uprawia sztuke, akt, w szczegolnosci desperacki akt poszukiwania czegos, co daloby jej slawe i pieniadze. Rozglos juz ma, pieniedzy to chyba raczej z tej sprawy nie bedzie. Jej produkcja to dzielo artystyczne. Dzielo a nawet rekodzielo dlatego, ze wymyslila i wykonala je wlasnorecznie (tak mniemam). Artystyczne albowiem jest ona artystka z zawodu, w koncu odebrala dyplom gdanskiej ASP (no, chyba ze sie myle). Czyli inaczej, zajmuje sie sztuka zawodowo, profesjonalnie, zyje ze sztuki. Czyli jest profesjonalistka. To tyle, jesli chodzi o zgryzliwosci :).
Czy jednak jej produkcje sa na profesjonalnym poziomie, nie mnie oceniac, bo nie jestem ani krytykiem sztuki (w szczegolnosci zdjec meskich genitaliow wmontowanych w grecki krzyz), ani koneserem sztuki w obiegowym znaczeniu. Man za to jakis poziom estetyki i oddzielam dobra sztuke na podstawie wlasnych upodoban. Jestem subiektywny do granic.
Zastanawia mnie tylko, czy to co zrobila panna Nieznalska, warte jest tego, zeby spedzac godziny na dyskusjach, kiedy mozna je poswiecic na rozwazania o czyms, co na pewno sztuka jest.
Z drugiej jednak strony zastanawia mnie, czy bojowki spod Torunia (vide moj poprzedni list) napadlyby na galerie i prokurature, gdyby panna Nieznalska zamiast zdjecia meskich genitaliow wmontowala w krzyz genitalia takiej, powiedzmy, chelbi modrej, popularnie zwanej meduza?
|
oszolom.z.radia.rnariola napisał:
> mój stosunek jest taki, że żadna relgia was nie akceptuje. i nie powinniście si > ę > pchać do akceptacji bo święte księgu mówią co mówią. może znalazłyby się jakieś > mitologie które akceptują. po co ci ślub w kościele jak i tak nie pójdziesz do > nieba?
o jakie ksiegi chodzi ?
> no to jak z moją galerią?
Swiete ksiegi nie akceptuja kazdej galerii i tworczosci. Autor Greka Zorby zostal wyklety przez Grecki Kosciol Prawoslawny tak jak Salaman Rushdi przez Islam z Chomeimim na czele.
|
Podwórkowa Galeria Graffiti No, jest tu niejaki kłopot. Kanon urody starożytnej Grecji stanowili raczej (lekko)atletyczni młodzieńcy niż kobitki. Nasi kochający inaczej tylko pomarzyć mogą o tamtych dobrych czasach, kiedy to nieposiadanie kochanka stawiało faceta w niekorzystnym świetle - a tu w III/IV RP nawet pomanifestować swoją odmienność 'zaprieścieno'. Oj, łza się w oku kręci :((
|
No to juz sobie troszkę poczytałam i pooglądałam tez. Miedzy innymi i tę galerie zdjec www.grecja-online.pl/zdjecia/kreta.phpPodobywuje mi sie tam. :))) Ale nie ustaje w czytaniu interesujących mnie wątkow. Swoja drogą jak ja mogłam nie zauważyc forum Grecja i Cypr. Jak zwykle gapa ze mnie ...
|
Gość portalu: Zbyszek napisał(a):
> Mam dużo zdjęć z Grecji powstałych podczas rejsów jachtem po morzu Egejskim, > możemy o tym pogadać.
Witaj Zbyszku, mam nadzieje, ze nie masz mi za zle ze mowie Ci po imieniu:) bedzie mi milo, jesli postanowisz miec swoja galerie na mojej helladzie jesli chcesz pisz na maila: greece@wp.pl Pozdrawiam i czekam na wiesci, czy to w mailu czy tez na forum Marta www.hellada.sns.pl
|
Do galerii w portalu calisia.pl wstawiłem taką reprodykcję litografii z kościołem greckim zamykającym kiedyś ul.sw.Stanisława : www.calisia.pl/galleries/118-kalisz-wczoraj-i-dzi/photos/88090W latach 80-tych utworzono nawet oddział Towarzystwa Przyjażni Polsko - Greckiej tak, aby odpocząć od TPPR-u:). Działało kilka lat skupiając się na wyjazdach zbiorowych do Grecji z monopolistą ówczesym Orbisem.Pamiętam,że nawet wizytował Kalisz ówczesny Ambasador Rep. Grecji. Odkąd zaczęły się wyjazdy indywidualne wszystko upadło.
|
Wierzę Ci, ale ich człowiek Ci nie uwierzył. Mój kolega, z którym zdawaliśmy razem do Cieszyna na plastykę dostał 3 z rysunku. Wiesz dlaczego? Prywatnie powiedział mu któryś z wykładowców. Oni Cię usadzą bo wiedzą, że za rok uciekniesz na ASP. I co? Po kilku latach miał swoją galerię w Grecji. Taka jest prawda, oni w rozmowie wyczuwają niewolnika, a Ci którzy zakładają w HM Solidarność to cóż, wypadek przy pracy.
|
świetnie ujęte sedno sprawy lecz brakuje jeszcz stwierdzenia ,że to obywatele unii wybudowali dla siebie i dla niewielu Polaków sklep do szybkich zakupów wobec tego zapraszamy do Galerii i do podróży osoby o dochodach min 4 tys euro miesięcznie oraz z egzaminem państwowym z j.angielskiego bo ponoć na terenie Galerii będzie obowiazywał j.angielski i strój według londyńskiej mody ponoć też, z obawy o obicie mordy krawaciarzogarniturów , ma być tolerowany j.rosyjski ponoć też niewykształcona hołota może promocyjnie w godzinach nocnych dostać się na perony i podróżować w wagonach pocztowotowarowych pozostali natomiast mogą przejść na formy agro ekologiczno w Grecji tanio można kupić osły a na Ukrainie konie zatem zamiast przeszkadzać w życiu i karierach nowym panom w nowoczesnym trybie życia i pracy należy opłotkami przemykać się ekotaborem
|
Wszystko zależy od tego na co w danej chwili mam ochotę i jakim budżetem dysponuje. Moje propozycje to:
-Bar Barbik z pierogami ze szpinakiem -Vega - chłodnik, samosy, surówki -Bar Meksykański na Rzeżniczej - absolutnie wszystko -Galeria Dominikańska parter bary chiński i turecki -Resteuracja Grecka - Akropolis na Solnym -Marche - róg Piłsudskiego i Powstańców -Bomba Bar na Jedności Narodowe - pierogi i kurchak w cieści
I można by było jeszcze trochę powymieniać.
|
z tego co pamietam: - ceny za granicamy innymi niz wschodnia byly wyzsze - patent pt. oplata za fotografowanie to ewenement i wyjatkowa rzadkosc rzecz jasna europa poludniowa to raj dla dogadywania sie ze straznikami, wykorzystywania sjest, dziurawych ogrodzen (tu celuja Grecy - jak sie zna okolice dowolnego obiektu, zna sie przynajmniej kilka sposobow na wejscie bez biletu :-))) ), ale ceny sa wyzsze niz u nas; dla mnie zwiedzanie to luksus i moze dlatego nie buntuje sie, ze takie sa ceny - przez x lat nauczylem sie kiedy mozna wchodzic za darmo do galerii i muzeow, wyjazdy zagraniczne tez staralem sie tak korelowac, wiec staram sie ukulturalniac za mozliwie niskie kwoty; gdybym natomiast uznal, ze zwiedzanie to cos, co luksusem nie ejst, co mi sie nalezy, to pewnie mialbym zal o wysokosc oplat, ale, jak pisalem, takiego podejscia nie mam :-) pzdr
|
zmieńmy więc pl. grunwaldzki na "zielonoleski", bo od tego >gruene wald< wali szwabizną :p
inne propozycje?
1. co z pl. hirszfelda? (już i tak spolszczonym przez sz, zamiast sch), może jeszcz pisać przez "ch"? 2. canaletta, bacciarellego? - kanał-eta [taka grecka litera] i baciar el' (klocki) lego... 3. ... (dopiszcie coś od siebie)!
dlaczego nikt nie rozpacza nad zmianą przystanku pl. dominikański na "galeria"? optuję za galerą, bo tam się pracuje i kupuje za karę - bez okien i naturalnego światła, ale jakoś nikomu to nie przeszkadza...
|
Galeria Ostrowiec to mój pierwszy post na temat tej pseudoinwestycji będącej substytutem miejsca pracy, do którego dokładam sporo z własnej kieszeni nie widząc nawet tego miejsca. Zakładam go w związku z tym że wybieram się do Ostrowca i pójdę tam zeby zobaczyć te uśmiechnięte zadowolone twarze, radujące się na sobotnio - niedzielną wizyte w świątyni konsumpcji. Chcę zobaczyć ludzi zadowolonych z pracy, "markowe" sklepy, ludzi radujących się z możliwości wydania pieniędzy (część już na święta z Włoch, Irlandi, GB, Niemiec, Grecji zjechała, podreperowali tamtejsze PKB, teraz w innej formi bedą dalej je umacniać). Napisze oczywiście swój komentarz/ opisze wrażenia - po wizycie w tym cudownym miejscu.
|
linka9 napisała:
> Hej, Dagbe. > A mnie się własnie bardzo podobał Twój opis i to nie dlatego, że to Grecja, ale > > dlatego, że spędzając czas wspólnie, mamy też czas dla siebie, nie tylko dla > dzieci.
Dokladnie tak. Dla dziecka to żadna przyjemność siedzieć z rodzicami przy stoliku dwie godziny podczas kolacji... A my wlaśnie od 19:00 do 21:00 siedzieliśmy w restauracji i plotkowaliśmy z nowo poznanymi osobami. A Mateusz w tym czasie bawil się z dziećmi i mialam pewność, że jest pod dobrą opieką. Nie puścilabym samopas piecioletniego dziecka, bo faktycznie miewal różne pomysly i jeszcze dobrze nie umial plywać. Mateusz zna angielski, więc z porozumieniem nie mial problemu. Obserwowalam rodzinę z Polski, gdzie dzieci (dwóch chlopców trochę starszych od mojego syna) wszędzie chodzily z rodzicami. Ani rodzice ani dzieci nie wyglądali na zachwyconych wakacjami...
Tak mi przyszlo do glowy, że poświęcamy się dla dzieci organizując im wakacje takie, jak my sobie wyobrażamy, że by im się podobaly. Nie zawsze jednak uda się trafić w gust potomstwa. Ja w każdym razie tak mialam jako dziecko, dlatego teraz jako rodzic biorę pod uwagę zdanie moich dzieci. Czasem się poświęcam (bo na przyklad nie lubię plywać kajakiem a mój syn uwielbia ale czasem robię coś dla siebie (np. zwiedzanie galerii malarstwa).
Pozdrowienia, Dagmara
|
Efez nadal jest niezły, tyle tylko że jak dłuższy czas nikt nie kupuje kebaba, to mięso się wysusza i przypala... Jeśli chodzi o wylansowane przez GW kebabownie obok kina Bajka, to są niezłe, ale z kuchnią turecką i grecką nie mają wiele wspólnego. Tę z lewej strony prowadzi sympatyczny łysy Palestyńczyk. Co do szyldów 'bar turecki, grecki itd', znam trochę Grecję i Turcję, bardzo lubię te klimaty (nauczyłem sie nawet greckiego) i mogę 'autorytatywnie orzec', że w Warszawie prawie nie ma greckich fast foodów, a tureckich jest bardzo mało. Najbardziej turecki jest Efez na Kępie, a najbardziej grecki panteon w Galerii Mokotów. Reszta to mniej lub bardziej udane podróbki. Na Grochowie znam bar Atena przy Terespolskiej/Grochowskiej (mieszkam obok), ale ten gość nie rozumie po grecku ;)
|
Galeria Krakowska Witam, podczas dzisiejszych zakupów w GK glód zaciągnął mnie i żonke na fast-foodowy obiad.Zamówiliśmy po pierogu Calzone w jednym z tamtejszych miejsc.Usiedliśmy głodni,zmęczeni i co ...dostaliśmy sałatke grecką (jak byk było napisane -sałata lodowa itd.)a tu pekińska. Przeżył bym to bo nie lubie się czepiać, ale jak zobaczyłem calzone, a raczej bochenek chlebka z plast.erkiem szynki i kawałkiem pieczarki to cisnienie 200/200. Postanowiłem że oddam te bochenki ,a pan mi mówi że wymieni na inne. Z racji że jestem kucharzem moje oko podpowiadało mi, że mają całą lade tych bochenków więc poprosiłem o zwrot pieniędzy. Kucharz zaczął mi tłumaczyć że musi to ciasto jakoś zawinąć to go poprosiłem żeby dał kawałek ciasta to go naucze zawijać ,coś tam sugerował że mogłem pizze zamówić ale w końcu oddał kase .Nie chciał oddać za sos który jak mówił byl dobry,no ale co ja miałem z tym sosem zrobić- posmarować sobie j.....tak że uważajcie na tą piekarnie Calzone .Pozdrawiam
|
"malo casu krucabomba, malo casu..." na mokotowie, polskie: Rozana przy CHocimskiej (salonik na 406 osob na pietrze), Flik (stolik w tzw. krzakach) , Pulawska przy Morskim oku, Tradycja przy Belwederskiej 18a (albo na I pietrze, albo sala kominkowa na parterze)... co by tu jeszcze....Belvedere? moze w oranzerii... A moze Klub Cavallo - w stajni w Lazienkach? kontakt via Belvedere... w Galerii Ursynow, na parterze jest Deska - w glebi, w sali dla niepalacych mozna usiasc cichutko w kaciku...
francuska kuchnia? nie mam o tym pojecia...oni jedza rozne paskudztwa przeciez..
