| Geografie w szkole miales ??
| to bierzesz atlas , albo jakas mape do reki i sam odczytujesz
| takie rzeczy sie robi w szkole podstawowej :P hehe

NO WAY ?!?! R U REALLY SIUR ?


staryy , ale zajebiscie wymiatasz angielszczyzna , naumiej mnie tez tych
skrotow ;))

btw: jak podasz mi dokladne dane o polozeniu zor z atlasu o skali
1:2250000,
to... jestes dobry...


no spoko, ale przewaznie w takim atlasie jest mapa Polski , z dosc dobra
skala , tzn da sie w miare dokladnie okreslic polozenie

pozdrw

NP. Destruction - Antichrist


· 


Witam Szanownych Grupowiczów!


Witam Szanownego Grupowicza! :)

Od pewnego czasu nurtuje mnie problem reprezentacji danych geograficznych w
programach komputerowych. Jaki model jest zazwyczaj używany?


Najogólniej rzecz ujmując - wektorowy. Format danych wektorowych zależy
od producenta oprogramowania, generalnie standardami są *.shp, *.dxf lub
pliki eksportowe (np. *.e00) Część formatów pozwala na dodanie
informacji atybutowych (opisowych).

Precyzując, zamierzam stworzyć aplikację - atlas samochodowy ułatwiający
jazdę po mieście i/lub kraju.


Jest juz sporo gotowych rozwiązań tego typu, podpatrz jak to robi
konkurencja - jesli zaproponujesz cos lepszego to sukces murowany :)

Czy istnieje gdzieś w internecie skarbnica wiedzy na temat tego typu
rozwiązań? :)


Tych informacji jest zbyt wiele, pozostaje Google i odpowiednio
zbudowane zapytania.

Czy są firmy udostępniające takie dane cyfrowe? W jakim formacie wtedy takie
dane są udostępniane i jaka jest szczegółowość atrybutów obiektów mapy?


Są, jak najbardziej. Przytoczona wcześniej AutoMapa, Imagis, Map1.
Szczegółowość i zakres jest pochodną skali opracowania danych. Z tego
wynika zresztą i cena takich danych.


***

nasze niezadowolenie ucieka przed nami
na zewnątrz dziupli o czternastu piętrach
tego ujęcia jednooczna kamera nie dostrzega
skupia się na błędach ust i grymasach brwi
wytłacza nasze profile odbite cieniem na ścianie

stąd i wynika nasza geografia i odczyt map
gdzie poziomów nad morzem zabrakło
a akcja nieustannie rozwija się w głębi dziupli
przerytej kolejnymi tunelami i podkopami podłogi

pochopny szybki rzut oka na kwadrat korytarzy
daje kłamliwą skalę namacalności i iluzji
ostrość widzenia zmienia się wraz z ostrością skał
dość wysokimi by podrapać kolana i dłonie
zabarwiając wyżyny odcieniem czerwieni

sine płaszczyzny ust dają zwężenie krajobrazu
wydziergane pasma rzek pulsujące kiedyś żyłkami
zawirowań i migocących źrenic teraz spopielają się
szaroniebieską zimną taflą mgły zasłaniającej wieczór

wtedy retardacja akcji ma nasze głośne przyzwolenie
a bisy w podziemnym drapaczu chętnie zwodzą echem

***

Renata
Kajub



***

nasze niezadowolenie ucieka przed nami
na zewnątrz dziupli o czternastu piętrach
tego ujęcia jednooczna kamera nie dostrzega
skupia się na błędach ust i grymasach brwi
wytłacza nasze profile odbite cieniem na ścianie

stąd i wynika nasza geografia i odczyt map
gdzie poziomów nad morzem zabrakło
a akcja nieustannie rozwija się w głębi dziupli
przerytej kolejnymi tunelami i podkopami podłogi

pochopny szybki rzut oka na kwadrat korytarzy
daje kłamliwą skalę namacalności i iluzji
ostrość widzenia zmienia się wraz z ostrością skał
dość wysokimi by podrapać kolana i dłonie
zabarwiając wyżyny odcieniem czerwieni

sine płaszczyzny ust dają zwężenie krajobrazu
wydziergane pasma rzek pulsujące kiedyś żyłkami
zawirowań i migocących źrenic teraz spopielają się
szaroniebieską zimną taflą mgły zasłaniającej wieczór

wtedy retardacja akcji ma nasze głośne przyzwolenie
a bisy w podziemnym drapaczu chętnie zwodzą echem


Renato! Musisz mieć moc energii jeszcze (młodośc, inny napęd??),
żeby takie wiersze pisać.
Mnie to się nie chce nawet takich skomplikowańców czytać.
Do głąbów nie nalezałam i do leni tez nie, ale ...na mój
dzisiejszy stan
lekarz zabroniłby dźwigania aż takich ciężarów..;-)
Miałam dobre chęci . Sorry. Niech się młodsi podelektują.
  A ja tylko pozdrawiam Cię serdecznie licząc na cos lżejszego
  w niedalekiej przyszłości.
:-) Rosa

Moze i zrozumiałabym


· 

***

nasze niezadowolenie ucieka przed nami
na zewnątrz dziupli o czternastu piętrach
tego ujęcia jednooczna kamera nie dostrzega
skupia się na błędach ust i grymasach brwi
wytłacza nasze profile odbite cieniem na ścianie

stąd i wynika nasza geografia i odczyt map
gdzie poziomów nad morzem zabrakło
a akcja nieustannie rozwija się w głębi dziupli
przerytej kolejnymi tunelami i podkopami podłogi

pochopny szybki rzut oka na kwadrat korytarzy
daje kłamliwą skalę namacalności i iluzji
ostrość widzenia zmienia się wraz z ostrością skał
dość wysokimi by podrapać kolana i dłonie
zabarwiając wyżyny odcieniem czerwieni

sine płaszczyzny ust dają zwężenie krajobrazu
wydziergane pasma rzek pulsujące kiedyś żyłkami
zawirowań i migocących źrenic teraz spopielają się
szaroniebieską zimną taflą mgły zasłaniającej wieczór

wtedy retardacja akcji ma nasze głośne przyzwolenie
a bisy w podziemnym drapaczu chętnie zwodzą echem

***

Renata
Kajub


otoz powiem tak: Jesli sie nie jest Wieszczem (M., S. albo N.) to obecnosc w
jednym wierszu wiecej niz pieciu slow trzysylabowych
nie sluzy wierszowi. Jezeli na dodatek towarzyszy im slowo 'retardacja' to

akcji' pobrzmiewa komicznie. Z bardzo prozaicznego powodu: czytelnik nie dotrwa
do konca, chocby nie wiem co.
Mysle, ze autorka dala sie poniesc nieco dziwacznej manierze hmmm... okreslmy
ja mlodpolsko-postmodernistycza (???)
No nic, tyle. Najwyzej jeszcze jedna osoba sie dzis mna rozczaruje ;)

Polonika



Powolutku.... Jak elektrowozownia, to 3E/1. Oczywiscie teemy bywaja w stacji
Jezor Centralny (JCA), ale stacjonuja w lokomotywowni trakcji spalinowej
(niegdys parowej) Szczakowa Pólnoc (SPn).


yhm, zwracam honor ;) czyli ze jest to szopa KP (Szczakowej?:P) a toto
tylko w malowaniu CTL jest, o ile rozumiem? ;)

Knieje to przystanek PKP, zas "porzadna" szopa PKP jest przy stacji Jaworzno
Szczakowa.


a bo mi google namieszaly, to nie jest narzedzie dla mnie ;P

A tak w ogóle, to nie wyobrazam sobie snucia podobnych rozwazan bez
otwartego planu tych okolic w skali 1:20000 lub lepszej. Po prostu nigdy sie
sie nie dogadamy. No chyba, ze wezmiesz mnie sobie za przewodnika w realu
:-))


przeszukalam caly dom, znalazlam mape sosnowca ktora zaraz pod maczkami
zawiera legende, wiec jaworzna to tam wcale nie widac, mape slaska -
samochodowa, wiec nic poza kreskami sensownego nie ma, oraz mape okregu
katowickiego gdzie jaworzna nie ma (a podobno mialam piatke z geografii ;))
czy jest na sieci jakas tego typu mapa z ktorej mozna cos wywnioskowac?


Stwierdzenie z pewnoscia jest poprawne ;-).

Mapy w ukladzie wspolrzednych '1965' NIE MAJA na marginesie podanych
wspolrzednych geograficznych, a jedynie wspolrzedne prostokatne plaskie (w
kilometrach), ktore sa elementem siatki topograficznej, a nie zas siatki
kartograficznej.

Z kolei mapy w ukladzie '1942', '1992' oraz UTM posiadaja zarowno siatke
kartograficzna (ramki arkuszy tworza linie poludnikow i rownoleznikow), jak
rowniez wrysowana siatke topograficzna (kilometrowa).

Pozdrawiam,

| Witam,

| Mapy topograficzne cywilne (Glowny Urzad Geodezji i Kartografii) w skali
| 1:25 000 i 1:50,000
| w układzie "1965" - z siatka topograficzna, bez siatki kartograficznej
| oprac. 1975-85 r., aktualnosc srednio lata 70-te -pocz 80-tych kosztuja
| 5.50zl + vat &% (4-barwne
|  zas nowe mapy topograficzne 1:50,000 w ukl wspołrzednych 1942 i 1992 z
| siatka kartograficzna od 8.50 do 9.00 zl (plaskie lub skladane w
okladce).
| Aktualnosc lata 90-te.

Nie wiem, czy stwierdzenie (bez siatki kartograficznej) jest do końca
poprawne.
Można bez problemu ustalić współrzędne punktów mapy, gdyż oznaczenia
szerokości
i długości geogr. podane są na ramce mapy, natomiast nie została
zaznaczona
siatka, gdyż umieszczanie dwóch siatek byłoby nielogiczne.

--
Andrzej 'ASO' Soczówka
   "Przyrzekam Ci nadejdzie dzień
    Sen spełni się (...)".

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



Ho ho! Mapą bym tego nie nazwał, tylko (za autorem z resztą) planem
orientacyjnym bo skali to nie ma - twórca lubił krzywe Beziera. Ale wartość
merytoryczna duża.


właśnie po to robię moją mapę żeby to wszystko było "geograficznie", a
granice tej mapy nie są przypadkowe, tylko taki ma zasięg mapa okręgu
rybnickiego na podstwaie której ustalałem położenie torów, tak taki mix,
połącznie położenia geograficznego na podstawie zwykłej mapy i wartości
merytorzycznej z mapek schem,atycznych które z geografia mają niewiele
wspólnego


Mnie jako geografa kłuje w oczy "mapa schematyczna", bo albo coś jest
mapą albo schematem. Schematy nie muszą mieć skali, a mapa - już tak.

--
Andrzej 'ASO' Soczówka

Prezentowane wypowiedzi i poglądy mają charakter wyłącznie prywatny.
Publikowanie i wykorzystywanie wyłącznie za zgodą autora.


nie znam poziomu wiedzy Pana geografa i sam nim nie jestem ale co powiesz
Panie geografie na to
http://upload4.postimage.org/1681441/photo_hosting.html
to jest mapa schematyczna

PS.
człowiek całe życie sie uczy :)



| Mnie jako geografa kłuje w oczy "mapa schematyczna", bo albo coś jest
| mapą albo schematem. Schematy nie muszą mieć skali, a mapa - już tak.

nie znam poziomu wiedzy Pana geografa i sam nim nie jestem ale co powiesz
Panie geografie na to
http://upload4.postimage.org/1681441/photo_hosting.html
to jest mapa schematyczna


Jak dotąd wiedza moja była pozytywnie weryfikowana. Co do tytułu
wskazanego rysunku - wprowadza on odbiorców w błąd, gdyż to, co
zaprezentowano jest po prostu schematem.


Hej!

Hmm coraz młodsi internauci tu zaglądają...  Odczytywania skali na mapie
uczą imho na geografii - 5/6 klasa szkoły podstawowej :).


Kiedyś uczono. Natomiast nie byłbym pewny, czy nie było zmian w programie.
Dzieci trzeba odciążyć. ;-) Może temat skali wypadł i ustąpił miejsca zajęciom
z zakładania gumki na ogórka? ;o)


Po domu znajomych widzę że nie bardzo. Róznica to parę miesięcy na
plus
geoportalu, ale całość i tak jest sprzed paru lat.


Geopotal ma chyba foty z 2005 r  a google z 2003 lub 2004 (pewnie troche
takich i troche takich)
Geoportal sprzedaje swoje mapy więc będzie na bierzaco aktualizował a co
wązniejsze będzie pewna informacja z jaką data foty sa robione.

Jak google udostępniło  serwis to ich mapy miały 2-3 lata   a geoportal
nie wiecej niz rok.

Ale najwazniesza w tym jest dokładność.
Po wycieczce sprawdzam na ortomapie z której strony objechałem drzewo a
googlach  moge zobaczyc gdzie rosna lasy i gdzie biegna główne drogi.
Szanse że google pokryja z dużą rozdzielczoscią cała kulę ziemską są
duzo mniejsze niż to, że geoportal udostępni coś nowego ( np kolor).

