Po pierwsze: true_blue :) nie jest tak łatwo jak myślisz. my MAMY w łodzi
wykształcone kadry właśnie na potrzeby turystyki. mamy geografie turyzmu na
uniwerku (co rok ok 30 absolwentów studiów dziennych + 3x tyle zaocznych),
mamy prywatna szkołe turystyki i hotelarstwa (tam więcej). tylko co z tego?
przeciez ludzie którzy zatrudniają na odpowiednich stanowiskach wolą dać tę
prace swoim znajomym, kuzynom itp. co z tego, ze oni nie maja pojecia o
promocji turystyki i pozniej taka jedna pani z drugim panem biorą kase za
siedzenie i obmyślanie jakichś kosmicznych projektów, które są ani skuteczne
ani nawet możliwe do zrealizowania.
składanie ofert w tych instytucjach kończy sie oczywiscie ich nieprzyjęciem.
widocznie urzędowi miasta zależy na pracy dla pani helenki z 2 pietra, a nie
na rozwoju miasta i umożliwieniu jej w ten sposób pracy na nowo tworzonych,
bardziej odpowiednich stanowiskach.

Po drugie: mama mojej kolezanki pracuje (a przynajmniej pracowała) w urzędznie
miasta w dziale promocji. kolezanka ta ma w domku mnóstwo łodzkich gadgetów,
wiec jedna one sa! wyprodukowane! czemu nie mozna by ich rozdawac lub
spredawac w urzedzie?? zrobic moze jakiś mini sklepik? Moi znajomi z różnych
krjów ile razy przyjeżdzja do łodzi chcialiby kupić jakąś pamiątke. Nie setną
ksiazkę po polsku (dla obcokrajowca to "wsapniały" pomysł), ale np.: kubek czy
koszulke.
Zdaje sobie sprawe, ze teraz można takie gdgetykupić w nike, ale po pierwsze:
powinny one być dostępne także gdzie indziej, pod patronatem urzedu miasta.

(dokończe wywyody kiedy indziej...)

· 

Nareszcie ktos madry,popieram.Co do Kopernika,przeciez nawet gdyxby przyjac ze
byl Polakiem,to nie "stuprocentowym".
Jezelimprzez 60 lat polska propaganda uczynila z niego Polaka,to mialo to wplyw
i na swiat. (skoro Hitler uwazal ze to Niemiec..).
Pamietam jak nam nauczycielka z oburzeniem na lekcji geografii mowila ze Niemc
y nie wysadzili w powietrze pomnika Kopernika podczas okupacji.
Powolywanie sie mesca na publikacje niemieckie,calkowicie reprezentujace polska
racje stanu nie jest dla mnie argumentem,gdyz przeciez (i to nawet mecco tez
mowi) wiedza Bundesdeutsche nie jest najwieksza (Herzog tez nie rozroznia
powstania warszawskiego od powstania w Getcie).
Ostatnio byly wybory w Czeczenii i Telewizja N24 opatrzyla to flaga ...czeska.
W jednym atlasie samochodowym w informacjachb turystycznych z Ukrainy (miejsca
godne zwiedzenia) byl wzmiankowany KATYN jako miesce zbrodni dokaonanej przez
niemiecki Wehrmacht.
Skoro Polacy uwazaja Kopernika za Polaka,to niech tkwia w tej wierze.Mnie to
nie przeszkadza.W Niemczech jednak tez sa ulice Kopernikusstrasse,przeciez nie
na czesc polskiego uczonego.
Zgadza sie natoimiast ze Niemcy nie sa takimi szowinistami,nie pisza
Köppernigk,tylko lacinskie nazwisko,nie zniemczaja go na sile.
Nie robia propagandowych wiecow udawadniajacych niemieckosc Köpperniga.
Jednak Niemcy swego pierwszego satelite nazwali KOPERNIKUS,i przeciez nikt z
Polski nie protestowal.
Mysle ze Kopernikusem idzie sie podzielic.

Lelewel to fajna szkoła, kończę ją w tym roku, profil ekonomiczno-społeczny.
Atmosfera baaardzo miła, nauczyciele...zależy na kogo się trafi. W mojej
klasie "wyścigu szczurów" nie było. Profil jest ok. Połowa mojej klasy wybiera
się na SGH i kierunki ekonomiczne, druga natomiast na prawo, socjologię,
politologię, nauki społeczne, niektórzy wybrali turystyke, geografię,
psychologię. Profil jest fajny, bo prowadzi rozszerzony program matmy,
geografii, wos-u i historii, więc możliwości jest dużo. Jeżeli masz więcej
pytań, pisz:yennefer00@poczta.onet.pl

Widzę, ze nie tylko ja mam ten problem. Bardzo chciałabym się dostać na
germanistykę, ale muszę mieć przecież coś "na zapas". Stwierdziłam ostatnio, ze
matura na poz. rozszerz. z geografii nie jest często brana pod uwagę. Jedyne
kierunki na jakie się można dostać to geografia, geodezja, turystyka i
hotelarstwo, ewentualnie archeologia, stosunki międzynarodowe czy europeistyka,
ale większość uczelni przy trzech ostatnich wymaga zdawanej na maturze
historii. Martwi mnie to, bo chciałam zdawać maturę tylko z 3 przedmiotów-
polskiego, niemca i gegry (ale wszystkich na popziomie rozszerzonym).
Stwierdziłam, że lepiej zdać z trzech, a porządnie, niż z czterech czy pięciu,
a byle jak. Nie wiem, czy dobrze postępuję czyniąc tak, pozdrówka :)

· 

"...W Wyższej Pomorskiej Szkole Turystyki i Hotelarstwa pracuje prawie cały
instytut geografii AB z wyjątkiem jego szefa...."

Autor publikacji głęboko się myli. Tylko kilku (poniżej 5) na ponad dwudziestu
pracowników IG pracuje w WPSTiH. Czy to głupota autora, czy jego zwykłe
lenistwo lub "kreatywność" dziennikarska tutaj zadziałała?
Redaktor Naszelny GW powinien lepiej się przyjrzeć pracy Pani Joanny
Bujakiewicz. Jak pamietam kilka lat temu takie afery z "kreatywnymi"
dziennikarzami wybuchły w USA i tamtejsze słynne gazety jakoś sobie poradziły z
kłamcami. Choć jak wiemy poziom dziennkarstwa to jeden z elemntów rynkowych i
byc może firmie GW bardziej opłaca się zatrudniać tanich i "kreatywnych"
dziennikarzy niż dziennikarzy uczciwych?

Gość portalu: Tomasz napisał(a):

> "...W Wyższej Pomorskiej Szkole Turystyki i Hotelarstwa pracuje prawie cały
> instytut geografii AB z wyjątkiem jego szefa...."
>
> Autor publikacji głęboko się myli. Tylko kilku (poniżej 5) na ponad dwudziestu
> pracowników IG pracuje w WPSTiH. Czy to głupota autora, czy jego zwykłe
> lenistwo lub "kreatywność" dziennikarska tutaj zadziałała?
> Redaktor Naszelny GW powinien lepiej się przyjrzeć pracy Pani Joanny
> Bujakiewicz. Jak pamietam kilka lat temu takie afery z "kreatywnymi"
> dziennikarzami wybuchły w USA i tamtejsze słynne gazety jakoś sobie poradziły z
>
> kłamcami. Choć jak wiemy poziom dziennkarstwa to jeden z elemntów rynkowych i
> byc może firmie GW bardziej opłaca się zatrudniać tanich i "kreatywnych"
> dziennikarzy niż dziennikarzy uczciwych?

myslisz ze kogos interesuja liczby, fakty...
myslisz ze po to kupuja gazety...

...

Po to, zeby ksztalcic elkoskich ludzi. Kadra juz jest. Spec budownictwo zamkow
na lodzie. Janusz, historia zakonu krzyzackiego i jazda na konikach w nocy.
Adam, historia i polityka w formie bajki. Manio, instruktor plywania i
nurkowania w szambach. Ralston geografia Mazur i strzyzenie trawnikow. Lapusz,
wprowadzanie turystow w maliny.

Tylko jest jeden problem, studenci zawiedli
wiesiekt

Marcin Ciepliński, absolwent Geografii oraz Menedżerskich
Studiów Podyplomowych w zakresie Turystyki i Rekreacji
Są to dobre kierunki studiów, w moim przekonaniu z szerokimi
perspektywami na przyszłośc. Osobiście nie miałem problemu ze
znalezieniem pracy, która sprawia mi przyjemność i zadowolenie.
Nie mniej uważam, iż każdy kierunek jest dobry jeśli odpowiada
naszym zainteresowaniom i aspiracjom.

CZe,studiuje organizacje turystyki i rekreacji w Legnicy i jest lightcikowo!!Mniejszy jest nacisk na geografie a wiekszy na turystyke(typowe przedmioty,wycieczki!!!)no i ruch (basenik,siatka,kosz,obozy obowiązkowe).Jak lubisz sport i nie boisz sie ruchu to polecam,aczkolwiek jak nie umiesz pływać albo grać w coś,to cie podszkolą i to nieźle!Mam koleżanke,ktora studuije geografie turyzmu na Uniwerku we Wrocku.Mówiła, że ciężko ale też dużo wycieczek i nastawienie na gegrę.Mam nadzieję, że pomogłam.udanych wyborów i pozdro.:)))

Przeciez turystyka i hotelarstwo sa juz na WSTiH? Po dublowac, skoro AB ma
zupelnie inny profil.. Zreszta mozesz isc ne geografie gdzie wybierzesz sobie
specjalizacje turystyczna.. Sorry.. Mam nadzieje, ze nie sugerujesz, ze na WSTiH
jest ta informatyka, inżynierska z prawdziwego zdarzenia? :-) Wybacz, ale
najpierw zapoznaj sie z programem nauczania informatyki na AB, z tym ile osób
wyleciało po pierwszym roku.. i moze zmienisz zdanie?

could you translate me, please?:)
chodzi mi o przetlumaczenie mojej historii edukacji,
potrzebne do podania o prace:(w anglii)
-matura-pol, mat, j.niem, geografia
-studia:technologia zywnosci na akademii rolniczej(1 rok)
- studium obslugi ruchu turystycznego
czy wiecie co jest odpowiednikiem dla naszych polskich ocen A, B....?na
podaniu mam podac cala historie edukacji od..1 klasy, wlacznie z ocenami z
egzaminow do liceum i na studia?czy tylko wymienic przedmioty ktore zdawalam?
jak to napisac?pominac??dodam ze nie mam dokumentow ze szkoly. slyszalam cos
o tworzeniu kopi dokumentow z matury i studio, wiecie cos na ten temat??
dziekuje Wam

Gość portalu: frequent flyer napisał(a):

> zapytaj na forum handel czy jakoś tak. przecież nie jedziesz turystycznie. tu
> pytaj które muzeum ma lepsze rzeźby albo gdzie w niemczech jest jakiś fajny
> wulkan albo gejzer, to pomożemy.

a mozesz mi opowiedziec
co ma zwiedzanie muzeum z turystyka, to raczej forum kultura
albo wulkany i gajzery z turystyka, to raczej geografia

tu na forum "TURYSTYKA" ludzie najbardziej interesuja sie cenami

Najbardziej utkwilo mi w pamieci jak Tytus jechal autobusem (to byla ksiega o
poprawce z geografii) i pilot wycieczki mówi do turystów:
- Na prawo widzimy Poznań na lewo Częstochowe
Albo na wyspie palaczy tekst z okna jednego z domów:
- Zamknij okno bo dym ucieka

To byly czasy...

teraz dopiero moge powiedziec: po maturach:) dzis mialam probna z geografii.
pisalam na takie tematy:Rolnictwo POlski na tle rolnictwa państw Unii
Europejskiej
Turystyka - szansza na rozwoj gospodarczy czy zagrożenie naturalnego krajobrazu
[cos takiego, to mial byc esej na 6, ale nei wiem co mi wyszlo]
i trzeci temat: Zmaiany liczby ludnosci Polski po II wojnie siatowej. To byl
test, ale bylo tam jedno opisowe zadanie

pozostale to: procesy geologiczne - tez test i cos z surowcami - opisowka,.

pozdr

studencie geografii, studencie turystyki...!!!
[na UŁ oczywiscie]

napisz cos o swym kierunku, czy studiowanie go jest interesujące, czy są
jakies wyjazdy, czy wykladowcy mocno męczą

i jak myslisz, co ciekawiej studiowac- geografię czy turystykę, bo wiem ze
kierunki te roznia sie od siebie znacznie?

pzdr

zależy co cię interesuje. Na geografii więcej jest typowych zajęć z geografii
(geomorfologia, hydrologia itd), na turystyce-turystyka, hotelarstwo, ale też
wiele innych ciekawych (albo nie ciekawych) zajęć. Problem w tym że chyba teraz
kończąć turystykę, absolwent nie będzie miał już tytułu geografa co moim zdaniem
bardzo ogranicza zawodowo bo w Łodzi pracy po turystyce prawie nie ma (chyba że
cię interesuje siedzenie w biurze i sprzedawanie ofert). Z tego co wiem po 3
latach geografii można wybrać specjalizację - turystyka i to chyba jest całkiem
dobre rozwiązanie :)
Pozdrawiam

Słowniki geografii turystycznej Sudetów

Witam

Czy ktoś wie ile tomów "Geografii turystycznej Sudetów" pod redakcja Marka
Staffy do tej pory zostało wydanych i jakie części Sudetów zostały w nich
opisane? Czy został już wydany tom nr 10 "Góry Wałbrzyskie, Pogórze
Wałbrzyskie, Pogórze Bolkowskie"? Czy istnieje możliwość zakupu tych książek
drogą wysyłkową? Za wszystkie informacje dziękuje.