Grecka - na Ochocie - Meltemi przy Szczesliwickiej. Choc nie jestem przekonany czy nie lepiej na Ursynowie w Zorbie. Za diabla nie pamietam adresu, ale po prawej od wejscia mozna usiasc w polmroku bez innych gosci na plecach.
|
"Deska" w Galerii Ursynow Dobra pizza, duze porcje, mila obsluga, przyzwoita klimatyzacja. W tle leci jazz, niezbyt glosno, wystroj skromny i mily, wygodne meble.
Poki co, menu dosc ubogie, kilka makaronow, jakas pizza, salatki.
Z minusow - DROGO!!! Ceny sa zupelnie nie konkurencyjne. Wyglada na to, ze firma chce sie opierac na obsludze zglodnialych do granic desperacji klientow Alberta. Moze zadziala toto... Poki co w karcie znalazlem frappe w cenie, ktora w Grecji uchodzi za wyzsza od sredniej.
Generalnie, w skali od 1 do 5 przyznalbym 3.
|
mnie się wzornictwo kruka nie podoba, wolę galerie. tam również można bez problemu zmniejszyć czy zamówić wybrany wzór (lub np. pierścionek do kolczyków), bo mają stały kontakt z plastykami. mam kilka ukochanych galerii w krakowie i wrocku, w warszawie najczęsciej kupuję coś w metal-galeriach:) wolę srebro - naprawdę w polsce mamy najpiękniejsze wzornictwo, co do złota - kupuję za granicą, bo u nas niestety mało kto umie z niego zrobić coś oryginalnego. warto przy okazji wyjazdów poszeperać po sklepach we włoszech czy grecji, można trafić na cudeńka.
|
Zgadzam się co do Te-Tao Rewelacja, ja w ogóle uwielbiam "wynalzaki"-Te-Tao, Inecto(tez do kupienia w Galerii Centrum), greckie Korres kupilam na wakacjach, Eris czy soraje i inne tego typu barachło to pójście po najmniejszej linii oporu-za prawie te same pieniadze mozna miec cos oryginalnego-ale do tego trzeba miec lekkiego hopla na punkcie kosmetyków a ja mam:-)wyszukuję je w internecie i potem ciesze się jak dziecko, kiedy uda mi sie upolowac coś niezwykłego, najczesciej za granica bo polska wbrew pozorom to kosmetyczna pustynia
|
Byłam z Triadą w Hiszpanii (Blanes), Chorwacji (wyspa Brać), Austii (objazdówka), i w tym roku w Grecji (Kriopigi). Bilans wyjazdów zawsze wychodzi mi na plus. Mimo małych niedociągnięć całośc jest dobra. W Hiszpanii np mięliśmy fantastycznego pilota - Mirek Kalinowski sie nazywa, pamiętam choć minęło 6 lat, za to rezydentka była fatalna. Naduta dziewucha z muchami w nosie. Machnęliśmy na nią ręką i radziliśmy sobie na miejscu sami. Czyli bilans opieki wychodzi neutralny. W Chorwacji (nie wiem czemu biuro zaniechało sprzedaży tych wycieczek) pilot był denny, do tego stopnia że nie dopełnił formalności i nas cofnęli na granicy w Cieszynie. Rezydentka za to była dobra, choć zachorowała i połowe naszego pobytu była leżąca i prawie nie mówiąca. W Austrii rezydentka Agnieszka Rozpędek bardzo się starała co doceniam. Nie było uchybień. Grecja - rezydentka była przeciążona za co obwiniam biuro, ale dała ze wszystkim radę. A turyści to galerie postaci, często sfrustrowanych, bardzo mało zaradnych i zorientowanych.
|
Ja też na to liczę zresztą jest pordzewiały tu i ówdzie i celowo tego nie naprawialiśmy - niech wygląda nieatrakcyjnie. Kolega Albańczyk mówi, że luz, ale jak mówię, nie był w samym Kosowie, a i w Albanii dobre kilka lat, mieszkał w Grecji. Niebawem zrobię galerię na zdjęcia na Yahoo, wzorem tej z forum Rumunia - kto wróci z Albanii może zamieszczac zdjęcia.
|
Witam Zdjęcia z Sarandy są w naszej Galerii na Yahoo - proszę zerknąć. Saranda jest kurortem w wydaniu albańskim. Nie jest to małe miasteczko, ale nie ma porównania do np. wybrzeży greckich. Jest niewielka plaża w obrębie miasta, nawet piaszczysta (tzw. plaża Vodafone, od wszechobecnych reklam). Jest wieczorna 'pasarela'- po wybrzeżu, sporo małych knajpek, barów, gdzie można wypić doskonałe frappe, stragany z drobiazgami. Miło, ale w ciemniejszych miejscach trzena patrzeć pod nogi, bo jak to w Albanii, a to dziura, a to niezakryta studzienka. Jest możliwość wycieczek na Korfu - trzeba pytać w kapitanacie portu. Można pojechać do Butrintu, najlepiej wynająć taxi jeśli nie ma się własnego transportu, ale ja polecam połączenie wycieczki do antycznych ruin z plażowaniem. Po drodze jest plaża na małej wysepce, chyba Ksamili się to nazywało. Za drobną kwotę można tam podpłynąć łodzią. To właśnie w jej okolicach są znane malowane bunkierki - są one chyba nawet na okładce książki Fatosa Lubonji "Wolność zagrożona". Do Tirany na pewno jeżdżą autobusy, na kolej bym za bardzo w Albanii w ogóle nie stawiała bo rzadko jeździ. Jest to popularna wśród Albańczyków i mniej zamożnych Greków miejscowość turystyczna, więc akurat tam transport na pewno będzie. Niestety co do ofert organizowanych przez biura wiele nie mogę doradzić, bo byliśmy tam na własną rękę.
|
Tak, problem jest powazny, bowiem Polacy nie maja wprawy w "zabezpieczaniu" ani zabytkow ani rzeczy cennych. Rozumie oburzenie autora oskarzen ( jak i "chorku" trzyrakow ). DObry zdobywca ( z nacji agresorow znanych wszystkim ) zabezpieczylby zabytki umiesszcajac w wlasciwym sobie muzeum a nie pozostawila lezacych tak sobie. Wystarczy zwiedzic narodowe galerie aby zobaczyc jak to sie robi ( tu np. Bristih Museum). Bradzo latwo mozna wydedukowac, gdzie np. Angoli nie bylo. Ekspozycja Slowianska miesci sie w kilku gablotkach, co w porownaniu ze Grecja, rzymem, Egiptem itd.... jest niczym
|
Mod czyta, patrzy i nie przeszkadza. W każdym razie pomysł fajny i będziemy nad nim myśleć;) Jeśli galerii będzie więcej zrobimy może coś jak ABC forum, ale zdjęciowe co myślicie o taki pomyśle? Oczywiście jak tylko wątków ze zdjęciami z grecji i cypru będzie dużo pewnie pojawi się dedykowane fotoforum. Ale na razie piszcie i wrzucajcie;)
|
Oczywiscie ze warto samemu. Saloniki to calkiem duze i niebrzydkie miasto.Momentami jakby ładniejsze od Aten:) Zwiedzac jest co.. Jesli lubisz zabytki to np.Bazylika św. Dymitra (Agios Dimitrios),Bazylika św. Zofii (Agia Sofia),Biała Wieża (Levkos Pirgos),Łuk Galeriusza (Apsis Galeriu),Rotunda św. Jerzego (Agios Georgios),cytadela Heptapyrgion, tureckie meczety. Poza tym muzea(Archeologiczne,Ethno),galerie.etc Wogóle Saloniki to takie kulturalne serce Grecji.Sporo imprez kulturalnych sie odbywa m.in we wrzesniu wielkie targi,a takze rokroczny Festiwal Greckiej Piosenki czy festiwal filmowy. Poza tym fajny porcik,marina jachtowa(stoja tam takie "maszyny" ze ach..) Najpopularniejze place to Platia Elefterias i Platia Aristotelous.W ich okolicach koncentruje sie zycie towarzyskie,zakupowe,knajpiane Restauracje i ich menu, moim skromym zdaniem nalezy do najlepszych w Grecji. Takze zycie nocne jest baaaaardzo bogate i przyjemne:) Polecam clubbing w ktorys z wieczorow:) Warto wdrapac sie nad "gorujace" nad salonikami dzielnice np.Epimenidou czy Kastro. Waskie strome uliczki,male domki z ogrodkami,mnostwo kwiatow(ich zapach bywa powalajacy-szczegolnie noca),sacząca sie z domow muzyka... Tam potrafi byc cudnie. Stare dzielnice tureckie przypominajace te z 19 wieku.. Warto!Pzdr
ps.autobusy kursuja w obie strony,wiec jakos wrocicie:)
|
Gość portalu: mario29 napisał(a): > ng.onet.pl/68,16443,galeria.htmlZgadzam się w zupełności. Jak tylko dowiedziałam się, że jest tam duży artykuł poświęcony Helladzie, od razu poleciałam do kiosku (miałam szczęście był ostatni numer) Cóż to była za radość poczytać o Helladzie. Gorąco polecam wszystkim Ściskam Marta www. grecja-online.pl
|
Polecam Ci na poczatek zakup kolorowego przewodnika po wyspach greckich przed podjęciem własnej decyzji w/g własnego gustu. Oczywiście warto też przejrzeć fotki w necie, np.: www.grecja.home.pl/galerie.htmA potem pytać na Forum o szczegóły... Pzdr. bah7
|
daro -mi nie chodzi o ceny z biura itd. dalem ci ten adres abys zobaczyla zdjecia z tego hotelu jego wnetrza. Zobacz zdjecie z tej srony jak i galerie zdjec tegoz hotelu. A tak przy okazji zobaczysz tak hotel jak i jego pokoje jak i wokol hotelu. Jego beseny wokol .....i generalnie opis gdzie i jak jest umiejscowiony ten hotel. Mi osobiscie podobalo sie miejsce jego polozenia. Jest duzo zieleni wokol. A teraz co do tego czy podaja maselko do sniadania i czy buleczka jest brazowa czy zielona to , nie interesuje mie zupelnie. Tym moga sie zajac dyzurni krytycy tak greecji jak i wszystkiego co greckie ... Zastanawia mie czasami czy ja jestem porebany czy mam poprostu z takimi do czynienia.... A tak poza tym to tyszkiewicz jest dalej piekna ale calkowicie pusta kobieta.....
|
Cześć, dokładnie tak, jak Roland (chyba) napisał: autko, wyspy, swoboda, samodzielne wchłanianie klimatu, bardzo osobisty odbiór danego miejsca, brak pośpiechu a czasu tyle ile tylko Ty sama chcesz (zakladam, że rozsądnie to rozplanujesz - ja osobiście nie kocham wyścigów w Helladzie), radość z niesłyszenia hałaśliwych nawoływań innych uczestników wycieczki. Dlaczego wyspy? Dla mnie to właśnie one mają coś niesamowitego w sobie, one są tak bardzo greckie (pod warunkiem, że właściwe miejsca wybierzemy ofkors a niektóre będziemy omijać wielkim łukiem), oddają Grecję taką jaką widzimy w naszych marzeniach i snach.
