Czytasz posty wyszukane dla zapytania: Geografia mapy
·
Gość portalu: marekggg napisał(a):
> geografia chyba zawiodla, bo znojmo jest w czechcach, konkretnie na morawach a > brtyslawa to takie duzo miasto na slowacji jakies 150 km na poludniowy wzchod > od znojma, wiec nie manic do rzeczy. a co do niedzieli, to chyba zartujesz - > sytuacja sie zmienia co godzinie a dzisiaj juz sroda...
marekggg strasznie madry jestes, do bratyslawy mam 59 km, wiesz? a ty siedzisz w warszawie i wiesz lepiej gdzie zamkniete granice? gratuluje zajrzyj do mapy bo widze ze masz klopoty z rozkladem rzek na terenach przygranicznych austrii pozdrawiam:))))
|
Dosyc ciekawa-HISTORYJKA-mego zycia.Od dzieciecych lat w marzeniach "PODROZOWALEM" po calym swiecie.Wszystko co z tym sie wiazalo zawsze mnie INTERESOWALO.Transport ladowy,morski,powietrzny......mapy,geografia,itd.Poniewaz dorastalem w czasach gdy o paszporcie, mozna bylo tylko pomarzyc.......co robic??????-Skonczylem Techn.Rybackie przez co ZWIEDZILEM duzo SWIATA.No i co dalej wcale mnie sie to nie znudzilo wciaz to robie.Przy ktoryms tam rejsie zadecydowalem zejsc ze statku i udalo sie.Juz prawie 20lat jestem emigrantem.Czesto odwiedzam POLSKE idalej podrozuje po swiecie.Naprawde spelnily sie moje MARZENIA.Pozdowienia dla Polski-Zawsze Polak-MM-
|
Gość portalu: MM napisał(a):
> Dosyc ciekawa-HISTORYJKA-mego zycia.Od dzieciecych lat w > marzeniach "PODROZOWALEM" po calym swiecie.Wszystko co z tym sie wiazalo zawsze > > mnie INTERESOWALO.Transport > ladowy,morski,powietrzny......mapy,geografia,itd.Poniewaz dorastalem w czasach > gdy o paszporcie, mozna bylo tylko pomarzyc.......co robic??????-Skonczylem > Techn.Rybackie przez co ZWIEDZILEM duzo SWIATA.No i co dalej wcale mnie sie to > nie znudzilo wciaz to robie.Przy ktoryms tam rejsie zadecydowalem zejsc ze > statku i udalo sie.Juz prawie 20lat jestem emigrantem.Czesto odwiedzam POLSKE > idalej podrozuje po swiecie.Naprawde spelnily sie moje MARZENIA.Pozdowienia dla > > Polski-Zawsze Polak-MM-
kucharz sprawił się dzielnie mamy nowe patelnie majtek do mata krzyczy że kapitan ryczy
ale cię kolego na ojowo patriotycznie wzięło.. też tak się czasem czułem emiGRAntem będąc, więc rozumiem.. pozdrawiam
także MM
|
--->>> Odstąpię TANIUTKO książki do Liceum!!! Posiadam kilkanaście książek z liceum które chętnie komuś taniutko odstąpię:
================ J. POLSKI ================
1. POZYTYWIZM - Józef Bachórz
2. ROMANTYZM - Alina Kowalczykowa
3. WSPÓŁCZESNA POLSZCZYZNA (NOWA!) - Jadwiga Kowalikowa, Urszula- Żydek-Bednarczuk
ŚCIĄGI (opracowania - jak kto woli) - Dwudziestolecie Międzywojenne - Młoda Polska - POZYTYWIZM /brak okładki/ - ANTYK, ŚREDNIOWIECZE, RENESANS, BAROK OŚWIECENIE - "Zeszyt Licealisty" 1klasa)
================ GEOGRAFIA ================
4. PODSTAWY GEOGRAFII FIZYCZNEJ i GEOLOGII I i II kl. - Barbara Modzelewska, Elżbieta Piełowska
VADEMECUM wyd. Greg - SUPER do matury! (Geogr. Fizyczna, świata, Polski, powtórzenia, mapy, zestawienia, odpowiedzi na pytania maturalne)
================ MATEMATYKA ================
5. ZBIÓR ZADAŃ Z MATEMATYKI DLA KLASY I i II Lo - Norbert Dróbka, Karol Szymański
6. I TY ZOSTANIESZ EUKLIDESEM klasa I - Anna Bartmann, Jan Fabijański
7. I TY ZOSTANIESZ EUKLIDESEM klasa III - Anna Zalewska, Edward Stachowski
================ EKONOMIKA ================
8. SZKOLNY SŁOWNIK EKONOMICZNY - Andrzej Komosa
9. ORGANIZACJA GOSPODARKI W POLSCE - Marian Pietraszewski
================ J. ANGIELSKI ================
10. OPPORTUNITIES Pre-Intermediate /Książka, Ćwiczenia + kaseta/ Michael Harris, MichaelDean, Anna Sikorzyńska, Dawid Mower
11. BLUEPRINT ONE /Książka i ćwiczenia/ - Brian Abbs, Ingrid Freebairn
|
Badania te pokazują wiekszą korelacja między geografią a genetyką niż między genetyka a jezykami. To pokazuje jak dużo było migracji w Europie po ukształtowaniu sie w głównych zarysach mapy językowej. Widać bardzo wyraźnie, że mapa genetyczna Europy zach. jest dużo bardziej stabilna niż wschodniej, wieksze migracje. Bardzo niebezpieczne jest przyporządkowanie poszczególnych mutacji ludom. Wychodzą wtedy straszne absurdy. hg2 jest bardzo słąbo oznaczona, stad dziwny wynik jakim jest duża częstotliwość jej na bałkanach. W kazdym razie badania te potwierdzaja wyniki badań nad mDNA Sykes`a. W Europie istnieje olbrzymie wymieszanie, szczególnie w Europie wschodniej. Co widać na przykładzie Polaków. pozdr
|
W tym roku zdawałam maturę z geografii – polecam ;-). Geografia jest przedmiotem, w którym wystarczy kojarzyć pewne fakty i jako tako orientować się w temacie, reszta sam przychodzi ... o ile ma się choć odrobinę. Wystarczy poprzeglądać podręczniki, rzucić okiem na rocznik statystyczny, zrobić przykładowe zadania z mapy i będzie ok. !!! POWODZENIA ;-)
|
Gość portalu: macko napisał(a):
> hej! 4 klasa LO, wrześień już minął, październik na półmetku, przede mną > matura i egzaminy (na psychologię raczej), a ja NIC. siedze tylko i myśle że > jak nie zaczne się w końcu uczyć to zostaje tylko w kamasze i do woja:( > Macie jakieś sprawdzone metody do "rozkręcenia się"?(bo jestem zdania że > najgorzej jest na początku). > PS. z góry dzięki. aha musze umieć historię, biologię, no i polak i anglik
hej macko! a gdzie zdajesz na te psychologie??:) u mnie w szkole nauczyciele robia nam powtorki materialu, tzn. daja nam termin do ktorego mamy powtorzyc odpowiednia pratie materialu i robia nam spr. i tak, ja juz mialam spr z antyku, z biblii i ze srednoiwiecza (a w srode mam z renesansu) i z mapy (geografia). wiem, ze w mojej klasie juz byly powtorki z biologii, a facet od matmy daje maturzystom zadania i maja je zrobic na dodatkowe godziny.
a moze jakis kurs przed studiamy cie zmobilizuje do pracy?? moja siostra w tamtym roku jezdzila do gdanska na kurs przygotowawczy na psychologie i mowi ze dzieki niemu sytematycznie musiala sie uczyc.
z czego zdajesz mature?? pozdrawiam
|
geografia - korepetycje(matura) studentka drugiego roku zarządzania dobrze, tanio, skutecznie i w miłej atmosferze przygotuje do egzaminu maturalnego z geografii[poziom podstawowy i rozszerzony]. solidnie przygotowane dawki materialu, testy, mapy, cwiczenia i ciekawostki. mnostwo wlasnych materialow i pomocy dydaktycznych. wszystko pod katem egzaminu maturalnego. elastyczne terminy. zajecia u mnie lub u ucznia.
proszę o kontakt e-mailowy eo2@wp.pl
|
Tak pojawiły się nowe twarze: po pierwsze odeszła pani Wojtach <geografia>, po drugie historii uczy pan Kurowski <wyjmijcie mapy z plastyku:P> i pani Szczypiorska,o matematyku nic nie wiem;D ale jezeli ktos mial matę z p.Arletą Wrzesień to...było wesoło;D Ale najlepsza jest <uwaga, uwaga> pani od niemieckiego Ewa Schulc:P ktora cały czas kłoci się z woźną heh...
|
Witam, poziom z tematow geograficznych jest wg mnie dosc wysoki.Kroluje georafia fizyczna czyli pytania typu : -najwyzszy szczyt gor Tibesti lub jakie wyspy leza pomiedzy Wielka Rafa Koralow a wybrzezem Australii(g.obszarow tropikalnych) -najwiekszy park narodowy Finlandii lub gdzie lezy miasto Lokja(geografia Skandynawii) -wybrzeza jakich krajow oplywa Prad Benguelski, jaka jest stolica administracyjna Beninu,najdalej na północ wysunięty punkt Afryki,inna nazwa Przyl. Agulhas czy które z podanych państw ma najwyższą gęstość zaludnienia (oczywiscie g.Afryki) Niestety wiecej pytan juz nie pamietam.Nauka,przynajmniej w moim przypadku glownie atlas i mapy.Ale trzeba byc przygotowanym na takie pojedyncze rodzynkimo gestosc zaludnienia czy polozenia jakiegos miasteczka,notabene znanego w wydobycia rud zelaza co bylo rowniez zawarte w pytaniu. Pozdrawiam
|
Postawa ASP idealnie wpisuje sie do ogólnego odczucia jakie mają mieszkańcy nie- warszawki w stosunku do "stolycy". Władze centralne od zawsze traktowały Szczecin jak by był "Wolnym Miastem", a ostatnie decyzje dotyczące polityki transportowej i budowy autostrad tylko potwierdziły przypuszczenia, że w niektórych gabinetach wiszą mapy Polski datowane przed 1939 rokiem. Realna geografia jest okrutna: 100 km do Berlina przy 500 do Warszawy. Kiedy wreszcie pozwolą nam wejść (na kolanach) do UE i zniknie granica na Odrze to równocześnie zniknie Warszawa z notatników i terminarzy szczecińskich ludzi biznesu, nauki i kultury. Już teraz kiedy chcemy polecieć w daleki świat to lepiej skorzystać z lotniska w Tegel niż na Okęciu.
|
adzia_a napisała: 1) jestem umysł ściśle ścisły 2) z historii i biologii byłam zawsze głąb 3) jestem słuchowiec, a nie wzrokowiec 4) Nie potrafię czytać map 5) Nie widzę w trzech wymiarach.
A ja: 1) tez jestem umysł ściśle ścisły 2) historie udalo mi sie przebrnac, bo pamietalam zawsze wszystkie daty, za to geografia to byla meka, bo tam nie ma dat! 3) jestem zdecydowanym wzrokowcom (zero pamieci sluchowej) 4) mapy czytam wzdluz, w poprzek i do gory nogami 5) widzę w trzech wymiarach i z tego zawsze bylam dobra w szkole A bledow ortograficznych tez nigdy nie robilam. Jakos zawsze wiedzialam jak sie dany wyraz pisze (na oko).
A moze ja jestem mezczyzna ???
|
he he evee, może być ja mam podobnie, tyle że z umysłu jestem człwoiekiem renesansu (wszystko po trochu wedle życzenia, ale nic dokładnie) i z geografią tyż nie miałam problemów a mapy czytam lepiej niż własny chłop, też niedyslektyk
ps. poprawiając literówki w tym poście, stwierdziłam, że mogę być jeszcze dysklawiaturnikiem
|
kolejne: - pociagiem, autobusem a moze samochodem- jak najlepiej dojechac do Łodzi - co i jak dopisywac do dyplomów- kurs praktyczny - geografia- rysowanie mapy wydziału - ekonomia-jak wyłudzic od studentów 11 tysiecy złotych i nic im za to nie dac - marketing i zarzadzanie- jak wyłudzic od studentów jeszcze 2200 zł - reklama- 'moje ksiazki w gablocie'-oraganizacja wystawy - 'jak to sie mówi po angielsku bo zapomniałem jakoze dawno nie miałem j.angielskiego'- listening and speaking - jackaranda trees- jak prowadzic wykład o fioletowych drzewach przez semestr - jak wystawic wszystkim z piatek dwóje -jwwzpd-akronim -wiadomo z kim
|
artykul o muzyce do licealisty pisany na geografii ...nazwe zespolu i nazwiska czlonkow wzielismy z mapy wiszacej obok, i tak powstala historia zespolu francuskiego ciekawie mieszajacego nowoczensy funk z ciezkim rockiem...
