- "podoba" mi sie to, co moja corka bedzie sie uczyla o Polsce na lekcji
geografii w klasie 5. Rozdzial sie nazywa: Polen- Nachbar im Osten. To co tam
zostalo zamieszczone brzmi jak opis jakiejs bananowej republiki zaliczajacej
sie do krajow trzeciego swiata. A ilustracje zamieszczone tam?- lepiej nie
gadac. Braklo mi slow.

· 

Witam!
Nareszcie w tym roku jadę do Rumunii i jak to zwykle bywa zaczyna się pogoń za
mapami, użytecznymi informacjami czy też przewodnikami. Przejrzałem całe swoje
zasoby i znalazłem bardzo ciekawą pozycję. Jest to Przewodnik po Rumunii
napisany przez autorów rumuńskich (Sebastian Bonifaciu, Nicolae Doscanescu i
Ioana Vasiliu-Ciotoiu) a wydany w Polsce przez wydawnictwo Sport i Turystyka w
1978 roku. Spotykam czasami uwagi o wątpliwej przydatności przewodników
wydanych kilka lat temu, dlatego też bez większego zainteresowania zacząłem
gdzieś w środku przeglądać strony, a tu niespodzianka. Nawet nie wiedziałem
jaki skarb w domu posiadam, dość powiedzieć, że życzyłbym sobie, aby obecnie
przewodniki były pisane równie starannie, interesująco i z taką ilością
informacji o kraju, jego geografii i kulturze. Jest faktem, że znajdują się tu
opisy budowli epoki socjalizmu, ale na tle całej treści przewodnika nie rzucają
się w oczy. Za to opisy tras górskich są na tyle barwnie opisane, że wystarczy
zamknąć oczy, aby przenieść się w rozliczne doliny, wąwozy i szczyty. Podróż
opisanymi w tym przewodniku trasami będzie fascynującą przygodą.
Pozdrawiam

Najbardziej zaciekawilo mnie zdanie:
"Chciałbym, aby nowa obowiązkowa matematyka była mniej akademicka (...). Chodzi o to, by matematyka była dla wykształconego człowieka językiem opisu świata."

Pan minister chyba żartuje. Wybiórcze uczenie matematyki mija sie wogole z celem. Nie da uczyc sie matematyki partiami, to nie geografia, ze mozna wyciac jakas partie materialu i bedzie wszystko wporzadku
.
Uwazam ze w liceum powinien nastapic wyrazny podzial na profile (przynajmniej podzial na humanistyczny i scisly). Scisly nie ma matematyki, wosu i okrojony j. polski a humanistyczny nie ma fizy, chemii i okrojona matme. Chodzilem do klasy mat-inf. Tracilismy czas na historii i tym podobnych "humanistycznych" przedmiotach. Nikt sie i tak tego nie uczyl a nauczyciel odpuszczal prace z nami.

Ogolna wiedze na poziomie podstawowym powinnismy zdobyc w gimnazjum. Pozniej wybieram profil na jaki mam ochote i nie trace niepotrzebnie czasu i nerwow na sprawdziany uczenie sie dat itp. Po co mi to jak i tak nic juz z tego nie pamietam (tak tak... po 3 miesiacach od zakonczenia nauki historii nie pamietam nic..) jaki to ma sens??

I jeszcze jedno. Panie ministrze... panu juz nie zalezy bo na jesieni i tak pana tu nie bedzie ale czas zreformowac PROGRAM NAUCZANIA, a nie wprowadzac kosmetyczne poprawki do systemu.

Nazwy te pisze się w języku polskim przez CH.

Ustalaniem zalecanego nazewnictwa zajmuje się Komisja Standaryzacji Nazw
Geograficznych.
Wśród zmian wprowadzonych na XL posiedzeniu tej Komisji (12 marca 2008 roku)
znalazło się m.in. wiele nazw greckich regionów, miejscowości, jednostek
administracyjnych, ruin etc. (nazwy dodane, nazwy zmienione i skasowane egzonimy).
Piszemy zatem: Chalkidiki (dla jednostki administracyjnej II rzędu w Grecji) i
Chania (dla miejscowości oraz jednostki administracyjnej II rzędu w Grecji).

Dodam, że nazwę Chania, z opisem "miasto w Grecji", uwzględniono wcześniej w
"Słowniku nazw własnych" Jana Grzeni (mam wydanie z 2002 r.)

· 

Gryfny opis Kattowitz :) Jest jedno "ale"...
Bardzo pieknie, to tylko dowodzi mej hipotezie o charakterze "przewrotu
kopernikańskiego" w geografii.

Granica Azji, czyli skądinąd zacofania, tandety, niechlujstwa, brakoróbstwa,
niszu kulturalno-gospodarczego w semickim zadufaniu oraz kulcie mamony i
cwaniactwa - kończą się ("oczywiście!")na Brynicy! - A jaaak!

Gratuluję głębii przemysleń i wieloaspektowości w tej kwestii.
Powinszować wyobraźni, bo o brak Pańskiej inteligencji podejrzewać nie mogę ...

...

"Szukajcie, a znajdziecie ..." - tylko, że po co kosztem zaniżania wartości
innych kultur, to takie polskie ...
Bo jeśli mamy kompleksy, to zawsze (absolutnie: ZAWSZE!) staramy sie wybielić w
tle, kosztem innych, rzekomo gorszych, słabszych, głupszych, etc, etc ...

Daleko nam z mentalnością do (słusznie nielubianych!) Amerykanów, ale oni
przynajmniej jak komuś czegoś zazdroszczą, to starają, się być lepsi, a nie
wybielać się w tle zacofanych Siuksów, czy "Meksów".

Gratuluję, szczerze ...

Z pozdrowieniami,
Krytyk.

Polski krajobraz górski wg "Milki".
Dostałem czekoladę "Milka", opakowaną w papierek zachęcający
opisem "Milkowych szlaków". M.in. jest wyrażone zaproszenie do "najbardziej
przytulnych schronisk PTTK" - i tu niespodzianka: wymienione jest "schronisko
<Samotnia> z widokiem na Śnieżkę". W podpisie tej kuriozalnej informacji
wymienione jest PTTK! Zgroza! To nawet w PTTK nie wiedzą, że ten opis to
bzdura? Milka sypnęła sianem, a PTTK nawet nie zechciała sprawdzić, co za
farmazony wypisuje(na konto PTTK) producent papki, zwanej czekoladą? Ja
rozumiem, że zagraniczna firma ma gdzieś stan faktyczny geografii naszych
gór, ale PTTK nie jest chyba jeszcze firmą niemiecką, której serdecznie wisi
układ naszych gór i ich krajobraz.

Panie/Pani Mimi -
- nie wiedziałem, że mój post to powód do skopania połowy biblioteki by
udowodnić, że lord N nie zna geografii albo języka. Otóż Miły Panie lub Miła
Pani MIMI- Aquapulco - to taka parafraza w stylu Gombrowicza. Ale żeby to
pojąć, najpierw trzeba nieco znać polską literaturę i posiadać pewną dozę
wyrafinowanej inteligencji by połapać się w tym "co autor miał na myśli" a
przede wszystkim umiejętnoć wyczucia, jak to się mówi - "blues'a". Pozdrawiam
najserdeczniej.
PS. To co wyprawia Pani Plazma jest rzeczywiście z pogranicza rynsztoka lub
magla albo też wyimkiem z opisu zaburzeń osobowościowych u pacjentki, nie warte
nawet pół słowa dalszego dialogu na Forum.

Sienkiewicz raz jeszcze
Jako przyszły nauczyciel historii nie zyczę sobie żeby moi uczniowie czytali
Krzyżaków z przeinaczonym jednostronnym obrazem wydarzeń historycznych. prawda
jest taka że nikt nie namieszał polskim dzieciakom w głowie tak jak
sienkiewicz. Studia historyczne w dużej mierze polegają na wyciagniu im z głów
tego co tam powkładał .
A geografii można się spokojnie uczyć z innych źródeł niż w Pustyni i w Puszczy
zwłaszcza że opisy Sienkiewicza pokazują afrykę dziciom które jej nigdy w
telewizji nie widziały i są po prostu nie strawne. Z resztą argument że kiedyś
inaczej pisano wogóle do mnie nie przemawia - czasy się zmieniły a wraz z nimi
standarty i czas się do tego przywyczaić. niech w psutyni i w puszczy czytają
dorośli ale dzieciaki od tego nalezy trzymac z daleka.

Co ja lubię...strasznie tego dużo,ale spróbuję wymienić chociaż parę rzeczy:

muzykę(jestem melomanką),
sport(czynnie i biernie),
modę(naturalnie),
geografię i turystykę(czynną,nie lubię wylegiwania się cały dzień na plaży,wolę
plecak i pieszą wędrówkę),
góry(Tatry...),
morze też(ale nie polskie wybrzeże Bałtyku),
politykę,socjologię,
media&dziennikarstwo,
Skandynawię(obsesyjnie),
Bawarię(mniej obsesyjnie,ale też),
publicystykę,
języki obce(germańskie,nie lubię romańskich),
gotowanie,
zwierzaki(z wyjątkiem węży,pająków,owadów itp),
bardzo fajnych facetów(gatunek na wymarciu...),
zimę,
długi sen,
czereśnie,
kawę,
miłych ludzi,
tusz do rzęs i błyszczyki,
racjonalne,logiczne myślenie,
wodę mineralną i sok pomarańczowy,
ludzi,którzy nie lubią opisów na gadu gadu,
zapach konwalii,bzu i orchidei,
tulipany,
niebo,
zachód Słońca,
świeczki,
buty,
mogę tak bez końca pisać,więc na razie kończę;))

Problem to będzie z tymi, któzy poszli np. na medycynę,zdawali biologie, chemię
i fizykę /obowiazkowe przedmioty/ i bedą chcieli zmienić za jakiś czas kierunek
studiów, np. na ekonomiczny z wymaganymi matematyką i geografią.Nie będą mogli
tegoz robic, bo im się wyczerpie pula z 6 egzaminami /polski, j.obcy , i cztery
inne /
My nauczyciele sygnalizowaliśmy ten problem od dawna.

CKE strasznie pomytlala sprawę zglaszania się na mature poprawkową. Ci, ktorzy
zglosili się teraz w styczniu na maturę poprawkową, mogą dozgłosić się na
maturę majową. A ci, ktorzy nie zglosili się na termin styczniowy, moga zdawać
zgodnie z opisem w artykule za rok.
Bałagan, nikt nic nie wie.


No pewnie, że muszą zaktualizować...ale oprócz tego, że wiele z tego opisu
będzie trzeba skreślić, to może uda się przynajmniej tyle samo dopisać...

krzysztofsf napisał:

> www.wiw.pl/geografia/miasta/termin.asp?et=m_00711
> Największe miasto, główny ośrodek życia gospodarczego i kulturalnego
> północno-zachodniej części kraju. Przemysł stoczniowy (stocznie: Szczecińska i
> remontowe); huta żelaza, fabryki mechanizmów samochodowych, kontenerów, przemys
> ł
> maszynowy (maszyny budowlane), chemiczny (włókna syntetyczne, nawozy fosforowe,
> farby i lakiery), elektrotechniczny (kable, sprzęt elektrogrzejny), spożywczy
> (mięsny, rybny, cukierniczy, drobiarski, spirytusowy, cukierniczy, browar),
> papierniczy, odzieżowy, materiałów budowlanych, precyzyjny. Wielki port morski
> (drugi w Polsce pod względem wielkości przeładunków, po gdańskim); port rzeczny
> .
> Węzeł kolejowy i drogowy; port lotniczy (Goleniów).
>
> ...... musza zaktualizowac dane...

na dzisiejszych terenach jest dyskutowany od wielu lat. Czesto ta dyskusja ma
wymiar polityczny jak np. w latach 30 gdy polscy archeplodzy udowadniali ze
Biskupin byl praslowianska osada. Jedna jest pewne ze najstarsze zapiski
dotyczace naszych ziem pochodza z geografii Tacyta. Te tereny jednak nazywa
Tacyt Germania.
Jednoczesnie Tacyt opisuje plemiona zyjace w dorzeczu Wisly jednak nie okresla
iich pochodzenia etnograficznego jednak z opisu wynika ze nie sa to Germanie.
Pierwsze wzmaniki o pleminach slowianskich pochodza z IVV w gdy jedna z plemin
wchodzace w skald wojsk Atyli nosilo nazwe Antow. Rowniez dowiadujemu sie ze
ulubionym ich napojem byl napoj miodowy nazywany przez te plemie " med".
Rowniez do dnia dzisiejszego toczy sie dyskusja nad przyczynami wedrowek ludow
ktore zostaly zapoczatkowane w IVV w . , ktore to wedrowki ostatecznie
pograzyly cesarstwo zachodnio -rzymskie a plemona germanskie porzucily swe
siedziby i przemieszczaly sie na zachod Europy.
Wydaje sie ze najstarszych siedzib Slowian nalezy szukac na stepach Ukrainy.

Moj syn tez bedzie pewnie kontynuowal nauke w Warsaw Montessori
School. Dzieci maja tam lekcje, ale wyglada to troche inaczj, bo
zajecia sa podzielone na bloki temagtyczne i trwaja dluzej niz 45.
Np. jezyk polski jest przed poludniem, a po po poludniu matematyka.
Nastepnego dnia geografia i pozniej np. biologia lub historia.
www.warsawmontessori.edu.pl/en/index.php?s=3&a=22
Osagniecia dzieci w wieku 6-9 sa prezentowane w formie opisu a nie
ocen. Natomiast testy sprawdzajace wiedze zaczynaja sie w wieku 9
lat. Generalnie chodzi o to, zeby dzieci nie rywalizowaly o oceny
tylko, zeby uczyly sie dla wlasnej przyjemnosci.

Dobra szkoła, czyli co?
"Lata 70. spędziłem w USA. Ciekawe, żywe czasy. Niektóre szkoły w Filadelfii eksperymentowały,
uczniowie pobierali naukę w muzeum, w szpitalu, w bibliotece. We włoskich delikatesach obsługiwali
ludzi i uczyli się włoskiego, poznając też zasady handlu detalicznego. Wróciłem do Szkocji i
rozpocząłem własny eksperyment."