Pozdrawiam i życze miłego dnia - Syrioosh

Ślęża nie jest wygasłym wulkanem!!!
Jej charakterystyczna sylweta jest wynikiem wypreparowania skał z jakich jest
zbudowana podczas kolejnych zlodowaceń / gabro jest bardzo odporne na erozje
ale są tam również granodioryty./Podczas ostatniego zlodowacenia Ślęża była
nunatakiem,tzn.jej wierzchołek wystawał ponad powierzchnię lądolodu.
A w oóle przeczytaj 20 tom Słownika Geografii Turystycznej Sudetów/Masyw
Ślęży,Równina Świdnicka,Kotlina Dzierżoniowska / a wszystko będzie jasne!!
Zapraszam na Ślężę !!!!!

cos sie poknocilo, to chyba ta sloneczna pogoda
jestem w przelocie i wiecej po urlopie
masz racje kasienko i ja nigdy nie twierdzilem, ze costa maresme nie istnieje
upieralem sie, ze te dwie costy sa reklamowane tylko jako calosc a wiec jako
costa brava, pisza nawet o tym podajac jako pozytywny przyklad nie
rozdrabniania wlosa na czworo w ostatnim wydaniu tygodnika "polityka", jako
wlasciwe prowadzenie marketingu
masowa turystyka to nie lekcje geografii tylko czysty interes czy to sie komus
podoba czy nie
pedze na druga czesc urlopu do slonecznej danii z nadzieja, ze tam nie ma cost
takich czy innych a sa za to piekne plaze

Gmach Geografii + Muzeum Ziemi
Nowy gmach IGiRR powstanie raczej nieprędko, a przynajmniej takie odnoszę
wrażenie widząc i słysząc remonty kolejnych sal. Spójrzcie przez okna. A
zresztą, zdaje się, że Uniwerek na gwałtu rety szuka kasy na bibliotekę i
informatykę po podniesieniu VAt-u. A na zaocznych geografowie też nie mają co
liczyć. Dzięki komu Prawo ma takie gmachy? Osobiście też widziałbym jakąś oazę
zieleni w tym miejscu, ale raczej na ogólnodostępnym zamykanym na noc
dziedzińcu. Linię zabudowy należy wyrównać. Natomiast moim marzeniem jest, aby
w tym miejscu powstało też coś dla innych mieszkańców - nie tylko dla uczelni.
Coś, co mogłoby się stać kolejną atrakcją Wrocławia. Nasi geografowie mają
nienajgorsze tradycje i zbiory, a w połączeniu z geologią mogłoby tam powstać
naprawdę ciekawe Muzeum Ziemi. Ale nie takie typowe - nudnawe po 30 min.
zwiedzania. Krajobrazy, działalość wulkanów, wiatru, morza, rzek, lodowców
można naprawdę ciekawie pokazać korzystając z obecnych zdobyczy techniki. W
tego typu obiekcie znalazłoby się też miejsce na centrum sportu i turystyki.
Mozna by tam np. przenieść punkt sprzedazy map i przewodników z Wita Stwosza,
tak aby turysta miał wszytko obok siebie.

Wrocław lubię sentymantalnie i towarzysko-zawodowo znam parę osób z różnych
uczelni, ale głównie UW i AE

Egzaminowałam z geografii, w różnych ujęciach-a to polityczna Europy, a to
turystyki. Ile osób oblałam nie powiem bo mnie jeszcze wyrzucicie z forum ;-)))
W tej sesji trochę zaszalałam i na egzaminie dla studentów zaocznych zwolniłam
z ocenami bdb osoby, których strój był odpowiedni do okazji. Na 130 osób
uszczęśliwiłam zaledwie 10... To I rok więc może reszta się czegoś nauczyła.
betka

Hej, np. na geografii AŚ też zadzialała turystyka habilitacyjna. Dwie profesury
zostały zrobione w Rosji.Na bologii takze dwie, a nastepne są w drodze. Czemu
nie w Polsce???Bo tam trudnej?. I co z tego ? Mają prof. i sa łakomym konskiem
dla uczelni- oceniaja i weryfikuja dorobek innych. Co nie jest zabronione jest
dozwolone. przyznawanie stopni nie moze byc automatyczne i uznaniowe.Albo
wprowadzic zakaz, albo weryfikować to co klepna Rady za granicami.Mamy całe
zastepy pożal się Boze naukowców (przekłada sie to na pensje). Czy jest jakies
wyjscie? Podobne teraz ma byc łatwiej w Polsce zrobic hab. Pozyjemy
zobaczymy.Co do plagiatu?. Jeżeli sie okaże faktem- wilczy bilet i ostracyzm
srdowiska.Jeżeli nie przeprosić izapłacic odszkodowanie. pozdro.

Szkoła Turystki w Krakowie
W Krakowie jest szkoła gastronomiczna (średnia) są studia
turystyczne na UJ, specjalizacja turystyczna na geografii UJ,
studia na AE, a wszyscy wypowiadający się w tej sprawie zachowują
się tak jakby tu była pustynia. Może by tak zainwestować w
istniejące szkoły Państwo Radni i Panie Prezydencie ?

skoro jesteś tak wygadany to aż dziw ,że jestes bezrobotny
ale musisz wiedzieć , bo pewnie nie byłeś na tej lekcji albo w szkole nie było
przedmiotu logiki , że najważniejsze jest co się mówi a nie ile sie mówi
a w kasie trzeba mieć także inne zdolności , koncentracji , szybkiego liczenia
w pamięci bo jak nie to pensji zabraknie na wyrównanie braków
a tak na marginesie to jak ktoś przyjeżdża do Polski po coś
wobec tego to on powinien się uczyć np. historii czy też oozyskać informacje
dotyczącą geografii , cen , komunikacji a nie Polacy uczyć się gościa ,żeby on
czuł się jak u siebie w domu
jak widać na twoim przykładzie to ,że 7 mln turystów przyjechało do Krakowa nic
ci nie dało a zarobili ci , którzy prowadza biznesy gastronomiczne i
niekoniecznie muszą mówić w j.angielskim
oni robia kasę i nie mieli czasu uczyć się języków obcych bo w szkole to można
tylko osłuchać się języka a nie nauczyć

to tak jak Francuzka miała pretensje do urzędu ,że nikt po francusku nie
rozmawia a to ,że do urzędu wysłano ją bez pomocy z konsulatu Francji to było w
porządku
czyli konsulat nie musiał pomagać a polski urząd powinien mówić po francusku
to jakaś paranoja

Śmieci do lasu a beton do rzeki
Kretyństwo pomysłu z zaporami wodnymi poraża. Czorsztyn nikogo niczego nie
nauczył (oprócz jednego ministra co twierdził, że zapora "uratowała Kraków przed
powodzią", pała z geografii). Budowa zapór to strzał w stopę - koniec Dunajca
jako atrakcji turystycznej. Ile kasy zarabia się na przełomie Dunajca? Na
Pieninskiej Drodze? Ile kasy można by zarobić na wędkarstwie, na wycieczkach
rowerowych wzdłuż rzeki?

Nie, oczywiście banda wychowana na wyrzucaniu śmieci do lasu kasę będzie robić
na zalaniu rzeki betonem. Chory kraj.

> 2. Darłówko nie jest turystyczną częścią Darłowa - jest odrębną miejscowością
> nad samym morzem.
Darlowko jest czescia Krolewskiego Miasta Darlowa (to oficjalna nazwa Darlowa).
Burmistrz miasta (oraz caly magistrat) urzeduje w Darlowie i jest wybierany
przez wszystkich mieszkancow Darlowa i Darlowka. Darlowo podzielone jest na
tzw. osiedla i Darlowek jest jednym z tzw osiedli. Kazde osiedle ma swoje
wladze, wybierane przez swoich mieszkancow. Postanowienia wladz osiedli nie sa
wiazace dla Burmistrza.
Darlowek nie jest wiec odrebna miejscowoscia.
. >>Darłówko nie jest turystyczną częścią Darłowa <<. To prawda, bo calosc
czyli Darlowek i Darlowo to miejscowosc turystyczna.
Rowery wodna byly tylko na stawie w parku (tzw. "Traczowisko")polozonym miedzy
Darlowem a Darlowkiem. Rowerow wodnych i kajakow strzegla BabaJaga oraz
mieszkajace na wysepce krasnale.

Od rogatek Darlowa do rogatek Darlowka po stronie wschodniej jest ok 1500m i
okolo 2km po stronie zachodniej.

Pozdrawiam

pytanie do remo29: Jaka jest widocznosc (liczona w kilometrach) na otwartym
terenie w czasie dobrej pogody???? Jak sie dowiesz to napisz.

>>>że z jego domu (w Darłowie) z okna widać morze? No
chyba że morze wdarło się już nieco w głąb lądu - fakt, moje wiadomości z
geografii Polski mogą być już nieaktualne>>>

Pozdrawiam columbus2000

Nie wiem co chcę studioweć, ale wiem czego napewno nie chcę - geografii,
turystyki, geodezji.
Maturę chcę zdawać rozszerzoną z geog i z ang, zastanawiam się też nad wos-em.
Na pewno nie zdam histori :( ->to jedyna sprawa, której jestem teraz pewien.
Odpada też matma (byebye SGH ;() z przyczyn czysto życiowych :) I co mi
zostaje??? Ja nie chcę skończyć na prywatnej uczelni (jeżeli tam też miałbym
wogóle jakieś szanse)...

turystyka i rekreacja sggw
Mam pytanei do osób bardziej zorientowanych ode mnie czy mam szanse dostać się
na Turystyke i rekreacje z takim wynikiem z geografii i angielskiego
Angieslki 80% podst 50% rozszerzony
Geografi 88 % podstawowy 62% rozszerzony

Za jakiegolwiek inforomacje bedę bardzo wdzięczny
Pozdrawiam

wyniki matury - prośba o mądre doradzenie
Prosiłbym o doradzenie mi gdzie mógłbym się dostać z takimi wynikami.Jest to
dla mnei ważne gdyż nei jetsem bogaty i nie mam dużo pieniedzy na rekrutacje a
chciałbym dostać sie na studia dzienne. Najbliżej mam do Warszawy i tam
chciałbym studiować najbardziej.

Polski podst-63% roz 58%
Angielski podst 80% roz 50%
Historia podst 90% roz 50%
Geografia podst 88% roz 62%
WOS podst 91% roz 50 %

Takie mam wyniki.Najbardziej interesuje się geografią wiec turystyka byłaby
moim marzeniem ale raczej się nei dostanę na sggw.Prosiłbym o jakieś rozsądne
porady za ktre z góry dziękuję i pozdrawiam

Co po geografii?
Geo zdawałem tak żeby zdać, tylko że nie wiem gdzie po tym iść. Zastanawiam
sie nad Turystyką i rekreacją na Politechnice białostockiej. Co sądzicie o
tym kierunku ? Czy z takimi wynikami mam jakąś szansę dostać się tam?

Geo podst 70%, rozsz 40%
Angol podst 88%, rozsz 20%

I jeszcze jedno mianowicie zdawalem angol ustny na poziomie rozszerzonym z
wynikiem 75%. Dlaczego więc na polibudzie wynik z rozszerzenia jest tak samo
honorowany jak z podstawy.

Dziękuję bardzo
___________________________________

Skończyłem wypowiedź, można już uściąść

turystyka w Szczecinie
wedlug jakiego wzoru liczyli pkt na turystyke i rekreacje w Szczecinie ?

Kolega mial takie wyniki:
Polski 53
angielski 74
geografia 74 podst i 44 roz

a ma podany Wynik: 149.750 pkt.

na stronie jest podany wzor a na turystyce i rekreacji

W = (GP+GR) (MP+MR) (FAP+FAR) (HP+HR) + 0,5[0,5(JPP+JPR) + 0,5(JOP+JOR)]

i w zaden sposob tyle pkt . nie wychodzi

Gdzie leży środek Płocka? :-))
Wakacje to sezon ogórkowy, można się więc w tym czasie zająć tematami
lżejszymi i takimi nie całkiem poważnymi. A oto propozycja jednego z nich.
Przy odrobinie szczęścia Gazeta może go eksploatować przynajmniej do końca
wakacji.
Wszyscy pewnie pamiętają z lekcji geografii w szkole, że geograficznym
środkiem Polski jest Piątek koło Łęczycy. Podobno środek Europy leży też
gdzieś na terenie naszego kraju, ale gdzie leży środek Płocka? Gdzie jest
jego "pępek"? No i jak to ustalić? Można na ten temat zrobić sondę na
portalu, może w tej sprawie odpytać znanych ludzi i ludzi, którzy się znają
na tym. Można zaproponować jakieś metody obliczenia położenia środka. Ogłośmy
wakacyjną akcję - "Szukamy pępka Płocka". Jak go znajdziemy, to bedzię można
zrobić z niego atrakcję turystyczną na miarę znaków w zbożu, jakie pojawiły
się w Wylatowie. :-)))))

Jako mój wkład w poszukiwania środka Płocka wnoszę "metodę inżynierską"
obliczenia położenia tego środka. Proponuję obliczyć położenie środka
cieżkości figury, jaką tworzy kontur granic miasta.
Mam jeszcze w zanadrzu trzy metody, ale niech się inni też wykażą inwencją
twórczą. :-))

pozdrowienia dla Piotrkowa z Zamościa:)
Kawał drogi do Piotrkowa, ale jak wiecie tutaj na forum te odległości nie
maja zadnego znaczenia :).Chciałam zapytac co ładnego w Waszym mieście jest
do zobaczenia? ,może napiszecie...chetnie posłucham! , przyznam się w
tajemnicy , ze kiedys studiowałem geografie - nie skończyłam!, ale konik
został , interesuja mnie przede wszystkim jakies trasy turystyczne , zabytki.
Pozdrowienia z idealnego miasta Renesansu - Zamościa Wiola

nie, nie trzeba byc slawnym
trzeba bardzo chciec, odbyc najpierw kilka podrozy samodzielnie, dobrze - jak
moj kolega - zostac dziennikarzem i zaczac pracowac jako korespondent
zagraniczny - w ogole w mediach masz sporo kontaktow i latwiej o sponsora,
druga opcja to zdobyc odpowiednie wyksztalcenie (turystyka, geografia,
archeologia) albo zrobic kurs przewodnika, objechac kilka krajow i zaczac
organizowac wyprawy w rozne miejsca swiata - ja pewnie na starosc tak zrobie
jak zdobede troche doswiadczenia
trzecia opcja to po prostu pojechac i probowac znalezc prace na miejscu,
popracowac troche i dalej...
aby utrzymywac sie z podrozowania trzeba miec pewne cechy charakteru, trzeba
byc nieugietym, zaradnym a jednoczesnie miec sporo pokory wobec braku wlasnych
umiejetnosci i mozliwosci, trzeba tez umiec stawiac wszystko na jedna karte,
jesli myslisz o rodzinie to raczej przeszkodzi ci ona w tej karierze niz pomoze
(to powod dla ktorego sporo osob, ktore by chcialy rezygnuje), jak czytales
biografie Beaty i innych znanych podroznikow to zastanow sie, czytajac miedzy
wierszami, czy sa naprawde szczesliwi - ja mam czasem wrazenie ze tylko wtedy
gdy podrozuja... a tu do domu trzeba wracac

Zgadzam sie, wystarczy sie zastanowic, dobrze przemyslec cel swojej podrozy.
Jesli chodzi o kierunek studiow to niekoniecznie musi on byc zwiazany z
geografia czy turystyka. Ja studiuje kierunek scisly, a mimo to jak narazie
udaje mi sie realizowac wlasne marzenia :-) I co wiecej nikt mi ich nie
finansuje, dobry plan to podstawa! Szerokich horyzontow.

najwczesniej dwa lat od daty slubu
jednak najwczesniej po trzech latach legalnego pobytu w Niemczech
(z zameldowaniem i odpowiednikiem karty stalego pobytu)
Czyli zaliczany by byl rok stazu przedmalozenskigo,
o ile ten staz byl "na legalu" a nie tylko na zasadzie mniej lub bardziej
turystycznych odwiedzin, bez zalatwiania formalnosci papierkowych jak wiza
(ktora teraz odpadla, lub prawie odpadla) i zameldunek - czyli dla urzedu
znamiona osiedlenia sie na stale.

W wiekszosci przypadkow poczatek legalnego pobytu zaczyna sie po dacie slubu
tak, ze w pratyce dopiero po uplywie 3 lat wspolmalzonek niemieckiego obywatela
moze sie ubiegac o niemieckie obywatelstwo, a co za tym idzie otrzymac
niemiecki paszport
Czy obywatel niemiecki naturalizowany czy od urodzenia nie ma tu znaczenia
- w dniu slubu byl obywatelem niemieckim i to sie liczy.