Geografia, Siekierko cos tam nadaje o koniach, ja oczywiscie zajety czym innym, wiec nagle wyrywa mnie i pyta czy mam cos na teb tenat do powiedzenia: "nooo...konie byly gleboko zakorzenione w tradycjji szlachty polskiej":)
|
z geografią na bakier :-) ada08 napisała: > owca_czarna napisała: > > > Ado, ale tę mapę robili zawodowcy,a nie przypadkowi ludzie zatrzymani na > ulicy. > > > > Kiepscy zawodowcy, jakich i u nas dostatek. > Gdyby tak naszym zawodowcom kazać narysować mapę, dajmy na to, Bałkanów, > co w końcu niedaleko jest, to niejeden by się pogubił. > Co oczywiście nie zmienia faktu, że ta Szwajcaria tak dziwnie umieszczona, > kompromitacją jest dla autorów tej mapy. Ale takie kompromitujące popisy > nie są akurat specjalnościa amerykańską. > Kilka dni temu Prezydent pewnego polskiego miasta bawiąc w USA przekazał > pozdrowienia dla Ronalda Reagana. Bo nie wiedział, że ten Polityk nie żyje > już. > a. Ado ) Doskonale zdaję sobie sprawę, że wielu ludzi z geografią jest na bakier i popisuje się swoja niewiedzą, tak samo jak zabłysnął niewiedzą Jurczyk w USA ( o tym napisałaś )) "O przekazanie Ronaldowi Reaganowi podziękowań za troskę o Polaków prosił podczas swojej wizyty w Stanach Zjednoczonych Marian Jurczyk" miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34959,2570626.htmlI co tu wymagać od zwyklego śmiertelnika, skoro ludzie z pierwszych stron gazet robią takie babole... czarna_owca
|
Bacznie obserwuję mojego synka jeśli coś go zainteresuje staram się to rozwijać. Zainteresował się geografią to podsuwałam mu mapy oraz gry edukacyjne związane z tą tematyką - teraz na mapie zna się lepiej niż nie jeden dorosły - to jego pasja ;) Pytał o historię Polski, kupiłam mu książkę o historii Polski napisaną specjalnie dla dzieci. Lubi rozwiązywać zadania matematyczne, więc wybrał sobie fajne ćwiczenia w księgarni, a kiedy pojawiły się pierwsze problemy z ortografią kupiłam mu grę komputerową Bolek i Lolek w krainie ortografii, którą bardzo lubi :) Cała sztuka polega na tym, aby nasze Maluchy uczyły się w przyjemny i interesujący dla nich sposób, najlepiej w formie zabawy, a specjalnie przygotowane dla nich pomoce temu sprzyjają :)
|
Laband do je ale Afront do cauy Europy, bo przekroczysz granica i mosz po ptokach , Mapa wycinongac i patrzec kaj ues je. U nos ja troch geografia znosz wszyndzie bez Mapy dojedziesz! Dali Polsce wlasciwie najlatwiejszou rzecz zrobic, ale moze dla kierowcy najwazniejszou a tu taka wpadka, to se juz nawet naprawic nie dou!
|
Gość portalu: RP napisał(a):
> Witam! > 1. Geografia - Gospodarka przestrzenna: > > > 2. Geoinformacja: > [...] > Pytanie zasadnicze brzmi: Które są według Was lepsze, pod względem > późniejszej pracy w zawodzie, bo nie ukrywam że głownie po to ide na studia... >
Drugie.
A teraz dlaczego: przez ponad dwa lata w siedziałem w bardzo podobnych klimatach. Specjalistów od "geoinformacji" naprawdę brakuje i będzie brakować. Głownie dlatego, że w Polsce w postaci elektronicznej przechowuje się mapy zasadnicze jedynie około 15% kraju (w większości miasta)!!! Wieć nikt się tego nie uczył. A to będzie musiało ulec zmianie i zaczyna ulegać, bo takie są przepisy prawne. Wiem z własnego doświadczenia jak rozchwytywani są specjaliści, którzy potrafią w sposób kompetentny poruszać się w temacie SIP (Systemy Informacji Przestrzennej). Już niedługo zaś ci ludzie będą rozchwytywani jeszcze bardziej, bo jeżeli wejdzie podatek katastralny to ich wiedza będzie się w sposób prosty przekładała na zarobki gmin i powiatów.
Wydaje mi się jedynie, że te studia pozostawią Cię na koniec takiego trochę niedookreślonego. Czyli będziesz wiedział o co chodzi, zaś nie będziesz specjalistą od niczego. Warto by było zrobić równolegle choćby licencjat albo z gedezji albo z informatyki (w zależności od tego którą stroną SIPu chcesz się zajmować: "organizacyjną" czy "techniczną"). A z takimi dwoma papierkami to gwaranuję rozchwytywanie na rynku pracy.
Pozdrawiam, SW
|
> Po drugie, slowo "uptodating" to jakas chinszczyzna, podobnie > jak "unaczesniac".
Dla kogo chińszczyzna dla tego chińszczyzna. Geografia nie ma problemu z rozumieniem tego słowa:-) Z jakiej racji kartografowie wymyślili sobie nowe słówko - nie wiem, ale tak już jest, że dodawanie do mapy nowych elementów = jej unacześnianie.
|
w takim razie cześć podstawowa składa się z 30% z mapki czyli obliczanie odległości odcinków ,skala mapy, róznica wysokości i takie tam poprostu zobacz sobie jakie były zadania z tego na arkuszach i poprostu to ćwiczyć wtedy to opanujesz reszta to geografia ekonomiczna przewżnie i fizyczna ( w pierwszej części jest jej mniej niż w 2)
natomiast poziom rozszerzony rządzi się swoimi regułami wiecej jest gegry fizycznej czyli musisz np. wyjaśnić przyczyny powstania skał czy wietrzenia albo fal morskich musisz posługiwać się tu nazwami geograficznymi takimi jak egzaracja , procesy fluwialne ,wulkanizm, dajka tego jest mnustwo do tego oczywiście Unia Europejska , konflikty zbrojne instytucje państwowe i międzynarodowe
jeśli masz jakieś pytanie czy chcesz rad to pisz na mój email anna_111@interia.pl lub gg 5519437
|
Mapa fizyczna - geografia No więc zacznę od tego, że jestem w I klasie LO na profilu o poszerzeniu: j. ang, biol. geogr.. Za kilka dni mam sprawdzian z fizycznej mapy świata i niestety nie mam pojęcia jak się tego nauczyć. Nauczyciel dał nam kserówki mapy, która będzie na spr ale na niej jest pełno poziomic. Nie wiem jak mam sie tego nauczyć. Może ktoś ma jakiś pomysł. Wiem, że to głupie ale na prawde już nie wiem jak się do tego zabrać. Pzdr
|
pisze się żyxczę :-) JA piszę geografięi raczej się nie boję, nawet jeśli zadania nie będą takie łatwe, gdyż trudno jest nie zdać gegry :)Jeszcze zostało dużo czasu i można zaległości spokojnie nadrobić, sam jestem jeszcze w atmosferze i została mi geografia społeczno-ekonomiczna, ale jestem pozytywnej myśli. Ja startuję na turystykę na awf i dlatego piszę gegrę rozszerzoną, tam liczy się jeszcze jezyk rozszerzony i średnia ocen, więc jestem dobrej myśli :) tzrymam kciuki za wszystkich znawców mapy na maturze!!
|
nie bój się, geografia to może nie banał, ale na pewno też nic trudnego. Pytania na podst. dotyczą głównie treści mapy, więc nawet umiejąc naprawde mało, napiszesz coś (śledząc uważnie mapę) :) Ja sobie ściągnęłam arkusze maturalne poprzednich lat i robię po kolei, patrzę na co zwracają szczególną uwagę, jakiego typu pytania pojawiają się najczęściej i powiem Ci, że wniosek nasuwa się jeden: wiedza typowo książkowa, wykuta na blachę przydaje się tu naprawde rzadko, ważne jest, aby kojarzyć fakty, umieć wysunąć wnioski z podanych danych, myśleć, myśleć, myśleć... więc głowa do góry, dasz radę :)
|
Przepraszam, ale nie mogłem sie powstrzymac: "Ukraina to ważny sąsiad zarówno Czech, jak i Polski - taką oto geograficzną wpadkę odnalazł na oficjalnej stronie Lecha Kaczyńskiego jeden ze słuchaczy RMF. To już kolejny "czeski błąd" naszych władz. Wczoraj podczas powitania szefa rosyjskiej dyplomacji w pałacyku MSZ powiewały polskie i czeskie flagi. Granicy ukraińsko-czeskiej nie ma; potwierdzają to mapy, ale i uczniowie podstawówki, z którymi rozmawiał reporter RMF FM. ... Problemów z geografią nie ma także minister Andrzej Krawczyk, który próbował dziś tłumaczyć prezydencką wpadkę. - To uogólnienie, skrót myślowy - stwierdził w rozmowie z reporterem RMF" fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/gdzie-lezy-ukraina-czyli-prezydencka-wpadka,798805,2943
|
Po pierwsze: Dysleksja - trudności z czytaniem Dysgrafia - pochodna dysleksji - trudności z pisaniem jako takim Dysortografia - trudnosci z poprawnym pisaniem Dyskalkulia - trudności z prostymi działaniami matematycznymi takimi jak odejmowanie i dodawanie.
Te problemy występowały zawsze i doskonale rozumiem, że kogoś mogą one dotknąć jednak z tego, co mi wiadomo, osoba legitymująca się potwierdzającym je papierkami jest zobowiązana do regularnych ćwiczeń, które są w stanie niemal zupełnie zniwelować te dolegliwości. A jak ktoś tego nie robi - to przykro mi - jest zwyczajnym leniem. Ja miałam w szkole problemy z geografią bo żadnym sposobem nie mogłam zapamiętać gdzieleży które pasmo górskie itd albo wręcz nawet jego nazwy i co? Nikt mnie nie zwolnił z tego powodu z "odpowiedzi z mapy" i jakoś musiałam to wykuć, spędzając średnio 5 razy więcej czasu niż reszta klasy. Efekt? Do tej pory wiem, gdzie znajduje się każda przeklęta rzeczka i górka na dowolnym kontynencie. Kwestia nakładu pracy.
Ponadto - dyslektycy są przeważnie bardzo zdolnymi ludźmi więc nie muszą prawdopodobnie poświęcać aż tyle czasu na zwyklą naukę więc mają czas na walkę ze swoim problemem.
|
geografia. zadanie. prosze o pomoc. Odległosc na mapie miedzy Amsterdamem (04*45'E, 52*14'N) a Lyonem (04*45'E, 45*45'N) wynosi 14,5cm. Oblicz odległość między tymi miastami w rzeczywistości oraz skalę mapy. Pamiętaj, ze 1' mierzona po południku to 1852metry. Opisz tok swojego postępowania.
|
Masz swiętą racje... geografia jest we wszystkich szkołach. No chyba, że ktos w ogóle do szkoły nie chodził :))) Mnie najbardziej zastanawia fakt, że jak można gdzies jechać uprzednio nie przygotowując się do tego od strony geografii chocby w minimalnym stopniu. Ja bym chyba szału dostała jakby mnie ktoś wywiózł w nieznane dla mnie miejsce. Wsadził w samolot i nie powiedział gdzie lece. Może ja jestem fanatyczką pod tym względem. Z reguły tak mam , że jak juz gdzies lece na wakacje to nie tylko wiem dokładnie (wg mapy i Google Earth) gdzie będę ale nawet wiem mniej więcej jak wygląda hotel i najbliższa okolica ( z fotek oczywiście wyszperanych w internecie)... No i z opinii wyczytanych wiem mniej więcej czego sie spodziewac itd.. No i oczywiście z bardziej oficjalnych informacji.. róznych opisów itd Nie lubie niespodzianek.. typu zamiana hotelu itd... chociaz to może nie jest juz taki wielki problem bo i tak juz wiem w jakiej okolicy jestem..
|
ten błędów nie robi, co nic nie robi .... Za tę Mikronezję, w tekscie o Afryce, powinienem rózgą dostać... Nie wiem skąd mnie do łba przyjszło, że Mikronezja to Afryka...ale się pojebało. Dyshonor dla mnie tym większy, im bardziej myślałem, że geografia, a szczególnie mapy, nie ma przede mną tajemnic.
|
off_nick napisała:
> niebieski_pazurek napisała: > > > zrozumi cus z tego? > > > Chyba nie...historia i geografia? > >
a cus o tych zydach z etiopii i indii off nickowo, zamiast mapy? migasz sie od odpowiedzi ksztalcona osobo.
|
. Wspomniana kobieta obracała mapa w prawo, w lewo. > Musiała mieć mapę tak usatawiona jak dana ulica, która jechaliśmy. bardzo dobrze zrobila, zorientowanie mapy w terenie to pierwszy krok w czytaniu mapy. www.geografia.com.pl/kartografia/orientowanie.html> Jak to jest u Was kobiety? Czy "robiąc za pilota" kierujący pojazdem > może być spokojny, że dojedziecie na czas do celu? ale oczywiscie, potrafie telepatycznie przewidziec korki i wypadki na kazdej autostradzie oraz przyblizony czas stania w owych korkach;)
|
pomysł na życie? Witam, interesuje mnie fizyka ( w tym głównie astronomia i rzeczy związane z energetyką), informatyka oraz geografia (zwłaszcza wszystko co jest związane z mapami) i zastanawiam sie jakie studia wybrać, polecicie coś? :)
Z mapami jest problem bo kartografów już nikt nie potrzebuje. Myślałem o kosmonautyce, tak aby potem wkręcić się gdzieś do pracy przy zdjęciach i mapach satelitarnych ale wydaje mi sie że to praca dla wybranych. Może geodezja? A jeśli czysta fizyka to co dalej? Bo nie chcę robić kariery szkolnego belfra...
A może geofizyka/geologia? Tylko że wydaje mi sie że w tych dziedzinach już większość słów powiedziano więc może lepiej astrofizyka...
Najchętniej pracowałbym rozwijając energetykę odnawialną, pracując przy satelitach lub opracowując mapy (niekoniecznie ziemskie) ale chciałbym mieć przy tym wszystkim styczność z fizyką lub/i astronomią
Proszę o jakieś sugestie bo jestem w kropce.
|
nauki ścisłe/geogrficzne Witam, interesuje mnie fizyka ( w tym głównie astronomia i rzeczy związane z energetyką), informatyka oraz geografia (zwłaszcza wszystko co jest związane z mapami) i zastanawiam sie jakie studia wybrać, polecicie coś? :)
Z mapami jest problem bo kartografów już nikt nie potrzebuje. Myślałem o kosmonautyce, tak aby potem wkręcić się gdzieś do pracy przy zdjęciach i mapach satelitarnych ale wydaje mi sie że to praca dla wybranych. Może geodezja? A jeśli czysta fizyka to co dalej? Bo nie chcę robić kariery szkolnego belfra...
A może geofizyka/geologia? Tylko że wydaje mi sie że w tych dziedzinach już większość słów powiedziano więc może lepiej astrofizyka...
Najchętniej pracowałbym rozwijając energetykę odnawialną, pracując przy satelitach lub opracowując mapy (niekoniecznie ziemskie) ale chciałbym mieć przy tym wszystkim styczność z fizyką lub/i astronomią
Proszę o jakieś sugestie bo jestem w kropce.
|
Tyszkiewicz: TVN na bakier z geografią Panie Tyszkiewicz!!! Gdyby podpis był ok, to by Pan narzekał, że "cyfra" temperatury bądź "chmurka" jest nie tu gdzie trzeba. Popatrz Pan na Trójmiasto na tej samej mapie może Pan załapiesz, że są to mapy poglądowe !!!! Tak jak pogoda to "prognoza".
