Gość portalu: marekggg napisał(a):

> geografia chyba zawiodla, bo znojmo jest w czechcach, konkretnie na morawach
a
> brtyslawa to takie duzo miasto na slowacji jakies 150 km na poludniowy wzchod
> od znojma, wiec nie manic do rzeczy. a co do niedzieli, to chyba zartujesz -
> sytuacja sie zmienia co godzinie a dzisiaj juz sroda...

marekggg strasznie madry jestes, do bratyslawy mam 59 km, wiesz? a ty siedzisz
w warszawie i wiesz lepiej gdzie zamkniete granice? gratuluje
zajrzyj do mapy bo widze ze masz klopoty z rozkladem rzek na terenach
przygranicznych austrii
pozdrawiam:))))

· 

Dosyc ciekawa-HISTORYJKA-mego zycia.Od dzieciecych lat w
marzeniach "PODROZOWALEM" po calym swiecie.Wszystko co z tym sie wiazalo zawsze
mnie INTERESOWALO.Transport
ladowy,morski,powietrzny......mapy,geografia,itd.Poniewaz dorastalem w czasach
gdy o paszporcie, mozna bylo tylko pomarzyc.......co robic??????-Skonczylem
Techn.Rybackie przez co ZWIEDZILEM duzo SWIATA.No i co dalej wcale mnie sie to
nie znudzilo wciaz to robie.Przy ktoryms tam rejsie zadecydowalem zejsc ze
statku i udalo sie.Juz prawie 20lat jestem emigrantem.Czesto odwiedzam POLSKE
idalej podrozuje po swiecie.Naprawde spelnily sie moje MARZENIA.Pozdowienia dla
Polski-Zawsze Polak-MM-

Gość portalu: MM napisał(a):

> Dosyc ciekawa-HISTORYJKA-mego zycia.Od dzieciecych lat w
> marzeniach "PODROZOWALEM" po calym swiecie.Wszystko co z tym sie wiazalo
zawsze
>
> mnie INTERESOWALO.Transport
> ladowy,morski,powietrzny......mapy,geografia,itd.Poniewaz dorastalem w
czasach
> gdy o paszporcie, mozna bylo tylko pomarzyc.......co robic??????-Skonczylem
> Techn.Rybackie przez co ZWIEDZILEM duzo SWIATA.No i co dalej wcale mnie sie
to
> nie znudzilo wciaz to robie.Przy ktoryms tam rejsie zadecydowalem zejsc ze
> statku i udalo sie.Juz prawie 20lat jestem emigrantem.Czesto odwiedzam POLSKE
> idalej podrozuje po swiecie.Naprawde spelnily sie moje MARZENIA.Pozdowienia
dla
>
> Polski-Zawsze Polak-MM-

kucharz sprawił się dzielnie
mamy nowe patelnie
majtek do mata krzyczy
że kapitan ryczy

ale cię kolego na ojowo patriotycznie wzięło..
też tak się czasem czułem emiGRAntem będąc, więc rozumiem..
pozdrawiam

także MM

--->>> Odstąpię TANIUTKO książki do Liceum!!!
Posiadam kilkanaście książek z liceum które chętnie komuś taniutko
odstąpię:

================ J. POLSKI ================

1. POZYTYWIZM - Józef Bachórz

2. ROMANTYZM - Alina Kowalczykowa

3. WSPÓŁCZESNA POLSZCZYZNA (NOWA!) - Jadwiga Kowalikowa, Urszula-
Żydek-Bednarczuk

ŚCIĄGI (opracowania - jak kto woli)
- Dwudziestolecie Międzywojenne
- Młoda Polska
- POZYTYWIZM /brak okładki/
- ANTYK, ŚREDNIOWIECZE, RENESANS, BAROK OŚWIECENIE - "Zeszyt
Licealisty" 1klasa)

================ GEOGRAFIA ================

4. PODSTAWY GEOGRAFII FIZYCZNEJ i GEOLOGII I i II kl. - Barbara
Modzelewska, Elżbieta Piełowska

VADEMECUM wyd. Greg - SUPER do matury! (Geogr. Fizyczna, świata,
Polski, powtórzenia, mapy, zestawienia, odpowiedzi na pytania
maturalne)

================ MATEMATYKA ================

5. ZBIÓR ZADAŃ Z MATEMATYKI DLA KLASY I i II Lo - Norbert Dróbka,
Karol Szymański

6. I TY ZOSTANIESZ EUKLIDESEM klasa I - Anna Bartmann, Jan Fabijański

7. I TY ZOSTANIESZ EUKLIDESEM klasa III - Anna Zalewska, Edward
Stachowski

================ EKONOMIKA ================

8. SZKOLNY SŁOWNIK EKONOMICZNY - Andrzej Komosa

9. ORGANIZACJA GOSPODARKI W POLSCE - Marian Pietraszewski

================ J. ANGIELSKI ================

10. OPPORTUNITIES Pre-Intermediate /Książka, Ćwiczenia + kaseta/
Michael Harris, MichaelDean, Anna Sikorzyńska, Dawid Mower

11. BLUEPRINT ONE /Książka i ćwiczenia/ - Brian Abbs, Ingrid
Freebairn

· 

Badania te pokazują wiekszą korelacja między geografią a genetyką niż między
genetyka a jezykami. To pokazuje jak dużo było migracji w Europie po
ukształtowaniu sie w głównych zarysach mapy językowej. Widać bardzo wyraźnie, że
mapa genetyczna Europy zach. jest dużo bardziej stabilna niż wschodniej, wieksze
migracje.
Bardzo niebezpieczne jest przyporządkowanie poszczególnych mutacji ludom.
Wychodzą wtedy straszne absurdy. hg2 jest bardzo słąbo oznaczona, stad dziwny
wynik jakim jest duża częstotliwość jej na bałkanach.
W kazdym razie badania te potwierdzaja wyniki badań nad mDNA Sykes`a. W Europie
istnieje olbrzymie wymieszanie, szczególnie w Europie wschodniej. Co widać na
przykładzie Polaków.
pozdr

W tym roku zdawałam maturę z geografii – polecam ;-). Geografia jest
przedmiotem, w którym wystarczy kojarzyć pewne fakty i jako tako orientować się
w temacie, reszta sam przychodzi ... o ile ma się choć odrobinę. Wystarczy
poprzeglądać podręczniki, rzucić okiem na rocznik statystyczny, zrobić
przykładowe zadania z mapy i będzie ok. !!! POWODZENIA ;-)

Gość portalu: macko napisał(a):

> hej! 4 klasa LO, wrześień już minął, październik na półmetku, przede mną
> matura i egzaminy (na psychologię raczej), a ja NIC. siedze tylko i myśle że
> jak nie zaczne się w końcu uczyć to zostaje tylko w kamasze i do woja:(
> Macie jakieś sprawdzone metody do "rozkręcenia się"?(bo jestem zdania że
> najgorzej jest na początku).
> PS. z góry dzięki. aha musze umieć historię, biologię, no i polak i anglik

hej macko! a gdzie zdajesz na te psychologie??:) u mnie w szkole nauczyciele
robia nam powtorki materialu, tzn. daja nam termin do ktorego mamy powtorzyc
odpowiednia pratie materialu i robia nam spr. i tak, ja juz mialam spr z
antyku, z biblii i ze srednoiwiecza (a w srode mam z renesansu) i z mapy
(geografia). wiem, ze w mojej klasie juz byly powtorki z biologii, a facet od
matmy daje maturzystom zadania i maja je zrobic na dodatkowe godziny.

a moze jakis kurs przed studiamy cie zmobilizuje do pracy?? moja siostra w
tamtym roku jezdzila do gdanska na kurs przygotowawczy na psychologie i mowi
ze dzieki niemu sytematycznie musiala sie uczyc.

z czego zdajesz mature??
pozdrawiam

geografia - korepetycje(matura)
studentka drugiego roku zarządzania dobrze, tanio, skutecznie i w miłej
atmosferze przygotuje do egzaminu maturalnego z geografii[poziom podstawowy i
rozszerzony]. solidnie przygotowane dawki materialu, testy, mapy, cwiczenia i
ciekawostki. mnostwo wlasnych materialow i pomocy dydaktycznych. wszystko pod
katem egzaminu maturalnego. elastyczne terminy. zajecia u mnie lub u ucznia.

proszę o kontakt e-mailowy
eo2@wp.pl

Tak pojawiły się nowe twarze:
po pierwsze odeszła pani Wojtach <geografia>, po drugie historii uczy pan
Kurowski <wyjmijcie mapy z plastyku:P> i pani Szczypiorska,o matematyku nic nie
wiem;D ale jezeli ktos mial matę z p.Arletą Wrzesień to...było wesoło;D
Ale najlepsza jest <uwaga, uwaga> pani od niemieckiego Ewa Schulc:P ktora cały
czas kłoci się z woźną heh...

Witam,
poziom z tematow geograficznych jest wg mnie dosc wysoki.Kroluje georafia
fizyczna czyli pytania typu :
-najwyzszy szczyt gor Tibesti lub jakie wyspy leza pomiedzy Wielka Rafa Koralow
a wybrzezem Australii(g.obszarow tropikalnych)
-najwiekszy park narodowy Finlandii lub gdzie lezy miasto Lokja(geografia
Skandynawii)
-wybrzeza jakich krajow oplywa Prad Benguelski, jaka jest stolica
administracyjna Beninu,najdalej na północ wysunięty punkt Afryki,inna nazwa
Przyl. Agulhas czy które z podanych państw ma najwyższą gęstość zaludnienia
(oczywiscie g.Afryki)
Niestety wiecej pytan juz nie pamietam.Nauka,przynajmniej w moim przypadku
glownie atlas i mapy.Ale trzeba byc przygotowanym na takie pojedyncze
rodzynkimo gestosc zaludnienia czy polozenia jakiegos miasteczka,notabene
znanego w wydobycia rud zelaza co bylo rowniez zawarte w pytaniu.
Pozdrawiam

Postawa ASP idealnie wpisuje sie do ogólnego odczucia jakie mają mieszkańcy nie-
warszawki w stosunku do "stolycy". Władze centralne od zawsze traktowały
Szczecin jak by był "Wolnym Miastem", a ostatnie decyzje dotyczące polityki
transportowej i budowy autostrad tylko potwierdziły przypuszczenia, że w
niektórych gabinetach wiszą mapy Polski datowane przed 1939 rokiem. Realna
geografia jest okrutna: 100 km do Berlina przy 500 do Warszawy. Kiedy wreszcie
pozwolą nam wejść (na kolanach) do UE i zniknie granica na Odrze to
równocześnie zniknie Warszawa z notatników i terminarzy szczecińskich ludzi
biznesu, nauki i kultury. Już teraz kiedy chcemy polecieć w daleki świat to
lepiej skorzystać z lotniska w Tegel niż na Okęciu.

adzia_a napisała:
1) jestem umysł ściśle ścisły
2) z historii i biologii byłam zawsze głąb
3) jestem słuchowiec, a nie wzrokowiec
4) Nie potrafię czytać map
5) Nie widzę w trzech wymiarach.

A ja:
1) tez jestem umysł ściśle ścisły
2) historie udalo mi sie przebrnac, bo pamietalam zawsze wszystkie daty,
za to geografia to byla meka, bo tam nie ma dat!
3) jestem zdecydowanym wzrokowcom (zero pamieci sluchowej)
4) mapy czytam wzdluz, w poprzek i do gory nogami
5) widzę w trzech wymiarach i z tego zawsze bylam dobra w szkole
A bledow ortograficznych tez nigdy nie robilam. Jakos zawsze wiedzialam
jak sie dany wyraz pisze (na oko).

A moze ja jestem mezczyzna ???

he he evee, może być
ja mam podobnie, tyle że z umysłu jestem człwoiekiem renesansu (wszystko po
trochu wedle życzenia, ale nic dokładnie) i z geografią tyż nie miałam problemów
a mapy czytam lepiej niż własny chłop, też niedyslektyk

ps. poprawiając literówki w tym poście, stwierdziłam, że mogę być jeszcze
dysklawiaturnikiem

kolejne:
- pociagiem, autobusem a moze samochodem- jak najlepiej dojechac do Łodzi
- co i jak dopisywac do dyplomów- kurs praktyczny
- geografia- rysowanie mapy wydziału
- ekonomia-jak wyłudzic od studentów 11 tysiecy złotych i nic im za to nie dac
- marketing i zarzadzanie- jak wyłudzic od studentów jeszcze 2200 zł
- reklama- 'moje ksiazki w gablocie'-oraganizacja wystawy
- 'jak to sie mówi po angielsku bo zapomniałem jakoze dawno nie miałem
j.angielskiego'- listening and speaking
- jackaranda trees- jak prowadzic wykład o fioletowych drzewach przez semestr
- jak wystawic wszystkim z piatek dwóje -jwwzpd-akronim -wiadomo z kim

artykul o muzyce do licealisty pisany na geografii
...nazwe zespolu i nazwiska czlonkow wzielismy z mapy wiszacej obok, i tak
powstala historia zespolu francuskiego ciekawie mieszajacego nowoczensy funk z
ciezkim rockiem...

Geografia, Siekierko cos tam nadaje o koniach, ja oczywiscie zajety czym innym,
wiec nagle wyrywa mnie i pyta czy mam cos na teb tenat do
powiedzenia: "nooo...konie byly gleboko zakorzenione w tradycjji szlachty
polskiej":)

z geografią na bakier :-)
ada08 napisała:

> owca_czarna napisała:
>
> > Ado, ale tę mapę robili zawodowcy,a nie przypadkowi ludzie zatrzymani na
> ulicy.
> >
>
> Kiepscy zawodowcy, jakich i u nas dostatek.
> Gdyby tak naszym zawodowcom kazać narysować mapę, dajmy na to, Bałkanów,
> co w końcu niedaleko jest, to niejeden by się pogubił.
> Co oczywiście nie zmienia faktu, że ta Szwajcaria tak dziwnie umieszczona,
> kompromitacją jest dla autorów tej mapy. Ale takie kompromitujące popisy
> nie są akurat specjalnościa amerykańską.
> Kilka dni temu Prezydent pewnego polskiego miasta bawiąc w USA przekazał
> pozdrowienia dla Ronalda Reagana. Bo nie wiedział, że ten Polityk nie żyje
> już.
> a.