Jednak ubiegac sie nie znaczy, ze dostac automatycznie niemieckie obywatelstwo
- jest jeszcze pare innych kryterjow do spelninia poza zasiedzeniem sie i
dokumentem z USC - moze nie tak ekstremalnie jak w USA z przysieganiem na
konstytucje USA ale obowiazuje znajomosc jezyka niemieckiego i znajomosc kraju
Bundesrepublik Deutschland (geografia historia system polityczny usw.)
obowiazuja rowniez "nowego" kandydata/Kandydatke na niemieckiego obywatela.

Walter

Co ty bredzisz droga dziecino! Jakie mialas stopnie w szkole z geografii,
skoro piszesz o bezdrozach, tajgach w Ameryce (tajga jest na Alasce, ale jakos
nie jest to typowy krajobraz amerykanski i nie wygladalo, ze jest to twoj cel
podrozy). Poza tym tu NIKT w polrocznej podrozy nie jadalby makaronow i
konserw upichconych na prymusie, czyzby w Polsce tak sie jezdzilo w podroze
turystyczne w grupie spolecznej, ktora stac na pol roku podrozy po Ameryce?
Jestes rozpuszczona, niedojrzala osoba i po prostu takie zadanie jak
przygotowanie polrocznej wyprawy, nawet kiedy nie stanowi to problemu
finansowego przekracza twoja pracowitosc.

Żadnej pracy się nie boję
Czy są na forum pracodawcy, którzy reprezentują sobą wysoki poziom, potrafią
docenić wartość pracownika i mają u siebie półetatowy wakat lub nowe problemy
wymagające stworzenia dodatkowego miejsca pracy. Mając na względzie wysokie
koszty stworzenia tegoż, zostawiają problemy nierozwiązane, zmniejszając tym
samym wydajność firmy. Można jednak zatrudnić studenta, który składki ZUS ma
odprowadzone, który będąc w ciągłym procesie doskonalania się ma umysł bardzo
elastycznie dopasowujący się do niemal każdych wyzwań, a świeżość spojrzenia
może być bodźcem do zastosowania nowych rozwiązań przez ludzi bardziej
doświadczonych.

Studiuję nauki społeczne oraz przyrodnicze, co daje ogromne horyzonty
myślowe, ale i konkretną, rzetelną wiedzę
jak: przetwarzanie danych statystycznych, komunikacja międzyludzka,
socjologia organizacji i zarządzania, badania społeczne,
analiza przestrzenna, geografia turystyczna, ekonomiczna, społeczna,
planowanie przestrzenne

Znam bardzo dobrze angielski i rosyjski, a także włoski w stopniu
komunikatywnym
Komputer : Word, Excell - bdb
Power Point, Corel Draw, Paint Shop Pro, Adobe Acrobat, HTML - db
Java Script - podstawy (ale szybko uzupełniane)

mój adres : ras-putin@gazeta.pl

W biurze podróży nie tylko sprzedaje się wycieczki. Ciekawe jak by takie biuro
funkcjonowało gdyby pracowali w nim sami handlowcy. I nie jest tak ze cała
sztuka polega na wklepaniu na pamięć kilku katalogów. To przede wszystkim
znajomośc języków (przynajmniej w biurze turystyki przyjazdowej), zdolność
organizacji, szeroko pojęta wiedza ogólna (wiadomo że klienci pytają o różne
rzeczy, a ty masz po prostu znać odpowiedź, ewentualnie wiedzieć gdzie szukać
takich informacji (co zreszta jest przydatne w życiu codziennym) itp itd.
W moim biurze oprócz mnie - po archeologii pracuje jeszcze m.in. absolwent
biologii, antropologii i zarządzania. Wszyscy wylądaowaliśmy w tym jednym
miejscu i jakoś nie jest mi wstyd z powodu że mam pracę i to pracę która daje
mi satysfakcję. Jasne, że gdyby była taka możliwość, to wolałabym pracować w
archeo, ale takiej możliwości nie ma. Krótka piłka.
A jeszcze odnośnie absolwentów geografii, to jeden jakiego znam pracuje w
sklepie ze sprzętem turystycznym, a druga osoba jest sekretarką w pewnej szkole
wyższej. Nadmienię, że oboje skończyli studia dzienne, bezpłatne na UW, przy
czym druga z osób była studentką piątkową. No comment.

ja studiuje ksztaltowanie srodowiska przyrodniczego(czyli
geografie).Z mala siedzialam w domu przez 1,5 roku.teraz chodzi do
przedszkola(ma juz 3 lata).pracuje w firmie handlujaca i serwisujaca
sprzet biurowy(nie interesuje mnie to za bardzo ale z racji tego ze
studiuje i mam dziecko ktore czesto choruje to nie widze szansy na
inna prace).Od wczoraj zaczelam myslec o zalozeniu swojej
dzialalnosci(ale cos co bym robila dodatkowo),np zwiazana z turystyka
(mamy osrodek w gorach)tzn.organizowanie kolonii itp. tylko jak
narazie nie wiem jak sie za to zabrac.....

Hej! Kilka tygodni temu "odkryłam" edziecko. Oto ja i moja rodzinka: ja: Monika, 27 lat, mgr Turystyki od czerwca (po dwóch latach od skończenia studiów - uff! - rozumiem wszystkie mamy próbujące łączyc wychowywanie dziecka i tworzenie dzieła zwanego pracą magisterską lub inną - na pewno uda Wam się!!!, szczęśliwa mężatka od 4 lat i mama od 13 miesięcy, uwielbiam podróże i wszystko, co z tym związane - geografię, ksiązki, filmy i prasę podróżniczą, przygodową, on: Mladen, 33 lata, przywieziony jako "pamiątka z podróży" - polecam..., uczy się zawzięcie j. polskiego, najlepszy przyjaciel i kompan do podróży, wspaniały tata, ono: Marcelka, 13 miesięcy, wcześniak, 8 zębów i ogromny apetyt - ma czym gryźć!!! a waży tylko 8500, chodzi czyt: "pędzi" od paru miesięcy, uwielbia muzykę i piosenki - sama śpiewa po swojemu oczywiście, wszystkie dzieci - znajome i nie, spacery, ostatnio namiętnie bije wszystkim brawo... Mieszkamy w Krakowie (Wieczysta) i często chodzimy na spacery do Parku Lotników. Pozdrawiamy "estarych i enowych" Nika z rodzinką.

Ciekawostka.
Na przelomie lat 80/90 tych trwały przygotowaniania do starań o nadanie praw
miejskich Zwierzyńcowi.
Wiemy, że Zwierzyniec ma dużo zieleni, jest miejscem wypoczynku dla
zwiedzajacych, turystów i tam wypoczywajacych.
Nic dziwnego, że dyskutowano wówczas (w gronie władz) nad tym czy nie nadac
Zwierzyńcowi nazwy dwuczłonowej. Odrzucono projekt - Zwierzyniec Zdrój (bo nie
tam wod minerealnych, uzdrowiska). Dyskutowano wówczas nazwę adekwatną do
charakteru miasteczka, nawet w ujeciu historycznym. Proponowano nazwę

Zwierzyniec Ogród

- jako , że ogrody były przed ostatnia wojna za Pałacem Zamoyskich, dużo jest
terenow zielonych, boiska sa w enklawach leśnych, zalesione sa obrzeża
Zwieryńca i tereny nadwieprzańaskie.

To była tylko dyskusja.
Projekt nazwy Zwierzyniec Ogród nie był (droga oficjalna) dalej podnoszony.

Elementy zielonego ogrodu jednak zostały, w opracowanym (na okazje nadania praw
miejskich) i zatwierdzonym herbie Zwierzyńca:

zajrzyjmy do herbu: www.wiw.pl/geografia/miasta/termin.asp?et=m_00863

mariusz -czuk

Witam!
Nareszcie w tym roku jadę do Rumunii i jak to zwykle bywa zaczyna się pogoń za
mapami, użytecznymi informacjami czy też przewodnikami. Przejrzałem całe swoje
zasoby i znalazłem bardzo ciekawą pozycję. Jest to Przewodnik po Rumunii
napisany przez autorów rumuńskich (Sebastian Bonifaciu, Nicolae Doscanescu i
Ioana Vasiliu-Ciotoiu) a wydany w Polsce przez wydawnictwo Sport i Turystyka w
1978 roku. Spotykam czasami uwagi o wątpliwej przydatności przewodników
wydanych kilka lat temu, dlatego też bez większego zainteresowania zacząłem
gdzieś w środku przeglądać strony, a tu niespodzianka. Nawet nie wiedziałem
jaki skarb w domu posiadam, dość powiedzieć, że życzyłbym sobie, aby obecnie
przewodniki były pisane równie starannie, interesująco i z taką ilością
informacji o kraju, jego geografii i kulturze. Jest faktem, że znajdują się tu
opisy budowli epoki socjalizmu, ale na tle całej treści przewodnika nie rzucają
się w oczy. Za to opisy tras górskich są na tyle barwnie opisane, że wystarczy
zamknąć oczy, aby przenieść się w rozliczne doliny, wąwozy i szczyty. Podróż
opisanymi w tym przewodniku trasami będzie fascynującą przygodą.
Pozdrawiam

Witaj :)
Milo mi, ze rozpoczelas nowy watek na ten temat. W dodatku z moim wpisem jako
poczatkiem tej dyskusji :)
Przedstawiam wiec moje zdanie, moze nie na temat Skandynawii jako takiej, ale
ogolnego spostrzegania swiata ;)
Najprostszym sposobem widzenia swiata jest czesto dychotomia my/oni. Czyli
inaczej mowiac, cos co jest *nam* znane (na dobre i na zle;) oraz
to "nieznane" - czyli czesto tajemnicze, przerazajace itd., po prostu z racji
nieznajomosci faktow.
Nie winie Skandynawow za brak dokladnej znajomosci np. polskiej historii,
geografii czy nawet wiedzy o tym, jaki alfabet jest uzywany w Polsce. (Jako
mala anegdotke moge podac zatroskane pytania i Dunczykow, i Szwedow czy bylo mi
trudno nauczyc sie tych polskich "nie-europejskich zawijasow" - w domysle
grazdanki :)) Winie ich szkolnictwo oraz ogolna niechec do spraw nie-
skandynawskich i nie-amerykanskich ;)
Patrzac z drugiej strony, czyli na np. polskich turystow w Danii - ilez razy
slyszalam zdziwione pytania, ze Dania posiada swoj wlasny jezyk narodowy, a nie
posluguje sie niemieckim jako jezykiem urzedowym (sic!).
Ze nie wspomne o przedziwnym pojeciu, ze wyspa Bornholm (lezaca na Baltyku,
mniej wiecej w polowie drogi miedzy Polska a Szwecja) nalezy do Danii... bo
przeciez skoro jest tak blisko Szwecji to MUSI byc szwedzka ;)

Swoja droga, podzial na tzw: "Zachod" i "Wschod" Europy ulatwial z pewnoscia
poruszanie sie w systemach politycznych od okresu po 2. wojnie swiatowej.
Szkoda tylko, ze znajomosc Europy wsrod Europejczykow wszystkich nacji nie
polepszyla sie ;)
Tyle moich luznych refleksji.
Mam nadzieje na owocna dyskusje :)
Pozdro
Mary

czesc,ja moge opowiedziec Ci troche o turystyce bo to obecnie studiuje,a co do
geografii to nie mam pojecia.Studiuje w WSTiR w Warszawi,jestm na 2 roku i
szczerze mowic inaczej sobie to troche wyobrazalam,do tej pory mialam
praktycznie ekonomie,rachunkowosc,prawo,marketing,a z turystyka nie bylo to
bardzo zwiazane.a na geografii,coz sadze ze wiecej jest...geografi;)pozdraiwam

dmagdad1 napisała:

> czesc,ja moge opowiedziec Ci troche o turystyce bo to obecnie studiuje,a co
do
> geografii to nie mam pojecia.Studiuje w WSTiR w Warszawi,jestm na 2 roku i
> szczerze mowic inaczej sobie to troche wyobrazalam,do tej pory mialam
> praktycznie ekonomie,rachunkowosc,prawo,marketing,a z turystyka nie bylo to
> bardzo zwiazane.a na geografii,coz sadze ze wiecej jest...geografi;)pozdraiwam

dmagdad1. A w jaki sposób wyobrażasz sobie geografię.
To też do wszystkich. Jeśli nie studiujecie to napiszcie co myślicie o
turystyce i geografii. Wuobrażenia na ten temat to nawet lepszy materiał.

*

Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

> dmagdad1 napisała:
>
> > czesc,ja moge opowiedziec Ci troche o turystyce bo to obecnie studiuje,a c
> o
> do
> > geografii to nie mam pojecia.Studiuje w WSTiR w Warszawi,jestm na 2 roku i
>
> > szczerze mowic inaczej sobie to troche wyobrazalam,do tej pory mialam
> > praktycznie ekonomie,rachunkowosc,prawo,marketing,a z turystyka nie bylo t
> o
> > bardzo zwiazane.a na geografii,coz sadze ze wiecej jest...geografi;)pozdra
> iwam
>
>
> dmagdad1. A w jaki sposób wyobrażasz sobie geografię.
> To też do wszystkich. Jeśli nie studiujecie to napiszcie co myślicie o
> turystyce i geografii. Wuobrażenia na ten temat to nawet lepszy materiał.

na geografii przygotowuja ludzi do nauczania w szkole, do dalszej pracy
naukowej na uczelni, no i troche ogolnych cwiczen umyslowych spoleczno-innych
godnych absolwenta wyzszej uczelni.
a tir to bardziej kierunek w duchu rynkowym.
tak mi sie zdaje,nic z tych rzeczy ni studiuje isie nie wtajemniczalem w temat.

Co zafascynowało?
Gość portalu: Ksymena napisał(a):

> ... czyli geografia i ciagle zastanawiam sie czy dobrze zrobilam... :(

A co Cię w geografii zafascynowało? Przecież to taki śmieszny kieruneczek,
każdy głupi potrafi go skończyć, zresztą laikom kojarzy się z jeszcze bardziej
durną turystyką.

Eeee... wcale nie mam Cie na talezu, a w kazdym razie w rownym stopniu co Ty
mnie :)
W kazdym razie dzieki za wyjasnienie niuansow nazewnictwa: juz niedlugo bardzo
sie przyda.
Turystyka byla wlasnie na AWF i przyznaje, ze bylam bardzo zaskoczona decyzja
kumpeli, ktora najpier pokonala pozostalych 7 kandydatow na swoje miejsce, a po
egzaminach na geografie zrezygnowala... Nie jestem jakos szczegolnie
zorientowana w polskim rynku pracy, ale tyle sie teraz slyszy o perspektywach
pracy w sektorze turystycznym, ze ludzie rzucili sie na ten kierunek... Sama
nawet zastanawialam sie nad nim, ale stwierdzilam, ze takich zarzadzanio -
marketingowych bzdetow uczyc mi sie nie chce...
Nie podzielam Twojej symaptii dla spoleczno-ekonomicznej wole solifluksje i
inne spelzywanie czy zeslizgiwanie... :) Jakos bardziej mnie to pociaga.
Mam pytanie: Ty zostalas na uczelni, a co z innymi ludzmi z roku? Jak sobie
radza? Jestem strasznie ciekawa.