Amerykanska szkola uchodzi za jedna z najgorszych na swiecie. Dlatego absolwenci amerykanskich
szkol srednich odrabiaja zaleglosci na pierwszych latach studiow, powtarzajac przedmioty
przerabiane juz wczesniej w szkolach. Przykladowo, nowoprzyjetym studentom pierwszego roku
studiow okresowo pokazuje sie mape swiata, bez opisu krajow. Na pytanie o wskazanie USA na tej
mapie wiekszosc pokazuje na konur Rosji (bo to najwiekszy kraj). Jak widac w muzeum, w szpitalu,
czy w bibliotece nie nauczyli sie geografii, historii, fizyki i matematyki.
Mysle, ze NIE potrzebujemy w Polsce specjalistow. typu p. MacBeana, ktorzy ("za tanie pieniadze")
pouczac nas beda jak zepsuc polskie szkolnictwo.

na początek
pl.wikipedia.org/wiki/Radiestezja
o badaniu radiestezji:
www.staff.amu.edu.pl/~pkisz/cowarto.htm
> Ja ze swojej strony polecam do przeczytania książkę "Radiestezja stosowana"
> prof. dr hab. inż Zbigniewa Królickiego, jednego z najwybitniejszych polskich

bazy.opi.org.pl/raporty/opisy/osoby/75000/o75405.htm
jak widać królicki nie przyznaje się do prowadzenia żadnych badań na temat
radiestezji. Fakt wypisawania przez niego bzdur w książkach beletrystycznych nie
ma nic wspólnego z jego działalnością naukową.

> Z tego co pamiętam o wodach podziemnych
> uczełem się w szkole podstawowej na geografii...

zdradze Ci sekret... Podobno niektórzy ludzie te wody piją... I żyją!!!

no i na koniec artykuł
neutrum.racjonalista.pl/kk.php/s,2675

studiowałem, mieszkałem, pracowałem w Warszawie...

...to co wypisujesz to obraz miasta zbudowany na kronice kryminalnej
barwnie ujęty w opisie redaktora super expressu który stara się
wytworzyć atomosferę zbiorowej paranoi... fabryka heroiny za
drzwiami, no pewnie.

Sam przyznajesz że komórkę ktoś chciał ci wyrwać a tramwaju - od
tego też ustrzeże ciebie płot?

Argumenty o przestępczości w Warszawie jako uzasadnienie dla
stawiania płotu w Toruniu to mogą zachwycić studencikcika, który
zawalił kolokwium z jakiś podstaw geografii Polski.

Te teksty o HWDP które wypisują dzieciaki na klatkach to możesz
opowiadać hekate - na zamkniętym osiedlu też znajdzie się jakiś
gimnazjalista który weźmie pisaka i ci zrobi na drzwiach taki napis.

Ile treści ma argument "poczytaj sobie coś o wiktymologii" jest po
prostu przebogaty w treść...

1. Juz ci pisalem, ze na podstawie tych samych zrodel (np.
wykopalisk) niemieccy uczeni doszli do zupelnie innych wnioskow niz
polscy. Historia nie jest nauka, bowiem zmienia sie ona w zaleznosci
od zyczen wladcow. Porownaj akademickie podreczniki do historii
Polski z lat 1918-1939 z tymi z lat 1948-1998 i z tymi z lat 1999-
2008 i wyciagnij wnioski...
2. Nie masz pojecias o metodzie naukowej. Stad rejterujesz. Pomysl
zreszta, czemu nie ma Nobla z matematyki...
3. Tyle, ze ty nie rozumiesz roznicy miedzy nauka opisowa typu
geografii czy historii, a nauka sensu stricte (fizyka, chemia,
ekonomia), czyli taka, ktora nie poprzestaje na opisie, a formuluje
takze hipotezy, weryfikuje i je i tak tworzy teorie nakowe.
4. Jestes, jak widze, zwolennikem cenzury i wrogiem wolnosci slowa
oraz wrogiem wolnosci badan naukowych. Gdy brak ci sily argumentu,
siegasz po argument sily... :(
5. Widze, ze brales lekcje u Jezuitow. Ty, ze swymi chamskimi
atakami ad pesonam oskarzasz mnie o chamstwo? No coz, widze, ze
chcesz mnie wyporowadzic z rownowagi... :(
6. Bronisz IPN jak zrenicy czy kasy. A wiec?
7. Globalne ocieplenie moze byc tylko chwilowe. Wielu naukowcow
obawia sie raczej powrotu malej epoki lodowcowej...
8. Na reszte twych pytan juz ci dawno odpowiedzialem. Poszukaj wiec
mych odpwiedzi zamiast wciaz zadawac te same pytania.
Pozdr. :)

MGość portalu: Enon napisał(a):
> Szkoda, ze geograf z wykształcenia o tym zapomina.

Mylisz się. Jest ekonomistą specjalizującym się w gospodarce przestrzennej (choć
fakt, że jej podstawy teoretyczne wywodzą się z geografii) i polityce
ekonomicznej. A że wydział geografii jest za ścianą EUROREG to czysty przypadek.
Zresztą polecam najbardziej wiarygodne i aktualne źródło:
nauka-polska.pl/dhtml/raporty/ludzieNauki?rtype=opis&objectId=69602&lang=pl

O kompasie i współrzędnych geograficznych miejsca (szerokość i długość
geograficzna) gdzie chcemy antenę zainstalować nie slyszal?

Potrzebujesz rowniez wartości elewacji, azymutu i kąta obrotu konwertera dla
różnych wartości długości i szerokości geograficznej.

Tutaj jest opis jak sie "TO" profesjonalnie robi(po polsku):

skynews for you

Ten atlas to MEYERS HANDATLAS z 1937 r. Wydał go Bibliographisches Institut AG.
z Lipska.

Oprócz map, są tam także opisy krajów, regionów geograficznych. Jest także
mapa...nieba, mapy językowe, fizyczne etc.

A tu bardzo ciekawa mapa pogranicza niemiecko-polskiego z zaznaczonymi terenami,
z których utraceniem Niemcy się nie pogodzili:
img145.imageshack.us/img145/4273/pict0684resize1nv.jpg
I mapa całej Polski:
img145.imageshack.us/img145/2812/pict0685resize4ji.jpg
Niestety, na imageshack można tylko obrazki takiej wielkości wrzucac, stąd
nienajlepsza jakośc:(

Na lekcjach muzyki śpiewać wyłącznie pieśni patriotyczne {ostatecznie mogą być
kościelne}, na ZPT wyszywanie orła na sztandarach, geografię zawęzić do opisu
ziem polskich w granicach "od morza do morza" i od Łaby {a co! upomnimy się o
naszych słowiańskich pobratymców!} po Moskwę {przecież ją zdobyliśmy to się nam
należy}, na WF wszyscy mają obowiązek grać w białych koszulkach i czerwonych
spodenkach i po tej samej stronie {bo każdy kto nie gra z nami jest przeciw nam}.

;-D No i znowu okazało się, że mam mało genetycznego patriotyzmu ;-)

Ulica Św. Rocha
"I to właśnie w swoim domu przy ul. Staroszosowej, Elwira i Wojciech,
dokładnie sto lat temu, zorganizowali bezpłatne, tajne nauczanie języka
polskiego, religii, historii i geografii Polski. "

Ciekawy opis, ale czy ktos wie, w ktorym domu oni mieszkali? Czy ten dom
jeszcze jest, czy moze juz nie ma?

zenada na maxa
Kolejny dowod na to ze Amerykanie to niewyksztalceni ignoranci, ktorzy znaja tylko geografie swojej dzielnicy. Znow pokazali ze nie licza sie dla nich fakty. A gdzie byl polski oddzial m$ ?!?!
Wogole to czuje sie obrazony takim opisem Polski. Mysle ze m$ powinien wycofac ten produkt z Polski jesli jest u nas dostepny.

Zależy czego się chcesz nauczyć.
Przedmioty takie jak
jezyk obcy,
fizyka
chemia,
geografia,
biologia
Etc.
Najłatwiej zapamiętujesz za pomocą praktycznego zastosowania danego problemu.
Np. Nie wiwesz na czym polega wyłądowania atmosferyczne - jest to nic innego
jak tylko widzialny ruch elektronów.

Gorzej jeżeli mówimy o przedmiotach humanistycznych. Tych najłatwiej mnie
osobiscie było się nauczyc za pomocą rozpiski
Kto? z kim?
Dlaczego?
przycyzny?
skutki?
o czym jest dane dzieło, wiersz, poemJakie mam wolne wnioskl

Dodatkowo zorganizowałem sobie grupę ludzi z którą regularnie uczyłem się za
pomocą rozmowy i robienia luźnych notatek.
Metoda rewelacyjna a przy okazji nie masz problemu że masz gości w czasie w
którym masz się uczyć. ten problem znika
Musisicie się tylko spróbować pobawić tematem. Musisz zrozumieć treść a reszta
to tylko mniej lub bardziej udane wnioski.

3 metoda na szybkie opanowanie materiału polega na czytaniu książek z dobrym
opisem interesującego Cię tematu.
Przykładowo masz cholernie nudny wstęp do literatury średniowiecznej - sięgamy
w tedy po np. Imię Róży Umberta Eco czy Europę Normana Davisa

Zapraszam do internetowych korepetycji (polski, historia, geografia,
literaturoznastwo)

Moje E to lukasginalski@poczta.interia.pl

Pozdrawiam serdecznie Ł.G

darino napisał:

>
> Z Birczy takiej akcji na kojarzę, ale nie siedzę zbyt mocno w temacie. Należy
> pamiętać, że akcje te były tym bardziej ułatwione, że granica ZSRR znajdowała
> się 5-15 km bliżej Birczy niż teraz ...

To moja pomyłka - akcja taka miała miejsce w Dynowie - moj "przeskok myslowy" ...itd
A pod Dynowem "starła sie samoobrona polska -Ak z "przebierancami" NKWD którzy
natrafiwszy na wzmozony opór a nawet kontrofensywę - musieli sie zdemaskować aby
ocalić skórę.
Pisze o tym oczywiście Motyka - łatwo odszukać opis np poprzez indeks nazw
geograficznych

Co Polska ma do zaoferowania Europie ?
Europejczycy, w szczegolnosci podczas krucjat, przejeli z kultury islamu miedzy
innymi:
- perfumy i pachnidla
- medycyne (leki i ziola lecznicze)
- wyroby jedwabne i aksamitne, i generalnie: tkactwo
- rzemioslo skorzane i metalurgiczne (np. kolczugi)
- ceramike
- system dziesietny i zero (z tym sie wioze tez pozniejszy rozwoj handlu,
ksiegowosci i bankowosci w Europie)
- astronomie i astrologie (wszystkim znane znaki zodiaku)
- ogrodnictwo dekoracyjne
- przyprawy, jak np. pieprz
- opisy krajow (jeden z tych 'brudnych' Arabow opisal polskie ziemie za Mieszka -
o czym Diabel slyszales pewnie juz w szkole podstawowej)
- literature (np. znane wszystkim bajki 'Ali Baba', 'Sinbad', Aladyn' itd)
- geografie
- alchemie
itd itd

Kiedy w Europie palono dorobek kultury lacinskiej i greckiej, muzulmanie ten
dorobek zachowali i korzystali z niego. Dzieki Arabom wiemy o Arystotelesie,
dzieki im zaowocowal RENESANS w Europie!

Diabel - a teraz pytanie do ciebie:
Co Polska ma do zaoferowania Europie?
i nawiazujac do twojej wypowiedzi:

"Kultura polska ma do zaproponowania w Europie: bandytyzm?, mordowanie?,
zlodziejstwo? zawszone psy?, Slask?, biede, nierobstwo i brak poszanowania
dla kobiet i dzieci i moze starszych? i moze milion alkoholikow?"

Takie bzdury jak ty wipisujesz kazdy pacan moze pisac. Ucz sie!

Gość portalu: Harry napisał(a):
> 1. Informuję, pomiędzy 18.01.2003 a 22.01.2003 miałem
przerwę w uczestnictwie w liście dyskusyjnej.

jaki cel ma taka informacja? jesteś PKP, MZA a może LOT?

> 2. HARY to nie Harry (czyli nie ja) i opinię wyrazone
w listach, których nadawca podszywał się pode mnie nie
są zgodne z moimi opiniami.

czyżbyś sugerował że uczestcy tego FORUM (a nie listy
dyskusyjnej o której rozprawiasz w p.1 :-))) to debile
lub co najmniej dyslektycy niezorientowani w polskiej
pisowni ??? a pfeee bardzo nieładna maniera cwaniaku :-(

> 3. Lista dyskusyjna jak sama nazwa wskazuje jest do
dyskusji, a nie do ośmieszania ludzi przez podszywanie
się pod nich.

owszem, lista TAK chociaż FORUM również ale daje wiecej
możliwości i swobody dyskusyjnej :-))) poza tym czemu ma
służyć twój wykład? uważasz że ktoś tu kogoś ośmiesza?
uważasz że ktoś tu podszywa się pod ciebie? a na jakiej
podstawie tak uważasz ?! czyżbyś nie był zwolennikiem
demokracji w miejscach publicznych ?!

> 4. Moje IP, zawiera w opisie: PJWSTK, lub STANSAT.

widzę że tyle masz pojęcia o IP i możliwościach jego
aktywnego wykorzystywania ile ja o składzie chemicznym
Saturna w miejscu o dowolnie wybranych współrzędnych
geograficznych na głebokości 8354,5 m o dowolniej porze
dnia i nocy :-)))

> 5. Teraz test: ten list wysłałem przez TPSA I jak tam
IP ?

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl :-)))
a jaki sobie życzysz w przyszłości ??

> 6. Co do getta to zapraszam pod
www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=106&w=3575621&a=4344962&GazetaWyborczaWWW2=Pi1n1FyQx1VV
xREDiMwbTDen1BX4jeuubZp2k51zX041Te1bW6TJ|1285334997227724
419/-1407973911/6/8083/8083/7002/7002/8083/-1

i bardzo słusznie bo cała reszta to jakieś dyrdymały :-
)))

> Andrzej Charliński

HARY też prawdziwy i bez specjalnego tłumaczenia się
przed maluczkimi. No, może poza tym że w przeciwieństwie
do Harrego ja NIE JESTEM ANI ŻYDEM ANI ŁOSIEM ANI
WIELBŁĄDEM który musiałby tu cokolwiek UDOWADNIAĆ :-)))

Witaj Frant!