Ado )
Doskonale zdaję sobie sprawę, że wielu ludzi z geografią jest na bakier i
popisuje się swoja niewiedzą, tak samo jak zabłysnął niewiedzą Jurczyk w USA ( o
tym napisałaś ))

"O przekazanie Ronaldowi Reaganowi podziękowań za troskę o Polaków prosił
podczas swojej wizyty w Stanach Zjednoczonych Marian Jurczyk"

miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34959,2570626.html

I co tu wymagać od zwyklego śmiertelnika, skoro ludzie z pierwszych stron gazet
robią takie babole...

czarna_owca

Bacznie obserwuję mojego synka jeśli coś go zainteresuje staram się to rozwijać.
Zainteresował się geografią to podsuwałam mu mapy oraz gry edukacyjne związane z
tą tematyką - teraz na mapie zna się lepiej niż nie jeden dorosły - to jego
pasja ;) Pytał o historię Polski, kupiłam mu książkę o historii Polski napisaną
specjalnie dla dzieci. Lubi rozwiązywać zadania matematyczne, więc wybrał sobie
fajne ćwiczenia w księgarni, a kiedy pojawiły się pierwsze problemy z ortografią
kupiłam mu grę komputerową Bolek i Lolek w krainie ortografii, którą bardzo lubi
:) Cała sztuka polega na tym, aby nasze Maluchy uczyły się w przyjemny i
interesujący dla nich sposób, najlepiej w formie zabawy, a specjalnie
przygotowane dla nich pomoce temu sprzyjają :)

Laband do je ale Afront do cauy Europy, bo przekroczysz granica i mosz po
ptokach , Mapa wycinongac i patrzec kaj ues je.
U nos ja troch geografia znosz wszyndzie bez Mapy dojedziesz!
Dali Polsce wlasciwie najlatwiejszou rzecz zrobic, ale moze dla kierowcy
najwazniejszou a tu taka wpadka, to se juz nawet naprawic nie dou!

Gość portalu: RP napisał(a):

> Witam!
> 1. Geografia - Gospodarka przestrzenna:
>
>
> 2. Geoinformacja:
>
[...]
> Pytanie zasadnicze brzmi: Które są według Was lepsze, pod względem
> późniejszej pracy w zawodzie, bo nie ukrywam że głownie po to ide na studia...
>

Drugie.

A teraz dlaczego: przez ponad dwa lata w siedziałem w bardzo podobnych
klimatach. Specjalistów od "geoinformacji" naprawdę brakuje i będzie brakować.
Głownie dlatego, że w Polsce w postaci elektronicznej przechowuje się mapy
zasadnicze jedynie około 15% kraju (w większości miasta)!!! Wieć nikt się tego
nie uczył. A to będzie musiało ulec zmianie i zaczyna ulegać, bo takie są
przepisy prawne. Wiem z własnego doświadczenia jak rozchwytywani są specjaliści,
którzy potrafią w sposób kompetentny poruszać się w temacie SIP (Systemy
Informacji Przestrzennej). Już niedługo zaś ci ludzie będą rozchwytywani jeszcze
bardziej, bo jeżeli wejdzie podatek katastralny to ich wiedza będzie się w
sposób prosty przekładała na zarobki gmin i powiatów.

Wydaje mi się jedynie, że te studia pozostawią Cię na koniec takiego trochę
niedookreślonego. Czyli będziesz wiedział o co chodzi, zaś nie będziesz
specjalistą od niczego. Warto by było zrobić równolegle choćby licencjat albo z
gedezji albo z informatyki (w zależności od tego którą stroną SIPu chcesz się
zajmować: "organizacyjną" czy "techniczną"). A z takimi dwoma papierkami to
gwaranuję rozchwytywanie na rynku pracy.

Pozdrawiam,
SW

> Po drugie, slowo "uptodating" to jakas chinszczyzna, podobnie
> jak "unaczesniac".

Dla kogo chińszczyzna dla tego chińszczyzna. Geografia nie ma problemu z
rozumieniem tego słowa:-) Z jakiej racji kartografowie wymyślili sobie nowe
słówko - nie wiem, ale tak już jest, że dodawanie do mapy nowych elementów =
jej unacześnianie.

w takim razie cześć podstawowa składa się z 30% z mapki czyli obliczanie
odległości odcinków ,skala mapy, róznica wysokości i takie tam poprostu zobacz
sobie jakie były zadania z tego na arkuszach i poprostu to ćwiczyć wtedy to
opanujesz reszta to geografia ekonomiczna przewżnie i fizyczna ( w pierwszej
części jest jej mniej niż w 2)

natomiast poziom rozszerzony rządzi się swoimi regułami wiecej jest gegry
fizycznej czyli musisz np. wyjaśnić przyczyny powstania skał czy wietrzenia
albo fal morskich musisz posługiwać się tu nazwami geograficznymi takimi jak
egzaracja , procesy fluwialne ,wulkanizm, dajka tego jest mnustwo do tego
oczywiście Unia Europejska , konflikty zbrojne instytucje państwowe i
międzynarodowe

jeśli masz jakieś pytanie czy chcesz rad to pisz na mój email
anna_111@interia.pl lub
gg 5519437

Mapa fizyczna - geografia
No więc zacznę od tego, że jestem w I klasie LO na profilu o poszerzeniu: j.
ang, biol. geogr.. Za kilka dni mam sprawdzian z fizycznej mapy świata i
niestety nie mam pojęcia jak się tego nauczyć. Nauczyciel dał nam kserówki
mapy, która będzie na spr ale na niej jest pełno poziomic. Nie wiem jak mam
sie tego nauczyć. Może ktoś ma jakiś pomysł. Wiem, że to głupie ale na prawde
już nie wiem jak się do tego zabrać. Pzdr

pisze się żyxczę :-)
JA piszę geografięi raczej się nie boję, nawet jeśli zadania nie będą takie
łatwe, gdyż trudno jest nie zdać gegry :)Jeszcze zostało dużo czasu i można
zaległości spokojnie nadrobić, sam jestem jeszcze w atmosferze i została mi
geografia społeczno-ekonomiczna, ale jestem pozytywnej myśli.
Ja startuję na turystykę na awf i dlatego piszę gegrę rozszerzoną, tam liczy
się jeszcze jezyk rozszerzony i średnia ocen, więc jestem dobrej myśli :)
tzrymam kciuki za wszystkich znawców mapy na maturze!!

nie bój się, geografia to może nie banał, ale na pewno też nic trudnego. Pytania
na podst. dotyczą głównie treści mapy, więc nawet umiejąc naprawde mało,
napiszesz coś (śledząc uważnie mapę) :)
Ja sobie ściągnęłam arkusze maturalne poprzednich lat i robię po kolei, patrzę
na co zwracają szczególną uwagę, jakiego typu pytania pojawiają się najczęściej
i powiem Ci, że wniosek nasuwa się jeden: wiedza typowo książkowa, wykuta na
blachę przydaje się tu naprawde rzadko, ważne jest, aby kojarzyć fakty, umieć
wysunąć wnioski z podanych danych, myśleć, myśleć, myśleć...
więc głowa do góry, dasz radę :)

Przepraszam, ale nie mogłem sie powstrzymac:

"Ukraina to ważny sąsiad zarówno Czech, jak i Polski - taką oto geograficzną wpadkę odnalazł na oficjalnej stronie Lecha Kaczyńskiego jeden ze słuchaczy RMF. To już kolejny "czeski błąd" naszych władz. Wczoraj podczas powitania szefa rosyjskiej dyplomacji w pałacyku MSZ powiewały polskie i czeskie flagi. Granicy ukraińsko-czeskiej nie ma; potwierdzają to mapy, ale i uczniowie podstawówki, z którymi rozmawiał reporter RMF FM.
...
Problemów z geografią nie ma także minister Andrzej Krawczyk, który próbował dziś tłumaczyć prezydencką wpadkę. - To uogólnienie, skrót myślowy - stwierdził w rozmowie z reporterem RMF"

fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/gdzie-lezy-ukraina-czyli-prezydencka-wpadka,798805,2943

Po pierwsze:
Dysleksja - trudności z czytaniem
Dysgrafia - pochodna dysleksji - trudności z pisaniem jako takim
Dysortografia - trudnosci z poprawnym pisaniem
Dyskalkulia - trudności z prostymi działaniami matematycznymi takimi jak
odejmowanie i dodawanie.

Te problemy występowały zawsze i doskonale rozumiem, że kogoś mogą one dotknąć
jednak z tego, co mi wiadomo, osoba legitymująca się potwierdzającym je
papierkami jest zobowiązana do regularnych ćwiczeń, które są w stanie niemal
zupełnie zniwelować te dolegliwości. A jak ktoś tego nie robi - to przykro mi -
jest zwyczajnym leniem. Ja miałam w szkole problemy z geografią bo żadnym
sposobem nie mogłam zapamiętać gdzieleży które pasmo górskie itd albo wręcz
nawet jego nazwy i co? Nikt mnie nie zwolnił z tego powodu z "odpowiedzi z
mapy" i jakoś musiałam to wykuć, spędzając średnio 5 razy więcej czasu niż
reszta klasy. Efekt? Do tej pory wiem, gdzie znajduje się każda przeklęta
rzeczka i górka na dowolnym kontynencie. Kwestia nakładu pracy.

Ponadto - dyslektycy są przeważnie bardzo zdolnymi ludźmi więc nie muszą
prawdopodobnie poświęcać aż tyle czasu na zwyklą naukę więc mają czas na walkę
ze swoim problemem.

geografia. zadanie. prosze o pomoc.
Odległosc na mapie miedzy Amsterdamem (04*45'E, 52*14'N) a Lyonem (04*45'E,
45*45'N) wynosi 14,5cm. Oblicz odległość między tymi miastami w rzeczywistości
oraz skalę mapy. Pamiętaj, ze 1' mierzona po południku to 1852metry. Opisz tok
swojego postępowania.

Masz swiętą racje... geografia jest we wszystkich szkołach. No
chyba, że ktos w ogóle do szkoły nie chodził :)))
Mnie najbardziej zastanawia fakt, że jak można gdzies jechać
uprzednio nie przygotowując się do tego od strony geografii chocby w
minimalnym stopniu. Ja bym chyba szału dostała jakby mnie ktoś
wywiózł w nieznane dla mnie miejsce. Wsadził w samolot i nie
powiedział gdzie lece. Może ja jestem fanatyczką pod tym względem. Z
reguły tak mam , że jak juz gdzies lece na wakacje to nie tylko wiem
dokładnie (wg mapy i Google Earth) gdzie będę ale nawet wiem mniej
więcej jak wygląda hotel i najbliższa okolica ( z fotek oczywiście
wyszperanych w internecie)... No i z opinii wyczytanych wiem mniej
więcej czego sie spodziewac itd.. No i oczywiście z bardziej
oficjalnych informacji.. róznych opisów itd
Nie lubie niespodzianek.. typu zamiana hotelu itd... chociaz to może
nie jest juz taki wielki problem bo i tak juz wiem w jakiej okolicy
jestem..

ten błędów nie robi, co nic nie robi ....
Za tę Mikronezję, w tekscie o Afryce, powinienem rózgą dostać...
Nie wiem skąd mnie do łba przyjszło, że Mikronezja to Afryka...ale się pojebało.
Dyshonor dla mnie tym większy, im bardziej myślałem, że geografia, a szczególnie mapy, nie ma przede mną tajemnic.

off_nick napisała:

> niebieski_pazurek napisała:
>
> > zrozumi cus z tego?
>
>
> Chyba nie...historia i geografia?
>
>

a cus o tych zydach z etiopii i indii off nickowo, zamiast mapy?
migasz sie od odpowiedzi ksztalcona osobo.

. Wspomniana kobieta obracała mapa w prawo, w lewo.
> Musiała mieć mapę tak usatawiona jak dana ulica, która jechaliśmy.

bardzo dobrze zrobila, zorientowanie mapy w terenie to pierwszy krok w czytaniu
mapy.
www.geografia.com.pl/kartografia/orientowanie.html
> Jak to jest u Was kobiety? Czy "robiąc za pilota" kierujący pojazdem
> może być spokojny, że dojedziecie na czas do celu?

ale oczywiscie, potrafie telepatycznie przewidziec korki i wypadki na kazdej
autostradzie oraz przyblizony czas stania w owych korkach;)

pomysł na życie?
Witam, interesuje mnie fizyka ( w tym głównie astronomia i rzeczy związane z
energetyką), informatyka oraz geografia (zwłaszcza wszystko co jest związane z
mapami) i zastanawiam sie jakie studia wybrać, polecicie coś? :)

Z mapami jest problem bo kartografów już nikt nie potrzebuje. Myślałem o
kosmonautyce, tak aby potem wkręcić się gdzieś do pracy przy zdjęciach i
mapach satelitarnych ale wydaje mi sie że to praca dla wybranych. Może
geodezja? A jeśli czysta fizyka to co dalej? Bo nie chcę robić kariery
szkolnego belfra...

A może geofizyka/geologia? Tylko że wydaje mi sie że w tych dziedzinach już
większość słów powiedziano więc może lepiej astrofizyka...

Najchętniej pracowałbym rozwijając energetykę odnawialną, pracując przy
satelitach lub opracowując mapy (niekoniecznie ziemskie) ale chciałbym mieć
przy tym wszystkim styczność z fizyką lub/i astronomią

Proszę o jakieś sugestie bo jestem w kropce.

nauki ścisłe/geogrficzne
Witam, interesuje mnie fizyka ( w tym głównie astronomia i rzeczy związane z
energetyką), informatyka oraz geografia (zwłaszcza wszystko co jest związane z
mapami) i zastanawiam sie jakie studia wybrać, polecicie coś? :)

Z mapami jest problem bo kartografów już nikt nie potrzebuje. Myślałem o
kosmonautyce, tak aby potem wkręcić się gdzieś do pracy przy zdjęciach i
mapach satelitarnych ale wydaje mi sie że to praca dla wybranych. Może
geodezja? A jeśli czysta fizyka to co dalej? Bo nie chcę robić kariery
szkolnego belfra...

A może geofizyka/geologia? Tylko że wydaje mi sie że w tych dziedzinach już
większość słów powiedziano więc może lepiej astrofizyka...

Najchętniej pracowałbym rozwijając energetykę odnawialną, pracując przy
satelitach lub opracowując mapy (niekoniecznie ziemskie) ale chciałbym mieć
przy tym wszystkim styczność z fizyką lub/i astronomią

Proszę o jakieś sugestie bo jestem w kropce.

Tyszkiewicz: TVN na bakier z geografią
Panie Tyszkiewicz!!!
Gdyby podpis był ok, to by Pan narzekał, że "cyfra" temperatury bądź "chmurka"
jest nie tu gdzie trzeba. Popatrz Pan na Trójmiasto na tej samej mapie może Pan
załapiesz, że są to mapy poglądowe !!!! Tak jak pogoda to "prognoza".

