Czytasz posty wyszukane dla zapytania: Geografia województwa wielkopolskiego
·
Wielka Kaszubia i w glowach dzialaczy wiatr szumi Na ta wypowiedz w imieniu Pomorza - nie wiedziec z jakiego powodu zwiazek Niemcow na Pomorzu (wojewodztwo Zachodnio_Pomorskie)mowi
Krawaciarze (Kaszebsci) na drzewo - bo do Pomorza wam tak daleko jak Bialorusi do Wielkopolski.
Podhalanie przez osobe Jana Bachledy zastrzegli sobie jako wzor towarowy - oscypek i zentyce - nie wiem czy mozna cos takiego zrobic w odniesieniu do nazw geograficznych Pommern i wtedy nowa reforma administracyjna i przemianowanie wojewodztw na Kujawsko-Warszawskie i Kaszebsko-Warszawskie
|
LP Ok a może troszkę inaczej może model hiszpański 6-8 dużych województw i np 45 miast wydzielonych reszta 50-55 powiatów
I tak np woj. 1 pomorskie 2 wielkopolskie 3 śląskie 3a górno i dolno śląskie jako opcja do rozdziału d małopolskie 5 mazowieckie 6 warmińsko-mazurskie 7 jako opcja podlasko- lubelskie
Miasta wydzielone
Warszawa Łóż Bydgoszcz z Toruniem Szczecin Katowice lub Wrocław o ile byłoby jedno woj. śląskie
Reszta 49 dawnych miast woj z reformy 1976 roku na prawach powiatu do tego kilka dużych miast np Grudziądz Zabrze Sosnowiec może Gliwice
Taki podział to po pierwsze powrót do dawnych krain geograficznych obejmujących mniej więcej dawne rozbicie dzielnicowe po drugie ucieczka do przodu z pozostawieniem miejskich aglomeracji z ich pieniędzmi i pomoc biednym gminą pod miejskim w korzystaniu z funduszy Unijnych pamiętajmy, że w 2007 r. do unii wejdą biedniejsze od nas Rumunia i Bułgaria, a po trzecie koniec sporów radom czy Płock Kielce czy Radom a może Częstochowa itd. itd. Pamiętajmy, że np miasta wydzielone funkcjonują w Niemczech np Brema i coś tam jeszcze a tak naprawdę, jeżeli szybko coś się nie zmieni to znów będziemy się babrać we wzajemnych animozjach
Podaje pomysł pod rozwagę
|
Geografia teoretyczna Woj. "gornoslasko-gornomalopolskie" wymyslil juz prof. Andrzej Piskozub, www.univ.szczecin.pl/PU/PU82_84/piskozub.htmlktory wymyslil tez, ze w Polsce powinno byc 7 glownych osrodkow rozwoju i jednoczesnie wezlow komunikacyjnych: 1. centralna Lodz, 2. Warszawa, 3. teraz najlepsze: Sandomierz, 4. zespol krakowsko - gornoslaski, 5. Wroclaw, 6. Poznan, 7. Budgoszcz, Torun, Grudziadz. Osrodki 2 - 7 tworza w przyblizeniu szesciokat foremny. Autostrady w Polsce mialyby byc budowane wzdluz jego bokow i linii laczacych wiercholki z Lodzia. Zeby wzmocnic znaczenie centralnej Lodzi, trzeba by zbudowac dodatkowe odcinki linii kolejowych, jak na przyklad Wieruszow - Sieradz czy Lodz - Piotrkow. Wzdluz bokow szczesciokata mialaby powstac Centralna Obwodnica Wodna laczaca Wisle, Warte i Odre kanalami: Bydgoskim (istniejacym), Wielkopolskim i Slaskim (planowanym i tak przez ekipe Gierka, laczacym Wisle i Odre z planowanym Portem Weglowym w Tychach). Gość portalu: malop============= napisał(a): > 7) Hutnictwo (Katowice – Sędzimier )> > Brak hut w opolskim www.zawadzkie.pl/html/historia.html> > 17 ) Woj.Śląskie w swojej strategii planuje wspólny rozwój z Krakowem > > Opole jest daleko w tle Bo male. A gdzie ma byc wg. ciebie stolica tego wojewodztwa?
|
doda-elektroda napisała:
> podaj definicję regionu na podstawie której dezawuujesz "Małopolskę Wschodnią" (w znaczeniu lwowsko- > tarnopolskim oczywiście, a nie np. rzeszowsko-krośnieńskim).
Polecam czytanie ze zrozumieniem - naprawdę warto. Dzięki temu można zapamiętać np., że Wilno nie leży na Białorusi. Terminem "Małopolska" oznaczano w średniowieczu Ziemię Krakowską i Sandomierską; gdy w XIV w. skład Korony Polskiej weszły ziemie ruskie (Ruś Czerwona, Podole) nikomu nie przyszło do głowy, aby twierdzić "Jestem z Małopolski", jeśli np. pochodził z Halicza, Lwowa czy Kamieńca Podolskiego. Polecam lekturę siedemnastowiecznego dzieła lwowskiego poety (ormiańskiego pochodzenia zresztą), Zimorowica, "Roksolanki to jest ruskie panny" - a nie "panny małopolskie". Urodzonego w Dubiecku nad Sanem (ziemia sanocka województwa ruskiego) Ignacego bp. Krasickiego jeszcze Adam Mickiewicz w połowie XIX wieku nazywa w swych prelekcjach o literaturze polskiej "Rusinem", a nie "Małopolaninem" (bardziej, rzecz jasna, w sensie geograficznym, niż kulturowym, ale właśnie o geografii tu mówimy). Natomiast termin "Małopolska Wschodnia" jest potworem językowym, wymyślonym przez endeków od Grabskiego z lat 20. XX wieku. Brzmi dokładnie tak samo "jenteligientnie" jak nazwanie Pomorza Zachodniego "Wschodnią Meklemburgią" albo Wielkopolski "Wschodnią Brandenburgią" (np. w okresie II Rzeszy - ale i wtedy chyba nie było w Niemczech takich "gieniusiów językowych" jak w międzywojennej Polsce). Amen.
|
Nadajesz z serwera uniwersytetu, a nieuk jesteś. Opole matołku (powinieneś pamiętać to z lekcji historii i geografii z podstawówki) jest częścią Górnego Śląska. Nie ma matołku czegoś takiego jak Śląsk Opolski w geografii - to wytwór polityczny i na dodatek o niewielkim "przebiegu" - z punktu widzenia historii - praktycznie żadnym. Pojawił się dopiero w XX wieku by odróżnić po plebiscycie "polską" i "niemiecką" część podzielonego regionu Górny Śląsk. Idąc twoim małomiasteczkowym trybem myślenia nie ma Dolnego Śląska tylko jest Śląsk Wałbrzyski, Zielonogórski. A co z Wolnym Księstwem Głuchołaz, a księstwem biskupów wrocławskich (od Wrocławia po obecne czeskie tereny naszego pogranicza)? Doucz się chłopie, a potem z pokorą przyznaj, że jest Dolny, Górny Śląsk, jest Wielkopolska i Małopolska - jako krainy historyczne, geograficzne. A kraj dzieli się jeszcze administracyjne i są WOJEWÓDZTWA opolskie, śląskie itp.
|
Gość portalu: P.B napisał:
> Żadnych nowych województw. Powinno zlikwidować się kila juz istniejących jak > np. lubuskie, opolskie, warmińsko-mazurskie, świętokrzyskie. Co mnie obchodzi, > że jakieś miasto było kiedyś stolica jednego z 49 województw. Nalezy myśleć > ekonomicznie. W przypadku tych 4 wojeództw o tym nie pomyślano i teraz jest tak > > jak jest.
Co do lubuskiego, świętokrzyskiego i opolskiego to zgoda w 100%. Dodałbym jeszcze kujawsko-pomorskie, wykrojone na siłę z pomorskiego i wielkopolskiego po tym, jak Bydgoszcz zaczęła płakać że tracą województwo. "Środkowopomorskie" w Koszalinie też byłoby bez sensu, bo czegoś takiego jak Pomorze Środkowe po prostu nie ma (tylko w Koszalinie wierzą w takie bajki, nawet na puszkach piwa pisali o "Pomorzu Środkowym". Ale co do warmińsko - mazurskiego, to polemizowałbym. Gdzie to niby przyłączyć? Do podlaskiego? Zero związków geograficznych i historycznych. Do pomorskiego? To samo.. Do Mazowieckiego może, bo w XVw. osiedlali się tam chłopi z Mazowsza? Bez przesady..
A w zmiany na mapie powiatów nie wierzę jakoś. Jeszcze rok temu wszechwiedzący państwo z Warszawy podzielili powiat malborski na malborski (1/3 obszaru) i sztumski (2/3), bo Sztum płakał że jest wielką metropolią a nie ma powiatu (dla wyjaśnienia: miejscowość mniejsza od Puszczykowa), no i burmistrz Sztumu jest z SLD..
|
Lebusker, Lubuser, Lebuskie Generalnie nadajacy nazwe "lubuskie" temu wojewodztwu mieli gleboko w d... jego historie i geografie. No ale w koncu nie o milosc do regionu chodzilo a o stolki. Jako jedyne wojewodztwo mamy tez w pelni "nowatorski" herb, nie nawiazujacy do przeszlosci. A mozna bylo np. polaczyc na jednym czteropolowym herby wchodzacych w sklad wojewodztwa regionow historycznych: dolnoslaskiego czarnego orla na zoltym polu, wielkopolskiego bialego orla na czerwonym polu, dolnoluzyckiego czerwonego byka na bialo-zielonym polu i lubuskie skrzyzowane dwa bosaki(?) z gwiada nad i rzeka pod. Alternatywnie mozna by zastapic orla dolnoslaskiego bialo-czerwona szachownica ksiestwa glogowskiego. Dobrze, ze chociaz uniwersytetu w Zielonej Gorze nie nazwano Lubuskim, bo osmieszaloby to tylko kadre naukowa tej uczelni.
|
kolega elfacone był nieprecyzyjny uwzględniając aspekt historyczny miasto Bydgoszcz lezy nap ograniczu trzech regionów hostoryczno - geograficznych: Wielkopolski, Kujaw oraz Pomorza Gdańskiego chociaż z tych trzech chyba najszybciej nozna zaliczyc Bydzie do Wielkopolski, tym bardziej że na Pomorze Gdańskie mieszkńcy Bydzi są bardzo uczuleni i to zarówno w wersji "gdańskiej" jak też tzw "ziemi chełmińskiej". mozna okreslić to tak że gdyby województwo padło to większość mieszkańców byłaby za "Wielkim Księstwem Pyrlandii"
|
> Premier Marcinkiewicz mówi m.in. o likwidacji wszystkich ośrodków >zamiejscowych urzędów wojewódzkich, w tym częstochowskiego, a także w Gorzowie >Wielkopolskim, z którego pochodzi premier.
Osobie piszącej ten artykuł oraz niektórym z redakcji GW graruluję wiedzy merytorycznej i wykształcenia!!!! W Gorzowie znajduje się Lubuski Urząd Wojewódzki (w końcu stolica województwa)- jego delegatura, w Zielonej Górze... I to w Zielonej Górze, ma zostać zlikwidowana, łącznie z kilkoma funduszami, agencjami etc. Pozdrawiam i proponuję powtórkę z geografii.
|
andy54 napisał:
> Do "pawła żary" > > Że Zielonkę żeś umiejscowił zgodnie z dziejami na Dolnym Śląsku to prawda, ale > jak Gorzów też tam usadowiłeś ,to już walnąłeś jak łysy o beton.Poczytaj kolego > > najpierw trochę podręczników z historii i geografii, a potem wypisuj takie > rewelacje.
Gorzowa "nigdzie nie 'usadawiałem" i nie kojarzę tego miasta z Dolnym Śląskiem - to Ty tak sugerujesz. :-) Ciekawe, w którym miejscu znalazłeś takie moje sformułowanie?
W postach pojawia się propozycja , aby południowa część woj. Lubuskiego (z Zieloną Górą) przyłączyła sie do woj. Dolnośląskiego (historycznie uzasadnione). Gorzów WLKP (!) jak sama nazwa wskazuje W L K P (Gorzów Wielkopolski!) powinien należeć do Wielkopolski. :-), dlatego nie rób ze mnie kretyna.
Coś mi sie wydaje andy54, że to ty walnąłeś (-aś) jak łysy o beton. :-)
PZDR
|
cheetah51 napisał:
> wszystkich powiatów i połączenie województw w duże regiony (do dyskusji), > wywodzące się z krain geograficznych i historycznych: > Pomorze, Warmia i Mazury, Wielkopolska, Mazowsze, Śląsk, Małopolska. > Hierarchia byłaby taka: > Polska = 6 regionów = 16 województw = gminy.
Bardzo ciekawa propozycja! Oponenci podniesliby zapewne, że taka struktura to zaproszenie "do rozbicia dzielnicowego" lub conajmnie federacji. W Polsce jest bardzo dużo niekomunistycznego centralzmu demokratycznego.
|
Pani Aldona i jej świątki Wspaniały nauczyciel, wspaniały człowiek:) Miałem z Panią Aldoną w liceum historię sztuki i plastykę... to były dla mnie najprzyjemniejsze zajęcia, nie zapomniane są też wycieczki:) Np. szlakiem romańskich kościołów (po Wielkopolsce i rzecz jasna województwie łódzkim:) Zawsze uśmiechnięta, bardzo pomocna, niewyobrażalnie miła i ciepła osoba:) - oby wszyscy nauczyciele tacy byli... Pozdrawia obecnie student I roku geografii. :)
|
Tak! Jak najbardziej małe województwa, tylko nie ma do tego klimatu. Mały teren większa samorządność. Sześć makrowojewództw = regionów: - Zach.Pomorskie (stolica Szczecin) [Szczecin, Koszalin, Słupsk], - Wsch.Pomorsko-Mazurskie (stolica Gdańsk) [Gdańsk, Toruń, Olsztyn], - Mazowiecko-Podlaskie (stolica Płock lub Warszawa) [Warszawa,Białystok,Płock], - Wielkopolskie(stolica Poznań lub Gniezno) [Poznań,Łódź,Kalisz,Gniezno,GorzówWlkp.,Bydgoszcz], - Śląskie (stolica Wrocław) [Wrocław, Zielona G., Opole, Katowice], - Małopolskie (stolica Kraków) [Kraków, Lublin, Częstochowa, Kielce, Radom, Rzeszów, Sosnowiec]. Taki podział odpowiada historii i geografii (z czym robiąc ostatnią reformę administracyjną posłowie byli zdecydowanie na bakier). Te regiony mogły by być podzielone na mniejsze województwa. Pozdrawiam.
|
Ok a może troszkę inaczej może model hiszpański 6-8 dużych województw i np 45 miast wydzielonych reszta 50-55 powiatów
I tak np woj. 1 pomorskie 2 wielkopolskie 3 śląskie 3a górno i dolno śląskie jako opcja do rozdziału d małopolskie 5 mazowieckie 6 warmińsko-mazurskie 7 jako opcja podlasko- lubelskie
Miasta wydzielone
Warszawa Łóż Bydgoszcz z Toruniem Szczecin Katowice lub Wrocław o ile byłoby jedno woj. śląskie
Reszta 49 dawnych miast woj z reformy 1976 roku na prawach powiatu do tego kilka dużych miast np Grudziądz Zabrze Sosnowiec może Gliwice
Taki podział to po pierwsze powrót do dawnych krain geograficznych obejmujących mniej więcej dawne rozbicie dzielnicowe po drugie ucieczka do przodu z pozostawieniem miejskich aglomeracji z ich pieniędzmi i pomoc biednym gminą pod miejskim w korzystaniu z funduszy Unijnych pamiętajmy, że w 2007 r. do unii wejdą biedniejsze od nas Rumunia i Bułgaria, a po trzecie koniec sporów radom czy Płock Kielce czy Radom a może Częstochowa lub Opole itd. itd. Pamiętajmy, że np miasta wydzielone funkcjonują w Niemczech np Brema i coś tam jeszcze a tak naprawdę, jeżeli szybko coś się nie zmieni to znów będziemy się babrać we wzajemnych animozjach
Podaje pomysł pod rozwagę
|
Ani Wschodnie ani tym bardziej Zachodnie. Elbląg to historyczne Prusy Królewskie częsć prowincji Wielkopolskiej Korony Królestwa Polskiego. Nazwa "Prusy Zachodnie" jest nazwą sztuczną. Historyczne Pomorze Gdańskie jest za Wisłą, Pomorze Nadwislańskie między Toruniem a Grudziądzem. Pomerellen to nazwa niemiecka dla historycznego Pomorza Gdańskiego z okresu przedkrzyżackiego. Sam Elbląg był największym miastem ówczesnego województwa malborskiego ze stolicą w Malborku i miejscem obrad sejmiku wojewódzkiego w Sztumie.