My wrocławianie jesteśmy i tak w komfortowej sytuacji z racji
rozdzielczości zblizonej do skali  1:3000 dla Wrocławia.
Z punktu widzenia Polaka to google niewiele mu oferują a onet jeszcze
mniej.
Upatruje szanse w "społecznosciowych serwisach" które obłozą mape googli
szczegółowymi mapami czy listami szczegółów geograficznych.
Tu google ze swoja skalibrowana mapa służa jak kanwa do nakładania np
map amatorskich.
Gdyby przedstawicielstwo googla powstało we Wrocławiu to byc może
przetłumaczyliby serwisy współpracujace z mapsgoogle   .


Za mape wektorowa raczej sie nie zabieraj, bo potrzeba do tego i odpowiedniego
oprogramowania i troche wiedzy na ten temat.
Zwykla mape miasta mozesz dostac w osrodku dokumentacji w roznych skalach
Wykonanie wektorowej lepiej komus zlecic, o kosztach nie wspomne :))))

pozdrawiam

Witam Wszystkich Grupowiczów,

Jestem tutaj po raz pierwszy, i zwracam się do Państwa z takim małym problem
ikiem,
licząc na Państwa pomoc.

Mój pracodawca wpadł na pomysł, abym stworzył mu mapę cyfrową naszego miasta
.
Problem polega tylko na tym, że nie zajmujemy się tworzeniem map (zajmujemy
się
ochroną mienia). Mapa ma być wykorzystywana do systemu GPS, ma to być mapa
wektorowa cyfrowa (jeżeli coś mieszam to przepraszam, ale nie znam się na ty
m).
Ma tam być kilka różnych warstw, zawierających odpowiednie informacje: na je
dnej
drogi, na innej warstwie np. obiekty handlowe itd.

Problem polega na tym, iż w życiu nie zajmowałem się tworzeniem map, nawet n
ie
mam w tym kierunku, żadnego wykształcenia (oprócz geografii w podstawówce),
ani nie
kształcę się w tym kierunku.

Teraz pytania:
1. Czy jestem w stanie coś takiego zrobić (osobiście uważam, ze nie)?
2. Czy lepiej zlecić wykonanie takich map specjalistom (i ile mnie więcej
to kosztuje)?

--
pozdrawiam
maik
(jeżeli piszesz do mnie prywatnie usuń: nospam)



Witam grupowiczów,
mój problem kręci się koło lokalnych nazw geograficznych, czasem zwanych
nazwami tradycyjnymi. Otóż czy są jakies przepisy, które regulują sposób
nazewnictwa niewielkich wzgórz, bagien, uroczysk, rzeczek itp.


Jest indeks nazw geograficznych (kilka grubych tomów): może tam się znajdzie
nazwa, której ze względu na skalę mapy (albo na lenistwo) nikt na mapie nie
umieszcza.

więc jaśli ktoś
zechciałby mi pomóc, natychmiast prześlę na jego skrzynkę mailową
przekazem
półlitrowego bardzo dobrego browara.


Moja skrzynka e-mail (podobnie jak i ja sam) jest abstynentem - ale możesz
podesłać na e-mail pół litra pepsi twist (względnie puszkę red bulla) z
lodówki.

Pozdrawiam

Dominik Jan Domin


| Jest indeks nazw geograficznych (kilka grubych tomów): może tam się
znajdzie
| nazwa, której ze względu na skalę mapy (albo na lenistwo) nikt na mapie
nie
| umieszcza.
A w sieci tego indeksu nie znajde?


Znajdzie się tego sprzedawca (bodajże Główny Geodeta Kraju, ale głowy nie
dam).

Pozdrawiam

Dominik Jan Domin


Dnia 08.10.2007, o godzinie 14.34.29, na pl.sci.geodezja, Bogdan iBogdan

| Wielkie dzieki

Bonusowe pytanie
Co to za krzyżyki (4 szt.) w niebieskich kółkach?


Kółek nie widzę, ale co tam. :)
To jest siatka kwadratów, a krzyże są jej węzłami. Co 10cm są. Czyli na
1:500 są co pełne 50m.

Czy można za ich pomoca zorientowac mape wg stron swiata
(wydaje mi sie tak)


Jakich stron świata? :) Magnetycznych? Geograficznych?
O ile układ współrzędnych mapy jest zorientowany tak jak północ, na której
Ci zależy to tak - możesz zorientować. Pi razy drzwi z reguły jest. Ale pi
razy drzwi masz też symbol północy. :) Możesz orientować.

Czy mozna za ich pomoca sprawdzic skale mapy?


Odbitki mapy, bo skalę mapy znasz (1:500). Odbitka może skali nie trzymać.
Zmierz jaka jest odległość pomiędzy krzyżami i będziesz wiedział ile
odbitka skali nie trzyma (bo nominalną odległość między krzyżami już
znasz). A ponieważ skurcze mogą być różne w kierunku pn-pd jak i ws-zach to
jak jesteś taki skrupulatny sprawdź pomiędzy pionowymi i poziomymi. :)


GUGiK nie ma monopolu na podkłady!

Panowie przecież mapy topograficzne wchodzą również w skład wojewódzkiego
zasobu geodezyjnego i kartograficznego.

Każdy z Marszałków województw, który swego czasu zatroszczył się o to żeby z
CODGiK otrzymać materiały na takich samych prawach jak Główny Geodeta Kraju
może nimi dysponować. Była wielka akcja przekazywania materiałów. Dotyczy to
map w skalach 1:10 000, 1:25 000, 1:50 000.
Z tego co wiem to w województwach wygląda to różnie. Niektórzy marszałkowie
już te sprawy uregulowali i wydają takie zezwolenia, niektórzy nie. Ceny i
zasady też są różne.

---------------------------------
Katarzyna Głodek
Były pracownik komórki zajmującej się udostępnianiem materiałów z pzgik w
CODGiK

| W Polsce mapy topograficzne publikowane sa przez dwie instytucje:

| 1. Glowny Geodeta Kraju
| 2. Zarzad Geografii Wojskowej SG WP.

| Jesli za podklad mialyby posluzyc polskie mapy topograficzne, to niestety
| nie
| ma innych prawnych mozliwosci nabycia licencji/uzyskania zezwolenia o
| ktorym
| mowa w art 18 pr. geod. i kartogr.

No więc dziękuję.

ECO



chyba udostepniaja za free foty z satelit ale tylko w duzej skali
za maloskalowe trzeba bulic duzo kasy
ew. PAN...
a jak sie uprzesz to na wydziale geografii na Uniwerku Warszawskim mozesz
sobie takowe wypozyczyc...
z resta zalezy od tego z jakiego satelity (jakie pasmo, ilosc kanalow
etc...)
szukaj zdjec z
LANDSATA - najszybciej cos powinno wpasc

szukasz
ropy?
:o)


Nie szukam. A potrzebne mi zdjęcie nie najwyższej jakości a takie na którym
będą widoczne kontynenty Europa i Azja. Potrzebne mi kilka różnych ujęć. Z
tego zdjęcia właściwie zdejmę tylko najbardziej odpowiadający mi kontur i
wykorzystam go do pracy.
Mapy z atlasów odpadają ponieważ nie odpowiada klientowi ułożenie
kontynentów, a jednocześnie nie życzy sobie sztucznego deformowania.
Pozdrawiam
Krzyś





| Do jakich potrzeb jest Ci to potrzebne, gdyz moze sie okazac, ze mozna
| skorzystac z zupelnie innych materialow.

| Pozdrawiam, Przemek
Osobiscie uwazam, ze mapy posiadaj swoje piekono... Wiekszosc map
turystycznych
jest w skali 1:75000 lub 1:60000, a to sie nadaje w najlepszym razie
do nawigacji samochodowej. Czy nie ma szans na to, ze pod tym
wzgledem cos sie w Polsce zmieni?


No coz, to jest zapewne temat na dluzsza dyskusje, ale to chyba niestety nie
ta grupa (chociaz z drugiej strony nie ma pl.?.kartografia). Powiem tylko w
skrocie, ze wraz z rozwojem kartografii komputerowej niestety upadl ogolny
poziom merytoryczny i estetyczny wydawnictw kartograficznych (sa oczywiscie
perelki, ale w "natloku" nieprofesjonalnych wydawnictw po prostu gina).
Dzisiaj mape moze opublikowac kazdy, kto zajmuje sie grafika i DTP, chocby
nieodroznial poziomicy od szerokosci geogr.
Jesli chodzi o stare mapy, zwlaszcza topograficzne, to m.in. przechowuje i
udostepnia je Centralna Biblioteka Geografii i Ochrony Srodowiska przy
Instytucie Geogr. i Przestrz. Zagosp. PAN w Warszawie, www.cbgios.pan.pl
Chyba najpelniejszy przeglad chronologiczno-bibliograficzny polskich zrodel
kartograficznych XIX w. opublikowalo Polskie Towarzystwo Geograficzne i
Instytut Historii Nauki PAN: B. Olszewicz "Kartografia polska XIX w.",
Warszawa 1998, red. W. Wernerowa; 2 tomy, ponad 500 s. Jesli chcesz zamowic,
daj znac na priva, bo nie chce byc posadzonym o reklame ;-).

Pozdrawiam, Przemek

Pozdrowienia,

marek



Dyskusja o skali rozwinela sie pieknie i w dobrym kierunku, wiec ja troche o
wyzszosci Swiat Wielkiej Nocy nad Swietami Bozego Narodzenia.
Niestety pomieszaly nam sie terminy angielskie (GIS) i polskie (SIP).
Te obce przychodza do nas z dobodziejstwem inwentarza (cyfrowego), wiec ich
nie wyplenimy, mimo jeku prof. Miodka, Bralczyka i mimo litery prawa.
Osobiscie sumiennie ich unikam w wypowiedziach oficjalnych.
Po mojemu teraz jest tak:

         systemy inf. geogr. (opr. mapowe, analizy przestrz. itp.)
      /
SIP
     
        systemy inf. terenowej (ewidecja, kataser, prace geodezyjne i
inzynieryjne)

Wielu specow  ten podzial opiera na skalach map zrodlowych, ale ja bym sie
upieral przy kryteruim przeznaczenia (funkcjonalnosci), bo i hydrolog w soim
SIG skorzysta z "dziesiatki" dla jakiegos bajorka i inzynierowi w SIT przyda
sie "dwusetka" dla planu bud. autostrady.
A na dobra sprawe, to obaj robia to samo - system geoinformacyjny.
Smieszy mnie zatwardzialosc niktorych (obserwacje z wlasnego podworka) i
przywizanie do jednego tylko okreslenia.
Oto geodecie nie przystoi chyba mowic: geografia, a geografom nie po drodze
z  SIT, bo drogi, za dokladny i Bog wie co jeszcze.

Kochani: BYLE INTERDYSCYPLINARNIE!
(czytaj: zgodnie patrzac w tym samym kierunku)

    PIK


Jak ja nie lubię obliczać skali. No cóż, znów potrzebuję pomocy przy trzech(!) zadaniach.
Oto one:
Oblicz skalę liczbową mapy, jeśli odległość rzeczywista odpowiada na tej mapie odległość 2cm. Czy dwójka coś zmienia? Może podzielić ją przez 100 km i dopiero wtedy zamienić?

Z Warszawy do Paryża jest 1600 km. Ile to będzie centymetrów na mapie w skali 1:1000000? Czy to trzeba podzielić?

Obwód globusa na równiku wynosi 160 cm. Oblicz skalę tego globusa. Jak to? Przecież już są cm. Jak to zrobić?

Z góry dziękuję.

Hey mam problem. W książce od geografii mam następujące elementy mapy:

a) osnowa matematyczna:
- odwzorowanie
- skala
- osnowa geodezyjna
b) ramka mapy
c) oznaczenia pomocnicze:
- legenda
- wykresy pomiarowe
- dane informacyjne
d) treść mapy:
- wody
- osiedla
- drogi
- podział administracyjny i polityczny
- elementy gospodarki i kultury
- roślinność i gleba
- rzeźba
e) dane uzupełniające:
- diagramy, wykresy, przekroje
- mapy uzupełniające
- dane tekstowe i liczbowe

I podobno ten podział jest zły . Jeżeli ktoś zna inny, dobry to proszę o pomoc.

Zadania na Geografie. (Do piątku) Proszę o pomoc.

1.Oblicz i podaj rzeczywiste wymiary drzwi,które na planie w skali 1:50 mają: długość 35mm,szerokość 15mm

2.Na globusie w skali 1:60 000 000 zmierzono paskiem papieru odległość z punktu A do B. Odległość wynosi 1,5cm.Oblicz odległość rzeczywistą.

3.Na mapie w skali 1:20 000 000 Ziemia Ognista zajmuje 1,2 cm kwadratowy . Oblicz powierzchnię rzeczywistą tej wyspy.

