Czytasz posty wyszukane dla zapytania: Gentoo najnowsze sterowniki NVIDIA
·
w dmesg był natomiast następujący komunikat: nvidia: Unknown symbol remap_page_range nvidia: Unknown symbol pci_find_class
miałem to samo zaraz po tym jak sobie uaktualniłem jądro na najnowszegentoo-sources-2.6.16-r7 re-emerge'owanie sterowników nividia nic nie dało, dopiero jak odblokowałem w /etc/portage/package.keywords wersje "niestabilne":
media-video/nvidia-kernel ~x86 media-video/nvidia-glx ~x86
to na wersjach nvidia-kernel-1.0.8178-r3 nvidia-glx-1.0.8178-r1 wszystko było ok!
(natomiast wersje najnowsze sterowników nvidia-kernel-1.0.8756 nvidia-glx-1.0.8756 co prawda wstały ale mi nie chciały odczytać prawidłowo trybów graficznych przyjmując najskromniejszy domyślny co do odświeżania...)
PS. tylko sobie przechowaj gdzieś plik /sbin/NVmakedevices.sh przed takim uaktualnianiem sterowników bo ci ostatnia stabilna wersja ten plik zabierze razem ze sobą a nastepna go już nie da - a plik jest raczej potrzebny
|
Czy komuś udało się uruchomić najnowsze sterowniki nvidii na jądrze 2.6.10-rc2? Jeśli tak to prosze opisać jak. Probowałem kompilować gcc-3.3.4, 3.4.3, nałozyłem patch z tej lokalizacji i za kazdym razem kończyło się tym iż instalator twierdził ze nie moze załadować modułu.
nie sprawdzałem ale w ebuildzie gentoo jest: "If you are using 2.6.10-rc1-(bk|mm)[0-9]*, please note that you might have" "to disable the kernel agp driver, and use NVAGP instead, as there are some" "unresolved issues with some kernel agp drivers ..."
|
Jacek Kalinski schrieb: | Patrzysz w logi systemowe, czy logi serwera X?
I te, i te. PS: jestem administratorem sieci i na linuxie znam się bardzo dobrze. Dlatego takie rzeczy to dla mnie codzienność i pierwsza czynność.
| Wylacz serwer X, i uruchom:
| X -configure
| Albo te gentoo jest jakies nie bardzo...
Też próbowałem, ale to umie tylko wygenerować config dla 1 monitora. A na 1 monitorze to mi to wszystko dobrze działało.
Nieprawda - ostatnio generowalem tym konfiguracje dla trzech monitorow. Co prawda usialem ja lekko poprawic, ustawiajac rozmiar pamieci i palete kolorow dla dwoch kart graficznych, bo inaczej nie dzialala rozdzielczosc 1280x1024, tylko mniejsza - ale wykrylo trzy karty graficzne i trzy monitory, i zrobilo plik konfiguracyjny. Aha - ale ty masz jedna karte nvidia z dwoma wyjsciami? Standardowy sterownik nv potrafi obsluzyc tylko jedno wyjscie (nv umie obsluzyc wiecej wyjsc na tylko na najnowszych kartach nvidii).
Konfiguracje dla binarnego sterownika "nvidia" mozesz wygenerowac programem nvidia-configurator, czy jakos tak.
|
X Window System Version 7.1.0 Wszystko stabilne jak skała.
OK. Ale 7.1 AFAIK nie działa ze sterownikami " nvidia" i "fglrx" (czyli od NVidii i ATI) - cośtam się zmieniło (ABI) i nie zadziała do czasu wypuszczenia nowych sterowników. Właśnie tak wczoraj zepsułem sobie gentoo. Oczywiście zamaskowanie najnowszego x.org pomogło. pozdrawiam,
|
OK. Ale 7.1 AFAIK nie działa ze sterownikami "nvidia" i "fglrx" (czyli od NVidii i ATI) - cośtam się zmieniło (ABI) i nie zadziała do czasu wypuszczenia nowych sterowników. Właśnie tak wczoraj zepsułem sobie gentoo. Oczywiście zamaskowanie najnowszego x.org pomogło.
Możliwe, nie zwróciłem na to uwagi, gdyż mój laptop obdarzony jest intelem i nie musze korzystać z zamkniętych sterowników. pozdrawiam.
|
Cześć, mam taki se problemik, zainstalowałem ostatnio x86 gentoo na dodatkowym komputerze i mam problemy z nvidia. Kernel jest ck-sources -
[ciach] A jaki błąd wywala? Kiedys miałem błąd typu wszystko-sprawdzone-a-nie-działa, pomogło zainstalowanie najnowszego sterownika nvidii (tego z drzewa ~x86, trzeba było dopisać odpowiednią linijkę do /etc/portage/package.keywords, cos jak: blah-blah/nvidia-kernel ~x86).