Swoją drogą trzeba zazdrościć mieszkańcom Nowej Soli, że w ich mieście nie ma
problemów którymi powinien zająć się Pan Tyszkiewicz.

Czapki z głów ..... a słoma z butów.

pozdr

Globalne ocieplenie
Interesuje się bardziej astronomią niż geografią ale ostatnio pisałem na ten
temat prace właśnie z tego przedmiotu i szukałem informacji na ten temat w
internecie, nie chciało mi się wierzyć że to wszystko wydarzy się w tak
niedalekiej przyszłości bo za około kilkadziesiąt lat.Jeżeli nic się nie zmieni
i globalne ocieplenie będzie narastało to z mapy Polski może zniknąć
trójmiasto, które zostanie zalane, będą szalały tornada podobne do tych w
USA.Ludzie nie zdają sobie sprawy że sami siebie prowadzą do
samozagłady...żyjemy w niesamowitych czasach, omijając nieco temat słyszałem,
że za kilkadziesiąt lat na 90% ma uderzyć z ziemię ogromna asteroida.Kiedyś
była o tym wzmianka w wieczornym wydaniu wiadomości.Z tego faktu ludzie również
się śmieją podobnie jak z globalnego ocieplenia i raczej takie "newsy"
przyjmują z przymróżeniem oka, ale jak nadejdzie ten moment to jestem ciekawy
czy światu ktoś odważy się oznajmić że powiedzmy za dwa dni uderzy w ziemię
asteroida o wielkości kilkuset kilometrów na która nie będzie sposobu a po
której świat przestanie istnieć.A jeśli nawet to wyobraźcie sobie taką sytuację
bo jest ona bardzo realna, nad naszą planeta musi Ktoś czuwać bo to, że do tej
pory przez milony lat nic większego nas nie "trafiło" jest niebywałym
szczęściem...

a ja rozumialam wszystko...
uczylam sie bardzo dobrze i nie mialam problemow z rozumieniem
czegokolwiek. I z perspektywy nastu lat po maturze pytam: po co mi
to bylo? pewnie, ze wiedza tzw. ogolna jest potrzebna. Ale wkuwanie
plonow zboz w roku X, albo biologia licealna, z ktorej juz nic nie
pamietam? Fizyka wysoce teoretyczna, albo chemia bez jednego nawet
ekperymentu? Historia pelna bitew i wojen, a przeciez znacznie
ciekawsza jest historia gospodarcza o ktorej slyszalam dopiero na
studiach. Geografia, na ktorej nawet mapy nie ucza? Gdybym byla
jeszcze raz w szkole, nie uczylabym sie nawet polowy tego, czego sie
uczylam.

"Cosmographia" Claudii Ptolomaei Alexandrini:

www.polona.pl/dlibra/doccontent2?id=61

Komentarz CBN: "Geografia" aleksandryjskiego astronoma i geografa
Klaudiusza Ptolemeusza powstała ok. 160 roku, a na język łaciński
przetłumaczono ją na początku XV w. Autorem prezentowanej redakcji
dzieła był Nicolaus Germanus. Rękopis składa się z dwóch tomów:
pierwszy zawiera tekst dzieła Ptolemeusza, drugi zaś - 27 map,
narysowanych na podstawie informacji podanych przez Ptolemeusza oraz
3 mapy, opracowane na podstawie stanu wiedzy z połowy XV w. Układ
map stał się wzorcem dla atlasów geograficznych na kilka wieków.
Rękopis należał w drugiej połowie XVI w. do Jana Zamoyskiego,
kanclerza i hetmana wielkiego koronnego, a później do biblioteki
Akademii Zamojskiej. Do Biblioteki Narodowej trafił wraz z depozytem
Biblioteki Ordynacji Zamojskiej po II wojnie światowej.

Właśnie nie rozumiem dlaczego ma to być kłamstwo? Przecież nikt nie
kwestionuje istnienia Ziemi Kaliskiej, używa się tylko na to innego -
GEOGRAFICZNEGO stwierdzenia. Geografia nie jest gorsza od historii,
nie można wartościować dziedzin nauki! Jest to południe
Wielkopolski? Chyba każdy kto ma mapę powie, że tak! Czy Ziemia
Kaliska pokrywa się idealnie z południem Wielkopolski? Szczerze
mówiąc nie wiem... nigdzie nie widziałem takiej mapy, a z chęcią bym
porównał. Może trochę dziwię się kaliskim mediom, że częściej mówią
o południu, ale reszcie regionu zupełnie nie. Skoro w Kaliszu nie
mówi się o Ziemi Kaliskiej to gdzie ma się tak dziać?

Gość portalu: Lekarz za granicam napisał(a):

> Szanowna Pani, uprzejmie prosze o dolozenie staranosci w pisaniu artykulu.
> Prosze obejrzec mapy. KRZYWA , nie Krzyzowa.
> Geografia polski sie klania

Właśnie, że Krzyżowa. Za granicą siedzisz to nie wiesz: A4 nie będzie szła po
tym samym szlaku co droga krajowa. Połączy się z istniejącą autostradą właśnie
na węźle KRZYŻOWA - kilkanaście kilometrów na północny zachód od obecnego węzła
Krzywa.

Tak więc staranności to sam dołóż w sięganiu do źródeł.

Lugidunum a Glogow
"Przypuszcza się, że osada Lugidunum z mapy Ptolemeusza może być Głogowem. Miejscowość Lugidunum została odwzorowana w dziele "Geografia" Klaudiusza Ptolemeusza z lat 142- 147 naszej ery [1]. O tym, że miejscowość ta była Głogowem, informuje kompendium Lexicon Universale [2] oraz wynika to z jej położenia względem innych zidentyfikowanych miejscowości Śląska. Inne źródła identyfikują jednak Lugidunum z Legnicą."

pl.wikipedia.org/wiki/Głogów

taki cytat:
"W szkole dzieci są nagradzane za wiedzę, której oczekuje
nauczyciel. Wiedzę tę zdobywają na podstawie doświadczeń. Ale dostęp
do nich kosztuje. Bogate dziecko, które jeździ na narty w Alpy
szwajcarskie, jest lepsze z geografii, bo przeżyło tę wiedzę na
własnej skórze. Biedne dziecko patrzy na mapy jak na abstrakcyjne
znaki, nie ma motywacji do uczenia się o miejscach, w które nigdy
nie pojedzie. Dostaje gorsze oceny."
Ciekawe, że w PRL, kiedy raczej nie jeździło się na narty w Alpy,
geografia nie była abstrakcją. Naprawdę Pani uważa, że uczyć się
można tylko o miejscach, do których ma się szansę pojechać? Dlaczego
Pani tak wykoślawia pojęcie kształcenia?

Ale myślę [...] o ich nieznajomej krainie.
Jej geografia, mówi Swedenborg, nie da się przenieść na mapy,
Ponieważ tam każdy jaki był, tak i widzi.
A nawet zdarzają się pomyłki, na przykład wędrujesz
I nie wiesz, że już jesteś po drugiej stronie.
Tak i ja, może tylko śnię te rudozłote lasy,
Błysk rzeki, w której pływałem za młodu,
Październik moich wierszy z powietrzem jak wino

xxxkacperxxx

wnosze ze facet

jaki ty tempy facet jestes pokazuje i tlumacze
looknij sobie na blachy aut parkujacych pod obi i moze cos zaczniesz rozumiec
jakie pojazdy tam sie zatrzymuja moze wtedy (dedukujemy holmsie)zaqmasz o co
biega
skl - ślask kalifornia innymi slowy kłobuck baranie
slu - slask lubliniec
scz - slask powiat czestochowski
mam nadzieje ze taklie tlumaczenie wystarcza bo wydaje mi sie ze prosciej sie
nie da
hmm no moze sie da ale wystarczy mape otworzyc
co do mapy to geografia kacperku lezy teraz giertych by cie nauczyl
widac ze szly koperty zamiast siedzenia w klasie na zajeciach
no niestety i tak mozna sobie w zyciu radzic tylko ile sie pociagnie przeciez
to wychodzi przy najprostszych sparawach np: podzial polski na wojewodztwa
powiatygminy itd
z brakiem szacunku mrc:>:>

Właśnie że do tego potrzeba specjalnej nauki w szkole. Co więcej, wkuwanie mapy
z najdrobniejszymi detalami pamiętam ze szkoły jak dziś. Nie to, żeby to było
coś strasznego. Ale też nie jest to coś niezwykle przydatnego. Po prostu tak
skonstruowany jest polski program nauczania. Nie daje to powodu do wywyższania
się, bo jest wiele rzeczy, i to bardziej praktycznych, w których Polacy od
Amerykanów zdecydowanie odstają. Do głowy przychodzą mi: sporty (gra zespołowa),
umiejętność debatowania, argumentacji, prezentacje, zrozumienie różnic
kulturowych, zarządzanie finansami, planowanie działań, organizacje młodzieżowe,
umiejętności muzyczne i teatralne.

W Polsce edukacja sprowadza się "nauk" abstrakcyjnych - matematyka, geografia,
biologia. Pod tym względem amerykańskie szkoły publiczne rzeczywiście odstają.
Ale pod innymi względami u nas jest kompletny brak, którego nawet wielu Polaków
nie widzi.

a powiedzialem im, co mysle - jesli rozszerzylismy UE o Cypr, ktory jest o
wiele bardziej na wschod, co Ankara, to dlaczego nie o Turcje (jesli oczywiscie
spelni kryteria - art. 49 TWE plus konluzje szczytu kopenhaskiego '93 plus
madryt '95)
zahaczyli mnie o rozszerzenie, bo napisalem, ze interesuje mnie geografia i
mapy (wiec uwaeac, co sie piosze w CV, bo czytaja)

ja tez stara mature ale stosunkowo niedawno[kilka lat].w jednym z lepszych
wroclawskich liceow.;))
egzamin z angielskiego,pisemny-dali nam buly,kolega obok w trakcie
egzaminu,teatralnym szeptem-wez sie wymien ,ja mam z kielbasa a wole z serem:PPP
w dodatku nakapal mi masla na prace bo bylo cieplo i sie nieco roztopilo
geografia ustna-z tym to byl przeboj,bo z geografica mialam na pienku za afere
z dopisywaniem ocen w dzienniku[po prostu na lekcjach pewnego nauczyciela
dziennik sobie swobodnie po klasie krazyl ,mozna bylo przegladac-a u innych
twardo na biurku lezal.no wiec pare pomyslowych dobromirow,w tym ja,dopisalo
sobie 6 z odpowiedzi z gegry-no i sie ryplo bo gosciowa jakos nie kupila
tego :) ze postawila te oceny i zrobila afere prawie ze kryminalna.mialam z nia
na pienku tez z innego powodu]wiec ogolnie nie bylo halo.no i ja losuje te
tematy,cala spieta ,bredze rozwlekle omijajac kwestie podstawowe dla
zagadnienia:).babsko mi juz przerywa zeby mnie pograzyc-i na to druga
babka ,aby mi pomoc ,poprosila mnie do mapy-ja juz po prostu sztywna ze strachu
wzielam kijek do pokazywania i zaczelam walic na oslep po tej nieszczesnej
mapie ,zapomnialam gdzie berlin lezy ,zaplatalam sie -kolezanka czekajaca za
mna plakala ze smiechu:P
w koncu wyszlam z mierniakiem

NOWA GEOGRAFIA - POJEZIERZE ŚWIĘTOKRZYSKIE
Taka oto depesza pojawiła się dziś w Polskiej Agencji Prasowej:

"Wbrew pozorom, nie jest to spóźniona depesza primaaprilisowa. Dr Robert
Sołtysik z Instytutu Geografii Akademii Świętokrzyskiej w Kielcach powiedział
PAP, że badania geomorfologiczne ujawniły nieznane i nie naniesione na mapy
pojezierze - Świętokrzyskie.

Region Świętokrzyski uchodzi za całkowicie pozbawiony jezior. Uważano, że w
przeszłości nie było tam warunków geologicznych i klimatycznych do tworzenia
naturalnych zbiorników wodnych.

Tymczasem zlokalizowano w widłach Wisły i Pilicy ponad 450 jezior, co pozwala
na wprowadzenie nazwy Pojezierze Świętokrzyskie" - powiedział dr Sołtysik.
Są to jeziora o powierzchni od kilku do kilkudziesięciu hektarów - ukryte w
lasach i w starorzeczach, częściowo już przekształcające się w bagna. Niektóre
zostały w XX wieku osuszone lub zamienione w stawy rybne.

Badania prowadzone wspólnie przez dr Sołtysika i dr Bartłomieja Jaśkowskiego z
Instytutu Geografii AŚ ujawniły wiek i pochodzenie jezior świętokrzyskich.

"Powstały one u schyłku ostatniego zlodowacenia 16-14 tysięcy lat temu. W
regionie świętokrzyskim na przedpolu lodowca znajdowała się wówczas pozbawiona
roślinności arktyczna pustynia. Wiatr wywiewał grunt, tworząc rozległe
zagłębienia w kształcie mis, które później wypełniały się wodą. Wydmy usypane
przez wiatr przegradzały też doliny rzeczne powodując powstanie jezior" -
wyjaśnił powstanie nieznanego pojezierza dr. Sołtysik.

geograf napisał(a):

> zalecam otworzenie mapy Łodzi i zobasczenie,że tory kolejowe biegna dokładnie d
> ookoła Łodzi, nie tak dlaeko od centrum....O tej kolei obwodowej mówimy...

To masz chyba złą mapę. Bo w Łodzi jest tylko wycinek koła. Linie na północy nie
łączą się, a linia od Zgierza do stacji Łódź-Widzew jest jednotorowa.

A propos nicka. Kiedy miałeś ostatnio do czynienia z geografią.

Jak się nazywa główny prawy dopływ rzeki Ubangi?
Na to zawsze nasz geograf odpowiadał - takie wiadomości znajdziesz w atlasie
geograficznym. Geografia nie polega na pamięciowym opanowaniu mapy. Geografia to
opisywanie Ziemi.
Zadaniem nauczyciela jest ciebie łośle nauczyć gdzie tego szukać.
Masz wiedzieć co to jest Ubangi i gdzie mniej więcej tego szukać.
Zycie i wykształcenie to nie jest Wielka Gra. Nie zaśmiecaj sobie umysłu
rzeczami, o których wiesz gdzie szukać tych wiadomości.
Typ wiedzy, którą ma chęć wymusić Giertisch należy do najmniej wartościowych.
Jest taka choroba psychiczna polegająca na tym, że pamietasz liczby jak głupi.
Z powiązaniem tego wszystkiego w logiczną calość chory ma problemy. Zapamiętuje
książkę telefoniczną i potem opowiada - mało akcji ale za to jaka obsada!
Giertisch - do czego ty łośle zdążasz?