Mogę się wypowiedzieć jak pisałam swoją prace licencjacką z geografii,
dokładnie z turystyki - żeby zwiększyć objętość pracy użyłam Ariala 12 -
optycznie wygląda jak Times 13, wydaję mi się, że jest łatwiejszy do czytania i
ładniej wygląda (ale to już moje subiektywne odczucie), odstęp 1.5, marginesy 4
i 1.5, na stronę wchodziło ok. 1900 - 2000 znaków (docelowo powinno być ok.
1800). Teraz jestem przed pisaniem pracy magisterskiej i prawdopodobnie będę
się trzymała tych samych zasad.

coraz bardziej szkoły schodzą na psy i to te wściekłe psy
jeszcze nie tak dawno na uzup. można było iść po tym samym albo zbliżonym
kierunku
np. socjologia - polityka społeczna, politologia, resocjalizacja, dziennikarstwo
geografia - ochrona środowiska, gospodarka przestrzenna, turystyka
a teraz co? po finansach - dziennikarstwo, chyba po to żeby wiedział jak pisać
do Pulsu Biznesu

Sz"Che"Pan - uściślijmy - mieliśmy wykłady z geografii turyzmu, mamy też z
metod badań geografii społ - ekonomicznej - na której dokładnie omawialiśmy
budowę ankiety.

Sz"Che"Pan może być pomocny, bo pisał pr licencjacką związana z turystyką
(przepraszam, że się wygadałam). W razie czego służę też swoją pomocą (studiuję
razem z kolegą Sz).

Przynam szczerze, że nie doczytałam do końca postu - zmysliło mnie preferowanie
studentów turystyki i odniosłam wrażenie (zasugerowana odpowiedzią
Sz"Che"Pana), ze ankieta ma wiecej wspólnego z turystyką, niż socjologią (pracę
tego typu można by równie dobrze napisać na geografii).
Moje spojrzenie na tą ankietę jest trochę inne, może przez to, że zgłębiam
teorię (studiując geografię) i praktykę (pracując w biurze podróży).

"pracę o turystyce? ja wiem, że o turystyce można byle co przepisać, ale..
kurka
wodna, taka lewizna. Bo ja jestem czysta jak kryształ i nigdy nic nikomu
nigdzie ten tego, no święta po prostu;)" - przyznam, że tej części Twojej
wypowiedzi nie zrozumiałam do końca...

Kto mógł pomyśleć, że prośba o wypełnieni ankiety może sprowokować taką
dyskujsję...

Ankieta nie jest metoda zarezerwowana tylko do badan socjologicznych, choc
wszedzie jakies elementy socjologiczne beda sie przewijaly (badania
marketingowe, testy psychologiczne, itp.) Co do turystyki, wydaje mi sie, ze
jest ona niedoceniana przez srodowisko naukowe. Wynika to zapewne z
postrzegania studentów Wyzszych Szkól Hotelarstwa i Turystyki itp. Z tym, ze o
turystryce napisac cos jest latwo - zgodze sie (Skąd my to znamy Aniu :), ale
zeby napisac cos sensownego juz nie. Szkoda, ze ta grupa inteligentych
studentów turystyki, geografii czy (moze w mniejszym stopniu) socjologii jest
wrzucana do tego samego worka co blondynki po w/w szkolach pracujace w Triadzie
czy innym bp. (I tu nie chce nikogo obrazić ;)

co sadzicie o turystyce i rekreacji?
czesc,studiuje ktos mzoe turystyke i rekreacje na uamie badz uniwersytecie
szczecinskim????bardzo prosze o jakies informacje odnosnie tego
kierunku,zastanawiam sie czy warto to studiowac,a moze ktos wie jaki jest
pozniom nauczania na tym kierunku na tych uniwersytetach,i czy faktycznei
jest sie ciezko dostac????w sumie podobno 16 osob na jedno miejsce,a mzoe
ktos napisalby cokolwiek o poziomie trudnosci testu z geografii na ten
kierunek.....a mzoe ktos ma ochote napisac cos wiecej na ten temat i byc moze
ma testy z poprzednich na ten kierunek,jestem ze slaska i ciezko mi dotrzec
do tych testow....podaje maila nina175@wp.pl...z gory dzieki...pozdrawiam....

wszystko zależy jaką wybierzesz specjalizację. Geograf to raczej nie zawód,
takim jest za to demograf, statystyk, urbanista, hydrolog, meteorolog,
kartograf. Fakt, że większość studentów zalicza blok pedagogiczny nie przesądza
o tym, że będą uczć w szkole, zalicza się bo jest za darmo no i.. bo wszyscy
zaliczają, choć to drugie mniej;)

Wiele osób po geografii pracuje w turystyce choć prawdę mówiąc niewiele to ma
wspólnego ze sobą poza skojarzeniem, według mnie lepszym spec.ds. trurystyki
jest archeolog (brawa dla koleżanki studiującej) bo geograf mniej zna się na
zabytkach, prawdę mówiąc jak się nie chce znać to można się nie znać będąc mgr.
Mówię o pilotach, przewodnikach i rezydentach, zwłaszcza o przewodnikach. Takie
jest moje stereotypowe widzenie archeologii.

Njaprościej było by gdybyś założyła wątek: co robisz w życiu będąc mgr
geografii i po jakiej specjalizacji

racja, nikt spoza środowiska nie wie kim jest geograf, a jeśli nie wie zavzyna
opierać się na stereotypie. Jeśli geografia to podróże. I jest to idiotyczne
skojarzenie.
nie promuje się, oczywiście, tylko.. jaki miałby być sposób promocji według
Ciebie?

co do specjalistów, geografia jest tak eklektyczna, że w ramach 5 lat nie
sposób zawrzeć dogłębnej wiedzy ze wszystkich dziedzin, którymi się zajmuje. I
należałoby po geografii specjalizować się z geoinformatyki, urbanistyki,
ochrony środowiska, bo z demografią już nie jestem przekonana, bardzo dobrze
stoi akurat ta dziedzina. Zwiększyłabym liczbę zajęć specjalizacyjnych,
ewidentnie są to dość małoczasochłonne studia na których przeciętny student
poza swoją specjalizacją robi spec. nauczycielską, a łączenie z innymi
kierunkami nie stanowi problemu. Jedyny szkopuł to wyjazdy terenowe, które nie
pozwalają uczestniczyć w innych zajęciach

co do porównaia do kulturoznawstwa. Skojarzenia natemat kuluroznawstaw choć
oparte na stereotypie są bardziej ukierunkowane na stan faktyczny niż w
przypadku geo. Wystarczy wiedzieć, że delikwent jest amerykanistą albo skończył
studia wschodnie. Z geo skojarzenia skupiają się tylo na tej nieszczęsnej
turystyce

ja studiuje na wship i ta gospodarka turystyczna to nie jest taki sobie oddzielny kierunek, to jest SPECJALNOSC
Jakby to obrazkowo wyjasnic...
najbardziej ogolnym pojeciem okreslajacym te studia to EKONOMIA
bardziej sprecyzowane to Handel Zagraniczny i Gospodarka Swiatowa
a Gospodarka Turystyczna to jedna z 5 obecnie specjalnosci [od tego roku dochodza studia amerykanskie].
pierwsze 2 lata to jest program ramowy dla wszytskich specjalnosci, potem zaczyna sie podzial: na prog.ramowy i przedmioty specjalnosci.
Na 1szym roku mozesz sie spodziewac:
- mikroekonomia 1: cw + wykl
- metody ilosciowe w ekonomii 1 [matematyka + statystyka + ekonometria]: cw. i wykl.
- 2 jezyki: cw.
- informatyka 1: cw
- historia cywilizacji zachodniej 1: wykl.
- geografia gospodarcza: wykl
- makroekonomia 1: cw., wykl., warsztaty
- metody ilosciowe 2: cw
- informatyka 2: cw i wykl.
- historia cywilizacji 2: wykl.
- organizacja i zarzadzanie: wykl.

pozdrawiam

Studia - które wybrać?
W tym roku będę zdawała do dwóch uczelni wyższych i nie wiem które studia są
lepsze. Zastanawiam się nad:

1. Uniwersytet Szczeciński, kierunek: turystyka i rekreacja (studia
licencjackie 3 letnie).
O przyjęciu na ten kierunek zadecyduje egzamin pisemny z geografii.

2. Akademia Rolnicza w Szczecinie, kierunek: ekonomia, specjalizacja:
ekonomika turystyki (studia magisterskie 5 letnie).
O przyjęciu na ten kierunek zadecyduje konkurs świadectw dojrzałości z tych
przedmiotów: język polski, matematyka i język angielski (moja średnia z tych
przedmiotów 4,33). Na kierunek ekonomia jest limit miejsc: 180

Dlatego mam kilka pytań:
a) Która szkoła jest waszym zdaniem lepsza?
b) Jakie mam szanse dostania sie na studia do tych szkół?
c) Jak powinnam napisać życiorys w podaniu na studia? (chodzi mi głównie o to
czy ma to być tradycyjny życiorys - czyli taki jeszcze z podstawówki, czy jak
współczesne CV)
usfiles.us.szc.pl/pliki/plik_1078478950.doc (to jest link do podania
na studia na uniwersytet szczeciński który muszę wypełnić i jest tam miejsce
na życiorys pół strony, a na akademii rolniczej na życiorys jest cała strona)

Z góry dziękujęza pomoc :)

Wow...ja jestem z SGGW z weterynarii.Chwalę swoją uczelnię.Muszę pochwalić
rozległe zainteresowania.Aby się dostać na dzienne trzeba mieć naprawdę niezłą
wiedzę.A moim zdaniem to nei jest za bardzo możliwe żeby nauczyć się super
matematyki,historii biologii czy czegoś tam.Na ochronę musisz zdawać biologię i
chemię.Na turystykę geografię i 1 z 4 języków a na to ostatnie nie wiem.

kto studiuje turystykę i rekreację na UŁ?
Chciałabym uzyskać wiecej informacji na temat tego kierunku, czy jesteście
zadowoleni, jaki jest poziom? Interesują mnie studia dzienne w Łodzi oraz
zaoczne prowadzone w Tomaszowie Maz. i Sieradzu. Wiem, że jeszcze do niedawna
nosiły one nazwę "geografii turyzmu i hotelarstwa", swoją drogą ciekawe
dlaczego to zmieniono?
Interesują mnie też opinie osób, dla których nie jest to jedyny kierunek, jak
udaje wam sie to pogodzić?
Z góry dziekuję i pozdrawiam!

Oj dużo dużo rzeczy. Od obsługi technicznej turystyki - bycie przewodnikiem,
pilotem, rezydentem, przez organizację zaplecza turystyczno-rekreacyjnego, na
pośrednictwie mięczynarodowym kończąc. Ale i tak wszystko zalezy od Ciebie, bo
teraz jeden kierunek studiów to zdecydowanie za mało.

A jakie są przedmioty? Od geografii fizycznej polski i świata, przez ekologę i
ochronę środowiska, zajęcia sprawnościowe, ekonomię, prawo, języki obce na
informatyce kończąc.

Wszystkie wiadomości dostępne na
geoinfo.amu.edu.pl/wngig/dzienne/turystyka.html
Miłej lektury i dozobaczenia na roku. Co prawda zdaję na dzienne, ale mam
nadzieję, że i Tobie, i mi się powiedzie...

ROZMOWA KWALIFIKACYJNA NA STUDIA-NA CZYM POLEGA?
CZY KTOS MOZE MIAL JUZ ROZMOWE KWALIFIKACYJNĄ NA JAKIES STUDIA BO CHCE SIE
DOWIEDZIEC JAKIE MNIEJ WIECEJ PYTANIA ZADAJĄ. JA ZDAJE NA KRAKOWSKĄ SZKOŁE
WYŻSZĄ NA TURYSTYKE I MI BABKA POWIEDZIALA ZE PYTANIA MAM Z WOSU I Z
GEOGRAFII :/

O turystyce i rekreacji slow kilka....

Jak ktos lubi studia latwe,lekkie i przyjemne,na ktorych niczego sie nie nauczy
a jedynie liznie wszystkiego po trochu to czemu nie.Wiekszosc im sie
odpuszcza,bo przeciez ekonomistami nie beda wiec niech
tylko 'lizna'rachunkowosci,geografami tez nie wiec po co maja sobie glowe
zawracac.

Wkurzajace jest to,ze uprawnienia do nauczania geografii/przyrody maja takie
same jak geografowie...

Pzdr
krotka

Zaslyszane stereotypowe opinie:

SGH - wyscig szczurow w modelowym wyadniu.

prawo - wyscig szczurow w wydaniu uniwersyteckim.

SGH + prawo - szczury nad szczurami, przyszli konsultingowcy. Nie maja czasu
na zycie teraz, nie beda go mieli po studiach.

geografia (UW), technologia drewna (SGGW), transport (PW) -
zbieranina ludzi, ktorzy nie mieli szans sie gdziekolwiek dostac.

filologie, kulturoznawstwo (wyjatki dalej) - mnostwo kobiet, nieatrakcyjnych,
ktore przez cale liceum byly w stanie opanowac wylacznie
jezyk obcy/polski.

iberystyka, italianistyka, turystyka (AWF), ASP - zaglebia ladnych studentek.

stosunki miedzynarodowe - ludzie, ktorzy marza o pracy w dyplomacji, ale w 99
na 100 przypadkow pracowac tam nie beda. Uswiadamiaja to sobie najdalej
na II roku.

informatyka - faceci, odstraszajacy plec piekna, w okularach i flanelowych
koszulach.

psychologia - ladne, prozne babki, ktore przyszly na studia by lepiej
zrozumiec siebie.

AWF (caly) - najglupsi studenci z mozilwych. Przykro sie robi, jak czlowiek
pomysli, ze oni tez beda mieli "mgr" przed nazwiskiem.

etnografia, filozofia - ludzie nieprzystosowani zyciowo, ktorym nikt nie
uswiadomil, ze po studiach wypadaloby znalezc prace.

AM - ciezko spotkac studenta/studentke, poniewaz tylko i wylacznie sie ucza.
Ciezka praca zostaje nagrodzona wyborem: kariera na zachodzie albo kariera
przedstawicela handlowego jakiejs firmy farmaceutycznej w Polsce.

Geografię? Nie, pliz, wystarczy tu ludzi, którzy poszli bo myśleli, że będzie
lekko, łatwo i przyjemnie. Ja w ten sposób nie myślałam, ale sądziłam coś
jeszcze bardziej niedorzecznego, że gegra jest bardzo podobna do turystyki.