Geografia historyczna
|
Gość portalu: Geogr. historyczna napisał(a):
> Ani Wschodnie ani tym bardziej Zachodnie. Elbląg to historyczne Prusy Królewski > e częsć prowincji Wielkopolskiej Korony Królestwa Polskiego. Nazwa "Prusy Zacho > dnie" jest nazwą sztuczną. Historyczne Pomorze Gdańskie jest za Wisłą, Pomorze > Nadwislańskie między Toruniem a Grudziądzem. Pomerellen to nazwa niemiecka dla > historycznego Pomorza Gdańskiego z okresu przedkrzyżackiego. Sam Elbląg był naj > większym miastem ówczesnego województwa malborskiego ze stolicą w Malborku i mi > ejscem obrad sejmiku wojewódzkiego w Sztumie. > > Geografia historyczna
Ale i rak w tym układzie "największą" potęgą morską był Toruń
|
Przymiotniki utworzone od nazw geograficznych występujące w połączeniu z rzeczownikami województwo, powiat, np. województwo małopolskie, powiat radomski, piszemy małą literą. Nazwy regionów, krain, prowincji, np. Lubelskie, Krakowskie, Małopolska, Wielkopolska - wielką literą.
|
teresa.kruszona napisał(a):
> Przymiotniki utworzone od nazw geograficznych występujące w połączeniu z > rzeczownikami województwo, powiat, np. województwo małopolskie, powiat > radomski, piszemy małą literą. > Nazwy regionów, krain, prowincji, np. Lubelskie, Krakowskie, Małopolska, > Wielkopolska - wielką literą.
Ale nie można uznać tej nazwy dwuczłonowej jako własnej ? Czasem spotykam zwrot Województwo Małopolskie.
|
panowie, koledzy, chłopaki - nie mieszajcie pojęć geograficznych z etnograficznymi , historycznymi etc. O Ziemi Łódzkiej możemy mówić od ok 150 lat ( lub mniej ) o Mazowszu czy Wielkopolsce od kilkuset. Hitoria to zjawisko dynamiczne. Ja problemy z identyfikacją przeszedłem znajdując odpowiedź w tytule takiej jednej ksiąźki o Łodzi prof. geografii P.Dylika - "...stolica województwa bez antenatu( czyt, korzeni ).Moze za kilka wieków pojęcie ziemi łódzkiej będzie już funkcjonowało na równi z poj. Mazowsze , Małopolska , Podlasie Etc. Musimy troszkę poczekać a na razie nic na siłę. Pozdrowionka.
|
Burze przechodzą nad Polską No panowie - dwója z geografii KÓRNIK (miejscowość w woj. Wielkopolskim ) Nie jak napisaliście KURNIK A wystarczyło poszukać : pl.wikipedia.org/wiki/K%C3%B3rnik
|
lenovo200 napisał:
> Jakbyś chciał wiedzieć to Kujawy to nie tylko Włocławek. > Sama Bydgoszcz jest na ziemi Kujawskiej. O co tobie chodzi z > Gorzowem??. Z geografii pewnie kiepski
Znalazł sie geograficzny geniusz :) Gorzów Wielkopolski, Strzelce Krajeńskie, Piła, Sępólno Krajeńskie - co łaczy te miejscowości? - to własnie Krajna która podobno tak bardzo ciąży do Bydgoszczy. Oczywiście , że Kujawy to nie tylko Włocławek , to także Kruszwica , Inowrocław . Dlaczego Bydgoszcz - dawna kasztelania w województwie inowrocławskim teraz uważa sie za stolice Kujaw? ... bo niby największa , czemu więc archidiecezji gnieźnieńskiej nie przemianowano na bydgoską?
|
matematyka wbrew geografii Do niedawna utwierdzani byliśmy w przeświadczeniu, że południowo- wschodnie obszary kraju, te bardziej konserwatywne, tradycyjne, są zdolniejsze edukacyjnie, czego miernikiem były wyniki zewnętrznych egzaminów szkolnych. Tymczasem, próbna matura z matematyki zaczyna burzyć tę układankę.
"Gdyby listopadowa matura była prawdziwym egzaminem, zdałoby go 79 proc. wielkopolskich maturzystów . Tylu bowiem uzyskało minimum 30 proc. punktów wymaganych do zaliczenia egzaminu. To najwyższa zdawalność w całym kraju (średnia krajowa wyniosła 76 proc.). Wyżej od średniej krajowej były jeszcze cztery województwa: pomorskie, kujawsko-pomorskie i małopolskie (tam maturę zdałoby 78 proc.) oraz mazowieckie (77 proc.)."
PO ma elektorat matematycznie uzdolniony? ;)
|
Unibax nie chce Tomasza Golloba Panie redaktorze. gorzów nie leży w wielkopolsce i nigdy nie lezał. jest stolicą woj. lubuskiego (ziemi lubuskiej). człon "wielkopolski" ma przez to ze kiedys bylo to miasto niemieckie i polacy chcac podkreślić jego przynalezność do panstwa polskiego nadali mu wlasnie taki czlon. radze troche posstudiowac geografie
|
do max pl.wikipedia.org/wiki/Województwo_Ĺ›lÄ…skie#Najwi.C4.99ksze_miastacytuję: Geografia historyczna Województwa śląskiego nie można utożsamiać ze Śląskiem, gdyż z jego powierzchni: 48% to Górny Śląsk - część wschodnia, w tym: 8% to Śląsk Cieszyński - część polska (choć historycznie Śląsk Cieszyński to także Górny Śląsk) 46% to ziemia krakowska (należąca do Małopolski) - część zachodnia, w tym: 10% to Żywiecczyzna 6% to ziemia sieradzka (należąca do Wielkopolski) – rubieże południowe 1% to ziemia wieluńska (należąca również do Wielkopolski) – skrawek południowy Ponadto województwo śląskie obejmuje jedynie 15% polskiego Śląska. Natomiast Górny Śląsk obejmuje w 48%.
|
Wystarczyły zaledwie 84 sekundy aby zdobył aż 3.. luzyczanin napisał:
> Porażająca niedbałość redaktórów wybiórczej - " Świebodzina w woj. > wielkopolskim" . 6+ z geografii .
Porażająca głupota kolejnego tumanka, który nie jest w stanie rozróżnić portalu gaztea.pl od Gazety Wyborczej. Czy jeśli "Fakt" i "Newsweek" maja tego samego wydawcę, to także za każdą niedokładność "Faktu" będziesz wieszał psy na redakcji "Newsweeka"? (To tylko przykład, recz prosta).
A soecyfika mediów internetwych jest taka, że news jest wrzucany natychmiast (znacznie szybciej, niż w papierowej gazecie czy nawet wiadomościach w telewizji), ale ceną za tę szybkość jest mniejsza dokładność i większe prawdopodobieństwo błędów.
No, aleforumowy mądrala musi wykazać, że jest mąąąąądry.
|
niestety przychylam się do opinii z.c., ta telewizja będzie tubą śląskości próbującą stworzyć coś co nie istnieje i itnieć nie będzie czyli tzw "region" w rozumieniu conajmniej granic obecnego województwa. "śląskie" wcale nie oznacza gorsze, oznaczać może nawet lepsze. Sęk w tym że jest dla nas obce a ta telewizja będzie się wpisywała w trend ignorancji jak to nazwałeś "małych ojczyzn", przy czym zauważ, że wy w ramach województwa też jesteście taką właśnie "małą ojczyzną" a nie regionem.
Trochę informacji uzupełniających z np. www.wojewodztwoslaskie.eu
"Województwo Śląskie zostało nazwane śląskim nie z racji historycznych czy geograficznych, ale dlatego, że śląskie jest większość ośrodków miejskich i gospodarczych. Ziem śląskich jest w województwie tylko 48% - większość województwa to obszar Małopolski i Wielkopolski, o czym się nie wspomina. "Ślązacy" z Częstochowy, Sosnowca i Żywca mają dosyć narzucania im śląskiego nazewnictwa i "krupnioków", a prawdziwi Ślązacy nie chcą, by ich kultura "zmyła się" z polską. Województwo Śląskie zamiast szczycić się wielokulturowością, zakłamuje tradycję i historię."
Obawiam się że tak jak TVP3 i ta nowa telewizja będzie się wpisywała w scenariusz zakłamywania.
|
w tej chwili i tak jest za dużo województw po co jeszcze jedno. Należałoby zlikwidować kujawsko-pomorskie i całą trójkę mikro śląskich. Jak pomorskei ma konkurować z wielkopolskim czy mazowieckim, Przeciez na Pomorzu sama bieda poza Trojmiastem. Elbląg, Bydgoszcz, Toruń do Pomorskego. A rozrywanie Borów Tucholskich mieszy Kujawy i Pomorze to bezsens. Z zachodniopomorskiego też powinniśmy mieć kawał tak, aby nie dzielić regionów fizycvzno-geograficznych. Granice województw powinny nawiązywać przede wszystkim do jednotek geograficznych, A wybrzeże Słowińskie jak najbardziej pasuje do woj. pomorskiego. A trzeba wiedzieć, że umacnianie takich miast jak Słupsk, Lębork, Bytów, Chojnice, Kościerzyna, Człuchów itd. Starogard - leżą w interesie Trójmiasta, które jest obecnie jak wyspa pośród oceanów..
|
Skąd się bierze kasa w NFZ-ach? Pieniądze wpłacane do NFZ pochodzą z ubezpieczneia zdrowotnego płaconego z wynagrodzenia wszystkich pracowników. Problem w tym, że biedniejsze województwa zbierają mniej kasy niż trzeba wydać na istniejące tam szpitale. Po to właśnie tworzy się większe regiony, by te bogatsze "ciągnęły" te biedniejsze. Odrębny samofinansujący się fundusz dla lubuskiego to tragedia dla tutejszych szpitali. NIKT nie będzie tych funduszy dotował, bo mają być samodzelne i samofinansujące. A to, że lubuskie zbierze mniej kasy niż potrzebuje widzieliśmy już kiedy funkcjonowały regionalne kasy chorych. Ile wtedy przeznaczano na leczenie pacjenta w lubuskim ile np. w wielkopolsce?? Zajrzyjcie do podręczników geografii - Ziemia Lubuska to historycznie część Dolnego Śląska (a nie pomorza). Z Zielonej Góry (gdzie jest dzisiaj NFZ) bliżej do Wrocławia niż Szczecina.
|
Prosimy o nieregulowanie odbiorników. To... int.. "Nadmorskie Chojnice, Ciechanów, wielkopolskie Szamotuły i Gniezno, Kędzierzyn-Koźle, lubelski Cyców czy rzeszowski Horyniec - z całego kraju do Urzędu Komunikacji Elektronicznej spływają sygnały o zakłóceniach w odbiorze telewizji. Ich rodzaj zależy od modelu telewizora."
Autorzy to mieli chyba pałę z geografii albo nie zdali matury. Chojnice nad morzem??. Ponadto nie ma województwa rzeszowskiego, jest podkarpackie, więc winno być "podkarpacki Horyniec" (vide w tekście jest wielkopolskie Gniezno, a nie poznańskie). Niestety coraz gorsza jakość artykułów na GW. Skąd oni biorą tych dziennikarzy, o ile można ich tak nazywać.
|
Gość portalu: szprycha napisał(a): > a co to jest poznań???
Biedaczku co robiłeś na lekcjach historii i geografii? Poznań (Liczba mieszkańców - 567 882) - jedno z najstarszych i największych polskich miast, położone nad rzeką Wartą. Stolica Wielkopolski, województwa wielkopolskiego i archidiecezji poznańskiej. Uznawany za kolebkę narodzin państwa polskiego. W przeszłości Poznań pełnił rolę stolicy państwa i siedziby władców. Piąte pod względem ludności miasto w Polsce. Bardzo ważny węzeł drogowy i kolejowy w kraju.
|
@artU: Hmm ciekawe co piszesz, bo ziemia sanocka, przemyska, przeworska zawsze w Rzplitej należały do województwa ruskiego ze stolicą we Lwowie. Tereny zachodniego Halicza Kazimierz Wielki dopiero po 1340 włączył do Korony, tak więc nie mogły być one Małopolską. W " Geografii historycznej" Glogera granice województwa ruskiego na zachodzie opierają się o Jasiołkę. Cytuję: "...Krakowskie, oddzielone od województwaRuskiego rzeką Jasiołką na podgórzu karpackiem." z monika.univ.gda.pl/~literat/glogre/0037.htmGłogów Młp. do 1637r. nazywał się Głowów, tak więc nie ma śladu w pierwotnej nazwie o Małopolsce. Cała kłótnia o Małopolskę rozbija się o zakres tej nazwy tj. w składzie Rzplitej były prowincje: Małopolska, Wielkopolska, Litwa i Inflanty. Do prowincji małopolskiej należało województwo ruskie, co jednak nie daje powodu do twierdzenia, iż np. Lwów to Małopolska, gdyż województwo kijowskie też do tej prowincji należało, a województwo mazowieckie i płockie to była prowincja wielkopolska. A trudno twierdzić dziś, że Warszawa to Wielkopolska. Ja wiem, że uwiera wiele osób fakt, iż Przemyśl, Jarosław, Przeworsk, Sanok to jednak tereny należące do Halicza (księstwa halicko-włodzimierskiego) i wchodzące w skład Korony dopiero po 1340r.
|
Szczerze powiem, że jako absolwent UAM, a więc i mieszkaniec Poznania przez 5 lat, też wolałbym Żagań w Wielkopolsce, ale jest to sprzeczne z naturą, historią, geografią, skomunikowaniem itd, itp. Lubuskie to dziadowskie województwo pod potrzeby ZG, ale Wrocław też ma wiele cech bizantyjskiego sprawowania władzy - choć to należy oddać - bardzie sprawiedliwie niż lubuszczakowizna zielonogórska. Obawiam się, że tak Żagań jak nawet ZG nie ma elit, które potrafiłyby na woj. wielkopolskim skorzystać (a można bardzo wiele), Żagań w dolnośląskim to przynajmniej satysfakcja że Zielona Góra (25 tysięczna a więc miasto mniejsze od Żar, Żagania - na rok 1938) przestanie nas wykorzystywać.
|
Opinia z Beskidów niestety przychylam się do opinii,ta telewizja będzie tubą śląskości próbującą stworzyć coś co nie istnieje i itnieć nie będzie czyli tzw "region" w rozumieniu conajmniej granic obecnego województwa.