1. Pani Budrewicz od rosyjskiego - zdałam tylko u niej dzięki naciskowi z
ministerstwa - status: znienawidzona
2. Fizyk - nawet nie pamiętam jego imienia ani nazwiska ale czubek (wg. oceny
dnia dzisiejszego - status: znienawidzony
3. Pani Rocka Krystyna - geografia - waliła linijką gdzie popadnie lub
wskaźnikiem od mapy po dłoniach - status: nielubiana oraz budząca lęki i kłopoty
ze snem ze strachu
4. Pani Strusińska - biologia - status: postrach i nieprzespane noce :)
5. Pani od plastyki nie pamiętam imienia ani nazwiska: status: postrach - nie
umiałam nic co żądała przetrwałam dzięki Ani Kopani na jej zajęciach

Historia a WOS. To po prostu NIE FAIR!!!!!!
Na uczelniach puntkuje się czesto WOS zamiennie z historia. Ja historii
uczylam się od grudnia, a z WOSu nawet książki nie kupiłam bo wybrałam go
jako przedmiot dodatkowy. Z historii będe miała ok. 80% z WOSu 82%. Ale co
mają powiedzieć ludzie którzy chcieli isć na studia a wybrali samą
historię?????
Niech CKE zastanowi się zad tym. Egzaminy powiny być na takim samym pozie!!!
Wszystkie przedmioty na poziomie podstwowym były bardzo proste (wos,
geografia, matematyka!). Z gioeografii na 2 godziny było 25 zadań
(mapy,teorie, wykresy, źródła)to niby dlaczego z historii było ich 34(też
mieliśmy te wszystkie elementy)?????????
Ja już pożegnałam się ze studiami na SGH, kolejny rok z kolei
geograficzna "inteligencja" zajmie miejsca słusznie należne historykom!!! :/

wcześniej myśłałem, że jest nieźle, bo sobie jakoś wmówiłem , że połowa to
geografia fizyczna, 1/4 to pytania do mapy, a 1/4 to społeczno ekonomiczna.. ale
widzę, że w arkuszach z poprzednich lat większość pytań jest typowo ze
znajomości świata współczesnego.. a więc na przykład pytania o gospodarkę
różnych państw

Można się wykazać ?
Jak można było się wykazać ? Jak dla mnie na nowej maturze (obojętne z czego)
nie można się wykazać. Można tylko wstrzelić się w klucz. To samo na polskim -
za "wykazanie się" można dostać najwyżej 2 punkty.
A geografia chyba łatwa... Chcę już odpowiedzi :/
Wg mnie arkusz był dobrze zrobiony. Konkretne polecenia, wyraźne rysunki i mapy,
żadnych dwuznaczności. Mówię o rozszerzeniu.

wiele stereotypow o geografach moge potwierdzic tylko nie ten ze znaja mapy na
pamiec:) 80% studentow to alkoholicy za duzo praktyk i wyjazdow terenowych:)

> geografia - niespełnieni podróżnicy, kopią nawet na ogródkach działkowych
(maslo maslane chyba chodzilo o geologie:))

geografia- korepetycje
Witam serdecznie!
Chetnie pomoge, jeżeli sa jakies problemy ze skala mapy, obliczaniem czasu,
wspólrzednymi geograficznymi itp.
Takze przygotowanie do matury i innych egzaminów.
Proszę o kontakt 693 066 092

Chciał do Niemiec, a został w Polsce bez ubrania
Nieznajomość geografii spowodowała, że pewien Mołdawianin, który chciał
nielegalnie przedostać się do Niemiec, zakończył swą wyprawę w Kędzierzynie-
Koźlu (opolskie).

29-latek z Mołdawii najpierw nielegalnie przekroczył granicę ukraińsko-
polską, potem dojechał pociągiem do Kędzierzyna, wreszcie przepłynął Odrę ...
do Koźla.

Do Kędzierzyna Mołdawianin przyjechał pociągiem z Przemyśla. W pociągu pytał
podróżnych: "gdzie jest Odra?". "Ktoś zgodnie z prawdą poinformował go, że
Odra jest w Kędzierzynie, więc wysiadł z pociągu, znalazł rzekę i przepłynął
na drugi brzeg myśląc, że przedostał się do Niemiec" - powiedział komendant
komisariatu policji w Koźlu, kom. Zbigniew Kulej.

O pojawieniu się dziwnego podróżnika policję powiadomiła dróżniczka z jednego
z kolejowych posterunków. "Zjawił się u niej »mężczyzna w majtkach<,
przekonany, że jest w Niemczech. Dróżniczka obdarowała go T-shirtem, i
zadzwoniła do nas" - opowiadał Kulej.

Niezaznajomionego z geografią Polski Mołdawianina dowieziono do lokalnego
Caritasu, ubrano od stóp do głów, przesłuchano i przekazano Straży
Granicznej. Zeznał, że próbował przedostać się przez rzekę na kłodzie drzewa.
Wcześniej rozebrał się, a prąd rzeki porwał jego ubranie i paszport.

"Mężczyzna przyznał się do nielegalnego przekroczenia granicy oraz planów
emigracji do Niemiec, gdzie planował podjąć prace. Twierdził, że całą podróż
zaplanował sam. Trasę swej wędrówki ustalał na podstawie mapy turystycznej" -
powiedział PAP rzecznik prasowy Śląskiego Oddziału Straży Granicznej, kpt.
Grzegorz Klejnowski.

Za swój czyn stanie przed sądem. Oprócz tego wojewoda śląski wydał decyzję o
jego wydaleniu z Polski. Do czasu uzyskania dla niego zastępczych dokumentów,
mężczyznę przewieziono do strzeżonego ośrodka dla cudzoziemców we Wrocławiu.
info.onet.pl/948418,11,item.html

z geografia za PAN brat :))
pewnie myslisz ze stan Washington to ten stan na wschodnim
wybrzezu gdzie jest miasto Waszyngton??? - a nie - braki z
geografii prosze nadrobic lektura mapy

Gość portalu: Transcanadian napisał(a):

> <<<<Tak dla pobudzenia wyobrazni to od Atlantyku do Pacyfiku po glo
> wnej drodze
> jest
> w przyblizeniu dziesiec tysiecy kilometrow a z Warszawy do Paryza jest okolo
> tysiac km.

Tak masz racje, opuscilem (nie napisalem) TAM I SPOWROTEM, w czym wiele sie nie
pomylilem. Za ten blad przepraszam.

> Niezle masz przyblizenie, tak na oko to prawie dwa razy. Halifax-Victoria to
> nie mniej, nie wiecej a 6151km.

Czyli 2 x 6150 = 12300 km ja podalem 10 tys. zeby nie liczyc z mapy. Jak bys
nie liczyl to odleglosc nieco wieksza niz w W-wy do Paryza.

A swoja droga to nie zauwazyles przez te 5
> tygodni, ze juz czwarty raz jedziesz ta sama droga?????
> 5x7=35x800=28000/6151=4.55

Nigdy bym nie przypuszczal, ze ktos czyta to tak doslownie. Nie jechalem dla
samej jazdy, tylko w celach zwiedzania tego kraju, gdzie sa odcinki miedzy
wiekszymi miastami bardzo dlugie i te trzeba bylo pokonywac. Dla Twojej
informacji, abys spal spokojnie to oswiadczam, ze 5 razy tej trasy nie
przejechalem w tym wlasnie urlopie. Natomiast w niektorych rejonach bylem kilka
razy przy innej okazji, bo geografia i przyroda sa piekne i warte obejrzenia.

> Pociag- owszem fajna impreza, choc na calej trasie bardzo kosztowna. Spanie w
> samochodzie?????? niezly zart.

Znowu czytasz jak potluczony - nigdy nie jezdziles na kampingi, zwlaszcza
Vanem? Z tego wynika ,ze nie bo nie rozumiesz co mialem na mysli. Kazdy czyta
nie to co napisane tylko to co chce, a przy okazji mozna jeszcze psztyczka
komus dac, byle byc na wierzchu.

> A ja bym polecil Ottawe na siedzibe w Ontario. Montreal dwie godziny, Toronto
> cztery. Niewielkie prawie milionowe miasto o niepowtarzalnej atmosferze dwoch
> swiatow-anglosaskiego i frankofonskiego. W sam raz dla europejczyka.

Ta uwaga jest dosc trafna, bo Ottawa ma niezle polozenie i troche atrakcji dla
turysty oraz latwe mozliwosci wypadow do innych miast.

Witaj Ewunia! Na pewno u Was tez fajnie. Jak sie dorobie mapy UK to sprawdze jak daleko ode mnie jestes, bo z geografia u mnie kiepsko Skad jestescie z Polski?

Hej Mala Gueno!
Szkoda, że nic nie odpowiadasz tylko insynuujesz..
Nie jestem ekologiem, płacę podatki gruntowe,osobiste,firmowe, VAT i wszelkie
inne możliwe. Jeżdżę też do Wawy 2-3 razy dziennie, do tzw.prowincji (czyli od
Sczecina do Krakowa) i innych miejsc we świecie szerokim na 4 kontynentach.
Wszystkie warianty obwodnicy będą realizowane z naszych (Twoich i moich)
podatków, więc i tak zapłacimy i nic z tego nam nie przyjdzie. Skoro znasz
rzeczywiste kosztorysy innych wariantów (skąd ta dogłębna orientacja?) to co z
tego wynika - jak ominie taki wariant Wesołą to będzie drożej? Jeśli tak, to
znaczy że nikt nie liczy kosztów ekologicznych i społecznych rozcięcia Wesołej
i Mazowieckiego Parku Krajobrazowego ani degradacji okolicy i spadku cen
nieruchomości - i tyle.
Czy zauważyłaś, że gdy już wjedziesz (po kilkunastu dodatkowych minutach
kluczenia) którymkolwiek wjazdem to i tak nie dojedziesz szybciej i krócej tą
obwodnicą do centrum Warszawy? (polecam mapkę samochodową Polski z zaznaczonymi
kierunkami geograficznymi - PN,PD,Ws,Za).Właśnie po to są obwodnice, aby
przejmowały ruch tranzytowy a nie lokalny. Niestety, dla nas nie oznacza to
żadnej poprawy dojazdów do pracy, bo ruch Lublin-Białystok nie stanowi obecnie
nawet 3% strumienia wjazdowego do stolicy (znowu kłania się geografia i
orientacja w kierunkach geograficznych).
Nie będziesz szybciej jeździć do Wawy rano bo obwodnica nie prowadzi do Wawy i
nie zmniejsza strumienia dojazdowego...(chyba że akurat Marki albo Góraszkę
przyłączą do Wawy).
Oprócz mapy warto zwiedzić okolice Wesołej i zobaczyć CO przetnie obwodnica,
JAK podzieli Wesołą i JAKIE będziesz miała ciszę i powietrze w okolicy.
Oj, Malagueno, jakie Ty widzisz korzyści z takiej obwodnicy? (Chyba że
odszkodowanie za wysiłek osiedlenia?).

Nie rob ze mnie idiotki, ze mysle,ze z powodu drobnych w skali ogolnej kraju
jakichs prob przekretow w Ohio Bush wygral. To byl zart do a.erie Bush wygral
najwieksza iloscia glosow w historii Ameryki. I teraz chyba zastanawia sie
powaznie czy nie zmienic ordynacji, bo gdyby w Ohio poszlo inaczej to Kerry
wygralby majac kilka mil. glosow mniej. Jego zwolennicy jak widac z mapy,
ktora od pokolen jest niezmienna nie interesuja sie polityka, geografia,
wierza, ze wojna w Iraku jest sluszna, bo Saddam to devil, nie marwi ich, ze
oni sami ubozeja, a majatek kumuluje sie wsrod 5% spoleczenstwa i to dla tej
grupy sa ulgi podatkowe naprawde, o mozliwosci, ze mozna miec zawsze
ubezpieczenie zdrowotne nawet nie marza, bo czegos takiego nie znaja, ale Bush
wygrywa na ich prowincjonalizmie, jego prowadzi Bog i Bog kazal mu zmienic
nature z hulaki i pijaka na... To biskup katolicki powiedzial, ze glosowanie
na Kerrego to grzech...smiertelny. W ostatnia niedziele bylam na prowincji,
dostalam kilka sprawozdan z patriotycznych mszy jakie odbyly sie w tym dniu -
to bylo piekne - wierze podobnie jak w Polsce w latach Solidarnosci. Wieczorem
zebrala sie grupa - pieciu mezczyzn w wieku 30+ , tak sie zlozylo, ze wszyscy
byli single, rozwiedzeni, lub wlasnie w trakcie, przyszli nawet z nowymi
przyjaciolkami, ale wszyscy mieli glosowac na Busha...bo demokraci sa tacy
niemoralni. Zdaje sobie sprawe, ze ty z innych wzgledow popierasz Busha, ale
naprawde z takich wzgledow zostal wybrany i tez dlatego, ze rowny chlop i
baseballa zagra i piwa popije, a Kerry jest za bardzo nie swoj chlop (wczoraj
cytat senatora Rep. na CNN). Oczywiscie Bush ma wiecej charyzmy, ale czy
wybory prezydenta to konkurs oratorski, w Polsce zawsze podkresla sie, jesli
ktos umie jezyki, tu wrecz przeciwnie, Kerry jest wyizolowany bo zna francuski
i podobno niemiecki no i zamiast na ryby surfuje ten arystokrata , a juz ta
jego niezalezna zona z 5 jezykami, co zakpila, ze Bushowa nigdy nie pracowala
nie bedzie nas pouczac... Najwiekszym problemem jest nie wojna w Iraku, ktora
tez Kerry nie zakonczylby jutro, ale fundamentalizm prawicy, Bush bedzie
mianowal od 1 do przynajmniej 3 nowych sedziow Sadu Najwyzszego, kogo mianuje.
Musze juz isc do pracy, bardzo prosze Cie Ertes, nie odpisuj mi w temacie, bo
po co podgrzewac atmosfere, zreszta to rodakow w Polsce nie dotyczy. Badz
wspanialomyslny i odpusc mi. Ale za to pogoda na niedzielny maraton zanosi sie
wspaniala.

> Nie rob ze mnie idiotki, ze mysle,ze z powodu drobnych w skali ogolnej kraju
> jakichs prob przekretow w Ohio Bush wygral. To byl zart do a.erie Bush wygral
> najwieksza iloscia glosow w historii Ameryki.

Ja z ciebie idiotki nie robie. Tak samo jak ty zazartowalas tak i zrobilem ja.
Jesli odebralas to w ten sposob to nie moja wina...