Kontynentalną Grecję zjeździłam - uważam - nienajgorzej (choć sporo mi jeszcze zostało, a wysp ile... joj..). Zachwycona jestem południowym Peloponezem i Epirem - po tych rejonach dość dokładnie się poszwędałam samochodzikiem, ale znajdując chatki niejako po drodze, żeby wciąż nie wracać do tego samego miejsca bo na to szkoda mi w Helladzie czasu. Południe Peloponezu i Epir były w moich marzeniach od lat, ale wymagały większych nakładów finansowych, stąd trochę na realizację tych marzeń czekałam, ale się doczekałam:-) Możesz zajrzeć na www.betaki.friko.pl - tam smucę o moich podróżach do Hellady. Jeśli chodzi o Epir to opisałam go bardzo szczegółowo (z całą trasą przejazdu), a pod każdą podróżą jest galeria - można się pogapić (choć zdjęcia - każde podpisane - czysto amatorskie). Powodzenia i dobrego wyboru. B.
|
Cześć, z tych mniej popularnych i niezupełnie jeszcze zadeptanych przez turystów ja bym wskazywała na: - Tinos - rejs z Rafiny (a do Rafiny dojechać z Aten doprawdy żaden problem); będąc na Tinos można bez problemu odwiedzić Mykonos a z niej (koniecznie!) Delos (jeśli się lubi wykopaliska a Delos to jedno wielkie wykopalisko ale rewelacja; - Siros (stolica Cyklad), albo Folegandros (ta malutka), albo Milos (i z niej na pobliską Kimolos - pływa kaiki z porciku w Polonii) - na te wyspy rejsy z Pireusu. Wybór wysp to kwestia własnych upodobań, ale wskazywałabym na Cyklady, bo choć byłam dotąd na 30 greckich wyspach (i dużo lądu zjeździłam) to jednak Cyklady, Cyklady i Cyklady są dla mnie tym miejscem gdzie chcę wracać wciąż (w tym roku też wracam ale na wyspy, na których dotąd nie byłam). Jeśli masz ochotę to możesz zajrzeć na www.betaki.friko.pl To stronka o moich podróżach po Helladzie - gdzie pod każdą podróżą jest galeria. Każde zdjęcia jest podpisane - może coś Cię zainteresuje szczególnie? Gdyby "coś" to służę oczywiście informacjami w ramach moich możliwości ( i mej wiedzy). Pozdrowienia. B.
|
04082005 poczatek drugiej wyprawy na krete, tym razem uzupelnie galerie o ile sie uda o zdjecia chanii, santorinii, srodkowej oraz poludniowej krety i jedzenia greckiego itp... oczywiscie przy zalozeniu ze bedzie co fotografowac :D apropo ponawiam swoja prosbe o adresy knajp ale typowo greckich takich w ktorych wlasciwie tylko grecy jadaja :D zdjecia: www.kakofoniks.friko.pl
|
Jogurt do Giokurti me meli Mamy wątek o Retsinie, a ja sobie przypomniałam, że w maju kupiłam w sklepie "Piotr i Paweł" w Blue City jogurt Total znakomity do Giokurti me meli. Widziałam tam też winko greckie z Samos, tylko nazwy nie pamiętam wrrr.
A dziś podczas zakupów w Auchanie (Galeria Wola) napotkałam również i tu jogurty Total.
Sklepy te mieszczą się w Warszawie
|
Greckie oczekiwania :). Witaj,
znam takie miejsce. Spelnia Twoje wymienione kryteria i oczekiwania. Wioska Imerovigli na Santorini. Male hotele wcisniete w skaly z zapierajacym dech widokami. Cisza, spokoj. Sniadanie/kolacja/czerwone wino na tarasie przed swoim pokojem. Zupelnie bez decybeli. Jezeli zechcesz zanurzyc sie w gwar wiekszego miasta z jego glosniejszymi urokami, szeroko rozlewajacym sie nocnym zyciem oraz pokusami doskonalej sztuki kulinarnej do masz w zasiegu reki/nogi stolice Fira (tylko niecale dwa km z buta).
Do slynnych zachodow slonca w Oia, wspanialej gastronomii (w tym dobrej polskiej restauracji) i galerii jest ok. 10 km. Plaz na miejscu nie ma. Trzeba do nich dojechac. Samo docieranie jest juz rozrywka. Wielokolorowa opcja rozrywek i atrakcji na wyspie powinna Tobie wystarczyc na cale greckie wakacje. Znam hotel Ilioperato i moge hotel entuzjastycznie polecic.
Pozdrowienia, o.
|
"Salonica- city of ghosts" Nie tak dawno w American Bookstore w Galerii Mokotów znalazłem na półce książkę uznanego brytyjskiego historyka Marka Mazowera "Salonica- city of ghosts". Zacząłem już ją czytać i zapowiada się bardzo ciekawie. Saloniki to miasto oszałamiającej historii i tradycji. To pod względem historycznym najciekawsze miasto Grecji.Dawniej miasto bardzo wielokulturowe: miasto Greków, Żydów, Turków, Słowian, Ormian... Autor przy opracowywaniu korzystał z przeróżnych źródeł, co z pewnością zwiększa obiektywizm tej pozycji. Napisać dobrą książkę o historii tego miasta to sprawa arcytrudna. Zwłaszcza dla kogoś z Bałkanów, naznaczonych konkurującymi ze sobą "Wielkimi Ideami": Wielkiej Grecji, Wielkiej Turcji, Wielkiej Macedonii, Wielkiej Bułgarii, Wielkiej Serbii czy Wielkiej Albanii... Może więc dobrze, że zadania tego podjął się ktoś z daleka, ale bardzo związany duchowo z tym miejscem. Mazower spędził w Salonikach mnóstwo czasu i pokochał to miasto. Tyle moich wrażeń na początek
|
rifi napisał: > Witam.Jak widzisz, widoczkow az tak duzo na stronce znowu nie ma, jest to > efektem mojego owczesnego zafascynowania fotografia podwodna, wiec wiecej >jest widokow wlasnie spod wody Cześć, zdjęć niedużo to fakt, ale urocze A to z ośmiornicą w łapce...Wow, to musiało być przeżycie. Nigdy nie dotykałam, a już szczególnie żywej, natomiast widziałam na Mykonos jak ośmiornice się zabija... nie mogłam na to patrzeć, choć wiem, że tak trzeba niestety ( >Jesli zas chcesz wiecej, to sluze, fotek strzelilem > wtedy cos kolo 300.. Jasne, że... ego thelo poly!!! Mam takie dwa katalogi u siebie: 1. " Grecja ze stron" (i tu wyspami zdjęcia pościągane z internetu) 2. "Hellada przyjaciół" i tu każdy kto mi przyśle fotki ma swój podkatalog. Ofkors wykorzystuję to tylko dla siebie, tj. wgapiam się godzinami (jak mam czas) i tak podróżuję po Helladzie ... Cholercia, nigdy mi się nie nudzi! Aktualnie marzę o założeniu w katalogu nr 2 podkatalogu pod nazwą: "Rifi" )) Może wiesz, może nie, ale również robię fotki w Helladzie (amatorskie, z głuptaka, ale robię). Jeśli masz ochotę się pogapić to na stronce o moich wędrowkach po Helladzie: betaki.friko.plPod opisem każdej podróży jest galeria (zaczęłam od takich małych, po 12 sztuk, a już ostatnia jak dotąd moja podróż na Cyklady - sierpień/wrzesień 2005 - to aż ponad 100 fotek: wybór był bardzo trudny!). Pozdrowienia. B.
|
Noc z Herbertem w Warszawie Z TYM Herbertem, któremu jak wiecie Grecja nie była obca, bo i "Labirynt nad morzem", bo podróże, i rysunki Akropolu i nie tylko.. Pamiętacie: rok temu w lutym nawet pojechałam do Łodzi, żeby w Galerii Chimera o ile dobrze pamiętam obejrzeć te rysunki w ilości większej aniżeli już prawie dwa lata temu przy naszym Barbakanie (nawet Wam tu fotki wrzucałam). Na "Noc z Herbertem" zaprasza Służewski Dom Kultury 27. lipca o godz. 20:00 przy ul. J.S. Bacha 15. Jak czytam na stronie: "Bardzo duża część dzieła Poety poświęcona jest Grecji (wiersze, eseje, listy) – zachęcamy więc do obejrzenia spektaklu poetyckiego poświęconego kulturze helleńskiej. Grecja pojawi się w filmach, w koncercie muzycznym, tańcu". Więcej o tym wydarzeniu tutaj: greeceinfo.wordpress.com/Pozdrawiam. B.
|
amigo50 napisał:
> Przewodniki dość powszechnie piszą (zapewne przepisując jedne od > drugich), że w Chorze na Amorgos znajduje się najmniejszy w Grecji > kościółek. Czy ktoś go odnalazł?
To Agios Fanourios, Amigo mou. Nie pamiętam, ale może na mojej stronie zamieściłam jego zdjęcie nawet - teraz nie mogę przebiec galerii. Wg przewodników i innych informatorów - mieszczą się tam jedynie dwie osoby. Jak do niego wlazłam to umyślilam sobie, że kiedy by chciały klęczeć to tak, ale na stojąco to i piątka takich szczuplejszych się zmieści ) Całuję. B.
|
Amulet szczęścia 2008 Tradycją jest już, że greckie stowarzyszenie "Przyjaciele Muzyki" (Οι Φίλοι της Μουσικής oraz prestiżowa ateńska Galeria Zumbulaki, prezentują pod koniec roku nowe Tichiero (Τυχερό na Nowy Rok. Tichiero to coś w rodzaju amuletu-dzieła sztuki, który przynosić ma posiadaczowi szczęście przez nadchodzący rok. Nazwa pochodzi od słowa "tichi" -los (dla zainteresowanych- inne synonimy tego słowa to- pepromeno oraz mira- czyli starożytna mojra). Tegoroczne Tichiero 2008 można nosić odwrócone "do świata" którąkolwiek ze stron- zdobi je dzieło wybitnego współczesnego malarza greckiego Alekosa Fasianosa, pt. "Pocałunek" (Το φιλί . Amulet nabyć będzie można w trzech wersjach: srebrnej (próba 925), srebrno-złotej i złotej (zaledwie 249 sztuk). Aby zachować unikalną i kolekcjonerską wartość tych precjozów, matryca, w której będą wyrabiane, zostanie zniszczona w początkach stycznia. Do wszystkich egzemplarzy dołączane będą certyfikaty autentyczności. Wszyscy zainteresowani kupnem Tichiero powinni kontaktować się z Galerią Zumbulaki, Ateńskim Pałacem Muzyki (Megaro Mousikis Athinon) lub siecią księgarni Papasotiriou. A tu możecie zobaczyć jak Tichiero wygląda: www.in.gr/news/article.asp?lngEntityID=854643&lngDtrID=253Przyznajcie, że motywy są bardzo greckie. Pozdrawiam! Tomek
|
tomaszkozlowski1 napisał:
> ceny Tichiero 2008- srebrne- 70 euro, srebrno-złote- 150 euro, złote > (18-karatowe)- 420 euro. > Mam też takie kontakty: > Galeria Zumbulaki- galleries@zoumboulakis.gr , tel. 210-3607409 > Megaro Mousikis Athinon- 210-7282366
dziękuję Tomku za cenne informacje i kontakty ! A zatem zainteresowanych kupnem amuletu proszę o dopisywanie swoich osóbek jako chętnych do kupna i maila do mnie grecja-ellada@gazeta.pl
|
Cześć, byłam na Amorgos - spędziłam tam pierwszy tydzień września 2005 roku. Coś swego czasu wyskrobałam na mojej amatorskiej betaki.freehost.pl [pod opisem wakacji - spora galeria]. Jak tam wejdziesz - musisz znaleźć sobie tę właśnie podróż, bo podróży do Grecji tam sporo (choć ostatniej jak dotąd - brak bo i czasu brak). Kilka osób z tego forum na Amorgos dotarło i pewnie nawet ich takie bardziej praktyczne informacje będą przydatniejsze, bo skoro byli w 2007 roku na przykład... Aaaa, i moja stronka nie jest przewodnikiem ani innym informatorem ale ponoć inspiruje i to nader często - nie zdziw się strasznie jej charakter, bo taki miał być z założenia Pytaj - pewnie kolektywnie pogadamy na tematy tej boskiej - dla mnie od 2 lat nr 1 - wysepce Pozdrawiam. B.
|
Ionian Tour 07 W dniu wczorajszym zakończyłem najbardziej udany spośród moich dotychczasowych wyjazdów do Grecji. Ambitny plan nie został zrealizowany w 100% częściowo (w większości) z powodu braku jakże cennego na takich eskapadach czasu, a częściowo (Itaka) z powodu dezinformacji samych Greków (bo cóż za różnica czy coś jest w czwartek, czy w poniedziałek ) ). Efekt 17-to (nawet 18-to) dniowego wyjazdu to prawie 5300km przejechane autem, przeszło 500 zdjęć i wrażenia, które są bezcenne. Wkrótce postaram się sklecić opis wyprawy (jeśli takowy chcecie), zdjęcia zaś wrzucę do jakiejś galerii na www.
|
Najciekawsze muzea Grecji Grecja jest również rajem dla miłośników muzeów. Czego tu nie ma... Wspaniałe kolekcje antycznych rzeźb, biżuterii czy ceramiki, bizantyjskich ikon i złotnictwa, bogate muzea sztuki ludowej, użytkowej itp.itd. Coraz więcej w Grecji także muzeów i galerii o "rzadszej" tematyce- jest np. Muzeum Oliwek w Sparcie, Muzeum Teatru Cieni Karagiozis w ateńskiej dzielnicy Marusi, arcyciekawe muzeum muzycznych instrumentów ludowych na Place...