Swoją drogą trzeba zazdrościć mieszkańcom Nowej Soli, że w ich mieście nie ma problemów którymi powinien zająć się Pan Tyszkiewicz.
Czapki z głów ..... a słoma z butów.
pozdr
|
Globalne ocieplenie Interesuje się bardziej astronomią niż geografią ale ostatnio pisałem na ten temat prace właśnie z tego przedmiotu i szukałem informacji na ten temat w internecie, nie chciało mi się wierzyć że to wszystko wydarzy się w tak niedalekiej przyszłości bo za około kilkadziesiąt lat.Jeżeli nic się nie zmieni i globalne ocieplenie będzie narastało to z mapy Polski może zniknąć trójmiasto, które zostanie zalane, będą szalały tornada podobne do tych w USA.Ludzie nie zdają sobie sprawy że sami siebie prowadzą do samozagłady...żyjemy w niesamowitych czasach, omijając nieco temat słyszałem, że za kilkadziesiąt lat na 90% ma uderzyć z ziemię ogromna asteroida.Kiedyś była o tym wzmianka w wieczornym wydaniu wiadomości.Z tego faktu ludzie również się śmieją podobnie jak z globalnego ocieplenia i raczej takie "newsy" przyjmują z przymróżeniem oka, ale jak nadejdzie ten moment to jestem ciekawy czy światu ktoś odważy się oznajmić że powiedzmy za dwa dni uderzy w ziemię asteroida o wielkości kilkuset kilometrów na która nie będzie sposobu a po której świat przestanie istnieć.A jeśli nawet to wyobraźcie sobie taką sytuację bo jest ona bardzo realna, nad naszą planeta musi Ktoś czuwać bo to, że do tej pory przez milony lat nic większego nas nie "trafiło" jest niebywałym szczęściem...
|
a ja rozumialam wszystko... uczylam sie bardzo dobrze i nie mialam problemow z rozumieniem czegokolwiek. I z perspektywy nastu lat po maturze pytam: po co mi to bylo? pewnie, ze wiedza tzw. ogolna jest potrzebna. Ale wkuwanie plonow zboz w roku X, albo biologia licealna, z ktorej juz nic nie pamietam? Fizyka wysoce teoretyczna, albo chemia bez jednego nawet ekperymentu? Historia pelna bitew i wojen, a przeciez znacznie ciekawsza jest historia gospodarcza o ktorej slyszalam dopiero na studiach. Geografia, na ktorej nawet mapy nie ucza? Gdybym byla jeszcze raz w szkole, nie uczylabym sie nawet polowy tego, czego sie uczylam.
|
"Cosmographia" Claudii Ptolomaei Alexandrini: www.polona.pl/dlibra/doccontent2?id=61Komentarz CBN: " Geografia" aleksandryjskiego astronoma i geografa Klaudiusza Ptolemeusza powstała ok. 160 roku, a na język łaciński przetłumaczono ją na początku XV w. Autorem prezentowanej redakcji dzieła był Nicolaus Germanus. Rękopis składa się z dwóch tomów: pierwszy zawiera tekst dzieła Ptolemeusza, drugi zaś - 27 map, narysowanych na podstawie informacji podanych przez Ptolemeusza oraz 3 mapy, opracowane na podstawie stanu wiedzy z połowy XV w. Układ map stał się wzorcem dla atlasów geograficznych na kilka wieków. Rękopis należał w drugiej połowie XVI w. do Jana Zamoyskiego, kanclerza i hetmana wielkiego koronnego, a później do biblioteki Akademii Zamojskiej. Do Biblioteki Narodowej trafił wraz z depozytem Biblioteki Ordynacji Zamojskiej po II wojnie światowej.
|
Właśnie nie rozumiem dlaczego ma to być kłamstwo? Przecież nikt nie kwestionuje istnienia Ziemi Kaliskiej, używa się tylko na to innego - GEOGRAFICZNEGO stwierdzenia. Geografia nie jest gorsza od historii, nie można wartościować dziedzin nauki! Jest to południe Wielkopolski? Chyba każdy kto ma mapę powie, że tak! Czy Ziemia Kaliska pokrywa się idealnie z południem Wielkopolski? Szczerze mówiąc nie wiem... nigdzie nie widziałem takiej mapy, a z chęcią bym porównał. Może trochę dziwię się kaliskim mediom, że częściej mówią o południu, ale reszcie regionu zupełnie nie. Skoro w Kaliszu nie mówi się o Ziemi Kaliskiej to gdzie ma się tak dziać?
|
Gość portalu: Lekarz za granicam napisał(a):
> Szanowna Pani, uprzejmie prosze o dolozenie staranosci w pisaniu artykulu. > Prosze obejrzec mapy. KRZYWA , nie Krzyzowa. > Geografia polski sie klania
Właśnie, że Krzyżowa. Za granicą siedzisz to nie wiesz: A4 nie będzie szła po tym samym szlaku co droga krajowa. Połączy się z istniejącą autostradą właśnie na węźle KRZYŻOWA - kilkanaście kilometrów na północny zachód od obecnego węzła Krzywa.
Tak więc staranności to sam dołóż w sięganiu do źródeł.
|
Lugidunum a Glogow "Przypuszcza się, że osada Lugidunum z mapy Ptolemeusza może być Głogowem. Miejscowość Lugidunum została odwzorowana w dziele " Geografia" Klaudiusza Ptolemeusza z lat 142- 147 naszej ery [1]. O tym, że miejscowość ta była Głogowem, informuje kompendium Lexicon Universale [2] oraz wynika to z jej położenia względem innych zidentyfikowanych miejscowości Śląska. Inne źródła identyfikują jednak Lugidunum z Legnicą." pl.wikipedia.org/wiki/Głogów
|
taki cytat: "W szkole dzieci są nagradzane za wiedzę, której oczekuje nauczyciel. Wiedzę tę zdobywają na podstawie doświadczeń. Ale dostęp do nich kosztuje. Bogate dziecko, które jeździ na narty w Alpy szwajcarskie, jest lepsze z geografii, bo przeżyło tę wiedzę na własnej skórze. Biedne dziecko patrzy na mapy jak na abstrakcyjne znaki, nie ma motywacji do uczenia się o miejscach, w które nigdy nie pojedzie. Dostaje gorsze oceny." Ciekawe, że w PRL, kiedy raczej nie jeździło się na narty w Alpy, geografia nie była abstrakcją. Naprawdę Pani uważa, że uczyć się można tylko o miejscach, do których ma się szansę pojechać? Dlaczego Pani tak wykoślawia pojęcie kształcenia?
|
Ale myślę [...] o ich nieznajomej krainie. Jej geografia, mówi Swedenborg, nie da się przenieść na mapy, Ponieważ tam każdy jaki był, tak i widzi. A nawet zdarzają się pomyłki, na przykład wędrujesz I nie wiesz, że już jesteś po drugiej stronie. Tak i ja, może tylko śnię te rudozłote lasy, Błysk rzeki, w której pływałem za młodu, Październik moich wierszy z powietrzem jak wino
|
xxxkacperxxx
wnosze ze facet
jaki ty tempy facet jestes pokazuje i tlumacze looknij sobie na blachy aut parkujacych pod obi i moze cos zaczniesz rozumiec jakie pojazdy tam sie zatrzymuja moze wtedy (dedukujemy holmsie)zaqmasz o co biega skl - ślask kalifornia innymi slowy kłobuck baranie slu - slask lubliniec scz - slask powiat czestochowski mam nadzieje ze taklie tlumaczenie wystarcza bo wydaje mi sie ze prosciej sie nie da hmm no moze sie da ale wystarczy mape otworzyc co do mapy to geografia kacperku lezy teraz giertych by cie nauczyl widac ze szly koperty zamiast siedzenia w klasie na zajeciach no niestety i tak mozna sobie w zyciu radzic tylko ile sie pociagnie przeciez to wychodzi przy najprostszych sparawach np: podzial polski na wojewodztwa powiatygminy itd z brakiem szacunku mrc:>:>
|
Właśnie że do tego potrzeba specjalnej nauki w szkole. Co więcej, wkuwanie mapy z najdrobniejszymi detalami pamiętam ze szkoły jak dziś. Nie to, żeby to było coś strasznego. Ale też nie jest to coś niezwykle przydatnego. Po prostu tak skonstruowany jest polski program nauczania. Nie daje to powodu do wywyższania się, bo jest wiele rzeczy, i to bardziej praktycznych, w których Polacy od Amerykanów zdecydowanie odstają. Do głowy przychodzą mi: sporty (gra zespołowa), umiejętność debatowania, argumentacji, prezentacje, zrozumienie różnic kulturowych, zarządzanie finansami, planowanie działań, organizacje młodzieżowe, umiejętności muzyczne i teatralne.
W Polsce edukacja sprowadza się "nauk" abstrakcyjnych - matematyka, geografia, biologia. Pod tym względem amerykańskie szkoły publiczne rzeczywiście odstają. Ale pod innymi względami u nas jest kompletny brak, którego nawet wielu Polaków nie widzi.
|
a powiedzialem im, co mysle - jesli rozszerzylismy UE o Cypr, ktory jest o wiele bardziej na wschod, co Ankara, to dlaczego nie o Turcje (jesli oczywiscie spelni kryteria - art. 49 TWE plus konluzje szczytu kopenhaskiego '93 plus madryt '95) zahaczyli mnie o rozszerzenie, bo napisalem, ze interesuje mnie geografia i mapy (wiec uwaeac, co sie piosze w CV, bo czytaja)
|
ja tez stara mature ale stosunkowo niedawno[kilka lat].w jednym z lepszych wroclawskich liceow.;)) egzamin z angielskiego,pisemny-dali nam buly,kolega obok w trakcie egzaminu,teatralnym szeptem-wez sie wymien ,ja mam z kielbasa a wole z serem:PPP w dodatku nakapal mi masla na prace bo bylo cieplo i sie nieco roztopilo geografia ustna-z tym to byl przeboj,bo z geografica mialam na pienku za afere z dopisywaniem ocen w dzienniku[po prostu na lekcjach pewnego nauczyciela dziennik sobie swobodnie po klasie krazyl ,mozna bylo przegladac-a u innych twardo na biurku lezal.no wiec pare pomyslowych dobromirow,w tym ja,dopisalo sobie 6 z odpowiedzi z gegry-no i sie ryplo bo gosciowa jakos nie kupila tego :) ze postawila te oceny i zrobila afere prawie ze kryminalna.mialam z nia na pienku tez z innego powodu]wiec ogolnie nie bylo halo.no i ja losuje te tematy,cala spieta ,bredze rozwlekle omijajac kwestie podstawowe dla zagadnienia:).babsko mi juz przerywa zeby mnie pograzyc-i na to druga babka ,aby mi pomoc ,poprosila mnie do mapy-ja juz po prostu sztywna ze strachu wzielam kijek do pokazywania i zaczelam walic na oslep po tej nieszczesnej mapie ,zapomnialam gdzie berlin lezy ,zaplatalam sie -kolezanka czekajaca za mna plakala ze smiechu:P w koncu wyszlam z mierniakiem
|
NOWA GEOGRAFIA - POJEZIERZE ŚWIĘTOKRZYSKIE Taka oto depesza pojawiła się dziś w Polskiej Agencji Prasowej:
"Wbrew pozorom, nie jest to spóźniona depesza primaaprilisowa. Dr Robert Sołtysik z Instytutu Geografii Akademii Świętokrzyskiej w Kielcach powiedział PAP, że badania geomorfologiczne ujawniły nieznane i nie naniesione na mapy pojezierze - Świętokrzyskie.
Region Świętokrzyski uchodzi za całkowicie pozbawiony jezior. Uważano, że w przeszłości nie było tam warunków geologicznych i klimatycznych do tworzenia naturalnych zbiorników wodnych.
Tymczasem zlokalizowano w widłach Wisły i Pilicy ponad 450 jezior, co pozwala na wprowadzenie nazwy Pojezierze Świętokrzyskie" - powiedział dr Sołtysik. Są to jeziora o powierzchni od kilku do kilkudziesięciu hektarów - ukryte w lasach i w starorzeczach, częściowo już przekształcające się w bagna. Niektóre zostały w XX wieku osuszone lub zamienione w stawy rybne.
Badania prowadzone wspólnie przez dr Sołtysika i dr Bartłomieja Jaśkowskiego z Instytutu Geografii AŚ ujawniły wiek i pochodzenie jezior świętokrzyskich.
"Powstały one u schyłku ostatniego zlodowacenia 16-14 tysięcy lat temu. W regionie świętokrzyskim na przedpolu lodowca znajdowała się wówczas pozbawiona roślinności arktyczna pustynia. Wiatr wywiewał grunt, tworząc rozległe zagłębienia w kształcie mis, które później wypełniały się wodą. Wydmy usypane przez wiatr przegradzały też doliny rzeczne powodując powstanie jezior" - wyjaśnił powstanie nieznanego pojezierza dr. Sołtysik.
|
geograf napisał(a):
> zalecam otworzenie mapy Łodzi i zobasczenie,że tory kolejowe biegna dokładnie d > ookoła Łodzi, nie tak dlaeko od centrum....O tej kolei obwodowej mówimy...
To masz chyba złą mapę. Bo w Łodzi jest tylko wycinek koła. Linie na północy nie łączą się, a linia od Zgierza do stacji Łódź-Widzew jest jednotorowa.