Tymczasem. Łukasz.
|
Witam, Tak jakoś naszło mnie coby podczas startu mój ekran wyglądał trochę ładniej, a czemu by nie. Bootsplash działa i ekran wyglada lepiej poza jednym... Wkompilowałem sobie vesa_fb (nvidia_fb gryzie się ze sterownikami nvidii dla X), wszystko jest super tylko chciałbym lekko przesunąć w prawo zawartośc ekranu podczas startu i stąd pytanie gdzie szukać? Parametry przekazywane do jądra przez gruba a może jakiś konfigurator???
Musisz ręcznie wyedytować plik konfiguracyjny twojego stylu w /etc/bootsplash podając nowe współrzędne box-u na tekst. Instrukcje znajdziesz w dokumentacji lub w przykładach ze strony projektu/google. PS. Zainteresuj się tandemem vesafb-tng i fbsplash (http://dev.gentoo.org/~spock), jest to o wiele lepszy projekt i lepiej rozwijany, moim zdaniem bardziej przyszłościowy. Sam miałem nie lada problemy z bootsplashem (to było dość dawno) nie akceptującym wszystkich grafik, co było spowodowane chorą implementacją odczytu jpg, zmigrowałem do fbsplash i wszystkie problemy się skończyły. Fbsplash nie ma problemu bo korzysta z libjpeg, konfiguracja jest podobna ale przyjemniejsza moim zdaniem.
pozdro, Paweł p.s. vesa_fb jest wkompilowane na stałe a nie jako moduł
-- Pozdrawiam/Regards Konrad 'd3viCe' Pióro http://d3viCe.pl
|
Witam,
Wszystko jak w temacie, mam nowe jądro 2.6.12, z obsługą udev i trochę problemów z instalacją sterowników od nvidii. Otóż instalacja się nie udaje, oto wyciąg z logów:
/-- NVRM: The NVIDIA GeForce2 GTS/GeForce2 Pro GPU installed in this system NVRM: is supported through the NVIDIA Legacy drivers. Please NVRM: visit http://www.nvidia.com/object/unix.html for more NVRM: information. The 1.0-7667 NVIDIA driver will ignore NVRM: this GPU. Continuing probe... NVRM: No NVIDIA graphics adapter found! ERROR: Installation has failed. Please see the file '/var/log/nvidia-installer.log' for details. You may find suggestions on fixing installation problems in the README available on the Linux driver download page at www.nvidia.com. --
Słowem: nie widzi mi mojej karty graficznej (z innymi kartami nie ma problemów). Poszukałem trochę w google i znalazłem jakieś resepty typu mknod /dev/nvidia (głównie dla gentoo, ja mam Debian SID), ale one wciąż nie działają.
Będę wdzięczny za pomoc.
Pozdrawiam.
|
inne drobne pytanie: najnowsze sterowniki nvidii nie wspieraja juz starych kart graficznych (nie wiem dokladnie jak starych, ale moja podpada). Czy w repozytoriach ubuntu (Restricted?) jest osobny branch dla starych sterownikow nvidii?
desp: ale nad gentoo trzeba siedziec i siedziec... ;)
|
inne drobne pytanie: najnowsze sterowniki nvidii nie wspieraja juz starych kart graficznych (nie wiem dokladnie jak starych, ale moja podpada). Czy w repozytoriach ubuntu (Restricted?) jest osobny branch dla starych sterownikow nvidii?