Wpisujmy w tym wątku propozycje odwiedzenia różnych ciekawych muzeów
|
I znowu doniesienie o strrrrasznie dzikiej godzinie, bo o 8.34 (i tak już wstałam, bo tańce greckie przecież!!!): "Wczoraj popołudnie i noc bez zasięgu spędziliśmy w zatoce na Ios. Dzisiej wyszliśmy razem ze słońcem i teraz jesteśmy w kalderze Thiry". ... jesteśmy w kalderze Thiry... Tutaj są: fotoforum.gazeta.pl/72,2,882,79177610,79179001.html(to moje zdjęcia z fotoforum - na stronie galerii z Santorini nadal brak) ..wyszli ze słońcem.. taaaaa.. Widzi ktoś tu słońce???? Ja też zaraz wyjdę.... z tą pioruńską mżawką, która pewnie przerodzi się w regularny deszcz (( I tam jest ciepło, tutaj zimno, TAM jest zupełnie inaczej, bo biało - niebiesko, a tutaj szaro... buro.. ale i zielono - że oddam sprawiedliwość
|
ja polecam sklep natura grecka na ul. sokratesa (główna uliczka starego miasta) www.naturagreca.com/ można tam kupić rózne ciekawe wyroby = kosmetyki, przyprawy, kalendarze, oliwę, czyli to, co chętnie się przywozi z grecji, w dużym wyborze i nie tak tandetne, jak w niektórych innych miejscach. jest też mnóśtwo produktów z mastihy (ja osobiście jestem uzależniona. mastiha czyli mastyks to żywica drzewa rosnącego w grecji tylko na chios, wykorzystywana w malarstwie, do wyrobu leków, kosmetyków, polecam szczególnie pastę dozębów, boska i tabletki odświeżające oddech, zawsze mam w samochodzie dopóki mi się zaps nie skończy tak kole wielkanosy )) www.mastihashop.com/index_en.htmniestety nie mogę nigdzie znaleźć wizytówki boskiej galerii z biżuterią, prowadzonej przez sympatyczną starszą panią a raczej lady sprzeadjąca głównie wyroby córki-plastyczki. też gdzieś na sokretesie albo blisko.
|
Haniu, tę książkę kupowałem w American Bookstore w Galerii Mokotów. Może jeszcze tam jest? A co do języka- faktycznie w północnej Grecji jest on staranniejszy (z Kretą to w ogóle trudno porównywać bo tam jest kreteńska gwara, bardzo specyficzna a czasem po wioskach nawet dość hermetyczna). Saloniczanie twierdzą, że nikt nie mówi tak czysto po grecku jak oni i mają w tym sporo racji
|
Jak powinna wyglądać G.Dominikańska? To pytanie do znawców architektury i urbanistów. Dużo można na forum przeczytać o brzydocie GD. Wasze znakomite umysły(bez sarkazmu) twierdzą, że można było wybudować tam piękne cacko. Tylko jakie? Czy chcielibyście cały budynek ze szkła, a może panoramiczne windy jeżdżące na zewnątrz, albo strzelistą "kościelną" wieże przy Dominikańskim. Lub jak niektórzy piszą, żeby na poziomie 0 było wejście do każdego sklepu, a przed Galerią powinny być knajpki. Tak byłoby super, ale nie przy zasmrodzonej, za głośnej ulicy. Dlaczego nikt nie pisze o budynkach PZU, ZREMB-u(chyba) czy Żeglugi które pasują do Dominikana jak bita śmietana do kaszanki. To nie jest złośliwy tekst, tylko chciałbym wiedzieć jak taki budynek wg Was ma wyglądać przy takim placu, który nie jest deptakiem. I na koniec, nikt z odwiedzających mnie (USA, Niemcy, Francja, Włochy, Grecja) nie wyraził się źle o GD, i nie byli to Polacy tam mieszkaący, a większość z nich była wręcz zachwycona wkomponowaniem GD i hotelu do kościoła (św.Wojciecha).
|
Emka W czwartek wielki dzien, bo przyjezdza "moj" i oto co zaplanowalam: Dzien pierwszy: 1. Rosół z makaronem 2. Panga z najlepszym sosem cytrynowym (wiesz, o ktorym mowie), do tego puree i salatka grecka3. Piankowa szarlotka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=24295099&wv.x=1&v=2&s=0Inne opcje, ktore mozesz rozwazyc: 1. Pieczony losos w folii aluminiowej z maselkiem i czosnkiem, do tego pieczone ziemniaczki i dip czosnkowy plus jakas surówka 2. Piersi kurze w ciescie francuskim (jest w galerii, robilam kiedys - wyszlo przepyszne i robi duuuuże wrażenie) - do tego bardzo pasuje rosoł na pierwsze. Ja jeszcze zrobilam sos z rockpola (miksujesz rockpol z jogurtem naturalnym) i pokroilam po prostu pomidorek z cebulka.
|
Jeśli chpodzi o pierwsze pytanie tak, to ja, z forum Egipskiego najczęściej :)
Pytanie 2) - jeszcze nie mogę porównać poziomów, bo to mój pierwszy post na forum kuchnia :) Kulinarnie zawsze rozeznanie robiłam na grupie pl.rec.kuchnia, którą zawsze mam podpiętą pod outlooka. Ale już widze masę super wątków, w wolnej chwili nie omieszkam sobie poczytać :)
Wracając do tematu głównego, czyli kuchni greckiej.
Ostatecznie zrobiłam : 1) horiatiki z prawdziwą grecką fetą (robię ją od lat, przepis najprostrzy, od Greków oczwywiście - pomidory, ogórki, papryka, cebula czerwona, feta, oliwa z oliwek, ewentualnie sałata lodowa, oregano, bazylia - ja mam gotową mieszanke z Grecji)
2) Stifado - rodzaj greckiego gulaszu z cielęciny i małych cebulek, najlepiej szalotek podsmażanych wcześniej w całości, wszystko duszone w czerwonym winie. Absolutna rewelacja, przepis,jak już chyba pisłam, dostałam od greckiej teściowej mojej internetowej koleżanki mieszkającej w Grecji.
3) deser - klasyczny grecki - jogurt (uwaga, uwaga, w Hypernovej w Galerii Mokotów dostałam... autentyczny grecki jogurt!!) z orzechami i miodem.
No i oczywiście winko czerwone greckie, tym razem Alexander (rodzaj domowego z Macedonii)-półwytrawne, pięknie rubinowe, właściwie dość delikatne. Nigdy wcześniej go nie widziałam na półkach, też kupowałam w Hypernovej i z czystym sumieniem polecam.
No to chyba tyle. Dodam, że jedliśmy w sumie też po grecku, bo zaczęliśmy dopiero o 23;00 ! Heh, jak ja kocham greckie jedzenie....
pzdr Kasia
|
> Myślałam na początek o opiece nad 2-3 dzieci u siebie w domu, z posiłkami, w pełnymi wymiarze godzin (mam ukończony specjalistyczny kurs poparty certyfikatem), ale nie mam pojęcia czy ktokolwiek z Greków czy polonii ma w zwyczaju korzystać z takiej formy opieki.
Ja bym na cos takiego poszla ale czy inni? Polskie lub polsko- greckie rodziny byc moze rdzennie greckie? Watpie. Choc moze w szanownej stolicy ludzie maja inne podejscie niz na wsiach. Tutaj podejscie jest takie, ze lepsza schorowana/niedowidzaca/niedoslyszaca/....babinka niz "kseni" (obca) do wlasnych dzieci. Lepiej niech dziecko odrabia lekcje czy bawi sie pod stolem w rodzinnej tawernie czy innym hotelu niz siedzi u obcych. Inna rzecz, ze w kraju tak prorodzinnym i prodziecinnym jak Grecja dzieci nikomu nie wadza i sa mile widziane we wszystkich miejscach publicznych, a juz w knajpach, tawernach, kafenio etc to.... ) Mnie juz przestaly dziwic scenki pt dziecko odrabiajace lekcje w recepcji galerii sztuki czy za lada apteki. Pozdrawiam z greckiej wsi.
|
oj to mój jakis odmieniec jest. dobry z niego zaopatrzeniowiec w spożywke i chemię. czasami kupuje zbyt dużo.on wogóle lubi chodzić po marketach, galeriach, bazarkach - w przeciwieństwie do mnie, ja nie cierpię zakupów (no chyba, ze ide po kosmetyki, buty albo bieliznę jeżeli chodzi o zakupy ciuchowe - to standardowo w Grecji mama, albo siostra kupowały mu ciuchy...u tutaj chodzimy razem i to musze go ciagnać, bo on przecież wszystko ma
|
Bardzo mi po drodze z Wami dziewczyny (ana_mama_patrycji, olna, penteli).
Idea naszej-klasy byla swietna, chwytna i na poczatku to mialo sens ale teraz to juz sie odechciewa. Caly ten spam typu "wszyscy Kowalscy", "wszystkie Krakusy", "niebieskoocy".... Rece opadaja.
Od poczatku nie widze sensu forow dyskusyjnych, galerii oraz tego typu grupek. Portal jako punkt zbiorczy, miejsce szukania i znajdowania znajomych- ekstra. Ale skoro juz kogos znajde to po co przed calym swiatem dyskutowac publicznie? Przeciez sa inne pozaportalowe spoosby wymiany informacji i zdjec. A juz nabijanie sobie konta znajomych kolejnymi setkami Polakow z Grecji uwazam za strate czasu.
|
Gość portalu: p.olina napisał(a): > i co, i co, i co???? www.collegiumvini.pl/cv/cv_151.htmdodam tylko, ze mnie Syrah Gerovassiliou nie zachwycil choc to z pewnoscia porzadnie zrobione nowoczesne wino; ostatnio probowalem zas Kir-Yianni Yianakohori (kupaz Xynomavro-Merlot) - fajne, nie za ciezkie, dobre do jedzenia, nieco zielono-ziemistych nut w zapachu okraszonych beczkowa slodycza; www.kiryianni.grRamnista 1995 (ok. 25E) czyste Xynomavro od Kir-Yianni oraz Santorini (rozne) doceniane sa nawet w jaskinii lwa czyli galerii lafayette w Paryzu; pzdr polecajac wina greckie, star
|
Hej, własnie miałam zamieszczac post ale zrobię to zaraz a tu Ci odpisze bezpośrednio: planujemy rejs na przełomie lipiec/sierpień. Jacht 8 osób. 2tyg pływania po wyspach. Na razie zbieramy chetnych by zarezerwować czarter na konkretny termin, a ze nie jesteśmy firmą tylko znajomymi co lubią pływac, to nie możemy rezerwować nie mającprzynajmniej połowy obsady :-)
Jak bys była zainteresowana to pisz: anna11233@gazeta.pl wiecej info w zakładce rejsy na str: www.ocean.k.pl Tam tez znajdziesz galerie porzednich rejsów - w październiku bylismy w Grecji i nam tam single wcale nie przeszkadzają ;-) W maju płyniemy do Chorwacji - niestey wszystkie miejsca juz mamy zajęta, a płyniemy nawet w 2 jachty.
tak czy inaczej zapraszam na Kanary. pozdrowienia, A.