Z góry dzięki !

to bylo juz jak ja zdawalem te testy;p czyli troche lat temy;p

ahhaha ale i tak z tego leje jak toczytam

Zad.5 ( Geografia )

Marek 'bimp' sie z dragami i 'usia' przed szmatami. Droga jaką pokonał na mapie
w skali 1:200 000 wynosi 8mm. Oblicz jaka trase w rzeczywistości pokonał Marek.

Konnichiwa! Świeżynka na tym forum się kłania:)

Przez 6 (moze 5) lat grania w L5K przerabiałem już różne modyfikacje, mechaniki, skrzywienia, itp.

Zacząłem grać w realiach 1.edycji w 1124 roku, zaś teraz jest u mnie rok 1138 i moje własne realia,że tak powiem realia "edycji Kamila".

Sam sobie policzyłem skalę mapy korzystając ze szczątkowych informacjii poszlak w różnych częściach podręcznika, policzyłem nawet powierzchnię mego Rokuganu i inne takie bajery z dziedziny geografii.

Co do mechaniki, to używam nieco przerobionej mechaniki... Dzikich Pól 2.edycji
Mechanika 1.edycji L5K jak i każdej innej są nierealistyczne, ograniczają mnie i moich graczy w swobodnym i naturalnym rozwoju, zaś mechanika DP jest prosta i realistyczna zarazem, nie krępuje.

Na obozie RPG na Jurze, gdzie byłem wychowawcą/MG, dałem się już poznać jako "ten, który wszystko sobie konwertuje na DP"

A z kolei a propos niemieckich nazw, zauważyłem, że kilka obiektów geograficznych w Przesiece miało swoje nazwy, ale do naszych czasów nie dotrwały.
AugustahĂ?he - wzniesienie (skałka?) między ul. łąkową a Doliną Czerwienia
Hofeloch - obok drogi Na Wzgórzu
Käsebrot - skałka-szczyt między Turystyczną a Drogą do Wodospadu
BergershĂĄbel - okolice ul. Na Skałkach (czy o te skałki własnie chodzi?)
Cogho Schanze - ? obok OW Szermierz i DW Marzenie
Beerberg - wzniesienie z barem Pod Lipami
RĂĄbezahls Tanzplatz - miejsce (skałki?) w dolinie Podgórnej niedaleko tablicy Dresslera
RĂĄbezahls Backofen - koło Wodospoadu Podgórnej
Lange Floss - strumień płynący z Niedźwiadków aż do Czerwienia
Brotloch (na innej mapie Brodloch) - rejon ul. Turystycznej
Grosshain - "kolebka" Przesieki, najstarsza jej część w okolicy Brzozowego Wzgórza i Bukowego Gaju

Ciekawe, że skała Chybotek w ogóle nie była nazwana po niemiecku.

I jeszcze wątpliwości nazewnicze:
Czy Katzenstein to to samo co Dziurawa Skała (bo ta zwała się chyba Hohle Stein), czy skała w pobliżu?
Na starych mapach jako Bärenstein oznaczona jest skała na lewym brzegu Podgórnej, powyżej Wodospadu. Niedźwiadki zaś to obecenie grupa skalna. Czy nazwa niemiecka odnosiła się do skałek czy jedenj konkretnej (stąd forma l. pojedynczej stein, a nie steine)

I jeszcze jedno pytanie:
Przy głównej drodze, naprzeciwko (obok?) Złotego Widoku I (dawniej MarthashĂ?he) stała zaznaczana na mapach "tablica orientacyjna". Ktoś coś wie na ten temat?

Witam, w kwestiach nazewniczych:
1. Bez 100%-owej pewności, ale: Schodki = Heustein(e) (zarówno Steć, jak i niemieccy autorzy przewodników piszą o spękanych, zwietrzałych skałach). Ta nazwa niemiecka jest chronologicznie wcześniejsza niż Holle, które wydaje się zresztą bardziej pasować jako ogólna nazwa zbocza czy też, mówiąc inaczej, okolicy ze skałami o nazwie Schodki.
2. Dziurawa Skała = Katzensteine, skały między Podgórzynem Górnym a Przesieką. "Słownik geografii turystycznej" podaje tu - chyba błędnie - nazwę Hohle Stein. Rozpadlisko = Hohle Stein, skały pomiędzy Dolnym i Górnym Podgórzynem.
3. Nie należy zbyt dosłownie brać form Stein i Steine, bo w niemieckich nazwach bardzo często w różnych źródłach pisano raz tak, raz tak o tej samej skale. A w kwestii Niedźwiadków: np. na Messtischblatt (arkusz Schneegruben-Baude) czy na mapach turystycznych wydawnictwa Meinhold&Sohne oznaczenie graficzne obiektu o nazwie Barenstein wskazywałoby raczej na grupę skalną.
Tyle odświeżania wątku Ale lepiej późno niż wcale...

Ja zawsze byłem dobry z humanistycznych przedmiotów ale od 2 gimnazjum nagle coś sie dziwnego stało i przestałem kompletnie być dobry i teraz świetnie mi idzie z fizyki a z matmy to średnio jak dawniej ale i tak jest lepiej... Za to fizyka to już dla mnie banał nie czarna magia. Najbardziej to tak jak mówie boje się wypracowań i zadań z chemii bo to też jest trudne, noi jeszcze geografia, której nic nas w szkole nie uczą, tylko każą robić durne ćwiczenia o państwach różnych i trzeba siedzieć nad mapami jakimiś dziwnymi godzinami i w encyklopedii szperać a prsktyki typu skala, wyznaczanie czasu i oświetlenia Ziemii i innych podstaw uczono nas tylko w 4 i 5 klasie i już potem do tego nie wracali i teraz cała klasa nic nie umie;/ Ciężko generalnie to widze

A ja mam już trochę. O ile można to nazwać ocenami te (a tfu!) punkty.

PO: 4/4 i 6/6 za referat o układzie pokarmowym i nawet zgadłam ile waży normalna ludzka wątroba. normalnie sukces; 5/5 odpowiedź z pierwszej pomocy ("-co mówi paragraf pierwszy czegoś tam kodeksu karnego? -yyyiii..":>)

Angielski: 9,5/10 kartkówka z transkrypcji i fonetyki. 0,5 za to, że pytanie było podchwytliwe a ja nie wykrylam podstepu. dzis znowu byla kartkowka ;/ zobaczymy co z tego bedzie..)

Geografia: 5/5 odpowiedź z mapy, skali i rodzajów nauk geograficznych o_O

Informatyka: 10/10 za jakieś zaproszenia, tabelki i podania i 5/5 za inne takie. też w wordzie.

No i tam z matmy parę razy po 1 punkcie za aktywność. A jutr z polskiego.. i kartkówka z fizyki.. yeeaa..

A powiedz kolego jaki obszar "zawiera" ta mapa? N-S i E-W.


Oj, to jest mapa o bardzo małej skali a do tego to mały arkusz, w związku z tym nie zamieszczono na niej nawet siatki współrzędnych geograficznych. Przedstawiony nań obszar to Podlesice - w centrum - i kilka okolicznych wsi (Kroczyce, Rzędkowice, Piaseczno, Kostkowice). To nawet nie jest mapa dla turysty pieszego a raczej speleologicznego i wspinaczkowego - na rewersie zamieszczono m.in. rzuty jaskiń i bardzo szczegółowy układ skał wraz z nazwami.

Znalazłem w końcu mapy Getkanta rejonu Zatoki Puckiej. Ale że są przechowywane w pracowni kartograficznej, to ich nie dostałem


przejdź sie do czytelni wydziału geografii - mają różne cuda - może przypadkiem i to np w postaci mikrofilmu?

mam reprint atlasu Bleau'a ("wielki atlas XVII wiecznego świata")
jest tam mapa PRVSSIA - kopia mapy Gaspara Henneberga (zm. 1600 r.)

tylko skala chyba trochę nie ta... ale jak chcesz daj znać na priv rzucam na skaner i po problemie.

*

odnośnie radości i uciech gdańska - tu kuso niestety.

*

Znasz książeczkę "Sarmaci i morze"?

Ja nienawidzę geografii głównie ze względu na nauczycielkę, ale ten przedmiot był dla mnie strasznie kłopotliwy, z tego co się nauczyłam dwa dni później już nic nie pamiętałam, jedyne co mi wychodziło to obliczanie skali mapy itp. reszta totalna klapa. Całe szczęście, że geografia już mi odpadła. Pozostałe przedmioty raczej lubię, gdyby tylko zmienić nauczycieli . Właściwie to jestem zdania, że nauczyciel może zupełnie zmienić nastawienie ucznia do przedmiotu, są przedmioty które kiedyś lubiłam i były dla mnie bardzo łatwe a teraz wychodze z lekcji kompletnie zielona. Oczywiście nie lubię też w-f, nie jestem zbytnio wysportowana i poprostu nie daję sobie rady. Ale jakoś wytrzymuję, w liceum trafiłam na wyrozumiałe nauczycielki.

Dzięki za ciepłe słowa odnośnie mapki.
cały czas nad nią pracujemy i na pewno niektóre rzeczy się zmienią.
A konkretnie to:
- Kolory państw pozmieniamy tak, by się nie zlewały.
- Rzeczywiście, powinno być Morgowia nie Morgovia.
- Pojawią się nowe miasta.
- Rzeki, góry i morza będą opisane.
- Dodamy najważniejsze miejsca specjalne. W Wotanii i Alfheimie planujemy pokazać ich więcej.
- Poprawimy skalę mapy. Cieszę, się że nikt jeszcze nie zwrócił na to uwagi Bo jak sobie człowiek przypomni co się działo, jak pierwsza wersja monastyrowej mapki pojawiła się ze złą skalą...

Przy okazji - jeśli macie fajne pomysły na jakieś pomniejsze nazwy i elementy geografii, podzielcie sie. Na takiej mapie jest maaasa rzeczy do nazwania i czasami gdzieś się traci wena.

Koney, mimo to, ze nie chcialem sie udzielac w tej dyskusji, bo moge byc postrzegany jako osoba stronnicza... To prosze Cie - zastanow sie ile osob zrezygnowalo z gry przez Nayuko, a ile przez Tavcia. Bo skala tej roznicy jest wieksza nizli skala mapy Polski, ktora masz w ksiazce od geografii. Tavcio naprawde zniechecil MNOSTWO graczy. Wiec po prostu ten tekst, ze 'zalezy ci, zeby grac na pustym mudzie', czy 'zalezy ci, aby jakis gracz nie gral w muda', to po prostu przegiecie. Bo to TAVCIO zniecheca, a nie Nayuko. A wielokrotne kary Tavcia jedynie to potwierdzaja.

Pzdr.
Mateo.

Nie jestem geodetą z geografii byłem kiepski tak że mało wiem na ten temat. Ale mam 2 pytania:
1. Chciałbym kupić/zdobyć mapę okolic miejscowości w której mieszkam, chodzi mi głównie o góry po których bardzo lubię chodzić. Udało mi się kupić wojskowe mapy topograficzne - jednak są one w małej skali. Wiem że urząd gminy ma mapy topograficzne, ale czy są to mapy też gór czy tylko miejscowości ?? Zastanawiam się też czy te mapy są jakoś dostępne? Wiem że geodeci też mają takie mapy, całego terenu, a nie sądzę by każdy geodeta musiał zakładając firmę samemu zrobić cały teren na którym zamierza pracować więc pewnie jakieś mapy może mniej dokładne już są gotowe.
2. Chciałbym się też dowiedzieć coś o programach do robienia map, widziałem taki program u geodety - czy można z niego wydrukować np. same warstwice - bez dróg, rzek, domów, itd. To pytanie akurat jest związane z moim hobby, na podstawie samych warstwic można by spróbować zrobić mapę wysokości którą rozpozna komputer a z niej model 3d terenu. I tak się zastanawiam jak to wygląda.
Z góry dziękuje za odpowiedź.

Wymagania na sprawdzian z geografi (22.03.2006). Europa.

EUROPA – ŚRODOWISKO GEOGRAFICZNE
ZAGADNIENIA DO SPRAWDZIANU W KLASIE III

1. Terminy i pojęcia z geografii fizycznej (podawane wcześniej jako zagadnienie do sprawdzianów powtórkowych).
2. Liczby: powierzchnia Europy, wysokość średnia n.p.m.
3. Położenie geograficzne Europy, punkty skrajne.
4. Cechy linii brzegowej, największe morza, zatoki, półwyspy, wyspy i cieśniny Europy.
5. Główne rysy ukształtowania powierzchni Europy, najwyżej i najniżej położone punkty.
6. Najważniejsze krainy geograficzne.
7. Geologia Europy. Przykłady obszarów pochodzących z różnych epok geologicznych.
8. Czynniki kształtujące klimat Europy.
9. Klimaty Europy.
10. Zlewiska i obszary bezodpływowe Europy, przykłady rzek w każdym z nich.
11. Strefy klimatyczno – roślinno – glebowe w Europie, przykłady gatunków roślinnych w strefach.
12. Proste obliczenia (posługiwanie się skalą, obliczenie czasu miejscowego, wysokości Słońca w południe w dniach równonocy, amplituda temperatury, okres wegetacji, różnica wysokości względnej).
13. Czytanie i interpretacja map, wykresów i diagramów.