Trochę informacji uzupełniających z np. www.wojewodztwoslaskie.eu
"Województwo Śląskie zostało nazwane śląskim nie z racji historycznych czy geograficznych, ale dlatego, że śląskie jest większość ośrodków miejskich i gospodarczych. Ziem śląskich jest w województwie tylko 48% - większość województwa to obszar Małopolski i Wielkopolski, o czym się nie wspomina. "Ślązacy" z Częstochowy, Sosnowca i Żywca mają dosyć narzucania im śląskiego nazewnictwa i "krupnioków", a prawdziwi Ślązacy nie chcą, by ich kultura "zmyła się" z polską. Województwo Śląskie zamiast szczycić się wielokulturowością, zakłamuje tradycję i historię."
Obawiam się że tak jak TVP3 K-ce i ta nowa telewizja będzie się wpisywała w scenariusz zakłamywania.
pozdrowienia z Bielska-Białej dla braci Małopolan
|
> Bydgoszcz i Białystok to naprawdę słabo znane miasta, rzadko się o > nich słyszy, nawet na geografii w szkole...
Taaaak, chyba TOBIE słabo znane miasta... Boże mój, zapytałabym się, czy kończyłaś liceum po reformie edukacji, ale znam gimnazjalistów z lepszą znajomością mapy Polski...
Prawdziwą sztuką jest umiejętność przyznania się do niewiedzy - i solennego postanowienia o nadrobieniu ewidentnych braków w podstawowej wiedzy ogólnej. Ale nie, lepiej przecież obstawać przy tym, że chodziło o jakieś tam nieistotne szczególiki, i jeszcze się to ignorancją chełpić...
Pod względem liczby ludności Bydgoszcz to 8. miasto w Polsce, większe od np. Lublina, Katowic czy Olsztyna. Zarówno Bydgoszcz, jak i Białystok to stolice województw; "za moich czasów" oczywistą umiejętnością w 8 klasie podstawówki było nazwanie wszystkich województw na mapie i wymienienie ich stolic... I jeszcze się cieszyliśmy, że właśnie wprowadzono reformę administracyjną...
> Budgoszcz i taki np. Lublin są na końcu świata możnaby powiedzieć! > Na wschodzie Polski jest największe zacofanie. To centrum, > Małopolska i Śląsk są najbardziej rozwinięte.
Aż mnie kusi, by zapytać, gdzie na Twojej mapie Polski znajduje się Wielkopolska i jak bardzo jest zacofana... ale może już nie pytam, bo pewnie widziałaś z Wielkopolski tyle, co z okna samochodu, wracając znad morza...
|
Województwo Lubuskie jest sztucznym tworem powstałym dzięki "czerwonym" włodarzom tego rejonu, starym kolesiom Kwacha, Millera itp. Jest kompletnym bezsensem zarówno ze względów ekonomicznych jak i geograficznych. Gorzów jest z nazwy (tylko) Wielkopolski, Żary są Łużyckie (nie z nazwy a z historii), geograficznie i historycznie bliżej im do Dolnego Śląska niż do Ziemii Lubuskiej, która nie wiadomo gdzie tak naprawdę się kończy i gdzie zaczyna. Pomplątane to trochę. Od paru lat mieszkam poza Żarami. Województwo lubuskie raczej kojażone nie jest, często mylone z lubelskim. Na pytanie skąd pochodzę mówię, że z Żar. Na pytanie a w jakim to województwie mówię "w byłym zielonogórskim".
|
Dodatek "Wielkopolski" został dodany ze względu na potrzeby poczty. W tych czasach nie było kodów pocztowych a dwa miasta o tej samej nazwie trzeba było odróżnić. Skojarzenie z Wielkopolską było odległe i zafałszowane. W tym czasie cała obecna ziemia lubuska została włączona do województwa poznańskiego a w Gorzowie ustanowiono delegaturę UW na ten region.
Nazwa "Kobyla Góra" funkcjonowała tylko przez parę tygodni a nie lat. Był to wymysł pierwszych osadników, którzy nie mogli znieść próżni nazewniczej. Zachowała się jednak pieczęć z nazwą kobyla góra, którą przez kilka dni posługiwali się tymczasowi polscy administratorzy. Jednak jedyną oficjalną powojenną nazwą był "Gorzów Wielkopolski".
Drugi człon nazwy, przyznaję, jest męczący i mylący.
Gdybym był nauczycielem geografii w podstawówce, to zadawałbym na klasówce pytanie - jakie miasto jest stolicą województwa wielkopolskiego a) Gorzów Wilekopolski b) Kościan c) Poznań
Taka zmyłka dla uczniaków
|
luczniczka napisał(a):
> Gość portalu: cinek napisał(a): > > > Z formalnego punktu widzenia Bydgoszcz nie mogłaby zostać stolicą regionu. > . > > nie leży w Wielkopolsce:) Pozdrówki:) > > Mylisz sie kolego.Przed powstaniem nowych województw Bydgoszcz głosno > wypowiedziała sie ,że nie leży na Pomorzu.Na pytanie dziennikarzy Gw "gdzie ?" > odpowiedz padła krótka "w Wielkopolsce". > Poza tym ,jak podało dzisiaj radio ZET jesteśmy najbiednijszym miastem > wojewódzkim w Polsce. > Musimy cos robić...............wiesz.
Oczywiście, że Bydgoszcz nie leży na Pomorzu.. Leży na Kujawach (dzwoniłem dziś specjalnie do przyjaciół w Bydgoszczy, żeby się upewnić). Polecam powtórkę z geografii Polski, koleżanko. A granice regencji za czasów pruskich niestety nie zawsze pokrywały się z granicami regionów geograficznych. Pozdrawiam.
|
kolejne bredzenie szlezjera nie ma żadnego regionu Kielecczyzna, takie pojęcie jest równie mądre jak Podbeskidzie. a Radom włączono do Mazowieckiego, aby uniknąć konfliktu z Kielcami po likwidacji starych województw.A Gorzów z Zieloną Górą nie kocha się zupełnie z innego powodu niż ty z Sosnowcem, wielkopolski jest tylko z nazwy, zupełnie bezsensownej ale skąd szlezjerzy mogą znać geografię...?wszak w polskiej szkole na znak protestu chodzili na wagary...
|
Do Q.. Trochę pózno odpowiadam,ale tak to jest,że nie zawsze mogę dopchać się do komputera na wydziale.Dlatego też moje wpisy są trochę chaotyczne-pisane w pośpiechu.Ale jakoś nie mogę sobie przypomnieć,żebym pisał o tym jakby S-ec był związany z Małopolską. Nadal twierdzę,że nazwa województwa nie została nadana trafnie.Województwo nie obejmuje tylko terenów określanych w geografii jako "śląskie"-argument geograficzny nie był więc chyba motywem nadania takiej nazwy.A to powoduje,że jesteśmy identyfikowani jako "hanysy"(bo przecież mieszkamy w województwie śląskim).Tak to odbieram i uważam za krzywdzące.Ciekaw jestem,jakbyś się zachował,gdyby Twoją miejscowość włączyli np.do woj. wielkopolskiego i mówili do Ciebie per "pyro"? Nie podoba Ci się,że nie lubię Śląska.No i co?Nasze regiony różnią się,ich mieszkańcy nie lubią się nawzajem nie od dziś.Czyżbym widział u Ciebie wpływ modnej ostatnio politycznej poprawności?I daruj sobie na przyszłość osobiste wycieczki na mój temat,chyba,ze uważasz,iż szacunek należy się tylko Tobie iTobie podobnym...
|
Szczecin czy Gdańsk ??? pytanie z Wawy... Zawsze myślałem że stolicą Pomorza jest Szczecin a Gdańsk jest na Wybrzeżu... Niestety ostatnio wielu polityków używa pojęcia Pomorze w odniesieniu do Gdańska a o Szczecinie się mówi trochę pogardliwie Pomorze Zachodnie - ależ to chyba jakieś nieporozumienie. To samo dotyczy Bydgoszczy która jest rzekomo na Pomorzu - Bydgoszcz zawsze kojarzona była z Poznaniem lub Wielkopolską ostatecznie z Kujawami. Myślę że wiele niepotrzebnego zamieszania wprowadziło nazewnictwo nowych województw , które w żaden sposób nie odzwierciedla krain geograficznych a wprowadza wiele zamieszania i kontrowersji... A jakie jest zdanie Wasze mieszkańców Szczecina na ten temat pomijając fakt że nie mieliście wpływu na nazwy nowych województw ??? pozrowienia...
|
Procenty dla Koali :-) Gość portalu: Koala napisał(a):
> Te liczby dla ludzi z wykształceniem ekonomicznym są wystarczające do > interpretacji, natomiast liczby przedstawione przez Mikego nie mówią właściwie > nic. Bo czy jest ta liczba przy tak dużej liczby mieszkańców?
Bezrobotni absolwenci w wojewodztwach (ilosc osob). W nawiasie ilosc bezrobotnych absolwentow w przeliczeniu na 10 tys. mieszkancow danego wojewodztwa:
Mazowieckie - 15,662 (31) Wielkopolskie - 15,080 (45) Dolnoslaskie - 11,753 (39) Lodzkie - 10,510 (39) Pomorskie - 8,256 (38) Zachodniopom. - 5,745 (33)
Zeby dokonac tego porownania wystarczy elementarna wiedza z geografii.
A na temat slupkow opublikowanych wczoraj w szczecinskiej GW. No coz, mam mgr przed nazwiskiem zrobionego z ekonomii. Bylem calkiem niezly z analizy ekonomicznej i moge potwierdzic ze te dane to wybiorcze, raczej bezsensownie zestawienie, nie dajace zadnego obrazu. Rownie dobrze mozna bylo zestawic zbiory zyta i cielenie sie krow z przewozami siarki.
|
W sensie geograficznym Podbeskidzie faktycznie nie istnieje. Dlaczego? Regiony w geografii podlegają wydzieleniu na podstawie: 1) kryteriów fizycznogeograficznych, i w tym sensie Bielsko i jego okolice leży na Pogórzu Śląskim, nazwa ta jest związana zarówno z morfologią terenu jak i jego budową geologiczną (płaszczowina śląska i podśląska). Czy wiecie, że Magurka stanowi najdalej wysunięte na północ wzniesienie Karpat? Z punktu fizycznogeograficznego ustanowienie regionu Podbeskidzia nie miałoby związku z rzeźbą i budową terenu. Zrestą określenie Podbeskidzie, tak skutecznie tutaj lansowane, daje powody do niejednoznaczności - tym terminem można oznaczać również pogórza w sąsiedztwie np. Beskidu Wyspowego.; 2) kryteriów społeczno-gospodarczych, i w tym sensie Podbeskidzie nie jest regionem! Jest co najwyżej mezoregionem (tzn. strukturą niższą w klasyfikacji regionalnej) jednakże o cechach nie pozwalających na jednoznaczne przyporządkowanie go do regionu małopolskiego lub śląskiego. Ze względu jednak na to, że powiązania infrastrukturalne w najsilniejszy sposób integrują regiony wewnętrznie, zwykło się przypisywać mezoregion bielski do Śląska!
Problem Bielska jest typowy dla obszarów pogranicznych. W geografii uznaje się w takich sytuacjach pewną przynależność regionalną (np. w przypadku Bielska do śląska), ale również wydziela się osobny region nie społeczno-gospodarczy, ale "kulturowy". Przykładów takich regionów nawet w samej Polsce jest kilka np. Kociewie, Krajna na pograniczu Wielkopolski i Pomorza, Pałuki na pograniczu Kujaw i Wielkopolski, Powiśle na pograniczu Pomorza i Warmii, Kurpie itd. Spośród tych regionów pogranicznych region bielski jest regionem stosunkowo młodym, ponieważ ukształtował się zasadniczo dopiero po wojnie. Tutaj ostra granica regionalna pomiedzy Śląskiem a Małopolską została rozmyta, początkowo przez połączenie Bielska i Białej, a następnie przez stworzenie województwa bielskiego, któremu jako jedynemu oprócz suwalskiego (sposród śp. 49 województw), udało się wytworzyć wewnętrzny układ powiązań i ciążeń (nie obejmującego jednak Wadowic!).
W związku z tym, że nazwa Podbeskidzie jest myląca, sugerowałbym raczej używanie dawnej nazwy wojewódzkiej, pisanej z dużej litery Bielskie na określenie tego obszaru, ewentualnie Podbeskidzie Bielskie. Mam nadzieje, że nikt nie dokona od razu rozbioru tego tworu na Podbeskidzie śląskie i Krakowskie. Pozdrowienia.