|
Nie wiem czy pamiętasz, ale na początku lat 80-tych, gdy rozpoczęto przymiarki do budowy koło nas Trasy Toruńskiej, w miejscu obecnego nasypu wiaduktu nad Broniewskiego, wykopano wielką dziurę. Wyrobisko to zamieniło się prawie momentalnie w wielki staw, który istniał przez wiele lat. Obawiam się, że tunel, wykonany w tym miejscu będzie nieco mokry. Z tego co wiadomo mi z map z XVIII w, jest to rejon żródlisk, bardzo efektownie zagospodarowany na park romantyczny przez Izabellę z Flemingów Czartoryską. Na sztucznych wysepkach między rozlewiskami stały wtedy sztuczne ruiny greckich świątyń (tak,tak: nie tylko urząd dzielnicy lubi budować obiekty, wyglądające od razu jak ruina ), od strony Kochanowskiego postawiono świątynię Sybilli, wśród zieleni pasły się oswojone sarny. Insurekcja zakończyła sielankę, w tym czasie gdy ks. Józef Poniatowski bronił Raszyna, u nas trzydniową bitwę z Prusakami stoczyła dywizja Jana Henryka Dąbrowskiego. Po niej z parku zostały już tylko nie fałszowane ruiny. Radny Kalinowski ma stale jakieś pomysły na działalność podziemną. A to na galerię handlową pod placem Wilsona, a to parking pod Słowackiego, a to przejście pod torami z Dworca Gdańskiego na Zajączka. Długo nikt nie palił się do udzielenia mu pomocy w realizacji tych koncepcji - dziś w dobie kampanii kandydaci od prawa do lewa obiecują szybkie wybudowanie w/w obiektów. Ponure jest to, że wielu z nich przedstawia je jako własne koncepcje.
|
Jaaaaceeeeek, miej litosc lotrzyku ;)))) Tego nie wolno robic ludziom stesknionym za drewnianym stolikiem przykrytym kraciastym obrusem/kraciasta cerata ;)))
Ale powaznie: Jacek ma racje, ta cala galeria wspanialych potraw przemawia do wyobrazni. Horiatiki (salatka "grecka" czyli po prostu salatka wiejska) w kazdej knajpie jest inna. Moje (semi)wegetarianskie kubki smakowe szczegolnie tesknia za tzatziki z koszmarnym greckim pieczywem oraz oczywiscie za boureki. Probowalismy stworzyc boureki w warunkach domowych, prawie sie udalo, bylo to nasze warszawskie boureki - przepis udostepnie na zyczenie :)
Horiatiki - oczywiscie kazdy przygotowuje po swojemu. To tak jak w Polsce po swojemu kazdy przygotowuje niesmiertelna salatke warzywna z majonezem. Niby zawsze to samo, a jednak... ;)
Dolmadakia - nie przepadam za nimi ale to raczej kaprys niz wysublimowany smak. Ocen sama :)
No i owoooooce, warzyyyyywa...
|
Cześć, nie jestem pewna czy Meteory jako takie to dobry pomysł na wakacje. Owszem, spędzić wśród tych niewiarygodnych skał i wspaniałych klasztorów powiedzmy dwa dni (z noclegiem w Kalambace albo Kastraki) - to na pewno tak i zachęcam, ale potem, po dwóch dniach, pojechać sobie dalej. Stamtąd ja z czystym sumieniem polecam na wakacje: - albo rejon Zagorohoria; - albo rejon Evritanii. Nie umiem powiedzieć gdzie piękniej - oba rejony to dla mnie sama czołówka Grecji lądowej. Coś możesz zobaczyć na moich fotkach na mojej betaki.friko.pl - znajdź tam odpowiednia podróz: - Epir (Zagorochoria) - maj 2003; - Evritania - lipiec 2006. Popatrz na fotki ( galerie pod opisem podróży), coś poczytaj, może znajdziesz coś dla siebie? A może preferujesz na wakacje morze? Rozważ po Meteorach Pilion na przykład (w tych wyżej wskazanych przeze mnie obszarach morza nie ma - to cudowne góry -, ale Pilion to już coś innego a też uroczo). Pozdrawiam. B.
|
Ja myślę, że odpowiedzi na "tak" i "nie" rozłożą się pół na pół:) Ja głosuję na "nie" o ile masz zamiar jeszcze kiedyś wrócić do Grecji, a przynajmniej w tamte okolice. Przez te kilka godzin zobaczysz dwa "gwoździe programu" - ale zobaczysz je w dzikim tłumie turystów,naprawdę, w porównaniu z Santorini w sezonie to galerie handlowe 22 grudnia świecą pustkami:)
Santorini warta jest 3-4 dniowego pobytu. Nieustannie polecam Emporio, wąwozy na południowym wybrzezu, Pyrgos...natomiast rozczarowała mnie troszkę czerwona plaża. Myślałam, że jest większa:)
|
dla:JJ, polecam na Kos malownicza wioske Zea i zalczeniem tam wieczoru greckiego w pieknie polozonej tavernie na wzgorzu ,z widokiem na morze.Impreza jest przygotowana profesjonalnie od 20- 24, muzyka, taniec, spiew, zabawa z publicznoscia.Duzo roznych potraw greckich oraz wino z beczek w nieograniczonych ilosciach/samoobsluga w przyp.wina/.Impreze mozna wykupic w miejscowym biurze za ok.25 euro z dojazdem/ok.15minut/.Aby przyblizyc te wyspe/ zdjecia i pare filmow/ prosze wejsc na strone: obiezyswiat.org a nastepnie wybrac autora galerii: filmdil, gdzie posrod kilkudziesiciu miejsc turystycznych jest KOS: dwie galerie zdjec i trzy filmy dobrze zrobione.Zycze przyjemnego ogladania.
|
latanie z dziecmi to nic starsznego Sporo latam z dzieckiem. Mogęnawet powiedzieć, że moja córka więcej lata niż jeździ pociagami czy autobusami ;) Dzieci generlanie dobrze znosza loty. Nie masz sie czego obawiac. Ewentualnie daj dziecku cos do picia przy starcie i ladowaniu. Co do foteli, to zalezy juz od linii lotniczych. Gdyby ktos chcial zerknac do galerii naszych wypraw z dzieckim, to zapraszam do galerii: pruchniewicz.pl/galeria/ Na razie jest tam Kreta, Majorka, Grecja, ale wkrotce beda kolejne albumy.
|
Trochę późno ta informacja i pewnie nie całkowita, ale przekazuję swoje informacje. Nei Pori : plaża szeroka /błękitna flaga/, czysta i miejscowość moim zdaniem fajna. Foto można znaleźć w wyszukiwarce Google wpisując "Nei pori. com", następnie wybrać na stronie z muzyczką grecka GALERIA / jest ze 40 fotek z Nei Pori. LEPTOKARIA : /tylko ze słyszenia/ brudna !
|
dzięki bardzo, chyba na Cykladach się skończy, cóż mam do nich nie wiedzieć czemu, dziwna słabość, próbowałam innych, wszystkie piękne, ale tylko na Cykladach, wiem, że jestem w Grecji, te Sarońskie to wyraz determinacji, odpuszczę sobie Andros, spróbuje Tinos, myślałam jeszcze o Kei, jest blisko, ale nie bardzo widzę gdzie mogłabym się z niej wyrwać, a na 2 tygodnie jest trochę przymała, Paros kusi mnie szalenie od dawna i w związku z tym mam pytanie, czy w sierpniu w Pireusie kupię bilety na ten sam dzień? Przy sprzyjającej pogodzie mogłabym się odważyć. Jeżeli mogę, miałabym jeszcze jedno pytanie, najczęściej jeździmy w ciemno, czy Tinos i Paros są bardzo oblężone przez turystów i czy ceny pokoi nie odbiegają od średniej, najczęściej płaciliśmy około 40 euro za 2 osoby a czasem nawet mniej. Właściwie to nawet cieszę się, że ten samolot będzie lub nie, bo mogę w pełni usprawiedliwiona, oglądać jeszcze przez pól roku wszystkie wyspy i wyobrażać sobie, że przecież na każdą mogę popłynąć i właśnie ide popatrzeć na twoja galerię, Jola
|
velvet35 napisała: >>Ciekawa jestem czy duzo jest kobiet tworczych wsrod nas rozrzuconych po swiecie.<< Ciekawy wątek podjęłaś, Velvet, brawo. Na pewno jest ich wiele . Może są mniej "internetowe", zajęte swoją twórczością, ale ich akcenty w życiu polonijnym są wyrazne. Np. właśnie w tych dniach odbywa się w Atenach wystawa malarstwa polskich artystek: gr-pl.net/keo_informacje.htmPostaram się wkrótce przedstawić prace z tej wystawy. Więcej zdj. dzieł innych artystów tworzących w Grecji umieściłam na stronie tutaj: gr-pl.net/malarstwo.htmGratuluję Ci Twoich twórczych poszukiwań i mam nadzieję, że zobaczymy w Twojej galerii kolejne obrazy, powodzenia. Azja1974 - piękne te Wasze "koraliki" , z przyjemnością je podczytujemy, no i z pewnością wiesz, że jedna z Was, Beata, udziela się teraz twórczo w Atenach . Napisałaś: >>well, pisaniem tez na zycie jeszcze nie zarabiam, ale na pewno niedlugo zaczne!<< No i jak tam, udało się? mam nadzieję, że tak. Pozdrawiam i życzę twórczej weny.
|
dr.krisk napisał:
> karlin napisał: > > > ŚO jest zabytkiem. > > > > W galerii polskich, narodowych symboli. > Zabytek, który dopiero trzeba zbudować... > Galeria symboli polskiej paranoi.
Przy takim podejściu - Polska będzie najbogatsza w zabytki na całym świecie! Taka Grecja, Włochy, Francja - niech się szybko chowają w najciemniejszy kąt!
Kaczoland - the best!
;)
|
Zbiory Czartoryskich Dlaczego nie odkupimy tych zbiorów? Może ich wcale nie potrzebujemy, skoro tak rzadko chodzimy do muzeum? Wszystkie te przedmioty zostały zgromadzone z potrzeby posiadania i z umiłowania piękna i sztuki. A czy są one potrzebne potomkom chłopów i ploletariuszy skoro i tak tego nie rozumieją, a potrzebują tylka chleba i igrzysk. A do muzeum czy do galerii to za daleko za drogo i nie chce się. Jak wreszcie zarobią na wczasy w Hurgadzie czy w Grecji to pojadą do Kairu lub wejdą na Akropol, ale u nas ? Można jechać do Krakowa, ale chodzić po kościołach czy muzeach; to dla szkolnych wycieczek i głupich cudzoziemców, a nie dla nas.
|
Kup pstrągi w folie i do piekarnika, nafaszeruj maslem, odrobine czosnkiem, do tego bagietka, cytryna. ciast sa miliony w Galerii - latwe, proste i szybkie - naprawde warto tam zajrzec. mozesz do ryby zrobic salatke niby grecką - czyli papryka, salaty różne, pomidor, ogorek, (moze cebula czerwona) + feta + oliwa. wydaje mi sie, ze to byloby ok, i szybko.
|
zanim cos napiszesz to poczytaj troszke gazet czy w necie :]fakt jest to najlepsza galeria handlowa w Europie ale w kategorii średniej czyli pod uwage brane byly galerie wlasnie sredniej wielkosci. nie generalizuj ze jest to najlepsza galeria ze wszystkich istniejacych. wiec nie ma porownania do Galerii Mokotow, Woli Parku czy bog wie czego tam jeszcze z Wawy czy innych miast;) ranking byl europejski nie francuski a przeprowadzony zostal w Grecji :] swoja droga...bylam wczoraj tam i Deląga nie widzialam..
|
"Wielkie dzieła ducha są bardziej obiektywne od nas. I one będą nas sądzić". Oglądając wystawę i album wcześniej wspomniany mozemy wspolnie z poetą odbyć podroż do Grecji, Italii, Francji, Holandii, wędrować po dawnych galeriach, zatrzymać się w miejscach szczególnie umiłowanych przez Zbigniewa Herberta, jak Akropol, Paestum, Siena czy Chartres, nie walcząc już o paszport i niedostępne wizy (tak jak autor). Dla nas, obywateli UE, dostęp do europejskiej cywilizacji jest nieporównywalnie łatwiejszy. Korzystajmy więc z tych możliwości i podążajmy "szlakami Herberta" fotoforum.gazeta.pl/72,2,734,85577155,86342068.htmlfotoforum.gazeta.pl/72,2,734,85577155,86342068,0,2.html?v=2
|
Zwiększać siłę złotego i to migiem..... Polska potrzebuje silnej waluty - polski konsument jeszcze bardziej. Nie możemy mieć złudzeń - export to raptem parę procent PKB. Trzeba mieć świadomość,iż np. caaaaały handel opart jest na ... imporcie. No bo, nawet taki Hortex ,czy Maspex (soki Tymbark) muszą kupić koncentraty (często Grecja) ,kapsle lub butelki do opakowań (Belgia), Hiszpania. Przecież nie płacą w koronach czeskich! To przedkłada się na ceny produktów. A handel = masa nabywcza ludzi. Niech ktoś mi odpowie, dlaczego jeżdżąc do Niemiec 1 w miesiącu, stać mnie na kompleksowe zakupy artykułów spożywczych ,ciuchów naprawdę markowych (sorry, ale na Zachodzie nasze "super marki" odzieżowe nic nie znaczą a te liczące są kilkukrotnie taniej dostępne niż w poslkich galeriach handlowych) oraz wielu innych rzeczy? Nie jestem krezusem ,ale po prostu po roku 2004 ,kiedy euro równało się prawie 5,00 pln obecnie stać mnie na więcej za granicą. Jeśli kurs będzie jeszcze niższy za euro, realne będą ceny wycieczek ,czy produktów importowanych (Delikatesy ALMA to nie miejsce produktów luksusowych -to miejsce produktów O WIELE TAŃSZYCH W SWOICH KRAJACH MACIERZYSTYCH). A jeśli wycieczki stanieją i nadal będę płacił w Chorwacji czy Austrii za apartament lub motel ca. 11-13 euro/doba/ to przepraszam, kompletnie zlekceważę nasze, polskie ceny w kurortach na zasadzie: złupić i ogolić klienta. Zatem, banzai! Niech się złotówka pnie! Czas do strefy euro....