A propos nicka. Kiedy miałeś ostatnio do czynienia z geografią.
|
Jak się nazywa główny prawy dopływ rzeki Ubangi? Na to zawsze nasz geograf odpowiadał - takie wiadomości znajdziesz w atlasie geograficznym. Geografia nie polega na pamięciowym opanowaniu mapy. Geografia to opisywanie Ziemi. Zadaniem nauczyciela jest ciebie łośle nauczyć gdzie tego szukać. Masz wiedzieć co to jest Ubangi i gdzie mniej więcej tego szukać. Zycie i wykształcenie to nie jest Wielka Gra. Nie zaśmiecaj sobie umysłu rzeczami, o których wiesz gdzie szukać tych wiadomości. Typ wiedzy, którą ma chęć wymusić Giertisch należy do najmniej wartościowych. Jest taka choroba psychiczna polegająca na tym, że pamietasz liczby jak głupi. Z powiązaniem tego wszystkiego w logiczną calość chory ma problemy. Zapamiętuje książkę telefoniczną i potem opowiada - mało akcji ale za to jaka obsada! Giertisch - do czego ty łośle zdążasz?
|
1. Pani Budrewicz od rosyjskiego - zdałam tylko u niej dzięki naciskowi z ministerstwa - status: znienawidzona 2. Fizyk - nawet nie pamiętam jego imienia ani nazwiska ale czubek (wg. oceny dnia dzisiejszego - status: znienawidzony 3. Pani Rocka Krystyna - geografia - waliła linijką gdzie popadnie lub wskaźnikiem od mapy po dłoniach - status: nielubiana oraz budząca lęki i kłopoty ze snem ze strachu 4. Pani Strusińska - biologia - status: postrach i nieprzespane noce :) 5. Pani od plastyki nie pamiętam imienia ani nazwiska: status: postrach - nie umiałam nic co żądała przetrwałam dzięki Ani Kopani na jej zajęciach
|
Historia a WOS. To po prostu NIE FAIR!!!!!! Na uczelniach puntkuje się czesto WOS zamiennie z historia. Ja historii uczylam się od grudnia, a z WOSu nawet książki nie kupiłam bo wybrałam go jako przedmiot dodatkowy. Z historii będe miała ok. 80% z WOSu 82%. Ale co mają powiedzieć ludzie którzy chcieli isć na studia a wybrali samą historię????? Niech CKE zastanowi się zad tym. Egzaminy powiny być na takim samym pozie!!! Wszystkie przedmioty na poziomie podstwowym były bardzo proste (wos, geografia, matematyka!). Z gioeografii na 2 godziny było 25 zadań (mapy,teorie, wykresy, źródła)to niby dlaczego z historii było ich 34(też mieliśmy te wszystkie elementy)????????? Ja już pożegnałam się ze studiami na SGH, kolejny rok z kolei geograficzna "inteligencja" zajmie miejsca słusznie należne historykom!!! :/
|
wcześniej myśłałem, że jest nieźle, bo sobie jakoś wmówiłem , że połowa to geografia fizyczna, 1/4 to pytania do mapy, a 1/4 to społeczno ekonomiczna.. ale widzę, że w arkuszach z poprzednich lat większość pytań jest typowo ze znajomości świata współczesnego.. a więc na przykład pytania o gospodarkę różnych państw
|
Można się wykazać ? Jak można było się wykazać ? Jak dla mnie na nowej maturze (obojętne z czego) nie można się wykazać. Można tylko wstrzelić się w klucz. To samo na polskim - za "wykazanie się" można dostać najwyżej 2 punkty. A geografia chyba łatwa... Chcę już odpowiedzi :/ Wg mnie arkusz był dobrze zrobiony. Konkretne polecenia, wyraźne rysunki i mapy, żadnych dwuznaczności. Mówię o rozszerzeniu.
|
wiele stereotypow o geografach moge potwierdzic tylko nie ten ze znaja mapy na pamiec:) 80% studentow to alkoholicy za duzo praktyk i wyjazdow terenowych:)
> geografia - niespełnieni podróżnicy, kopią nawet na ogródkach działkowych (maslo maslane chyba chodzilo o geologie:))
|
geografia- korepetycje Witam serdecznie! Chetnie pomoge, jeżeli sa jakies problemy ze skala mapy, obliczaniem czasu, wspólrzednymi geograficznymi itp. Takze przygotowanie do matury i innych egzaminów. Proszę o kontakt 693 066 092
|
Chciał do Niemiec, a został w Polsce bez ubrania Nieznajomość geografii spowodowała, że pewien Mołdawianin, który chciał nielegalnie przedostać się do Niemiec, zakończył swą wyprawę w Kędzierzynie- Koźlu (opolskie). 29-latek z Mołdawii najpierw nielegalnie przekroczył granicę ukraińsko- polską, potem dojechał pociągiem do Kędzierzyna, wreszcie przepłynął Odrę ... do Koźla. Do Kędzierzyna Mołdawianin przyjechał pociągiem z Przemyśla. W pociągu pytał podróżnych: "gdzie jest Odra?". "Ktoś zgodnie z prawdą poinformował go, że Odra jest w Kędzierzynie, więc wysiadł z pociągu, znalazł rzekę i przepłynął na drugi brzeg myśląc, że przedostał się do Niemiec" - powiedział komendant komisariatu policji w Koźlu, kom. Zbigniew Kulej. O pojawieniu się dziwnego podróżnika policję powiadomiła dróżniczka z jednego z kolejowych posterunków. "Zjawił się u niej »mężczyzna w majtkach<, przekonany, że jest w Niemczech. Dróżniczka obdarowała go T-shirtem, i zadzwoniła do nas" - opowiadał Kulej. Niezaznajomionego z geografią Polski Mołdawianina dowieziono do lokalnego Caritasu, ubrano od stóp do głów, przesłuchano i przekazano Straży Granicznej. Zeznał, że próbował przedostać się przez rzekę na kłodzie drzewa. Wcześniej rozebrał się, a prąd rzeki porwał jego ubranie i paszport. "Mężczyzna przyznał się do nielegalnego przekroczenia granicy oraz planów emigracji do Niemiec, gdzie planował podjąć prace. Twierdził, że całą podróż zaplanował sam. Trasę swej wędrówki ustalał na podstawie mapy turystycznej" - powiedział PAP rzecznik prasowy Śląskiego Oddziału Straży Granicznej, kpt. Grzegorz Klejnowski. Za swój czyn stanie przed sądem. Oprócz tego wojewoda śląski wydał decyzję o jego wydaleniu z Polski. Do czasu uzyskania dla niego zastępczych dokumentów, mężczyznę przewieziono do strzeżonego ośrodka dla cudzoziemców we Wrocławiu. info.onet.pl/948418,11,item.html
|
z geografia za PAN brat :)) pewnie myslisz ze stan Washington to ten stan na wschodnim wybrzezu gdzie jest miasto Waszyngton??? - a nie - braki z geografii prosze nadrobic lektura mapy
|
Gość portalu: Transcanadian napisał(a):
> <<<<Tak dla pobudzenia wyobrazni to od Atlantyku do Pacyfiku po glo > wnej drodze > jest > w przyblizeniu dziesiec tysiecy kilometrow a z Warszawy do Paryza jest okolo > tysiac km.
Tak masz racje, opuscilem (nie napisalem) TAM I SPOWROTEM, w czym wiele sie nie pomylilem. Za ten blad przepraszam.
> Niezle masz przyblizenie, tak na oko to prawie dwa razy. Halifax-Victoria to > nie mniej, nie wiecej a 6151km.
Czyli 2 x 6150 = 12300 km ja podalem 10 tys. zeby nie liczyc z mapy. Jak bys nie liczyl to odleglosc nieco wieksza niz w W-wy do Paryza.
A swoja droga to nie zauwazyles przez te 5 > tygodni, ze juz czwarty raz jedziesz ta sama droga????? > 5x7=35x800=28000/6151=4.55
Nigdy bym nie przypuszczal, ze ktos czyta to tak doslownie. Nie jechalem dla samej jazdy, tylko w celach zwiedzania tego kraju, gdzie sa odcinki miedzy wiekszymi miastami bardzo dlugie i te trzeba bylo pokonywac. Dla Twojej informacji, abys spal spokojnie to oswiadczam, ze 5 razy tej trasy nie przejechalem w tym wlasnie urlopie. Natomiast w niektorych rejonach bylem kilka razy przy innej okazji, bo geografia i przyroda sa piekne i warte obejrzenia.
> Pociag- owszem fajna impreza, choc na calej trasie bardzo kosztowna. Spanie w > samochodzie?????? niezly zart.
Znowu czytasz jak potluczony - nigdy nie jezdziles na kampingi, zwlaszcza Vanem? Z tego wynika ,ze nie bo nie rozumiesz co mialem na mysli. Kazdy czyta nie to co napisane tylko to co chce, a przy okazji mozna jeszcze psztyczka komus dac, byle byc na wierzchu.
> A ja bym polecil Ottawe na siedzibe w Ontario. Montreal dwie godziny, Toronto > cztery. Niewielkie prawie milionowe miasto o niepowtarzalnej atmosferze dwoch > swiatow-anglosaskiego i frankofonskiego. W sam raz dla europejczyka.
Ta uwaga jest dosc trafna, bo Ottawa ma niezle polozenie i troche atrakcji dla turysty oraz latwe mozliwosci wypadow do innych miast.
|
Witaj Ewunia!
Na pewno u Was tez fajnie. Jak sie dorobie mapy UK to sprawdze jak daleko ode mnie jestes, bo z geografia u mnie kiepsko
Skad jestescie z Polski?
|
Hej Mala Gueno! Szkoda, że nic nie odpowiadasz tylko insynuujesz.. Nie jestem ekologiem, płacę podatki gruntowe,osobiste,firmowe, VAT i wszelkie inne możliwe. Jeżdżę też do Wawy 2-3 razy dziennie, do tzw.prowincji (czyli od Sczecina do Krakowa) i innych miejsc we świecie szerokim na 4 kontynentach. Wszystkie warianty obwodnicy będą realizowane z naszych (Twoich i moich) podatków, więc i tak zapłacimy i nic z tego nam nie przyjdzie. Skoro znasz rzeczywiste kosztorysy innych wariantów (skąd ta dogłębna orientacja?) to co z tego wynika - jak ominie taki wariant Wesołą to będzie drożej? Jeśli tak, to znaczy że nikt nie liczy kosztów ekologicznych i społecznych rozcięcia Wesołej i Mazowieckiego Parku Krajobrazowego ani degradacji okolicy i spadku cen nieruchomości - i tyle. Czy zauważyłaś, że gdy już wjedziesz (po kilkunastu dodatkowych minutach kluczenia) którymkolwiek wjazdem to i tak nie dojedziesz szybciej i krócej tą obwodnicą do centrum Warszawy? (polecam mapkę samochodową Polski z zaznaczonymi kierunkami geograficznymi - PN,PD,Ws,Za).Właśnie po to są obwodnice, aby przejmowały ruch tranzytowy a nie lokalny. Niestety, dla nas nie oznacza to żadnej poprawy dojazdów do pracy, bo ruch Lublin-Białystok nie stanowi obecnie nawet 3% strumienia wjazdowego do stolicy (znowu kłania się geografia i orientacja w kierunkach geograficznych). Nie będziesz szybciej jeździć do Wawy rano bo obwodnica nie prowadzi do Wawy i nie zmniejsza strumienia dojazdowego...(chyba że akurat Marki albo Góraszkę przyłączą do Wawy). Oprócz mapy warto zwiedzić okolice Wesołej i zobaczyć CO przetnie obwodnica, JAK podzieli Wesołą i JAKIE będziesz miała ciszę i powietrze w okolicy. Oj, Malagueno, jakie Ty widzisz korzyści z takiej obwodnicy? (Chyba że odszkodowanie za wysiłek osiedlenia?).
|
Nie rob ze mnie idiotki, ze mysle,ze z powodu drobnych w skali ogolnej kraju jakichs prob przekretow w Ohio Bush wygral. To byl zart do a.erie Bush wygral najwieksza iloscia glosow w historii Ameryki. I teraz chyba zastanawia sie powaznie czy nie zmienic ordynacji, bo gdyby w Ohio poszlo inaczej to Kerry wygralby majac kilka mil. glosow mniej. Jego zwolennicy jak widac z mapy, ktora od pokolen jest niezmienna nie interesuja sie polityka, geografia, wierza, ze wojna w Iraku jest sluszna, bo Saddam to devil, nie marwi ich, ze oni sami ubozeja, a majatek kumuluje sie wsrod 5% spoleczenstwa i to dla tej grupy sa ulgi podatkowe naprawde, o mozliwosci, ze mozna miec zawsze ubezpieczenie zdrowotne nawet nie marza, bo czegos takiego nie znaja, ale Bush wygrywa na ich prowincjonalizmie, jego prowadzi Bog i Bog kazal mu zmienic nature z hulaki i pijaka na... To biskup katolicki powiedzial, ze glosowanie na Kerrego to grzech...smiertelny. W ostatnia niedziele bylam na prowincji, dostalam kilka sprawozdan z patriotycznych mszy jakie odbyly sie w tym dniu - to bylo piekne - wierze podobnie jak w Polsce w latach Solidarnosci. Wieczorem zebrala sie grupa - pieciu mezczyzn w wieku 30+ , tak sie zlozylo, ze wszyscy byli single, rozwiedzeni, lub wlasnie w trakcie, przyszli nawet z nowymi przyjaciolkami, ale wszyscy mieli glosowac na Busha...bo demokraci sa tacy niemoralni. Zdaje sobie sprawe, ze ty z innych wzgledow popierasz Busha, ale naprawde z takich wzgledow zostal wybrany i tez dlatego, ze rowny chlop i baseballa zagra i piwa popije, a Kerry jest za bardzo nie swoj chlop (wczoraj cytat senatora Rep. na CNN). Oczywiscie Bush ma wiecej charyzmy, ale czy wybory prezydenta to konkurs oratorski, w Polsce zawsze podkresla sie, jesli ktos umie jezyki, tu wrecz przeciwnie, Kerry jest wyizolowany bo zna francuski i podobno niemiecki no i zamiast na ryby surfuje ten arystokrata , a juz ta jego niezalezna zona z 5 jezykami, co zakpila, ze Bushowa nigdy nie pracowala nie bedzie nas pouczac... Najwiekszym problemem jest nie wojna w Iraku, ktora tez Kerry nie zakonczylby jutro, ale fundamentalizm prawicy, Bush bedzie mianowal od 1 do przynajmniej 3 nowych sedziow Sadu Najwyzszego, kogo mianuje. Musze juz isc do pracy, bardzo prosze Cie Ertes, nie odpisuj mi w temacie, bo po co podgrzewac atmosfere, zreszta to rodakow w Polsce nie dotyczy. Badz wspanialomyslny i odpusc mi. Ale za to pogoda na niedzielny maraton zanosi sie wspaniala.
|
> Nie rob ze mnie idiotki, ze mysle,ze z powodu drobnych w skali ogolnej kraju > jakichs prob przekretow w Ohio Bush wygral. To byl zart do a.erie Bush wygral > najwieksza iloscia glosow w historii Ameryki.
Ja z ciebie idiotki nie robie. Tak samo jak ty zazartowalas tak i zrobilem ja. Jesli odebralas to w ten sposob to nie moja wina...