Ps. Jestem z zawodu geografem :)).
|
miasto bydgoszcz chciałbym przypomnieć że leży na styku kilku krain historyczno-geograficznych: od pólnocy graniczy z p0morzem gdańskim, od północnego wschodu orzez wislę z ziemią chełmińską, od południa o południowego wschodu z kujawami, od południowego zachodu z wielkopolską,natoimiast od zachodu z krajna. historycznie od zarana dziejów miasto bydgoszcz była częścia kujaw bądź wielkopolski. patrzać rrealnie przy ałozeniu powstania kilku regionów bydgoszcz będzie miała alternatywę gdańsk lub poznań. szczecin odpada ze względu na odleglóśc i absurdalność granicy takiego regionu- jak mozna nas przyłączyć do zachodniopomorskiego kiedy piła wraz z całym powiatem należy di wielkopolski a gdańsk też nie będzie chciał się pozbawić terenów południowych swojego województwa. jeżeli juz miałby być wybór to stawiam na gdańsk - lepszy poziom nauki - UAM ma wyższy poziom od umk nie mówiąc juz o uniwersytecie gdanskim. w poznaniu jest więcj szkół wyższych,medycyna w poznaniu ma wyższy poziom.i jeszcze jedno nie łódźcie się że przechodząc do innrego regionu dotychczasowi władcy takiego regionu podziela się władzą zwycięzcy biorą wszystko - w pierwotnej wersji bydgoszcz nie miała być siedzibąwojewództwa a tylko powiatem - tak jak przed wojną kiedy to mówiono o bydgoszczy jako o największym powiecie II RP cxzy to w strukturze wielkopolski czy też pomorskiego. przejście do wielkopolski a nie do pomorskiego daje ten asumpt że zaniknie konflikt bydgosko - torunski ponieważ nie będzie osi konfliktu poza żuzlem.pierwotnie kujawsko - pomorskie mało towrzyc województwo z włocławkiem - ale posłowie w sejmie - pamietam to powiedzieli że nie zgodzą sie na obwarzanka bo taki miał być kształt województwa bez torunia,dlatego toruń trzeb było kupić siedziba sejmiku i siedzibami trzech instytucji podległych wojewodzie. toruń na tym wygrał ponieważ obecnie jest tendencja do zwiekszania roli /upraenienia i pieniądze? sejmiku kosztem wojewody. a torun chciałbyć równorzednym partnerem gdańska przy negocjacjach - marzył się sejmik - gdyby nie powstało województwo kujawsko - pomorskie torun byłby jedynie powiatem w pomorskim. ogólnie województwo kujawsko - pomorskie jest słabym województwem - lepszym poziom miało dawne bydgoskie / przy ocenie nie uwzględniam kwestii umk jedna jaskółka wiosny nie czyni/ prawdopodobnie skończy się na tym że nieokreślonej przyszłości bydgoszcz pozostanie powiatem i wtedy to jak sie miasto będzie rozwijało będzie zależeć od nas. obiektywanie jesteśmy za duzi na bycie tylko powiatem, ale brakuje nam też sporo do tego by być stolicą regionu.
|
Kolego "tyciarek". Zwracasz sie do deyskutantow na liscie: "malolatki i nieuki". Sam wykazujesz BEZGRANICZNE NIEUCTWO!!!!!!!!!!! BEZGRANICZNE BRAKI W TWOJEJ EDUKACJI HISTORYCZNEJ. A wiec 19 kwietnia 1346 roku, kiedy Twoje miasto otrzymywalo prawa miejskie z rak krola urodzonego w Kowalu, odbiorcami kontraktu /tak to jest zapisane w dokumentach/ byli dwaj panowie pochodzenia niemieckiego POCHODZENIA. Ale nie Niemcy. Bo Niemiec wtedy nie bylo. I to byli dwaj pierwsi WOJTOWIE BYDGOSZCZY. I nie z "niemieckigo" Torunia. Miasto /Bydgoszcz/ zostalo wylaczone spod jurysdykcji urzednikow krolewskich ......itd. Kolego "tyciarek". Piszesz, ze Bydgoszcz powstala - tu cytat- " jako miasto miasto majace przecistawic sie nienieckiemu Toruniowi" - koniec cytatu. "Tyciarku kochany". Wtedy Niemiec "nie bylo na swiecie". A "Krzyzacy"? Zajrzyj do encyklopedii. Dowiesz sie, ze Krzyzacy z Niemcami /ktorych wtedy mie bylo/ mieli tyle samo wspolnego co Bromberg z Thornem. Bo Bromberg, tez nie bylo. Zakon powstal na Malcie,a w Polsce w latach ok 1300 -1400 bylo ich nie wiecej niz 100-150. W momencie, kiedy mieszczanie torunscy burzyli zamek krzyzacki, rycerzy bylo: siedmiu. Torun jest chyba jedynym mistem w Polsce, gdzie na przestrzeni 5 na 2 km, postawiono 4 zamki /trzy polskie i jeden krzyzacki/, a prawa miejskie otrzymalo: UWAGA: piec miast. I tak: po prawej stronie Wisly: Stary Torun - 1233 Nowy Torun - 1264 Po lewej stronie Wisly: Nowa Nieszawa/alias Dybowo/- 1425,inne zrodla:1431 Znowu po prawej: Polaczenie Starego i Nowego Torunia na rownych prawch w jeden organizm miejski: Torun -1454. Znowu po lewej: Podgorz: 1555
I dalej kolego "tyciarek". Czy nie "przyszlo Ci do glowy", ze tu, na tych terenach jest granica /byla/ zaborow? Ze lewy brzeg Drwecy /granica/ Torunia to byla kiedys Rosja, ze prawy brzeg Wisly /Podgorz/ to Polska, a lewy brzeg Wisly /Stary/Nowy i Wspolny Torun to Prusy????? Ze tu na tych terenach jest granica krain geograficznych? Jest granica kultur? I na koniec: Czy "nie przyszlo Ci do glowy", ze tzw wojewodztwo KUJ-POM to twor jakiego "Świat nie widzial?" Bo co my mamy? Zaczne od najwiekszych miast. 1. Bydgoszcz. Ziemia Krajenska czyli Wielkopolska. Nawet powstanie dotarlo do B-czy. 2. Torun - Pomorze. 3. Wloclawek - Mazowsze 4. Brodnica - Warmia
5. Grudziadz to oczywiscie nasz Region czyli Pomorze. 6 Inowroclaw -Kujawy, a wiec zgodnie z nazwa. Znacie Koledzy inny tam pomieszane wojewodztwo? Bo przylaczenie Fordonu do B-szczy i przeniesienie granicy miasta do lewgo brzegu Wisly to tylko "dotkniecie" Pomorza. Koledzy i Przyjaciele z B-szczy: wszystkiego najlepszego! /A "tyciarek" = zabierz sie do nauki/. Janek z Torunia
|
...sorki kol. Olo ale nie wiem dlaczego pojecie "tożsamość regionalna" kojarzysz z separacją, autonomią czy oddzielniem się w sumie nie za bardzo wiem od czego? (Polski , Śląska) Mojej skromnej osobie to pojecie kojarzy sie przede wszystkim z kierpcami, oscypkiem i okowitą na Podhalu; pyrami, św. Marcinem, jedynym udanym polskim powstamiem w Wielkopolsce czy też tabaką na Kaszubach. Dopiero później z kojarzę to pojecie z geografią czyli jakimś położeniem i podziałem administracyjnym. Nie wiem czy dobrze zrozumiałem kol.kaixo ale wydaje mi się ,ze jego wypowiedź nie koniecznie zmierza do stwierdzenia Ślask sobie a Zagłębie sobie. Mnie sie wydaje ,że miał on na myśli kwestię mieszania kilku społeczności w jedna masę pt. województwo śląskie. A przecież Podbeskidzie , Częstochowa i nasze Zagłębie Dąbrowskie mają swój koloryt. Ja nie jestem za nowym podziałem administracyjnym ponieważ w ciągu tych kilkudziesięciu minionych lat zbyt mocno zrośliśmy się ekonomicznie i komunikacyjnie z Katowicami więc zabiegiem niemądrym byłoby teraz szukać jakiejs innej formy przynależnosci wojewódzkiej. Moim zdaniem problem jest głęboki i nie tkwi tylko w nazwie województwa - makroregionu. Na ten problem składa się poczucie krzywdy górnoślazaków (polecam lekturę miesięcznika "Ślask") oraz niechęć np. mieszkańców Częstochowy do kojarzenia ich z charakterystycznymi tradycjami i gwarą górnoślaską. Ja nie wyobrażam sobie żeby moje dziecko w przyszłości spytało się mnie tak : tato skoro mieszkamy na Ślasku to dlaczego nie mówimy po śląsku ? Ja w tej sytuacji nie zamierzam odpowiadać ,ze było sobie kiedyś takie Zagłebie i nie zamierzam uczyć sie gwary słuchając "Sobotę w Bytkowie" - ażeby nie czuć się mieszkancem drugiej kategorii na Śląsku (spotkałem juz niejedna osobę mieszkającą w ślaskiej częsci woj. a pochodzącą z innej częsci kraju, która władała swietnie gwarą - efekt ostrego podziału na kateg. "swój" i "obcy") Obecna sytuacja powoduje stan napięcia pomiędzy nieśląską częscią woj. i zmiana nazwy byłaby doraźnym rozwiązaniem . Najgorszym rozwiazaniem bedzie jednak zostawienie sprawy na obecnym etapie. Należy , jak mówił prof. J.Wódz podczas wykłądu pt. "Regionalna tożsamość Zagłębia" , znaleźć swoje należne miejsce w ramach województwa ale na Zasadach partnerskich. W tym celu wypada określić i wyrazić własna tożsamość kulturową i wnieś ja do kolorytu makroregionu np. katowickiego lub ślasko-zachodniomalopolskiego ( da nam walor róznorodności ceniony w dzisiejszej Europie)
Houk!
|
Proszę CIę podaj mi pytania z biologi woj. wielkopolskie i geografia woj.lubuskie.PRoszę. Wyśli na maila zawada@hot.pl Błagam!!!!!!!!!1
|
Prosze Cię napisz mi te pytania z biologii woj.wielkopolskie i geografia woj.lubuskie.please!!!!!!!!!!
|
Pilnie potrzebuję biologi woj.wielkopolskie i geografia woj.lubuskie.Proszę mógłbys przesłać mi to szybko. aga.hot@wp.pl
|
Wydaje Ci się, że chodzi tu zianie nienawiścią do Kalisza? Bardziej mnie tu interesuje nie to co powstało w Kaliszu, ale to co nie powstało w Ostrowie. Zrobiłem mały wyciąg z tych rzeczy, które mam pod ręką (pomijam tutaj to, do czego nie mogę teraz podać źródła). Nie powinieneś mieć trudności ze znalezieniem podanych tekstów w bibliotekach w Ostrowie, możliwe, że i w Kaliszu. Są one, niestety, ostrowskie.
Punktowanie ostrowskich działaczy solidarnościowych (Orędownik Ostrowski, listopad 1990). Bezdyskusyjne przejęcie pałacu w Lewkowie (OO listopad 1990). Zarzucenie planów budowy dużego hotelu (Ostrów w "pigułce"). Niedoinwestowanie w zakresie kultury prowadzące do zwolnień i likwidacji (OO luty-marzec 1991). Zarzucenie budowy oczyszczalni - projekt był gotowy w roku 1974 (OO październik 1990). Ostrów gromadzący prawie 10% ludności województwa otrzymywał przeciętnie 2-4% środków, także po 1990 r. (OO paździrnik 1990). Likwidacja przez kuratorium w 1978 r., bez podania przyczyn, II Liceum Ogólnokształcącego (strona internetowa II LO). Przeniesienie do Kalisza jedynego miejskiego pisma - "Południowej Wielkopolski" (Ostrów w "pigułce"). I jako ciekawostka - w 1990 r. na sesjach Miejskich Rad Narodowych w kilku miejscowościach województwa wystąpiono z inicjatywą secesji (OO, listopad 1990). Jeden z głosów z Kalisza wziął region w obronę. Bohdan Adamczak, Ziemia Kaliska, 14/1990: "Pierwszy błąd w wyznaczaniu =geografii= województwa polegał na sztucznym skojarzeniu kilku (trzech) subregionów. Skoro jednak już się tak stało, ówczesne władze wojewódzkie nie powinny były uwiarygodnić tego błędu przez spłaszczenie naturalnych funkcji centrów subregionów, aroganckie strofowanie ambicji i aspiracji tych społeczności i ich elit, w zamian za mniej lub bardziej spektakularne uczestnictwo przedstawicielskie w gremiach wojewódzkich(...)."
Serdeczności
|
Suwerenna Wielkopolska Wcale nie jest tak ze Polski poza Wielkopolska nienawidze. Jest wiele super ciekawych i przepieknych miejsc w Polsce. Gory, mazury, morze. Polska to piekny kraj. Niestety wszystkim rzadzi ogromny pasozyt. Warszawa. To miasto- pasozyt wyssalo juz z calego kraju ogromna kupe pieniedzy. Caly kraj zmuszony jest utrzymywac wszawke. Wszawka wtraca sie do doslownie wszystkiego. Bierze pieniadze, blokuje inwestycje, kradnie firmy. Pora wreszcie sie obudzic. Dla Wielkopolski nie ma wielkiej przyszlosci w III RP. Musi powstac albo Federacja suwerennych polskich regionow, albo Wielkopolska powinna sama postarac sie o suwerennosc jesli Slask i Pomorze nie stana po naszej stronie w konflikcie z wszawka.
Wielkopolska to region o bogatej przeszlosci. Piasci pochodza z Wielkopolski. To jest kolebka naszego narodu. Wielkopolska to tez kolebka etosu pracy. Kiedy w Wszawce panowaly (i caly czas panuja) korupcja i cwaniactwo, Wielkoposlka zyla (i zyje) praca i prawem. W Polsce Federalnej Wielkopolska miala by dobra przyszlosc. W Polsce gdzie wszystkim rzadzi pasozyt wszawka Wielkopolska wielkiej przyszlosci nie ma.
Wielkopolska. Jak powinna wygladac suwerenna Wielkopolska?
Geografia i administracja: Wracaja do Wielkopolski miasta ktore byly nam odebrane aby nasz region oslabic. Wraca Gorzow i Wielkopolska ma granice z UE. Wraca Bydgoszcz. Glowne miasta to Poznan, Bydgoszcz, Gorzow, Kalisz, Konin, Leszno, Gniezno. Stolica w Poznaniu. Panstwo Wielkopolskie mozna podzielic na woj. Bydgoskie, Poznanskie, Gorzowskie, Ostrowskie.
Herb: Stary Orzel piastowski Mieszka I i Bolka Chrobrego, wielkich Wielkopolan.
Jezyki: Polski i Gwara Poznanska. Gware poznanska trzeba zaczac uczyc w szkole. Niestety nasza gwara zanika, trzeba cos zrobic zeby nastepne pokolenia jej nie zapomnialy.
Hymn: Nie mam pomyslu na hymn wielkopolski. Na starej ludowej muzyce sie nie znam, ale cos ladnego sie znajdzie. Albo cos nowego.