> Sam wiesz, że zaplanować taką indywidualną trasę to coś innego niż wpaść do
> pierwszego z brzegu biura i wziąć jakieś "Last minute".

Oczywiście, ale tu masz "gotowca" na Grecję.

> Jak się do wyjazdu przygotowywałeś i z czego korzystałeś, bo jest to
> ponadstandartowa znajomość geografii Grecji.

Było to tak:
Kilka przewodników + kilka map + kilka albumów + Forum + TrekEarth + Webshots +
Altavista Image Search + wycinki itd.
Potem określiłem przewidywany czas zwiedzania punktów obowiązkowych i naniosłem
je na mapę, aby wyszła pętla - taka, aby jechać pasem jezdni od strony morza, a
nie od strony skał; podział na dzienne odcinki, takie aby nie wracać w to samo
miejsce na nocleg; kalkulacja kosztów i skreślenie nadwyżek finansowych i
czasowych, aby zdążyć wrócić na czas do domu; wybranie najlepszych punktów
widokowych na kawę i postoje; stwierdzenie z żalem, że np. najsłynniejszy
grecki wodospad w Edessa leży w bardzo złym miejscu; wydrukowanie ostatecznych
dziennych odcinków i spakowanie wraz z opisami atrakcji w segregatory;
wielokrotne wirtualne przemierzanie trasy w celu opracowania wariantów
awaryjnych i najważniejsze - uzyskanie podpisu akceptacji ze strony kierowcy.
I to właściwie tyle...

> Np. żeby wjechać do Paralii Kiparisiou, lub Limenas Geraka to trzeba coś
> wiedzieć, że tam warto zboczyć.

Po to jest właśnie ten wątek, aby znać takie samochodowe atrakcje - widziałeś
już, co napisałem zaraz po powrocie?
Właśnie o zjeździe z Harakas do Kiparissi:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=184&w=2843088&a=49391250

> Domyślam się że polski
> samochód w wielu miejscach mógł być sensacją, jako jedyny.

Na południu Peloponezu samochód na polskich blachach był może sensacją
(widzieliśmy tylko 1), ale 2x widzieliśmy dzielnych Polaków na rowerach!!!

Pozdrawiam

bah77

Ja reprezentuję trzecia stronę - rodziców. Mnie by się taka szkoła podobała i myślę, że dużo więcej dałaby moim dzieciom.
Dwie godziny z niekompetentna nauczycielką to koszmar, podobnie jak z niompetentnym prelegentem na konferencji czy zebraniu. Nie ma szans, zawsze kiedyś się na kogoś takiego trafi. Nie jest to jednak wiekszość.
Nuda nie jest też często wina nauczyciela, bo - nie ma preparatów, nie ma map, rzutnika, albumów, a nawet jak są, to nie w tej sali. z próżnego i Salomon nie naleje. Sa też pewnie kwestie osobowe -np. klucz do kanciapy chemicznej ma pani Ela, a ona nieznosi, gdy ktoś tam grzebie, więc jak jej nie ma to i klucza nie ma. Następna sprawa to, wsponiany wyżej, program, ktory opiera sie na zasadzie kolekcjonowania znaczków. ja bym wolała, żeby moich dzieci nauczono organizowania klasera - znaczki to one sobie juz same jakieś znajdą. Lafirynda wygląda mi na ofiarę takiego zbierania znaczków, bez wiedzy o ich organizacji. Wbito jej do głowy, że wszystkie są ważne tak samo.
Młodzi ludzie nie widzą, że cała nasza nauka opiera sie na matematyce, która jest u podstaw fizycznego opisu świata, z którego to wynikaja zjawiska chemiczne, a to jest podstawą do biologii i geografii. Wiem, to ogromne uproszczenie,proszę się nie oburzać, ale dzieci nie są uczone, że te nauki się łączą. Mało tego, że wpływaja na polski, historię, filozofię, psychologię i sztukę.
Dla naszych dzieci to osobne szufladki wypchane masą niepotrzebnych szczegółów, które sa ważne (do najbliższego testu) i ktore trzeba jak najszybciej zapomnieć. Nigdy im nie przyjdzie do głowy użyć tej wiedzy.
To samo jest na studiach. Z jakiego procenta wiedzy zdobytej na studiach skorzystaliśmy w naszej pracy?
Oby było jak najwięcej nauczycieli takich jak założycielka wątku.

Z czego „zrzynał” Nienacki!–zapraszam do dyskusji
Mam 30 lat i chcę podkreślić, iż jestem wielkim fanem Pana Samochodzika,
który wychował się na serii i mam absolutnie pozytywne do niej nastawienie!
Będąc 2 lata temu we Francji, postanowiłem wraz z moją żoną zwiedzić dolinę
Loary śladami Pana Samochodzika. Odkurzyłem książkę o Fantomasie i zabrałem
ze sobą. Przypadkiem kupiliśmy przewodnik dla kierowców Michelina po dolinie
Loary. Moja żona która zna francuski, tłumaczyła mi informacje dotyczące
poszczególnych zamków. Wszystkie opisy były mi jakby znajome. Po głębszej
analizie okazało się, że Nienacki na bezczelnego przepisał z pół przewodnika –
właściwie wszystkie informacje historyczno–topograficzne znajdując się w
książce są zerżnięte co do joty. Mogę zrozumieć, że Nienacki musiał się czymś
posiłkować ale on nie zmienił nawet składni zdań. Tekst jest przepisany
akapit w akapit tak, że nawet przecinki są w tych samych miejscach, a to w
erze gdy nie było komputerów jest „wyczynem”. Nie będę już wypominał
Nienackiemu praw autorskich, bo za komuny ochrona zagranicznych praw
autorskich to była fikcja i nie takie numery się robiło, ale szczytem
bezczelki ze strony Nienackiego jest to, że w książce sam Pan Samochodzik
korzysta właśnie z tego przewodnika!
Nienacki nie był zresztą jedynym specjalistą od pisania książek dla młodzieży
wg tej metody. Niejaki Alfred Szklarski, objechał ze swoim bohaterem Tomkiem
Wilmowskim całą kulę ziemską, nie ruszając się zza biurka w Katowicach – wiem
to z pierwszej ręki bo Szklarski wcale się z tym faktem nie krył (jako
dziecko odwiedziłem Szklarskiego który przyjmował wycieczki szkolne i na
pytanie skąd zna tak wspaniale geografie pokazywał na atlasy świata,
Encyklopedie etc.)
Wracająć jednak do Nienackiego. Cała ta historia zrodziła we mnie dopiero
teraz przekonanie, że Nienacki i w innych książkach odstawił chałturę. Na
pewno zgodzicie się, że części od Wyspy Złoczyńców do Zagadek Fromborka +
Tajemnica Tajemnic są b. charakterystyczne dla serii i są zdecydowanie lepsze
od pozostałych. W kolejnych tomach pojawiają się obce nuty, mam na myśli w
szczególności: Złotą Rękawicę, Niewidzialnych, Człowiek z UFO. Mam jakby
czutkę, że Nienacki i tu zerżnął (przepraszam za słowo) jakieś 3-rzędne
powieści kryminalno, psychologiczno, sensacyjne (być może nawet nie wydane w
Polsce). W Złotej rękawicy mamy do czynienia przecież z kompilacją Świętego z
kryminałem a la kapitan Żbik na tropie!
Czy macie podobne odczucia albo może ktoś nawet czytał pierwowzory?
Pozdro W.

do geografa n/t sloggiego
Drogi geografie,rzuciles sie na mnie z powodu blondyna i do dzis nie mialam
pojecia gdzie doszukales sie nietolerancji.Milo ze w koncu napisales o co Ci
chodzi,bo tak sie sklada,ze nie mialam pojecia,ze Sloggi jest gejem.I nie
rozumiem dlaczego nawet gdybym wiedziala mialoby mi to przeszkadzac.Nie
zarzuczaj mi czegos,czego nie zrobilam bo to obrzydliwe,co piszesz.Nie bylo
zadnego tla.Twoje pokretne myslenie jest porazajace.Nie rozumiem poza tym co ma
blondyn wspolnego z homofobia,jesli juz.Odpisuje na twoj post,bo Twoje domysly
sa dla mnie obrazliwe i niezrozumiale.Jestem na tym forum od jakiegos czasu i
nie interesuje mnie kto ma jaka orientacje,tylko co pisze,wiec zanim bedziesz
mi zarzucal cos czego nie zrobilam to moze sie najpierw zastanow.Post o
blondynie byl do kobiety,very_famous,wiec najpierw sprawdz do kogo pisze,a nie
do sloggo.Taki jestes `tolerancyjny`ze nawet nie zauwazyles ze moj opis nie
spodobal sie jej ze wzgledu `na cos tam` i uznala za stosowne wypowiedziec sie
na ten temat tutaj.Napisalam cos o sobie,ona to potepila,wiec stwierdzilam ze
gdybym byla blondynem to moze by sie jej spodobalo.
A w ogole to najpierw przeczytaj co pisze a potem wyciagaj wnioski.
> Nie przepadam tylko za Polakami-bo widze jakim jestesmy
> narodem. Mnie zarzucac´ takie rzeczy..matko..
No jasne.Nie jestes ksenofobem.a pod spodem:
Powiedz Ty mi-kiedy sotatni raz by?as´ w Polsce d?uz˙ej niz˙ tydzien´, i to
nie w
> celach turystycznych?
A to oczywiscie tez nie jest ksenofobia.Jassne.Pisz dalej.Caly czas
potwierdzasz moje slowa.Znow wypominasz,ze mieszkam w Niemczech.
Tak sie sklada,ze siedze w Polsce juz 2 miesiace u rodziny.Przykro mi,jak
chciales mi dolozyc to Ci sie nie udalo.
A Swoja droga,ci ktorzy mieszkaja w Stanach i odwiedzaja ojczyzne raz na 5 lat
nie zasluguja juz zeby byc Polakami?No daj spokoj.
Chociaz˙ mam wraz˙enie, ze dyskutuje˛ z botem. Wszak Ty "nie widzisz potrzeby
> bronienia swojego zdania"
Ach,te wyzwiska.Jakie to tolerancyjne i na poziomie.Naprawde...Samych milych(a
raczej niemilych) dowodow mi dostarczasz jak rozumiesz slowo `tolerancja`.Jesli
ktos nie broni swojego zdania to nalezy go ponizyc.Moze sie zreflektuje albo
wpadnie w gniew.Daruj sobie.Piszesz,ze jestes tolerancyjny,a pod spodem rzucasz
jakimis wyzwiskami?Czlowieku,zastanow sie o co Ci chodzi,bo sie chyba troche
pogubiles.Jesli masz w ten sposob odpowiadac to lepiej tego nie
rob.Argumentacja w stylu-
Chociaz˙ mam wraz˙enie, ze dyskutuje˛ z botem. Wszak Ty "nie widzisz potrzeby
> bronienia swojego zdania".
albo
Powiedz Ty mi-kiedy sotatni raz by?as´ w Polsce d?uz˙ej niz˙ tydzien´, i to nie
w
> celach turystycznych?
Naprawde do mnie nie przemawia.

Witam szanowne grono.

Zupełnie w odpowiedziach Panów pominięta została dość bogata pozycja:
program komputerowy HK (Hasła Krzyżówki).
Program ten zawiera bardzo dużo baz:
bazy z hasłami 2-12 lieterowymi (ponad 284 tys.) z opisami z źródłami
bazy z hasłami ᡄ literowych - ponad 14 tys; (j.w.)
bazy z aforyzmami - ponad 71 tys
bazy z przysłowiami - ponad 28 tys
bazy z fraszkami - ponad 10 tys

Jedną z ciekawszych baz jest baza nazywana w programie tablicami.
Zawiera ona 18 różnych baz a w tym:
- wykaz wszystkich państw ( z powierzchnią i ludnością +stolica);
- wykaz wszystkich miast w Polsce (z ludnoscią)
- wykaz wszystkich pierwiastów chemicznych (z parametrami fizyko-chem);
- wykaz wszystkich królów Polski ( z datami i uwagami);
- wykaz wszystkich prezydentów USA;
- wykaz wszystkich papieży;
- wykaz patronów (świętych);
- wykaz wszystkich noblistów;
- wykaz ważniejszych odkryć i wynalazków;
- wykaz największych jezior, gór, rzek
- wykaz aliasów geograficznych (potoczne określenia);
Obsługa tych wykazów umożliwia wyświetlanie w kolejności alfabetycznej
dowolnie wybranego parametru (np. dla noblistów wg nazwiska lub daty
lub państwa pochodzenia czy też dziedziny)

Wszystkie pozycje w bazach tego programu wprowadzane były przez użytkowników,
którzy w rewanżu otrzymaywali kolejne wersje HK bezpłatnie.

Swego czasu (był to 1997 rok) nawiązałem kontakt roboczy z Panem Marchewką,
który także przekazał mi swoje zbiory w celu wykorzystania w HK.

Obecnie wszystkich pozycji w bazach HK jest ponad 577 tys i liczba ta stale
rośnie. Program tworzony był pod dyktando jego użytkowników i mimo, że pochodzi
jeszcze z epoki DOS - nadal jest bardzo przydatnym narzedziem szaradzistów.
Nieco więcej informacji znajdziecie na stronie www.cavern.pl/~hk

Osoby zainteresowane bliższymi szczegółami zapraszam na priv:
jan.ejgerd@netlandia.pl

POSADOWO
W wielkopolsce zwiedziłam piękny pałac zbudowany na wzór wersalu (tak czytałam
w opisach) 40 km. na zachód od Poznania , POsadowo koło Lwówka -
217.98.207.130/lokalne/szkola/geografia/zamki/posa.htm Kiedy tam
byłam - kilka lat temu był zaniedbany choć piękny otaczaał go równie piękny
park z posągami lwów , magnoliami i sadzawkami. W Posadowie jest też stadnina
koni a latem pokazy i jakieś zawody. Blisko Posadowa w Brodach również piękny
pałac von Pflugów - wcześniej Szczanieckich
217.98.207.130/lokalne/szkola/geografia/zamki/brody.htm W Brodach jest
też . Tereny na zachód od Poznania - mają piękne dwory: Michorzewo (tam chyba
również jest jakiś pałac Szczanieckich), Rudniki, Niegolewo (zaniedbany pałac
Niegolewskich - walczących w wojnach napoleońskich),Kuślin - pałacyk , kawiarni
i hotel w pobliskim Porażynie koło Opalenicy jest świetną bazą wypadową do
zwiedzenia tych (mało docenianych turystycznie) terenów -
www.wczasy.ta.pl/_wczasy/_wielkopolskie/porazyn/porazyn/index.html .
Można zatrzymać się też w Wąsowie - tam dopiero jest pięknie - odnowiony park i
pałac - www.man.poznan.pl/~marcinp/pages/polska/nowytomysl4.html - chyba
w pałacu znajduje się hotel. Wybieram się tam latem i polecam!!!!!