Jego zwolennicy jak widac z mapy, > ktora od pokolen jest niezmienna nie interesuja sie polityka, geografia, > wierza, ze wojna w Iraku jest sluszna, bo Saddam to devil, nie marwi ich, ze > oni sami ubozeja, a majatek kumuluje sie wsrod 5% spoleczenstwa i to dla tej > grupy sa ulgi podatkowe naprawde, o mozliwosci, ze mozna miec zawsze > ubezpieczenie zdrowotne nawet nie marza, bo czegos takiego nie znaja, ale Bush > wygrywa na ich prowincjonalizmie, jego prowadzi Bog i Bog kazal mu zmienic > nature z hulaki i pijaka na...
Bardzo rozsadne i zgadzam sie.
Zdaje sobie sprawe, ze ty z innych wzgledow popierasz Busha, ale > naprawde z takich wzgledow zostal wybrany i tez dlatego, ze rowny chlop i > baseballa zagra i piwa popije, a Kerry jest za bardzo nie swoj chlop (wczoraj > cytat senatora Rep. na CNN).
A tu sie mylisz bo gdybym mial prawo glosu to bym glosowal na Kerry'ego. I szmieszne bo na innym forum a.erie zarzucila mi milosc do wlasnie Kerry hehe
>Najwiekszym problemem jest nie wojna w Iraku, ktora > tez Kerry nie zakonczylby jutro, ale fundamentalizm prawicy, Bush bedzie > mianowal od 1 do przynajmniej 3 nowych sedziow Sadu Najwyzszego, kogo mianuje.
Widze ze jak sie zdenerwujesz to w wiekszosci zaczynasz rozsadnie pisac.
> Musze juz isc do pracy, bardzo prosze Cie Ertes, nie odpisuj mi w temacie, bo > po co podgrzewac atmosfere, zreszta to rodakow w Polsce nie dotyczy.
Jak widzisz odpisuje, takie to juz prawo forum. A czy rodakow nie dotyczy? Nie jestem pewien sadzac po wpisach.
|
Zgadzam się w 100%. A jeśli chodzi o mój nik - z geografią nie ma on nic wspólnego. Może gdybyś była z Wrocka, to być wiedziała, co oznacza określenie "bez mapy".:)
|
Wg mnie jeśli jest się kompletną nogą z matmy nie powinno si iść na żadne studia politechniczne. Ale matmy naturalnei można się nauczyć od miernych podstaw nawet jeśli nie planuje się wchodzić w wyższą matematykę i programowanie. Druga sprawa, pisałeś w tym wcześniejszym wątku o swoich zainteresowaniach. Zainteresowania piękna rzecz, warto je rozwijać. Wszystko jedno Ci gdzie będziesz pracował to idź jednak na gegrę. Gegra jest wspaniałym kierunkiem, samym w sobie, i dla zainteresowanego tworzeniem map, ale średniego z matmy, będzie lepsza niż geodezja i kartografia na polibudach. Sęk w przyszej pracy. Studiujesz już kierunek ciekawy, ale niezbyt specjalistyczny, jeśli dołożysz do tego gegrę będziesz miał 2 kierunki "niespecjalistyczne". Więc i tak będziesz musiał zdobywać dodtkowe kwalifikacje np. ze znajomości funduszy un. jako politolog lub każdej z dziedzin geografii. Poszłabym na ekonomię, nie do AE, bo tam też matma Cię dopadnie, a do którejś z mniej wymagających szkół. Geografia gospodarcza jest w programie ekonomiii tak jak jest na politologii zresztą ;) I na koniec. Czytałeś coś z geo gospodarczej? Koniecznie musisz mieć studia do rozwijania zainteresowań?
Studia inżynierskie okołopolitologiczne. Nie sądzisz, że za dużo wymagasz? ;) Skończ chemię i zostań premierem Buzkiem ;)
Ad wymienione przez nas przedmioty. Z chemii jest tylko kolos a nie egzamin. Ale z punktu widzenia geografa ekonomicznego na gegrze jest masę gegry fizycznej. G. ekonomiczna Polski, gospodarcza świata, polityczna, społeczna, ludności, osadnictwa i wsio przedmiotów z egzaminem. A będziesz przecież musiał całą fizyczną umieć. Z drugiej strony, Ty lubisz mapy (co nie znaczy, że będziesz lubił karto, fotogr, topogr), więc takie lubienie mooże skończyć się wspniałymi wynikami z akurat tej dziedziny. Lepiej uwielbiać jedno niż tak sobie lubić wszystko po trochu.
|
Taak. Skoro nikt nie chce...
Rozklad pierwszy: Dlaczego? (ze Szkolki Tarota): 1. Ksiezyc 2. 3 puchary 3. Swiat 4. Krolowa pentakli] 5. 2 pentakle 6. Krol pucharow 7. 7 pentakli 8. As pentakli 9. As mieczy
Z tego juz wiemy, ze glowna przyczyna byla dosc metna znajomosc geografii. Nie wystarczy miec mape - trzeba jeszcze wiedziec, skad sie zaczyna wyprawe. Jak nie wiem, gdzie jestem, to skad mam wiedziec, w ktora strone isc?
Romy! Nie bylam nigdy na Turbaczu, nie mam tez zadnej porzadnej mapy Gorcow. Mysle, ze po prostu zle zaczeliscie, a reszta byla konsekwencja...
Drugi rozklad: Dzien (podalam znaczenie kart w poprzednim warsztacie):
1. Umiarkowanie 2. 6 mieczy 3. Krol pucharow 4. 3 wlocznie 5. Moc 6. 2 pentakle 7. 4 pentakle
Dwie karty sie powtarzaja w obu rozkladach: 2 pentakle i Krol pucharow. Na ile sa one kluczowe dal rozwiazania zagadki? Teraz mam troche obaw, bo karty moga mi pokazywac rzeczy, ktorych Romy juz po 20 latach nie pamieta
Oba rozkladu trzeba interpretowac lacznie. Korzystalam z RW. Warto zwrocic uwage, ze choc pucharow jest tu malo, przewazaja pentakle (ach, ten trud i znoj calodziennej wedrowki ), karty w rozkladzie dzien pokazuja, jakbyscie doslownie caly dzien chodzili po wodzie. Nawet ten gostek na 4 pentakli wyglada, jakby trzymal nogi na dwoch kamieniach wystajacych z nurtu gorskiej rzeki.
Mysle, ze bylo tak:
Zaczelo sie od klopotow z geografia (Ksiezyc+Swiat). Dopytywalam o podpowiedz, bo nie zdziwilabym sie, jakbyscie najpierw wlezli na calkiem inna gore, bo byla blisko, wiec wydawala sie najwieksza w okolicy Cala grupa razem dziarsko pomaszerowala (Umiarkowanie+6 mieczy), nie bardzo wiedzac dokad. Wyglada, jakby jakas Krolowa pentakli miala tu Moc nad maszerujacym radosnie stadkiem barankow, moze owieczek? (3 puchary). Rozkladajac karty pomyslalam, ze przeszliscie przez jakas wode, to mogl byc nawet mostek. Kiedy okazalo sie, ze wyszliscie na manowce, do tej wody trzeba bylo wrocic (3 kije). Dalszej wedrowce przewodniczyl Krol pucharow, ktory moze troche uwazniej wczytal sie w mape. Te dwa asy w pierwszym rozkladzie tez sugeruja, ze trzeba bylo zaczac od nowa, wrocic do poczatku. Tak troche wyglada, jak Mojzesz, co Was do Ziemi Obiecanej poprowadzil, albo Noe na arce... Ale to nie byl jedyny powod opoznienia. Powtarzajace sie w obu rozkladach 2 pentakle tak delikatnie wskazuja, jakbyscie zaczeli troche za mocno kombinowac - a moze by tak jakis skrocik? w gorach, hehe, zwlaszcza, jak sie nie zauwaza poziomic na mapie No w kazdym badz razie doszliscie - takie miejskie dzieci, co sie plecami do miasta odwrocily (4 pentakle) ))
|
To Tyszkiewicz na bakier z geografiąJuż napisałem na forum lubuskiej mojego posta na ten temat, wklejam go także tutaj: A więc jest tak, jak się spodziewałem. Pan Tyszkiewicz nie wie, gdzie na mapieznajduje się miejscowość, w której jest prezydentem. Właśnie zrobiłem plik graficzny, gdzie nałożyłem na siebie dwie mapy w jednakowej skali. Ponieważ na mapce TVN nie ma skali (wiadomo, jest to mała mapka poglądowa) wyznacznikiem była dla mnie granica Polski z Czechami, Niemcami i linia brzegowa Bałtyku. Mapka do której porównywałem to Google Maps - od kilku lat absolutny lider w zdjęciach satelitarnych a także w mapach on-line na całym świecie. Na mapce Google Maps jest pokazane faktyczne położenie Nowej Soli. Teraz patrząc na tą porównawczą mapkę, szkoda słów na to co wymyślił sobie Pan Tyszkiewicz. Właściwie to nie wymaga komentarza,. Bo jak skomentować to, iż prezydent nie wie, gdzie leży jego miasto na mapie?! Wystarczy obejrzeć tą mapkę, zlokalizowałem ją w dwóch miejscach: p6.obrazkowo.pl/out.php?i=13291_map...yszkiewicza.jpgimg149.imageshack.us/img149/50/mapa...kiewiczamf0.jpgW okolicach Szczecina granica trochę sie "rozjeżdża", ale trzeba też wziąć pod uwagę to, iż to mapka pogodowa, będąca tłem do bardzo dokładnej mapki Google Maps, nie musi być precyzyjna. Jednak po zarysie granic widać, że skala jest dopasowana odpowiednio. Tą mapkę zrobiłem nie tylko po to, aby tutaj udowodnić, że Tyszkiewicz nie ma racji, a wręcz się kompromituje, ale także wysyłam ją do siedziby TVN, aby ułatwić im odpowiedź na takie oszołomstwo. Być może zainspiruje ich do pokazania w programie np. "Uwaga" materiału filmowego na ten temat. To było by chwytliwe: - prezydent nie wie, gdzie na mapie lezy jego miasto... Zwłaszcza, że pokazanie takiego materiału być może ułatwiło by na przyszłość pracę ekipie TVN, która na pewno często zmaga się z "roszczeniami" najróżniejszych miast i miasteczek co do istnienia ich metropolii na mapie pogodowej.
|
Tak sobie popatrzylam na ten film, i musze powiedziec ze jak moje dziecko bylo takie male, ja dzieci na filmie, to ja tez tak go uczylam. Mial okres fascynacji-geografia-to kupowalam mapy, obkleilam caly pokoj i sobie jezdzilismy palcem po mapie, mial okres fascynacji markami samochodow to kazal sie przepytywac z kazdego napotkanego, jak zaczal liczyc jak mial 6 lat to liczylismy wszedzie- w poczekalni u lekarza, w wannie itp itd, potem interesowal sie pilka nozna to ja jak wariatka kupowalam wszelkie dostepne periodyki- nauczylam sie nawet co to spalony (ale juz zapomnial, bo fascynacja minela) itp, potem byla fascynacja historia tzn 2 wojna-to ja podsuwalam mu lektury, rozmawialismy, ogladalismy filmy itp.
Teraz F1....(wiedzieliscie ze bolidy nie maja kierunkowskazow, a kierownica sie wyjmuje....).
Ja to bym nawet powiedziala ze nasza edukacja domowa polega na tym ze to glownie ja sie douczam razem z moim synem....
Ale w tym samym czasie dziecko jak tylko skonczylo 2,5 latka zostalo poslane do miejsc gdzie uczyli go tez inni, i nie mam na mysli tylko miejsc tradycyjnych-przedszkole (wspaniale siostry, ktore dzieciaka wykierowaly na ludzi, dzieki nim jest pelen empatii, ma dobre maniery, umie ladnie sie zachowac przy stole itp, a przed przedszkolem byl takim malym dzikuskiem), basen- super pan trener, ktory zaszczepil w dzieciaku milosc do sportu, pan profesor od choru- to juz w ogole trudno mi opisac jak wiele moj syn zawdziecza akurat temu czlowiekowi i temu co na tych zajeciach sie uczy. No i nauczyciele szkolni-the last but not least-ja mam niesamowite szczescie miec doczynienia z naprawde super pedagogami, ucza tez, ale przedewszystkim wychowuja. Nie dalabym nigdy rady tak wychowac dziecko (a dzieki Bogu poki co jestem z tego wychowania bardzo zadowolona) gdyby nie ta rzesza ludzi.
Mysle ze bez wplywu tych wspanialych ludzi moj syn bylby o wiele, wiele ubozszy (ja chyba tez).
Jego rozwoj to tez kontakty kolezenskie-sporo juz szkol moj syn zaliczyl, sporo kolegow poznaje tez w innych miejscach gdzie funkcjonuje (np jezdzac na obozy i kolonie przynajmniej 2 razy w roku od 6-tego roku zycia). Dzieciak naprawde bylby "dziki" gdyby nie te wyjazdy (w tym ze szkoly, z klasa, wyjazdy na wymiane zagraniczna z kilkoma szkolami partnerskimi). To byloby zupelnie, zupelnie inne dziecko gdyby bylo skazane tylko na mnie. Moze umialby tyle samo lub wiecej, ale zycie czlowieka to nie tylko tzw umiejetnosci twarde....
|
To ty masz chyba problem z geografią - lotnisko w bielicach pod sochaczewem będzie tylko 5km dalej od modlina a ponad 20 km bliżej od mszczonowa. Może w kanadzie macie nieaktualne mapy, zamorscy experci od spraw polskich?
|
Do Pani Redaktor Magdy Nogaj Szanowna Pani, uprzejmie prosze o dolozenie staranosci w pisaniu artykulu. Prosze obejrzec mapy. KRZYWA , nie Krzyzowa. Geografia polski sie klania
|
Brzezinski:
"Wzrastająca rola Polski w Europie, w Europie politycznie ambitnej, światowo odpowiedzialnej, jest zgodna z zasadniczym interesem Ameryki. Ponieważ przyszłość Rosji nie jest przesądzona, geografia polityczna wskazuje jasno, że dobre, sąsiedzkie stosunki z Niemcami są dla Polski wrotami do czynnego udziału w budowie politycznie spoistej i potężnej Europy. Nie można budować na wspomnieniach o wieczystym wrogu."