Flaga: Bialo-czerwona z piastowskim orlem.
czekam na wasze opinie i propozycje.
|
Gość portalu: Lechita napisał(a):
> Wcale nie jest tak ze Polski poza Wielkopolska nienawidze. Jest wiele super > ciekawych i przepieknych miejsc w Polsce. Gory, mazury, morze. Polska to > piekny kraj. Niestety wszystkim rzadzi ogromny pasozyt. Warszawa. To miasto- > pasozyt wyssalo juz z calego kraju ogromna kupe pieniedzy. Caly kraj zmuszony > jest utrzymywac wszawke. Wszawka wtraca sie do doslownie wszystkiego. Bierze > pieniadze, blokuje inwestycje, kradnie firmy. Pora wreszcie sie obudzic. Dla > Wielkopolski nie ma wielkiej przyszlosci w III RP. Musi powstac albo > Federacja suwerennych polskich regionow, albo Wielkopolska powinna sama > postarac sie o suwerennosc jesli Slask i Pomorze nie stana po naszej stronie > w konflikcie z wszawka. > > Wielkopolska to region o bogatej przeszlosci. Piasci pochodza z Wielkopolski. > To jest kolebka naszego narodu. Wielkopolska to tez kolebka etosu pracy. > Kiedy w Wszawce panowaly (i caly czas panuja) korupcja i cwaniactwo, > Wielkoposlka zyla (i zyje) praca i prawem. W Polsce Federalnej Wielkopolska > miala by dobra przyszlosc. W Polsce gdzie wszystkim rzadzi pasozyt wszawka > Wielkopolska wielkiej przyszlosci nie ma. > > Wielkopolska. Jak powinna wygladac suwerenna Wielkopolska? > > Geografia i administracja: Wracaja do Wielkopolski miasta ktore byly nam > odebrane aby nasz region oslabic. Wraca Gorzow i Wielkopolska ma granice z > UE. Wraca Bydgoszcz. Glowne miasta to Poznan, Bydgoszcz, Gorzow, Kalisz, > Konin, Leszno, Gniezno. Stolica w Poznaniu. Panstwo Wielkopolskie mozna > podzielic na woj. Bydgoskie, Poznanskie, Gorzowskie, Ostrowskie. > > Herb: Stary Orzel piastowski Mieszka I i Bolka Chrobrego, wielkich > Wielkopolan. > > Jezyki: Polski i Gwara Poznanska. Gware poznanska trzeba zaczac uczyc w > szkole. Niestety nasza gwara zanika, trzeba cos zrobic zeby nastepne > pokolenia jej nie zapomnialy. > > Hymn: Nie mam pomyslu na hymn wielkopolski. Na starej ludowej muzyce sie nie > znam, ale cos ladnego sie znajdzie. Albo cos nowego. > > Flaga: Bialo-czerwona z piastowskim orlem. > > czekam na wasze opinie i propozycje.
Ble, ble, ble...Lechita, czy czasem nie przedawkowałes któregoś z przypisanych ci przez lekarza leków?
|
Gość portalu: raf napisał(a):
> Strasznie sążnisty tekst nie dojechałem do końca, ale napewno bardzo > merytoryczny.Ale co z tego w końcu z biegiem czasu, jeżeli Lubuskie przetrwa, > wejdzie w obieg pojęć historyczno - geograficznych jako pełnoprawny > podmiot.Przeciesz Habsburgowie też kiedyś zaczynali > Tu nie rzecz idzie o wojewodztwo samo w sobie, ale o bledne uzywanie pojec z "Dziedzictwa polskiej przestrzeni"*. Adekwatna dla okreslenia calego terytorium naszego wojewodztwa wydaje mi sie calkiem nowa, powstala chyba dopiero po II WS nazwa Srodkowe Nadodrze. Wolna jest ona od obiciazen historycznych takich jak nazwa Ziemia Lubuska i nie mozna jej przynajmniej zarzucac checi zaklamywania i falszowania przeszlosci, bo faktycznie tworzymy wowczas nowy podmiot historyczno-geograficzny. Istnieje w Polsce podobny przyklad woj.lodzkie. Sa to tereny na pograniczach Wielkopolski, Mazowsza i Malopolski. Obejmuje ono m.in. takie jednostki historyczne jak Ziemie Sieradzka, Leczycka, Wielunska. Nie ulega watpliwosci, ze powstanie w XIX w. tak duzego osrodka jak Lodz i jego oddzialywanie powoduje zmiane w tradycyjnej regionalizacji kraju. Podobnie rozwiniecie sie w XIX w malej wioski o nazwie Bogucka Kuznica-Katowice spowodowalo ostatecznie przeniesienie tam stolicy Gornego Slaska (w 1939) z Opola. W tym kontekscie tj.Lodzi i Katowic widac, ze podstawa sa niestety pieniadze a nie tylko dobre checi. Przy dzisiejszej pozycji ekonomicznej Zielonej Gory i Gorzowa moze sobie co prawda istniec wojewodztwo ze stolkami dla "krewnych i znajomych krolika" za pieniadze podatnikow (w tym moich), ale czy faktycznie powstanie z tego trwaly region wokol atrakcyjnych - dla innych mieszkancow wojewodztwa - osrodkow?
*) Tytul ksiazki prof A.Piskozuba wyd.Ossolineum 1987
|
Czy Środa leży w Wielkopolsce Wschodniej. Kilka dni temu duch3 zapytał mnie, czy Środa leży w Wielkopolsce Wschodniej. Spróbuję odpowiedzieć :). (1) Od czasów piastowskich Wielkopolskę stanowiły dwa województwa: poznańskie, na które składały się 4 powiaty, oraz kaliskie, na które składało się 6 powiatów, i właśnie w należącym do województwa kaliskiego powiecie pyzdrskim leżała Środa. Zygmunt Gloger w swojej pomnikowej " Geografiihistorycznej ziem dawnej Polski" pisze: "Popis rycerstwa coroczny odbywał każdy powiat u siebie, zwykle pod miastem powiatowem, na powszechny zaś, co 4 lata, w poniedziałek po św. Mateuszu (w końcu września) zbierało się całe województwo pod Środę", w innym zaś miejscu o województwie kaliskim pisze: "Sejmikowało razem z województwem Poznańskiem w Środzie, gdzie obierano dla każdego z tych województw po 6 posłów sejmowych na jeden raz i po 2 deputatów do trybunału" (cyt. za wyd. II, Kraków 1903). Była więc Środa ze swą kolegiatą, w której obradowały sejmiki, niepisaną stolicą polityczną województwa kaliskiego aż do końca roku 1792. (2) W styczniu 1793 nastąpił drugi rozbiór Polski i województwo kaliskie znalazło się w zaborze pruskim. Na mocy pokoju w Tylży w roku 1807 Środa - razem z Kaliszem - znalazła się w granicach Księstwa Warszawskiego, jednak w wyniku postanowień Kongresu Wiedeńskiego w roku 1815 nastąpił rozbiór dawnego województwa kaliskiego: ustanowiona na Prośnie granica podzieliła je na dwie części, z których część zachodnią, w której znalazła się Środa, przyłączono do Wielkiego Księstwa Poznańskiego, część wschodnią zaś, w której znalazł się Kalisz, przyłączono do Królestwa Polskiego, gdzie do roku 1837 nadal istniało województwo kaliskie, a później gubernia kaliska. Oba miasta odzyskały niepodległość w listopadzie 1918 roku, choć Wielkopolska Zachodnia dopiero w lutym roku 1919. Jednak 4 lata wcześniej, na początku Wielkiej Wojny, w sierpniu 1914 roku, Prusacy zburzyli Kalisz i w II RP nie wskrzeszono już województwa kaliskiego. Środa znalazła się w województwie poznańskim. No to tyle historia. Trudno mi jednak jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie ducha3, bo nie wiem co na ten temat myślą średczanie, a to przecież jest najważniejsze. Chętnie zatem poznam Wasze zdanie. Pozdrawiam :) forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=34773
|
Legnicka strefa w srodzie... wielkopolsskiej. LSSE powiększona!
Środa Wielkopolska została włączona do Legnickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Zainwestują tu m.in. niemieckie firmy Vorwerk i HMT. Przybliżona wartość obydwu inwestycji wyniesie 25 mln zł. Docelowo, w nowo powstałych zakładach znajdzie prace około 500 osób.
Vorwerk Dichtunssysteme GmbH planuje uruchomić zakład elastomerów i termoplastycznych systemów uszczelniających karoserie samochodowe. Docelowo znajdzie w nim zatrudnienie 255 osób. Przewidywane nakłady wyniosą 14 mln zł.
HMT GmbH & Co. KG uruchomi zakład obróbki plastycznej metali. Docelowo zatrudnionych zostanie 145 osób. Nakłady inwestycyjne w latach 2005-2008 wyniosą około 5 mln zł.
W LSSE zainwestuje również Gotec Polska Sp. z o.o., która planuje uruchomić zakład obróbki wstępnej części metalowych w celu przygotowania ich do wulkanizacji, z przeznaczeniem dla przemysłu gumowego. Inwestor zamierza zatrudnić 250 pracowników. Nakłady inwestycyjne w latach 2005-2007 wyniosą około 12 mln zł, ale w sumie mogą wzrosnąć do 20 mln zł.
Planowane inwestycje w LSSE przyniosą budżetowi państwa 77,6 mln zł, jednostkom samorządu terytorialnego 26,8 mln zł, zaś pomoc publiczna wyniesie 21,3 mln zł.
Legnicka Strefa Ekonomiczna leży w południowo-zachodniej Polsce, w centralnej części województwa dolnośląskiego i obejmuje 417 ha terenów inwestycyjnych, typu greenfield przeznaczonych pod inwestycje przemysłowe i usługowe. Firmy, które posiadają swoją siedzibę oraz prowadzą działalność na terenie Legnickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej na podstawie zezwolenia LSSE, mają prawo do zwolnienia w podatku dochodowym od osób prawnych.
PS oczywiscie to dalsze popisy PAIZZ jesli chodzi o znajomosc geografii :)
|
wszystkich powiatów i połączenie województw w duże regiony (do dyskusji), wywodzące się z krain geograficznych i historycznych: Pomorze, Warmia i Mazury, Wielkopolska, Mazowsze, Śląsk, Małopolska. Hierarchia byłaby taka: Polska = 6 regionów = 16 województw = gminy.
|
Gość portalu: Jasiu napisał(a):
> Skoro Ziemia Lubuska należała do Śląska jak piszesz, oznacza to wyraźnie, że > jest historycznym tworem. Zresztą żagańsko-wrocławscy zakłamańcy prawdziwej > historii doskonale to wiedzą, gdyż wystarczyło, żeby raz pojawiła się w > dokumentach historycznych nazwa Ziemia Lubuska i to upprawomocniło jej > dzisiejsze istnienie. Zresztą dzisiaj i po wsze czasy Ziemia Lubuska istnieje i istnieć będzie, dyż tak stanowią zarówno dokumenty stare jak i nowe. A granice > danego regionu są i zawsze były płynne, kiedyś np. Wschowa należała do Śląska, > ale później (XIV w.) przeniesiona została do Wielkopolski. > Diecezja lubuska została utworzona już za panowania Bolesława Krzywoustego w > latach 1124/1125. > > "Za Odrą należała także do Polski ziemia Lubuska, między Odrą, Sprewą i > Łużycami położona. W tej to ziemi zaborczy oręż niemiecki spotkał się po raz > pierwszy z orężem polskim i wyszczerbił się na nim. (Zygmunt Gloger, Geografia > historyczna ziem dawnej Polski, Kraków, 1903). > > Jak widać pojęcie Ziemia Lubuska, co starają się wciskać tutaj niedouczeni > pseudohistorycy południowo lubuscy, to nie wymysł powojenny.
Czytaj ze zrozumieniem, Jasiu. Nikt nie kwestionuje istnienia Ziemii Lubuskiej. Przynajmniej nie ja i nie widzę nikogo, kto by to robił. Niepotrzebnie więc przytaczasz cytaty z encyklopedii - zapewniam cię, że znam je niemal na pamięć, czym nie każdy "lubuszanin" może się pochwalić, bowiem wystarczy mu świadomość wydawania Gazety Lubusiej, aby być przekonanym o tym, ze Zielona Góra jest stolicą Ziemii Lubuskiej. Ja jedynie protestuję przeciw rozciąganiu tego terminu na obszar całego województwa lubuskiego. A już umiejscawianie stolicy tej historycznej ziemii w Zielonej Górze to istne jaja! To tak, jakby Kaliszanie twierdzili, że Kalisz jest stolicą Ziemii Sieradzkiej. Nie sądzisz? No i w końcu ktoś dostrzegł, że są jakieś Łużyce, o czym "lubuszanie" nawet słyszeć nie chcą! Podsumowując: oczywiście istnieje Ziemia Lubuska! Jej stolicą jest Lubusz, miasto leżące dziś w granicach Niemiec, nazywające się Lebus. Ok. 60% Ziemii Lubuskiej należy dziś do Niemiec. Nie popełnię chyba większego błędu pisząc, że do Ziemii Lubuskiej należą na obszarze Polski powiaty: sulęciński, słubicki i zachodnia część gorzowskiego. Pozostała część województwa lubuskiego obejmuje historyczne ziemie Wielkopolski, Śląska i Łużyc. Zielona Gora leży na Dolnym Śląsku (nie mylić z województwem dolnośląskim). W tym temacie byłoby tyle. Pozdrawiam!
|
Ziemia Lubuska a Zielona Góra Ziemia lubuska (Lubusz, niem. Lebus Land) - kraina historyczna w Polsce i Niemczech, położona nad środkową Odrą, na zachód od Wielkopolski, na północ od Dolnego Śląska i Łużyc, na południe od Pomorza Zachodniego oraz rzekach Pliszka, Odra i Sprewa. Liczy ona zatem ok. 4000 km², z czego ok. 2500 km² (które zamieszkuje ok. 120 000 osób) znajduje się w Polsce. Od dawna miała wielkie znaczenie strategiczne ze względu na jedyne wąskie przejście w okolicy Lubusz (Lebus) a przez ciągnące się wzdłuż Odry bagniste tereny. pl.wikipedia.org/wiki/Ziemia_lubuska"Za Odrą należała także do Polski ziemia Lubuska, między Odrą, Sprewą i Łużycami położona. W tej to ziemi zaborczy oręż niemiecki spotkał się po raz pierwszy z orężem polskim i wyszczerbił się na nim." Zygmunt Gloger, Geografia historyczna ziem dawnej Polski, Kraków 1903. Większą, prawobrzeżną część ziemi lubuskiej przyłączono do Polski w 1945 (od 1999 część województwa lubuskiego), a ok. 40% krainy pozostało w Niemczech w Brandenburgii. Stolicą całej ziemi lubuskiej jest Lubusz (dziś Lebus w Brandenburgii). pl.wikipedia.org/wiki/Lubusz_%28miasto%29ŚWIETNY TO REGION, KTÓREGO STOLICĄ JEST MIASTO W PAŃSTWIE NIEMIECKIM ! NA PEWNO JEST TO WIELKIE ZAKŁAMANIE. A teraz konkretnie Zielona Góra: MIASTO (notabebe malutkie miasteczko, acz wielce KOCHANE przeze mnie i urokliwe; mała ilość mieszkańćów zaledwie w 2007 roku 118 115 osób stawia pod znakiem zapytania istnienie tego miasta jako władz admistracyjnch RP, zresztą dotyczy to też Gorzowa W. Do zarządzania lasami wystarczy przecież nadleśnictwo, a nie wojewoda.) i GMINA w zachodniej części ŚLĄSKA i Polski, siedziba sejmiku i marszałka województwa TZW. "lubuskiego" i starosty powiatu. Jeszcze raz zapewniam, że UWIELBIAM ZIELONĄ GÓRĘ. Cieszę się że teraz jest to miasto w granicach RP, ale rejon Zielonej Góry z Ziemią Lubuską ma tylko wspólną granicę. Pozdrawiam, Jak zwykle przyjadę na winobranie, Polcon'08 i inne bachanalia. Niech żyje Zielona Góra !!!
|
Gość portalu: Slazak napisał(a):
Wielkopolska musi nam jeszcze oddac Zielona Góre, która nam juz dawno temu zabrala.