Jego zwolennicy jak widac z mapy,
> ktora od pokolen jest niezmienna nie interesuja sie polityka, geografia,
> wierza, ze wojna w Iraku jest sluszna, bo Saddam to devil, nie marwi ich, ze
> oni sami ubozeja, a majatek kumuluje sie wsrod 5% spoleczenstwa i to dla tej
> grupy sa ulgi podatkowe naprawde, o mozliwosci, ze mozna miec zawsze
> ubezpieczenie zdrowotne nawet nie marza, bo czegos takiego nie znaja, ale Bush
> wygrywa na ich prowincjonalizmie, jego prowadzi Bog i Bog kazal mu zmienic
> nature z hulaki i pijaka na...

Bardzo rozsadne i zgadzam sie.

Zdaje sobie sprawe, ze ty z innych wzgledow popierasz Busha, ale
> naprawde z takich wzgledow zostal wybrany i tez dlatego, ze rowny chlop i
> baseballa zagra i piwa popije, a Kerry jest za bardzo nie swoj chlop (wczoraj
> cytat senatora Rep. na CNN).

A tu sie mylisz bo gdybym mial prawo glosu to bym glosowal na Kerry'ego.
I szmieszne bo na innym forum a.erie zarzucila mi milosc do wlasnie Kerry hehe

>Najwiekszym problemem jest nie wojna w Iraku, ktora
> tez Kerry nie zakonczylby jutro, ale fundamentalizm prawicy, Bush bedzie
> mianowal od 1 do przynajmniej 3 nowych sedziow Sadu Najwyzszego, kogo mianuje.

Widze ze jak sie zdenerwujesz to w wiekszosci zaczynasz rozsadnie pisac.

> Musze juz isc do pracy, bardzo prosze Cie Ertes, nie odpisuj mi w temacie, bo
> po co podgrzewac atmosfere, zreszta to rodakow w Polsce nie dotyczy.

Jak widzisz odpisuje, takie to juz prawo forum. A czy rodakow nie dotyczy? Nie
jestem pewien sadzac po wpisach.

Zgadzam się w 100%. A jeśli chodzi o mój nik - z geografią nie ma on nic
wspólnego. Może gdybyś była z Wrocka, to być wiedziała, co oznacza
określenie "bez mapy".:)

Wg mnie jeśli jest się kompletną nogą z matmy nie powinno si iść na żadne
studia politechniczne. Ale matmy naturalnei można się nauczyć od miernych
podstaw nawet jeśli nie planuje się wchodzić w wyższą matematykę i
programowanie.
Druga sprawa, pisałeś w tym wcześniejszym wątku o swoich zainteresowaniach.
Zainteresowania piękna rzecz, warto je rozwijać. Wszystko jedno Ci gdzie
będziesz pracował to idź jednak na gegrę. Gegra jest wspaniałym kierunkiem,
samym w sobie, i dla zainteresowanego tworzeniem map, ale średniego z matmy,
będzie lepsza niż geodezja i kartografia na polibudach. Sęk w przyszej pracy.
Studiujesz już kierunek ciekawy, ale niezbyt specjalistyczny, jeśli dołożysz do
tego gegrę będziesz miał 2 kierunki "niespecjalistyczne". Więc i tak będziesz
musiał zdobywać dodtkowe kwalifikacje np. ze znajomości funduszy un. jako
politolog lub każdej z dziedzin geografii.
Poszłabym na ekonomię, nie do AE, bo tam też matma Cię dopadnie, a do którejś z
mniej wymagających szkół. Geografia gospodarcza jest w programie ekonomiii tak
jak jest na politologii zresztą ;)
I na koniec. Czytałeś coś z geo gospodarczej? Koniecznie musisz mieć studia do
rozwijania zainteresowań?

Studia inżynierskie okołopolitologiczne. Nie sądzisz, że za dużo wymagasz? ;)
Skończ chemię i zostań premierem Buzkiem ;)

Ad wymienione przez nas przedmioty. Z chemii jest tylko kolos a nie egzamin.
Ale z punktu widzenia geografa ekonomicznego na gegrze jest masę gegry
fizycznej. G. ekonomiczna Polski, gospodarcza świata, polityczna, społeczna,
ludności, osadnictwa i wsio przedmiotów z egzaminem. A będziesz przecież musiał
całą fizyczną umieć. Z drugiej strony, Ty lubisz mapy (co nie znaczy, że
będziesz lubił karto, fotogr, topogr), więc takie lubienie mooże skończyć się
wspniałymi wynikami z akurat tej dziedziny. Lepiej uwielbiać jedno niż tak
sobie lubić wszystko po trochu.

Taak. Skoro nikt nie chce...

Rozklad pierwszy: Dlaczego? (ze Szkolki Tarota):
1. Ksiezyc
2. 3 puchary
3. Swiat
4. Krolowa pentakli]
5. 2 pentakle
6. Krol pucharow
7. 7 pentakli
8. As pentakli
9. As mieczy

Z tego juz wiemy, ze glowna przyczyna byla dosc metna znajomosc geografii. Nie
wystarczy miec mape - trzeba jeszcze wiedziec, skad sie zaczyna wyprawe. Jak nie
wiem, gdzie jestem, to skad mam wiedziec, w ktora strone isc?

Romy! Nie bylam nigdy na Turbaczu, nie mam tez zadnej porzadnej mapy Gorcow.
Mysle, ze po prostu zle zaczeliscie, a reszta byla konsekwencja...

Drugi rozklad: Dzien (podalam znaczenie kart w poprzednim warsztacie):

1. Umiarkowanie
2. 6 mieczy
3. Krol pucharow
4. 3 wlocznie
5. Moc
6. 2 pentakle
7. 4 pentakle

Dwie karty sie powtarzaja w obu rozkladach: 2 pentakle i Krol pucharow. Na ile
sa one kluczowe dal rozwiazania zagadki? Teraz mam troche obaw, bo karty moga mi
pokazywac rzeczy, ktorych Romy juz po 20 latach nie pamieta

Oba rozkladu trzeba interpretowac lacznie. Korzystalam z RW. Warto zwrocic
uwage, ze choc pucharow jest tu malo, przewazaja pentakle (ach, ten trud i znoj
calodziennej wedrowki ), karty w rozkladzie dzien pokazuja, jakbyscie
doslownie caly dzien chodzili po wodzie. Nawet ten gostek na 4 pentakli wyglada,
jakby trzymal nogi na dwoch kamieniach wystajacych z nurtu gorskiej rzeki.

Mysle, ze bylo tak:

Zaczelo sie od klopotow z geografia (Ksiezyc+Swiat). Dopytywalam o podpowiedz,
bo nie zdziwilabym sie, jakbyscie najpierw wlezli na calkiem inna gore, bo byla
blisko, wiec wydawala sie najwieksza w okolicy Cala grupa razem dziarsko
pomaszerowala (Umiarkowanie+6 mieczy), nie bardzo wiedzac dokad. Wyglada, jakby
jakas Krolowa pentakli miala tu Moc nad maszerujacym radosnie stadkiem barankow,
moze owieczek? (3 puchary). Rozkladajac karty pomyslalam, ze przeszliscie
przez jakas wode, to mogl byc nawet mostek. Kiedy okazalo sie, ze wyszliscie na
manowce, do tej wody trzeba bylo wrocic (3 kije). Dalszej wedrowce przewodniczyl
Krol pucharow, ktory moze troche uwazniej wczytal sie w mape. Te dwa asy w
pierwszym rozkladzie tez sugeruja, ze trzeba bylo zaczac od nowa, wrocic do
poczatku. Tak troche wyglada, jak Mojzesz, co Was do Ziemi Obiecanej
poprowadzil, albo Noe na arce... Ale to nie byl jedyny powod opoznienia.
Powtarzajace sie w obu rozkladach 2 pentakle tak delikatnie wskazuja, jakbyscie
zaczeli troche za mocno kombinowac - a moze by tak jakis skrocik? w gorach,
hehe, zwlaszcza, jak sie nie zauwaza poziomic na mapie No w kazdym badz razie
doszliscie - takie miejskie dzieci, co sie plecami do miasta odwrocily (4
pentakle) ))

To Tyszkiewicz na bakier z geografią
Już napisałem na forum lubuskiej mojego posta na ten temat, wklejam go także tutaj:

A więc jest tak, jak się spodziewałem. Pan Tyszkiewicz nie wie, gdzie na mapie
znajduje się miejscowość, w której jest prezydentem. Właśnie zrobiłem plik
graficzny, gdzie nałożyłem na siebie dwie mapy w jednakowej skali. Ponieważ na
mapce TVN nie ma skali (wiadomo, jest to mała mapka poglądowa) wyznacznikiem
była dla mnie granica Polski z Czechami, Niemcami i linia brzegowa Bałtyku.
Mapka do której porównywałem to Google Maps - od kilku lat absolutny lider w
zdjęciach satelitarnych a także w mapach on-line na całym świecie. Na mapce
Google Maps jest pokazane faktyczne położenie Nowej Soli. Teraz patrząc na tą
porównawczą mapkę, szkoda słów na to co wymyślił sobie Pan Tyszkiewicz.
Właściwie to nie wymaga komentarza,. Bo jak skomentować to, iż prezydent nie
wie, gdzie leży jego miasto na mapie?! Wystarczy obejrzeć tą mapkę,
zlokalizowałem ją w dwóch miejscach:
p6.obrazkowo.pl/out.php?i=13291_map...yszkiewicza.jpg
img149.imageshack.us/img149/50/mapa...kiewiczamf0.jpg
W okolicach Szczecina granica trochę sie "rozjeżdża", ale trzeba też wziąć pod
uwagę to, iż to mapka pogodowa, będąca tłem do bardzo dokładnej mapki Google
Maps, nie musi być precyzyjna. Jednak po zarysie granic widać, że skala jest
dopasowana odpowiednio.

Tą mapkę zrobiłem nie tylko po to, aby tutaj udowodnić, że Tyszkiewicz nie ma
racji, a wręcz się kompromituje, ale także wysyłam ją do siedziby TVN, aby
ułatwić im odpowiedź na takie oszołomstwo. Być może zainspiruje ich do pokazania
w programie np. "Uwaga" materiału filmowego na ten temat. To było by chwytliwe:
- prezydent nie wie, gdzie na mapie lezy jego miasto... Zwłaszcza, że pokazanie
takiego materiału być może ułatwiło by na przyszłość pracę ekipie TVN, która na
pewno często zmaga się z "roszczeniami" najróżniejszych miast i miasteczek co do
istnienia ich metropolii na mapie pogodowej.

Tak sobie popatrzylam na ten film, i musze powiedziec ze jak moje
dziecko bylo takie male, ja dzieci na filmie, to ja tez tak go
uczylam. Mial okres fascynacji-geografia-to kupowalam mapy,
obkleilam caly pokoj i sobie jezdzilismy palcem po mapie, mial okres
fascynacji markami samochodow to kazal sie przepytywac z kazdego
napotkanego, jak zaczal liczyc jak mial 6 lat to liczylismy wszedzie-
w poczekalni u lekarza, w wannie itp itd, potem interesowal sie
pilka nozna to ja jak wariatka kupowalam wszelkie dostepne periodyki-
nauczylam sie nawet co to spalony (ale juz zapomnial, bo fascynacja
minela) itp, potem byla fascynacja historia tzn 2 wojna-to ja
podsuwalam mu lektury, rozmawialismy, ogladalismy filmy itp.

Teraz F1....(wiedzieliscie ze bolidy nie maja kierunkowskazow, a
kierownica sie wyjmuje....).

Ja to bym nawet powiedziala ze nasza edukacja domowa polega na tym
ze to glownie ja sie douczam razem z moim synem....

Ale w tym samym czasie dziecko jak tylko skonczylo 2,5 latka zostalo
poslane do miejsc gdzie uczyli go tez inni, i nie mam na mysli tylko
miejsc tradycyjnych-przedszkole (wspaniale siostry, ktore dzieciaka
wykierowaly na ludzi, dzieki nim jest pelen empatii, ma dobre
maniery, umie ladnie sie zachowac przy stole itp, a przed
przedszkolem byl takim malym dzikuskiem), basen- super pan trener,
ktory zaszczepil w dzieciaku milosc do sportu, pan profesor od choru-
to juz w ogole trudno mi opisac jak wiele moj syn zawdziecza akurat
temu czlowiekowi i temu co na tych zajeciach sie uczy. No i
nauczyciele szkolni-the last but not least-ja mam niesamowite
szczescie miec doczynienia z naprawde super pedagogami, ucza tez,
ale przedewszystkim wychowuja. Nie dalabym nigdy rady tak wychowac
dziecko (a dzieki Bogu poki co jestem z tego wychowania bardzo
zadowolona) gdyby nie ta rzesza ludzi.

Mysle ze bez wplywu tych wspanialych ludzi moj syn bylby o wiele,
wiele ubozszy (ja chyba tez).

Jego rozwoj to tez kontakty kolezenskie-sporo juz szkol moj syn
zaliczyl, sporo kolegow poznaje tez w innych miejscach gdzie
funkcjonuje (np jezdzac na obozy i kolonie przynajmniej 2 razy w
roku od 6-tego roku zycia). Dzieciak naprawde bylby "dziki" gdyby
nie te wyjazdy (w tym ze szkoly, z klasa, wyjazdy na wymiane
zagraniczna z kilkoma szkolami partnerskimi). To byloby zupelnie,
zupelnie inne dziecko gdyby bylo skazane tylko na mnie. Moze
umialby tyle samo lub wiecej, ale zycie czlowieka to nie tylko tzw
umiejetnosci twarde....

To ty masz chyba problem z geografią - lotnisko w bielicach pod sochaczewem
będzie tylko 5km dalej od modlina a ponad 20 km bliżej od mszczonowa. Może w
kanadzie macie nieaktualne mapy, zamorscy experci od spraw polskich?

Do Pani Redaktor Magdy Nogaj
Szanowna Pani, uprzejmie prosze o dolozenie staranosci w pisaniu artykulu.
Prosze obejrzec mapy. KRZYWA , nie Krzyzowa.
Geografia polski sie klania


Brzezinski:

"Wzrastająca rola Polski w Europie, w Europie politycznie ambitnej, światowo odpowiedzialnej, jest zgodna z zasadniczym interesem Ameryki. Ponieważ przyszłość Rosji nie jest przesądzona, geografia polityczna wskazuje jasno, że dobre, sąsiedzkie stosunki z Niemcami są dla Polski wrotami do czynnego udziału w budowie politycznie spoistej i potężnej Europy. Nie można budować na wspomnieniach o wieczystym wrogu."