Repozytoria apt'a mają najnowsze pakiety. Jednak z powodzeniem korzystam z beta- sterowników ze strony nvidii instalowanych ręcznie (plik costam.run). Stare sterowniki też tam znajdziesz Co do gentoo: fakt, mnóstwo zabawy, sporo czekania na kompilacje, pułapki w stylu zoptymalizowanego kernela, który de facto nie pozwala np na stery nvidii ze strony itp. itd., a wszystko po to, by mieć system działający 10% szybciej
|
Kororaa to dystrybucja Linuksa zbudowana na bazie Gentoo. Jej wersja LiveCD była pierwszym systemem, który pozwalał na zapoznanie się z technologią Xgl. Niestety, technologia ta wymaga istnienia w systemie komercyjnych sterowników kart graficznych, co spowodowało zawieszenie prac nad tym systemem. Nowe wydanie wersji LiveCD dystrybucji zostało pozbawione kontrowersyjnych sterowników, przez co właściciele kart firmy NVIDIA zostali pozbawieni dostępu do nowych efektów graficznych. W systemie znajduje się jednak otwarty sterownik, który obsługuje część kart firmy ATI. System wyposażony jest w Xgl, AIGLX, jądro 2.6.18 oraz środowiska graficzne KDE 3.5.4 i Gnome 2.14. Więcej na: Kororaa.org
|
Witam Dzis postanowiłem zainstalowac PLD z płytki dvd dołaczonej do najnowszego LINUX+Na poczatku wybrałem opcje "automatyczny instalator " Pojawił sie wtedy "czarodziej" , wybrałem opcje KDE WORKSTATION , instalowało sie ok 367 pakietów ale na koncu wywaliło ; X11-XAUTH-6.9.0-19 READ HEADERS FAILED , INSTALATION-ERR-X11-XAUTH. Padło pytanie czy Kontynuowac instalacje. Dokończy łem instalke , zrestartowałem kompa , zainstalowałem X11-DRIVER-NVIDIA-LEGACY i KERNEL-NVIDIA-LEGACY. Znów zrestartowałem kompa i wydałem polecenie X-configure a nastepnie zmieniłem linijke odnoszaca sie do sterownika myszki a pootem dałem STARTX Pojawił sie szary ekran i pośrodku krzyżyk czyli nieruchomy kursor myszki. Wróciłem wiec do trybu tekstowego zajrzałem do pliku "xorg.conf i widze ze tam w linijkach w których powinny byc rozdzielczosci przy poszczególnych głebiach kolorów nie ma nic Wiec sam dopisałem rozdziałke "1280x1024" i zrestartowałem kompa. Wtedy wywało ze linijka która dopisałemj jest nieprawidłowa i jeszcze oprócz tego /ETC/X11R6/BIN/XAUTH nie istnieje. Co mam zrobic by w tym PLD uruchomił sie normalnie tryb graficzny Nie myslałem ze pld bedzie podobnie jak np gentoo taki oporny w uruchomieniu .Z góry dzieki za wszelkie porady
|
Pojawił się nowy owoc prac twórców projektu Sabayon Linux. Wersja 1.1 Professional Edition ukazała się jednocześnie dla architektur 32- i 64-bitowych. Sabayon to dystrybucja Linux, bazująca na projekcie Gentoo i w pełni z nim kompatybilna (wykorzystany został nawet wspólny menedżer pakietów Portage). Twórcy wyznają zasadę "out of the box" (wszystko działa bez ingerencji użytkownika). Jest to więc oprogramowanie zarówno dla początkujących, jak i zaawansowanych odbiorców. Tym razem wykorzystano jądro 2.6.23.1, które posiada wsparcie dla najnowszych kart Wi-Fi. Zaktualizowano również KDE do wydania 3.5.7, oprogramowanie Wine do 0.9.47, OpenOffice.org do 2.2.1 oraz sterowniki NVidii i ATI kolejno do wersji 100.14.19 i 8.40.8. Do zestawienia domyślnych aplikacji dodano Nopaste, git, cogito i oprogramowanie Innotek Virtualbox OSE. Całość: pcworld.pl
|
Sterowniki nvidii mam zawsze z gałęzi ~x86, wiec najnowsze jakie się da. Natomiast często grzebie w xorg.conf i mam w nim niezły bałagan. Ogólnie karta jest gów...a, ten sam fx tyle że z 64mb ram podkręcony do 128 (bo się go dało) we wszystkich benchmarkach wychodzi o kilka procent lepiej od mojego. Ba geforce TI -tylko nie pamiętam oznaczenia, teoretycznie starszy od fx-ów bije mojego na głowe . Taka karta panowie, w teście który zrobili chłopaki na forum gentoo, koleś z tą samą kartą miał gorszy wynik niż mój. Co do xgl - przecież jest jasne że daje kopa (no u mnie on jest prawie 2x), ale xtrix też miał całkiem niezłe osiągi z Radosławem i EXA ;] AA i jeszcze jest jeden nieprzyjemny minus, pod xgl-em można zapomnieć o wymagających grach, niestety żeby się rozerwać trzeba uruchomić normalą sesje X. Ale na pewno niedługo nie będzie trzeba tego robić //edit Zapomniałem o najważniejszym, gdyby było tak jak Maciek mówi mógłbym zapomnieć o tym: http://img108.imageshack....age=w40ksm2.pngW pełnym oknie chodzi jeszcze lepiej, zrzutka zrobiona w okienku żeby pokazać, że to nie windows
|
Co testow nvidia na LiveCD to zawsze mozesz zobaczyc jak to w ubuntu wyglada. Odpal i zainstaluj sterowniki nvidi w sesi Live,(jeden click w restricted driver manager) Po zainstalowaniu nie restartuj systemu jak ci powie, bo w sesi live bedziesz ,a tylko zrestartuj X.