Idź matołku do szkoły na lekcje geografii. Zielona leży w woj. lubuskim, a nie w wielkopolsce.
|
Krainy historyczno-geograficzne Polski (Śląsk, Mazowsze, Wielkopolska, itd.) nie zostały wymyślone przez twórców ostatniej reformy administracyjnej kraju, lecz posiadają ponad tysiącletnią historię. Granice tych ziem wynikają z bardzo konkretnych uwarunkowań historycznych. Wystarczy wziąć do ręki pierwszy, lepszy atlas historyczny, by sprawdzić gdzie dokładnie przebiega granica między Małopolską, a Śląskiem, i jakie miasta obecnego woj. śląskiego należą do Małopolski. Jeśli z historią i geografią Polski jesteś na bakier, to polecam przynajmniej przejrzenie rzetelnych witryn w sieci, poświęconych tej tematyce. Jedną z nich jest serwis „ Województwo Śląskie – Więcej niż jeden region” dostępny pod adresem: www.wojewodztwoslaskie.eu/index2.php?id=slaskie-mapaMnie osobiście najbardziej ciekawi, co takiego Częstochowa zyskuje na przynależności do tego województwa? Fakt, Katowice są znacznie bogatsze, niż Kielce, Opole, czy Zielona Góra. Ale w jaki sposób korzysta na tym Częstochowa? Przecież nie od dziś wiadomo, że podział środków wojewódzkich i unijnych, następuje według prostej zasady: Im dalej od Katowic, tym gorzej. Częstochowa, jeśli w jakimkolwiek stopniu się rozwija, to tylko dzięki własnym funduszom, ewentualnie dzięki dogodnemu położeniu geograficznemu. Tak, teoretycznie mogłoby istnieć województwo, złożone z dużej ilości silnie rozwiniętych ośrodków miejskich. Województwo takie winno mieć jednak szczególną specyfikę, zdecydowanie inną, niż województwa z jednym wyróżniającym się ośrodkiem miejskim. Dopóki jednak władza, wszelkie instytucje wojewódzkie i środki finansowe będą skoncentrowane wyłącznie na Katowicach, województwo to pozostanie jednym wielkim nieporozumieniem. PS: Miło, że czasem na częstochowskie forum Gazety zagląda ktoś z okolic Katowic :) Pozdrawiam!
|
Nowa Sól na mapach pogody TVN List otwarty do zarządu TVN w sprawie nierzetelnego przedstawiania rzeczywistości geograficzno-meteorologicznej w programach informacyjnych. Zwracam się z gorącą prośbą o wyjaśnienie przyczyn nieprawidłowego przedstawiania rzeczywistości geograficznej naszego regionu, kraju i Europy w programach informacyjnych TVN. W prognozie pogody nadawanej w TVN oraz TVN 24 w miejscu niemal bezpośrednio sąsiadującym z miastem Nowa Sól, leżącym na zachodzie Polski w połowie drogi pomiędzy Poznaniem i Wrocławiem, umieszczana jest notorycznie miejscowość Gorzów Wielkopolski, leżąca w odległości 140 km od naszego miasta. Można sobie wyobrazić jak łatwo mogą być wprowadzane w błąd osoby wybierające się w okolice Nowej Soli i centralnej części zachodniej Polski, natrafiając na pogodę z północno-zachodniej części naszego kraju. Nie znamy przyczyn tego stanu rzeczy. Czy wynika on z braku znajomości geografii czy też z priorytetów geopolitycznych twórców programów informacyjnych? To nie od miejsca urzędowania wojewody czy marszałka zależy to, czy spadnie śnieg albo deszcz, czy też będzie świeciło słońce. Bez względu na to czym się kierowali twórcy programów informacyjnych Waszych redakcji, widzowie prognozy pogody w TVN i TVN 24, mieszkańcy naszych miast, turyści, przedsiębiorcy czy przyszli inwestorzy, nie powinni być wprowadzani w błąd. Przypomnę, że stolicą samorządową województwa lubuskiego jest Zielona Góra, odległa od Nowej Soli o ok. 20 km.. Dodam również, że w południowej części naszego województwa mieszka ponad 60%lubuszan, a tylko w Lubuskim Trójmieście (Zielona Góra, Sulechów, Nowa Sól) blisko 200 tyś.. Osoby te mają prawo do rzetelnej informacji. Gorzów Wielkopolski, którego mieszkańców darzę wielkim szacunkiem i sympatią, leży niemal na granicy województw zachodniopomorskiego i lubuskiego, w odległości ok. 80 km od Szczecina. Nie mam nic przeciwko temu, aby Gorzów Wlkp. był umieszczany na mapach pogody, ale we właściwym miejscu, bez zakłamywania rzeczywistości geograficznej. Rozumiemy, że meteorologiczny obraz Polski jest nieprecyzyjną mapą poglądową, jednak ponad stukilometrowy rozrzut jest w żaden sposób racjonalnie nieuzasadniony. Zwracam się więc z prośbą o rzetelne przedstawianie prawdy geograficznej, co ma istotne znaczenie dla osób śledzących prognozy pogody i na ich podstawie określających swoje plany. Z wyrazami szacunku, Wasz stały widz, Prezydent Nowej Soli- Wadim Tyszkiewicz
|
62,5 mln zł na wielkopolskie drogi. Które? Hm. W wymienionych gminach brakuje gmin z powaitow kolskiego i koninskiego. Redaktorze - niech sie Pan doksztalci w geografii wojewodztwa!
|
pozwole sobie wkleic tu post simona z dyskusji na forum pomorska pl, opisuje bardzo dokladnie cala sytuacje, a nie chce zieniac jegop ypowiedzi i przypisywac sobie autorstwa.podobnie bylem zreszta uczony na umk... a oto ow post: Bydgoszcz od początku istnienia była miastem kujawskim, leżącym na północy tego regionu (sięgającego aż za Koronowo) w bezpośrednim sąsiedztwie Pomorza, Wielkopolski oraz (za Wisłą) Ziemi Dobrzyńskiej. Kujawy, jakkolwiek niewielkie terytorialnie w porównaniu z sąsiednimi Wielkopolską czy Pomorzem, były samodzielną krainą geograficzną, historyczną i administracyjną.
"Mieszanie" zaczęło się dopiero z rozbiorami Polski u schyłku XVIII w., kiedy to Kujawy zostały przepołowione granicą prusko-rosyjską i utraciły odrębność administracyjną. Bydgoszcz znalazła się wówczas w Księstwie Poznańskim, jako stolica jednej z dwóch regencji (obok Poznania rzecz jasna). Stan ten utrzymał się przez cały okres zaborów, a także po odzyskaniu niepodległości, kiedy to Bydgoszcz pozostała w województwie poznańskim. Jednocześnie jednak była najdalej na północ wysuniętym dużym miastem odrodzonego państwa polskiego, w granicach którego znalazła się tylko niewielka część Pomorza, bez żadnego większego miasta (Gdańsk miał status "Wolnego Miasta", ale w praktyce pozostawał pod wpływami niemieckimi, a Gdynia była rybacką wioską, która dzięki budowie polskiego portu i stoczni przekształciła się w okresie międzywojennym w miasto). I choć siedzibą województwa pomorskiego został Toruń, to właśnie położona bliżej i lepiej skomunikowana z Pomorzem Bydgoszcz zaczęła się stawać głównym ośrodkiem miejskim Pomorza. Dlatego w 1938 r. Bydgoszcz (i niemal całe Kujawy, rozbite dotąd między trzy województwa) przeniesiono do województwa pomorskiego z założeniem, że w 1940 r. Bydgoszcz przejmie od Torunia funkcję stolicy województwa. Przeszkodziła temu wojna i stało się to tuż po wyzwoleniu spod okupacji hitlerowskiej w 1945 r. I choć Polska uzyskała już wówczas szeroki dostęp do morza wraz z tradycyjnymi głównymi ośrodkami miejskimi Pomorza położonymi na wybrzeżu Bałtyku, utrzymała się tradycja kojarzenia Bydgoszczy z Pomorzem, co widać nawet w tytule gazety, na której portalu dyskutujemy Nie zmienia to jednak historii i geografii.
Polecam materiały na stronie TMMB (tmmb.pl) oraz na blogu nieodżałowanego śp. Sebastiana Malinowskiego (1346.bydgoszcz.pl), który na kilka tygodni przed swoim nagłym odejściem zdążył się jeszcze wypowiedzieć w tej dyskusji, a następnie na wspomnianym blogu opublikował m.in. historyczną mapkę Kujaw, z której jasno wynika przynależność regionalna Bydgoszczy
|
Gość portalu: Waw napisał(a):
> Zawsze myślałem że stolicą Pomorza jest Szczecin a Gdańsk jest na Wybrzeżu... > Niestety ostatnio wielu polityków używa pojęcia Pomorze w odniesieniu do Gdańsk > aa o Szczecinie się mówi trochę pogardliwie Pomorze Zachodnie - ależ to chyba > jakieś nieporozumienie. To samo dotyczy Bydgoszczy która jest rzekomo na Pomorz > u - Bydgoszcz zawsze kojarzona była z Poznaniem lub Wielkopolską ostatecznie z > Kujawami. Myślę że wiele niepotrzebnego zamieszania wprowadziło nazewnictwo > nowych województw , które w żaden sposób nie odzwierciedla krain geograficznych > a wprowadza wiele zamieszania i kontrowersji... > A jakie jest zdanie Wasze mieszkańców Szczecina na ten temat pomijając fakt że > nie mieliście wpływu na nazwy nowych województw ??? > pozrowienia...
Geograficznie istnieje jedno Pomorze. Rozciaga sie od Lubeki po Gdansk. Mozna je podzielic (tak jak to robia Niemcy) na: Pomorze Przednie (Greifswald, Stralsund), Zachodnie (Szczecin), Srodkowe (Slupsk) i Wschodnie (Gdansk).
Patrzac politycznie i historycznie - Ksiestwo Pomorskie rozciagalo sie od Rugii po Slupsk. Glownymi osrodkami wladzy byla Wologosz (Wolgast), Szczecin, badz Slupsk (tam rowniez znajduje sie, tak jak w Szczecinie Zamek Ksiazat Pomorskich). Po zjednoczeniu Niemiec (po wczesniejszym rozbiciu ksiestwa przez Szwedow a nastepnie zaanektowaniu przez Prusy) taki tez byl ksztalt prowincji pomorskiej i to jest wlasnie obszar nazywany potocznie Pomorzem. Nazwa obecnego wojewodzwtwa gdanskiego jest niescisloscia. Zreszta taka sama sytuacja dotyczy Slaska, ktorego przez wieki stolica byl Wroclaw a teraz nagle okazalo sie ze stolica sa Katowice i to jest Slask "wlasciwy" (???) a Wroclaw to Dolny Slask (tak jak Pomorze Zachodnie). Smieszne to i glupie ale co ja na to poradze...
|
slezan napisał:
> behemoot napisał: > > > Gość portalu: ludek z Cieszyna napisał(a): > > > > > tylko że ci niektórzy górnicy są też z Węgierskiej Górki, Rycerki, Wi > sły, > > > Cieszyna, Skoczowa a i z Bielska też. więc nie obrażaj. Po za tym to > nie > > > grabież to historia, która większą część Podbeskidzia związała ze Ślą > skiem > > : > > > Wisła, Ustroń, Bielsko, Skoczów leżą na Śląsku Cieszyńskim a to czego > ś > > > dowodzi, po za tym leżą albo w albo u podnóża Beskidu Śląskiego. Po t > rzeci > > e > > > jest to teren Pogórza Ślaskiego tak jak Oświęcim czy Tychy. te przym > iotni > > ki > > > czegoś dowodzą. polecam tobie historie tego terenu i geografie. > > > > No wlasnie ludku z Cieszyna polecam ci historie i geografie > > 1. Slask Cieszynski nalezal caly XIX wiek do monarchi austriackiej (razem > z > > Krakowem i Lwowem) > > Reszta Śląska leżała w granicach tej samej monarchii od 1526 do 1741 r. Skoro > uważasz, że w latach 1741-1918, kiedy Ziemia Cieszyńska wraz z Ziemią Opawską > pozostawała w granicach innego państwa niż reszta Górnego Śląska (od pewnego > momentu do tego państwa należała też Galicja), związki ziem górnośląskich > zostały zerwane, to bądź konsekwentny i domagaj się oddania Małopolski Austrii > a Wielkopolski Niemcom. Wszak ziemie te, choć przez większą część swej historii > > były ze sobą związane, w XIX w. należały do innych państw. Być może > niewłaściwie odczytuję Twe intencje, ale jeśl tak nie jest, to Twoje > wnioskowanie jest mocno ryzykowne.