Jeśli nie interesuje Cię marketing czy inna bankowość, a właśnie na nie idą
ludzie, którcyh nic nie interesuje, to jest kłopot. Ale masz jednego asa,
matematykę. Z dobrze zdaną maturą z matmy masz wejście na większość kierunków
politechnicznych. Jeśli zaś kręcisz wokół matmy i geografii oraz kier.
technicznych (rychło wczas, za pół roku wstępny), to gospodarka przestrzenna.
Dużo ma z geografii, można sobie porysować (na gegrze zresztą też tylko co
innego), ale tzw. przyszłóść identyczna jak geograficzna

wiesz
szlag mnie trafia na gadanie o przyszłości. Nastolatek z liceum święcie
przekonany, że przyszłość to skóra, fura i komóra, bo mu mamcia, tatko i ciotka-
klotka głupot naopowiadali. By się wstydzili

w tym sęk, że jeśli ekonomista wie co może ewentualnie robić, geograf nie wie.
Poza dużym odsetkiem pracujących w szkołach, a podejrzewam, że to nie jest dla
Ciebie przyszłość, ludzie pracują wszędzie. Podobnie jak historycy, fizycy,
filozofowie. Moda na fizyków wyszła z przekonania, że jeśli ktoś pojął 5 lat
czegoś na co miało się alergię w liceum to musi być nie byle kto. A geograf
kojarzony jest z turystyką, niestety. Pracodawcy to w części niedouczone
buraki, jeśli chodzi o zakłady do 10 osób, czy wręcz rodzinne interesiki.
Przekonasz, że znasz wspaniale statystykę to wygrałaś.
Ja nie narzekam, a jestem po geografii, no, jakby po.

AWF. Nie polega na wf przecież. Poza tym ma przedmioty podobne jak
fizjoterapia, bez anatomii się nie obejdzie (ciekawe czy kuć muszą Bochenka).
Lubisz sport to na studiach zapisz się do sekcji i tyle

pomóżcie wybrać studia
hej Wam!
Jestem kilka lat po szkole średniej, dopiero w tym roku szkolnym 05/06
postanowiłam wybrać się na studia(ale dopiero od zimowego sem).
Skończyłam ekonomik, i raczej nie chciałabym w tym kierunku studiować, tzn
chciałabym ale to jest dla mnie trochę trudny kierunek.Szukam coś łatwego,
niedrogiego(tańsze studia), zaoczne no i jakieś inżynierskie,lecz
niekoniecznie.
Interesuje mnie geografia, a turystyka najbardziej, ale....
czy po turystyce coś znajdę? tymbardziej ze nie znam żadnego języka?
A może ktoś mi podpowie o jakimś innym, łatwym kierunku?
Dodam że chceudia rozpocząć w Warszawie.
Proszę osoby doświadczone o jakąś pomoc, jestem juz stara na studia, ale
chciałabym gdzieś jeszcze iść do szkoły i zdobyć wyższe wykształcenie.

i jeszcze. Tylko nie idź czasami na geografię, bo Cię matma, geologia,
kartografia i astronomia zjedzą w pierwszym semetrze i tyle będzie z czesnego
za semestr. Na gegrę idą często młotki, którym marzą się wycieczki do ciepłych
krajów, a potem leżą i kwiczą, bo się nie spodziewali.
Turystyka bez języka. Może przez 3 lata się nauczysz. Znając włoski i hiszpańki
komunikatywnie i mając licencjata będziesz idealnym kandydatem na sprzedawcę
wycieczek w b. podróży. Tam wcale nie oczekują bógwijakiego poziomu języka,
ważne żeby znać któryś z języków krajów śródziemnomorskich, bo niemal wszystkie
biura mają w ofercie ten region.
Tylko nie myśl o gegrze, bo z turystyką ma mało wspólnego

żeby inni mogli się dostać :) tak na serio, to czekam za wynikami z UAM, moim
celem jest turystyka i rekreacja na tymże uniwerku, złożyłem tam też na
geografie, więc jeśli dostanę się na jedno z tych dwóch (co będzie trudniejsze
niż na UJ), to tam zacznę studiować - jeśli dostanę się tylko na geografie, to
za rok powtórka maturki i bede staral sie studiwać turystykę jako drugi
kierunek - wiem, ze troche komplikuję sobie życie, ale... czuje, że turystyka
to moje powolanie :)

p. Majewski zmusza uczniów do zapisywania się do PPTK, pobiera od nich opłaty
wpisowe i tylko tym uczniom którzy to uczynią stawia czwórki i piątki, reszta z
reguły ma problemy z geografii i nie może sie poprawiać na lepsze stopnie, np.
z 2 na 3. I jeszcze się tym chwali publicznie. Rozgłasza jakim to jest
wspaniałym opiekunem koła turystycznego i ilu ma członków.Po prostu beznadzieja

Popularność geografii na maturze(26% maturzystów) spowodowała efekt kuli
śniegowej na kierunkach, na których jest ona wymagana na egzaminie
wstępnym.Stąd takie oblężenie zarządzania.Na turystykę tak naprawde jest 39
osób na miejsce,bo 6 olimpijczyków ma miejsce zaklepane,więc zostało 24 miejsc.

Latwe w sensie nie przemeczania sie pod katem nauki sa wszystkie kierunki na WNGiG UAM poza geologia. Geologia to masakra, przyjmuja na nia prawie jak leci, za to przetrwac chocby pierwszy rok to mission impossible. Nieco trudniejsza od reszty jest rowniez Geografia ze specjalnoscia Geoinformacja. Trudniejsza bo jest sporo przedmiotow informatycznych i to nie typu excell tylko np. programowanie w C czy VB. Kto ma leb do kompow to nie bedzie sie meczyl ale jak ktos tylko do geografii to sie moze zdziwic. Najlatwiejsza jest chyba Turystyka i Rekreacja. Jak mi ktos tu bedzie przebakiwac, ze wcale nie, ze jest trudno, to go znajde, dorwe i tak walne w leb, ze mu sie wreszcie mozg wlaczy ;) Jestem w komisji stypendialnej i dobrze wiem jakie tam sa srednie ocen ale tez za jakie "bardzo trudne" przedmioty wszyscy te czworeczki i piateczki dostaja.

Weź pod uwagę kierunki związane z polityką, np.polityka społeczna(czy jakoś
tak..) europeistyka na UW- w tamtym roku tam zdawało się (chyba) angielski i
geografię. Dobrym rozwiązaniem może być też turystyka, ale teraz jest już
przesyt na rynku. I-co NAJWAŻNIEJSZE- zainteresuj się nie tylko dniami otwartymi
(z reguły przełom lutego i marca) ale też tym, czego się tam będziesz uczyć...bo
często czyhają na studiach zupełnie zaskakujące przedmioty, np. na wydziale
biologii 4 godziny matmy tygodniowo...można się nieźle wrobić...
pozdrawiam

No to Kochani!WITAM! Jak już się tam dostaniecie -pozdrówcie szanowne grono
pedagogiczne ;) Ja skończyłam IX LO w 2000 roku i pewnie wszystko się
pozmieniało. Geografia nie była wtedy taka fatalna, a zresztą to od nas zależy
czy będziemy się czuczyć czy nie...nikt nam na siłę nie wbije ani geografii,ani
matmy ani polskiego. Po ukończeniu IX LO dostałam się na wydział geografii na
UAM i Turystykę i Rekreację na AWF, którą obecnie kończę. Naukę w IX LO
wspominam z ogromną sympatią, przyjaźnie zawarte w liceum podtrzymuje po dziś
dzień, a czego chcieć więcej ;) Powodzenia

STAROMATURZYŚCI!!!!! jesli wybieracie sie na geografię, turystyke i rekreacje
lub geoinformację na UAM i musicie zdawac egzaminy wstępne polecam kupno testów
z poprzednich lat. Pytania na egzaminie powtarzają się, gdyby nie testy nie
byłabym studentka turystyki:)Testów nie mozna kupić oficialnie,
zainteresowanych kupnem testów ode mnie prosze o kontakt geotesty@vp.pl

Idea zaprawdę szlachetna, ale skończy się to na:
a) w klasie turystycznej - dwóch godzianch geografii więcej
b) w klasie policyjnej - dwóch godzinach wf więcej.

Chodziłam w dawnych czasach do liceum, w którym klasa medialna nie mogła iść do teatru czy telewizji, bo pani dyrektor jest zobligowana przepisem zabraniającym więcej niż jednego wyjścia w miesiąciu dla klasy.

Ja tez konczylam ta szkole tylo ze duzo wczesniej bo w 1975 ale pamietam
doskonale pania od geografii dzieki ktorej teraz geografie przelewam w mojego
syna ktory studiuje turystyke. Pana Maciejewskiego, ktory rzucal kluczami po
klasie kiedy sie czegos nie wiedzialo i bil wsaznikiem po lapkach i pania Zuzin
dzieki ktorej biologia to byl moj ulubiony przedmiot i wielu innych. Pania
Ciuryllo od zmagan z matma i pania Budnik. Ech tamte czasy jakie one wtedy dla
nas byly trudne ale jakze madre. wspominam je z natchnieniem szkoda ze nie
organizuja spotkan absolwentow z dawnych lat. Czlowiek chetnie by powspominal i
pokazal kim dzis jest. Pozdrowionka.

Gość portalu: Gall napisał(a):

> Melduję się na wezwanie.
> A jestem w pracy (jeszcze).
> Pozdrawiam
> Gall

Dzieki, Gall, ze masz poczucie obowiazku
i solidarnosci dwojkowiczow :)

>
> PS A Fela to jeszcze szmąci?
> Rajdy dalej są organizowane ? (Tu specjalne pozdrowienia dla turystów)
> Działają kółka plastyczne, fotograficzne, turystyczne, fizyczne ?

Jejku, ale mnie skleroza dopadla, az mi wstyd!
Przeciez ja tez mialam geografie z Fela :)
Malo tego, nawet pisalam u niej prace,
ale mialam szczescie, bo mnie lubila, wiec
nie wspominam jej zle
pozdr.

No szkoła jak szkoła... pare numerów się odwaliło :P a tak na poważnie, pomimo
paru akcji które sie okazały niewypałem, to szkola jest calkiem całkiem, w
kazdym razie nie załuje 6lat spedzonych tam :P mowie to jako tegoroczny
absolwent, mało tego rozwinelem swoje zainteresowania i pasje (turystyka,
niemiecki), w sumie tylko dzieki pani Ani N. i pani Violecie G. (noi pani
Toczyskiej), które są naprawde w porządku. Zdarzają się nauczyciele z kosmosu,
nie chce wymieniać nazwisk, ale są tacy, jak zresztą w każdej szkole, i nie
mówie tu o pani Papuzinskiej czy pani Swiatkowskiej, bo te cieszą sie w szkole
różną opinią, a ja, teraz przynajmniej po opuszczeniu murów, jestem zadowolony
z tego ze mnie uczyły. Radze omijać szerokim łukiem pewną osóbke uczącą
geografii... (nie dyrka) ;)

Bachorska pomimo tego, że była siekierą to przynajmniej prezentowała niezły
poziom, a Nowakowa to totalne dno! Na geografii realizowaliśmy elementy
astronomii. Omawiając układ słoneczny stwierdziła, że księżyc to gwiazda,
niestety nie wytrzymałem emocjonalnie i zacząłem się śmiać. Przerypane do końca
klasy trzeciej, chciałem iść na turystykę, ale Nowakowa przez dwa lata
potrafiła wpłynąć na zmianę moich zainteresowańSzkołę wspominam super!!! W tym
roku 30 stuknie!!! Maturzysta 1982

Matmata, podziemna wioska Berberów
Właśnie pisze prace na geografie turystyczną o Tunezji. Tunezje odwiedziłam w
2005 roku. Była to dla mnie niesamowita i wspaniała podróż. Matmata zrobiła na
mnie ogromne wrażenie a wizyta w jednym z dmoów 80 letniej kobiety z
malowidłami z henny na twarzy to było niezapomniane. Art. bardzo mi sie podobał
i przydał. Polecam !

jakie czasopismo geograficzne polecacie?
Witajcie,
Chciałabym zaprenumerować sobie jkaieś czasopismo związane z turystyką i
geografią. Nie wiem, jakie wybrać. Kielka razy przeglądałam np. "Poznaj
Świat" czy "Podróże", ale nie wyrobiłam sobie jednoznacznego zdania. Chodzi
mi o takie pismo, które głównie poszerzałoby moją wiedzę o świecie i Polsce,
ale i po trosze służyło praktycznymi informacjami do wykorzystania w
podróżach.
Pozdrawiam,
Iwona

dopiero dzisiaj przeczytalam ta opinie i po prostu nie moge powstrzymac sie od
komentarza. Tekst sprawia wrazenie napisanego przez rozkapryszonego bahora
ktory o geografii wie tyle, ze cos takiego istnieje.
Po pierwsze - Malta. Proponuje dowiedziec sie czegokolwiek na temat kraju do
ktorego sie jedzie. Jesli wyjezdzajac na Malte ktos spodziewa sie bujnej
roslinnosci to moge tylko pogratulowac ignorancji. Wystarczy wziac pierwszy
lepszy przewodnik i troszke poczytac.Ze wzgledu na klimat soczysta zielen jest
tam niemozliwa!!! Ja jadac tam wiedzialam, ze plaze to beda skaly, ze prawie
cala wyspa to jalowa ziemia, ze sprawia wrazenie jakby pokrytej kurzem...
Sprawa druga - Barcelona. Gaudi powinien przeprosic, ze Sagrada jest taka mala.
Park Guel jest imponujacy. Styl w jakim jest zbudowany moze sie nie podobac ale
od razu nazywac to kiczem??? Cala Barcelona ma klimat przecudowny.
Mala rada - jadac gdziekolwiek dowiedz sie czegos o tym miejscu. A zeby poznac
chociaz w malym stopniu klimat jakiegos kraju, trzeba pojechac do miasta, ktore
nie jest w ofercie kazdego biura podrozy i nie zastaniesz tam setek turystow.
Majac takie nastawienie jak Ty - kazdy kraj moze okazac sie rozczarowaniem.
Ciekawe czy na Saharze tez bedziesz narzekac na piach i brak zieleni.


Na poludniu kraju o 5.00, na polnocy (np Darwin 0 6.30). Dla turysty (dla mnie)
to sprawa bardzo wazna...

> Zgodnie z
> zasadami geografii o tej porze roku, czym bardziej na polnoc, tym dni
> dluzsze,

Zgdodnie z moimi "wloczykijowskimi zasadami" to sierpien na turystyke w AU
srednio sie nadaje..