Jesli pochodzi to: - zobacz jakie jako i dojdz jakie patche i te zaaplikuj u siebie - uzyj jajka ubuntu - uzyj ubuntu :)
Piszesz ze Kororaa z nvidia dziala, to zobacz na jakim jajku. Korora , bazuje na gentoo i uzywa kernela z genpatches , wiec je przejrzyj moze cos wyjasni i zawsze mozesz sobie te patche zaaplikowac.
Poza tym to jesli acpi=noirq juz testowales i tez pada to chyba tylko pozostaje ci maxcpus=1 i czekac na nowe jadro, z poprawiona praca na twoim sprzecie.
|
| Hmmm... Worker? Jest to klon Diroctoru Opusa w wersji 4.x. Dwuokienkowy, | wygląda ładnie. Jak się w nim pracuje - nie wiem, bo używam mc. Widziałem i nie zgodzę się, że wygląda ładnie. Jeżeli chodzi o wygląd to IMO gentoo jest ładniejszy. Obydwa zresztą muszą się jeszcze trochę porozwijać, żeby dogonić mc i wincmd.
Cóż, nadszedł czas na ponowne ściągnięcie obu projektów i ponowne porównanie. Ale na codzień i tak używam duetu mc (*niksy) dn (dos/win). Tak, tego drugiego nawet pod Win XP, który to system sobie właśnie zainstalowałem. W pracy, legalnie, żeby nie było wątpliwości.
Właśnie, Win XP. Reklamowany jako najstabilniejszy z systemów MS, cud miód i maliny. Czy ja wiem? Jak na razie, to podchodzę do niego z uczuciami co najmniej ambiwalentnymi (oczywiście przedstawiam swoje subiektywne odczucia):
- oprawa graficzna: rany, dajcie mi ciemne okulary! Ogólnie, to do kompletu brakuje mi tylko lanszaftu jelenia na rykowisku. Na szczęście da się ustawić coś mniej oczoyebnego.
- wymagania sprzętowe: hmmm, P3/1G/256MB i nie jest za szybko. Wyraźnie wolniej niż 2k. Nie wspomnę już o zajętym miejscu na dysku - na dzień dobry życzy sobie koło gigabajta. Mój pierwszy twardziel w pececie miał tylko 200KB więcej...
- obsługuje setki nowych urządzeń, szkoda tylko, że nie obsługuje starych ;-)
- pierwszy błąd "stop" zaliczyłem w pięc minut po instalacji. Po prostu wyłączyłem port szeregowy, a potem zmieniłem zdanie i włączyłem go ponownie. Wystarczyło - pokazał się BSOD.
- HPT 366. Nie ma. Działają (przynajmniej u mnie) starsze drivery od Win2k, ale przy instalacji system głośno krzyczy, że są one niepodpisane i dobrze byłoby ich nie instalować. Ma to sens? Zresztą to samo dotyczy sterowników nVidii. Biorąc pod uwagę, że Win XP zawiera sterowniki do sporej ilości sprzętu, powinny one wystarczyć do pracy. Ale, zgodnie z tradycją MS, są to sterowniki nie obsługujące pełnej funkcjonalności sprzętu.
- wbudowana obsługa nagrywarki. Jest. Identyczną funkcjonalność pod Linuksem zapewnia trzylinijkowy skrypt, nagrywający cały katalog na płytę (a w zasadzie wystarczy jednolinikjowiec). Dziękuję, nie skorzystam.
- nie do końca działa mi Winamp w wersji 2 (najnowsza podwersja). Kiedy odtwarza pliki midi, pierwszy gra, kolejne otwierane bez zamykania Winampa - już nie. Za to próba użycia paska celem przewinięcia tego grającego utworu powoduje padnięcie grajka.
I ciekawostka - podczas instalacji, mniej więcej w połowie, skończyły się slogany reklamowe, więc instalator zaczął je wyświetlać od początku.