To, co Brzezinski mowi, to jest POSTULAT. On, co prawda, mowi w czasie terazniejszym, ale wcale nie stwierdza faktow. Bo NIE MA faktu dobrych stosunkow z Niemcami pod egida Kaczynskich. To, co lata cale bylo naprawiane, popsuly dwa lata rzadow nacjonalistow polskich. Czyli rola Polski moglaby wzrastac, gdyby stosunki z Niemcami byly poprawiane, bo one sa "wrotami do czynnego udziału w budowie politycznie spoistej i potężnej Europy." - mowi Brzezinski.
Czyli faktycznie rola Polski w swiecie nie wzrasta, bo nie jest spelniony warunek konieczny - dobrych stosunkow z Niemcami.
Ze Niemcy od stuleci negatywnie oceniali Polske, to jest znany fakt. W koncu musieli swoim ludziom jakos wytlumaczyc, dlaczego Polske (w 18. wieku) trzeba rozebrac, dlaczego nalezy z ich punktu widzenia tlumic powstania, dlaczego warto usunac Polske z mapy swiata w 20. wieku, dlaczego trzeba napasc na Polske w 1939 roku. Zdaj sobie sprawe z tego, ze wladze III. Rzeszy musialy sie odwolywac do prowokacji (Gliwice, Gdansk), by wlasny narod przekonac o koniecznosci "es wird zurückgeschossen".
Przez stulecia ugruntowane mniemanie Niemcow o panstwie polskim i o Polakach nie da sie tak latwo wykorzenic. Stad koniecznosc sensownej polityki zagranicznej w stosunku do Niemiec. Nie tracac z oczu tej perspektywy, o ktorej mowi Brzezinski, mianowicie wpisywanie sie Polski w nowy aktualny globalistyczny uklad swiata.
Te wszystkie dyplomatolki, ktorych tak trafnie nazywa prof. Bartoszewski, nie maja pojecia o tym, co jest wazne dla Polski, oni mysla tylko o tym, co jest skuteczne do utrzymania wladzy nad... ciemnym narodem.
Bo ta oswiecona czesc narodu, jak zawsze w mniejszosci, musi rozumiejac, o co biega, przygladac sie, jak to Polska znowu w pieknym stylu przegrywa swoja szanse historyczna.
Ale prosze bardzo.
|
Co dalej z tym konkretnym dzieckiem, to ci odpowie fachowiec-psycholog, "bo on się szkolił i uczył na to", by podobnym pomagać, pokierować ich kształceniem.
Wielu z nas zetknęło się problemem dzieci bardzo zdolnych, stąd kilka praktycznych uwag. 1. Rodzic takiego dziecka też powinien dbać o siebie, o swój rozwój intelektualny, mieć zainteresowania, może i pasje. Nie rób się "malutka" przy małolacie. To mu niepotrzebne. 2. Trzeba takiego chronić przed szkołą, tzn. zminimalizować ewentualne minusy, nie robić problemu,że dostanie gorszy stopień, bo mu szkoda czasu na szlaczki i inne głupoty, znaleźć sposób współistnienia z niezbyt lotnym nauczycielem. 3. Postarać się, by miał kolegów, różnych, niech pozna rozmaitość ludzkich charakterów i uzdolnień. W pewnym wieku (liceum) spotka podobnych sobie, zaprzyjaźni się. Nie dziw się,że jest trochę "wycofany".On się czuje trochę obco wśród innych dzieci, jakby wśród cudzoziemców, bo są tacy inni, niepodobni do niego, nie podzielają jego zainteresowań, czego on pojąć nie może (przecież geografia jest taka ciekawa). 4. Dbać o jego zdrowie, o kondycję. To nie jest łatwe, z uwagi na to,że większość czasu wkrótce spędzał będzie nad książkami. 5. Z tego, co piszesz, chłopiec ma niesamowitą pamięć i wyobraźnię przestrzenną. Aby zostać naukowcem, trzeba mieć jeszcze żyłkę eksperymentatora. Niechże on sam coś bada, poznaje. Niech sam rysuje mapy swojego osiedla, miasta. Niech sam bada zwyczaje zwierząt w otoczeniu, a nie tylko mityczne dinozaury.Tam już nie ma nic do zbadania, jedynie do nauczenia się. Muzeum techniki to miła rozrywka, ale uzdolniony młody technik stale wymyśla, planuje coś nowego, rysuje jakieś maszyny przyszłości. Wyposaż chłopca w narzędzia do majsterkowania, kup zestaw młodego chemika, młodego elektronika. Może się zainteresuje? Jednym słowem, zachęcaj do eksperymentowania i twórczości. Po ciekawe książki sam sięgnie.
|
izraela juz nie ma wpisalem izrael,swiat,ziemia,mapa,geografia,polityka i nic nie wyskoczylo oprocz informacji ze to byle obozowisko w Palestynie ze Iran juz wymazal to obozowisko z mapy swiata.Skad piszesz mozna wiedziec?.
|
to miała byc przenośnia, a jeżeli tak mi tak wyrzucasz moja "nieznajomośc" mapy i Łodzi to powiedz czemu się to nazywa kolej obwodowa i z czym się wiaże ten drugi człon nazwy?
poza tym to z geografia miałem stycznośc dzisiaj...
|
Uwielbiam Ameryke,kraj wymarzonej demokracji,to ze z geografia czy historia maja na "bakier" zupelnie mnie nie obchodzi.Sa w centrum,to na nich sa skierowane oczy calego swiata.Czy wymagac od nich znajomosci mapy srodkowej Europy? Sadze,ze nie koniecznie! Pozdrow.!
|
ja wprowadzilabym jeszcze jeden podzial. na swiaty o "charakterze ziemskim" oraz na "Swiaty absolutnie wykreowane". swiaty o "charakterze ziemskim" noszą w sobie wszelkie cechy ludzkiego padolu. czyli krotko mowiac porzadek zorganizowany jest w sposob nam znany - lądy, morza, wyspy. w nurcie tym jest pare gatunkow; 1 - to swiat realny (np. Merlin Lawheada czy Mgly Avalonu Bradley gdzie mamy Wyspy Brytyjskie), 2 - to kraina Never Never czyli cokolwiek aby tylko mogla toczyc sie akcja. oczywiscie to cokolwiek ma olbrzymi rostrzal od swiatow wykreowanym bardzo precyzyjnie jak u Tolkiena lub Sapkowskiego (swoja droga polecam doskonala mape na www.sapkowski.pl), lub lekko zarysowanych jak u Le Guin (archipelag, wyspy, wschod, zachod). 3 - to kreacja ktora ma wiele cech wspolnych z naszym swiatem ale podkreslona jest jej ewidentna innosc (np Swiat Dysku u Prachetta plaski, lezacy na 4 sloniach ktore stoja na zolwiu ale poza tym znow mamy morza, lądy, wyspy), 4 - swiaty rownolegle ktore sa na tyle eteryczne ze wlasciwie ich geografia nie ma znaczenia, 5 - swiaty odpuszczone - generalnie morza, lądy, wyspy ale autorowi zabraklo juz weny na stworzenie czegokolwiek więcej lub nie odczuwał takiej potrzeby, wtedy wystarczą jedynie obcobrzmiace nazwy miast i plaskowyzy i juz mozna ruszac w podróz. wreszcie czas na "Swiaty absolutnie wykreowane" - pojawiaja sie one w ksiazkach gdzie innosc swiata w ktorym rozgrywa sie akcja jest wrecz niezbedna dla splotu akcji. doskonaly tego przykladem jest cykl Brama Smierci Weis & Hickman. Panie pisarki w tym cyklu stworzyly cos wyjatkowego, swiaty wymyslone od poczatku do konca. np Swiat Arianusa jest kula w ktorej srodku unosza sie wyspy podtrzymywane magia lub grzbietami olbrzymich smokow. dla odmiany Pyran jest porosniety tak gesta dzungla ze cale zycie toczy sie na powierzchni utworzonej z wierzcholkow drzew. z kolei Chelestrate to elpisa wypelniona woda gdzie krainy to unoszace sie w niej (na niej) okregi (kule) (pamiec zawodzi. na mnie osobiscie wrazenie robia wlasnie swiaty wykreowane, bo wymaga to tworczego podejscia do tematu i wymyslenia czegos nowego oraz swiaty takie jak u Sapkowskiego, gdzie moje serce podbija precyzja tej calej ukladanki i fakt ze mozna to przeniesc na mape z podzialka i wszytsko bedzie sie zgadzac, czyli mowiac krotko - jesli autor napisal ze bohater z punktu A do B jechal 3 dni to z mapy wyjdzie nam dokladnie to samo:) i to tyle w duzym skrocie na temat swiatow w litwraturze fantasy
|
ann.k napisał(a):
> zanim go wyslesz nad morze przestudiuj mape, bo do morza to jeszcze troche > jest; powodzenia
Znam bardzo dobrze mapy - od małego interesowałem się geografią... Poza tym nie widzę związku...
|
MATERIAŁY NA MATURE ZE WSZYSTKICH PRZEDMIOTOW Cześć
Dwa lata temu sam zdawałem maturę i wiem jaki to stres , szczególnie, gdy przez 3 lata nic się nie robiło, a w 4 klasie chce się zdać ten egzamin. Na rok przed maturą zacząłem zbierać ściągi. Efektem mojej pracy jest ponad 700 MB ściąg z takich przedmiotów jak:
- język polski (prace przekrojowe na maturę pisemną, motywy, opracowania epok literackich, streszczenia lektur, a także całe lektury, szczegółowo opracowane pytania na maturę ustną, gotowe do druku wypracowania - mini, analizy wierszy, biografie, opisy bohaterów, cytaty, program literat, plany prac + gratis e-booki) = łącznie 310 MB - matematyka (głównie wzory z poszczególnych działów z zakresu szkoły średniej, programy: kalkulatory, rysowanie wykresów) = łącznie 220 MB - język angielski (topiki, sytuacje, gramatyka, teksty, opracowane czasy, spis czasowników nieregularnych, słownik angielsko-polski i polsko-angielski) = 110 MB - język niemiecki (czasowniki, zdania - mogą się przydać) = 1 MB - geografia (referaty, spis stolic, informacje, ściągi gotowe do wydruku, omówienia, krainy, mapy Polski, Europy i świata, Unia Europejska) = 27 MB - historia (referaty, informacje, ściągi gotowe do wydruku, wypracowania, daty) = 38 MB - chemia (informacje, wzory, układ okresowy pierwiastków) = 3 MB - biologia (informacje w sam raz na powtórzenie, ściągi gotowe do wydruku, wypracowania, testy, charakterystyki) = 10 MB - porady, jak najefektywniej przygotowac sie do matury
I to nie wiem czy wszystko napisałem, ale starałem się.
Płyta ta na pewno Ci się przyda do matury i nie tylko. Znaczną lość płytek już sprzedałem i Ci, którzy ją kupili byli zadowoleni. Na płycie znajduje sie bardzo dużo prac maturzystów, ktorzy dostali na egzaminie pisemnym ocene min. 4. Wszystkich, którzy ją już zamówili proszę o przesłanie opinii na mojego e- maila, także nie myślcie, że to jakaś ściema. Osoby, które piszą, że ich ściągi są najlepsze w sieci i podają się pod kilkoma różnymi nickami, są dla mnie „śmieszne”. Wszystkie przedmioty, które wymieniłem znajdują się na jednej płycie, która kosztuje 19zł. Myślę, że nie jest ona wygórowana w porównaniu do innych tego typu ofert. Płytkę możecie zamawiać wysyłając do mnie e-maila na adres assistant@go2.pl. Należy wpisać swoje imię, nazwisko, dokładny adres(ulica, nr domu, kod pocztowy). Pieniądze możecie wpłacać na moje konto (numer konta podam jak otrzymam od was zamówienie). Specjalnie nie wysyłam tego za zaliczeniem pocztowym, ponieważ kosztowało by to was dod atkowe 8 zł., a tak idąc bezpośrednio do banku PKO BP za taką transakcje zapłacicie 0 zł. Czyli wyniesie was to tylko 19zł. Materiały nagrywane są na płytach najwiekszej jakości, przeważnie na TDK i VERBATIM. Przesyłkę otrzymacie listem priorytetowym, w ciągu 3 dni od wpłaty pieniędzy. Dysk zapakowany jest w specjlanej kopercie, wiec na pewno sie nie uszkodzi podczas podróży. Myślę, że dzięki tej płytce będziecie czuli się bardziej pewni. Na pewno skorzystacie z niej nie mniej niż ja.
POZDRAWIAM!!! i życze powodzenia na maturze
|
MATERIAŁY NIEZBĘDNE NA MATURE Cześć
Dwa lata temu sam zdawałem maturę i wiem jaki to stres , szczególnie, gdy przez 3 lata nic się nie robiło, a w 4 klasie chce się zdać ten egzamin. Na rok przed maturą zacząłem zbierać ściągi. Efektem mojej pracy jest ponad 700 MB ściąg z takich przedmiotów jak:
- język polski (prace przekrojowe na maturę pisemną, motywy, opracowania epok literackich, streszczenia lektur, a także całe lektury, szczegółowo opracowane pytania na maturę ustną, gotowe do druku wypracowania - mini, analizy wierszy, biografie, opisy bohaterów, cytaty, program literat, plany prac + gratis e-booki) = łącznie 310 MB - matematyka (głównie wzory z poszczególnych działów z zakresu szkoły średniej, programy: kalkulatory, rysowanie wykresów) = łącznie 220 MB - język angielski (topiki, sytuacje, gramatyka, teksty, opracowane czasy, spis czasowników nieregularnych, słownik angielsko-polski i polsko-angielski) = 110 MB - język niemiecki (czasowniki, zdania - mogą się przydać) = 1 MB - geografia (referaty, spis stolic, informacje, ściągi gotowe do wydruku, omówienia, krainy, mapy Polski, Europy i świata, Unia Europejska) = 27 MB - historia (referaty, informacje, ściągi gotowe do wydruku, wypracowania, daty) = 38 MB - chemia (informacje, wzory, układ okresowy pierwiastków) = 3 MB - biologia (informacje w sam raz na powtórzenie, ściągi gotowe do wydruku, wypracowania, testy, charakterystyki) = 10 MB - porady, jak najefektywniej przygotowac sie do matury
I to nie wiem czy wszystko napisałem, ale starałem się.