|
po pierwsze poczekaj do poczatku kwietnia przyszlego roku, bo sezon tegoroczny skonczyl sie w sw jana pare dni temu. szparagow zagranicznych, tzn greckich, wloskich i innych, ktore przejechaly pol europy i zalegaja w samach absolutnie NIE POLECAM. lokalne zbiera sie o bladym swicie i je tego samego dnia, gora nastepnego. te zagraniczne sa w drodze i leza w sklepie kolo tygodnia schnac i plesniejac, wiec do jedzenia sie nie nadaja. ok, niektorym nawet smakuja, ale kto raz zjadl takie swiezutko wykopane, bedzie omijal suche badyle ukryte pod papierowa banderola szerokim lukiem. w galerii potraw jest swietny watek z przepisami. przydadza sie ci na przyszly rok. fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,94346922,94346922.htmlsa i inne fajne przepisy niezrzeszone w tym watku, znajdziesz je wpisujac slowo-klucz "szparagi" w wyszukiwarke. ale to dopiero za 10 miesiecy p.s. nic nie stoi na przeszkodzie, aby kupic mrozone, ktore juz sa obrane i ugotowac wg wskazowek na opakowaniu. do tego sos holenderski z przepisu w watku, mlode ziemniaczki i szynka. bedzie dobre, choc oczywiscie swieze sa jeszcze lepsze.
|
EURO to ogromny skok i rozwój dla regionu to fakt ,a pan Solorz który przy stadionie zbuduje galerie to dla nas sukces , inni nam zazdroszczą ALE SZLAG MNIE TRAFIA na urzędasów , którzy dopuszczają do użytkowania te wszystkie spieprzone krzywe drogi,budynki,zafałszowane parametry A-4 modernizowanej kilka lat temu ,zalane betonem żeliwne kolumny,popękały wybór Mostostalu na budowę stadionu.niemożność dogadania się z panią Krzywdą .CZY MY musimy się na to wszystko godzić i milczeć na totalną nieudolność i bylejakość . Grecka Tragedia.
|
www.wakacjezprzewodnikiem.pl/europa/holandia-galeria.htmlByłam wiele razy w Holandii i przyznaję, że nie zachwycił mnie Amsterdam. Ale Renesse i piękne malownicze miasteczko Zierikzee z portem pełnym jachtów i domków jak z bajki zrobił na mnie wrażenie. Lubię też wielkie piaszczyste plaże morza Północnego, te mosty zwodzone, te wiatraki. Te piękne konie, które można wieczorem podziwiać kłusujące po plaży. A te krówki na łąkach też są piękne, różnią się kolorystycznie od naszych. Wolę te czyste i nie przepełnione plaże holenderskie, od hiszpańkich czy greckich. Amsterdam mnie rozczarował wszędzie panującym brudem, śmierdzącymi kanałami. Dużo brudnych naćpanych murzynów. Stoliki w restauracjach lepiące od brudu, brak toalet. A jeżeli już była toaleta, to strach było z niej skorzystać, a jeszcze płatne. W środku sezonu (koniec lipca) słynne amsterdamskie muzeum figur woskowych o godz 16 było już nieczynne. Ale chętnie spędziłabym tam urlop ponownie, tylko w jakimś też małym miasteczku, ale z dala od dość licznych tam campingów.
|
ZUZU CZYNIĘ WYZNANIE jestęś śliczną kobietą po prostu, taki mój typ. Obejrzałam kiedyś całą TWoją galerię no i pięknie pięknie - nic dodać nic ująć. Zwłaszcza na zdjeciach gdzie jesteś już z dzieckiem, w czaarnych fatałaszkach, napewno w grecji PIĘKNA BABKA Z CIEBIE mogę tylko pozazdrościć
|
Trza było ustawić punkt AF na środkowy i celować prosto w ptaka.. no ale to łatwo tak mówić. Ja w święta dziecko szwagra opstrykałem. Niby nie ptak ale też się dużo ruszało i połowa fotek poszła do piachu bo AF sie ustawiał albo na zabawkę albo gdzieś obok.. A w ogóle to ja też się muszę pochwalić -> zrobiłem nową stronkę gdzie będę miał galerie.. jak chcesz obejrzeć to zapraszam Mojastronka ... niewiele tam jeszcze zawartości ale częściową galeryjkę z Grecjijuż można sobie zobaczyć.
|
Ja takze wszystkim zycze Wesolych Swiat i Szczesliwego Nowego 2009 w cieplej Grecji:)
Dzieki Wam - Forumowiczom,Waszym wpisom, fotografiom w galerii zarazilam sie Kreta, chociaz jeszcze jej nie widziałam na oczy, ale juz nie moge sie doczekac swojej podrozy poslubnej wlasnie na wschodnią Krete w czerwcu:)
P.S.Przydałyby sie do makowca greckie rodzynki, hehe.. Pozdrawiam!!
|
no i na Sienkiewicza bedzie rest francuska, włoska, grecka, meksykańska z piec sklepów jubilerskich ociekających złotem, salon z antykami, dwie prawdziwe galerie Sztuki, z 5 antykwawiatów tematycznych, kilkanście banków koniecznie, biura podrózy czołowe europejskie i swiatowe, jakies 10 perfumerii, upominki /Dziczki głownie - takie miniaturki tego wiekszego/ i wtedy taki Kielczanin zmęczony tymi zakupami w galeriach pójdzie sobie jeszcze do kilku nocnych klubów odpoczac i obudzi sie z reka w nocniku
|
listopadowa81 napisała:
> ja osobiscie znam taki przypadek,ze pewna osoba wyjechala > zagranice,dorobila sie i umiescila fotki a jak na N-K,normalne > fotki,(nie tak jak niektorzy wycieczka z Egiptu,Grecji etc..) wiecie > co potem bylo?jakas idiotka zaczela robic sobie idiotyczne > zarciki,wredne komentarze pojawialy sie pod zdjeciami.
no, ale to jakaś tragedia? komenty usunac mozna, osobe zablokować, albo wywalic ze znajomych i dać opcję , ze nieznajomi nie moga przegladac galerii i dawac komentarzy. to jakas tragedia zyciowa taki złosliwy komentarz?:)
|
kora3 napisała:
> listopadowa81 napisała: > > > ja osobiscie znam taki przypadek,ze pewna osoba wyjechala > > zagranice,dorobila sie i umiescila fotki a jak na N-K,normalne > > fotki,(nie tak jak niektorzy wycieczka z Egiptu,Grecji etc..) > wiecie > > co potem bylo?jakas idiotka zaczela robic sobie idiotyczne > > zarciki,wredne komentarze pojawialy sie pod zdjeciami. > > no, ale to jakaś tragedia? komenty usunac mozna, osobe zablokować, > albo wywalic ze znajomych i dać opcję , ze nieznajomi nie moga > przegladac galerii i dawac komentarzy. to jakas tragedia zyciowa > taki złosliwy komentarz?:) > > > zlosliwy komentarz nie,owszem mozna zablokowac,skasowac i chole..a go wie co jeszcze.A co jezeli ktos zyczliwy Ci napisze ze twoje skradzione foty kraza po necie "jako zart"?To juz wtedy zaczyna byc niewesolo,nieprawdasz? >
|
interesujace, bo w cieplejszych niemczech na botwinke jeszcze trzeba ok 2 tyg poczekac. lokalne truskawki pokazaly sie i u mnie w weekend, ale sam sprzedawca ostrzegl, ze tylko "dla niecierpliwych" i zeby jeszcze przynajmniej tydzien odczekac. zgadza sie, sezon szparagowy jest w pelni w calej europie. zaloze sie jednak, ze w polskich samach, jak i w niemieckich przewaza tani podwiedniety chlam z grecji i wloch a nie swiezutkie od lokalnego chlopa. a na slodkie, dojrzale arbuzy rowniez trzeba przynajmniej ze 3 tyg poczekac. w moim discounterze za rogiem pokazaly sie dzisiaj za 99centow/kg akurat godzine temu, obserwowalam turkow (przed zamknieciem sporo ich tam, bo sklep przecena czesc warzyw i owocow o 50%) opukujacych, macajacych i bez mala je wachajacych je. do koszyka zaden z nich nie wrzucil. moje spostrzezenia w poscie powyzej byly natury ogolnej spowodowane lektura galerii potraw w ostatnich tygodniach, gdzie pojawila sie cala plejada potraw zupelnie niezgodna z sezonem na pokazane tam warzywa i owoce.
|
imho w calej polsce nie ma jeszcze ani jednego polskiego ziemniaka. kupujesz ziemniaki faktycznie mlode, ale wykopane w grecji, hiszpanii i gdzie tam jeszcze. poniewaz sa to odmiany, ktore musza zniesc dlugi transport i skladowanie, smakuja innaczej niz normalne polskie mlode ziemniaki wykopane na polskim polu w drugiej polowie czerwca. jesli jednak faktycznie kupione przez ciebie ziemniaki okazaly sie byc krajowymi, twoje spostrzezenia sa jeszcze jednym przyczynkiem do dyskusji o jedzeniu sezonowych produktow, ktore wyrosly we wlasciwym czasie bez dopalaczy w postaci genetycznie zmodyfikowanych nasion, tony nawozow itp. ale na tym forum wiekszosc dyskutantow ma to gleboko w nosie. z galerii potraw dowiesz sie, ze aktualnie panuje pelnia sezonu na kiszenie ogorkow :) a w przyszle swieta bozego narodzenia ugoscimy bliskich tradycyjna wigilijna pavlova ze swiezymi truskawkami, a nie jakas glupia kutia z bakaliami :)
|
Nas kiedyś zaczepiali w Galerii Kazimierz-jakaś Pani tlumaczyła mojemu męzowi że za sesje swojej córki pojechała na luksusowe wakacje do Grecji.Maż odparł ze stać go na takie i bez sesji dziecka ))))))POza tym-mój tata ma agencję modelek i wiem "czym to pachnie".Sam zawsze trzymał mnie jak najdalej od modellingu i w przypadku wnuczki będzie podobnie;-0
|
Na Slasku juz mnie nic nie zdziwi. Pomysl z reaktywacja trupa zwanego stadionem Slaskim,na ktory wyrzuca sie setki milionow,kolej do Pyrzowic,budowa dziwnego dworca ktory bedzie jednoczesnie galeria handlowa,a nie przebudowa peronow tegoz dworca,gadanie o Silezji,a brak konsensusu co do modernizacjii sieci tramwajowych. Pic na wode fotomontaz.Politycy sie niezle bawia naszymi pieniedzmi.Ale to my jestesmy sobie winni,poniewaz umiemy tylko narzekac,a wybieramy ciagle tych samych,pieknie ubranych pajacow. Najlatwiej jest wydawac nie swoje pieniadze.Tylko w momencie kiedy je przyjdzie oddawac Unii w formie duzo wyzszej kontrybucji bedzie placz jak w Portugalii i Grecji,poniewaz nie zabezpieczylismy w odpowiednim momencie naszych mozliwosci rozwojowych,a ogolnoregionalny transport,nie wyjatkowy jak a lotnisko, sluzy do poprawienia naszej mobilnosci w przemieszczaniu sie do pracy,o czym zrozumieli juz kiedys tylko Ci najbardziej przewidujacy mieszkancy bogatych krajow Unii.
|
Forum Humorum Forum Vulgarum Francja Galeria potraw Grecja i Cypr Grecja i wyspy gr... Hiszpania Hiszpania i Portu... KARAIBY Narty Podróże Puchowa Poducha Schudnij w Ziutko... Stany Zjednoczone Turystyka na świe... Turystyka zorgani... Tychy Tychy Dobre Miejs... Wnętrza mieszkań WNĘTRZNOŚCI Kuchenne Pogadusz... 40-50 lat minęło ... Życie zaczyna się... Mexico Kuchnia Wszystkie,na które przynajmniej zaglądam.
|
A mnie sie podoba zabawa.