To, co Brzezinski mowi, to jest POSTULAT. On, co prawda, mowi w czasie terazniejszym, ale wcale nie stwierdza faktow. Bo NIE MA faktu dobrych stosunkow z Niemcami pod egida Kaczynskich. To, co lata cale bylo naprawiane, popsuly dwa lata rzadow nacjonalistow polskich. Czyli rola Polski moglaby wzrastac, gdyby stosunki z Niemcami byly poprawiane, bo one sa "wrotami do czynnego udziału w budowie politycznie spoistej i potężnej Europy." - mowi Brzezinski.

Czyli faktycznie rola Polski w swiecie nie wzrasta, bo nie jest spelniony warunek konieczny - dobrych stosunkow z Niemcami.

Ze Niemcy od stuleci negatywnie oceniali Polske, to jest znany fakt. W koncu musieli swoim ludziom jakos wytlumaczyc, dlaczego Polske (w 18. wieku) trzeba rozebrac, dlaczego nalezy z ich punktu widzenia tlumic powstania, dlaczego warto usunac Polske z mapy swiata w 20. wieku, dlaczego trzeba napasc na Polske w 1939 roku. Zdaj sobie sprawe z tego, ze wladze III. Rzeszy musialy sie odwolywac do prowokacji (Gliwice, Gdansk), by wlasny narod przekonac o koniecznosci "es wird zurückgeschossen".

Przez stulecia ugruntowane mniemanie Niemcow o panstwie polskim i o Polakach nie da sie tak latwo wykorzenic. Stad koniecznosc sensownej polityki zagranicznej w stosunku do Niemiec. Nie tracac z oczu tej perspektywy, o ktorej mowi Brzezinski, mianowicie wpisywanie sie Polski w nowy aktualny globalistyczny uklad swiata.

Te wszystkie dyplomatolki, ktorych tak trafnie nazywa prof. Bartoszewski, nie maja pojecia o tym, co jest wazne dla Polski, oni mysla tylko o tym, co jest skuteczne do utrzymania wladzy nad... ciemnym narodem.

Bo ta oswiecona czesc narodu, jak zawsze w mniejszosci, musi rozumiejac, o co biega, przygladac sie, jak to Polska znowu w pieknym stylu przegrywa swoja szanse historyczna.

Ale prosze bardzo.

Co dalej z tym konkretnym dzieckiem, to ci odpowie fachowiec-psycholog, "bo on się szkolił i uczył na to", by podobnym pomagać, pokierować ich kształceniem.

Wielu z nas zetknęło się problemem dzieci bardzo zdolnych, stąd kilka praktycznych uwag.
1. Rodzic takiego dziecka też powinien dbać o siebie, o swój rozwój intelektualny, mieć zainteresowania, może i pasje.
Nie rób się "malutka" przy małolacie. To mu niepotrzebne.
2. Trzeba takiego chronić przed szkołą, tzn. zminimalizować ewentualne minusy, nie robić problemu,że dostanie gorszy stopień, bo mu szkoda czasu na szlaczki i inne głupoty, znaleźć sposób współistnienia z niezbyt lotnym nauczycielem.
3. Postarać się, by miał kolegów, różnych, niech pozna rozmaitość ludzkich charakterów i uzdolnień. W pewnym wieku (liceum) spotka podobnych sobie, zaprzyjaźni się.
Nie dziw się,że jest trochę "wycofany".On się czuje trochę obco wśród innych dzieci, jakby wśród cudzoziemców, bo są tacy inni, niepodobni do niego, nie podzielają jego zainteresowań, czego on pojąć nie może (przecież geografia jest taka ciekawa).
4. Dbać o jego zdrowie, o kondycję. To nie jest łatwe, z uwagi na to,że większość czasu wkrótce spędzał będzie nad książkami.
5. Z tego, co piszesz, chłopiec ma niesamowitą pamięć i wyobraźnię przestrzenną. Aby zostać naukowcem, trzeba mieć jeszcze żyłkę eksperymentatora. Niechże on sam coś bada, poznaje. Niech sam rysuje mapy swojego osiedla, miasta. Niech sam bada zwyczaje zwierząt w otoczeniu, a nie tylko mityczne dinozaury.Tam już nie ma nic do zbadania, jedynie do nauczenia się. Muzeum techniki to miła rozrywka, ale uzdolniony młody technik stale wymyśla, planuje coś nowego, rysuje jakieś maszyny przyszłości. Wyposaż chłopca w narzędzia do majsterkowania, kup zestaw młodego chemika, młodego elektronika.
Może się zainteresuje?
Jednym słowem, zachęcaj do eksperymentowania i twórczości.
Po ciekawe książki sam sięgnie.

izraela juz nie ma
wpisalem izrael,swiat,ziemia,mapa,geografia,polityka i nic nie wyskoczylo oprocz
informacji ze to byle obozowisko w Palestynie ze Iran juz wymazal to obozowisko
z mapy swiata.Skad piszesz mozna wiedziec?.

to miała byc przenośnia, a jeżeli tak mi tak wyrzucasz moja "nieznajomośc" mapy i Łodzi to powiedz czemu się to nazywa kolej obwodowa i z czym się wiaże ten drugi człon nazwy?

poza tym to z geografia miałem stycznośc dzisiaj...

Uwielbiam Ameryke,kraj wymarzonej demokracji,to ze z geografia czy historia
maja na "bakier" zupelnie mnie nie obchodzi.Sa w centrum,to na nich sa
skierowane oczy calego swiata.Czy wymagac od nich znajomosci mapy srodkowej
Europy? Sadze,ze nie koniecznie! Pozdrow.!

ja wprowadzilabym jeszcze jeden podzial. na swiaty o "charakterze ziemskim"
oraz na "Swiaty absolutnie wykreowane".
swiaty o "charakterze ziemskim" noszą w sobie wszelkie cechy ludzkiego padolu.
czyli krotko mowiac porzadek zorganizowany jest w sposob nam znany - lądy,
morza, wyspy. w nurcie tym jest pare gatunkow; 1 - to swiat realny (np. Merlin
Lawheada czy Mgly Avalonu Bradley gdzie mamy Wyspy Brytyjskie), 2 - to kraina
Never Never czyli cokolwiek aby tylko mogla toczyc sie akcja. oczywiscie to
cokolwiek ma olbrzymi rostrzal od swiatow wykreowanym bardzo precyzyjnie jak u
Tolkiena lub Sapkowskiego (swoja droga polecam doskonala mape na
www.sapkowski.pl), lub lekko zarysowanych jak u Le Guin (archipelag, wyspy,
wschod, zachod). 3 - to kreacja ktora ma wiele cech wspolnych z naszym swiatem
ale podkreslona jest jej ewidentna innosc (np Swiat Dysku u Prachetta plaski,
lezacy na 4 sloniach ktore stoja na zolwiu ale poza tym znow mamy morza, lądy,
wyspy), 4 - swiaty rownolegle ktore sa na tyle eteryczne ze wlasciwie ich
geografia nie ma znaczenia, 5 - swiaty odpuszczone - generalnie morza, lądy,
wyspy ale autorowi zabraklo juz weny na stworzenie czegokolwiek więcej lub nie
odczuwał takiej potrzeby, wtedy wystarczą jedynie obcobrzmiace nazwy miast i
plaskowyzy i juz mozna ruszac w podróz.
wreszcie czas na "Swiaty absolutnie wykreowane" - pojawiaja sie one w ksiazkach
gdzie innosc swiata w ktorym rozgrywa sie akcja jest wrecz niezbedna dla splotu
akcji. doskonaly tego przykladem jest cykl Brama Smierci Weis & Hickman. Panie
pisarki w tym cyklu stworzyly cos wyjatkowego, swiaty wymyslone od poczatku do
konca. np Swiat Arianusa jest kula w ktorej srodku unosza sie wyspy
podtrzymywane magia lub grzbietami olbrzymich smokow. dla odmiany Pyran jest
porosniety tak gesta dzungla ze cale zycie toczy sie na powierzchni utworzonej
z wierzcholkow drzew. z kolei Chelestrate to elpisa wypelniona woda gdzie
krainy to unoszace sie w niej (na niej) okregi (kule) (pamiec zawodzi.
na mnie osobiscie wrazenie robia wlasnie swiaty wykreowane, bo wymaga to
tworczego podejscia do tematu i wymyslenia czegos nowego oraz swiaty takie jak
u Sapkowskiego, gdzie moje serce podbija precyzja tej calej ukladanki i fakt ze
mozna to przeniesc na mape z podzialka i wszytsko bedzie sie zgadzac, czyli
mowiac krotko - jesli autor napisal ze bohater z punktu A do B jechal 3 dni to
z mapy wyjdzie nam dokladnie to samo:)
i to tyle w duzym skrocie na temat swiatow w litwraturze fantasy

ann.k napisał(a):

> zanim go wyslesz nad morze przestudiuj mape, bo do morza to jeszcze troche
> jest; powodzenia

Znam bardzo dobrze mapy - od małego interesowałem się geografią...
Poza tym nie widzę związku...

MATERIAŁY NA MATURE ZE WSZYSTKICH PRZEDMIOTOW
Cześć

Dwa lata temu sam zdawałem maturę i wiem jaki to stres , szczególnie, gdy
przez 3 lata nic się nie robiło, a w 4 klasie chce się zdać ten egzamin. Na
rok przed maturą zacząłem zbierać ściągi. Efektem mojej pracy jest ponad 700
MB ściąg z takich przedmiotów jak:

- język polski (prace przekrojowe na maturę pisemną, motywy, opracowania epok
literackich, streszczenia lektur, a także całe lektury, szczegółowo
opracowane pytania na maturę ustną, gotowe do druku wypracowania - mini,
analizy wierszy, biografie, opisy bohaterów, cytaty, program literat, plany
prac + gratis e-booki) = łącznie 310 MB
- matematyka (głównie wzory z poszczególnych działów z zakresu szkoły
średniej, programy: kalkulatory, rysowanie wykresów) = łącznie 220 MB
- język angielski (topiki, sytuacje, gramatyka, teksty, opracowane czasy,
spis czasowników nieregularnych, słownik angielsko-polski i polsko-angielski)
= 110 MB
- język niemiecki (czasowniki, zdania - mogą się przydać) = 1 MB
- geografia (referaty, spis stolic, informacje, ściągi gotowe do wydruku,
omówienia, krainy, mapy Polski, Europy i świata, Unia Europejska) = 27 MB
- historia (referaty, informacje, ściągi gotowe do wydruku, wypracowania,
daty) = 38 MB
- chemia (informacje, wzory, układ okresowy pierwiastków) = 3 MB
- biologia (informacje w sam raz na powtórzenie, ściągi gotowe do wydruku,
wypracowania, testy, charakterystyki) = 10 MB
- porady, jak najefektywniej przygotowac sie do matury

I to nie wiem czy wszystko napisałem, ale starałem się.

Płyta ta na pewno Ci się przyda do matury i nie tylko. Znaczną lość płytek
już sprzedałem i Ci, którzy ją kupili byli zadowoleni. Na płycie znajduje sie
bardzo dużo prac maturzystów, ktorzy dostali na egzaminie pisemnym ocene min.
4. Wszystkich, którzy ją już zamówili proszę o przesłanie opinii na mojego e-
maila, także nie myślcie, że to jakaś ściema. Osoby, które piszą, że ich
ściągi są najlepsze w sieci i podają się pod kilkoma różnymi nickami, są dla
mnie „śmieszne”. Wszystkie przedmioty, które wymieniłem znajdują
się na jednej płycie, która kosztuje 19zł. Myślę, że nie jest ona wygórowana
w porównaniu do innych tego typu ofert. Płytkę możecie zamawiać wysyłając do
mnie e-maila na adres assistant@go2.pl. Należy wpisać swoje imię, nazwisko,
dokładny adres(ulica, nr domu, kod pocztowy). Pieniądze możecie wpłacać na
moje konto (numer konta podam jak otrzymam od was zamówienie). Specjalnie nie
wysyłam tego za zaliczeniem pocztowym, ponieważ kosztowało by to was dod
atkowe 8
zł., a tak idąc bezpośrednio do banku PKO BP za taką transakcje zapłacicie 0
zł. Czyli wyniesie was to tylko 19zł. Materiały nagrywane są na płytach
najwiekszej jakości, przeważnie na TDK i VERBATIM. Przesyłkę otrzymacie
listem priorytetowym, w ciągu 3 dni od wpłaty pieniędzy. Dysk zapakowany jest
w specjlanej kopercie, wiec na pewno sie nie uszkodzi podczas podróży.
Myślę, że dzięki tej płytce będziecie czuli się bardziej pewni. Na pewno
skorzystacie z niej nie mniej niż ja.

POZDRAWIAM!!! i życze powodzenia na maturze

MATERIAŁY NIEZBĘDNE NA MATURE
Cześć

Dwa lata temu sam zdawałem maturę i wiem jaki to stres , szczególnie, gdy
przez 3 lata nic się nie robiło, a w 4 klasie chce się zdać ten egzamin. Na
rok przed maturą zacząłem zbierać ściągi. Efektem mojej pracy jest ponad 700
MB ściąg z takich przedmiotów jak:

- język polski (prace przekrojowe na maturę pisemną, motywy, opracowania epok
literackich, streszczenia lektur, a także całe lektury, szczegółowo
opracowane pytania na maturę ustną, gotowe do druku wypracowania - mini,
analizy wierszy, biografie, opisy bohaterów, cytaty, program literat, plany
prac + gratis e-booki) = łącznie 310 MB
- matematyka (głównie wzory z poszczególnych działów z zakresu szkoły
średniej, programy: kalkulatory, rysowanie wykresów) = łącznie 220 MB
- język angielski (topiki, sytuacje, gramatyka, teksty, opracowane czasy,
spis czasowników nieregularnych, słownik angielsko-polski i polsko-angielski)
= 110 MB
- język niemiecki (czasowniki, zdania - mogą się przydać) = 1 MB
- geografia (referaty, spis stolic, informacje, ściągi gotowe do wydruku,
omówienia, krainy, mapy Polski, Europy i świata, Unia Europejska) = 27 MB
- historia (referaty, informacje, ściągi gotowe do wydruku, wypracowania,
daty) = 38 MB
- chemia (informacje, wzory, układ okresowy pierwiastków) = 3 MB
- biologia (informacje w sam raz na powtórzenie, ściągi gotowe do wydruku,
wypracowania, testy, charakterystyki) = 10 MB
- porady, jak najefektywniej przygotowac sie do matury

I to nie wiem czy wszystko napisałem, ale starałem się.