Kliknij tutaj, aby pobrać wymagania

Mi się w 1 klasie gegra nie podobała(nie wiem czemu) w drugiej była łatwa, a teraz jest banalna Wystarczy się nauczyć malutkiej mapki i już 5 z kartkówki A co do matmy to obliczenia związane z geografią(skala mapy, czas na ziemi itp.) to spoko, ale materiał na lekcjach matmy to udręka... równania, nierówności, procenty, funkcje i nie wiadomo co jeszcze

Mam pytanko do osób, które czytały już albo wiedzą nieco więcej o Sigmar's Heis (dodatku).
Jak tam jest z opisami prowincji i geografii Impreium? Czy tylko suche fakty tj nazwy miast, miasteczek, liczba osob (dla mnie fakty calkowicie zbedne), czy tez porzadne fajne opisy prowincji, ciekawe smaczki, ciekawe miejsca w tychze prowincjach (jakies ruiny, dziwne i ciekawe miesjca - tego typu smaczki ktore same generują pomysły na przygody)?


Jest wszystko to co wymieniasz i o wiele więcej. Liczba osób to jedno, ale nawet te suche dane ociekają smaczkami. Pewna wioska wyrabia najlepszy ser w prowincji, inna osada zniknęła bez śladu, gdzieś jest prom - nie tylko potwory i skarby budują przygodę.

Osobno opisane są miejsca szczególnie warte uwagi w każdej prowincji i nie są to tylko największe miasta. Także miejsca, gdzie wydarzyło się coś szczególnego w skali prowincji. To są praktycznie gotowe haki na przygody. A ponieważ w każdej prowincji jest po kilka takich opisów, można z tego wysmażyć olbrzymią liczbę przygód lub... całą kampanię.

Po tym dodatku podróże przestaną być tylko wodzeniem palcem po mapie, zapewniam!

Wyposazenie fizyczne wymiata. Pryzmaty sa tak brudne, ze ciezko poznac co to w ogole jest.

Na chemii jest spoko, szczegolnie jesli chodzi o gilotyne. Kto choc raz nie sproboje mocy 2 czarnych tablic z XVII wieku nie wie co traci.

Jezeli chodzi o geografie, to ilosc skal roznorakiego pokroju i pochodzenia starczy na zbudowanie malego zameczku. A ty jeszcze musisz to wszystko rozpoznac i przyporzadkowac.

Z map historycznych moznaby zbudowac namiot dla Viva Beach Party, a i tak duzo by zostalo. Jezeli przy ktorejkolwiek z nich powiesz "tu", "tutaj", "w tym miejscu" to masz, krotko mowiac - przerabane.

Najbardziej rozbudowane jest chyba zaplecze PO. Tutaj na nic zdadza sie opisy, to trzeba zobaczyc. Kazdy powinien poczuc zapach gumowej maski gazowej (ahh) i pomacac Anie w pozycji lezaco-resuscytacyjnej.


Matematyka - Układy równań metodą podstawiania/przeciwnych współczynników, wzory na pola figur.

Geografia - skala map, obliczanie czasu słonecznego (proste i przyjemne, ale można się naciąć bez powtórki), dobrze jest powtórzyć sobie nazwy na rzeźbę terenu.

Fizyka - Energie kinetyczne i potencjalne, obliczanie prędkości i rodzaje ruchu, prąd elektryczny.

Chemia - tabliczka M, podstawowe reakcje (synteza, analiza...), obliczanie masy atomowej, stężenia procentowe roztworów.

Biologia - komórki (ściany, błony, mitochondria).

To, co wymieniłem, jest w zasadzie podstawą, ale bardzo łatwo można się naciąć bez minimalnego powtórzenia. A dalej...mocna kawa rano i jedziemy

Kurcze...to już jutro te testy? Coś za szybko mi zleciało. Na ile punktów liczycie, jeśli piszecie?

Układ 1942 jest układem niemetrycznym i tu jest problem dla C-GEO - bez problemu możliwa jest transformacja rastrów między układami współrzędnych metrycznych - 65,2000,1992. W tym przypadku nie mogę doradzić dokładnej metody automatycznej transformacji - pozostaje chyba jedynie ponowne wpasowanie rastrów. Ale może ktoś z uzytkowników C-GEO wpadnie na jakiś lepszy pomysł.

Układ 1942 jest metryczny. Dla map w małych skalach jedynie narysowano siatkę współrzędnych geograficznych, ale dla map wielkoskalowych z tego co pamiętam jest siatka normalna.

Chdzi ktos do liceum z rozszerzona geografia? Musze sie zastanowic do jakiej szkoly pojde i niewiem czy w takim licum z geografia wiecej jest lekcji np o typach gleb, skalach i takich tam czy bardziej jest mapa polityczna, panstwa i miasta, liczba ludnosci itp.

Sporo fizycznej geografii jest. Poczynajac od gleb, skal, klimatow, lodowcow po geografie spoleczno-ekonomiczna, ale na maturze to chyba obok wosu najlatwiejszy przedmiot do zdawania;)

Czasem jak ktoś poszedł do tablicy to rozwiązywał zadanie 45 minut. Koszmar.
Ale w końcu nasz rocznik zdaje już maturę z matmy
przynajmniej z geografii zaczną się fajne działy, które lubię, bo pedosfera, hydrosfera, atmosfera itd. bokiem mi wyłazi, nigdy tego nie lubiłam

A co konkretnie będziecie omawiać? Bo moja nauka geografii to, póki co, mapa fizyczna świata i polityczna niektórych kontynentów, powtórka o Układzie Słonecznym, jakieś zadania na skalę i wysokość słońca i najnudniejsza część - skały. Zwyczajnie mi się nie podobało. Jestem ciekawa, co przede mną

A ja niczego się nie uczę, bo teraz długi weekend , poniedziałek i wtorek też wolne także teraz będę tylko odpoczywała ;P, ale niestety zaraz w środę czeka mnie głupi i trudny sprawdzian z geografii, boże jak ja to kocham ;/, a dzień po nim również trudny i głupi sprawdzian z biologii super ;/. No i jeszcze 24 mam z chemii i 28 z wosu.


czego wy wszyscy chcecie od tej gegry xD? u mnie jak taki luz totalny, co za problem dla wzrokowca mapy na pamięć się nauczyć xDD? w swojej całej karierze w gimnazjum nie pisałam żadnego spr. z mapy^^ to niestety zmieni się w piątek, ale kto nie zna mapy Europy chociaż trochę...

środa- angol czwartek- hista piątek- gegra

No tak mapy to jest łatwo się nauczyć. Masta, państwa rzeki itd błachostka, ale jakieś głupie zadania z zastosowaniem skali, zadania ze strefą czasową, ruch obiegowy i obrotowy Ziemi ;/

A ja niczego się nie uczę, bo teraz długi weekend , poniedziałek i wtorek też wolne także teraz będę tylko odpoczywała ;P, ale niestety zaraz w środę czeka mnie głupi i trudny sprawdzian z geografii, boże jak ja to kocham ;/, a dzień po nim również trudny i głupi sprawdzian z biologii super ;/. No i jeszcze 24 mam z chemii i 28 z wosu.

No tak mapy to jest łatwo się nauczyć. Masta, państwa rzeki itd błachostka, ale jakieś głupie zadania z zastosowaniem skali, zadania ze strefą czasową, ruch obiegowy i obrotowy Ziemi ;/

Mam ten sam materiał i też w środę. Tylko że w rozszerzonym zakresie. To jest proste Tylko musisz to poczuć xD

a dlaczego Fiszmen zakladasz ze Rosja bedzie za duza, innymi slowy wieksza od innych? jaka afryka polnocna? MP to skala plutonu, ciezko plutonami bronic kontynentow Chocby to wskazuje ze nalezy przy tworzeniu mapy nie uzywac map geograficznych.

I kampania ktora daje mozliwosc pokonania gracza w 4 turach to zle pomyslana kampania

a dlaczego Fiszmen zakladasz ze Rosja bedzie za duza, innymi slowy wieksza od innych?
jaka afryka polnocna? MP to skala plutonu, ciezko plutonami bronic kontynentow Chocby to wskazuje ze nalezy przy tworzeniu mapy nie uzywac map geograficznych.
I kampania ktora daje mozliwosc pokonania gracza w 4 turach to zle pomyslana kampania
Fiszmen potrzebujesz kaprala?
Jakiś odzew od sił osi by sie przydał.

Radek ma sporo niemców z tego co mi wiadomo, ja też zaczynam swoją kolekcję, więc chyba nie będzie problemu.

***

nasze niezadowolenie ucieka przed nami
na zewnątrz dziupli o czternastu piętrach
tego ujęcia jednooczna kamera nie dostrzega
skupia się na błędach ust i grymasach brwi
wytłacza nasze profile odbite cieniem na ścianie

stąd i wynika nasza geografia i odczyt map
gdzie poziomów nad morzem zabrakło
a akcja nieustannie rozwija się w głębi dziupli
przerytej kolejnymi tunelami i podkopami podłogi

pochopny szybki rzut oka na kwadrat korytarzy
daje kłamliwą skalę namacalności i iluzji
ostrość widzenia zmienia się wraz z ostrością skał
dość wysokimi by podrapać kolana i dłonie
zabarwiając wyżyny odcieniem czerwieni

sine płaszczyzny ust dają zwężenie krajobrazu
wydziergane pasma rzek pulsujące kiedyś żyłkami
zawirowań i migocących źrenic teraz spopielają się
szaroniebieską zimną taflą mgły zasłaniającej wieczór

wtedy retardacja akcji ma nasze głośne przyzwolenie
a bisy w podziemnym drapaczu chętnie zwodzą echem


Staram się zrozumieć klaustrofobiczne tło, na którym poruszają się istoty
rozgrywające jakąś gorycz międzyprzestrzenną, ale przyznam, że nie umiem
dotrzeć do sedna tej walki-ucieczki-rezygnacji?
Przez moment nawet węszyłam za erotyzmem, ale sine płaszczyzny ust brzmią
tak trupio i w dodatku płaszczyzny to płaskie obszary implikujące dość dużą
formę, więc gdzie im tam do ust człowieczych, które wiadomo - wydatne są.

Jest także błąd w zapisie:
[...] ostrością skał

dość wysokimi by podrapać kolana [...]


czuję, że powinno być 'dość wysokich'
ale to szczegół.

Obawiam się o przerost formy, kamuflaże wykonane zbyt licznymi metaforami,
rozbudowanymi tak, że to, co miało nie być powiedziane wprost, zapadło się w
nich na dobre.

A może głąb jestem.
Też tak może być;-(

KasiaKam



wspólnego z malarstwem i rzeźbiarstwem.
(vide: ten i poprzednie Twoje wiersze, i "słówka" w nich padające)

Tytuł postu (wiersza?) powinienen naprowadzać potencjalnego
czytelnika do "meritum" i co widzę (ja -Jerz) "kiedy kamera omija mapę"?

"dziupli" wieżowca. Widzę stan zawieszenia i osamotnienia każdego
"współmieszkańca" owych wielopiętrowych dziupli...

nasze niezadowolenie ucieka przed nami
na zewnątrz dziupli o czternastu piętrach
tego ujęcia jednooczna kamera nie dostrzega
skupia się na błędach ust i grymasach brwi
wytłacza nasze profile odbite cieniem na ścianie

stąd i wynika nasza geografia i odczyt map
gdzie poziomów nad morzem zabrakło
a akcja nieustannie rozwija się w głębi dziupli


"a akcja" - sugeruję zabieg "antyjąkacy" ;-)

przerytej kolejnymi tunelami i podkopami podłogi


pominę, że licentia poetica ma swoje "'prawa" ale tu powyżej,
moim zdaniem, przedobrzyłaś "podkopami podłogi"

pochopny szybki rzut oka na kwadrat korytarzy


"szybki" lub "pochopny" o jeden za wiele. MZ.

daje kłamliwą skalę namacalności i iluzji


"kłamliwą" bym wyrzucił. zadopowiadasz.

ostrość widzenia zmienia się wraz z ostrością skał
dość wysokimi by podrapać kolana i dłonie
zabarwiając wyżyny odcieniem czerwieni

sine płaszczyzny ust dają zwężenie krajobrazu
wydziergane pasma rzek pulsujące kiedyś żyłkami
zawirowań i migocących źrenic teraz spopielają się
szaroniebieską zimną taflą mgły zasłaniającej wieczór

wtedy retardacja akcji ma nasze głośne przyzwolenie


"akcji" zbędne.

a bisy w podziemnym drapaczu chętnie zwodzą echem


bez "echem" lub bez "chętnie" lepiej i szerzej (ja!) odbieram.

Reasumując:
Ciekawa i dobra próba literacka. Masz wielką potencję!
Jeno - MZ - za bardzo "przebarwiasz" i "przegadujesz".

A teraz mnie bij!

:-) Jerz



| Poza tym pisałem o ukształtowaniu terenu w Sandomierzu.

| Kilka stacji pozatrum miasta:

| Tomaszów Maz., Tarnobrzeg, Koło, Toruń Główny (podobny problem co
Sandomierz),
| Krśnik, Jędrzejów, Włoszczowa, Konin, Piła, Jelenia Góra...