Pani Warszawa jest lekko przy kosci. Starannie uczesana z dokladnym eleganckim makijazem. W srednim wieku. Jest ubrana w elegancka bluzke z Galerii Mokotow, ale spodnice ma z Jarmarku Jevropa, a buty oczywiscie kupila w KDT. Na to wszystko narzucony jakis plaszcz z mnostwem metek na wierzchu, z tylu plaszczu napis Pepsi, na rekawach Sony, z przodu jakies znaczki firmowe operatorow GSM. Buty zwracaja uwage swoim zabrudzeniem. Ma klopoty z facetami. Miedzy innymi z tego powodu ma rozprute sciany w lazience, rury na wierzchu, pol wanny jest zasypane gruzem - remont lazienki trwa juz od polowy roku, ekipy remontowe wiecznie sie zmieniaja i naleza do grupy "czy sie stoi, czy sie lezy..." W kuchni obok talerzu z lasagne, salatka grecka, lososiem z kaparami, stoi sloik ze smalcem i cebula przywieziony od rodziny spod Radomia. W kacie mnostwo pudelek po pizzy. Salon z niesmiertelnym regalem z lat 80-tych, z zapisu w kolejce ze Swarzedza. W rogu stoi jakis malutki zabytkowy barek, cala reszta jest z IKEI. Calymi dniami pracuje, czasami do pozna (stad pudelka po pizzy), w weekendy robi zakupy w jednym z supermarketow.
Kiedys byla pewnie piekna kobieta, ale sie troszke zapuscila. Ma klopoty ze zorganizowaniem czasu wolnego, klubow malo i jakos wydaje jej sie, ze nie do konca sa jej potrzebne.
Co jej potrzebne: Facet Dobra ekipa remontowa Maly lifting Zdecydowanie musi poprawic swoj stroj Lekkie odessanie tluszczu Jest jeszcze w takim wieku, ze jak zadba o siebie, to bedzie wygladala jak szczesliwa 26-latka na slubnym kobiercu.
|
Brutalne zamieszki w Grecji Eee, cienka ta galeria. Żałujcie, że nie widzieliście koktajli rzucanych na ulice z dachu Uniwersytetu Ekonomicznego. Niestety nie udało mi się zrobić zdjęcia. Poza tym, fakt, kilka osób ucierpiało, kilka sklepów i banków poszło się... gonić, ale życie w Atenach toczy się względnie normalnie, a wieczorne zamieszki Ateńczycy w większości traktują jak dobre widowisko.
|
Kebap w Świeciu to popelina w każdym calu :P. Spróbowałem tego "czegos" w prawie kazdym lokalu i powiem jedno - szkoda pieniędzy. Kolejna sprawa - jeżeli ktoś wysyła kogoś do Turcji na kebap to chyba nie wie nic o kebabach :P. To nie jest wymysł Turków!!! Pogadajcie sobie z jakimś Turasem to wam powie, że nie wie co to jest hehe - poważnie. Za to coś podobnego ale o wiele bardziej rewelacyjnego jadałem w Niemczech w Solingen - Gyros Pita - u greka w imbisie (gyros to grecki wynalazek). Płacisz chyba jakieś 3EUR i powiem wam ze prawie nie mogłem zjesc, a jadam b. duzo :-) mięso surówki i frytki w bułce. To na prawdę smakowało. Będe musiał gdzieś w Bydzi wyczaić dobry Gyros. Ale wracając do Świecia to tu chyba oszczędzają na mięsie ILE SIE DA :PP. To jest śmieszne. Największa masakra to już jest na Ż i W w życiu tam już nie pójde. Kapuste to moge sobie w sklepie warzywnym nieopodal zakupić za 1 zł i to całą główkę hehehe:PP. To już lepiej dorzucić kasy i zapodać sobie jakąś pizze w luckym albo guciu. W Bydgoszczy polecam jako dość dobre (ale tez szału nie ma) Kebaby na dworcu PKS (ten bar bliżej dworca, bo tam są 2, ten 2 jest do d:PP) i w Balbeeku w Galerii Pomorskiej oraz Hammurabi na Gdańskiej. Ema
|
dzięki za dobre słowa, z rydzem chodzi o to, ze lepszy taki basen jak na zdjęciu (rydz) niż brak nawet takiego basenu (czyli nic) zwłaszcza w takie lato jak w tym roku w Grecji. Tort wzbudził powszechne niedowierzanie, ze zrobiłam go sama, wszyscy wmawiali mi, ze to z cukierni. A ja to sama wczoraj w nocy rzeźbiłam A pod tą dekoracją (niezjadliwą zreszta) jest normalny domowy biszkopt i krem oraz owoce. Nie ma jakiegoś konkretnego przepisu na tort, każdy może zrobić jaki tam lubi, ja lubię lekkie orzexwiające owocowe torty - jest przepis na tę ciastolinę, z której robi się taką lub jakąkolwiek inną dekorację (kto ma wyobaźnię to wymyśla sam, kto nie ma ten zrzyna od kolezanek z Galerii potraw). Wątek pierwotny jest na Galerii Potraw pt Truskawa. Zobaczcie te torty: fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,61532086.htmlfotoforum.gazeta.pl/72,2,777,63892052.htmlfotoforum.gazeta.pl/72,2,777,65026329.html
|
Gość portalu: Ano napisał(a):
> calendaes graecas - to nie kalendarze greckie, tylko kalendy greckie.
Dziekuje za korekte. Tak pewnie jest.
> Wiesz zadaniem miasta jest to, aby to co jest na papierze zostało wykonane - a > nie upierdalanie tej inwestycji - bo pójdzie smród o mieście i wtedy > rzeczywiście Białoruś - bo pies z kulawą nogą tu nie przyjdzie z kasą.
Tak naprawde niewiele wiadomo, co jest na tym papierze. Ale z tego co wiadomo mozna byc bardzo zaniepokojownym. W dokumentach wchodzacych w sklad zwyklych procedur planistycznych, ktorych tyczy sie prawo panstwowe - nie ma chyba nic.
> Na tej samej zasadzie co Man. można wszystko w zasadzie upier... > Na przykład: załóżmy, że powstanie pomysł budowy aquaparku w Łodzi.
Sa rozne rzeczy w Lodzi, a roznych nie ma. Sklepy sa, a basenow nie ma. Zawsze jednak trzeba baczyc, gdzie powinny powstac najlepiej. To jest bardzo wazne. Baseny buduje rowniez miasto, a na czesc lokalizacji moze miec wplyw.
> Tak na serio, nie sądzisz, że uważasz tych z APSYSA za idiotów ? Może i oni są > głupi (no, żeby takie coś w Łodzi postawić to chyba trzeba mieć trochę pod > kopułą), ale nie aż tak. Rynek jest taki, że żąda więcej i ma być cały czas > taniej. Dlatego, jeżeli M. powstanie musi zaoferować więcej niż Galeria Łódzka.
O, nie - ja ich nie uwazam za idiotow, tylko zwyklych kapitalistow, ktorzy chca zrobic interes, nie baczac na jego zewnetrzne efekty. Albo za takich, ktorzy sa doskonali w stosowaniu podchodow i zaslon dymnych. Byc moze sa jednymi i drugimi zreszta. Ja sie obawiam, ze Poznanski moze ZA dobrze funkcjonowac - i tutaj jest glowny problem. Kapitalistow prawo jest chciec zysku dla siebie - powinnoscia cial publicznych jest pilnowac, by ten zysk nie odbywal sie kosztem wszystkich.
> Musisz się też zdecydować - jaką opcję anty M. wybierasz. Są dwie: > 1. Manufaktura w takim kształcie (czyli full) zabije ukochane miejsce zakupów > Łodzian. > 2. Postawią tylko kolejny hipermarket i zrobią miasto oraz mieszkańców w > bambuko.
Dlaczego musze sie zdecydowac? Z obu mozliwosci, kazda jest zla. Ale ta pierwsza to za malo: nie tylko o zakupy chodzi, ale o miejsce rozrywki tez.
|
libra.alicja napisała:
> Co zwiedzić? > > - Rynek - obowiązkowo. Latem tętni życiem, w ogródkach przed knajpami nie ma > miejsc, teraz wygląda smutno, ale kamieniczki piękne i Ratusz wspaniały. > - Ostrów Tumski - obowiązkowo. Niestety fasada katedry jest w remoncie, ale > warto pospacerować po uliczkach, a po zmierzchu jest iluminacja, a na dokoła są > > latarenki zapalane ręcznie przez latarnika.
Hmmm, skoro jest remont, to może nie ma teraz tej możliwości, ale może jest - jeśli nie będzie padać i nie będzie strasznie pochmurno czy wietrznie, to fajnie jest sobie wjechać na wieżę katedry - fantastyczny widok na całe miasto. Można nawet z małym dzieckiem, bo taras jest bardzo dobrze zabezpieczony.
> - Fajne restauracje narodowe: grecka, meksykańska, itd, wszystko w okolicy > rynku (nie wiem gdzie będziesz mieszkać?)
Zwłaszcza bar meksykański na Rzeźniczej i Los Locos na Odrzańskiej (a może Kiełbaśniczej, zawsze mi się myli
> > Zakupy? > > W centrach handlowych, Galeria Dominikańska (5 min od Rynku), Renoma 10 min od > Rynku), tam są wszystkie firmowe sklepy.
I jeszcze Endo na Wita Stwosza. Ale w firmowych jest drogo, jeśli Cię interesują raczej tańsze, dobrze zaopatrzone, to napisz, gdzie będziesz mieszkać i co Cię interesuje (zabawki, ciuchy, buty), wtedy coś wymyślimy
> Życzę miłego pobytu we Wrocławiu, gdybyś miała jakieś pytania to pisz śmiało. > A gdybyś wpadła w jakieś tarapaty lub potrzebowała pomocy kogoś miejscowego, to możesz do mnie zadzwonić. Jak chcesz, to podami Ci na priva nr telefonu.
Dołączam się do życzeń i również służę pomocą, choć z racji pokaźnego brzucha nie nadaję się na dłuższe wędrówki po mieście czy sklepach .
Mój adres gazetowy działa.
Pozdrawiam, skarolina
|
naprzeciwko tej z wiatrakiem dosc czesto przesiaduja (w innej knajpce) Grecy ktorzy znaja troche Warszawe: Galerie Mokotow i Ground Zero ;-)
|
Cześć Wam, jako wielki miłośnik Hellady, o duszy chyba nieco chorej, z wielkim niepokojem jechałam na Kos w lipcu 2003. Była to moja piętnasta podróż do Grecji i moje obawy co do wakacji na tej właśnie wyspie na skutek wysłuchiwania opinii wielu innych nie były bezpodstawne. Wróciłam zachwycona, do czego przyznaję się uczciwie. Kos zwiedziłam całą (nie poruszam się samochodem tudzież skuterem: podążałam z synem autobusami, rowerem, dużo na piechotę - czasem i do 30 km w ciągu tego samego dnia). Odwiedziłam również cztery sąsiednie wysepki: Kalymnos, Telendhos, Nissiros i Leros. Do dziś nie wiem dlaczego tak niechętnie oceniałam tę wyspę (dziś już wiem, że najlepiej pojechać i samemu się przekonać organizując wyjazd tak jak się lubi). Byłam tam w sumie 2 tygodnie, o wszystkim w sporych szczegółach napisałam na mojej stronce (taka osobisto-wspomnieniowa). Jeśli macie ochotę oczywiście możecie tam zajrzeć: www.betaki.friko.pl W galerii jest sporo zdjęć. Trzeba w kratce "Moich następnych 15 podróży" znaleźć Kos i te inne i... już. Jeśli w czymś Wam pomogłam to się cieszę, ale proszę: nie oceniajcie Kos wg opinii innych, bo każdy ma własne zainteresowania (dość popatrzeć po co niektórzy jeżdżą na Riwierę i mają do tego prawo), wiele osób nie rusza się z miejsc popularnych i często odwiedzanych, a na Kos jest wiele prześlicznych miejsc, które powinno się obejrzeć. To wcale nie jest tak, że rozrywkowe towarzystwo rozprzestrzeniło się po całej wyspie - wcale nie tak (a ja tak kiedyś myślałam). Pozdrawiam Was serdecznie i wierzę, że jeśli sie tam wybierzecie to wrócicie zadowoleni - jak ja i mój syn (a tego Wam życzę). B.