Płyta ta na pewno Ci się przyda do matury i nie tylko. Znaczną lość płytek
już sprzedałem i Ci, którzy ją kupili byli zadowoleni. Na płycie znajduje sie
bardzo dużo prac maturzystów, ktorzy dostali na egzaminie pisemnym ocene min.
4. Wszystkich, którzy ją już zamówili proszę o przesłanie opinii na mojego e-
maila, także nie myślcie, że to jakaś ściema. Osoby, które piszą, że ich
ściągi są najlepsze w sieci i podają się pod kilkoma różnymi nickami, są dla
mnie „śmieszne”. Wszystkie przedmioty, które wymieniłem znajdują
się na jednej płycie, która kosztuje 19zł. Myślę, że nie jest ona wygórowana
w porównaniu do innych tego typu ofert. Płytkę możecie zamawiać wysyłając do
mnie e-maila na adres assistant@go2.pl. Należy wpisać swoje imię, nazwisko,
dokładny adres(ulica, nr domu, kod pocztowy). Pieniądze możecie wpłacać na
moje konto (numer konta podam jak otrzymam od was zamówienie). Specjalnie nie
wysyłam tego za zaliczeniem pocztowym, ponieważ kosztowało by to was dod
atkowe 8
zł., a tak idąc bezpośrednio do banku PKO BP za taką transakcje zapłacicie 0
zł. Czyli wyniesie was to tylko 19zł. Materiały nagrywane są na płytach
najwiekszej jakości, przeważnie na TDK i VERBATIM. Przesyłkę otrzymacie
listem priorytetowym, w ciągu 3 dni od wpłaty pieniędzy. Dysk zapakowany jest
w specjlanej kopercie, wiec na pewno sie nie uszkodzi podczas podróży.
Myślę, że dzięki tej płytce będziecie czuli się bardziej pewni. Na pewno
skorzystacie z niej nie mniej niż ja.

POZDRAWIAM!!! i życze powodzenia na maturze

SCIAGI NA MATURE I NIE TYLKO
Cześć

Dwa lata temu sam zdawałem maturę i wiem jaki to stres , szczególnie, gdy
przez 3 lata nic się nie robiło, a w 4 klasie chce się zdać ten egzamin. Na
rok przed maturą zacząłem zbierać ściągi. Efektem mojej pracy jest ponad 700
MB ściąg z takich przedmiotów jak:

- język polski (prace przekrojowe na maturę pisemną, motywy, opracowania epok
literackich, streszczenia lektur, a także całe lektury, szczegółowo
opracowane pytania na maturę ustną, gotowe do druku wypracowania - mini,
analizy wierszy, biografie, opisy bohaterów, cytaty, program literat, plany
prac + gratis e-booki) = łącznie 310 MB
- matematyka (głównie wzory z poszczególnych działów z zakresu szkoły
średniej, programy: kalkulatory, rysowanie wykresów) = łącznie 220 MB
- język angielski (topiki, sytuacje, gramatyka, teksty, opracowane czasy,
spis czasowników nieregularnych, słownik angielsko-polski i polsko-angielski)
= 110 MB
- język niemiecki (czasowniki, zdania - mogą się przydać) = 1 MB
- geografia (referaty, spis stolic, informacje, ściągi gotowe do wydruku,
omówienia, krainy, mapy Polski, Europy i świata, Unia Europejska) = 27 MB
- historia (referaty, informacje, ściągi gotowe do wydruku, wypracowania,
daty) = 38 MB
- chemia (informacje, wzory, układ okresowy pierwiastków) = 3 MB
- biologia (informacje w sam raz na powtórzenie, ściągi gotowe do wydruku,
wypracowania, testy, charakterystyki) = 10 MB
- porady, jak najefektywniej przygotowac sie do matury

I to nie wiem czy wszystko napisałem, ale starałem się.

Płyta ta na pewno Ci się przyda do matury i nie tylko. Znaczną lość płytek
już sprzedałem i Ci, którzy ją kupili byli zadowoleni. Na płycie znajduje sie
bardzo dużo prac maturzystów, ktorzy dostali na egzaminie pisemnym ocene min.
4. Wszystkich, którzy ją już zamówili proszę o przesłanie opinii na mojego e-
maila, także nie myślcie, że to jakaś ściema. Osoby, które piszą, że ich
ściągi są najlepsze w sieci i podają się pod kilkoma różnymi nickami, są dla
mnie „śmieszne”. Wszystkie przedmioty, które wymieniłem znajdują
się na jednej płycie, która kosztuje 19zł. Myślę, że nie jest ona wygórowana
w porównaniu do innych tego typu ofert. Płytkę możecie zamawiać wysyłając do
mnie e-maila na adres assistant@go2.pl. Należy wpisać swoje imię, nazwisko,
dokładny adres(ulica, nr domu, kod pocztowy). Pieniądze możecie wpłacać na
moje konto (numer konta podam jak otrzymam od was zamówienie). Specjalnie nie
wysyłam tego za zaliczeniem pocztowym, ponieważ kosztowało by to was dod
atkowe 8
zł., a tak idąc bezpośrednio do banku PKO BP za taką transakcje zapłacicie 0
zł. Czyli wyniesie was to tylko 19zł. Materiały nagrywane są na płytach
najwiekszej jakości, przeważnie na TDK i VERBATIM. Przesyłkę otrzymacie
listem priorytetowym, w ciągu 3 dni od wpłaty pieniędzy. Dysk zapakowany jest
w specjlanej kopercie, wiec na pewno sie nie uszkodzi podczas podróży.
Myślę, że dzięki tej płytce będziecie czuli się bardziej pewni. Na pewno
skorzystacie z niej nie mniej niż ja.

POZDRAWIAM!!! i życze powodzenia na maturze

Gość portalu: kk napisał(a):

> Wszystkie warianty obwodnicy będą realizowane z naszych (Twoich i moich)
> podatków, więc i tak zapłacimy i nic z tego nam nie przyjdzie. Skoro znasz
> rzeczywiste kosztorysy innych wariantów (skąd ta dogłębna orientacja?)

nie trzeba być kosztorysantem , aby to ocenić oglądając 2 ze znanych mi
wariantow - o ile umie sie ocenic koszty zwiazane z wykupem dzialek
zabudowanych i nie;

> tego wynika - jak ominie taki wariant Wesołą to będzie drożej? Jeśli tak, to
> znaczy że nikt nie liczy kosztów ekologicznych i społecznych rozcięcia
Wesołej
> i Mazowieckiego Parku Krajobrazowego ani degradacji okolicy i spadku cen
> nieruchomości - i tyle.

fajnie - myslisz, ze ludzie z Sulejowka i Halinowa nie mowia tego samego co ty?
oni tez nie chca drogi expresowej pod oknami;
Maz. Park Krajobrazowy rozpoczyna się od ul. Prusa w Wesołej - jesli umiesz
czytac mapy - to obejrzyj ten wariant i porownaj do innej mapy, gdzie
dokładniej jest zaznaczona granica Maz. Parku Kraj.

> Czy zauważyłaś, że gdy już wjedziesz (po kilkunastu dodatkowych minutach
> kluczenia) którymkolwiek wjazdem to i tak nie dojedziesz szybciej i krócej tą
> obwodnicą do centrum Warszawy? (polecam mapkę samochodową Polski z
zaznaczonymi
>
> kierunkami geograficznymi - PN,PD,Ws,Za).

wiesz -sam obejrzyj dobrze mapę z kierunkami - planowane wjazdy: 1 Pr. Pułku/
Prusa; Niemcewicza na Zielonej; węzeł za torami PKP - ty za mało? z każdej
części Wesołej można spokojnie wjechać, bez kluczenia

Czy znasz drogę na Prage Północ i Zoliborz, Bemowo, Jelonki ?? Nie jechałeś
nigdy przez Rembertów, Ząbki i Marki? Zrób, proszę , rekonesans - zdziwisz
się , jak wielu ludzi jeździ od nas właśnie tamtędy.

Właśnie po to są obwodnice, aby
> przejmowały ruch tranzytowy a nie lokalny. Niestety, dla nas nie oznacza to
> żadnej poprawy dojazdów do pracy, bo ruch Lublin-Białystok nie stanowi
obecnie
> nawet 3% strumienia wjazdowego do stolicy (znowu kłania się geografia i
> orientacja w kierunkach geograficznych).

A luzniejsze dotychczasowe drogi , wszystkie prawie łączące się przy
Płowieckiej ? Masz trochę rozeznania naprawdę? Uważasz, że ruch Z kierunku
Mińsk , Lublin nie zmniejszy się tutaj w związku z obwodnicą?

Nie chełp się tak tą orientacją geograficzną bo jest raczej uboga - co widać
po twoich wypowiedziach.

> Oprócz mapy warto zwiedzić okolice Wesołej i zobaczyć CO przetnie obwodnica,
> JAK podzieli Wesołą i JAKIE będziesz miała ciszę i powietrze w okolicy.
> Oj, Malagueno, jakie Ty widzisz korzyści z takiej obwodnicy? (Chyba że
> odszkodowanie za wysiłek osiedlenia?).

Czy ty mieszkasz w mieszkaniu socjalnym, ze masz takie opinie? Czy to coś
dziwnego, że gdybym musiała wynosić się z miejsca, gdzie żyli tyle lat moi
rodzice, a ja się urodziłam i mieszkam, inwestuję, płacę podatki - to oczekuję
w związku z tym rekompensaty? Skoro droga musi tu być - to niech będzie, a ci
co muszą zmienić miejsce zamieszkania w związku z tym - to niech nie czują się
poszkodowani przez Państwo czy też gminę.

I jakoś ludzie żyją w Starej Miłosnej, mając przy samych oknach trasę, bardzo
ruchliwą , nawet te działki są w porządnej cenie , nieprawdaż?
Naprawdę , wierz mi , że mieszkanie obok takiej trasy nie jest moim marzeniem -
ale jeżdżenie do emerytury w korkach też nie - wszędzie na świecie miasto jest
miastem, a wieś wsią - nawet we wsiach są przyzwoite drogi dojazdowe do
autostrad i innych drog - a w Polce , co? pod płaszczykiem ekologii albo nie
wiadomo jeszcze czego - jak 70 lat temu na zachodzie Europy

Największą namiętnością mamy są Kozacy, wie o nich wszystko. W swojej
bibliotece wytropiła wszystkie książki, w których jest choćby najmniejsza o
nich wzmianka. Na kilkudziesięciu dyskietkach ma pościągane z internetu
materiały na ich temat, ciągle w nich grzebie i ciągle jest jej ich mało.
Kultową książką Selmy jest Cichy Don, już we wczesnym dzieciństwie czytała mi
ją głośno ze dwa razy (byłem mały i chyba nie umiałem wtedy jeszcze skutecznie
protestować). W wieku przedszkolnym niewiele z tego rozumiałem, pamiętam, że
duże wrażenie zrobiło na mnie słowo rewolucja i podział ludzi na białych i
czerwonych (panie w przedszkolu nie mogły się nadziwić, czemu na wszystkich
moich rysunkach ludziki, a nawet zwierzęta, są pomalowane na biało lub
czerwono; z powodu braku białej kredki w pudełkach często rozpaczałem). We
wspólnej lekturze tego dzieła najbardziej podobało mi się to, że mama tak długo
była blisko mnie, że słyszałem jej głos i że często chrypła, bo dzięki temu
podczas krótkich przerw w czytaniu świetnie udawała wilka. Dziś wiem o tej
książce bardzo dużo, bo systematycznie, od lat, kilka razy w tygodniu, w mojej
obecności roztrząsane są tematy dawnych i obecnych Kozaków, to jest przede
wszystkim Ukraińców, chociaż po rozpadzie imperium sowieckiego część Kozaków
pozostała w Rosji (w tym i dońscy). Jak na moją głowę trochę za dużo jest tych
Kozaków, bo są jacyś kubańscy, riazańscy, tamańscy, zaporoscy, tereccy, a nawet
syberyjscy, wszystkich nie pamiętam. W ogóle pogmatwało się teraz wszystko z tą
geografią, Selma pokupowała jakieś nowe atlasy, a mapy sprzed kilkunastu lat
pochowała na dno szuflad po tym, jak w trzeciej klasie podstawówki samodzielnie
wyszukałem państwa graniczące z Polską i ich liczba nie zgodziła mi się z
ilością podaną w ćwiczeniach. Chociaż sama dalej ślęczy nad jakimiś starociami
(jedno z nich nazywa się „Atlas awtomobilnych darog CCCP”, a drugie „Kaukaskie
kresy Rosji”).
Dawno temu Selma wpadła na trop międzynarodowego fałszerstwa w związku z
tą książką (międzynarodowego, bo nikt z zachodnich specjalistów tego nie
oprotestował jak należy!). Nienawidzi Michaiła Szołochowa, oficjalnego autora
Cichego Donu, który zgarnął za to dzieło literackiego Nobla (szczęście, że
facet od kilkunastu lat już nie żyje, bo gotowa byłaby kiedyś go odszukać i
dotkliwie pobić). Twierdzi, że od razu, po pierwszej lekturze, autorstwo
Szołochowa wydało się jej podejrzane, bo w momencie wydania pierwszego tomu (w
1928 roku!) miał on tylko dwadzieścia trzy lata i był zbyt młody, by napisać
tak rozległą epopeję, ale na szczęście jego „własne przeróbki” nie na wiele się
zdały i całość dzieła nie jest zgodna z jego komunistyczną ideologią. Za
prawdziwego autora mama uważa Fiodora Dmitriewicza Kriukowa, prawie
zapomnianego już kozackiego pisarza. Jego pożółkła fotografia od lat stoi na
półce przy telewizorze (potężny, miły mężczyzna w średnim wieku, z krótką brodą
i wąsami, w oficerskim mundurze z wysoką stójką). Mama w ten skromny sposób
chce uhonorować pamięć o faktycznym (według niej!) autorze ukochanego dzieła.
Taka sama fotografia stoi na jej biurku w bibliotece. Śmiejemy się do siebie po
cichu, gdy wszyscy odwiedzający nas biorą go za mojego pradziadka. Mama głęboko
wierzy, że ktoś kiedyś naprawi ten paskudny przekręt (a podejrzewa, że
Szołochow maczał palce w śmieci Kriukowa, by ukraść mu rękopisy!) i że dalsze
wznowienia Cichego Donu wydawane będą już pod nazwiskiem prawdziwego autora.

ital-issa napisała:
> Dobrze, inaczej zadam pytanie. Skąd w Was przekonanie, gdy decydowaliście się
> zostać pilotami, że to robota dla Was?