Masz racje niewlasciwie. Chcialem tylko podkreslic roznice miedzy slaskiem cieszynskim a reszta slaska. Jak dotad byly podkreslane tylko roznice miedzy slaskiem cieszynskim a malopolska. Mowilo sie tyle o zwiazkach Bielska ze slaskiem jakby zapominajac ze spory kawalek czasu bylo zwiazane z galicja. Jezeli ktos przy podziale czysto administracyjnym posluguje sie argumentami historycznymi to niech to robi rzetelnie a nie wybierajac niektore okresy. Prawda jest taka ze hiostoryczne zwiaki nie powinny miec przy czysto gospodarczym podziale na regiony znaczenia. Hiostoria wiekszosci ziem w Polsce jest zbyt skomplikowana. A jezeli chodzi o gospodarke i wzgledy praktyczne: fakt ze BB ma lepsze polaczenia z Katowicami i generalnie jest blizej, wiecej Slazakow tu przyjezdza. Ale faktem jest tez ze w woj krakowskim bielsko-b byloby drugim miastem (a potem dlugo nic i tarnow) -a w slaskim jest no nawet liczyc mi sie nie chce ktore....ale to tylko takie gdybanie pozdrav
|
.............. no wreszcie zauwazyłeś u siebie odrobine honoru i przeprosłeś za ten zarzut.Takich twich kałamst jst mnóstwow każdym twom poście. wynika to nie tylko z niewiedzy ale główne z clowego działania. Do reszty postu sie nie odniose bo cóz jeżeli twierdzisz że dochód woj małoposlkiego 400 mln zł przy dziurze budzetowej 130 mln jest wiekszy od prawie 800 mln dochodu woj ślaskiego i nadwyżkito cóż... ręce załamac. Woj. małopolskie jest liderem zadłużenia /co sam podkresliłeś i którą informacje sam wkleiłeś ze strony woj. małoposlkiego/- jest najbardziej zadłużonym województwem w kraju. Jego zadłużenie wynosi około 35 % jego dochodów!!! Na pokrycie tej dziury przeznaczone zostaną srodki z ZPORR które powinny iść na inwestycje. Nawet kondycja finansowa słabych wojeówdztw jak lubuskie czy podlaskie bądź kujawsko-pomorskie jest znacznie lepsza. Jesteś człowiekiem majacym chorobliwy kompleks woj. ślaskiego. Rozumiem ze za wszelką cene chcesz pokazać wyższosć woj. małopolskiego tylko w czym jak w niczym wyższości nie ma???? Rzeczywstoście nie stowrzysz i nie zmienisz ONA POPROSTU JEST JAKA JEST. Gdzie w woj małopolskim są takie inwestycje jak choćby na"podbeskidziu" /budowa eksprsówki do cieszyna, obwodnica ustronia, obwodnica żywca i droga ekspresowa.............../ -są większe niz w całym woj. małopolskim. Śląskie na komunikacje przeznacza tyle PIENĘDZY ILE PRAWIE WYNOSZĄ CAŁKOWITE WYDATKI WOJ. MAŁOPOLSKIEGO!!! W woj maołopolskim podziwem i szczytem szczęśliwosci jest budowa kawałka zakopianki od myslenic do lubnia finansowanej zresztą z budzetu państwa. A jakiez to inne inwestycje drogowe czekają, Tarnów Ziemie Sadecką czy Podhale???Żadne, ewentualnie malućkie remonty. Może gdyby te ziemie były w woj slaskim byłyby na nich takie inwestycje jak na "podbeskidziu" ale to małopie twój probelm. Szczyć sie budową zakopianki przez budzet państwa leżącej około 50 km od Ciebie i tymi 30-40 km dróg mających 2 jezdnia!!! wow. Kraków to jest Kraków woli finansować drogi u siebie niż "na prowincji".. czym dla Krakowa jest nawet Tarnów a najlepiej wiedzą to mieszkańcy Tarnowa. Najbardziej żal mi oświęcimia i ziemi zatorskiej. PS Jakoś niechciałes odpiwedzieć na pytanie jak wyglada czas jazdy i drogi z: Krakowa do Tarnowa, Nowego Sączu, Zakopanego, Kielc czy BB w każdym kierunku. Nie wygodne pytanie??????????????? Jedno słowo to okresla T R A G I C Z N I E. Ludzie jeżdzący od nas do zakopanego coraz czesciej wybierają trase przez Słowacje byleby ominąć drogi woj małopolskiego. Jezeli chodzi o zdolność do współfinan0swania projektów inwetstycyjnych w ramach funduszy strukturalnych to małoposlkie znalazło sie w 4 grupie obok wielkopolskiego podkarpackiego i kujasko-pomorskiego. Grupa ta charakteryzuje sie przecietną zdolnością do wspófinansowania projektów oraz bardzo niskim poziomem środków które województwo pozyska do roku 2006 i przecietnym poziomem środków przeznacozncyh do wykorzystania w ramach funduszy phare. Dla porównaia ślaskie jest w kategorii 1 /najlepszej/ Jezel chodzi o sednioroczne środki przenaczane dla województw w latach 2004- 2012 to woj ślaskie i mazowieckie otrzymają najwiecej. Kwota średnioroczna dla woj. mazowieckiego wynosi 1300 mln zł, woj ślaskiego prawie 1100 mln zł a woj małopolskiego tylko 680 mln zł.
Kończe pisać bo dyskusja z tobą to tragedia. Na niczym sie nie znasz zupełnie.. nie tylko na histroi geografii a zwąłszcza jak chodzi o jednostki samorz. teryt., ich finansowanie etc.. jezeli nie wiem nic na dany temat to poprostu nie pisze żeby nie robić z siebie poprostu idioty, ty nie dość ze piszesz to jeszcze zakładasz takie wątki.Nie trzeba być ekspertem w róznych dziedzinach aby to zobaczyć. Szkoda ze tak niskim poziomem wiedzy i kompleksami reprezentujesz również "naukowy kraków".
|
Gość portalu: DJ napisał(a):
> Chwilowo starczyło mu inteligencji żeby nadgryź żelazną kurtynę tak mocno że > się zawaliła. Przez 50 lat wielu mędrców próbowało jakoś bezskutecznie. > Sposób w jaki praktycznie w pojedynkę Wałęsa załatwił szybkie wyprowadzenie > wojsk Rosyjskich z Polski jest dla mnie do dzisiaj politycznym jastersztykiem. > > Tymczasem wykształceni politycy Niemiecccy (nawet bez gliniarza sprzed > telewizora) musieli nie tylko utrzymywac postsowieckie dywizje przez dwa czy > trzy nawet lata ale na dodatek na włąsny koszt wybudować w Rosji mieszkania dl > oficerów opuszczających byłe NRD-ówko > > Niestety dla Wielu Polaków (dziwne że akurat tych słabiej wykształconych) > Wałęsa będzie zawsze obiektem kompleksu
Niektórzy myślą, że Wałęsa tylko przeskoczył przez płot, Nobla dostał przez przypadek, a wojska radzieckie uciekły w popłochu.
P.S. Nie dziwmy się. W PGRach nie jest łatwo.
"Zaskakująca geografia szkolnych egzaminów. Północny zachód to jakaś "edukacyjna strefa ciemności", dopuszczono tam do wielkich zaniedbań - mówi prof. Zbigniew Kwieciński. Uczniowie z miast radzą sobie tylko nieco lepiej niż ze wsi Przedstawiamy, jako pierwsi, geograficzną analizę - aż do poziomu powiatów - wyników egzaminów zewnętrznych, które po raz pierwszy przeprowadzono w tym roku w szkołach podstawowych (sprawdzian klas VI na początku kwietnia 2002) i w gimnazjach (część humanistyczna i matematyczno- przyrodnicza w połowie maja). Egzaminy zewnętrzne, takie same w całym kraju i oceniane poza szkołą uczniów, pozwalają na obiektywne porównania (np. wyniku ucznia z Białostockiego z wynikiem wrocławianina). Centralna Komisja Egzaminacyjna zebrała wyniki z całego kraju i dokonała ich analizy. Wyniki naniesiono na mapę powiatów (patrz obok). W zależności od nasycenia koloru można łatwo odczytać, gdzie średnie były najsłabsze (kolor ciemnozielony), a gdzie najlepsze (kolor czerwony). Najgorzej wypadli uczniowie na rozległych terenach zachodniej i północnej Polski z województw: warmińsko-mazurskiego, kujawsko-pomorskiego, lubuskiego, pomorskiego oraz zachodniopomorskiego i północnej Wielkopolski. I to zarówno szóstoklasiści jak i gimnazjaliści. Pośród ciemnozielonej plamy w tej części kraju tylko przebłyskują jaśniejsze punkty - to większe miasta, gdzie uczniowie wypadli lepiej. To zresztą ogólnokrajowa prawidłowość - młodzież ze szkół miejskich zdobyła nieco więcej punktów niż uczniowie ze szkół wiejskich, choć na znacznych obszarach w centrum i na południu dobre osiągnięcia zanotowano także w mało zurbanizowanych rejonach. Ta różnica miasto-wieś, opisywana często jako przepaść, nie okazała się aż tak duża, a w matematyczno-przyrodniczym egzaminie gimnazjalistów wyniki na wsi i w mieście nie różniły wcale."
|
Człowieku. Zastanów się co ty piszesz. Twoje ujęcie tego problemu wyklucza możliwość zamieszkiwania przez Ciebie tego terenu. > Skoro Zagłębie uważa, że ze Śląskiem nic go nie łączy, to dlaczego w Sosnowcu > znajdują się tak wiele wydziałów i filii śląskich wyższych uczelni (PŚ, UŚ, > ŚAM)? Skoro zagłębiacy aż tak brzydzą się Śląskiem, to dlaczego ich potencjał > naukowy budowany jest przez śląskie szkoły?
To ja także zadam głupie pytanie. Dlaczego filia Wyższej Szkoły Bankowości w Poznaniu mieści się w Chorzowie? Bo Chorzów to Wielkopolska? Poza tym po powstaniach śląskich i włączeniu części Śląska do Polski to zagłębiacy pojechali edukować ślązaków.
> Ja wiem dlaczego - bo Śląsk i > Zagłebie już dawno zrosły się ze sobą, a tylko niektóre środowiska i głupcy > którzy im przyklaskują ciągną w nieskończoność stare waśnie i zasłaniają się > historią, której w większości nawet nie pamiętają. Zależy w jakim sensie. Jeśli w gospodarczym to nie można ukryć tego faktu. Jeśli zaś w mentalnościowym to ja także zauważam, że pewni młodzi ludzie (ja też do takowych się zaliczam) ulegają silezianizacji. Dlatego trzeba rozwijać ich świadomość regionalną - świadomość zagłębiowską
> czy gdyby nie to, że Sosnowiec leży tak > blisko Katowic i całej konurbacji górnośląskiej (moim zdaniem jest nawet jej > częścią), Mercedes inwestowałby akurat tam?
Wielkie firmy lubią lokować wielkie inwestycje tam, gdzie jest wielki potencjał ludnościowy. A Sosnowiec jest częścią konurbacji katowickiej nie tylko w Twoim rozumieniu tematu (tak piszą we wszystkich podręcznikach geografii). Niektórzy nawet mówią, że sięga ona od Kędzierzyna-Koźla do Krakowa, a więc przecinają ją dwie granice województw. To dopiero będzie integracja.
> Jak czytam > posty o połączeniu się Zagłębia w jeden organizm miejski (bez Śląska) z > zagłębiowską komunikacją miejską to robi mi się żal tych, co mają takie > pomysły.
Czyli widzisz Dąbrową Górniczą i oddalone o ponad 60 km Gliwice jako dzielnice Katowic? Ciekawe. To może i Częstochowę by włączyć, i Kraków. Przecież to tylko 60 km od Katowic. A co do planów połączenia Zagłębia to było bardzo blisko realizacji, ale nic z tego nie wyszło. A byłoby miasto większe od Katowic.
> Pewnie nagle mieszkańcy Sosnowca, czy Dąbrowy przestana dojeżdżać do > pracy do Katowic, albo przyjeżdżając będą kasować inne bilety autobusowe, bo > tak jest przecież "łatwiej"...
A co mają zrobić łodzianie? Bardzo wielu z nich dojeżdża do pracy do Warszawy, bo tam ona po prostu jest. A co do biletów to niedługo nie będzie już nawet prowizorycznego KZK GOP. Gliwice chcą z niego wystąpić (a nawet przyjęły uchwałę o wystąpieniu), Bytom, Zabrze...
> Szkoda, że nie przeniesiono muru berlińskiego. > gdy był rozbierany i nie postawiono go wzdłuż Brynicy :-(((
"Mury" były na tym obszarze jeszcze 90 lat temu. Bo były granice. A jak kształtują się granice regionów? Dostosowują się do granic państw.
|
Gość portalu: X.X. napisał(a):
> Człowieku. Zastanów się co ty piszesz. Twoje ujęcie tego problemu wyklucza > możliwość zamieszkiwania przez Ciebie tego terenu.
Zamieszkuje "ten teren", ale w moim rozumieniu jego granic
> To ja także zadam głupie pytanie. Dlaczego filia Wyższej Szkoły Bankowości w > Poznaniu mieści się w Chorzowie? Bo Chorzów to Wielkopolska?
W tym przypadku jest to oddział zamiejscowy, co jest też ujęte w nazwie.
> Zależy w jakim sensie. Jeśli w gospodarczym to nie można ukryć tego faktu. > Jeśli zaś w mentalnościowym to ja także zauważam, że pewni młodzi ludzie (ja > też do takowych się zaliczam) ulegają silezianizacji. Dlatego trzeba rozwijać > ich świadomość regionalną - świadomość zagłębiowską
Nie mam nic przeciwko rozwijaniu świadomości regionalnej - to się nawet chwali. Ale nie można udawać, że nie zauważa się tego co wokół zachodzi od wielu już lat. Czy to, że ja nie mówię gwarą należy traktować w kategoriach tragedii? A czym objawia się ta Twoja silezianizacja?
> Wielkie firmy lubią lokować wielkie inwestycje tam, gdzie jest wielki > potencjał > ludnościowy. A Sosnowiec jest częścią konurbacji katowickiej nie tylko w > Twoim rozumieniu tematu (tak piszą we wszystkich podręcznikach geografii).
Moje rozumienie słowa "konurbacja" nie różni się od Twojego - jest na to ścisła definicja, więc rozumienie i interpretacja nie wchodzi tutaj w grę.
> Niektórzy > nawet mówią, że sięga ona od Kędzierzyna-Koźla do Krakowa, a więc przecinają > ją dwie granice województw. To dopiero będzie integracja.
To już chyba troche przesadna interpretacja :-))).
> Czyli widzisz Dąbrową Górniczą i oddalone o ponad 60 km Gliwice jako > dzielnice > Katowic? Ciekawe. To może i Częstochowę by włączyć, i Kraków. Przecież to > tylko 60 km od Katowic.
Ani w jednym miejscu nie wspomniałem o łączeniu miast i tworzeniu dzielnic. Chodzi mi tylko o zacieśnianie współpracy pomiędzy nimi. Czy uważasz, że gdy w Katowicach powstaje np.: kilkaset miejsc pracy, to dla mieszkańców Sosnowca nie ma to znaczenia? Ten sam mechanizm działa też w druga stronę.
> A co do planów połączenia Zagłębia to było bardzo blisko > realizacji, ale nic z tego nie wyszło. A byłoby miasto większe od Katowic.
Czy myślisz, że gdyby obszar kilku miast skupić pod jedną nazwą, to nagle by sie tam poprawiło? Jesteś skrajnym optymistą :-))) A po drugie: i co z tego, że byłoby to miasto wieksze od Katowic?
> > Pewnie nagle mieszkańcy Sosnowca, czy Dąbrowy przestana dojeżdżać do > > pracy do Katowic, albo przyjeżdżając będą kasować inne bilety autobusowe, > > bo tak jest przecież "łatwiej"... > A co mają zrobić łodzianie? Bardzo wielu z nich dojeżdża do pracy do > Warszawy, bo tam ona po prostu jest.
Porównywanie dojazdu z Sosnowca do Katowic z dojazdem z Łodzi do Warszawy jest chyba w tym miejscu "lekkim" nieporozumieniem - z Łodzi do Warszawy nie dojeżdża się w kwadrans autobusem miejskim. Pójdę nawet krok dalej: z Centrum Sosnowca jest lepszy i szybszy dojazd do Centrum Katowic niż z kilku katowickich dzielnic (Podlesie, Panewniki, czy Kostuchna) - zdaje się, że nawet odległość jest mniejsza.
> A co do biletów to niedługo nie będzie już nawet > prowizorycznego KZK GOP. Gliwice chcą z niego wystąpić (a nawet przyjęły > uchwałę o wystąpieniu), Bytom, Zabrze...