Stawiszyn szczyci się mianem najmniejszego miasta w Polsce. Oto mój opis:
www.geografia-mg.cba.pl/stawiszyn.htm

słowo ma takie znacznie jak je rozumie odbiorca
Gość portalu: słownik napisał(a):

> Domyślam sie, ze masz na myśli hipokryzję czyli obłude, a to jest co innego
niz
>
> pruderia. Posłuz się słownikiem. W ogóle dziwię sie, ze nikt tego nie zauważyl

słowo ma takie znacznie jak je rozumie odbiorca . słowniki bywają gorsze
lub lepsze - ja korzystałem głównie ze słowników angielsko-polskich ,
lecz po jakimś czasie wyrzuciłem je do śmieci , bo prostego tekstu
nie mogłem zrozumieć i musiałem korzystać ze slowników angielsko-angielskich .

w przeciwieństwie do krajów takich jak Anglia lub Ameryka , u nas jednakże
obowiązuje ścisłe przestrzeganie form krępujące ewolucję języka . gramatyka i
slownictwo są jakby prawem ponad naturalnym językiem mówionym . podczas gdy opis
form gramatycznych języka angielskiego jak i słownictwo i jego znaczenie ujęte
w słownikach angielskich wyraźnie pokazuje ewolucję i żywotność tego języka -
opisują ten język jaki jest i nawet w przestrzeni kilku lat można zaobserwować
jego zmiany .

prawdę mówiąc , nie chce mi się zaglądać do słownika , by znaleźć definicję
słowa "pruderia" - ty sam wysiliłeś się na znalezienie odpowiedniego znaczenia .

moje pierwsze wrażenia z pobytu w kraju - przy swoim bloku zauważyłem młodzież
ze szkoły . mieli lekcję geografii w plenerze . pani rzuca pytanie - co to
jest horyzont . dzieci odpowiadają regułką z książki , nikt nie potrafi
podać "dokładnej definicji" . przed nim horyzont , a oni zatrzymali się
w bezruchu , bo nie mogą go wskazać ani zdefiniować .

patologiczność tego zjawiska przybiera formy groteski na studiach - cały
semestr uczyłem się o pliku - co to jest plik . pochwalę się , że
dostałem 4+ ale faktycznie nic z tego nie rozumiałem , natomiast programowania
na matematyce na polskiej uczelni wogóle prawie nie miałem . taki jest
sposób naszego rozumowania . w zasadniczej szkole zawodowej o skladzie
chemicznym betonu i asfaltu - później drogi z dziurami - może i ten skład
chemiczny zgodny z książkowym .

60 lat po wojnie, zwyciestwie nad faszyzmem, czczono w tym miesiacu wielce w
Europie, szczególnie w Moskwie z mottem „Wczoraj wrogowie, dzisiaj przyjaciele”
ale i w niemieckim parlamencie, w Polsce, na calym swiecie - czczono ostrzegajac
przed nowymi zniewazeniami godnosci ludzkiej. Tylko na Górnym Slasku data ta
jest nieaktualna – wojna z Górnoslazakami trwala dalej, drastyczniejsza,
bezpardonowa jako zemsta za innych i za to, ze Górnoslazak jeszcze mieszka na
tej ziemi.

Czy wam sie nie przypomina dr. ks Emil Szramek, umeczonego w 1942 roku w obozie
w Dachau, wyniesionego na oltarze przez papieza sp. Jana Pawla II. w 1999 roku,
czlowieka tej ziemi slaskiej – kaznodzieja w dwóch jezykach, przesladowany przez
Polaków i Niemców. On wlasnie wskazywal slaskosc jako cos odrebnego, innego,
innego od sasiadów, innosci, która przezyla najgorsze, zaslugujac dzisiaj na
pochwale, winna dawac przyklad na przyszlosc.

Publikacje otrzymalo wielu Górnoslazaków i obecnych Slazaków z Dolnego Slaska,
Polaków z wszystkich krain geograficznych, jak i Niemcy i tam mieszkajacy
Oberschlesier, prywatni i instytucjonalni, jak i kiedys mieszkancy tej ziemi
mieszkajacy jako tulacze w Europie i swiecie, razem 600 osób - sympatycy i ci,
których slaskosc koli w oczy.

Z moich spostrzezen, jak i opisu spraw slaskich po wojnie dostarczonych mi z
Polski, nieznanego autora przed 4-ma laty, jak wydarzenia z dnia 30.05.1945 i
koncowe uwagi –

Peter Karl Sczepanek z Monheim nad Renem 25.05.2005

PS.

Uroczystosc czwartkowego Bozego Ciala AD 2005 (Fronleichnam) – rozpocznie sie
pod moim blokiem, gdzie na slepej ulicy z wysepka objazdowa i parkingiem
odbedzie sie msza sw. z procesja do kosciola pw. sw. Dionizjusza (meczennika z
Francji – Nadrenia - byla jak Slask – mocno zwiazana historycznie z Francja,
wczesniej z Rzymem). Wystawie w
oknie 3 obrazy Wieczorka - kosciólki drewniane z Górnego Slaska - moze jakis
Górnoslazak je zobaczy na 2-gim pietrze w 3 oknach - i cos mu zaswita w jego
swiadomosci. P.K.Sczepanek

No i widzisz? Niczego nie zrozumiales!
Ten portal sluzy wylacznie do jednego: DO SPRZEDAWANIA I ZARABIANIA KASY mimo
tworczosci o Krzyzakach i najwiekszym ceglanym zamku na swiecie!
www.ideal-heating.com/article.php?a=62
Zobacz, Gugl dal temu PR5 juz a ten tekst wisi tam aby pare miesiecy. Sklepowi
by nie dal.
Czy Ty myslisz, ze te teksty tam sa z powodow zamilowania do historii i
geografii lub przyblizenia Polski Polakom (lub Amerykanom)?? To wszystko co tam
widzisz, te pieski i koreanskie podlogi to jest tylko otoczka do sklepu. Sam
sklep typu 'wejdz - dodaj do koszyka - wyjdz' jest w obecnych czasach pomylka i
nie wytrzyma dlugo bez sporych nakladow na marketing, grafike, nowe moduly
obslugi itd, itd. Dam Ci przyklad: Dell sprzedaje komputery, prawda? Wchodzisz,
wybierasz komputer, placisz, wychodzisz i na linii produkcyjnej Della w Czajnie
sprawnorekiemu Czajnikowi drukuje sie to zamowienie a system rezerwuje miejsce
w kontenerze lotniczym n.p. do Stanow. Na potwierdzeniu zamowienia dostajesz
date dostawy, ZANIM oni ten komputer jeszcze zaczna skrecac. Odlotowa
sprawnosc, brak magazynu, super wydajnosc, obnizanie kosztow itd.
Pamietaj, ze internet i e-sklep to nic innego jak handel obrazkami. Dell tez
handluje obrazkami a zarabia na super wydajnej organizacji i oczywiscie ilosci,
ktora moze dzieki tej organizacji przewalic. Poplynalby gdyby te kompy mial na
polce, bo jest to towar ktory starzeje sie juz przed wyprodukowaniem a
konkurencja jest niesamowita. Podaje Della jako przyklad bo Dell sprzedaje
komputery zasadniczo tylko ze swojej strony. Za calkiem fajnego notebuka z
Della dalem ostatnio $500. Opisalem go lepiej niz Dell, dodalem pare drobiazgow
i sprzedalem raz-dwa z zarobkiem ponad $200, dzieki czemu kupilem lepszego.
(Ebay 6857327599). Bylem po prostu w opisach lepzy od Della ale Dell jest ode
mnie lepszy w ilosci ;-)

Ja po prostu uwazam, ze sklepiki-kramiki typu www.uaniolastroza.com zestawiaone
z prostych darmowych modulow nie maja szans. Owszem, mozna cos tam dlubac tak
jakby sprzedawac na Allegro czy Ebayu ale biznesu zadnego powazniejszego z tego
nie bedzie. Sorki ale troche sie na tym znam i tak sie nauczylem.

Mgna - jeszcze raz bardzo dziekuje. Twoj opis brzmi niezwykle pociagajaco -
zwlaszcza sobotni jazz w kameralnym otoczeniu. Kiedy bylam w NYC (tylko na
weekend) mialam taka przyjemnosc w malym barze na Greenwich Village. Bardzo
lubie takie klimaty.
Jesli chodzi o to, gdzie szukamy mieszkania - to wlasnie jest chyba glowne
zrodlo mojego niepokoju. Teraz mieszkamy w bardzo duzym (i ladnym) domu na
przedmiesciach, z duzym i zielonym backyard, w zamknietym "osiedlu" z basenem i
kortem tenisowym, w bardzo bezpiecznej okolicy z super szkola - mamy dziecko -
wiec jest to bardzo istotne.
Zastanawiajac sie wstepnie nad locum w NYC - ja chcialam mieszkac na
Manhattanie - moj maz (jesli sie zdecydujemy przeprowadzic) bedzie pracowac w
centrum (Madison Avenue). Sprawdzalismy ceny nieruchomosci w okolicach Upper
East Side na przyklad, (wybacz moja ignoracje jesli chodzi o geografie NYC)a
takze w Greenwich Village. Jak pewnie wiesz, tam raczej nie ma "domow" - poza
jakimis super mansions za miliony $$ - i wiekszosc ludzi mieszka w
apartamentach.
Ceny tych apartamentow sa niemal dwa razy wyzsze niz wartosc naszego domu - i
nie mam na mysli jakichs super luksusowych miejsc - jedynie jakies 150-170 m2 -
co teraz wydaje mi sie "male" - (kiedy mieszkalam w Warszawie to byloby super).
Nie ma tez szans na jakis kawalek wlasnej zieleni (mamy psa).
Tak wiec sa to zupelnie inne warunki zycia. A, jak nam sie wydaje, jesli chcemy
kupic dom - mniej wiecej o podobnym standardzie do obecnego, musielibysmy
zamieszkac np. w New Jersey - co z kolei wiaze sie z bardzo dlugim i uciazliwym
commuting do miasta. Takie przynajmniej byly wyniki naszego wstepnego research
ogloszen w NY Times. Dla mnie najwazniejszym kryterium jest bezpieczenstwo a
takze "czystosc" - zero karaluchow/szczurow, itp. Oczywiscie, zdaje sobie
sprawe, ze bedac na miejscu mozna lepiej ocenic sytuacje - obejrzec rozne
okolice, miejsca - wtedy pewnie widac wiecej mozliwosci.

Jesli zas chodzi o Twoje pytanie n/t pracy - to na razie nie szukam bo chce
studiowac (psychologia). W Polsce skonczylam anglistyke na Uniwersytecie
Warszawskim i prowadzilam wlasna firme (tlumaczenia).
No to tyle o mnie. Napisz prosze, jesli masz jakies sugestie (albo cos...)
Pozdrawiam Cie serdecznie - milego dnia gdziekolwiek jestes!!!!

wodna turystyka
Turystyka zawsze była moją pasją. tyle, że nigdy nie lubiłam tzw. autokarówek.
Najpierw ja, dziecko Niziny Szczecińskiej, zachłysnęłam się górami. Pierwsze
były Karkonosze, którre zdeptałam wielokroć i dokumentnie (także czeskie).
Potem coraz dalej na wschód, ale w Bieszczady nie dotarłam. Potem odkryłam
uroki narciarstwa. W następstiw wędrówek po górach urodziła się turystyka
piesza po niższych częściach Polski. Uczaestniczyłam w wielu pieszych imprezach
turystyki pieszej, nadal uwielbiam piesze wędrówki. I wkońcu przyszła miłość,
której nigdy się nie spodziewałam: turystyka kajakowa.
Wpadłam w nią całkiem przypadkowo. Zawsze miałam przekonanie, że do kajaków
trzeba mieć silne ręce (do dziś nie podciągnę się na drążku). Tymczasem okazało
się, że nie taki diabeł straszny...
Jestem bardzo wrażliwa na piękno otaczającego świata. Stąd fascynacja górami,
leśnymi ostępami, bezdrożami... Odkryciem samym w sobie była przyroda wody i
otoczenia. To spowodowało, że zaczęłam pływać.
W ślad za tym przyszła znajomość geografii Polski i nie tylko, chęć rozwijania
umiejętności technicznych. Potem chęć podzielenia się z innymi tym, co znam i
potrafię. Pływanie szlakami aby sporządzić ich wiarygodne opisy. Znajomość
przepisów rządzących poruszaniem się na wodzie, prowadzeniem spływów kajakowych
itp. Przekazywanie innym swoich umiejętności.
I znajomość zarówno rzeki, jak i tego, co przy niej. Nie sposób pływać li tylko
dla pokonywania kilometrów (są takie osoby, ale mnie to nie rajcuje). Jeśli
już "rusza się d..ę" z domowych pieleszy, trzeba jak najwięcej skorzystać z
tych chwil. Najpierw z przewodnikami i mapą w ręce, a potem weryfikacja na
trasie tego, co wyczytane.
I to jest wodna turystyka!