Jeśli chodzi o Toruń, to na skraju starego miasta stoi dworzec Toruń
Miasto. Tam gdzie obecnie jest Bulwar Filadelfijski jeszcze jakieś 60
lat temu była bocznica kolejowa do portu. Ciągnęła się nad Wisłą wzdłuż
murów miasta. Z resztą ca Toruń był opasany liniami kolejowymi, których
dziś ubywa rok po roku. Tak więc nie jest to problem ukształtowania
terenu, IMHO.


Tak, tylko mi nie chodziło o ukształtowanie rzeźby terenu w Toruniu tylko i
wyłącznie w Sandomierzu.

Co do dworców poza centrum miasta we Włoszczowie czy Jędrzejowie to
przyczyną jest rosyjska polityka z XIX w. Po prostu chcieli mieć na oku
wszystkich podróżujących. Dlatego też dworce w zaborze rosyjskim były
budowane z dala od miast.


Prosze o konkretne wyjaśnienie, bo nie rozumię, co ma dalekie położenie dworca
kolejowego z dala od miasta do tego, by mieć na oku podróżnych?

Podobnie jest też w Dęblinie. Podobnie było w
Kielcach, tyle, że miasto rozrosło się tak, że teraz dworzec jest mniej
więcej w centrum. Podejrzewam, że usytuowanie dworca w Sandomierzu też
jest spowodowane przede wszystkim względami policyjnymi z czasów, gdy
powstawała ta linia kolejowa.


Co do Sandomierza, każdy laik pod względem geografii, jeśli weźmie sobie mapę
topograficzną (polecam:Mapę Topograficzną Polski skala 1:200000 "Ostrowiec
Świętokrzyski" arkusz M-34-X Wojskowych Zakładów Kartograficznych) zobaczy, iż
linia kolejowa od Dwikoz do Metanu przebiega na ich granicy. Po wschodniej
stronie jest równina, po zachodniej wzniesienia, jadąc pociągiem również to
widać. Takie poprowadzenie linii kolejowej znacznie obniża jej koszty. Poza
tym po około 2 km za przystankiem osobowym Stary Garbów tory po kilku łukach
odbijają na północ po czym po kolejnych kilku łukach wracaja znów na południe,
na wysokości miejscowości Góry Wysokie o jakże wiele mówiącej nazwie.
Wzniesienie jest spore i żeby je pokonać konieczna byłaby budowa tunelu.

Pozdrawiam.

Forest


Witam,

Mapy topograficzne cywilne (Glowny Urzad Geodezji i Kartografii) w skali
1:25 000 i 1:50,000
w układzie "1965" - z siatka topograficzna, bez siatki kartograficznej
oprac. 1975-85 r., aktualnosc srednio lata 70-te -pocz 80-tych kosztuja
5.50zl + vat &% (4-barwne
 zas nowe mapy topograficzne 1:50,000 w ukl wspołrzednych 1942 i 1992 z
siatka kartograficzna od 8.50 do 9.00 zl (plaskie lub skladane w okladce).
Aktualnosc lata 90-te.

Sa ponadto mapy wojskowe (Zarzad Geografii Wojskowej SG WP) w ukladzie
'1942' wydawane do poczatku lat 90-tych, oraz nowa seria map publikowana
obecnie zgodnie ze standardami NATO. Jesli chodzi o skale 1:50,000 to jest
to seria M755.

Jesli chodzi o mapy w postaci cyfrowej - to odpowiednikiem skali
1:50,000-1;100,000 jest Vector Map Level2 (VMap2), a odpowiedni numeryczny
model terenu to DTED-2 (Digital Terrain Elevation Data).

Pozdrawiam,

Michal Okonek
________________________

Map1
http://www.map1.pl

| A ile to może kosztować (pewnie jakieś zawrotne ceny liczone w
| dziesiątkach/setkach zł.)??
| I gdzie się o to pytać - w urzędach wojewódzkich??

| Tanie te mapy faktycznie nie sa. Pewnie od 10 PLN w gore. Zakupy i
| zamowienia: Centralny Osrodek Dokumentacji Geodezyjnej i
Kartograficznej,
| ul. Zurawia 3/5, 00-926 Warszawa, tel. 661 80 53, 661 83 54; Wojewodzkie
| Osrodki Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej.

"Dziesiątki" to w tej chwili cena około 5 zł, zaś "dwudziestki piątki" to
chyba
rzeczywiście coś około 10 zł. Przy czym od razu należy się liczyć, że stan
aktualizacji to jakieś 5 lat wstecz...

--
Andrzej 'ASO' Soczówka
   "Przyrzekam Ci nadejdzie dzień
    Sen spełni się (...)".

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



Stary mam dla Ciebie propozycjE.Znajdź na mapie miejscowość np:Orkusz i
napisz
mi jak tam dojechać.Tylko skorzystaj z mapy Polski powiedzmy w skali
1:500000 a
nie z netu i zobaczymy jaki będziesz wtedu mądry i ile czasu Ci to zajmie.


Przecież piszę wyraźnie: Informatorka nie zadała sobie grama trudu, żeby z
mapy skorzystać ani też nie zapytała chłopaka gdzie Jeziorany leżą, choćby w
przybliżeniu. Nie wyciągnęła z niego żadnych dodatkowych informacji, żeby mu
pomóc. Nic. Komputer powiedział jej, że nie ma no to nie ma i niech klient
spada na drzewo - taka właśnie była jej postawa. A mogła i powinna być inna,
z czym zresztą i ja się swojego czasu zetknąłem też zresztą w Radomiu
pytając o szczegóły jakiejś tam oferty cenowej. Pani w kasie nie umiała mi
odpowiedzieć, ale poszła do koleżanki - jednej, potem drugiej, dowiedziała
się co trzeba i przekazała mi zdobyte informacje. Można? Można.
Ja nie piętnuję nieznajomości geografii Polski przez tę informatorkę, ja
piętnuję jej postawę wobec klienta. Więc zanim cokolwiek odpowiesz to 3 razy
ze zrozumieniem przeczytaj na co odpowiadasz.

Pozdrawiam
Piotr

PS. Swoją drogą opisana przez mnie scenka to i tak pikuś w porównaniu z
sytuacją sprzed bodaj kliku miesięcy na Dworcu Centralnym. Tak się złożyło,
że w komputerowym rozkładzie jazdy był wówczas błąd polegający na tym, że
jeden z pośpiechów w kierunku Krakowa miał przez nieuwagę nieuwzględniony
postój w Skarżysku Kamiennej. No i do informacji podchodzi klient z pytaniem
o TEN WŁAŚNIE pociąg do Skarżyska (a dodać trzeba, że wcześniej popatrzył na
rozkład ścienny, natomiast w informacji chciał się tylko upewnić - przy
podobnym bałaganie jaki panuje na PKP wcale się takiej postawie nie dziwię).
Pani wklepuje co trzeba i oświadcza, że "ten pociąg nie zatrzymuje się w
Skarżysku". "Jak to?" - dziwi się klient - "Ja sprawdzałem na rozkładzie...A
gdzie się zatrzymuje?". "Radom, Szydłowiec, Suchedniów, Kielce..." - wylicza

również Skarżysko Kam. No ale po co zadawać sobie trud odwrócenia się,
sprawdzenia i wyjaśnienia sytuacji - co powinna zrobić już choćby z powodu
rozbieżności pomiędzy tym co mówi komputer a co klient - skoro komputer
powiedział: "Nie zatrzymuje się". I to jest właśnie postawa godna
napiętnowania. A nie znajomość czy nieznajomość rozkładu jazdy na pamięć.



 Mam program, ktoremu wprowadza sie zeskanowana mape i na tej mapie
pokazuje, gdzie sie jest. Bardzo dobry do celow turystycznych (szlaki,
poziomice, wszystko jest - czego nie ma w programach wektorowych,
dobrych jedynie dla samochodziarzy), ale nie ma szans by wprowadzic mu
cala Polske w sensownej skali (karty SD musialyby byc pewnie o rzad
wielkosci wieksze niz teraz robia, a czytnik w standardzie 2.0).


Zależy o jakiej skali mówimy. Kolorowa mapa Polski 1:100k zajmuje jakieś
700MB jako PNG a 1:50k w odcieniach szarości - trzy razy tyle. Znajomy
ostatnio mapę 1:25k całego landu Badenia-Wirtenbergia dorwał - po
posklajaniu tego w całość i kompresji do JPG wyszło chyba coś koło 1GB.
Podczas wycieczek kolejowych korzystam z atlasu samochodowehgo 1:300k i
wydaje mi się, że taka skala byłaby ok.

 Za malo dokladna.
 Wspolrzedne geograficzne miejscowosci (nie stacji!) mozna sciagnac
chocby z Wikipedii.
 Okreslenie stacji wedlug pozycji na szlaku kolejowym jest dostepna na
stronach PLK (o ile pamietam).
 Ale nie daje to przebiegu trasy - trasa sie "wygina", wiec jest dluzsza
niz prosty odcinek o koncach zaczepionych w stacjach.


Z tą mapą to planowalem akurat co innego - automatyczne zaznaczanie
zaliczonych tras :) A współrzędne stacji z paru odległych miejsc w
Polsce będą potrzebne by przekonać się na ile ta mapa trzyma wymiary.

 Dobry poczatek stworzenia mapy tras... ale z drugiej strony wszak
PeKaPe musi cos takiego miec (nawet PKP :) ).


Swoje logi(póki co: troszkę tras z pomorskiego, te widoczne na podanym
wcześniej linku i Szczecin-Gdynia) to mogę poudostępniać jakby co jak w
końcu się z przydziałowym hostingiem od Netii uporam ;) Można by też
stworzyć jakąś internetową bazę współrzędnych geograficznych
stacji/przystanków.


Witam!

Piszę sobie na palmtopa programik służący do zbierania danych z urządzenia
GPS. Chciałbym odwzorowywać je na ekranie urządzenia, ale sprawę komplikuje
fakt, iż jest on prostokątny, ale współrzędne zapamiętanych punktów trasy
zapisywane są jako długość i szerokość geograficzna, czyli wyznaczają pewne
miejsce na powierzchni (przyjmijmy dla uproszczenia) kuli [1]. Oznacza to,
że muszę zastosować jakąś funkcję odwzorowania.

Najprostszym rozwiązaniem byłoby bezpośrednie mapowanie szerokości i
długości geograficznej na współrzędne x i y punktów. Jednak skala byłaby
bardzo nienaturalna: cała szerokość mapy w pobliżu bieguna odpowiadałaby
(powiedzmy) 10 metrom, gdy w połowie wysokości, na równiku - 40 000
kilometrom. Zniekształcenia byłyby zbyt duże (a co gorsza nierównomierne, bo
zależne od długości geograficznej), by taki pomysł miał szanse powodzenia.

Pomyślałem więc o następującym rozwiązaniu: ekran jest prostokątem, w którym
możemy wyróżnić środkowy punkt i przyjąć, że jest on kotwicą zaczepianą na
kuli. Gdy zaczepimy nasz prostokąt w jakimś miejscu, rzutujemy wszystkie
zapamiętane przez program punkty [trasy] prostokątnie na niego (umieszczamy
ekran tak, by był prostopadły do promienia kuli prowadzącego do punktu
zakotwiczenia). Można i perspektywicznie, ale na niewielkich obszarach
wyjdzie w sumie na jedno.

Rozwiązanie to ma sporą zaletę: Ziemia jest tak wielka w porównaniu do
obszaru, który będzie wyświetlany na ekranie palmtopa, że mogę przyjąć, że
lokalnie jest płaska i błąd będzie bardzo mały. Jednak odsunięcie widoku
(zoom out) wyeksponuje wady odwzorowania.

Co sądzicie o moim pomyśle na rozwiązanie problemu odwzorowania? Czy macie
może jakieś lepsze pomysły?

Pozdrawiam -- Spook.

[1] Jeśli dobrze pamiętam, Ziemia jest bryłą o nazwie 'geoida', która chyba
bardziej przypomina elipsoidę niż kulę. Wydaje mi się jednak, że wspomniane
uproszczenie nie spowoduje zbyt wielu błędów - tym bardziej, że programik
nie ma służyć do zaawansowanych obliczeń, tylko do wizualizacji zapamiętanej
ścieżki, potencjalnego wyświetlania map rastrowych lub wektorowych i
liczenia prostych statystyk.


Ale najwazniesza w tym jest dokładność.


Jakoś nie zauważyłem tej dokładności. Pewnie przez braki w interfejsie,
który nie pozwala (albo nie wiem jak to zrobić) na ustawienie maksymalnej
skali. Mam albo pikselozę albo zbyt mało szczegółów. O grzybach nie mam co
marzyć.
Generalnie dziwię sie tej modzie na mapy fotograficzne, bo jest ona pełna
ulotnych informacji, które nie mają żadnego znaczenia. Co mnie obchodzi po
dwóch latach gdzie stał samochód na parkingu albo z której strony świeciło
słońce w momencie robienia zdjęcia. Widzę tylko jedno wytłumaczenie, przy
ortofotomapach nie trzeba się narobić, bo prawie wszystko liczy się samo.
Ale żeby zachwycać się mało przetworzonym produktem dla ubogich to chyba
przesada.