To akurat nie wynika z dążenia do uniezależnienia się, tylko z nieudolności KZK GOP. A szkoda, że tak jest. Spytaj tych, którzy muszą jeździć komunikacją miejską pomiedzy Katowicami a Tychami: strasznie się "cieszą", że muszą kupować droższy bilet miesięczny.
A chciałem tylko napisać o tym, że w dużych skupiskach miejskich należy wykorzystywać wszelkie sposoby integracji i myśleć globalnie, a nie tylko o własnym podwórku. Ale widzę, że trafiłem na opór po obu sronach legendarnej rzeki. No cóż, z taką mentalnością i otwartością mieszkańców region może się tylko cofać... A szkoda :-(((
|
> Małopie... Daj już sobie przysłowiowego siana z walką z przysłowiowymi > wiatrakami. Musisz zrozumieć, że teraźniejszość to nie są czasy gdy w > Małopolsce była stolica i kiedy bogaty kól zasiadał w Krakowie. Nowa Małopolska > > nie może otrzymać wszystkich historycznych terenów bowiem zajmowałaby pół > Polski. Musisz zrozumieć, że obecnie stolicą jest Warszawa i to ona potrafi > gospodarzyć (jak kiedyś Kraków) na największych połaciach terenu. Z racji > swojej stołeczności Mazowieckie nie może być malutkie.
Bardzo ciekawe jest to co mowisz tylko dlaczego w takim razie np. Waszyngton zostal wydzielony i nie nalezy do zadnego stanu?Nie "gospodarzy" jak to ujales najwiekszymi terenami? To co mowisz o stolecznosci to kompletne bzdury! Miasto ktore jest stolica nie jest w stanie poradzic sobie dodatkowo z zarzadzaniem wielkim regionem bo tworzy sie jeden wielki balagan.
Spróbuj to pojąć. Poza > tym spójrz na Małopolskę dzisiaj, czy widzisz jaką maleńką ją zrobili? Czy ja > źle potraktowałem Was? Przecież jesteście na mojej mapie równym Wielkopolsce > terenem.
Potencjal regionu nie jest zawarty w wielkosci jego terytorium tylko w liczbie ludnosci!
Czy nie czujesz tego, że to właśnie przez historyczną potęgę > Małopolski tak namieszano, że wyszło obecnie aż 16 województw? Czy sądzisz, że > tylko Ty znasz historię? Nie! Oni też znali historię, i gdy zaczęli robić > wszystko, poprzez tworzenie nowych sztucznych wojewódtw, by ograniczyć > historyczną wielkość Małopolski, to wyszło im tyle ile widzisz. Na mojej mapie > kolejno: > -Śląsk posiada tereny, na których ludzie czują się Ślężanami > -Małopolska posiada tereny, na których bardzo odczuwalna jest Małopolskość > (pewnie niejeden z moich kolegów dociął by Wam teraz > mówiąć "małomiasteczkowość" ale mniejsza o to) Sorry ale tu wyszla twoja "stoleczna" megalomania
> -Wiekopolska uzyskała tereny, na których odczówalna jest Wielkopolskość tiaaa bydgoszcz.... > -Pomorze uzyskało tereny pomorzańskie A co to takiego?? > -Mazury stały się Nowymi Mazurami (Jeziora, Bagna Biebrzańskie i Puszcza > Białowieska) Bialowieza na mazurach - Kondracki sie w grobie przewraca
> - Mazowsze zyskało nowy wymiar na miarę ośrodka dzierżącego stołeczność i znowu stoleczna megalomania
Czy mozesz mi przedstawic wyniki badan socjologicznych na ktore sie powolujesz (bo nie powiesz chyba ze ot tak stwierdzasz ze w Bydgoszczy ludzie czuja sie wielkopolanami a w lublinie mazowszanami) Ciekawa bardzo rzecza jest polaczenie Wroclawia z Katowicami. Jak na razie to wieksze zwiazki (mimo roznych przepychanek) maja katowice i krakow (jak nie wierzysz to popatrz na mape gospodarcza Polski)
(i > Małopolska musi zrozumieć i pogodzić się z tym, że te tereny będą zarządzane > przez Mazowszan - w przeciwnym wypadku dojście do porozumienia jest niemożliwe > i będzie wyglądało tak samo jak obecny podział - czyli rozdrobnienie by nikt > nie wiedział o co chodzi i dlaczego jest tak a nie inaczej) > No coz akurat twoj podzial to jeszcze wieksze rozdrobnienie. Nie wiem czy zauwazyles ale dodales jeszcze 2 wojewodztwa tak ze jest ich 18!
A tak apropos autonomii na jakiej podstawie chcialbys przyznac autonomie regionom? kulturowej?(tu mi nie pasuje mazowsze z lublinem), gospodarczej (a tu akurat slask dolny z gornym razem jakos nie pasuja. Prawda jest taka ze podzieliles Polske na landy wg. wlasnego dosc bzdurnego widzimisie. Nie uwzgledniajac przy tym gospodarczych uwarunkowan. Juz nie wspominajac o tym ze Polska nigdy nie byla panstwem federalnym (no chyba ze rozbicie dzielenicowe ale to kiepski przyklad, prawda?)W dzisiejszej sytuacji nie ma najmniejszych podstaw do tworzenia autonomicznych, w miare jednolitych regionow. Swiadczy o tym chocby dyskusja w tym watku. Mam nadzieje ze sie dobrze bawiles tworzac Republike Federalna Polski(a moze Polan, he?) ale wlasnie tak mozna to traktowac jako zabawe. Teraz polecam troche nauki geografii - zarowno fizycznej jaki i spoleczno ekonomicznej. A jesli chodzi o obecne wojewodztwo - one zaczna dzialac o ile pozwoli sie im okrzepnac i za 10 lat nikt znow nie wejdzie z butami i nie zacznie czegos zmieniac. A jedyna mozliwosc rozsadnych zmian to lokalne referenda zmieniajace przynaleznosc powiatow czy gmin. EWOLUCJA nie kolejna rewolucja. pozdrav behemoot - geograf
|
Powiat leży w strefie kilku graniczących krain geograficznych: * Kotliny Toruńsko-Bydgoskiej, środkiem której płynie majestatyczna Wisła w otoczeniu lasów * Doliny Fordońskiej, w której znajdują się unikalne na skalę ogólnopolską: kujawskie ZAKOLE i pomorski PRZEŁOM Wisły * Doliny Noteci, która stanowi zatorfiony relikt dawnej pra-Wisły * Doliny Brdy, głęboko wciętej w podłoże doliny dzikiej rzeki w otoczeniu lasów rosnących na piaskach sandrowych oraz wielkiego, zachwycającego Zalewu Koronowskiego * Wysoczyzny Świeckiej, krainy rolniczej z mozaiką lasów i jezior polodowcowych * Pojezierza Krajeńskiego, krainy rolniczej malowniczo pofałdowanej morenami czołowymi, z licznymi jeziorami (kilkadziesiąt) * Pojezierza Chełmińskiego, pofałdowanej krainy rolniczej
Ciekawostką jest fakt, że wszystkie powyżej wymienione krainy geograficzne stykają się na obszarze centrum powiatu – miasta Bydgoszczy. Na północ od doliny Noteci i pradoliny Wisły spotyka się liczne ciągi moren czołowych, które dodają atrakcji krajobrazowi, ponieważ generują znaczące różnice wysokości względnej terenu. Pięknymi punktami widokowymi są strefy krawędziowe dolin i pradolin: Brdy, Noteci, Wisły, wydmy w Puszczy Bydgoskiej. Najbardziej równinnymi terenami w obrębie powiatu są Bydgoskie Łąki Nadnoteckie. Klimat dla Bydgoszczy i powiatu jest przejściowy zaliczony do bydgoskiej dzielnicy meteorologicznej. Charakteryzuje się sporą liczbą dni pochmurnych, średnią temperaturą stycznia –2 st., lipca +18 st. (na północy nieco chłodniej), opady 500-550 mm (w obrębie powiatu leży kilka obszarów o najniższych opadach w Polsce: tereny na południe od doliny Noteci oraz fragment doliny Wisły poniżej Fordonu). Termiczne pory roku: - przedwiośnie (0-5 st.): 1 marzec - wiosna (5-15 st.): 8 kwiecień - lato (>15 st.): 1 czerwiec - jesień (5-15 st.): 5 wrzesień - przedzimie (0-5 st.): 1 listopad - zima (<0 st.): 5 grudzień
Klimat okolic Bydgoszczy, podobnie jak Kujaw i północnej Wielkopolski jest stosunkowo ciepły i suchy, co wyróżnia go spośród obszarów na tej szerokości geograficznej. Tak więc przypomina on klimat chrakterystyczny dla obszarów położonych bardziej na południu kraju.
Na terenie powiatu leży kilkaset jezior i oczek wodnych ponizej 1 ha. Największym zbiornikiem jest Zalew Koronowski, a także jeziora: Jezuickie, Słupowskie, Wierzchucineckie, a także Kusowo i Borówno.
Gleby w kotlinie toruńsko-bydgoskiej, dolinie Brdy i sandrach są piaszczyste nadające się jedynie na zalesienie (kl. VI-VII). Lepsze gleby wykształcone na glinach zwałowych znajduja się na Wysoczyźnie Świeckiej, Pojezierzu Krajeńskim i Chełmińskim (gminy: Koronowo – klasa IV-V, Dobrcz – klasa IV, Sicienko – klasa II-IV, Dąbrowa Chełmińska - klasa II). W dolinie Wisły występują najżyźniejsze gleby zwane madami rzecznymi, ale tereny te są zalewowe. Wielki obszar łąk stanowi dolina i pradolina Noteci, okolice Nowej Wsi Wielkiej i fragmenty doliny Wisły. Tradycyjnym obszarem sadów jest dolina Fordońska, a na Wysoczyźnie Świeckiej można spotkać wielkie plantacje truskawek.
Prawie 50% powierzchni powiatu zajmują lasy, co stawia go na 2 miejscu w województwie (po powiecie tucholskim). Skład gatunkowy lasów: - 60% bory sosnowe - 20% bory dębowo-sosnowe - 15% olszyny i lasy łęgowe (głównie w Dolinie Fordońskiej) - 5% dąbrowy i lasy sosnowo-dębowe Na północnych krańcach powiatu przebiega granica naturalnego występowania buka. Nie występuje natomiast świerk i jodła. Świerk można spotkać w lasach jako nasadzenia sztuczne. Poza kotliną toruńsko-bydgoską lasy mają większy udział gatunków liściastych, przede wszystkim dębu oraz grabu, lipy, klonu, jaworu. Na wysoczyznach rosną enklawy lasów czysto liściastych, niektóre nawet na granicy Bydgoszczy. Natomiast w dolinie Fordońskiej znajdują się trudne do przebycia dzikie lasy łęgowe – najbogatsze środowisko leśne w polskich warunkach klimatycznych. W lasach znajdują się kolonie dzikich zwierząt: jelenie, sarny, zajace, rzadziej dziki. Sporadycznie występuje żółw błotny, bobry (zakole Wisły).
Tuż za północnymi rogatkami Bydgoszczy przebiega granica 2 krain geobotanicznych: - Pomorski Południowy Pas Przejściowy – region Borów Tucholskich - Kraina Wielkopolsko-Kujawska – okręg kujawski Stanowi to przesłankę rożnorodności przyrodniczej obszarów powiatu. Inną roślinność znajdziemy w każdej z krain geograficznych stykających się w Bydgoszczy.
|
Moim zdaniem powinno się po pierwsze powiększyć gminy. Niektóre szczególnie w pobliżu duzych miast połączyć z miastami. Po drugie powinno powstać 50-70 województw (nazwa tu nie ma znaczenia może się to nazywać powiat) czyli historycznie patrząc Ziem. Kiedyś były takie piękne nazwy jak Ziemia Sieradzka, Ziemia Kujawska. Oczywiście powiaty do odstrzału. Liczba ta powinna wynikać z historii, gospodarki i geografii. W czasach gdy tworzono 49 województw nie do końca się tym sugerowano tylko tym, żeby były one jak najbardziej zbliżone do siebie wielkościowo (cyrkiel był ważniejszy niż tradycja). Dlatego powstały województwa w niektórych dziwnych miastach np. Siedlce, a nie utworzono ich w historycznym Drohiczynie. Na takie województwa moim zdaniem zasługują min. (a ich w latach 70-tych nie dostały) Kaszyby, osobno Warmia osobno Mazury, Grudziądz, Kraina, Podhale, Żywieczczyzna, Łużyce. Nie byłyby moze one równe, ale w rzednym kraju nie są i nie o to chodzi. Chodzi o zbudowanie więzi. Kolejnym szczeblem byłyby regiony (umowna nazwa- brzydka ale pewnie jest tyle osób to coś da się wymyśleć) 8-10. Z punktu widzenia historii to regiony na pewno powinny być od północy: Pomorze- Szczecin, Pobrzeże (Wybrzeże, Pomorze Wschodnie)- Gdańsk, Wielkopolska - Poznań, Mazowsze - Warszawa, Śląsk- Wrocław, Górny Śląsk- Kraków i tyle mamy stolic starych krain w tej chwili w Polsce. Brakuje jeszcze 2-4. Za to posiadamy jeszcze resztki innych historycznych krain : Ruś Halicka (Galicja)- kawałek Lubelszczyzny i obecnego Podkarpacia (Przemyśl- Chełm), Łużyce (Żary i okolice), Marchie Wschodnią (niestety Brandenburgie to jest Kostrzyn i Gorzów),Polesie, Wileńszczyzna, Prusy lub Żmudź. Z tego powinniśmy wybrać pozostałe 2-4 regiony. Stolicami tych regionów najlepiej gdyby były miasta historyczne ale mniejsze. Wielkopolski np. Gniezno, Śląska (Legnica, Świdnica). Regiony powinny być utworzonew oparciu o prastare ziemie danego regionu + ziemie starych okrojonych regionów w granicach Polski. Tak aby były pomimo wszystko możliwie do siebie zbliżone gospodarczo i terytorialnie. Nie mam mapy elektronicznej powiatów bo chętnie bym to narysował. W skrócie gmina- województwo- region. Kasa powinna być uzależniona w 50% od wypracowanej na danym terenie, a w 50% zależeć od obszaru i zaludnienia danego terenu (to bardzo w skrócie). Dlaczego nie całość w danym terenie, a no dlatego, że ja uważam, że to, że dany teren był pod zaborem takim, a nie innym nie powinno go dyskryminować bo nie od niego zależało. 90 lat po zaborach najwyższy czas, żeby ten kraj stanowił jedność. Oczywiście należałoby trochę urzędów i firm "wyprowadzić" ze stolicy i stolic województw trochę "niżej". Czemu np. NIK nie mógłby się mieścić w Poznaniu. Oczywiście zrobić to proporcjonalnie, a nie Śląsk jest największy to wszystko do nich. Coś się rospisałem kończę idę spać. Zgadzam się robur co do ustawy aglomerayjnej.
|
|