Zdrowie konia, siłę byka
Daje wodna turystyka!
(nie moje)

Zresztą sam omawiany artykuł przyznaje, że widać w jego prozie dowód na
wykształcenie we Francji... a że jadał rybki i słyszał coś o żegludze ? jako
Prowansalczyk, czemu nie

Przypominam obowiazujący dotąd pogląd tradycyjny na pochodzenie Galla Anonima,
konstrukcja to chyba głównie Mariana Plezi, oparta na badaniach jego
poprzedników, zaprezentowana w przedmowie do wydania Kroniki polskiej z 1975 r.

1. Autor pierwszej polskiej kroniki był pochodzenia na pewno romańskiego (raczej
nie Słowianin, Germanin czy Madziar, ale Francuz, Prowansalczyk czy może Włoch -
to trudno ustalić) - tego dowodzi choćby pisownia nazw polskich

2. Gall to wykształcony w szkołach francuskich zakonnik, benedyktyn a jego
wzorców edukacyjnych da się wyszukać w porównaniu specyficznej prozy rymowanej
jaką stosuje z innymi w miarę współczesnymi tekstami francuskimi, nie pomnę już
o którą szkołę katedralną dokładnie tu chodziło

3. Szeroki opis cudów związanych z narodzinami Bolesława Krzywoustego i
kontaktów dworu polskiego z benedyktyńskim opactwem Saint Gilles w Prowansji
wskazuje, że mógł tam rozpoczynać swą drogę zakonną i nawiazać pierwsze kontakty
z Polską

4. Stosunkowo dobra znajomość Węgier, tamtejszych władców i geografii, choć nie
języka, wskazuje na to że mógł przez jakiś czas działać na Węgrzech. Może w
klasztorze filialnym Saint Gilles w Szekesfehervar ? Wskazuje się też na
podobieństwo jego dzieła z jedną z kronik węgierskich z tego okresu, co może
dowodzić że maczał palce i w tutejszej historiografii.

5. Do Polski przybył Gall być może wraz z Bolesławem Krzywoustym ok. 1113 r.,
gdy ten udał się z misją polityczną na Węgry, m.in. do wspomnianego opactwa.
Formalnie była to pielgrzymka pokutna po zabiciu brata Zbigniewa. Mniej więcej
do tej daty doprowadził Gall swa kronikę, a w jej kontynuowaniu przeszkodziła mu
zmiana oficjalnej linii politycznej Krzywoustego i upadek jego protektorów -
Awdańców po tzw. buncie Skarbimira

Mnie ten wywód przekonuje.

Piszę to z pamięci, więc pewnie sporo tu nieścisłości, proszę mnie ew. poprawić.
Na pewno konstrukcja to nie gorsza od "weneckiej" która też żadnym nowym
odkryciem nie jest.

Tekst Kroniki Galla: monika.univ.gda.pl/~literat/gal/

dziwak4 napisał:

> konikoni napisał:
>
> > Odpowiem Tobie bo tamtych dwóch powyżej klasyfikuje jako ludzkie
> śmiecie.
> >
> > Jeżeli jest odpowiednik to każdą nazwę należy polonizować, z
całym
> szacunkiem o
> > tym nie decyduje jaki pierwszy lepszy forumowicz tylko Komisja
> Standaryzacji
> > Nazw Geograficznych.
> > Sprawdziłem wg niej jest Portoryko a jego stolicą jest San Juan
>
> Rzeczywiscie
>
> www.mirnal.neostrada.pl/nowegeog.html
>
> Ale wydaje mi sie (to moje oczywiscie prywatne zdanie),ze
> to nie jest dobry kierunek.
> Jezeli Polska chce byc krajem otwartym na swiat to powinna
> w przypadku nazw geograficznych (zagranicznych) uzywac jezyka
> angielskiego.Niestety nasz kraj ma jezyk dosyc "egzotyczny"
> i taka procedura spolszczania nie ma nic wspolnego z miloscia
> do ojczyzny.
>

Powroce jeszcze do tego mojego postu pokazujac, ze nieswiadomie
moj punkt widzenia nie jest na swiecie odosobniony.
Oto opis miasta Zlotoryja :

en.wikipedia.org/wiki/Z%C5%82otoryja

tutaj wszystkie polskie nazwy geograficzne sa pisane po polsku,
chociaz tekst jest pisany w jezyku angielskim.
Nie chce nawet myslec co by sie dzialo gdyby spolszczac nazwiska
i inne nazwy (np. Wall Street), poprostu groteskowy koszmar.

Wydaje mi sie ze jak zwykle Polska tutaj odkrywa sie przed
swiatem ze swego kompleksu niedowartosciowania.

Poczekajmy na wypowiedzi Butters77, Kasicy_K, Mauzonki czy Maith, bo to one są zwrotnicowymi :)

Ja ze swej strony mogę powiedzieć, że jestem na LB od półtora roku. Mam tu natrzaskane ponad 1300 postów (nie licząc LBM, Offtopów i innych miejsc pokrewnych). Zaglądam codziennie. Właśnie dlatego, że uważam LB za społeczność. Bo są tu osoby które cenię i lubię.

Jeśli chodzi o wartości wyznawane przez naszą społeczność, to dla mnie to jest afirmacja kobiecości. Fizycznej ale nie tylko. Czytałam kiedyś książkę "Kobieta geografia intymna" (BTW bardzo polecam). I tam się pojawiały opisy o tym, że w kobiecość wpisane jest wspólne siedzenie przy ognisku i wsparcie udzielane przez bardziej doświadczone tym mniej doświadczonym. Taka plemienna relacja starsza-młodsza, matka-córka, babka-wnuczka itpd. I jeśli spojrzysz na nasze fora to tak tu jest. Widać to na LB, gdzie doradzamy, wspieramy, podtrzymujemy na duchu, radzimy. Jeszcze bardziej widać to chyba na Offtopach, gdzie wątek nastolatki skonfliktowanej z rodzicami i źle potraktowanej przez psychologa osiągnął chyba 300 postów w jeden weekend.

LB to miejsce gdzie każda z nas dowiaduje się, że nie jest dziwna. Jest piękna, kobieca, a producenci bielizny i ubrań muszą się do nas dostosować. A nie na odwrót.

Wszystkie te myśli dotyczą też LMB - każda z nas miała jakieś kompleksy na punkcie biustu których się pozbywa i uczy się walczyć o swoje. Za to kocham Lobby. I dlatego z dumą noszę w klapie nasz znaczek. Nie dlatego że sie chwalę, że mam metr w biuście bo to widać. Ale dlatego, że on mi przypomina, że jak się chce, to można osiągnąć wszystko. I to jak zmieniła się oferta producentów bielizny w Polsce przez ostatnie 18 miesięcy jest tylko jednym z przykładów.

memor- dobrze piszesz, ładny post. lepszy niż niejeden artykuł wyborczej o maturze.

Czy matura była skandalem? nie zgodzę sie z tym. Na pewno był trudna, wymagała
szerokiej wiedzy, ale to jest "wiedza o społeczeństwie", które się zmienia,
ewoluuje, nie wystarczy wkuć książki, trzeba słuchać, patrzeć, czytać - to
punktowało i zawsze będzie punktować!

Rzeczywiśćie, była zupełnie inna niż próbne. Ba! Niż wszystkie dotychczasowe
matury z wosu. Raptem jedno pytanie z prawa, jedno z socjologii.

W pytaniu o obecność PKW nie trzeba było podwać dat - tu Twoja nieścisłość.
Jesli ktoś nauczył się obecnych misji ONZ i NATO - co wchodzi w zakres materiału
- bez problemu poradził sobie z tym zadaniem. W przypadku Konga... W gimnazjum
na geografii omawia się kraje Afryki, jest mowa o rzecze Kongo, o Zairze, o tym
że Zair to obecne Kongo. Mozna skojarzyć. Była podana stolica - Lusaka
(notabene, abpem Lusaki byl zmarły niedawno polski kardynał Adam Kozłowiecki,
więzien Oswiecimia).

Każda pełna odpowiedz (kraj plus opis konfliktu) to jeden punkt.

Dopuszczalne też nazwy: ... Wolnego Handlu
(nie liczą się błędy ortograficzne)

Co do pytan o daty rozszerzenia: jesli ktos wpisal wszystkie, zasada oceniania
podawana kiedys w kluczu CKEbyla taka: jeśli pytany podał więcej informacji, niż
był proszony, odpowiedz zalicza sie (o ile jest poprawna), ale uwaga: bylo
kiedys takie zadanie:
Podaj nazwiska politykow. I byly opisy. Jesli ktos podal dobrze "Mazowiecki", a
np. napisał Tomasz, odpowiedź uznawana była za błędną.

Stąd mozna wywnioskowac, ze jesli ktos uzupelnil cala tabelke, 1 i 4 mial
dobrze, a np w 2 sie pomylil, komisja moze mu nie przyznac punktow.

Wnioski?

Vademecun Operona - jak najbardziej, ale nie tylko! Warto, a nawet trzeba uczyć
się z dwóch podręczników (Boże broń Operona, vademecum tak, podrecznik - nigdy!),

Świetny podrecznik, wydany w zeszlym roku, Wydawnictwo Szkolne PWN.

I ogladac telewizje, dwa razy w tygodniu ogladnac fakty czy wiadomosci przez
cale liceum. Przegladnac pare razy w miesiacu gazete, sluchac radia, sprawdzac
codziennie najwazniejsze wiadomosci na onecie. Wystarczy.

To tyle ode mnie.

W kraiku tym miał miejsce nie jeden cud (oczywiście największy to objawienie się Matki Bożej w Gietrzwałdzie). Bo czyż do cudów nie można zaliczyć zamknięcia gorzelni w Barkwedzie w 1850 roku na 10
lat, na skutek misji ojców Jezuitów?!
Wielu Warmiaków pod wpływem ich nauk nie wzięło gorzałki do ust do końca życia! Ta wstrzemięźliwość przyczyniła się do wzrostu zamożności Warmiaków.
Jak szczęśliwie żyło się na świętej Warmii świadczy opis w „Geografii” żyjącego tu społeczeństwa w 1917 roku: „Główną siłę na urodzajnej glebie polskiej Warmii stanowi stan średni, po wsiach stan gospodarzy, po miastach stan rzemieślników, chociaż i we wsi znajdziesz kowala, krawca i krawczki, szewca i nawet rzeźnika,
także po miastach, na wybudowaniu gospodarzy i mniejszych majątkarzy,
i w mieście wiele rzemieślników ma w dodatku małe gospodarstwo na polu lub w ogrodach. Ten stan wolny, zamożny, niezależny od nikogo, zorganizowany cechami, stowarzyszeniami, bankami, kasami oszczędności jest grzbietem ludności całej, opartej na zdrowych zasadach wiary i dobrych obyczajów. Z tego stanu wychodzą kapłani, powołani rządzcy ludu, wychodzą lekarze i inni urzędnicy, znający potrzeby ludu swego.
W koło tego stanu skupia się lud roboczy i służący, zadowolony z płacy i dobrego obejścia się panów swoich”.

A potem przyszli „panowie od historii” i ten wyjątkowy kraik z jego ludem zmietli z powierzchni ziemi. I tylko przyroda się nie zmieniła i nadal nas zachwyca...

Geografia polskiej Warmii”
przez ks. W. Barczewskiego.
Olsztyn 1918-2008,
Wydawca Agencja WIT
Witold Mierzejewski
I tylko przyroda się nie zmieniła...

ADAM SOCHA

zródło: DEBATA Numer 2(17)/2009

Gore nie mówił o Śląsku, GW zmyśliła!
Ludzie opamiętajcie się! Gore nigdzie nie mówi o Śląsku. Podaje przykład
sanatorium w kopalnie i opis odpowiada jedynie WIelczce. Gore nie używa nazw
geograficznych tylko mówi o "niektórych obszarach" Polski. Niczego nie pomylił.

Gość portalu: roro68 napisał(a):

> Ludzie opamiętajcie się! Gore nigdzie nie mówi o Śląsku. Podaje
> przykład sanatorium w kopalnie i opis odpowiada jedynie WIelczce.
> Gore nie używa nazw geograficznych tylko mówi o "niektórych
> obszarach" Polski. Niczego nie pomylił.

Rzeczywiscie masz racje, w cytowanym przez GW fragmencie Gore nic
nie mowi o Slasku, nie mniej mowi o kopaniach w liczbie MNOGIEJ wiec
nawet jesli ma na mysli Wieliczke mowi tez o INNYCH. Jakie to inne
kopalnie ma on na mysli?

A poza tym czy nie zauwazyles jak on strasznie przesadza? Przeciez
to co on mowi opisuje jakas katastrofe ekologiczna gdzie
zanieczyszczenie powitrza jest tak duze , ze dzieci zabierane sa do
kopalni aby sobie pooddychac swiezszym powietrzem... a potem
wychodzac z kopalni kanarek im wskazuje czy jest bezpiecznie wyjsc
na zewnatrz... absolutna bzdura, nawet do kopalnia w Wieliczce nie
zawozi sie dzieci zeby sobie poodychaly swiezszym powietrzem bo w
ich miejscu zamieszkania powietrze jest zbyt zanieczyszczone, to
jest wierutna bzdura! Ten czlowiek zupelnie sie skompromitowal, nie
wierze juz wogole jego innym twierdzeniom o jakichkolwiek
zagrozeniach, on opowiada BAJKI DLA DZIECI!!

Cytuje tu ten fragment:

"Dowiedzieliśmy się więc na przykład, że na pewnych obszarach w
Polsce dzieci są regularnie zabierane do głębokich kopalni, by
odetchnęły od zanieczyszczeń i gazów różnego rodzaju w powietrzu.
Można sobie niemal wyobrazić, jak nauczyciele tych dzieci ostrożnie
wychodzą z kopalni, niosąc kanarki, które mają ostrzec dzieci, że
zanieczyszczenie jest zbyt duże, by przebywać na powierzchni"

Cooooo? Przeciez to jest IDIOTYCZNE co on tu wypisuje!

Zapraszam pod nowy adres: www.geografia-mg.cba.pl
Są tam opisy ładnych miast, o których mówi się trochę mniej, niż o największych atrakcjach turystycznych w Polsce

Widzę ze jak wiekszość na forum, uciekasz sie do inwektyw. Analfabetą to ty jesteś a zgrywasz inteligenta. Twój analfabetyzm siega zenitu skoro nigdy nie czytałeś książek o historii Polski i jej układach z państwami zachodnimi- nigdy nie wychodziły na dobre. Oczywiście z ruskimi tez było źle dlatego Polska powinna przyjąć polityke umiarkowana wobec jednych i drugich i skubac z jednej i drugiej strony.