Szanse że google pokryja z dużą rozdzielczoscią cała kulę ziemską są
duzo mniejsze niż to, że geoportal udostępni coś nowego ( np kolor).
My wrocławianie jesteśmy i tak w komfortowej sytuacji z racji
rozdzielczości zblizonej do skali  1:3000 dla Wrocławia.
Z punktu widzenia Polaka to google niewiele mu oferują a onet jeszcze
mniej.


Tyle że sama skala nie decyduje o ilości szczegółów i ich rozróżnialności.
Kolor jednak odgrywa w tym bardzo ważną rolę.

Upatruje szanse w "społecznosciowych serwisach" które obłozą mape googli
szczegółowymi mapami czy listami szczegółów geograficznych.
Tu google ze swoja skalibrowana mapa służa jak kanwa do nakładania np
map amatorskich.
Gdyby przedstawicielstwo googla powstało we Wrocławiu to byc może
przetłumaczyliby serwisy współpracujace z mapsgoogle   .


Więc jednak google a nie geoportal.


Jest indeks nazw geograficznych (kilka grubych tomów): może tam się
znajdzie
nazwa, której ze względu na skalę mapy (albo na lenistwo) nikt na mapie
nie
umieszcza.


A w sieci tego indeksu nie znajde?

HL


Rzeczywiście znaczenie tych pojęć w Polsce jeszcze się kształtuje.
Rozpatrywanie różnić pomiędzy GIS a SIT nie można sprowadzić tylko i
wyłącznie do skal opracowanych projektów. Istnieje duży nacisk środowisk
geodezyjnych, aby rozdział taki wprowadzić na skali 1:10000 (skale większe
to SIT, skale mniejsze to GIS lub też SIP, bo mapa hydrograficzna wg.
instrukcji jej tworzenia zalicza się do Systemu Informacji Przestrzennej).
Osobiście nie skłaniam się do tak jednoznacznej granicy opracowań SIT.
Kiedyś wpadła mi w oko definicja, w której Systemy Informacji o Terenie
określono poprzez ich użytkowanie przez organy administracji lokalnej, a te
używają opracowań i w skalach 1:10000, a nawet 1:25000.
Opracowania w mniejszej skali niż 1:10000 (tym samym bardziej
zgeneralizowane) zasługują - moim zdaniem - na miano "geograficznych" a nie
przstrzennych. Czym jest w takim razie SIP? Dla geografów taki system
wykracza dużo dalej poza górne granice atmosfery, a dla urbanistów wiąze się
na pewno z planowaniem przestrzennym. Jedno jest pewne, że pojęć GIS i SIP
nie można utożsamiać ze sobą.

Z poważaniem
Marek Ścisły

Szanowni Grupowicze!
Posługiwanie się jednoznacznie zdefiniowanymi pojęciami jest podstawowym
warunkiem porozumiewania się. Najgorsze jest jednak to, że znajdują się
osoby, które używają terminów i nie wiedzą co one znaczą, bądź
przedstawiają
swoje rozumienie terminów, których powszechne rozumienie ma zgoła odmienne
znaczenie.
Oto w kwietniowym numerze tak szacownego pisma jak GEODETA (pozdrowienia
dla
redakcji) na stronie 58 znalazłem stwierdzenie: "Pod pojęciem GIS
przyszłości rozumiemy to, co zgodnie z prawem określamy mianem Systemu
Informacji o Terenie (...)". Z całym szacunkiem dla autorów tego
stwierdzenia (zainteresowani z łatowścią odnajdą nazwiska) nasze prawo nie
sankcjonuje takich bzdur!
Zwracam się do Szanownych Grupowiczów o próbę jednoznacznego wyjaśnienia
tych i innych terminów związanych z GIS/SIT/SIP. Przepraszam, jeżeli taka
dyskusja miała już miejsce, ale jak widać z powyższego przykładu, może
warto
do niej powrócić.
Pozdrawiam
Mariusz Ścibor



Mam pytanie:, Co to jest "skala opracowania" w przypadku systemu GIS, SIT,
SIP?

Jeżeli posiadamy bazę danych rejestrującą jakieś obiekty lub zjawiska, i
postanowimy wzbogacić zbieraną informację o współrzędne, a oprogramowanie
obsługujące tę bazę danych rozbudować o narzędzia do graficznej
interpretacji, to według mnie, można swobodnie mówić o systemie GIS, SIT,
SIP, nieprawdaż?

Uważam, że stosowniej byłoby mówić o dokładności gromadzonych danych, w tym
przypadku współrzędnych. Jeżeli zaś, komuś przyjdzie do głowy skanowanie
materiałów kartograficznych i udostępnianie ich użytkownikowi przy pomocy
omawianego oprogramowania, to przecież nie ma kłopotu, trzeba podać skalę
skanowanego opracowania.

Mam podejrzenia, że powszechny jest sposób widzenia systemów GIS, SIT, SIP
poprzez pryzmat instrukcji technicznych, a w szczególności geodezyjnych. Te
instrukcje definiują dokładność pomiarów położenia obiektów i wykonania
rysunku na mapie o pewnej skali, ale zbiór informacji, jakim może być system
GIS, SIT, SIP nie jest kartką papieru! Uważam podawanie skali dla systemów
GIS, SIT, SIP za chodzenie na skróty i przejaw braku dbałości o ścisłość
wypowiedzi.

Z poważaniem
Józek Wala




Rzeczywiście znaczenie tych pojęć w Polsce jeszcze się kształtuje.
Rozpatrywanie różnić pomiędzy GIS a SIT nie można sprowadzić tylko i
wyłącznie do skal opracowanych projektów. Istnieje duży nacisk środowisk
geodezyjnych, aby rozdział taki wprowadzić na skali 1:10000 (skale większe
to SIT, skale mniejsze to GIS lub też SIP, bo mapa hydrograficzna wg.
instrukcji jej tworzenia zalicza się do Systemu Informacji Przestrzennej).
Osobiście nie skłaniam się do tak jednoznacznej granicy opracowań SIT.
Kiedyś wpadła mi w oko definicja, w której Systemy Informacji o Terenie
określono poprzez ich użytkowanie przez organy administracji lokalnej, a
te
używają opracowań i w skalach 1:10000, a nawet 1:25000.
Opracowania w mniejszej skali niż 1:10000 (tym samym bardziej
zgeneralizowane) zasługują - moim zdaniem - na miano "geograficznych" a
nie
przstrzennych. Czym jest w takim razie SIP? Dla geografów taki system
wykracza dużo dalej poza górne granice atmosfery, a dla urbanistów wiąze
się
na pewno z planowaniem przestrzennym. Jedno jest pewne, że pojęć GIS i SIP
nie można utożsamiać ze sobą.

Z poważaniem
Marek Ścisły




Serce mi sie sciska  jak widze meczarnie autora
mapki kacyko.
[......]
Sugeruje umiescic mapki Jerzego Bosowskiego i Pawla Werblinskiego jezeli sie
zgodza.
Co wy na to ?!?!


Po raz kolejny wraca ten pomysl, nawet jpzr do mnie wystosowal 3 maile w
tej sprawie. Nie mniej, mam powazne watpliwosci z tym zwiazane... No, bo
jak beda wygladaly te mapki, jak w ich okolicy bedzie tekst: "Dlaczego
'kolkowe' mapy pokrycia klamia?"

<komentarz J.B.Nie "klamia" tylko nazywaja sie "orientacyjne". Poza tym
integralna czescia kazdej mapy jest tzw. legenda (geografia, kl. IV szkoly
podstawowej) a tam sa podane zasady 'czytania' tych map (u Pawla rowniez
niemal identyczna legenda :)))</komentarz J.B.

Zeby nie byc goloslownym: "Pewne czasopisma i witryny podaja jako najbardziej
wiarygodne mapki pokrycia sieci komorkowych oparte na rysowaniu kolek wokol
BTS-ow o rednicy np. 20 km. Jest to absolutna bzdura."

'orientacyjne' (w psychologii to sie nazywa 'projekcja') </komentarz J.B.

I dalej: "dosc realistyczna i dobra mapke mozna znalezc w KACYKO (i tu
jest link)"

<komentarz J.B.... ze niby "kolkowe" sa 'nie-realistyczne' i 'nie-dobre'??
One sa po prostu inne. </komentarz J.B.

I jeszcze dalej: "stosowanie przez niektore osoby reprezentacji zakresu
komorki w postaci kol o stalym promieniu jest razaca ignorancja"

<komentarz J.B."Razaca ignorancja" to wykazal sie Flash Gordon.
Przedstawil wzor na obliczanie pola zasiegu (wg modelu Hata) zapominajac o
tym, ze wyliczone w ten sposob wyniki mozna przedstawic JEDYNIE na mapach o
BARDZO DUZEJ SKALI. Mapki stosowane na Kacyko, u Pawla i u mnie (to jest
dokladnie ta sama mapka :))) maja skale ok. 1:5 000 000 czyli 1 cm na mapie
to okolo 50 km w terenie. Przy takiej skali opieranie sie na wzorze podanym
przez Flasha Gordona nie ma najmniejszego sensu.  </komentarz J.B.

Pozdrowienia
Mariusz


P.S.
Wypowiadalem sie w swoim imieniu a nie Pawla ... oczywiscie :)

P.P.S. Pewnie wkrotce uda sie (mimo wszystko :))) zamiescic "kolkowe" mapki
na Kacyko, tylko wczesniej musze wysmazyc riposte na artykul Flasha
Gordona...

Pozdrawiam

GSM/SMS: +48602316365  http://www.radio.opole.pl/~jbos
Mapa zasiegu Era GSM http://www.radio.opole.pl/~jbos/mapa.htm


Kolega linz umieścił niemiecką mapkę z 1939 roku. Czy mapka ta nie obejmuje również i innych punktów Oporu OWŚ?


Tak, obejmuje.

Jak mniemam, jest ona jednym z kilkudziesięciu załączników do omawianego już na naszym Forum dzieła "Die polnische Landesbefestigung - Stand vom 15.6.1939. - Einzelangaben", Berlin 1939.

Czy może raczej, owa broszurka w czerownej okładce była właściwie tylko dodatkiem do zestawu map, z nadrukowanymi rozpoznanymi (lepiej lub gorzej) polskimi umocnieniami - Śląsk, Hel i stare twierdze (oprócz tych z Polski wschodniej) były na arkuszach w skali 1:25000, wszystkie inne odcinki w skali 1:100000 lub 1:300000.

To wszystko jest napisane na str. 2 omawianego dzieła, ale zdaję sobie sprawę, że w książkach zazwyczaj ogląda się głównie obrazki, a nie wczytuje w tekst... Zwłaszcza gdy ten jest w języku zagranicznym. A wczytywać się - warto!

Wszystkie znane mi egzemplarze książeczki są pozbawione jakichkolwiek map, zaś oryginałów samych map widziałem tylko 3 arkusze - znajdują się one w zbiorach Instytutu Geografii PAN w Warszawie. Są to konkretnie Grossblatty, zestawione z czterech polskich WIG-ówek każdy, wydrukowane czarno-biało, z czerwonym nadrukiem "fortyfikacyjnym". Dwa są mało odkrywcze - obejmują Nowogródczyznę i czerwoną przerywaną linią zaznaczono na nich - bardzo z grubsza - przebieg pierwszowojennych fortyfikacji niemiecko-austriackich. Natomiast rarytasikiem jest trzeci arkusz - pokazuje pograniczne umocnienia polowe, zawały leśne, pola minowe, zaminowane mosty i inne atrakcje, czekające potencjalnego najeźdźcę w południowej Wielkopolsce. Uprzedzając pytania, dodam, że nie obejmuje on rejonów "zażelbeconych".

Arkusze te są skatalogowane razem z innymi Grossblattami i, tak jak całość zbiorów IG PAN, dostępne na miejscu dla każdego - od ręki, za darmo i bez większych formalności. A nie ukrywam, że to dopiero ja uświadomiłem przemiłe skądinąd panie z czytelni kartograficznej, jakie unikaty posiadają...

Babeczki no ale nie bieżcie się za łby plis.

Z tym nazewnictwem nie jest lekko naprawdę. Inaczej to wygląda z punktu widzenia kogoś kto pisze przewodniki, czy Filanca który ma w palcu wszystkie tomy WHP i wszystkie turniczki a inaczej dla zwykłego szaraczka. ja przykładowo "Jastrzębią Turnię" może widziałem ze dwa razy w życiu w Nyce ale i tak zwracałem uwagę na odpowiednik słowacki bo zawsze używałem map Harmanca. Dla mnie to "Jastrabia veźa" bo tak to miałem przed oczami kilkaset razy. W przypadku "Jastrzębiej Turni" nie byłbym nawet pewien czy to o to chodzi gdyby nie było obrazka.