|
Nie pisalem o jakichs badziewiastych francuskich hipermarketach czy supermarketach w,ktorych faktycznie tych przypraw i sosow jest jak na lekarstwo.Pisalem o sklepach dwoch Polskich sieci handlowych Bomi z Koszalina i Piotr i Pawel z Poznania pierwsza z nich ma w Warszawie kilka sklepow,ale najlepiej zaopatrzony jest ten w Klifie,a jedyny w W-wawie sklep Piotr i Pawel jest w Jankach przy Ikei.Sa to sklepy samoobslugowe i dlatego mozna je nazwac supermarketami,ale wlasciwie sa to super delikatesy w ,ktorych 40% sprzedawanych produktow spozywczych stanowia artykuly zagraniczne,a nie jak w Hipermarketach 10%.Znajdziesz w tych sklepach produkty nie dostepne gdzie indziej,a na zachodzie bardzo popularne.Ogromna ilosc zagranicznych slodyczy herbaty,kawy,serow,wloskie i niemieckie jogurty oraz desery mleczne.Wloskie,francuskie i hiszpanskie szynki,salami i inne suszone kielbasy z porostem naturalnej plesni na zewnatrz w ogromnych ilosciach zarowno na wage jak i paczkowane akurat tych wyrobow najwiekszy wybor jest w Piotr i Pawel maja np.oryginalne hiszpanskie kielbasy chorizo zarowno suszone jak i miekkie na grilla.W Bomi natomiast jest przeogromny wybor serow z calej europy,zachodnich wyrobow mlecznych i jogurtow np.wloskie mleko w kartonach i jogurty,ktorych niema nigdzie indziej.Pozatym ogromny wybor oliwek,kaparow,antipasti,musztard (np.francuska za 65 zl)i roznego rodzaju innych przekasek w sloikach i puszkach glownie z Niemiec,Wloch,Francji,Hiszpanii i Grecji maja tam tego doslownie setki rodzajow.W Bomi jest tez najwiekszy wybor kawy i herbaty(w tym wiele ekskluzywnych gatunkow po kilkadziesiat zlotych za opakowanie),Kilkanascie rodzajow kolorowych cukrow w tym trzcinowy i inne,6 rodzajow syropu klonowego w tym 5 oryginalnych kanadyjskich(w innych marketach jest jeden i to nie zawsze polskiej firmy Graal).Przeogromny wybor makaronow tez chyba z 200 rodzajow w tym polskie stanowia moze 10%,3 rodzaje greckich chlebkow Pita,kilka rodzajow szwedzkiego chleba polarbrod bynajmniej nie pieczonego pod Warszawa.Natomiast jesli chodzi o przyprawy sosy roznego rodzaju dodatki orientalne to wybor jest nawet wiekszy niz w tym sklepie azjatyckim w Galerii Mokotow,na Poznanskiej i okopowej tez jest duzo mniejszy poza mrozonymi owocami morza i rybami ktorych w Bomi jest duzo mniej niz w tym Galerii Mokotow.Zreszta skoro bedziesz w hutrownii firmy Seafood na okopowej to proponuje odwiedzic Klif ktory znajduje sie kilkaset metrow dalej i samemu sie przekonac.
|
beatrix_75 napisała:
> > Wic nie demonizowałabym wydatkow na dzieci. > Co do Was - gratuluje wyników
Raczej nigdy się nie odzywam, a tylko czytam, ale tu się z Tobą nie zgodzę. Dziecko to skarbonka i nie ważne w jakim wieku jest, bo w każdym jednym będzie potrzebowało czegoś innego. Jestem mamą obecnie prawie 16-letniego kawalera i wydaję na niego sporo. Od odzieży począwszy - co sezon nowe ciuchy i obuwie bo kawaler rośnie (ma stopę większą od męża), poprzez jedzenie, które to zjada w ilościach "męskich", rozrywki tj. kina, baseny, wypady z kolegami do galerii, gry komputerowe i inne rzeczy, z których korzystają nastolatkowie i dochodzimy do wydatków szkolnych, których jest od groma. Policzę od września - ubezpieczenie 55 zł., książki, zeszyty i tzw. wyprawka ok. 600 zł. w tym roku, były już 2 wycieczki małe i wyjście do kina i na wystawę ok. 150 zł. pękło, co m-c opłaty tj. komitet, składka klasowa i ochrona łącznie 39 zł., co m-c obiady w szkole 110-120 zł. wczoraj prezent na klasowe mikołajki - miał być do 30 zł. zapłaciłam 29,81 zł. do marca muszę wpłacić na wycieczkę do Grecji ok. 1500 zł. dokładnie będę wiedziała w marcu, jak przeliczą aktualny kurs euro. Syn trenuje taekwondo, więc trzeba za to zapłacić, do tego często jest typowany do zawodów, więc kolejna kasa 30 zł. za jedne zawody, obozy sportowe również kosztują. A mamy dopiero grudzień. Wydatki są co m-c, czy mi się to podoba czy nie.
Owszem, mogę mu tych rzeczy odmówić, ale czy to na tym ma polegać? Myślę, że wielke matek mnie poprze, dziecko to prawdziwa skarbonka, a właściwie inwestycja byłaby lepszę nazwą...
|
Kielczaninie drogi, niezmiernie cieszy mnie, że polubiłeś Wrocław, więc - kilka słów a'propos knajpek :)
Nie polecę Ci chyba żadnej "narodowej" kanjpki. Jest grecka przy Solnym, ale różne opinie zbiera, nie zawsze jedzenie jest tak dobre jak być powinno. Sama lubię chodzić do Marche, przy skrzyżowaniu Powstańców Śląskich i Piłsudskiego, koło hotelu Holliday Inn. Dosłownie rzecz ujmując to troszkę fast food, ale w jakim stylu! Przy wejściu dostaje się kartonik, na którym zbiera się pieczątki za jedzenie, które "pobierasz" z różnych straganów. A jest: grecko-włoski (zawsze musaka i lasagnia, pizza, czasem jakieś inne zapiekanki), chiński, włoski, polski, bar sałatkowy no i oczywiście desery. Nie ma stałego menu, codziennie inne potrawy są serwowane. Zazwyczaj 5-7 do wyboru na każdym straganie, sałatek oczywiście więcej. Jedzonko naprawdę dobre (nawet mój przyjaciel, wielce czepialski dyrektor restauracji pochwalił) i aranżacja wnętrza ciekawa. Jeśli szukasz głównie klimatu, ustronnego kącika - polecam Oregano (idąc z Rynku Kuźniczą - pierwsza uliczka w lewo). Bardzo nastrojowo, przytulnie, ciepłe kolory, jedzenie też niezłe. POdobno ciekawa knajpka armeńska jest w ciągu knajpek w nasypie kolejowym, ale nie byłam, więc się nie wypowiadam. Smacznie zjeść można też we włoskim San Marziano w Galerii Dominikańskiej, na poziomie 1 (przy Placu Dominikańskim oczywiście). Tam polecam z czystym sumieniem calzone i tiramisu, wyśmienite. Dla mnie jednak troszkę za mało przytulnie. Można zjeść, chwilkę posiedzieć i zmykać.. wolę ciemniejsze wnętrza :) Cokolwiek wybierzecie - smacznego życzę :)
|
OK, don. Dla Ciebie kicz, dla mnie super. Nie ukrywam, ze bardzo lubie grecka muzyke, szczegolnie rebetika to jest to! Innym tez nie pogardze.
Wrzucilam 2 z setek greckich utworow, ktore posiadam w swojej kolekcji. Kto chce, moze zajrzec na galerie.
|
> Kawiarnia czy restauracja z galerią pod nazwą "El Greco"... to byłby hit. > Trzeba to nowym włascicielom podpowiedziec.
Ja jestem za tym. Pytanie: raczej kuchnia grecka czy hiszpańska?
|
witam, na imielinie mieszkam 8 lat (dereniowa). spoldzielnia jawi mi sie jak najgorzej. czynsze sa b.wysokie. mobilnosc ich dzialan watpliwa (o wszystko trzeba walczyc). moja okolica calkowicie zapuszczona (wywalczone place zabaw) wieczorami zamieniaja sie w place do walki z kolejnym litrem. dozorcy (u mnie sa) pozal sie boze. niezrozumiala polityka zwiazana z ocieplaniem blokow (wybiorczo). rzeczywsice zrobili pare rzeczy (rury, grzejniki, itp), ale to spraw nie zalatwia tylko lagodzi objawy choroby. prawda jest to, ze dzialania zarzadu/rady nadzorczej zasluguja na obszerny material z cyklu kolejna afera. brak miejsc rekreacyjnych dla mlodziezy. sporo snujacych sie meneli. siedziba bezdomnych (zaadaptowali przynajmniej 4 smietniki). poza tym infrastruktura ok. kultura -imielin probuje cos rzezbic, ale lepiej spuscic zaslone milosierdzia i isc do nok. galeria dzialan jak najbardziej ok. wyzszy poziom srodkowoeuropejski. nie brakuje sklepow, sklepikow, itp. dwa dobre przedszkola. jedna dobra szkola (mysle o panstwowych). jedno w miare dobre liceum. sporo narkotykow, szczegolnie po stronie warchalowskiego, itd. uwaga na niektore sklepy calodobowe - gromadzi sie tu sporo ciekawych ludzi (wieczor, noc). dobry sklep zoologiczny przy dereniowej. ostatnio dobra restauracja (karpielowka). nieogrzewany kosciol sw. tomasza (chyba w ksiedze rekordow guinessa ze wzgledu na czas trwania budowy 16lat!!). nierownomierny rozklad bankomatow. doskonaly weterynarz przy polaka. bazar na dolku (soboty, nd!!). blisko do lasu kabackiego, ale pokomplikowane przejscie w zwiazku z rozbudowa plaskowickiej i ciagu ulicy od Geanta. dwie rozgrzebane budowy (hala sportowa i chyba remiza) bez szans na szybkie zamkniecie. ogromna liczba psow (sam sie do tego przycyzniam;)) ). restauracja grecka zorba - srednia, ale jest. pizza hut i kfc. sa kafejki internetowe. itd... da sie mieszkac, ale spoldzielnia zdecydowanie (przynajmniej w moje czesci) fatalna. ale ludzie mili;)) na imielinie (w wiekszosci) POMOŻMY BEZDOMNYM ZWIERZĘTOM www.pieski.marka-pr.pl
|
Florian i Gjergi Vlashi oraz Paulin Nikolli Witajcie! Od niedawna czytam sobie z przyjemnością wątki na tym forum i pomyślałam, że w tym temacie mogę coś dodać J Poniżej trzech znanych ludzi sztuki, Albańczyków, których miałam przyjemność poznać w Nicei O sukcesach dwóch pierwszych wiem właściwie tylko tyle ile można znaleźć w intenecie, zaś biografię trzeciego znam dość dobrze i nadawałaby się na ciekawą książkę – dlatego napiszę nieco więcej. · Gjergi Vlashi – pisarz i znany dyrektor teatru, scenarzysta i reżyser (min. film Wiosenna podróż; tyt. oryg. Udhëtim në pranverë, inny tytuł: A Journey Into Spring) urodzony w Durres; ojciec Floriana · Florian Vlashi – urodzony w Durres, wirtuoz skrzypiec, zrobił międzynarodową karierę, występował na licznych festiwalach i na scenach całej Europy, mieszka w Hiszpanii; dyrektor orkiestry kameralnej: „Paganini ensamble” i grupy instrumentalnej „Singo XX”;; organizator i dyrektor muzyczny festiwalu “Netet e muzikes klasike – Durres 2003” es.wikipedia.org/wiki/Florian_Vlashi - biografia w hiszpańskiej wikipedii www.grupoinstrumentalsigloxx.com/EcurrDire.php - biografia na stronie prowadzonej przez Floriana orkiestry; po angielsku · Paulin Nikolli – artysta urodzony w Shengjin, którego obrazy możmy podziwiać na wystawach min. w galeriach w Turynie i Villefranche-sur-mer, w Muzeum Acropolis w Nicei, ale przede wszystkim....na nicejskich ulicach, w restauracjach, na balkonach. Stał się ikoną tego masta, a uliczka Rossetti, gdzie rozstawia obrazy, przed swym atelier stała się atrakcją turystyczną. Tworzy na ulicy, jest animatorem tłumów, robi happeningi, wciela się również w rolę klauna J Jest również reżyserem filmu „L’etrange etranger”, który porusza wątki autobiograficzne. Jest uchodźcą; w 1991 roku uciekł z Albanii do Grecji, gdy w wojsku kazali mu strzelać do turystów; przedtem był piłkarzem, grał nawet w reprezentacji Albanii. Niezwykle barwna postać. Mogłabym pisać dużo więcej, ale się powstrzymam nikolli.free.fr/ - strona Nikolliego po franc. nikolli.free.fr/nikolli_patriote.pdf - jeden z artykułów o nim, też po franc. Pozdrawiam wszyskich albanofilów Marta - Albanofilka
|
|