"Czy może coś podobnego ma w C.V. któryś z innych krajów
> europejskich, który od kilkudziesięciu lat gościł bazy tych
> potwornych Amerykanów...?"

Widze że geografii też nie znasz. Inne panstwa w których goszczą bazy USA nie sasiadowały nigdy z rosja lub jej sojusznikami. Gdyby Niemcy graniczyli z Ruskimi to juz zołnierzy USA dawno by tam nie było.

Zginęło "tylko" ok. 40
> tys. ludzi.
> Ludzi których poglądy nie odpowiadały władzy wsadzano do więzień i
> obozów lub mordowano
Ten opis przypomina mi "wolność" w stylu amerykańskim.
Przypomnij sobie jak amerykanie traktowały stany które nie chciały przyłączyc sie do USA. wieżdżali na ich terytorium, wyżynali wszystkich przeciwników i juz stan byl przyłączony. Czy czegos ci to nie przypomina? Zauwaz że wszedzie gdzie Amerykanie jadą z "misją pokojowa", walczyc o demokrację, z ich rąk ginie mnóstwo cywili: Korea, Wietnam, Irak, Japonia(bomby atomowe-80 000 zabitych cywili w hiroszimie w jednej sekundzie; wybuchło tylko 5% ładunku)

doprowadzili
> Polskę do cywilizacyjnej zapaści i ruiny gospodarczej, wydobycie się
> z której dotąd całkowicie się nie powiodło.
nie powiodło sie dlatego że kolejne rządy, przy poparciu takich jak ty wyborców, sprzedaja Polske zachodowi, robiąc z kraju nad Wisłą kolonię USA. A podobno okres kolonializmu juz sie skończył.

radzę włączyć troche trzeźwego myślenia i mniej być zapatrzonym w wielkiego wuja sama a bardziej wierzyc w polskę i jej potencjał, bo to jest smieszne żeby prawie 40 milionowy naród tak łatwo sie sprzedawal jankesom.

gdyby polska miała madrych polityków to swoje położenie geograficzne mogłaby bardzo dobrze wykorzystac i rozdawac karty w regionie.

> odezwal sie kolejny wielki student politechiniki. studiuje na tej uczleni juz
4
> lata i jedyne co widze to w wiekszosci najpierw bande palantow ktorzy demoluja
> wszystko co staje im na drodze, wyciagaja kosze na smieci na srodek ulicy
ktora
> nie jest dobrze oswietlona bija szyby na przystankach i uwazaja przy tym ze sa
> mlodzi i wszytsko im wolno
nigdy nie uwazalem sie za wielkiego studenta, nigdy tez nie wybilem szyby na
przystanku nigdy nie uwazalem ze mi wszystko wolno, jedyne co zniszczylem to
wybilem szybe palantem, pewnie takim ja ty, ktory pewnie po raz pierwszy wypil
alkohol i nie kontrolowal tego co mowi

jezeli mowisz ze przyjeli idiotow i takich tez wypuszczaja to lepiej bedzie dla
ciebie jezeli poszukasz sobie innej uczelni, polecam filozofie albo geografie.
Pamietaj ze wydzial wydzialowi nie rowny, kierunki tez a juz studenci w
szczegolnosci. Nie naklada ci wiedzy do glowy, sam sie musisz uczyc.

To ludzie ktorzy opuszczaja mury tej uczelni sa jej swiadectwem a nie ci
ktorych przyjmuje. Skonczylem informatyke na wydz. elektroniki, uwazam ze
gdybym wiecej czasu poswiecil na nauke bylbym ekspertem a tak jestem tylko
dobry.

Jezeli nie masz dziewczyny (mowie o takiej w rzeczywistosci), nie radzisz sobie
w zyciu bo inni nie chca odkryc twojego geniuszu, to nie obwiniaj za to uczelni
to jest jedynie twoja wina.

Jezeli chcesz chociaz troche podyskutowac to przeczytaj moje inne posty. Pomysl
chwile zanim cos napiszesz. Nie obrazaj absolwentow jednej z najlepszych
uczelni technicznych w Polsce. To, ze niestety jestes kim jest to nie wina
uczelni. Ostatnio slyszalem dosc wulgarne powiedzenie, pewnego intelygenta bez
wyksztalcenia bo "po co mu szkola", ale mysle ze najlepiej pasuje do opisu
sytuacji: "Z gowna bicza nie ukrecisz"...

emamy studiujace ekonomie
witam potrzebne mi opisy podanych ponizej przedmiotow. chodzi mi o
zagadnienia jakie sa realizowane na tych przedmiotach. bede wdzieczna za
kazdy jeden. prosze o maile na mondam@op.pl
Brakuje opisow z nastepujacych przedmiotow:
1. Socjologia
2. Geografia Ekonomiczna
3. Prawo (podstawy)
4. Informatyka (The Basic of Computer science)
5. Demografia
6. Prawne podstawy gospodarki przestrzennej a ochrona srodowiska (The legal
basis for spatial management and environmental protection)
7. Logika (logic)
8. Teoria organizacji zarzadzania (theory of management organization)
9. Teorie gospodarki przestrzennej (Theory of spatial management)
10. Integracja europejska (European Integration)
11. Nowa socjologia miasta (New city socjology)
12. Podstawy rachunkowosci (rudiments of accountancy)
13. Samorzad terytorialny (local government)
14. Gospodarka a srodowisko przyrodnicze (Economy and the natural environment)
15. Polityka gospodarcza i spoleczna (economic and social policy)
16. Socjologia zbiorowosci terytorialnych (sociology of territorial
communities)
17. Zroznicowanie przestrzenne rozwoju gospodarczego (spatial diversity of
economic development)
18. Zarzadzanie strategiczne (strategic management)
19. Aktywizacja spolecznosci lokalnych (Promotion of local communities)
20. Marketing i strategie rozwoju regionow (regional marketing and
development strategies)
21. Finansowanie infrastruktury w miastach (City infrastructure financing)
22. Wies Polske wobec integracji europejskiej � problemy spoleczne (polish
countryside and the European integration � social issues)
23. Zarzadzanie jakoscia w oparciu o ISO (Quality management on the basis of
the ISO standarts)
24. Spoleczno-kulturowe uwarunkowania gospodarki przestrzennej (Socio-
cultural conditions of spatial management)
25. Rynaek nieruchomosci (Real estate market)
26. Sektor uzytecznosci publicznej (public utility sector)
27. Modele i prognozy decyzji gieldowych (Models and forecasts of stock
exchange decisions)
28. Zarzadzanie ochrona srodowiska (Enviroment protection managment)
29. Europejska polityka regionalna (European regional politics)

Gość portalu: Soren napisał(a):

> Europejczycy, w szczegolnosci podczas krucjat, przejeli z kultury islamu miedzy
>
> innymi:
> - perfumy i pachnidla
> - medycyne (leki i ziola lecznicze)
> - wyroby jedwabne i aksamitne, i generalnie: tkactwo
> - rzemioslo skorzane i metalurgiczne (np. kolczugi)
> - ceramike
> - system dziesietny i zero (z tym sie wioze tez pozniejszy rozwoj handlu,
> ksiegowosci i bankowosci w Europie)
> - astronomie i astrologie (wszystkim znane znaki zodiaku)
> - ogrodnictwo dekoracyjne
> - przyprawy, jak np. pieprz
> - opisy krajow (jeden z tych 'brudnych' Arabow opisal polskie ziemie za Mieszka
> -
> o czym Diabel slyszales pewnie juz w szkole podstawowej)
> - literature (np. znane wszystkim bajki 'Ali Baba', 'Sinbad', Aladyn' itd)
> - geografie
> - alchemie
> itd itd
>
> Kiedy w Europie palono dorobek kultury lacinskiej i greckiej, muzulmanie ten
> dorobek zachowali i korzystali z niego. Dzieki Arabom wiemy o Arystotelesie,
> dzieki im zaowocowal RENESANS w Europie!
Hallo,
czlowieku naciagasz prawde ile sie da - poza tym nie wiedzialam ze to ISLAM dal
swiatu- myslalam ze islam to wiara a nie przemysl!
generalnie ptrzac kazdy kraj wnosi na przestrzeni wiekow cos w kulture i technike-
i to jest dobrze bo zyjemy na jednej kuli ziemskeij ale kazdy logicznie myslacy
czlowiek musi przyznac ze z powodu jednego "psychicznie chorego" ktory zgromadzil
kolo siebie innych takich samych jak on szacunek albo ogolnie opinia publiczna
dla islamistow lub raczej arabow bardzo ucierpiala!
Pozdrawiam
Mona

>
> Diabel - a teraz pytanie do ciebie:
> Co Polska ma do zaoferowania Europie?
> i nawiazujac do twojej wypowiedzi:
>
> "Kultura polska ma do zaproponowania w Europie: bandytyzm?, mordowanie?,
> zlodziejstwo? zawszone psy?, Slask?, biede, nierobstwo i brak poszanowania
> dla kobiet i dzieci i moze starszych? i moze milion alkoholikow?"
>
> Takie bzdury jak ty wipisujesz kazdy pacan moze pisac. Ucz sie!
>

trudne pytanie
wild napisał(a):

>
> skad wiec te pieniadze dostaje?
>

To akurat jest łatwe - z kieszeni podatników

> wiec co to jest kradzież? ))

To tez jest łatwe. Kradzież, to skryte i bezprawne (w sensie moralnym) zabranie
cudzej własności. Pamiętaj o skrytości, bo takie działanie jawne nazywamy
grabieżą - wielu ludzi myli te pojęcia, przez co mają np. ambiwalentny
irracjonalny stosunek do podatków. Zły system podatkowy myli im się ze
złodziejami, a dalej juz same błędne wnioski. Zły system podatkowy, to grabież.

>
> PS. czy dalej jestes "masz" poglady libertarianskie?

To jest trudne pytanie. I to wcale nie dlatego, że jest dziwnie sformułowane
(czyżbyś myślał że pisuję na forum pod nickiem "masz"?). Trudne jest dlatego, że
z pojęciem "libertarianizm" zetknąłem się po raz pierwszy niedawno tu na tym
forum, i na razie nawet nie wiem, która partia w Polsce jest libertariańska i kto
jest jej szefem. Prawdopodobnie nie znam wszystkich idei libertarianizmu, bo
podany link zawiera niewiele treści. Po tych zastrzeżeniach moge już śmiało
zadeklarować, że mam poglądy libertariańskie, a dokładniej: przekonałem się
niedawno, że moje poglądy mają już nazwę - poczułem się wtedy tak, jak podróżnik,
który odkrył nową bezludną wyspę, zanim nauczył się geografii, a potem w atlasie
zobaczył, że wyspa ta jest na mapie.

Nie deklaruję jednak wierności tej nazwie. Jeżeli np. przekonam się, że
libertarianie uważają nauki przyrodnicze, a szczególnie nauki ścisłe - fizykę i
genetykę, jako jeden z wielu równoprawnych opisów przyrody na równi z
mistycyzmem, magią, religią, psychotroniką, astrologią czy naukami
humanistycznymi; jeżeli okaże się, że libertarianie zapach dezodorantu i smród
buma traktują jako równoprawne zapachy wolnych ludzi, którzy mają prawo siedzieć
sobie w poczekalni urzędu ... wtedy przestanę być libertarianem, a pozostanę
liberałem jak dawniej. Nadal będę pouczał innych liberałów, jaki powinien być
prawdziwy liberał, że powinien popierać prawdziwe feministki itd. Natomiast nigdy
nie będę się mądrzył, jaki powinien być prawdziwy libertarianin.

Gość portalu: Lombat napisał(a):

> Drogi panie
> Od dawna, niekoniecznie w Polsce znane sa nastepujace fakty:
> 1 Droga przejscia plemion Polanskich, od regionow na wschod o Kijowa do
dzisie
> jszej
> Wielkopolski, patrze ksiazki o historii Ukrainy ( 300 do 400 ne)
> 2. Droga plemion kroackich i ich konflikt wewnetrzny, a pozniej konflikt z
Pol
> anami
> ( 400 - 500 ne)
> 3. Wyparcie Wandali ze Slaska przez Chorwatow i zdobycie Wroclawia ok 410
ne,
> Swiadectwem jest ukrycie ok 4 ton (!) bursztynu na pld, od miasta przez
ucie
> kajacych
> Wandali, dla ktorych handel jantarem byl zrodlem dobrego dochodu. Nikt z
nic
> h
> nie przezyl. Historie ucieczki i upadku Turso ( dzis Wroclawia) pozniej
opis
> ano.
> 4. Podboj, nie bardzo pokojowy, a wrecz krwawy ziem Illrijskich przez
plemiona
>
> Polan, Oblezenie wymordowanie greckiej ludnosci prowincji macedonskiej,
ob
> lezenie
> i panika posrod oblegajacych Thessaloniki. To wwzystko okolo 630. Potem
trw
> ale
> osadnictwo, az do dzisiaj.
> O tym wszystkim nie mowi sie bo chyba niezbyt to zreczne dla mitologicnej
his
> torii
> Polski i Polakow, bo moze by sie okazalo, ze mamy duzo blizsze relacje z
inn
> ymi
> narodami iniz bysmy to chcieli glosic.
ALEX: Science fiction z położeniem nacisku na fiction. Bałkany podbili
Słowianie krwawo. Ale dlaczego nazywać ich Polanami? Podobnie historia nic nie
wie o wojnie Słowian z Wandalami. Gdy przybyli na nasze ziemie słowianie tereny
te były bardzo słabo zaludniony. Ludność kultury przeworskiej (nazwijmy ich
Wandalami) i kultury wielbarskiej (Goci i ludy pokrewne) udali się na południe.
U słowian stale powtarzają się nazwy plemion - ale za toponimami nie kryją się
te same ludy. Najlepszy przykłąd Polanie - plemię, które wykrystalizowało się
na ziemiach wielkopolski po geografie bawarskim (?) i tak samo nazywające się
plemię zamieszkujące kijowszczyzną - oba nie mają nic ze sobą wspólnego

Gość portalu: Zybi napisał(a):

> Nie mialem pojecia o skali tego co sie dzialo.