Kacper
|
Ja przygodę z Linuksami zacząłem jakieś 1,5 roku temu. Zainspirował mnie do tego znajomy, który z nudów zainstalował wtedy jakąś dystrybucję (nie wiem już jaką) i jako jedyny w okolicy chwalił się, że fajnie to wszystko wygląda oraz że dobrze działa. Szukałem wtedy jakiejś dystrybucji na początek - wybór padł na Ubuntu 7.10. Przed instalacją dużo czytałem co i jak aby mieć jakieś pojęcie. No i zaczęło się :) Zainstalowałem go obok Windows XP. Przyznam szczerze, że początki były fatalne. Pierwsze 3-4 dni to były same przekleństwa, nic mi nie chciało działać (sterowniki do nvidii głównie) o konfiguracji (konsola) już nie wspomnę. Generalnie system służył tylko do testów i nauki. Po tych 3-4 dniach jak już doprowadziłem system do "porządku" (czyt. sterowniki się zainstalowały) przekleństwa ustały.
Jakoś wszystko działało i to nie byle jak. Później zachwyty compizem i po dwóch tygodniach doszedłem do wniosku, że Linux ma rację bytu. Następnie chciałem mieć jakieś porównanie z innym OS'em - wybór padł na OpenSuse 11.0. Ściągnąłem dwa obrazy (Gnome i KDE) aby poznać nowe środowisko. Pierwszy poszedł OpenSuse z gnomie (z przyzwyczajenia od Ubuntu 7.10). Co się okazało? Jakieś RPM'y, inne komendy, sterowniki nie działały no i ten Yast. Cały system uzależniony od niego. Działał wolniej niż Ubuntu 7.10. Masakra = Format i instalacja OpenSuse z KDE (wtedy chyba 4.0). Jeszcze gorzej. Nie dość, że KDE się sypało non stop to nie mogłem wytrzymać z Yastem. Zapytałem znajomego weterana co sądzi o Mandrivie - Mandriva to be. I wszystko było jasne.
Wtedy ukazało się Ubuntu 8.04 i je zainstalowałem. Byłem na nim najdłużej w swojej przygodzie (około 4 miesięcy). Mając już jakieś pojęcie system stał się przyjazny i co najważniejsze działał. Jednak ochota poznania innego OS'u i innych środowisk graficznych narastała. Znajomi chwalili XFCE, że jest szybkie i wygląda nie najgorzej. Ściągnąłem więc Xubuntu i zainstalowałem (z przyzwyczajenia). Też było dobrze ale po jakimś czasie znudziło mi się i wróciłem do "zwykłego" Ubuntu 8.04. Potem Windows XP padł, musiałem robić wszystko od nowa, a na moje szczęście wyszło Ubuntu 8.10, zainstalowałem i je. Jednak ileż można ciągle tego samego. Znajomy zajął się Gentoo, ale to nie dla mnie, bynajmniej nie teraz.
Moją uwagę przyciągnęła Fedora 10. Zainstalowałem, system działał poprawnie, nic do niego nie miałem. RPMy dało się przeżyć. Porad co do konfiguracji szukałem na forach bo było inaczej niż w *buntu - uczyłem się Linuksa na nowo. Jednak po około 2 tygodniach system się wysypał na dobre. Miałem że zainstaluje ją na nowo ale coś mnie skłoniło żeby tego nie robić. Znajomi znowu dali inspirację - Debian. A że Ubuntu bazuje na Debianie wniosek był natychmiastowy - jedziemy.
Pierwsza instalacja "prosto z pudełka". System działał jeszcze lepiej niż Ubuntu i co najważniejsze zero załamań! Szok. Zainstalowałem na nim dużo "badziewi" i system zwolnił. Nie miałem kontroli nad tym co mam w systemie (testy, testy...). Ściągnąłem wtedy płytę netinstall i zacząłem od nowa. Instalacja na początku trochę przerażała (wszystko co do tej pory miałem było "prosto z pudełka") ale dałem rade. I co się okazało - wszystko działa! I nie ma zbędnego syfu i zbędnych usług! Za to cenie Debiana, że można go sobie samemu "poukładać z klocków" i zbudować taki zamek jaki się chce. Do Ubuntu nic nie mam, ale na początek dostaje się za dużo śmieci, z których dużo ludzi nie korzysta (w tym ja).
Wiem, że jestem jeszcze "Świeżak" w świecie Linuksa ale jakieś własne opinie już mam. Jak do tej pory Debian to najlepsza dystrybucja jaką miałem :)
|
|