Płyta ta na pewno Ci się przyda do matury i nie tylko. Znaczną lość płytek już sprzedałem i Ci, którzy ją kupili byli zadowoleni. Na płycie znajduje sie bardzo dużo prac maturzystów, ktorzy dostali na egzaminie pisemnym ocene min. 4. Wszystkich, którzy ją już zamówili proszę o przesłanie opinii na mojego e- maila, także nie myślcie, że to jakaś ściema. Osoby, które piszą, że ich ściągi są najlepsze w sieci i podają się pod kilkoma różnymi nickami, są dla mnie „śmieszne”. Wszystkie przedmioty, które wymieniłem znajdują się na jednej płycie, która kosztuje 19zł. Myślę, że nie jest ona wygórowana w porównaniu do innych tego typu ofert. Płytkę możecie zamawiać wysyłając do mnie e-maila na adres assistant@go2.pl. Należy wpisać swoje imię, nazwisko, dokładny adres(ulica, nr domu, kod pocztowy). Pieniądze możecie wpłacać na moje konto (numer konta podam jak otrzymam od was zamówienie). Specjalnie nie wysyłam tego za zaliczeniem pocztowym, ponieważ kosztowało by to was dod atkowe 8 zł., a tak idąc bezpośrednio do banku PKO BP za taką transakcje zapłacicie 0 zł. Czyli wyniesie was to tylko 19zł. Materiały nagrywane są na płytach najwiekszej jakości, przeważnie na TDK i VERBATIM. Przesyłkę otrzymacie listem priorytetowym, w ciągu 3 dni od wpłaty pieniędzy. Dysk zapakowany jest w specjlanej kopercie, wiec na pewno sie nie uszkodzi podczas podróży. Myślę, że dzięki tej płytce będziecie czuli się bardziej pewni. Na pewno skorzystacie z niej nie mniej niż ja.
POZDRAWIAM!!! i życze powodzenia na maturze
|
SCIAGI NA MATURE I NIE TYLKO Cześć
Dwa lata temu sam zdawałem maturę i wiem jaki to stres , szczególnie, gdy przez 3 lata nic się nie robiło, a w 4 klasie chce się zdać ten egzamin. Na rok przed maturą zacząłem zbierać ściągi. Efektem mojej pracy jest ponad 700 MB ściąg z takich przedmiotów jak:
- język polski (prace przekrojowe na maturę pisemną, motywy, opracowania epok literackich, streszczenia lektur, a także całe lektury, szczegółowo opracowane pytania na maturę ustną, gotowe do druku wypracowania - mini, analizy wierszy, biografie, opisy bohaterów, cytaty, program literat, plany prac + gratis e-booki) = łącznie 310 MB - matematyka (głównie wzory z poszczególnych działów z zakresu szkoły średniej, programy: kalkulatory, rysowanie wykresów) = łącznie 220 MB - język angielski (topiki, sytuacje, gramatyka, teksty, opracowane czasy, spis czasowników nieregularnych, słownik angielsko-polski i polsko-angielski) = 110 MB - język niemiecki (czasowniki, zdania - mogą się przydać) = 1 MB - geografia (referaty, spis stolic, informacje, ściągi gotowe do wydruku, omówienia, krainy, mapy Polski, Europy i świata, Unia Europejska) = 27 MB - historia (referaty, informacje, ściągi gotowe do wydruku, wypracowania, daty) = 38 MB - chemia (informacje, wzory, układ okresowy pierwiastków) = 3 MB - biologia (informacje w sam raz na powtórzenie, ściągi gotowe do wydruku, wypracowania, testy, charakterystyki) = 10 MB - porady, jak najefektywniej przygotowac sie do matury
I to nie wiem czy wszystko napisałem, ale starałem się.
Płyta ta na pewno Ci się przyda do matury i nie tylko. Znaczną lość płytek już sprzedałem i Ci, którzy ją kupili byli zadowoleni. Na płycie znajduje sie bardzo dużo prac maturzystów, ktorzy dostali na egzaminie pisemnym ocene min. 4. Wszystkich, którzy ją już zamówili proszę o przesłanie opinii na mojego e- maila, także nie myślcie, że to jakaś ściema. Osoby, które piszą, że ich ściągi są najlepsze w sieci i podają się pod kilkoma różnymi nickami, są dla mnie „śmieszne”. Wszystkie przedmioty, które wymieniłem znajdują się na jednej płycie, która kosztuje 19zł. Myślę, że nie jest ona wygórowana w porównaniu do innych tego typu ofert. Płytkę możecie zamawiać wysyłając do mnie e-maila na adres assistant@go2.pl. Należy wpisać swoje imię, nazwisko, dokładny adres(ulica, nr domu, kod pocztowy). Pieniądze możecie wpłacać na moje konto (numer konta podam jak otrzymam od was zamówienie). Specjalnie nie wysyłam tego za zaliczeniem pocztowym, ponieważ kosztowało by to was dod atkowe 8 zł., a tak idąc bezpośrednio do banku PKO BP za taką transakcje zapłacicie 0 zł. Czyli wyniesie was to tylko 19zł. Materiały nagrywane są na płytach najwiekszej jakości, przeważnie na TDK i VERBATIM. Przesyłkę otrzymacie listem priorytetowym, w ciągu 3 dni od wpłaty pieniędzy. Dysk zapakowany jest w specjlanej kopercie, wiec na pewno sie nie uszkodzi podczas podróży. Myślę, że dzięki tej płytce będziecie czuli się bardziej pewni. Na pewno skorzystacie z niej nie mniej niż ja.
POZDRAWIAM!!! i życze powodzenia na maturze
|
Gość portalu: kk napisał(a):
> Wszystkie warianty obwodnicy będą realizowane z naszych (Twoich i moich) > podatków, więc i tak zapłacimy i nic z tego nam nie przyjdzie. Skoro znasz > rzeczywiste kosztorysy innych wariantów (skąd ta dogłębna orientacja?)
nie trzeba być kosztorysantem , aby to ocenić oglądając 2 ze znanych mi wariantow - o ile umie sie ocenic koszty zwiazane z wykupem dzialek zabudowanych i nie;
> tego wynika - jak ominie taki wariant Wesołą to będzie drożej? Jeśli tak, to > znaczy że nikt nie liczy kosztów ekologicznych i społecznych rozcięcia Wesołej > i Mazowieckiego Parku Krajobrazowego ani degradacji okolicy i spadku cen > nieruchomości - i tyle.
fajnie - myslisz, ze ludzie z Sulejowka i Halinowa nie mowia tego samego co ty? oni tez nie chca drogi expresowej pod oknami; Maz. Park Krajobrazowy rozpoczyna się od ul. Prusa w Wesołej - jesli umiesz czytac mapy - to obejrzyj ten wariant i porownaj do innej mapy, gdzie dokładniej jest zaznaczona granica Maz. Parku Kraj.
> Czy zauważyłaś, że gdy już wjedziesz (po kilkunastu dodatkowych minutach > kluczenia) którymkolwiek wjazdem to i tak nie dojedziesz szybciej i krócej tą > obwodnicą do centrum Warszawy? (polecam mapkę samochodową Polski z zaznaczonymi > > kierunkami geograficznymi - PN,PD,Ws,Za).
wiesz -sam obejrzyj dobrze mapę z kierunkami - planowane wjazdy: 1 Pr. Pułku/ Prusa; Niemcewicza na Zielonej; węzeł za torami PKP - ty za mało? z każdej części Wesołej można spokojnie wjechać, bez kluczenia
Czy znasz drogę na Prage Północ i Zoliborz, Bemowo, Jelonki ?? Nie jechałeś nigdy przez Rembertów, Ząbki i Marki? Zrób, proszę , rekonesans - zdziwisz się , jak wielu ludzi jeździ od nas właśnie tamtędy.
Właśnie po to są obwodnice, aby > przejmowały ruch tranzytowy a nie lokalny. Niestety, dla nas nie oznacza to > żadnej poprawy dojazdów do pracy, bo ruch Lublin-Białystok nie stanowi obecnie > nawet 3% strumienia wjazdowego do stolicy (znowu kłania się geografia i > orientacja w kierunkach geograficznych).
A luzniejsze dotychczasowe drogi , wszystkie prawie łączące się przy Płowieckiej ? Masz trochę rozeznania naprawdę? Uważasz, że ruch Z kierunku Mińsk , Lublin nie zmniejszy się tutaj w związku z obwodnicą?
Nie chełp się tak tą orientacją geograficzną bo jest raczej uboga - co widać po twoich wypowiedziach.
> Oprócz mapy warto zwiedzić okolice Wesołej i zobaczyć CO przetnie obwodnica, > JAK podzieli Wesołą i JAKIE będziesz miała ciszę i powietrze w okolicy. > Oj, Malagueno, jakie Ty widzisz korzyści z takiej obwodnicy? (Chyba że > odszkodowanie za wysiłek osiedlenia?).
Czy ty mieszkasz w mieszkaniu socjalnym, ze masz takie opinie? Czy to coś dziwnego, że gdybym musiała wynosić się z miejsca, gdzie żyli tyle lat moi rodzice, a ja się urodziłam i mieszkam, inwestuję, płacę podatki - to oczekuję w związku z tym rekompensaty? Skoro droga musi tu być - to niech będzie, a ci co muszą zmienić miejsce zamieszkania w związku z tym - to niech nie czują się poszkodowani przez Państwo czy też gminę.
I jakoś ludzie żyją w Starej Miłosnej, mając przy samych oknach trasę, bardzo ruchliwą , nawet te działki są w porządnej cenie , nieprawdaż? Naprawdę , wierz mi , że mieszkanie obok takiej trasy nie jest moim marzeniem - ale jeżdżenie do emerytury w korkach też nie - wszędzie na świecie miasto jest miastem, a wieś wsią - nawet we wsiach są przyzwoite drogi dojazdowe do autostrad i innych drog - a w Polce , co? pod płaszczykiem ekologii albo nie wiadomo jeszcze czego - jak 70 lat temu na zachodzie Europy
|
Największą namiętnością mamy są Kozacy, wie o nich wszystko. W swojej bibliotece wytropiła wszystkie książki, w których jest choćby najmniejsza o nich wzmianka. Na kilkudziesięciu dyskietkach ma pościągane z internetu materiały na ich temat, ciągle w nich grzebie i ciągle jest jej ich mało. Kultową książką Selmy jest Cichy Don, już we wczesnym dzieciństwie czytała mi ją głośno ze dwa razy (byłem mały i chyba nie umiałem wtedy jeszcze skutecznie protestować). W wieku przedszkolnym niewiele z tego rozumiałem, pamiętam, że duże wrażenie zrobiło na mnie słowo rewolucja i podział ludzi na białych i czerwonych (panie w przedszkolu nie mogły się nadziwić, czemu na wszystkich moich rysunkach ludziki, a nawet zwierzęta, są pomalowane na biało lub czerwono; z powodu braku białej kredki w pudełkach często rozpaczałem). We wspólnej lekturze tego dzieła najbardziej podobało mi się to, że mama tak długo była blisko mnie, że słyszałem jej głos i że często chrypła, bo dzięki temu podczas krótkich przerw w czytaniu świetnie udawała wilka. Dziś wiem o tej książce bardzo dużo, bo systematycznie, od lat, kilka razy w tygodniu, w mojej obecności roztrząsane są tematy dawnych i obecnych Kozaków, to jest przede wszystkim Ukraińców, chociaż po rozpadzie imperium sowieckiego część Kozaków pozostała w Rosji (w tym i dońscy). Jak na moją głowę trochę za dużo jest tych Kozaków, bo są jacyś kubańscy, riazańscy, tamańscy, zaporoscy, tereccy, a nawet syberyjscy, wszystkich nie pamiętam. W ogóle pogmatwało się teraz wszystko z tą geografią, Selma pokupowała jakieś nowe atlasy, a mapy sprzed kilkunastu lat pochowała na dno szuflad po tym, jak w trzeciej klasie podstawówki samodzielnie wyszukałem państwa graniczące z Polską i ich liczba nie zgodziła mi się z ilością podaną w ćwiczeniach. Chociaż sama dalej ślęczy nad jakimiś starociami (jedno z nich nazywa się „Atlas awtomobilnych darog CCCP”, a drugie „Kaukaskie kresy Rosji”). Dawno temu Selma wpadła na trop międzynarodowego fałszerstwa w związku z tą książką (międzynarodowego, bo nikt z zachodnich specjalistów tego nie oprotestował jak należy!). Nienawidzi Michaiła Szołochowa, oficjalnego autora Cichego Donu, który zgarnął za to dzieło literackiego Nobla (szczęście, że facet od kilkunastu lat już nie żyje, bo gotowa byłaby kiedyś go odszukać i dotkliwie pobić). Twierdzi, że od razu, po pierwszej lekturze, autorstwo Szołochowa wydało się jej podejrzane, bo w momencie wydania pierwszego tomu (w 1928 roku!) miał on tylko dwadzieścia trzy lata i był zbyt młody, by napisać tak rozległą epopeję, ale na szczęście jego „własne przeróbki” nie na wiele się zdały i całość dzieła nie jest zgodna z jego komunistyczną ideologią. Za prawdziwego autora mama uważa Fiodora Dmitriewicza Kriukowa, prawie zapomnianego już kozackiego pisarza. Jego pożółkła fotografia od lat stoi na półce przy telewizorze (potężny, miły mężczyzna w średnim wieku, z krótką brodą i wąsami, w oficerskim mundurze z wysoką stójką). Mama w ten skromny sposób chce uhonorować pamięć o faktycznym (według niej!) autorze ukochanego dzieła. Taka sama fotografia stoi na jej biurku w bibliotece. Śmiejemy się do siebie po cichu, gdy wszyscy odwiedzający nas biorą go za mojego pradziadka. Mama głęboko wierzy, że ktoś kiedyś naprawi ten paskudny przekręt (a podejrzewa, że Szołochow maczał palce w śmieci Kriukowa, by ukraść mu rękopisy!) i że dalsze wznowienia Cichego Donu wydawane będą już pod nazwiskiem prawdziwego autora.
|
ital-issa napisała: > Dobrze, inaczej zadam pytanie. Skąd w Was przekonanie, gdy decydowaliście się > zostać pilotami, że to robota dla Was?