„Wiemy już, że zbrodnie tego typu, choć rzadko aż tak krwawe, zdarzyły się
latem 1941 roku w wielu miejscowościach północnego Mazowsza. Jeśli na jakimś
obszarze występuje specyficzny wzór zachowania, to dziać się tak może z trzech
powodów: jednolitego a unikalnego podłoża, odgórnego wpływu oraz rozchodzenia
się wzoru. Każdy z tych czynników obecny był latem 1941 r. na północnym
Mazowszu. O podłożu, wyjątkowym natężeniu nacjonalizmu i niechęci do Żydów w
tym regionie oraz o specyficznym doświadczeniu wojny i okupacji sowieckiej była
już mowa. Była też mowa o roli Niemców — sprawia ona, że niektóre spośród
pogromów dokonywanych przez miejscową ludność wyglądają tak, jakby były
odciskiem tej samej matrycy. Trzeci czynnik to “zarażanie się przemocą”, znane
z badań nad geografią zamieszek etnicznych. W “Sąsiadach” jest wiele dowodów
działania tego mechanizmu, nie chodziło tylko o pomysł, sygnał i bodziec, gdyż
wśród uczestników pogromu i grabieży żydowskiego mienia w Jedwabnem
przypuszczalnie znajdowali się weterani pogromów w tych stronach. Ta kombinacja
wpływu podłoża, odgórnej inspiracji i dyfuzji jest tak unikalna, że można
oczekiwać, iż będące jej następstwem zbrodnie typu Jedwabnego miały charakter
endemiczny — były częste na północnym Mazowszu, i zapewne nigdzie indziej.
Jedwabne nie było “zjawiskiem odosobnionym”, ale w skali regionalnej, a nie
ogólnokrajowej. W skali kraju czymś wyjątkowym była natomiast cała fala
pogromów z lata 1941 roku. Ujęty w ten sposób przypadek Jedwabnego wskazuje na
potrzebę uwzględnienia czynnika regionalnego w rozważaniach nad postawami i
zachowaniami Polaków wobec Żydów w czasie wojny. Sama zbrodnia w Jedwabnem była
fragmentem większego zjawiska i tylko wraz z nim może być wyjaśniona przez
odwołanie się do szerszych czynników lokalnych. [...]

Niezrównanym źródłem jest sławna książka Józefa Chałasińskiego “Młode pokolenie
chłopów” z 1938 roku. Drugi tom tego dzieła zawiera opisy wszystkich części
Polski, w tym także województwa białostockiego, w którym leżało Jedwabne. Było
ono typowym miasteczkiem w tej części Polski, więc zapewne przed wojną
atmosfera była tam taka sama, jak w innych miejscach na tym terenie. Za
specyfikę tego województwa Chałasiński uznaje “emocjonalny antysemityzm”,
szczególnie silny wśród młodzieży zrzeszonej w Katolickim Stowarzyszeniu
Młodzieży (występuje on aż w 48% pamiętników nadesłanych przez członków KSM,
niekiedy w postaci klinicznej — i tylko w 10% pamiętników członków innych
organizacji). Nie był to antysemityzm tylko emocjonalny, pamiętniki z powiatów
sąsiadujących z łomżyńskim zawierają opisy wymierzonych w Żydów “akcji
bezpośrednich” — bojkotu sklepów, napaści fizycznych i napadów na synagogi.
Zawierają także informacje o działalności ruchu narodowego, o negatywnym
oddziaływaniu duchowieństwa, o propagandzie “Mazowsze bez Żydów!” i
poczytności “artykułów przeciw Żydom”. W propagandzie obecny był także ostry
antykomunizm. Inną, obok nacjonalizmu, dominantą klimatu społecznego na tym
terenie była dezorganizacja społeczna wśród młodzieży, wzmożona przez kryzys i
bezrobocie, a niezrównoważona przez pracę pozytywną i działalność postępowych
organizacji społecznych. Te trzy czynniki — antysemityzm, antykomunizm i
dezorganizacja społeczna zagrają wkrótce w Jedwabnem”.

Cytat pochodzi z artykulu socjologa prof. Antoniego Sulka. Był on napisany
ponad rok przed opublikowaniem „Wokół Jedwabnego” i w zwiazku z nowymi
badaniami czesciowo się zdezaktualizowal, ale wiele spostrzezen Sulka jest
nadal waznych.

Calosc: pogranicze.sejny.pl/jedwabne/wiez/12.html

22.01 18:00 Koncert Przemysława Bogusza (Otwock)
Zapraszamy na koncert gitarowy Przemysława Bogusza

Data: 22 stycznia (piątek)
Godzina: 18:00
Miejsce: Klub Batory (Otwock, ul. Batorego 34)

WSTĘP WOLNY



klub.batory.prv.pl/
www.przemekbogusz.com.pl/
Krystyna Kurczab-Redlich, wieloletnia korespondentka polskich mediów w
Moskwie, autorka głośnych filmów i książek o współczesnej Rosji (m.in. „Głową
o mur Kremla” , laureatka prestiżowych nagród, w 2005 r. zgłoszona przez
Amnesty International do Nagrody Nobla


Gdy ci już zupełnie źle na tym świecie rządzonym przez polityków pozbawionych
przyzwoitości i sumień; gdy miażdży cię gorycz bezradności wobec cynizmu,
fałszu, wojny i przemocy, Przemek Bogusz swymi pieśniami zapewnia: nie jesteś
sam… Jego utwory – polityczne reportaże dyktowane poetycką wrażliwością – to
dalszy ciąg drogi, na którą wprowadzili nas wielcy od Wysockiego po
Kaczmarskiego. Emanujące z nich napięcie odbiera siły do oklasków: zdają się
czymś niestosownym wobec goryczy, która jest nieuniknioną ich pointą. Ale
uczucie goryczy jednoczy. A zjednoczeni – nie przegrywają. Przemek Bogusz jest
mistrzem nastroju i obrazu: ciarki na plecach się czuje choćby przy opisie
inauguracji rosyjskiego prezydenta. Pieśń „Koronacja” to jeden z
najmądrzejszych i najlepszych – pod każdym względem – utworów, jaki zdarzyło
mi się słyszeć.

Marek Majewski, satyryk, śpiewający autor, juror warszawskiego przeglądu
piosenki autorskiej „Przybycie bardów"


Gdyby powstała Republika Bardów (A kto wie, czy już nie istnieje?), ministrem
spraw zagranicznych w jej rządzie zostałby na pewno Przemek Bogusz. Bo o ile
wrażliwości na sprawy wewnętrzne bardom nie brakuje, to z reguły chodzi o ich
własne wnętrze, co nie zawsze współgra z zainteresowaniem słuchaczy. A do
słuchania kolejnych piosenek Przemka podchodzi się z coraz nową ciekawością –
o czym będzie tym razem? I nawet tam, gdzie autor nie przekracza granic
geograficznych, to pokazuje, że one są wszędzie. I że warto je przekraczać,
żeby spojrzeć z tamtej strony.

Teresa Drozda, dziennikarka Polskiego Radia, autorka audycji poświęconych
piosence literackiej


Kiedy pierwszy raz usłyszałam „Ostatnią korespondencję” byłam poruszona. Kiedy
usłyszałam „Pomarańcze”, „Koronację” i inne piosenki Przemka Bogusza,
wiedziałam, że mam przed sobą artystę nietuzinkowego. Na własny użytek
określiłam go mianem „lirycznego publicysty”. Przemysław Bogusz śpiewa bowiem
o sprawach, które znamy z pierwszych stron gazet i telewizyjnych newsów, tyle,
że on te wiadomości urealnia, uczłowiecza. Otępieni codzienną porcją
światowych tragedii – prawie nie reagujemy. Piosenki Przemka przywracają nam
wrażliwość, utożsamiają z uczestnikami zdarzeń, o których czytamy czy które
oglądamy, z kanapy. I ta ich wartość jest nie do przecenienia. A że nie są to
piosenki wesołe, lekkie, łatwe i przyjemne? A czy to zawsze musi być zarzut?

ksiazki o Kanadzie
Zawsze lubilem zbierac/czytac ksiazki.
Pol biblioteki,obecnej, mam "kanadyjskiej" ( to znaczy ksiazki zakupione
tutaj),a "polowa" ksiazek zostala wydrukowana w Polsce.

Ostatnio dostala sie w moje rece ksiazka napisana przez lekarke-
pediatre,ktora dostala roczna rezydenture z pediatrii, w jednym z osrodkow w
Toronto. Ksiazka zostala wydana wiele, wiele lat temu. Przeczytanie jej
nasunelo mi wiele mysli. Moze do sprawy powroce.

W ciagu ostatnich dwoch lat wpadly mi w rece rowniez dwie ksiazki o Kanadzie.
Jedna "Praktyczny przewodnik-Kanada" wydany przez wydawnictwo Pascal.

Druga to tlumaczenie ksiazki "Canada" wydanej orginalnie przez
DK "Eyewitness Travel Guides". Nosi ona w jezyku polskim tytul " Przewodniki
Wiedzy i Zycia" - "Kanada". Przeczytalem obydwie ksiazki ( w obu jezykach).
Tlumaczenie zostalo dokonane dosc dobrze. Ale w sumie przewodnik nieciekawy.
Nie polecam go nikomu.

Wrocmy wiec na chwile do Przewodnika PASCALA. Przeczytalem uwaznie caly. Nie
znam sie na niczym innym, niz na prowincjach preriowych ( przynajmniej tak
moge twierdzic). Czytajac opisy Alberty, Saskatchewanu i Manitoby znalazlem
blisko 200 "niedociagniec". Ktore wydaly mi sie na tyle istotne , aby je
ponumerowac i napisac do wydawnictwa.Proponujac dokonanie korekty informacji,
przy okazji druku kolejnego wydania.

Odpowiedz , jaka otrzymalem, zaskoczyla mnie. Otoz podziekowano mi za
dokonanie pracy, ale polskie wydawnictwo stwierdzilo niejednoznacznie, ze
zadnych korekt nie bedzie. Po prostu dlatego, ze rola "polskiego" wydawcy to
tylko przetlumaczenie na jezyk polski tekstu dostarczonego przez orginalnego
wydawce ( Rough Ride z Wielkiej Brytanii ).

Interesujace jest, ze wydawnictwo Pascal ,w przedmowie, dziekuje Ambasadzie
Kanadyjskiej w Warszawie za pomoc w przygotowywaniu ksiazki do druku. Jakby w
ten sposob "przerzucajac" na Ambasade ewentualne niedociagniecia.

W sumie trudno jest mi nie odniesc wrazenia, ze w Polsce malo o Kanadzie
wiedza. A jezeli juz, to wiedza ta raczej odnosi sie do
plaszczyzny "osobowej" (indywidualnej , jak sie w Kanadzie zyje i mieszka)
niz odniesieniu do plaszczyzny panstwowej (wiedzy na temat geografii i
ekonomii Kanady, jeej struktury "politycznej" etc.). A i wiedza na temat tego
jak wygladaja miasta i wsie Kanady raczej ma charakter bardzo powierzchowny.

Nie wiem, czy wiadomo w Polsce na przyklad, ze polowa farmerow w Kanadzie ma
dostep do Internetu, czesto DSL i ze spora czesc
zakupow/businessu "farmerskiego" dokonywana jest wlasnie z udzialem "sieci".
Ze liczba samochodow w Kanadzie (osobowych) jest mniej wiecej rowna 15
milionom ( czyli mniej wiecej co drugi dorosly Kanadyjczyk ma wlasny
samochod). Ze najwyzszy dochod na osobe maja mieszkancy Yukon ( a nie
Alberty !).

Ktore wiec ksiazki ,dostepne w Polsce, mozna polecic mieszkancom Polski, a w
szczegolnosci potencjalnym emigrantom do Kanady, a ktore nie ?

Pozdrawiam

dradam1

bolek5 napisał:

> Witam!
>
> rico-chorzow napisał:
>
> > Nareszcie jeden,który się do mnie poprawnie zwraca,widać dobre wychowanie.
>
> A ja to pies? ;)
>
> > Od XII-stego wieku do 1922,1945 przy nieobecności Polaków
>
> To jest teza bardzo popularna na tym forum, ale słabo udokumentowana. Mam
przed
>
> sobą "Księgę Henrykowską", wydanie z 1949 r. zawierające łaciński oryginał
jak
> i polski przekład. Spisywanie "Księgi" zaczęło się na pocz. lat 70-tych XIII
> w., po ponad 40-tu latach pobytu niemieckich cystersów w Henrykowie.
Miejscową
> ludność określa się w niej konsekwentnie jako "Polaków" (Polonos, Poloni) a
> używany przez nią język - jako polski (Polonico). Autorzy wyraźnie też
> odróżniają od siebie Polaków, Czechów i - oczywiście - Niemców. W "Księdze"
> widać już ślady zaawansowanego osadnictwa niemieckiego, uwidocznione
chociażby
> w niemieckich nazwach wielu miejscowości. Często jednak w takich przypadkach
> autorzy "Księgi" dodają nazwę używaną niegdyś przez Polaków. Termin "Ślązacy"
> (Slesienses) pojawia się w niej bodaj raz - w cytacie przywileju nadanego
przez
>
> Przemysła Wielkopolskiego (liber I, 10, 117), na oznaczenie dwóch młodych
> ludzi, pochodzących z rodu biskupa poznańskiego. Nie twierdzę oczywiście, że
> owi Poloni zamieszkujący XIII-wieczny Śląsk są identyczni ze współczesnymi
> Polakami, ale też raczej nie ma powodów, by twierdzić, że jakoś znacząco
> różnili się od ludności zamieszkującej resztę ówczesnej Polski.
>
> Pozdrawiam
>
> Bolek

Witam Panie Bolku!,najciekawszy jest rok wydania - 1949 - i że ci Cystersi
potrafili już w połowie XIII wieku języki czeski i polski rozróżnić,skoro
językoznawcy nie potrafią rozróżnić tych dwóch języków z końca XIV wieku czy
nawet później,ciekawe?