Czy jest uprawnione tłumaczenie oryginalnej nazwy ? No, zapewne nie skoro istnieje polski odpowiednik, żeby nie tworzyć nowych bytów i nie powiększać bajzlu. Ale tu też są różne stopnie śmieszności bo co innego zrobić z jastrabia jastrzębia a co innego zamiast Little Rock pisać Mała Skała.

"Piękne i niezastąpione" polskie nazwy jak pisze Filanc. No dobra, może w Tatrach ze względów geograficznych, historycznych i naszego udziału w eksploracji. A jak daleko sięga ta granica ? Do Mikulasza czy dalej ? Czy można Tlstą (oops Tlstá, no i czy wolno to odmieniać) nazywać Tłustą. No można szukać w polskim przewodniku, tylko skąd to wziął autor ? Może znalazł w necie na stronie Goutera Polscy pastuszkowie raczej tego nie wymyślili i nie wyśnupał w archiwach Paryski
Btw. nazwa "Jastrzębia Turnia" jest zwyczajnie denna, turnia to może być byle co, a to jest WIEŻA jak WÓŁ i bimbam czy to sam Sabała wymyślił.

Na Korsyce są Aiguilles de Bavella. Mówimy wszyscy Wieże Bavella, jakim prawem ? I dlaczego nie mówimy Wieża Midi ?
Ja mam w dodatku czeski przewodnik i dla nich to są Věźe, cholera wie gdzie ci nasi sąsiedzi nawtykają te swoje motylki na literami. Osobiście preferuję nazewnictwo oryginalne, nie chciałbym nazw przekręcać w mowie i piśmie, ale człowiek jakby się nie starał to i tak polegnie.
Tradycja, historia to jedno a ja bym po prostu chciał w przewodniku trafić na nazwę którą ROZPOZNAM na mapie słowackiej, ukraińskiej, francuskiej itp. bez deliberowania dokąd sięgała II RP.

PS. To wszystko tak luźno, g... się na tym znam, po prostu nie jest z tym lekko i dla mnie przynajmniej Jastrzębia Wieża pewnie i zasługuje na sprostowanie ale znowu nie aż na taki siwy dym.

Póki co to jest link do pierwszej wersji mapy wyspy Theet ---> link

Później bedą ją ulepszał, o nazwy obszarów geograficznych, skalę i inne duperele

mi się wydaje, że geografia już była, więc mi skojarzeń nie powtarzać

geografia->skala mapy

Właśnie.

Co do mapy. Jestem zstudentem geografii i pierwsze co mi się rzuciło w oczy na tej mapce to brak skali! Panowie co jak co ale za brak skali to u nas od razu praca niezaliczona i wykładowca wyrzuca z zajęć.

Tak, ta panorama z Babiej jest lepsza niżbym się spodziewał - jednak nie wiem jak zaawansowanych danych autor używał i czy dodatkowo nie "podpierał się" zwykłymi mapami z poziomicami. Ale i tak jak na super-technologię, to ja bym wolał zwykłe zdjęcie foto...

Co do "naszego" Atlasu, to znalazłem "stronę reklamową" wydawnictwa: _KLIK_. Autorzy w (nadmiernej!) trosce o "prawa autorskie" pokazują tam kilka stron, w tym dotyczącą nazw, ale w tak nędznej rozdzielczości (_KLIK_), że z trudem "metodą mróżenia" udało mi się kilka słów z niej odczytać, z czego wynika że są to źródła standardowe (Bohus, WC, WHP, zwykłe mapy). Skąd wzięto dodatkowe koty - nie znalazłem - zapewne także z tych źródeł. _KLIK_
Rozdzielczość zdjęć satelitarnych podana jest na 2.5 metra, ale nie podano rozmiaru piksela (ziarna), więc tak do końca trudno powiedzieć co to znaczy. Jeśłi to jest np. rozmiar poziomego piksela, to efektywna rozdzielczość jest dużo gorsza!

Jeśli chodzi o nazwy szczytów i przełęczy, to rzuca się we wstępie liczbę bliską 5000, ale w tym są koty bez nazwy i duży obszar poza Tatrami.
Przykładowo podane jest zdjęcie strony atlasu z Doliną Gąsienicową _KLIK_ i ja tym porażony nie jestem. Szereg dobrze ustalonych nazw tam nie ma (wszystkie przełęcze w grani Świnicy, Sieczkowe Przełęcze, Przełączka nad Dolinką Buczynową), a niektóre podane nazwy są co najmniej dyskusyjne (Niżnia Świnica, na niższy wierzchołek Świnicy).

Jest też wprowadzone poważne zamieszanie związane z odwzorowaniem. We wstępie autorzy piszą reklamiarsko, jakoby był "to obraz najlepiej oddający rzeźbę skał i szatę roślinną, nie zniekształcony uproszczeniami czy generalizacją kartograficzną". Ja nie rozumiem o jakie "uproszczenia i generalizacje" chodzi, skoro dalej stoi "obraz zgodny z GPS (WGS-84)", czyli jest to standardowa elipsoida WGS-84, a dokładniejszych danych odwzorowania w ogóle się nie doszukałem [co znaczy "obraz zgodny z GPS" to tylko Autorzy raczą wiedzieć!]. Jak wiadomo z lekcji geografii (lub matematyki) nie ma takiej możliwości, żeby powierzchnię elipsoidy dało się przenieść na kartkę papieru bez zniekształceń!! Jak na super-profesjonalny atlas za (rekomendowaną cenę, 149 zł) półtorej stówki (=cenie ponad 1000-stronicowej WET) to poważne niedopatrzenie. Za to podana jest... łączna waga atlasu - blisko 2 kg.

Część II - zadania otwrate

Zad.1 (Chemia)

Pan Mietek wypija w ciągu godziny 1,65 l nalewki owocowej o stężeniu 12 %. Jego kolega Pan Józek w tym samym czasie wypija o 14 % mniej tego samego trunku. Oblicz ile obydwaj
Panowie muszą wypić aby sie zap...ć jeżeli maksymalne stęzenie alkocholu w ich krwi może wynosić 31 % oraz jeżeli nalewki zawieraja 40 % siary. Pamietaj, że dorosły człowiek
ma około 6,3 litra krwi w organizmie

Zad.2 (Fizyka)

Predkosć Tomka wynosi 24 km/h. Spier...a on przed dresami. Oblicz o której godzinie Tomek dostanie w p...e jeżeli rozpoczął on ucieczke o 14:00 a dresy wyruszyły za nim 1,5 minuty później, oraz wiedząc że dresy biegną z predkoscia 28 km/h. Pamietaj że
Tomek biegnie z ruchem jednostajnie opóznionym ( jego predkośc zmniejsza sie co 8s o 2 m/s ) gdyż jara dużo szlugów.

Zad. 3 (Matematyka)

Łysy koksuje od 6 miesięcy. Co dziennie łyka 5 mety. Oblicz ile bedzie wynosił obwód jego bicepsa jeżeli na początku wynosił 29 cm a co 100 połknietych tabletek łapa powiększa sie o 3,5 cm, obliczrównież ile będzie brał na klate jeżeli na początku
cisnął 45 kg i co 50 tabletek bierze o 5 kg wiecej. Przyjmij iż jeden miesiac ma 30 dni.

Zad.4 (Biologia)

Wypisz 10 przyczyn dla których warto jarać jointy
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-

Zad.5 (Geografia)

Marek w...ł sie z dragami i spi...ł przed szmatami. Droga jaką pokonał na mapie w skali 1:200 000 wynosi 8mm. Oblicz jaka trase w rzeczywistości pokonał Marek.

Zad. 6 (Matematyka)

Gdy Rudy szedł do pierdla miał trzy razy tyle lat co jego brat. Brat poszedł grypsować po 12 latach i miał wtedy 4 lata mniej niz Rudy kiedy go zapuszkowali. Oblicz ile lat ma każdy z braci.

kto to wszytsko rozwiaze dostaje ode mnie 100K ADEN

Dhorid wyluzuj z jezykiem! dzieci to czytaja! a mi sie poprawiac nie chce!

Chdzi ktos do liceum z rozszerzona geografia? Musze sie zastanowic do jakiej szkoly pojde i niewiem czy w takim licum z geografia wiecej jest lekcji np o typach gleb, skalach i takich tam czy bardziej jest mapa polityczna, panstwa i miasta, liczba ludnosci itp.

--

| Coordinates - between 42o10'-42o12' of northern latitude, and
| between 79o40'-79o42'

| Haha!!TO jest morze

to nie jest morze! jestes kiepski z geografii..;) tojest dokladnie tam
gdzie ma
byc! Thien -Shan !


Moze mam niedokladna mape,ale na 42o10 N i 79o40 mam morze.

Koles popros lepiej kogos zeby Ci przetlumaczyl caly tekst, a potem
podyskutujemy...


To mozesz mi powiedziec jakie byly jego rozmiary PRawdziwe?;-)

przciez to jest w wysokich gorach. Dopiero eksplozja jakiegos
samodestruktora
zwabila obserwatorow.


Obiekt bylobywidac nawet w nocy,bo chyba tarcie powietrza rozgrzaloby
go wystarczajaco dobrze.

Poza tym obiekt jest zanotowany na RADARACH



There are radar marks  made by local RLS! - dowiedz sie co to jest to


Czyztalem to i nie wierze..Jakim cudem wojskowi dali jemu dostep do radarow?

| Oczywiscie nikt nie widzial czegos wiekszego niz wikszosc meteorytow
| jasno swiecacego (z rozgrzania) wydajacego duzy huk.

no i co z tego...tam nikt nie mieszka nalblizsza osada 100km!


To by bylo wystarczajaco widoczne..

nie jest to "swiezy" slad, a poza tym nic nie znaczy -przed upadkiem pojazd
mogl np. wywinac orla ..:)Zauwaz , ze pierwsza wypawa /wojskowa!/ dotarla
po
roku na to miejsce. Twoj slad moglby dawno zostac rozmyty - widziales
kiedys
burze w gorach?


Rok to za malo czasu aby zmyc tak olbrzymi slad.

Poza tym podaja, ze krater od uderzenia jest widoczny z satelitow i beda
mieli
zdjecia spektralne....


To dlaczego nie podali tych zdjec?He?Moge sie zalozyc,ze za miesiac
tez ich nie beda miec.

kiepski z Ciebie poszukiwacz..:)


W dokumencie szukalem slowa TIME ..NIe znalazlem nic o zatrzymywaniu.

jesli ty swoje dociekania na temat ufo's opierasz na TV to nie dziwie sie ,
ze
nic nie kumasz...a poza tym:
No news about this new crash has made Russian press, TV, or news agencies
      until now. - do dzisiaj kapujesz !


TV podaje informacje z opoznieniem conajwyzej 2-4 dni,a unas nadal nic. O
skale dowiedzieli sie prawie od razu

ta wiadomosc pochodzi od rosyjskiego ufologa -osoby kompetentnejEmil
Bachurin
is famous Russian researcher rekopis zostal przeslany do Toronto do osrodka
badan UFO!


Ufolog moze byc kompetentny tylko czy
Slyszales o nim wczesniej?

< Tomek
< http://www.sprint.com.pl/~tom

*Windows 95 - Best 286 Emulator


Marku

Co do pojęcia GIS nikt chyba nie ma wątpliwości, że
powinno się ono znajdować na samym szczycie piramidy
nazewnictwa.
Jak już pisałem jest to pojęcie określające całą dziedzinę
komputerowego wspomagania informacji geograficznej,
przestrzennej czy jak ją tam zwał.
Nie jest dużym błędem utoższamienie GIS z SIP.
Zwróć uwagę na etymologię tych terminów.
Oznaczają one praktycznie to samo, a rozdział między
nimi jest tylko sprawą umowną.
Większym błędem (również nie etymologicznym) jest
mieszanie GIS z SIT, ponieważ różnica (również umowna)
pomiędzy tymi pojęciami jest już w miarę ustalona.

Powtarzam wszystko jest kwestią umowy.
Słowo "digitalizacja" oznacza dosłownie "ucyfrowienie".
Dlaczego więc nie nazywamy skanowania digitalizacją?
Przecież jest to "ucyfrowienie".
Ano dlatego, że tak umówiliśmy się i tyle.

Pozdrawiam
Wojtek

----- Original Message -----

Sent: Thursday, June 15, 2000 9:42 PM
Subject: Odp: GIS, SIT, SIP - czyli o czym mówimy?

Rzeczywiście znaczenie tych pojęć w Polsce jeszcze się kształtuje.
Rozpatrywanie różnić pomiędzy GIS a SIT nie można sprowadzić tylko i
wyłącznie do skal opracowanych projektów. Istnieje duży nacisk środowisk
geodezyjnych, aby rozdział taki wprowadzić na skali 1:10000 (skale większe
to SIT, skale mniejsze to GIS lub też SIP, bo mapa hydrograficzna wg.
instrukcji jej tworzenia zalicza się do Systemu Informacji Przestrzennej).
Osobiście nie skłaniam się do tak jednoznacznej granicy opracowań SIT.
Kiedyś wpadła mi w oko definicja, w której Systemy Informacji o Terenie
określono poprzez ich użytkowanie przez organy administracji lokalnej, a
te
używają opracowań i w skalach 1:10000, a nawet 1:25000.
Opracowania w mniejszej skali niż 1:10000 (tym samym bardziej
zgeneralizowane) zasługują - moim zdaniem - na miano "geograficznych" a
nie
przstrzennych. Czym jest w takim razie SIP? Dla geografów taki system
wykracza dużo dalej poza górne granice atmosfery, a dla urbanistów wiąze
się
na pewno z planowaniem przestrzennym. Jedno jest pewne, że pojęć GIS i SIP
nie można utożsamiać ze sobą.