zawsze gdzieś tam w głębi duszy otwarcie na ludzi, w szkole podstawowej czytanie o dalekich krajach, fascynacja geografią, olimpiady, mapy na ścianach zamiast plakatów, słuchanie opowieści o jakichś niewyobrażalnych eskapadach zagranicznych w czasach biedy i zamknięcia lat osiemdziesiątych
później chęć podróży i poznawania świata, pociąg do turystyki
dalej po zobaczeniu informacji o kursie pilota na szkolnej gazetce ogłoszeniowej, jeszcze w liceum, pełna świadomość, że to może być fajne (na początku nie było fajne w szczegółach, ale w ogóle dało się znieść, spotkałem fajnych ludzi, co to mi pokazali co i jak, zabrali w parę miejsc i teraz sam tak robię jak mam okazję) i teraz jest fajne
ale śmieję się zawsze, że jak wróciłem z pierwszej i na dodatek dla nowicjusza strasznie ciężkiej imprezy, to przeżywając ją koszmarnie przez kolejne dwa tygodnie stwierdziłem, że to nie robota dla mnie - ale ona wymaga długiej nauki albo szczęścia pracy z dobrym organizatorem i właśnie skutecznego znalezienia w sobie odpowiednich predyspozycji do niej, do zabawy z ludźmi i umiejętności szybkiego odnajdywania się w tysiącu relacji
dzisiaj to z kolei niechęć do zamiany tej pracy na inną, przyzwyczajenie do podróży, satysfakcja z pracy z ludźmi jadącymi się zwykle bawić (nawet jeżeli w przypadku firm, czasami pod pretekstem czy rzeczywistym tytułem pracy) czy odpoczywać, czy nawet się modlić
i całkiem niedawno sobie przypomniałem, jak kiedyś marzyłem, by mieć przez całe życie wakacje - po 11 latach od rozpoczęcia aktywności zawodowej w turystyce (licząc z przerwami na inne prace, bo też i się zawodowo zajmowałem się i równolegle do tej pory cały czas param innymi tematami) zdałem sobie sprawę, że praktycznie spełniłem swoje marzenie pracując z ludźmi na ich wakacjach, będąc w roku w kilkudziesięciu ciekawych miejscach w różnych częściach świata, czego zazdroszczą mi przyjaciele harujący ciężko przez cały rok w pochmurnej Polsce, i w moim przypadku szczęśliwie będąc zwykle spokojnym o dobrą pracę i będąc wysyłanym np. dwa miesiące temu na Sri Lankę, później na narty, następnie do świątecznej Brukseli, teraz na wiosenną Teneryfę, za dwa tygodnie na podberlińską "wyspę tropikalną" by znowu jechać z klientami na narty - ze świadomością własnej zawodowej wartości i bez "arystokratycznej wyższości" czy zahamowań dyskutując z pracodawcą dlaczego uważam, że moja praca jest warta tyle a tyle
pozostaje po prostu podziękować losowi i zaprzyjaźnionym firmom, które mnie chcą tam wysyłać :) szczególnie kiedy się kocha to co się robi, przyjaciołom z branży, że ufają i w przypadku niektórych koleżanek i kolegów po fachu, że dzielą się robotą, której sami nie są już w stanie sprostać czasowo jak i ja od już prawie 3 lat staram się dzielić np. przez Dobrą Turystykę - no i pozostaje oczywiście życzyć każdemu jak najmniej frustracji zawodowych i właśnie takiej satysfakcji
choć są i ciemne strony całej tej roboty od których aż się przelewa tu na forum, jak i wiele cech, które są zaprzeczeniem dla Twojego pytania i które tu jakoś tak cholernie łatwo i często można wyłowić... kwestia zarazem autorefleksji, jeszcze jednej cechy, dość istotnej w naszym zawodzie, jak słusznie zauważył raz w rozmowie ze mną ktoś będący pewnie sporym źródłem wiedzy o pilotażu dla niejednego z nas na początkowym etapie
|
Nic mi nie mów... na geoinformacji obcięli mi drugi język. Tzn. podczas rekrutacji mój rocznik wybierał dwa, a na początku października powiedzieli nam, ze jednak go nie będzie. A tak się chciałem hiszpańskiego uczyć. Ale drugi język zawsze można się uczyć samemu, na jakiś kursach :)
Czy studia ciężkie... Hm... jak każde; parę miesięcy opieprzania się i sesja :). W czasie semestru jedyne co musisz systematycznie robić to mapy (proste, bez jakiś hardkorowych rzeczy) na meteorologię i klimatologię, geografię ludności i osadnictwa, oraz kartografię i topografię (mowa o pierwszym roku, bo właśnie próbuję go wreszcie zakończyć).
Aaa... rozgadałem się; język tylko jeden. Angielski. 3 grupy w zależności od poziomu, ale to się zaciera. W przyszłych latach ma dojść jakiś jeszcze angielski-specjalistyczny dla geografii i geoinformacji. Ale czy wypali? Nie wiem...
Co do pracy- powpisuj sobie na różnych portalach typu pracuj.pl "analityk gis", "konsultant gis" i zapłacz. Potem wpisz w w "jobs.uk" czy coś w tym stylu. W UK nawet sporo tego jest, ale majątku się nie zarabia. Momentami ma się wrażenie, ze ta geoinformacja to taki pic na wodę. A jak już na geomatyce (to taki uniwersytecki odpowiednik geodezji) zaczną Ci mówić, że latem na praktykach terenowych będziecie robić pomiary geodezyjne i bawić się nowoczesnymi GPSami czy RTK to myślisz sobie- wreszcie coś praktyczniego- super! W końcu koniec z samą teorią! Tyle że nawet zwykła geografia, czy uwaga, uwaga...!- TiR (Turystyka i Rekreacja) też uczy się obsługiwać ten sprzęt, to ręce opadają. Jaką więc możesz mieć nad nimi przewagę? ;)
Geoinformacja na UAMie o jedna wielka mistyfikacja. Jak lubisz grzebać w ziemi albo ją mierzyć to idź na geodezję albo geologię (i tu Ci mówię- na geologię inżynierską, nie kupskowatą licencjacką).
Geoinformacja UAMowa to tylko teoria, teoria i teoria. Bo nawet na sześciodniowych praktykach tylko przez 4 dni latasz ze sprzętem pomiarowym, przy czym na poznanie każdego masz połowę zajęć i potem zamiana z inną grupą na sprzęt. Prowadzący ćwiczenia pokażą raz, czy jak mają lepszy humor parę razy jak i co i idą sobie w niezidentyfikowanym kierunku mając Cię nieco w poważaniu. A Ty sobie radź :). Oczywiście jak takiego znajdziesz, to przyjdzie Ci pomóc. Ale popitalaj sobie po całym Wydziale :D
Tylko 2 nowoczesne sprzęty masz na praktykach: GPS i RTK. A tak to łazisz z węgielnicą, niwelatorem i teodolitem "Sdiełano w SSSR", na których, jak to mówi nasz ćwiczeniowiec śp. Krygowski ćwiczył, nie będąc jeszcze magistrem" (w gwoli ścisłości nasza aula jest nazwana im. śp. prof. Krygowskiego) ;)
Przez te pół dnia nie poznasz dobrze działania żadnego z tych sprzętów (prócz węgielnicy i niwelatora, ew. ogarniesz teodolit).
Pozytywne strony: uch... jak lubisz geografię, jako naukę w pełni teoretyczną i chcesz co nieco z informatyki się nauczyć- idź na geoinformację. I to tyle z tych pseudopozytywów.
Jeżeli kręci Cię geodezja, czy geologia- bij na nie na polibudach, jako inżynierskie.
Jeżeli masz jakieś pytania- pisz na mejla a.walgurski@gmail.com bo na to forum to przypadkiem wszedłem- i już tu raczej nie zajrzę- po prostu nie chce mi się. NA mejla chętnie odpowiem. ;)
|
Polska i Europa potrzebują tarczy. Władimir Putin nalega na umieszczenie komponentów tarczy – zarówno radaru jak i wyrzutni – w innym miejscu w Europie, najchętniej w Azerbejdżanie lub Turcji. Chciałem zapytać o techniczną stronę takiego rozwiązania. Czy komponenty tarczy zlokalizowane na południu Europy byłyby w stanie chronić USA tak samo dobrze, jak baza w Polsce i radar w Czechach?
PB: Zdecydowanie nie. Za umieszczeniem tarczy w Europie Środkowej przemawiają ważne względy geograficzne i fizyczne. Dlatego optymalnym miejscem dla bazy z rakietami przechwytującymi będzie Słupsk. Te same względy przemawiają za umieszczeniem radaru w Czechach. Radar zlokalizowany w Azerskiej Gabali nie spełniałby swoich zadań. O kwestii lokalizacji komponentów tarczy zadecydowała więc przede wszystkim geografia i fizyka. W mniejszej mierze chodziło o to, że są tereny Polski i Czech.
Sondaże opinii publicznej w USA pokazują, że realna jest zmiana na stanowisku prezydenta z Republikanina na Demokratę. Czy sądzą Panowie, że administracja ewentualnego nowego, demokratycznego prezydenta USA może zmienić podejście do BMD?
PB: Nie mamy gwarancji kto wygra wybory, ale oczywiście rozumiem pytanie. Polityka zagraniczna USA będzie zależała od kierunku, który obierze Biały Dom, ale także od polityki Kongresu. Oba te ośrodki kształtują politykę bezpieczeństwa USA. Sądzę, że przytłaczająca większość Amerykanów niezależnie od wyniku wyborów będzie chciała czuć się bezpieczna przed groźbą ataku rakietowego. Obecnie osiemdziesiąt procent Amerykanów popiera ideę BMD, a liczba ta ciągle rośnie. Nie sądzę, żeby nowy rząd USA zmienił podejście do obrony antyrakietowej.
KH: Jeśli Polska i USA osiągną porozumienie w sprawie tarczy Kongres na pewno znajdzie środki potrzebne na budowę bazy przechwytującej. Pewne różnice mogą mieć miejsce jeśli chodzi o wielkość dotacji, ale nie ma takiej możliwości by Kongres w jakimkolwiek składzie odmówił finansowania budowy tarczy. BMD to projekt długoterminowy – przypominam, że jego realizacja zaczęła się pod rządami Clintona. Pierwsze kroki w celu realizacji programu poczyniono w ostatnim dwuleciu urzędowania Clintona. Impulsem do tego było wystrzelenie przez Koreę Północną rakiet dalekosiężnych ICBM. Nikt się tego nie spodziewał. Stany Zjednoczony były zaskoczone, Rosja była zaskoczona, Francja, Niemcy i Japonia również. Żaden wywiad tego nie przewidział. Rok 1998 był dla nas wszystkich wielkim zaskoczeniem.
Polityka Georga Busha wobec Iranu staje się coraz twardsza. Wielu komentatorów spodziewa się, że USA mogą zaatakować Iran. Panie Brookes, nie uważa Pan, że jeśli do tego dojdzie to będziemy mieli do czynienia z kolejnym Wietnamem, czy też kolejnym Irakiem – z wojną, której nie da się wygrać?
PB: Akcja zbrojna przeciwko Iranowi nie jest raczej niemożliwa. Sądzę jednak, że granie kartą zbrojną przez rząd USA wzmacnia siłę dyplomacji. Mohamed ElBaradei powiedział, że nie ma żadnych dowodów na to, że Iran rozwija program budowy bomby nuklearnej. Nie ma jednak także żadnych dowodów, że nie rozwija. Wiemy przecież, że Iran utrzymuje kontakty z ojcem pakistańskiej bomby atomowej – A.G Khan’em. Ten z kolei przyznaje, że kontaktuje się z rządami Korei Północnej, Iranu i Libii. A.Q. Khan nie zajmuje się pokojowym wykorzystywaniem energii atomowej, ale programami zbrojeniowymi. Kolejną sprawą, która nas martwi jest agresywna postawa prezydenta Iranu Mahmuda Ahmadineżada– mówienie np. o wymazaniu Izraela z mapy świata jest bardzo prowokacyjne. Wierzę, że utrzymywanie przez USA zdecydowanej postawy popartej potencjalną możliwością użycia siły wzmocni nasze dyplomatyczne oddziaływanie na Iran. Stany Zjednoczone radzą sobie z problemem Iranu już od 2003 roku. Uważam jednak, że najwyższy czas aby przyłączyli się do na Europejczycy. Europa musi wzmóc sankcje ekonomiczne przeciw Iranowi. To źle, że kraje UE wciąż tyle inwestują w Iranie. Obecnie oczywiście liczba inwestycji nieco spadła, ale dalej utrzymuje się na wysokim poziomie. Jeśli chcemy drogą dyplomatyczną przekonać Iran do zmiany kursu, musimy użyć wszystkich narzędzi, które posiadamy. Martwić też może fakt, że główny irański negocjator zajmujący się kwestią energii atomowej – Ali Laridżani został niedawno zastąpiony przez zwolennika ostrzejszego podejścia. To może jeszcze zaostrzyć konflikt. Sądzę, że Europa, USA i Azja, w szczególności Japonia powinny wspólnie stosować sankcje gospodarcze wobec Iranu. Jeszcze raz podkreślam – akcja zbrojna przeciw Iranowi nie jest realnie brana pod uwagę.
|
Podobne strony:
Geografia Przemysł Okręgi przemysłowe
Geografia Polski Ukształtowanie terenu
Geografia Austro Węgier
Geografia opis Polski
Geografia Siatki Kartograficzne
Geografia Skala na mapie
Geografia stanu Utah
geografia stara matura
Geografia Unii Europejskiej
Geografia województwa Polski
Geografia województwa wielkopolskiego
Geografia wyborcza Wybory sam
geograficzna Mapa gór
geograficzna Mapa poski
geograficzny środek Europy
zimowisko 2007 Przemyśl
"http://szukaj.pisz.pl/Przemy:B6l.dla.poet:F3w.nr.4734874.htm">
Przemyśl dla poetów
"http://szukaj.pisz.pl/Przemys:B3aw.Gintrowski.w.Rzeszowie.dla.Kaczmarskieg.nr.4719665.htm">
Przemysław Gintrowski w Rzeszowie dla Kaczmarskieg
"http://maxwap.pl/a/27/zlece,zwektoryzowanie,mapy.php">ZLECĘ ZWEKTORYZOWANIE MAPY
"http://maxwap.pl/m/57/mapy,do,call,of,duty.php">mapy do call of duty
"http://maxwap.pl/k/18/61,dzisiejszy,dzien,moje,przemyslenia.php">dzisiejszy dzien - moje przemyslenia
Nowe Mapy(xbox,ps3)
Mapy
|