Co zauwżyłem Panie Bolku,~880 chrzest śląski-nie ma dowodów,pisze Pan o jakiejś
kaplicy-,napaść Polan na Sląsk koniec X wieku wraz z przyjaciółmi Niemcami-mam
konserwatywne spojżenie na historię,oczywiście znowu poparte dowodami polskich
uczonych-,pisaliśmy o początkach państwa polskiego,zredukował Pan w końcu do
Wielkopolski,przepraszam jeżeli gdzieś coś przekręciłem,nie było zamiarem.

Teraz założę się,obojętnie jaki temat historyczny poruszę,ma Pan z pewnością
odpowiedź popartą dowodami polskich uczonych,wiem/zgadza się Pan jest bardzo
dobrze przygotowany,tylko czy ja wierzę w rzetelność polskich historyków?
Pozwoliłem sobie pański wiek wyliczy,ile lat Pan palił,ile nie pali +
x ,dochodzę do wniosku że jesteśmy ~ w jednym wieku.Pamięta Pan historię ze
szkoły podstawowej temat:Zajęcie obszarów polskich przez armię radziecką 1939 z
opisem-Armia radziecka zajęła strategicznie pewne obszary Polski pomagając armi
polskiej-,ta historia rzetelnych polskich historyków także pochodzi z lat 40-
tych i jak szybko została zmieniona po 1989,prawda?,Długosz też pisze-śląski
naród-,oczywiści natychmiast sprostowanwe przez polskich uczonych-Długosz
przekęcał czasem daty i fakty, czy mylił się czasami- oczywiście zawsze
wtedy,kiedy jego kronika nie pasowała do polskiego wyobrażenia
historycznego,uważam tych przykładów można by bardzo wiele znaleźć.

Panie Bolku,mam Historię Sląska Uni-Wrocław 2002,szczerze,już okładka mi się
nie podoba,może jestem przewrażliwiony,jednak znam trochę geografię i pewne
przesłanki historyków polskich w licznych pracach naukowych.

Pozdrawiam Rico.

GOTOWE SCIĄGI, WYPRACOWANIA I WIELE INNYCH. ZAPRAS
Cześć

Dwa lata temu sam zdawałem maturę i wiem jaki to stres , szczególnie, gdy
przez 3 lata nic się nie robiło, a w 4 klasie chce się zdać ten egzamin. Na
rok przed maturą zacząłem zbierać ściągi. Efektem mojej pracy jest ponad 700
MB ściąg z takich przedmiotów jak:

- język polski (prace przekrojowe na maturę pisemną, motywy, opracowania epok
literackich, streszczenia lektur, a także całe lektury, szczegółowo
opracowane pytania na maturę ustną, gotowe do druku wypracowania - mini,
analizy wierszy, biografie, opisy bohaterów, plany prac+gratis e-booki) =
łącznie 310 MB
- matematyka (głównie wzory z poszczególnych działów z zakresu szkoły
średniej) = łącznie 220 MB
- język angielski (topiki, sytuacje, gramatyka, teksty, opracowane czasy,
spis czasowników nieregularnych) = 110 MB
- język niemiecki (czasowniki, zdania - mogą się przydać) = 1 MB
- geografia (referaty, spis stolic, informacje, ściągi gotowe do wydruku,
omówienia) = 27 MB
- historia (referaty, informacje, ściągi gotowe do wydruku) = 38 MB
- chemia (informacje, wzory) = 3 MB
- biologia (informacje w sam raz na powtórzenie, ściągi gotowe do wydruku,
wypracowania) = 10 MB

I to nie wiem czy wszystko napisałem, ale starałem się.

Płyta ta na pewno Ci się przyda do matury i nie tylko. Znaczną lość płytek
już sprzedałem i Ci, którzy ją kupili byli zadowoleni. Na płycie znajduje sie
bardzo dużo prac maturzystów, ktorzy dostali na egzaminie pisemnym ocene min.
4. Wszystkich, którzy ją już zamówili proszę o przesłanie opinii na mojego e-
maila, także nie myślcie, że to jakaś ściema. Osoby, które piszą, że ich
ściągi są najlepsze w sieci i podają się pod kilkoma różnymi nickami, są dla
mnie „śmieszne”. Cena mojej płyty to 19zł(jest to koszt
wszystkich przedmiotów, które wymieniłem powyżej). Myślę, że nie jest ona
wygórowana w porównaniu do innych tego typu ofert. Płytkę możecie zamawiać
wysyłając do mnie e-maila na adres assistant@go2.pl. Należy wpisać swoje
imię, nazwisko, dokładny adres(ulica, nr domu, kod pocztowy). Pieniądze
możecie wpłacać na moje konto (numer konta podam jak otrzymam od was
zamówienie). Specjalnie nie wysyłam tego za zaliczeniem pocztowym, ponieważ
kosztowało by to was doda
tkowe 8
zł., a tak idąc bezpośrednio do banku PKO BP za taką transakcje zapłacicie 0
zł. Czyli wyniesie was to tylko 19zł. Materiały nagrywane są na płytach
najwiekszej jakości, przeważnie na TDK i VERBATIM. Przesyłkę otrzymacie
listem priorytetowym, w ciągu 3 dni od wpłaty pieniędzy. Dysk zapakowany jest
w specjlanej kopercie, wiec na pewno sie nie uszkodzi podczas podróży.
Myślę, że dzięki tej płytce będziecie czuli się bardziej pewni. Na pewno
skorzystacie z niej nie mniej niż ja.

POZDRAWIAM!!!

MATERIAŁY NA MATURE ZE WSZYSTKICH PRZEDMIOTOW
Cześć

Dwa lata temu sam zdawałem maturę i wiem jaki to stres , szczególnie, gdy
przez 3 lata nic się nie robiło, a w 4 klasie chce się zdać ten egzamin. Na
rok przed maturą zacząłem zbierać ściągi. Efektem mojej pracy jest ponad 700
MB ściąg z takich przedmiotów jak:

- język polski (prace przekrojowe na maturę pisemną, motywy, opracowania epok
literackich, streszczenia lektur, a także całe lektury, szczegółowo
opracowane pytania na maturę ustną, gotowe do druku wypracowania - mini,
analizy wierszy, biografie, opisy bohaterów, cytaty, program literat, plany
prac + gratis e-booki) = łącznie 310 MB
- matematyka (głównie wzory z poszczególnych działów z zakresu szkoły
średniej, programy: kalkulatory, rysowanie wykresów) = łącznie 220 MB
- język angielski (topiki, sytuacje, gramatyka, teksty, opracowane czasy,
spis czasowników nieregularnych, słownik angielsko-polski i polsko-angielski)
= 110 MB
- język niemiecki (czasowniki, zdania - mogą się przydać) = 1 MB
- geografia (referaty, spis stolic, informacje, ściągi gotowe do wydruku,
omówienia, krainy, mapy Polski, Europy i świata, Unia Europejska) = 27 MB
- historia (referaty, informacje, ściągi gotowe do wydruku, wypracowania,
daty) = 38 MB
- chemia (informacje, wzory, układ okresowy pierwiastków) = 3 MB
- biologia (informacje w sam raz na powtórzenie, ściągi gotowe do wydruku,
wypracowania, testy, charakterystyki) = 10 MB
- porady, jak najefektywniej przygotowac sie do matury

I to nie wiem czy wszystko napisałem, ale starałem się.

Płyta ta na pewno Ci się przyda do matury i nie tylko. Znaczną lość płytek
już sprzedałem i Ci, którzy ją kupili byli zadowoleni. Na płycie znajduje sie
bardzo dużo prac maturzystów, ktorzy dostali na egzaminie pisemnym ocene min.
4. Wszystkich, którzy ją już zamówili proszę o przesłanie opinii na mojego e-
maila, także nie myślcie, że to jakaś ściema. Osoby, które piszą, że ich
ściągi są najlepsze w sieci i podają się pod kilkoma różnymi nickami, są dla
mnie „śmieszne”. Wszystkie przedmioty, które wymieniłem znajdują
się na jednej płycie, która kosztuje 19zł. Myślę, że nie jest ona wygórowana
w porównaniu do innych tego typu ofert. Płytkę możecie zamawiać wysyłając do
mnie e-maila na adres assistant@go2.pl. Należy wpisać swoje imię, nazwisko,
dokładny adres(ulica, nr domu, kod pocztowy). Pieniądze możecie wpłacać na
moje konto (numer konta podam jak otrzymam od was zamówienie). Specjalnie nie
wysyłam tego za zaliczeniem pocztowym, ponieważ kosztowało by to was dod
atkowe 8
zł., a tak idąc bezpośrednio do banku PKO BP za taką transakcje zapłacicie 0
zł. Czyli wyniesie was to tylko 19zł. Materiały nagrywane są na płytach
najwiekszej jakości, przeważnie na TDK i VERBATIM. Przesyłkę otrzymacie
listem priorytetowym, w ciągu 3 dni od wpłaty pieniędzy. Dysk zapakowany jest
w specjlanej kopercie, wiec na pewno sie nie uszkodzi podczas podróży.
Myślę, że dzięki tej płytce będziecie czuli się bardziej pewni. Na pewno
skorzystacie z niej nie mniej niż ja.

POZDRAWIAM!!! i życze powodzenia na maturze

MATERIAŁY NIEZBĘDNE NA MATURE
Cześć

Dwa lata temu sam zdawałem maturę i wiem jaki to stres , szczególnie, gdy
przez 3 lata nic się nie robiło, a w 4 klasie chce się zdać ten egzamin. Na
rok przed maturą zacząłem zbierać ściągi. Efektem mojej pracy jest ponad 700
MB ściąg z takich przedmiotów jak:

- język polski (prace przekrojowe na maturę pisemną, motywy, opracowania epok
literackich, streszczenia lektur, a także całe lektury, szczegółowo
opracowane pytania na maturę ustną, gotowe do druku wypracowania - mini,
analizy wierszy, biografie, opisy bohaterów, cytaty, program literat, plany
prac + gratis e-booki) = łącznie 310 MB
- matematyka (głównie wzory z poszczególnych działów z zakresu szkoły
średniej, programy: kalkulatory, rysowanie wykresów) = łącznie 220 MB
- język angielski (topiki, sytuacje, gramatyka, teksty, opracowane czasy,
spis czasowników nieregularnych, słownik angielsko-polski i polsko-angielski)
= 110 MB
- język niemiecki (czasowniki, zdania - mogą się przydać) = 1 MB
- geografia (referaty, spis stolic, informacje, ściągi gotowe do wydruku,
omówienia, krainy, mapy Polski, Europy i świata, Unia Europejska) = 27 MB
- historia (referaty, informacje, ściągi gotowe do wydruku, wypracowania,
daty) = 38 MB
- chemia (informacje, wzory, układ okresowy pierwiastków) = 3 MB
- biologia (informacje w sam raz na powtórzenie, ściągi gotowe do wydruku,
wypracowania, testy, charakterystyki) = 10 MB
- porady, jak najefektywniej przygotowac sie do matury

I to nie wiem czy wszystko napisałem, ale starałem się.

Płyta ta na pewno Ci się przyda do matury i nie tylko. Znaczną lość płytek
już sprzedałem i Ci, którzy ją kupili byli zadowoleni. Na płycie znajduje sie
bardzo dużo prac maturzystów, ktorzy dostali na egzaminie pisemnym ocene min.
4. Wszystkich, którzy ją już zamówili proszę o przesłanie opinii na mojego e-
maila, także nie myślcie, że to jakaś ściema. Osoby, które piszą, że ich
ściągi są najlepsze w sieci i podają się pod kilkoma różnymi nickami, są dla
mnie „śmieszne”. Wszystkie przedmioty, które wymieniłem znajdują
się na jednej płycie, która kosztuje 19zł. Myślę, że nie jest ona wygórowana
w porównaniu do innych tego typu ofert. Płytkę możecie zamawiać wysyłając do
mnie e-maila na adres assistant@go2.pl. Należy wpisać swoje imię, nazwisko,
dokładny adres(ulica, nr domu, kod pocztowy). Pieniądze możecie wpłacać na
moje konto (numer konta podam jak otrzymam od was zamówienie). Specjalnie nie
wysyłam tego za zaliczeniem pocztowym, ponieważ kosztowało by to was dod
atkowe 8
zł., a tak idąc bezpośrednio do banku PKO BP za taką transakcje zapłacicie 0
zł. Czyli wyniesie was to tylko 19zł. Materiały nagrywane są na płytach
najwiekszej jakości, przeważnie na TDK i VERBATIM. Przesyłkę otrzymacie
listem priorytetowym, w ciągu 3 dni od wpłaty pieniędzy. Dysk zapakowany jest
w specjlanej kopercie, wiec na pewno sie nie uszkodzi podczas podróży.
Myślę, że dzięki tej płytce będziecie czuli się bardziej pewni. Na pewno
skorzystacie z niej nie mniej niż ja.

POZDRAWIAM!!! i życze powodzenia na maturze



Podobne strony:

Geografia Przemysł Okręgi przemysłowe
Geografia Austro Węgier
Geografia mapy zdjęcia
Geografia Siatki Kartograficzne
Geografia Skala na mapie
Geografia stanu Utah
geografia stara matura
Geografia Unii Europejskiej
Geografia województwa wielkopolskiego
Geografia wyborcza Wybory sam
geograficzna Mapa gór
geograficzna Mapa poski
geograficzny środek Europy
Geografia Bhutanu
Geografia Bydgoszczy
zimowisko 2007 Przemyśl
"http://szukaj.pisz.pl/Przemy:B6l.dla.poet:F3w.nr.4734874.htm"> Przemyśl dla poetów "http://szukaj.pisz.pl/Przemys:B3aw.Gintrowski.w.Rzeszowie.dla.Kaczmarskieg.nr.4719665.htm"> Przemysław Gintrowski w Rzeszowie dla Kaczmarskieg "http://maxwap.pl/a/27/zlece,zwektoryzowanie,mapy.php">ZLECĘ ZWEKTORYZOWANIE MAPY "http://maxwap.pl/m/57/mapy,do,call,of,duty.php">mapy do call of duty "http://maxwap.pl/k/18/61,dzisiejszy,dzien,moje,przemyslenia.php">dzisiejszy dzien - moje przemyslenia Nowe Mapy(xbox,ps3)
Mapy