zawsze gdzieś tam w głębi duszy otwarcie na ludzi, w szkole podstawowej czytanie o dalekich krajach, fascynacja geografią, olimpiady, mapy na ścianach zamiast plakatów, słuchanie opowieści o jakichś niewyobrażalnych eskapadach zagranicznych w czasach biedy i zamknięcia lat osiemdziesiątych

później chęć podróży i poznawania świata, pociąg do turystyki

dalej po zobaczeniu informacji o kursie pilota na szkolnej gazetce ogłoszeniowej, jeszcze w liceum, pełna świadomość, że to może być fajne (na początku nie było fajne w szczegółach, ale w ogóle dało się znieść, spotkałem fajnych ludzi, co to mi pokazali co i jak, zabrali w parę miejsc i teraz sam tak robię jak mam okazję) i teraz jest fajne

ale śmieję się zawsze, że jak wróciłem z pierwszej i na dodatek dla nowicjusza strasznie ciężkiej imprezy, to przeżywając ją koszmarnie przez kolejne dwa tygodnie stwierdziłem, że to nie robota dla mnie - ale ona wymaga długiej nauki albo szczęścia pracy z dobrym organizatorem i właśnie skutecznego znalezienia w sobie odpowiednich predyspozycji do niej, do zabawy z ludźmi i umiejętności szybkiego odnajdywania się w tysiącu relacji

dzisiaj to z kolei niechęć do zamiany tej pracy na inną, przyzwyczajenie do podróży, satysfakcja z pracy z ludźmi jadącymi się zwykle bawić (nawet jeżeli w przypadku firm, czasami pod pretekstem czy rzeczywistym tytułem pracy) czy odpoczywać, czy nawet się modlić

i całkiem niedawno sobie przypomniałem, jak kiedyś marzyłem, by mieć przez całe życie wakacje - po 11 latach od rozpoczęcia aktywności zawodowej w turystyce (licząc z przerwami na inne prace, bo też i się zawodowo zajmowałem się i równolegle do tej pory cały czas param innymi tematami) zdałem sobie sprawę, że praktycznie spełniłem swoje marzenie pracując z ludźmi na ich wakacjach, będąc w roku w kilkudziesięciu ciekawych miejscach w różnych częściach świata, czego zazdroszczą mi przyjaciele harujący ciężko przez cały rok w pochmurnej Polsce, i w moim przypadku szczęśliwie będąc zwykle spokojnym o dobrą pracę i będąc wysyłanym np. dwa miesiące temu na Sri Lankę, później na narty, następnie do świątecznej Brukseli, teraz na wiosenną Teneryfę, za dwa tygodnie na podberlińską "wyspę tropikalną" by znowu jechać z klientami na narty - ze świadomością własnej zawodowej wartości i bez "arystokratycznej wyższości" czy zahamowań dyskutując z pracodawcą dlaczego uważam, że moja praca jest warta tyle a tyle

pozostaje po prostu podziękować losowi i zaprzyjaźnionym firmom, które mnie chcą tam wysyłać :) szczególnie kiedy się kocha to co się robi, przyjaciołom z branży, że ufają i w przypadku niektórych koleżanek i kolegów po fachu, że dzielą się robotą, której sami nie są już w stanie sprostać czasowo jak i ja od już prawie 3 lat staram się dzielić np. przez Dobrą Turystykę - no i pozostaje oczywiście życzyć każdemu jak najmniej frustracji zawodowych i właśnie takiej satysfakcji

choć są i ciemne strony całej tej roboty od których aż się przelewa tu na forum, jak i wiele cech, które są zaprzeczeniem dla Twojego pytania i które tu jakoś tak cholernie łatwo i często można wyłowić... kwestia zarazem autorefleksji, jeszcze jednej cechy, dość istotnej w naszym zawodzie, jak słusznie zauważył raz w rozmowie ze mną ktoś będący pewnie sporym źródłem wiedzy o pilotażu dla niejednego z nas na początkowym etapie

Nic mi nie mów... na geoinformacji obcięli mi drugi język. Tzn. podczas
rekrutacji mój rocznik wybierał dwa, a na początku października powiedzieli nam,
ze jednak go nie będzie. A tak się chciałem hiszpańskiego uczyć. Ale drugi język
zawsze można się uczyć samemu, na jakiś kursach :)

Czy studia ciężkie... Hm... jak każde; parę miesięcy opieprzania się i sesja :).
W czasie semestru jedyne co musisz systematycznie robić to mapy (proste, bez
jakiś hardkorowych rzeczy) na meteorologię i klimatologię, geografię ludności i
osadnictwa, oraz kartografię i topografię (mowa o pierwszym roku, bo właśnie
próbuję go wreszcie zakończyć).

Aaa... rozgadałem się; język tylko jeden. Angielski. 3 grupy w zależności od
poziomu, ale to się zaciera. W przyszłych latach ma dojść jakiś jeszcze
angielski-specjalistyczny dla geografii i geoinformacji. Ale czy wypali? Nie wiem...

Co do pracy- powpisuj sobie na różnych portalach typu pracuj.pl "analityk gis",
"konsultant gis" i zapłacz. Potem wpisz w w "jobs.uk" czy coś w tym stylu. W UK
nawet sporo tego jest, ale majątku się nie zarabia.
Momentami ma się wrażenie, ze ta geoinformacja to taki pic na wodę.
A jak już na geomatyce (to taki uniwersytecki odpowiednik geodezji) zaczną Ci
mówić, że latem na praktykach terenowych będziecie robić pomiary geodezyjne i
bawić się nowoczesnymi GPSami czy RTK to myślisz sobie- wreszcie coś
praktyczniego- super! W końcu koniec z samą teorią! Tyle że nawet zwykła
geografia, czy uwaga, uwaga...!- TiR (Turystyka i Rekreacja) też uczy się
obsługiwać ten sprzęt, to ręce opadają. Jaką więc możesz mieć nad nimi przewagę? ;)

Geoinformacja na UAMie o jedna wielka mistyfikacja. Jak lubisz grzebać w ziemi
albo ją mierzyć to idź na geodezję albo geologię (i tu Ci mówię- na geologię
inżynierską, nie kupskowatą licencjacką).

Geoinformacja UAMowa to tylko teoria, teoria i teoria. Bo nawet na
sześciodniowych praktykach tylko przez 4 dni latasz ze sprzętem pomiarowym, przy
czym na poznanie każdego masz połowę zajęć i potem zamiana z inną grupą na
sprzęt. Prowadzący ćwiczenia pokażą raz, czy jak mają lepszy humor parę razy jak
i co i idą sobie w niezidentyfikowanym kierunku mając Cię nieco w poważaniu. A
Ty sobie radź :). Oczywiście jak takiego znajdziesz, to przyjdzie Ci pomóc. Ale
popitalaj sobie po całym Wydziale :D

Tylko 2 nowoczesne sprzęty masz na praktykach: GPS i RTK. A tak to łazisz z
węgielnicą, niwelatorem i teodolitem "Sdiełano w SSSR", na których, jak to mówi
nasz ćwiczeniowiec śp. Krygowski ćwiczył, nie będąc jeszcze magistrem" (w gwoli
ścisłości nasza aula jest nazwana im. śp. prof. Krygowskiego) ;)

Przez te pół dnia nie poznasz dobrze działania żadnego z tych sprzętów (prócz
węgielnicy i niwelatora, ew. ogarniesz teodolit).

Pozytywne strony:
uch... jak lubisz geografię, jako naukę w pełni teoretyczną i chcesz co nieco z
informatyki się nauczyć- idź na geoinformację.
I to tyle z tych pseudopozytywów.

Jeżeli kręci Cię geodezja, czy geologia- bij na nie na polibudach, jako
inżynierskie.

Jeżeli masz jakieś pytania- pisz na mejla a.walgurski@gmail.com bo na to forum
to przypadkiem wszedłem- i już tu raczej nie zajrzę- po prostu nie chce mi się.
NA mejla chętnie odpowiem. ;)

Polska i Europa potrzebują tarczy.
Władimir Putin nalega na umieszczenie komponentów tarczy – zarówno
radaru jak i wyrzutni – w innym miejscu w Europie, najchętniej w
Azerbejdżanie lub Turcji. Chciałem zapytać o techniczną stronę
takiego rozwiązania. Czy komponenty tarczy zlokalizowane na południu
Europy byłyby w stanie chronić USA tak samo dobrze, jak baza w
Polsce i radar w Czechach?

PB: Zdecydowanie nie. Za umieszczeniem tarczy w Europie Środkowej
przemawiają ważne względy geograficzne i fizyczne. Dlatego
optymalnym miejscem dla bazy z rakietami przechwytującymi będzie
Słupsk. Te same względy przemawiają za umieszczeniem radaru w
Czechach. Radar zlokalizowany w Azerskiej Gabali nie spełniałby
swoich zadań. O kwestii lokalizacji komponentów tarczy zadecydowała
więc przede wszystkim geografia i fizyka. W mniejszej mierze
chodziło o to, że są tereny Polski i Czech.

Sondaże opinii publicznej w USA pokazują, że realna jest zmiana na
stanowisku prezydenta z Republikanina na Demokratę. Czy sądzą
Panowie, że administracja ewentualnego nowego, demokratycznego
prezydenta USA może zmienić podejście do BMD?

PB: Nie mamy gwarancji kto wygra wybory, ale oczywiście rozumiem
pytanie. Polityka zagraniczna USA będzie zależała od kierunku, który
obierze Biały Dom, ale także od polityki Kongresu. Oba te ośrodki
kształtują politykę bezpieczeństwa USA. Sądzę, że przytłaczająca
większość Amerykanów niezależnie od wyniku wyborów będzie chciała
czuć się bezpieczna przed groźbą ataku rakietowego. Obecnie
osiemdziesiąt procent Amerykanów popiera ideę BMD, a liczba ta
ciągle rośnie. Nie sądzę, żeby nowy rząd USA zmienił podejście do
obrony antyrakietowej.

KH: Jeśli Polska i USA osiągną porozumienie w sprawie tarczy Kongres
na pewno znajdzie środki potrzebne na budowę bazy przechwytującej.
Pewne różnice mogą mieć miejsce jeśli chodzi o wielkość dotacji, ale
nie ma takiej możliwości by Kongres w jakimkolwiek składzie odmówił
finansowania budowy tarczy. BMD to projekt długoterminowy –
przypominam, że jego realizacja zaczęła się pod rządami Clintona.
Pierwsze kroki w celu realizacji programu poczyniono w ostatnim
dwuleciu urzędowania Clintona. Impulsem do tego było wystrzelenie
przez Koreę Północną rakiet dalekosiężnych ICBM. Nikt się tego nie
spodziewał. Stany Zjednoczony były zaskoczone, Rosja była
zaskoczona, Francja, Niemcy i Japonia również. Żaden wywiad tego nie
przewidział. Rok 1998 był dla nas wszystkich wielkim zaskoczeniem.

Polityka Georga Busha wobec Iranu staje się coraz twardsza. Wielu
komentatorów spodziewa się, że USA mogą zaatakować Iran. Panie
Brookes, nie uważa Pan, że jeśli do tego dojdzie to będziemy mieli
do czynienia z kolejnym Wietnamem, czy też kolejnym Irakiem – z
wojną, której nie da się wygrać?

PB: Akcja zbrojna przeciwko Iranowi nie jest raczej niemożliwa.
Sądzę jednak, że granie kartą zbrojną przez rząd USA wzmacnia siłę
dyplomacji. Mohamed ElBaradei powiedział, że nie ma żadnych dowodów
na to, że Iran rozwija program budowy bomby nuklearnej. Nie ma
jednak także żadnych dowodów, że nie rozwija. Wiemy przecież, że
Iran utrzymuje kontakty z ojcem pakistańskiej bomby atomowej – A.G
Khan’em. Ten z kolei przyznaje, że kontaktuje się z rządami Korei
Północnej, Iranu i Libii. A.Q. Khan nie zajmuje się pokojowym
wykorzystywaniem energii atomowej, ale programami zbrojeniowymi.
Kolejną sprawą, która nas martwi jest agresywna postawa prezydenta
Iranu Mahmuda Ahmadineżada– mówienie np. o wymazaniu Izraela z mapy
świata jest bardzo prowokacyjne.
Wierzę, że utrzymywanie przez USA zdecydowanej postawy popartej
potencjalną możliwością użycia siły wzmocni nasze dyplomatyczne
oddziaływanie na Iran. Stany Zjednoczone radzą sobie z problemem
Iranu już od 2003 roku. Uważam jednak, że najwyższy czas aby
przyłączyli się do na Europejczycy. Europa musi wzmóc sankcje
ekonomiczne przeciw Iranowi. To źle, że kraje UE wciąż tyle
inwestują w Iranie. Obecnie oczywiście liczba inwestycji nieco
spadła, ale dalej utrzymuje się na wysokim poziomie. Jeśli chcemy
drogą dyplomatyczną przekonać Iran do zmiany kursu, musimy użyć
wszystkich narzędzi, które posiadamy.
Martwić też może fakt, że główny irański negocjator zajmujący się
kwestią energii atomowej – Ali Laridżani został niedawno zastąpiony
przez zwolennika ostrzejszego podejścia. To może jeszcze zaostrzyć
konflikt.
Sądzę, że Europa, USA i Azja, w szczególności Japonia powinny
wspólnie stosować sankcje gospodarcze wobec Iranu. Jeszcze raz
podkreślam – akcja zbrojna przeciw Iranowi nie jest realnie brana
pod uwagę.



Podobne strony:

Geografia Przemysł Okręgi przemysłowe
Geografia Polski Ukształtowanie terenu
Geografia Austro Węgier
Geografia opis Polski
Geografia Siatki Kartograficzne
Geografia Skala na mapie
Geografia stanu Utah
geografia stara matura
Geografia Unii Europejskiej
Geografia województwa Polski
Geografia województwa wielkopolskiego
Geografia wyborcza Wybory sam
geograficzna Mapa gór
geograficzna Mapa poski
geograficzny środek Europy
zimowisko 2007 Przemyśl
"http://szukaj.pisz.pl/Przemy:B6l.dla.poet:F3w.nr.4734874.htm"> Przemyśl dla poetów "http://szukaj.pisz.pl/Przemys:B3aw.Gintrowski.w.Rzeszowie.dla.Kaczmarskieg.nr.4719665.htm"> Przemysław Gintrowski w Rzeszowie dla Kaczmarskieg "http://maxwap.pl/a/27/zlece,zwektoryzowanie,mapy.php">ZLECĘ ZWEKTORYZOWANIE MAPY "http://maxwap.pl/m/57/mapy,do,call,of,duty.php">mapy do call of duty "http://maxwap.pl/k/18/61,dzisiejszy,dzien,moje,przemyslenia.php">dzisiejszy dzien - moje przemyslenia Nowe Mapy(xbox,ps3)
Mapy