Z poważaniem
Marek Ścisły

| Szanowni Grupowicze!
| Posługiwanie się jednoznacznie zdefiniowanymi pojęciami jest podstawowym
| warunkiem porozumiewania się. Najgorsze jest jednak to, że znajdują się
| osoby, które używają terminów i nie wiedzą co one znaczą, bądź
przedstawiają
| swoje rozumienie terminów, których powszechne rozumienie ma zgoła
odmienne
| znaczenie.
| Oto w kwietniowym numerze tak szacownego pisma jak GEODETA (pozdrowienia
dla
| redakcji) na stronie 58 znalazłem stwierdzenie: "Pod pojęciem GIS
| przyszłości rozumiemy to, co zgodnie z prawem określamy mianem Systemu
| Informacji o Terenie (...)". Z całym szacunkiem dla autorów tego
| stwierdzenia (zainteresowani z łatowścią odnajdą nazwiska) nasze prawo
nie
| sankcjonuje takich bzdur!
| Zwracam się do Szanownych Grupowiczów o próbę jednoznacznego wyjaśnienia
| tych i innych terminów związanych z GIS/SIT/SIP. Przepraszam, jeżeli
taka
| dyskusja miała już miejsce, ale jak widać z powyższego przykładu, może
warto
| do niej powrócić.
| Pozdrawiam
| Mariusz Ścibor


--
Archiwum listy dyskusyjnej pl-comp-gis
http://www.newsgate.pl/archiwum/pl-comp-gis/


Podstawowe źródło informacji geograficznej:
Mapa

Dzięki temu odwzorowaniu rzeczywistości jesteśmy w stanie w bardzo dokładny sposób zinterpretować prawie wszystkie zjawiska występujące w przyrodzie. To właśnie mapa najlepiej potrafi nam przekazać wartościowe dla nas informacje. Jednak by dotrzeć do sedna interesującej nas problematyki musimy posiadać odpowiednią teorię i umiejętności w posługiwaniu się tymi źródłem..

Mapa – „(z łac. mappa) obraz powierzchni ziemi, jej część lub zjawisk i przedmiotów na ziemi występujących, odtworzonych na płaszczyźnie”, może odwzorowywać także niebo, planety czy inne ciała niebieskie. Mapa zawsze posiada skalę (czyli wartość pomniejszenia danego obrazu) i podlega odwzorowaniu kartograficznemu.

Odwzorowanie kartograficzne: to dwuwymiarowe przedstawienie powierzchni danego obszaru. Klasyfikujemy je ze względu kształt i położenie powierzchni rzutu.
- płaszczyznowe (azymutalne) (siatka przeniesiona jest na płaszczyznę)
- walcowe (siatka z globu przeniesiona na styczny do niego walec)
- stożkowe (rzut na powierzchnię stożka)
- oraz umowne określone założeniami matematycznymi modyfikującymi rzut geometryczny

Odwzorowanie geograficzne: to naniesiony na powierzchnię globusa układ południków i równoleżników, dzięki niemu jesteśmy w stanie odczytać współrzędne geograficzne.

W wyniku przedstawienia powierzchni globusa na płaszczyźnie mapy następują zniekształcenia kartograficzne, ze względu na ich charakter wyróżniamy odwzorowania:
- wiernopowerzchniowe (wierne przedstawienie powierzchni pól)
- wiernokątne (wyznaczone na mapie kąty odpowiadają rzeczywistości)
- wiernoodległościowe (wierne przedstawienie odległości wzdłuż pewnych kierunków)
-dowolne

Ze względu na skałę wyróżniamy mapy:
Topograficzne dokładne - powyżej 1:200 000
Przeglądowo topograficzne - poniżej 1:200 000, a powyżej 1:1 000 000
Przeglądowe - poniżej 1:1 000 000

Mapy dzielimy także ze względu na treść:
Mapy ogólnogeograficzne
- mapy fizyczne
Mapy tematyczne
- przyrodnicze
- społeczno gospodarcze

Kilka zadań przybliżających zagadnienia z obliczeniami na mapie:

1. Skale od największej do najmniejszej
1mm – 50m
1:750 000
1:35km
1:140 000 000

2. Oblicz skalę mapy na której odległość między miejscowościami wynosi 6cm na mapie, a w terenie 1200km.
6cm – 1200km /6
1cm – 200km
1:20 000 000

3. Na mapie w skali 1:250 000 jest kwadrat o boku 4cm podaj jego powierzchnie w terenie.
1:250 000 1cm – 2,5km 4cm – 10km
d=4
16cm² -100km²

[zakres materiału szkoła średnia poziom podstawowy]

zastrzeżenia kierować na PW

Dawid Rozburski

Gedanistyka na UG: Gdańsk dla dociekliwych
W ramach podyplomowych studiów na Uniwersytecie Gdańskim już od października będzie się można uczyć o... Gdańsku. Uczelnia otwiera interdyscyplinarne, podyplomowe studia na kierunku gedanistyka.

- Studium jest roczne. To właściwie oferta uzupełniająca wiedzę kierowana do rozmaitych środowisk, na przykład zawodowych. Skorzystać z niej mogą nauczyciele klas starszych, na przykład geografii, czy historii i jako element rozwoju zawodowego dla środowisk przewodników krajoznawczych – mówi dr Sławomir Kościelak, kierownik nowych studiów podyplomowych. - To, co można na gorąco przekazać słuchaczom, nie zawsze zdążyło się już znaleźć w książkach.

Studiami powinni być zainteresowani wszyscy miłośnicy Gdańska, a także "zawodowcy": pracownicy muzeów, dziennikarze, przewodnicy.

Czy propozycja wzbudzi zainteresowanie słuchaczy? - Wykłady o Gdańsku, organizowane w Domu Uphagena cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Ich uczestnicy zapewne zainteresują się naszą ofertą - przekonuje dr Kościelak. .

Program zajęć obejmie historię Gdańska z elementami archeologii, wykłady z dziedziny kultury: materialnej, teatralnej, literackiej.

- W skali kraju nie jesteśmy pionierami. Wzorowaliśmy się na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie sprawdził się pomysł wprowadzenia kierunku varsavianistyka. Pomysł na otworzenie studium podyplomowego gedanistyki zrodził się w grudniu, a w kwietniu zaakceptował go senat uczelni – opowiada dr Kościelak.

Póki co gedanistyka funkcjonowała będzie jako studium podyplomowe. Jednak w związku z planowanym wyodrębnieniem Wydziału Historii, może się ona stać specjalizacją w ramach tego kierunku.

Trwa już akcja promocyjna, zapisy będą trwały do września. Warunkiem przyjęcia jest ukończenie studiów licencjackich lub magisterskich, niekoniecznie na kierunku humanistycznym. Decyduje kolejność zgłoszeń.

Zajęcia będą odbywać się w weekendy. Przygotowano miejsca dla 50 uczestników i program zajęć na 240 godzin. Opłata za semestr studiów to 1400 zł.

mr


i jeszcze ze strony UG
Charakterystyka:
Studium jest dwusemestralne, prowadzone w trybie zaocznym, w formie wykładów teoretycznych i zajęć w terenie. Zajęcia na zjazdach odbywać się będą w soboty do południa
i wczesnym popołudniem. Niektóre z prezentacji w terenie - w niedziele. Treść zajęć dzieli się na dwa bloki tematyczne. Pierwszy z bloków skupia się na dziejach Gdańska (i najbliższych jego okolic) w ujęciu chronologicznym: od czasów najdawniejszych, poprzez średniowiecze, epokę nowożytną do czasów najnowszych. Drugi w ujęciu problemowym pokazuje wybrane aspekty kulturowego dziedzictwa Gdańska i eksponuje jego miejsce na mapie Polski i Europy. Na zakończenie każdego z semestrów następuje zaliczenie w formie egzaminu pisemnego z tematyki wykładów.

Program:
W ramach wykładów, wzbogaconych o stosowne prezentacje, przedstawione zostaną zagadnienia z zakresu archeologii, dziejów miasta we wczesnym i późnym średniowieczu, kultury materialnej i historii nowożytnego emporium. Wykłady obejmą także dzieje Gdańska XIX wieku, problematykę Wolnego Miasta i okres PRL-u. Osobno omówione zostaną: kultura literacka i teatralna Gdańska, stosunki wyznaniowe, architektura sakralna, przemysłowa i militarna, malarstwo, rzeźba, rzemiosło artystyczne. W przypadku trzech ostatnich tematów wyeksponowana zostanie epoka, w której Gdańsk zaliczał się do najważniejszych ośrodków gospodarczych i kulturalnych w tej części Europy. Nie zabraknie miejsca dla dziejów współtworzących Aglomerację Trójmiejską Gdyni i Sopotu. Dobór kadry naukowej zapewni zapoznanie się z najświeższymi odkryciami we wszystkich dziedzinach tyczących historii i kultury tego szczególnego miejsca.

* * *
Wytwórnia AmbeR presents:
Telenovela Huanita Del Sol

ODC. 21:
W podwarszawskim Los Grodziskos, mieście gdzie powstają zakłady na czas w tuningowaniu samochodów (stało się to już tak powszechne, że ograniczenie czasowe to wreszcie jakaś adrenalina ), żyje sobie taka niczego nieświadoma Paulita, która z żółwią prędkością, lecz lisim zacięciem dłubie sobie (no może nie bezpośrednio ona dłubie ) przy Huani i robi co może, by ją uzdrowić.
I nie zważając na grube, tłuste, kaloryczne, lub jak Wy to nazywacie- zacne projekty - ona robi swój - babski.
Znaczy stara się przynajmniej…

No bo moi drodzy…
Czas to głośno powiedzieć.

Trochę lekcji geografii:
Jaka to jest mapa w skali 3:1?
Odp.: TRZY RAZY WIĘKSZA.
No właśnie.
I nie wiedzieć, czemu, wszyscy Don Specowie zamiast rzeczywistej, upodobali sobie właśnie taką skale i według niej Paulita płaci za każdą modyfikację.
Zawsze miałam zdanie, że za „markę” się płaci…
W końcu epitet BABA do czegoś zobowiązuje.
Tyle, że ja myślałam, że funkcjonuje to w drugą stronę!
A tu się okazuje odwrotnie, że jak firma BABA, to można chajs zdzierać.

Powiem Wam też, tylko tak w tajemnicy, że Paulita była wręcz pewna, że w ODC. 21 awansuje do kasty społecznej klasy turbo.
Tak tak… już sama Wytwórnia się martwiła, że jej sodowa uderzy do głowy.
A tu nie.
Znaczy, nie, że nie uderzyła.
Jeszcze nie…
Po prostu wyniknął problem innej natury…
Huanita nie została jeszcze dopadnięta przez moc 240 rumaków.

„I już był w ogródku i już witał się z gąską…”
I niby jest wszystko założone.
I niby wszystko buczy, huczy… i tylko pssst nie robi.
Niby Paulita jest z pracami na finiszu…
Niby…
A kuni jak nie było tak nie ma.
Paulita przerywa co jakiś czas tą całą napiętą atmosferę, zwłaszcza wtedy gdy objeżdża ją kolejny Cientki na gaz, zadając Huanicie pytanie retoryczne:
„No i gdzie masz te konie, do cholery! ”

Wytwórnia nie wie gdzie są, ale wie, przez co ich nie ma.
Nieoczekiwanie w naszej Telenoweli…
SREBRNO_ZŁOTA Z TURKUSOWYMI REFLEKSAMI W RYBIĄ ŁUSKĘ TURBAWA ZAPADA W ŚPIĄCZKĘ!.
(Czy każda telenowela musi być na jedno kopyto? No naprawdę, zero oryginalności…)
No więc jak wyżej.
Turbawa jest uśpiona i nie dmucha.
Co prawda podtrzymywane są funkcję życiowe i stan jest stabilny - więc zawsze to jakieś pocieszenie.
Jakby tego wszystkiego było mało, komputer stracił pamięć i jej sobie nie przypomina.
Niezły z niego zgrywus, co?
Zatem wszystko wymaga strojenia, które będzie wykonane na tygodniu.

Jeszcze tylko lista KILKU zmian, poprawek i prezentów, które muszę opisać w liście do św. Mikołaja i Huanita będzie jak żywa.

Widuje ktoś tego Mikołaja w okolicach maja?
Czy tylko w grudniu bywa i się szybko zmywa?

Jakby go ktoś spotkał, niech mu powie, że ja grzeczna byłam!