Szlak starego zagłebia naftowego i bieszczad
Witam!!!
Mam na imię Łukasz i jestem studentem GWSH w Katowicach na kierunku
"Turystyka i rekreacja. 18 stycznia mam zaliczenie z przedmiotu Geografia
turystyczna i pilnie poszukuję materiałów związanych z tym właśnie szlakiem.
Jeśli ktoś z was posiada coś na ten temat to bardzo proszę o przesłanie mi na
adres: lookash1@tenbit.pl
Z góry dziękuję i pozdrawiam :)))))

szukam wojtka/b.niski
czesc gazeciarze z gdanska i okolic.szukam igly w stogu siana. igla ma na
imie wojtek i mieszka w gdansku albo gdyni.moja popisowa gapowatosc nie
pozwolila mi zglebic z nim w beskidzie kilku tematow i teraz cierpie
katusze.co o wojtku wiem? łazi po gorach namietnie, byl w gorganach na
ukrainie, robi przepyszna turystyczna mieszanke herbaty zielonej i earl
grey. w podstawowce gral w jakiejs smiesznej kapeli, ktorj czlonkowie po
latach zasilili szeregi SCIANKIbadz tez EGO czy innego WIELORYBA.ma kumpla
KRZysztofa i adriana. aha, jest po geografii, lubi tabakę( którą to
namietnoscią podzielił sie ze mna), pali fajkE. żałośnie mało, prawda?
pomóżcie, popytajcie wsród znajomych bo nie moge sobie w łodzi znaleźć
spokoju. afela@interia.pl

drodzy pracownicy biur turystycznych.........
takich macie klientów jakie jest polskie społeczeństwo.a ta niewiedza nie dotyczy tylko znajomosci geografii ale tez i polityki, kultury, sztuki,ortografii itp itd.przecież wiadomo,że wtórny analfabetyzm siega w Polsce kilkunastu-kilkudziesięciu procent

panny mądralińskie
a co to za problem zobaczyć w atlasie gdzie coś leży. Gorszy problem powiedzieć
cokolwiek mądrego na ten temat. I tu przytyk właśnie do pracowników biur
podróży, którzy znają się owszem na geografii atlasowej, ale tylko tej
dotyczącej miejsc w jakie biuro oferuje wycieczki. A potem mają radochę, że
klient głupszy niż oni sami.
dlatego z większą chęcią zatrudniłabym osobę po liceum turystycznym czy
hotelarskim lub studium z uśmiechniętą buzią niż pannę mądralińską po
zarządzaniu w turystyce znającą się w takim samym stopniu na geografii za to
mającą wymagania i fochy

zresztą wiedza co gdzie leży to nie geografia a krajoznawstwo, geografia takimi
duperelami się nie zajmuje

cholernie dużą wiedzę geograficzną ma geograf a nie panienka po turystyce
to co nazywasz wiedzą geograficzną jest krajoznawstwem i sam fakt, że tego nie
wiesz świadczy już źle
geograf nie nadaje się do biura podróży, bo takimi duperelami nie zajmował się
w trakcie studiów, no, może z miesiąc czy 2 geografii turystycznej i w
zależności od specjalizacji
lepszy jest już tu historyk sztuki, filolog czy archeolog, o niebo lepszy

A nie, że potem skojarzenia na temat geografii pierwsze trafiają w
podróżowanie. Jak dyrektorzy biur podróży durni to trzeba wykorzystywać
swoją "wiedzę".

i
nie mam doświadczeń włansych z biurami podróży, bo geograf zazwyczaj nie
korzysta z żadnego zorganizowania

a geograf co? z braku laku pracowałabym i w biurze podróży, tak dziś trudno o
pracę, podobno, więc wybierając pracę kasjerki w supermarkecie a sprzedawacza
wycieczek wybrałabym to drugie. Ale tak czy siak to ostatnia możliwość, którą
chciałabym robić, po geografii. Pracowałam tam będąc jeszcze studentem i mi
wystarczy.

I naprawdę nie wiem w czym geograf miałby być lepszy od archeologa. Tego czego
oczekuje klient można dowiedzieć się samemu, z broszur, ze stron w necie, z
przewodników. Filolog ma ogromną wiedzę o kulturze, jednego co prawda obszaru
językowego, ale zawsze może być specjalistą od wycieczek właśnie w ten rejon.
Historyk sztuki, ba, architekt, zna się na okolicznych zabytkach, na tym na
czym mało znają się panny po turystykach, zwłaszcza w dziadoskich prywatnych
szkołach

i jeszcze raz, w jakiej geografii? to są dziecinne informacje, prosto z
podstawówki, a nie geografia

Droga Richelieu,
w planach miałam ignorować Twoje posty na temat biur podróży i pracowników
tychże.
Ponieważ czytuję Twoje posty od dłuższego czasu, muszę Ci powiedzieć, że dziwi
mnie, że człowiek wykształcony -jakim podobno jesteś -ma w sobie tyle pogardy
dla innych. Jesteś przeczulona na punkcie swojej geografii; uważasz, że
absolwentowi tego kierunku pozostaje tylko zdobycie nagrody Nobla. Ja Ci tych
klapek z oczu nie zdejmę, Twoich kompleksów nie wyleczę. Życzę jednak nieco
więcej pokory i mądrości, bo Twoje niektóre posty jako żywo przypominają
wypowiedzi zarozumiałej, nastoletniej pannicy.
Zresztą - skoro turystyka z geografią ma niewiele wspólnego, wytłumacz mi
dlaczego zniżasz się do takiego poziomu i wchodzisz na to forum, i czytasz
takie jak ten wątki??

Ps1. Ja też nie rozumiem w czym archeolog bardziej nadaje sie do pracy w biurze
podróży niż geograf. Piszesz, że pracowałaś na studiach w biurze podróży -
posadzili Cię na kasie to i tyle masz pojęcie o pracy w takim miejscu.

Zatrudnie osobe do pracy w biurze podrozy - Gdansk

Wymagania: dobra znajomosc jezyka angielskiego, przebojowosc, doswiadczenie w
turystyce mile widziane, wyksztalcenie minimum srednie (najlepiej wyzsze
turystyczne), komunikatywnosc, wiedza z zakresu geografii i turystyki, dobra
obsluga komputera (Word, Excel, Outlook, Internet)

Chetne osoby prosze o wyslanie CV ze zdjeciem i listu motywacyjnego na adres
sc08@eccoholiday.com

Ja zdawałam egzamin na Akademii Ekonomicznej w Jeleniej Górze w Katedrze
Marketingu i Zarządzania Gospodarką Turystyczną. Egzamin był bardzo trudny.
Komisja przyjechała z Wrocławia. Część pisemną (testy) zdali wszyscy ale na
części ustnej oblała połowa osób przystępujących do egzaminu. To było "pranie
mózgów". Losowaliśmy zastawy pytań były dodatkowe dwa etapy ustne w każdym
zestawie trzy pytania: pamiętam że miałam transport rzeczny w Europie,
obowiązki pilota, wycieczkę po Poznaniu (opowiedzieć co będę zwiedzała tak jak
bym mówiła to turystom), przygotować wycieczkę objazdową z Krakowa do Gdańska (
dostaliśmy mapę trasy i trzeba było zrobić z tego kilkudniową wycieczkę z całym
planem noclegów i jakie miejsca na trasie zwiedzimy z omówiemiem atrakcji
turystycznych tych miejsc), kolejne pytanie to trudne sytuacje ja miałam
powiedzieć co zrobie jeśli zepsuje się autobus a następny przyjedzie za 12
godzin - bardzo ostro atakowali w tym pytniu egzaminatorzy wyprowadzając
egzaminowanego z równowagi - sprawdzali odporność na stres.
Ja ten egzamin zdałam ale muszę przyznać, że naprawdę trzeba było się wykazać
dużą wiedzą z dziedzin: geografii, historii, turystyki...

proszę o rady - studia
hej Wam!
Jestem kilka lat po szkole średniej, dopiero w tym roku szkolnym 05/06
postanowiłam wybrać się na studia(ale dopiero od zimowego sem).
Skończyłam ekonomik, i raczej nie chciałabym w tym kierunku studiować, tzn
chciałabym ale to jest dla mnie trochę trudny kierunek.Szukam coś łatwego,
niedrogiego(tańsze studia), zaoczne no i jakieś inżynierskie,lecz
niekoniecznie.
Interesuje mnie geografia, a turystyka najbardziej, ale....
czy po turystyce coś znajdę? tymbardziej ze nie znam żadnego języka?
A może ktoś mi podpowie o jakimś innym, łatwym kierunku?
Dodam że chceudia rozpocząć w Warszawie.
Proszę osoby doświadczone o jakąś pomoc, jestem juz stara na studia, ale
chciałabym gdzieś jeszcze iść do szkoły i zdobyć wyższe wykształcenie.
pozdrawiam gorąco!

mama500 napisała:

^Szukam coś łatwego, niedrogiego(tańsze studia), zaoczne no i jakieś
inżynierskie,lecz niekoniecznie.

Ja studiuję Turystykę i Rekreację w Wawie na AWF.
Moje studia kosztują 2.500 zł za semestr do tego dochodzi 100 zł za każy wyjazd
do Wawy (mieszkam w Lublinie)(od piątku do niedzieli - wyżywienie,nocleg,
podróż)(na szczęście za nocleg płacę tylko 23 zł za dwie noce bo pracuję w
ZUSie i mam zniżkę dla pracowników w całej Polsce ))

> Interesuje mnie geografia, a turystyka najbardziej, ale....
> czy po turystyce coś znajdę? tymbardziej ze nie znam żadnego języka?

Na TiR (zaocznie mgr uzupałn.) i wcale nie jest łatwo. Są zajęcia sportowe
(niektóre niełatwo zaliczyć) jak i wykłady. Zajęcia trwają od 8 rano do 8
wieczorem a nawet do 21:30 czasami (bez przerwy na obiad, tylko 15 min. między
zajęciami - fajnie co?)
Mam 2 języki obce na studiach (można sobie było wybrać na początku -
rosyjski,niemiecki francuski i chyba hiszpański. A angielski jest obowiązkowy
dla wszystkich.

Witam serdecznie,
duże maleństwo wcale nie wydaje mi się przestraszone lub zakłopotane nowymi
okolicznościami edukacyjnymi :)
To pewny siebie i odważny chłopak. Silny wpływ planety Mars w jego ascendencie
wróży mu powodzenie w tzw. typowo męskich zawodach. Jest odważny, ma refleks,
jest silny - być może zapragnie zostać wojskowym, policjantem, zawodowym
kierowcą lub zacznie studiować na kierunkach związanych z transportem i
samochodami. Ma też zdolności w kierunku języków obcych, geografii i turystyki.
Zapewne będzie zainteresowany zawodem, w którym nie trzeba siedzieć za biurkiem
przez osiem godzin. Lubi ludzi, łatwo nawiązuje nowe znajomości, jest bardzo
niecierpliwy (to ostatnie to akurat jest wada).
A na razie radzę inwestować w naukę języków obcych.

Pozdrawiam serdecznie,
Mii

Gość portalu: MKK napisał(a):

> Gość portalu: Rafis napisał(a):
>
> (...)
> > Bo Hiszpania jest podobna do Polski.Terytorialnie,ludnosciowo i mentalnie.
> > Grecja nie umiała wykorzystac pieniedzy z UE.Jest najbiednieszym krajem UE
>
> > ale nam do nich jeszcze wiele brakuje.Pomysl nad tym.
>
> Gratuluję wiedzy z geografii! Oczywiście wpływy z turystyki mamy
porównywalne,
> byków pod dostatkiem, a kastaniety zawsze można dowiązać do barchanów ...

To rzeczywiscie powala moje wiadomosci na kolana.Nie czytaj juz gazety
wszechpolskiej bo zle na ciebie wpływa.Poczytaj troche ekonimii to wtedy sie
dowiesz,że Hiszpania jest najbardziej nam podobnym krajem z tych w UE.
> G.
> (zdecydowana)

chyba zdesperowana

Witam serdecznie. Jestem doświadczonym tłumaczem języka angielskiego
z ponad 27 letnim doświadczeniem. Chociaż moim ojczystym językiem
jest język polwki, językiem angielskim posługuję się na poziomie
native speaker, gdyż w Nowym Jorku mieszkałam 23 lata i tam
ukończyłam szkołę średnią, studia na wydziale literatury oraz
pracowałam w firmach amerykańskich. Po powrocie do Polski pracowałam
w firmach międzynarodowych również jako tłumacz. Od roku 2003
zajmuję się wyłącznie tłumaczeniami prowadząc własną działaność
gospodarczą.

Wykonuję tłumaczenia z następujących dziedzin: bankowość, edukacja,
ekonomia, film, finanse, gastronomia, geografia, historia,
literatura, marketing, media, polityka, popularnonaukowe, prawo,
psychologia, transport, turystyka.

Mam tylko prośbę o udzielenie mi informacji, jakiej tematyki ma
dotyczyć książka.

Pozdrawiam serdecznie, i jeżeli moja oferta przypadnie Państwu do
gustu, zapraszam do kontaktu

Dorota Zegarowska

gwiazi napisał:

Jeżeli ktoś doskonale poradził by sobie z przetłumaczeniem książki z
j. Polskiego na j. Angielski, bardzo proszę o kontakt ze mną.
dziękuje
>
>

XI Ogólnpolski Podhalański Rajd Narciarski

W Białym Dunajcu w dniach 2 - 5 marca 2006 roku odbędzie się XI Ogólnopolski
Podhalański Rajd Narciarski organizowany przez Radę Główną Zrzeszenia LZS oraz
Urząd Gminy Biały Dunajec i Gminny Ośrodek Kultury.

Zgłoszenia

1. Pisemne zgłoszenia ilościowe prosimy kierować na adres: Krajowe Zrzeszenie
LZS, ul. Krzyżanowskiego 46 A, 01-220 Warszawa, tel/fax /0-22/ 631-99-19.
2. Zgłoszenia ilościowe należy kierować na adres Krajowego Zrzeszenia
LZS /listownie lub telefonicznie/ w terminie do 24 lutego 2006 r.
Koszt osobodnia /jednego noclegu oraz całodziennego wyżywienia/ wynosi 35,- zł.
3. Istnieje możliwość wcześniejszego przyjazdu ekipy i zamówienia dodatkowych
świadczeń.
4. Informacje w powyższych sprawach można uzyskać w Krajowym Zrzeszeniu LZS.

Zalecana literatura do konkursu.

- Encyklopedia Tatrzańska
- A. Paczkowski – Zakopane i okolice
- Słownik geograficzno-krajoznawczy Polski
- L. Długołęcka, M. Pinkwart – Zakopane, przewodnik historyczny
- Małopolska – przewodnik
- Z. Kruczek, S. Sache – Geografia atrakcji turystycznych Polski
- Zakopane od A do Z

Zapraszamy - program, warunki itp. patrz aktualności na stronceI

www.bialydunajec.com.pl/index.php?out=News&id=50

Jakie warunki krajobrazowe sprzyjają rozwojowi turystyki narciarskiej czy podaj
przykłady roślin charakterystycznych dla różnych stref klimatycznych - z takimi
m.in. zadaniami musieli sobie poradzić maturzyści, którzy zdawali dziś
geografię. 25 proc. maturzystów zdaje geografię

25 proc. maturzystów zdecydowało się na zdawanie geografii. Od godz. 9 przez
dwie godziny uczniowie piszą test na poziomie podstawowym. Potem czeka ich 40
minut przerwy i chętni przystąpią do egzaminu na poziomie rozszerzonym.

Na co się maturzyści skarżą?

"Gazeta Olsztyńska": Na angielskim lektor za cicho czytał, a na matematyce
nauczyciel szeleścił gazetą - to przykłady skarg uczniów na przebieg nowej
matury. Jeśli OKE przyzna im rację, wybrane szkoły czekają powtórki egzaminów.

Tylko się skarżyć...A nuż sie uda powtórzyć...

Jeśli wymagają od nas opieki nad forum nie będę się uchylał od obowiązków:-) i
przyjmę je z wielką przyjemnością , pod warunkiem jednak że nie macie nic
przeciwko.
Gdy w lutym tego roku zauważyłem , że istnieje sobie w sieci Forum Zamość,
poprostu wyrzuciło mnie z krzesła:-), z wrażenia oczywiście. Co prawda wpisów
mieliśmy około dwustu i bylismy nawet za Krasnymstawem i Biłgorajem, wierzyc
sie nie chce!, a jednak. Były to zupełnie inne czasy , zdarzało się czekać na
odpowiedź i po kilka dni, ale jak się człowiek cieszył gdy ją uzyskał:-), cóż
to była za radość...
Szkolenie na przewodonika po Zamościu i Roztoczu , w którym mam nadzieje
uczestniczyć juz od stycznia pozwoli mi zgłębiac historię , architekturę ,
kulturę i sztukę naszego miasta , geografię, etnografię, przyrodę Roztocza, a
przede wszytkim możliwości turystyczne naszej perły i pobliskiej krainy
wzgórz. Jeśli w jakiś sposób mógłbym wykorzystać swoje doświadczenie na forum
Zamość, byłbym szczęśliwy:-)
Zatem Zamość i jego problemy są mi bardzo bliskie, pragnę działać na wszelkie
sposoby dla dobra tego miasta a forum jak sądzę oferuje tu szerokie
możliwości...
pozdrawiam wieczorowo:-)
Janusz

Mariusz trochę za dużo tych pochwał:-)) stanowczo. Głównym moim hobby, jeśli
juz o tym piszesz:-) jest Zamość - Zamojszczyzna:-), historia , geografia,
sprawy związane z turystyką i gospodarką regionu itp - ale tego juz zapewne
zdązyłeś się domysleć:). Z przyjemnością czytam Twoje posty ... również
te "polityczne" - niekiedy się z Tobą zgadzam , czasami mam inne zdanie ale
ogólnie chyba mam jakieś tam pojęcie na ten temat, w wypadku słuzby zdrowia
niekoniecznie myslę podobnie - ale czy musimy się zgadzać zawsze?. Pozostaje
jednak przy wczesniejszej deklaracji - nieco zmodyfikowanej - w tematach
politycznych tylko czasami się ustosunkuję - nawet z braku czasu ,ale muszę
przyznać ,że podoba mi sie dyskusja w tym temacie, prowadzona miedzy Mariuszem
a Ubootem , czy JBB
pozdrawiam noworocznie
J

januszx napisał:

> Mariusz trochę za dużo tych pochwał:-)) stanowczo. Głównym moim hobby, jeśli
> juz o tym piszesz:-) jest Zamość - Zamojszczyzna:-), historia , geografia,
> sprawy związane z turystyką i gospodarką regionu itp - ale tego juz zapewne
> zdązyłeś się domysleć:). Z przyjemnością czytam Twoje posty ... również
> te "polityczne" - niekiedy się z Tobą zgadzam , czasami mam inne zdanie ale
> ogólnie chyba mam jakieś tam pojęcie na ten temat, w wypadku słuzby zdrowia
> niekoniecznie myslę podobnie - ale czy musimy się zgadzać zawsze?. Pozostaje
> jednak przy wczesniejszej deklaracji - nieco zmodyfikowanej - w tematach
> politycznych tylko czasami się ustosunkuję - nawet z braku czasu ,ale muszę
> przyznać ,że podoba mi sie dyskusja w tym temacie, prowadzona miedzy
Mariuszem
> a Ubootem , czy JBB
> pozdrawiam noworocznie
> J
Janusz.Pochwały dotyczyły ludzi z mojego otoczenia, w tym Ciebie. Nie mogę
tego nie zauważać, że są ludzie "uwolnieni od presji polityki i mediów". Jestem
niestety zaszufladkowany (z własnej woli), wręcz uzależniony od spraw
politycznych, polityki gospodarczej,spraw ekonomicznych i zawodowych. I dlatego
zazdroszczę wszystkim wyzwolonym od tematyki "politycznej". I tylko to. Pytanie
kierowane jest tylko do tych Koleżanek i Kolegów którzy interesują się
tematem.
Pzdr Mariusz

Co ty pieprzysz???
Pracuje w jednej z najwiekszych firm finansowych na swiecie (obrot na Wall
Street). Wlasnie od mojego biurka odszedl pewien Iranczyk... z doktoratem.

W okolicach jest cala fura Arabow. Zgadnij kto handluje w sklepach dla frajerow-
turystow w centrum turystycznym (tzw. midtown New York) w Nowym Jorku.

W USA mieszaja sie wszystkie kultury swiata i cala spolecznosc amerykanska to
wszystkie kultury swiata bez wyjatkow. USA na tym polega. Przyjedz i pozyj tu
tak jak ja te ostatnie 10 lat to zrozumiesz.

Przecietny obywatel USA to... ja - Polak i paru moich kolegow z regionow swiata
o ktorych czytalismy tylko w ksiazkach, gazetach i podrecznikach geografii.

Tobago
wyspa na Oceanie Atlantyckim u połnocno-wschodnich wybrzeży Ameryki
Południowej, na północny-wschód od wyspy Trynidad, z którą tworzy jedno państwo
Trynidad i Tobago, przy czym zachowuje odrębny samorząd.
Geografia
Tobago liczy 56 tys. mieszkańców (2002). Głównym miastem i stolicą Tobago jest
Scarborough liczące ok 17 tys. mieszkańców.

Powierzchnia wyspy wynosi ok. 303 km², jest długa na 42 kilometry i szeroka na
10. Ukształtowanie powierzchni wyspy wyżynne, maksymalna wysokość do 576 m. Na
wyspie występuje klimat równikowy, wybitnie wilgotny z dużym średnim rocznym
opadem, wynoszącym ok. 3800 mm. Ludność zajmuje się głównie obsługą ruchu
turystycznego (luksusowe hotele, pensjonaty, sporty wodne).
Historia
Tobago zostało odkryte w 1498 przez Krzysztofa Kolumba, w zasadzie nie było
kolonizowane przez Hiszpanów. W późniejszych latach wyspa często zmieniała
właścicieli, w jej posiadaniu byli m.in. Holendrzy, Francuzi czy Anglicy. W
latach 1639-1693 wyspa ta należała nawet do KURLANDII LENNIKA RZECZYPOSPOLITEJ,
podobnie zresztą jak Gambia i Toco. W 1814 roku wyspa ostatecznie została
opanowana przez Brytyjczyków i w 1888 roku została scedowana do brytyjskiej
koloni Trynidad i od tego czasu dzieliła jej losy polityczne.

ilość historycznych
> nieporozumień w Twoim poście jest porażająca. Podstraowyw podział Śląska to
> podział na Dolny i Górny. W ramach obu częsci występują dodatkowe podziały,
> które po części dziś odgrywają dla mieszkańców większa rolę niż ten
pierwotny.
> Nie jest to jednak powód do obrażania się na historię i geografię.

Nie obrażam się na historię i geografię (?). A sam potwierdzasz, że Cieszyński
jest inny od obecnie pojmowanego Górnego Śląska.

PS. Z tą bliskością górali to teza wątpliwa. Może ostatnio zaszły jakieś
> zmiany, ale w starszym pokoleniu górali śląskich podkreślano zdcydowanie
> śląskość i dystans do górali z Małopolski.

Tu się zgodzę. Śląsk Cieszyński był znacznie bogatszy i lepiej rozwinięty 100
lat temu niż Żywecczyzna. Do teraz infrastruktura turystyczna w Beskidie Śl
jest o niebo lepsza niż w Żywieckim. Ale w przemyśle przetwórczym to zywiec
lepiej sobie radzi niz Cieszyn. Co więcej powiat żywiecki zdobył najwięcej
środków UE w ramach ZOPR w całym województwie śl !!! 4 razy więcej niż
cieszyński. Tak więc wszystko się zmieniło... Co do górali z obu stron Białej,
to faktycznie się różnią, zwłaszcza mową. Ale i tak mają obecnie więcej
wspólnego niż z mieszkańcami przemysłowego Śląska.

Gość portalu: aliveinchains napisał(a):

>
> Nie obrażam się na historię i geografię (?)

Geografie, bo zasada podziału na Śląsk Dolny i Górny ma charakter geograficzny
(od biegu rzek).

> A sam potwierdzasz, że Cieszyński
> jest inny od obecnie pojmowanego Górnego Śląska.

Problem w błędnym potocznym pojmowaniu Górnego Śląska. Górny Śląsk zawsze był
dość mocno zróżnicowany. Tworzyło go kilka księstw i państw stanowych
powiązanych dość luźnymi więzami.

>
> Tu się zgodzę. Śląsk Cieszyński był znacznie bogatszy i lepiej rozwinięty 100
> lat temu niż Żywecczyzna. Do teraz infrastruktura turystyczna w Beskidie Śl
> jest o niebo lepsza niż w Żywieckim. Ale w przemyśle przetwórczym to zywiec
> lepiej sobie radzi niz Cieszyn. Co więcej powiat żywiecki zdobył najwięcej
> środków UE w ramach ZOPR w całym województwie śl !!! 4 razy więcej niż
> cieszyński. Tak więc wszystko się zmieniło... Co do górali z obu stron
Białej,
> to faktycznie się różnią, zwłaszcza mową. Ale i tak mają obecnie więcej
> wspólnego niż z mieszkańcami przemysłowego Śląska.

Nie wiem, czy to "więcej wspólnego" nie jest powierzchowne. Na dobrą sprawę
wszyscy górale w Karpatach mają ze sobą coś wspólnego.

temat pracy licencjackiej
mam ogromną prośbę..w tym roku zaczynam pisać prace licencjacką..niestety nie
mam jeszcze pomysłu na jej temat.studiuję geografię z turystyką i chciałabym
aby temat poruszał jakiś problem dot.Bielska-Białej i okolic.może macie
jakieś pomysły??
z góry dziękuję i pozdrawiam

"Góry Sanockie - przewodnik"
"Góry Sanockie - przewodnik. Sanok i okolice" to najnowsza publikacja
Wydawnictwa "San" z Sanoczka autorstwa Macieja Skowrońskiego i Agaty
Skowrońskiej-Wydrzyńskiej .
Znana spółka autorska, która w swoim dorobku ma wiele wydawnictw o charakterze
albumowym, tym razem pokusiła się o napisanie przewodnika dla turystów
pragnących odwiedzić Sanok i jego okolice.
Zakres terytorialny przewodnika to najbliższe okolice grodu nad Sanem i
obejmuje on w całości lub w części Góry Słonne oraz Pogórza Dynowskie,
Przemyskie i Bukowskie.
Korzystający z przewodnika znajdzie w nim zarówno informacje praktyczne, jak i
dotyczące przyrody, historii i geografii opisywanego regionu.
„Jest to kraina dla każdego - piszą we wstępie autorzy przewodnika. - Zaspokoić
może ciekawość turysty o wszechstronnych zainteresowaniach, jak również
poszukującego leniwego wypoczynku z zabawą do białego rana”.
Pierwsza część zawiera ogólną charakterystykę regionu pod względem
geograficznym i historycznym. Położenie geograficzne, przyroda oraz rys
historyczny w syntetycznej formie przybliżają Sanok i okolice.
Druga, szczegółowa, w formie słownika, poświęcona jest kilkudziesięciu
miejscowościom w okolicach Sanoka.

Po prostu skandal
Nalezy pamietac, ze PTTK to nie jest zadne prywatne, niewiele znaczace
przedsiewziecie, ale organizacja, z ktorej uslug korzysta ogromna ilosc
turystow (zwlaszcza w Toruniu). I co? Wyobrazacie sobie moze, ze to "ciemna
tepa masa", ktora nie zna Geografii? I ze odniesie sie ona do takich tresci z
uznaniem? Przeciwnie - w ten sposob narazacie Torun na szyderstwa, kpiny i
smiesznosc, bo na OFICJALNEJ witrynie internetowej kazdy zainteresowany zauwaza
slad "leczenia jakis kompleksow", bezprzykladnej napasci na inne miasto (tego
nie ma nigdzie indziej w Polsce!) i zwyczajna NIERZETELNOSC! To jest kpina
wobec turystow! Czy myslicie, ze klienci PTTK (z jakiejkolwiek czesci Polski)
nie zauwazaja tego zacietrzewienia, ktore w dodatku wydostaje sie z
naszego "grajdola" na zewnatrz? Przeciez w taki sposob wzbudzacie u
przyjezdnych jedynie usmiech politowania, a nie uznanie i sympatie! Czy wy tego
nie widzicie? I jeszcze ktos na sile probuje tego goscia tlumaczyc??? Wstyd...

Kto pyta nie błądzi aczkolwiek ja się nie orientuję,ale od czego jest miejski
ośrodek sportu albo informacja turystyczna.Kochanej tak ale pod żadnym pozorem
wio.... jeśli tak myślisz to chyba nigdy nie uczyłeś sie geografii albo według
twojego pojecią dziwnego zreszta miasto to np krakow albo warszawa albo łodz
czyli tylko te wieksze a dużo ich jest???10

Pudlo, pudlo i jeszcze raz pudlo...
> Rozumiem, ze to ty zyjesz z łupienia turystów w Tatrach
Pudlo. Ja jestem jednym z tych turystow. Gdybys troche czytal forum w kwestiach
gor, to bys widzial, ze bylem nilicznym na tym forum, ktory popiera ustawe
sniegowa.

> Ale gdzie te miliony
> górali - w Zakopanem i okolicach jest kilkadziesiąt tysiecy mieszkańców
Czlowieku - jak Tobie sie gory kojarza tylko z Zakopanem i okolicami, to ja
wspolczuje znajomosci geografii i topoligii Polski.
Jakby tego bylo malo napisalem: "nie tylko" - bo to rowniez sporo juz
istniejacych w Polsce kompleksow sportowo-wypoczynkowych - calosezonowych.

geograf napisał:

> śmiem twierdzić, ze gdy i u nas tyle turystów zacznie rocznie się zjawiać,
to i
> u nas będzie super dobrze i ładnie oznakowane miasto :-)

Geografie, chyba nie masz na mysli belchatowa?! ;))

Konkurs
Wiem, ze wklejaniecałych artykułó to spam, ale nie potrafię zrobić linka z
"Lubuskiej" Zawsze otwiera się strona głowna, ane to o co mi chodzi. A tym
razem chodzi mi o ten artykuł:
"23 Stycznia 2006
O mieście językiem nauki
Do końca miesiąca można zgłaszać prace naukowe na konkurs organizowany przez
Towarzystwo Przyjaciół Żagania.

TPŻ organizuje taki konkurs nie po raz pierwszy. - Ale w tym roku wychodzi nam
to zdecydowanie najlepiej. Nie ukrywam, że m.in. dzięki nagłośnieniu sprawy w
„Gazecie Lubuskiej” - mówi prezes Adam Stawczyk. Do tej pory na konkurs
wpłynęło 16 prac. Dla najlepszego autora cenną nagrodę przygotował szef
konkursowej kapituły i honorowy członek TPŻ prof. Paul Kluge.
Do końca miesiąca kapituła czeka na prace naukowe poświęcone Żaganiowi. - Mogą
być to prace historyczne, ale także z zakresu geografii, socjologii, przyrody,
czy turystyki - wylicza A. Stawczyk. - Pojawiła się też praca po niemiecku,
oczywiście napisana przez mieszkankę Żagania. Stąd apel do wszystkich
studentów przygranicznych niemieckich uczelni. Jeżeli macie takie prace,
chętnie je przyjmiemy.
Nie ma ograniczenia co do miejsca zamieszkania autorów. - Żeby wystartować w
konkursie, nie trzeba pochodzić z Żagania. Wśród 16 zgłoszonych prac jest na
przykład jedna autorstwa pani z Nowego Miasteczka - dodaje A. Stawczyk.
Tydzień po zakończeniu przyjmowania prac - 7 lutego o 15.00 w restauracji
Kepler odbędą się konsultacje autorów z kapitułą konkursową. Ogłoszenie
wyników w marcu, wspólnie z rozstrzygnięciem plebiscytu Żaganianin Roku 2005.
(th)"

No wsio byłoby OK, gdyby rzeczywiście tak jak powiada pan Stopczyk, była
odpowiednia akcja promocyjna. Ja osobiscie dowiedział em sie o konkursie
dopiero teraz. Gdybym wiedział wcześniej...
Poza tym nurtuje mnie jeszcze jedno pytanie: co to zdaniem pana Stopczyka jest
praca naukowa? Bo moim zdaniem to conajmniej praca doktorska. Fajnie byłoby,
gdyby w przyszłości tego rodzaju konkursy były ogłaszane także w portalu
miejskim. Wzmianaka w Lubuskiej ma tylko charakter informacyjny, ale i tak
jest zapóźno na cokolwiek.

geografia rozsz./matura/ i co po tym?
jakie kierunki oczekuja tylko tego przedmioty zdawanego na maturze?
oczywiscie poza gegra i chyba zarzadzaniem w turystyce?
jakie perspektywy?
ktos tesh tak zamierza zdawac?
czy zdajecie poza gegra cos jeszcze?

filologia angielska, geografia, specj. turystyka
nie dziękuję na razie


>>>> GAT nie rządzi z nadania Warszawy, bo wasi śląscy bracia rządzili Warszawą
przez długie lata, szczególnie w okresie tzw. restrukturyzacji, kiedy to po
kolei zmieniały sie opcje polityczne, ale resorty gospodarcze i skarbu
spoczywały w rękach absolwentów Politechniki Ślaskiej. Teraz mamy pełno ceprów
ze śląska chcących wyciągnąć nak najwięcej dla siebie bez oglądania się na
potrzeby Szczyrku, jego mieszkańców i niestety turystów. Oczywiście teraz to
wszystko wg kolegi Albrechta wina Szczyrkowian.
>>>>>>

Słuchaj no jak nie masz pojęcia o pewnych sprawach to lepiej przemilcz!!!!
Bo tak sie składa że ekipa Buzka miała tyle wspólnego ze Śląskiem co Ty ze
znajomościa historii czy geografii tego regionu - poprostu "tylko" mieszka na
Ślasku - faktycznie to ekipa typ. Kresowiaków.

Z tego co wie każdy gimnazjalista to mamy "samorząd" ( może o tym nie wiesz)i w
Radzie gminy Szczyrk nie siedzą jakieś tam cepry.

>>>>>>

Ciszę nocną wprowadzono kolego natomiast, o czym było głośno, na ciche
polecenie wojewody śląskiego, który ma domek letniskowy akurat w pobliżu
estrady. Widzę że RAŚistowskie znajomosci już robią swoje u kolegi Albrechta :
(, no no powodzenia, duże szanse na karierę w szeregach RAŚ, wreszcie będą
mieli kandydata na terenie Beskidów w nastepnych wyborach.

>>>>>>

Jesteś pełny typowo prowincjonalnych kompleksów. W przeciwieństwie do
Szczyrkowian którzy juz dawno się ich pozbyli !!!

Proponuję dokształcanie w zakresie historii regionu o którym piszesz i jego
geografii.

Wg. Ciebie Szczyrkowianie mieszkają ( pełna Twoja dowolność) np. na Mazurach a
nie w Beskidzie Śląskim, dlatego nie są ( ???) Śląskimi Góralami - jesteś
żałosny.

Świadomość kim się jest a fakt z tego wynikający to dwie różne rzeczy.

( nie mam ochoty tłumaczyć Ci dalej tych niuansów - bo co ceper może wiedzieć
nie ? )

Jeszcze raz polecam dokształacanie!

Sędzia

Powstanie Wyższa Szkoła Turystyki i Gospodarki
Gratulacje. Mam nadzieję, że z tej okazji opuszczony zostanie
przymiotnik "pomorski", który znawcom turystyki i geografii zupełnie nie
przystoi.

a turystykę//geografię ktoś z was studiuje?
no i jak jest? dużo wyjazdów się odbyło? dużo się zapowiada?

Gość portalu: Syrioosh napisał(a):

> Czy ktoś wie ile tomów "Geografii turystycznej Sudetów" pod redakcja Marka
> Staffy do tej pory zostało wydanych i jakie części Sudetów zostały w nich
> opisane?

Zostały wydane następujące tomy (w nawiasie - rok wydania):

1. Góry Izerskie (1989)
3. Karkonosze (1993)
4. Kotlina Jeleniogórska (1999)
5. Rudawy Janowickie (1998)
6. Góry Kaczawskie (2000)
7. Pogórze Kaczawskie (2002)
8. Kotlina Kamiennogórska, Wzgórza Bramy Lubawskiej, Zawory (1997)
9. Góry Kamienne (1996)
11. Góry Sowie (1995)
12. Góry Bardzkie (1993)
13. Góry Stołowe (1993, 1996 - 2 wydania)
14. Góry Bystrzyckie, Góry Orlickie (1991)
15. Kotlina Kłodzka i Rów Górnej Nysy (1994)
16. Masyw Śnieżnika i Góry Bialskie (1993)
17. Góry Złote (1993)

Tomy 1, 3, 13, 14, 16 zostały wydane przez Wydawnictwo PTTK "Kraj", reszta -
przez wrocławski I-BIS.

Pozostały do wydania:

2. Pogórze Izerskie (w trakcie opracowywania)
10. Góry Wałbrzyskie, Pogórze Wałbrzyskie, Pogórze Bolkowskie
18. Góry Opawskie
19. Wzgórza Strzegomskie
20. Masyw Ślęży, Równina Świdnicka, Kotlina Dzierżoniowska
21. Wzgórza Niemczańsko-Strzelińskie, Przedgórze Paczkowskie

> Czy istnieje możliwość zakupu tych książek drogą wysyłkową?

??? Jeśli już to tylko ostatnio wydane tomy - przez I-BIS. Starsze tomy trezba
tropić po antykwariatach (również tych internetowych), czasem coś wypłynie na
aukcjach na Allegro.
Samemu udało mi się skompletować prawie wszytko co zostało wydane, oprócz Gór
Bardzkich i G.Bystrzyckich/Orlickich. Karkonosze i Masyw Śnieżnika kupiłem
niedawno w antykwariacie, po 70 zł za tom.

Pozdrawiam
Schneeberg

Bardzo się cieszę, że Instytut Marki Polskiej podjął się tej inicjatywy.
Zbudowanie silnej, atrakcyjnej marki i łatwo rozpoznawalnego znaku graficznego
da bardzo wiele nam wszystkim. Pomoże w ściągnięciu do Polski wartościowych
inwestycji , wzmocni gospodarkę, zwiększy eksport, rozrusza turystykę, wzmocni
rangę naszych artystów zagranicą, ale także dopomoże w tym byśmy uwierzyli w
siebie samych i zaczęli się więcej szanować

Koncepcję "Creative Tension", czy też "Twórcze Napięcie" uważam za ze wszech
miar udaną ponieważ jest:

1. Unikalna, trudno ją pomylić z inną marką narodową
2. Abstrakcyjna, nie nawiązuje do historii czy geografii
3. Zrozumiała, jest co prawda abstrakcyjna, ale nie nieczytelna, zagmatwana
4. Inspirująca, można ją interpretować na wiele sposobów
5. Atrakcyjna, terminy "kreatywny", "twórczy" mają chyba wszędzie na świecie
bardzo pozytywne konotacje. Stworzy pozytywny obraz Polaków
6. Nowoczesna, w świecie gdzie największym bogactwem kraju przestały być
surowce naturalne, czy też przemysł ale informacja i myśl człowieka, koncepcja
ta walczy z obrazem Polski jako kraju zacofanego
7. Dynamiczna, termin "Napięcie" ma w sobie dużo dynamiki, jest zaprzeczeniem
statyczności, apatii, bezruchu, status quo
8. Powszechnie Akceptowalna, czyli taka z którą chyba każdy będzie się
utożsamiał; nie tylko naukowiec, wynalazca, artysta czy biznesman, ale i osoby
bezrobotne, ubogie, czy samotnie wychowujące dzieci zapytane czy czują, że same
są kreatywne niewątpliwie powiedzą, że tak gdyż potrzeba wiele nowatorskiego i
niekonwencjonalnego myślenia aby pokonać trudnosci życiowe i związać koniec z
końcem.

Podsumowując - koncepcja ta ma duże szanse być zaakceptowaną i uznaną za swoja
przez samych Polaków, a równocześnie zbudować atrakcyjny, dynamiczny i
nowoczesny wizerunek naszego kraju i narodu za granicą.

Entuzjasta

Chciał do Niemiec, a został w Polsce bez ubrania
Nieznajomość geografii spowodowała, że pewien Mołdawianin, który chciał
nielegalnie przedostać się do Niemiec, zakończył swą wyprawę w Kędzierzynie-
Koźlu (opolskie).

29-latek z Mołdawii najpierw nielegalnie przekroczył granicę ukraińsko-
polską, potem dojechał pociągiem do Kędzierzyna, wreszcie przepłynął Odrę ...
do Koźla.

Do Kędzierzyna Mołdawianin przyjechał pociągiem z Przemyśla. W pociągu pytał
podróżnych: "gdzie jest Odra?". "Ktoś zgodnie z prawdą poinformował go, że
Odra jest w Kędzierzynie, więc wysiadł z pociągu, znalazł rzekę i przepłynął
na drugi brzeg myśląc, że przedostał się do Niemiec" - powiedział komendant
komisariatu policji w Koźlu, kom. Zbigniew Kulej.

O pojawieniu się dziwnego podróżnika policję powiadomiła dróżniczka z jednego
z kolejowych posterunków. "Zjawił się u niej »mężczyzna w majtkach<,
przekonany, że jest w Niemczech. Dróżniczka obdarowała go T-shirtem, i
zadzwoniła do nas" - opowiadał Kulej.

Niezaznajomionego z geografią Polski Mołdawianina dowieziono do lokalnego
Caritasu, ubrano od stóp do głów, przesłuchano i przekazano Straży
Granicznej. Zeznał, że próbował przedostać się przez rzekę na kłodzie drzewa.
Wcześniej rozebrał się, a prąd rzeki porwał jego ubranie i paszport.

"Mężczyzna przyznał się do nielegalnego przekroczenia granicy oraz planów
emigracji do Niemiec, gdzie planował podjąć prace. Twierdził, że całą podróż
zaplanował sam. Trasę swej wędrówki ustalał na podstawie mapy turystycznej" -
powiedział PAP rzecznik prasowy Śląskiego Oddziału Straży Granicznej, kpt.
Grzegorz Klejnowski.

Za swój czyn stanie przed sądem. Oprócz tego wojewoda śląski wydał decyzję o
jego wydaleniu z Polski. Do czasu uzyskania dla niego zastępczych dokumentów,
mężczyznę przewieziono do strzeżonego ośrodka dla cudzoziemców we Wrocławiu.
info.onet.pl/948418,11,item.html

matura z geografii powinna zostac unieważniona!
witam,
w tym roku ja rowniez zdawalam geografie ustana na
maturze ;egzaminy pisemne poszly mi calkiem niezle a i nie
mialam nigdy problemow z tym przedmiotem o czym moga swiadczyc
moje oceny roczne od pierwszego roku nauki w tej szkole.
Egzaminu ustnego nie balam sie ,poniewaz wiedzialam ze jestem
rzetelnie przygotowana (praca samodzielna oraz usilnie
powtarzany material przez pania Skrago)wylosowalam zestaw pytan
ktory poprzedniego dnia miala moja kolezanka ,wiec pytania nie
byly dla mnie zaskoczeniem...mialam duzo szczescia. Bez stresu
zaczelam sie przygotowywac uzupelniajac moje wiadomosci
dodatkowym materialem z atlasow ,ktory pozniej zaczelam
przedstawiac komisji. Nagle ulyszalam ze mam wiedze na poziomie
gimnazjum i nie znam podstawowych pojec (??)Pani Haszczyc gdy
tylko pojawilam sie na sali przeczaco kiwala glowa a pani wice-
bardzo znudzona rysowala sloneczka w swym zeszycie . Zachowanie
to bardzo mnie zdenerwowalo czulam sie tak jakby nikt nie mial
ochoty mnie wogole sluchac.Jedynie pani Skrago byla przyjaznie
nastawiona zreszta znala Nas juz czwarty rok i wiedziala dobrze
na co nas stac i ze jestesmy dobrze przygotowani.Odpowiadalam na
te cholerne pytania choc ciagle mi przerywano i powtarzano ze z
tym poziomem wiedzy powinnam znalezc sie w gimnazjum .Niestety
po kilkunastu minutach moje marzenia o studiowaniu turystyki
prysly - OBLALAM!!!!!!!Tylko ciagle zadaje sobie
pytanie:dlaczego???Z dnia na dzien coraz bardziej obawiam sie
poprawki w sierpniu poniewaz nie wiem jakie to nowe
niespodzianki moga na mnie czekac...mam zepsute cale wakacje i
wyc mi sie chce ze cztery lata mojej ciezkiej pracy poszly na
marne ...



Podobne strony:

Geografia Przemysł Okręgi przemysłowe
Geografia Polski Ukształtowanie terenu
Geografia Austro Węgier
Geografia mapy zdjęcia
Geografia opis Polski
Geografia Siatki Kartograficzne
Geografia Skala na mapie
Geografia stanu Utah
geografia stara matura
Geografia Unii Europejskiej
Geografia województwa Polski
Geografia województwa wielkopolskiego
Geografia wyborcza Wybory sam
geograficzna Mapa gór
geograficzna Mapa poski
zimowisko 2007 Przemyśl
"http://szukaj.pisz.pl/Przemy:B6l.dla.poet:F3w.nr.4734874.htm"> Przemyśl dla poetów "http://szukaj.pisz.pl/Przemys:B3aw.Gintrowski.w.Rzeszowie.dla.Kaczmarskieg.nr.4719665.htm"> Przemysław Gintrowski w Rzeszowie dla Kaczmarskieg "http://maxwap.pl/a/27/zlece,zwektoryzowanie,mapy.php">ZLECĘ ZWEKTORYZOWANIE MAPY "http://maxwap.pl/m/57/mapy,do,call,of,duty.php">mapy do call of duty "http://maxwap.pl/k/18/61,dzisiejszy,dzien,moje,przemyslenia.php">dzisiejszy dzien - moje przemyslenia Nowe Mapy(xbox,ps3)
Mapy