Czytasz posty wyszukane dla zapytania: generator prądu zmiennego
·
1.czy laik moze rozpoznac czy procesor byl podkrecany? moge kupic uzywanego AMDka (duron) i nie wiem, jak to poznac...
Oczywiscie, ze mozna. Musisz miec do tego miernik napiecia - przepuszczajac prad zmienny o natezeniu 220V przez rdzen procesora bez wiekszych problemow stwierdzisz, czy dany egzemplarz byl krecony czy tez nie - przez podkrecone procesory prad nie przeplywa ;-) 2.jaki wentylator najlepiej zastosowac pod Durona 700? Mozliwie tani (biedna kieszen studencka :)) ale w miare wydajny czy Titan D5TB(3) nie bedzie tu zbyt mocny?
Najlepszy bedzie Natural Turbo Generator (w skrocie NTG) , ktory zamiast korzystac z tradycyjnych technologi idzie o krok do przodu i chlodzi procesor strumieniem cieklego azotu. Wada takiego rozwiazania jest to, ze przy komputerze musi stac specjalna sprzezarko- zamrazarka, ktora pobiera azot z powietrza, chlodzi do odpowiedniej temperatury a potem "wylewa" na procesor. Dodam, ze zwazajac na niesamowite mozliwosci, NTG jest niesamowicie tani - w wiekszych sklepach mozna go kupic juz od 50zl/sztuka.
|
podpowiedz i za poswiecenie :) Nie chce mi się wertować książek, ale jest też takie zjawisko które się nazywa MAGNETOSTRYKCJA - może to o to chodzi??
Pozdrawiam /PP
P.S. MAGNETOSTRYKCJA, zjawisko odkształceń sprężystych ciała, wywołanych jego magnesowaniem, wykorzystywane m.in. w generatorach ultradźwiękowych.
Potwierdzam co PP pisze Oj elektronicy, wagarowaliście na lekcjach fizyki? A uczyli tam o paru fajnych zjawiskach, np.oprócz magnetostrykcji jest też elektrostrykcja (tak, tak u nas mówią "piezoelektryczność"). A wracając do tematu. Po prostu rdzeń (nawet jednorodny) w zmiennym polu magnetycznym brzęczy (lub "piszczy") w związku ze zmianami rozmiarów. Nie mylić z brzęczeniem blach transformatora sieciowego gdzie blachy głównie "dzwonią" o siebie i wyginają się. Odkształcają się też same zwoje (też proszę nie mylić z uderzaniem drutu o rdzeń i siebie wzajemnie). To również pokazywali w liceum na lekcji fizyki!!! Jeśli przez drut zwinięty w sprężynę puścimy prąd to sprężyna się skróci. Dlaczego? Ano temu, że przewody w których prądy płyną w tą samą stronę przyciągają się wzajemnie. Tak więc drut nawinięty na ferromagnetyku to niezły generator drgań (czytaj "instrument")
B.P.
|
Oj elektronicy, wagarowaliście na lekcjach fizyki? A uczyli tam o paru fajnych zjawiskach, np.oprócz magnetostrykcji jest też elektrostrykcja (tak, tak u nas mówią "piezoelektryczność"). A wracając do tematu. Po prostu rdzeń (nawet jednorodny) w zmiennympolu magnetycznym brzęczy (lub "piszczy") w związku ze zmianami rozmiarów. Nie mylić z brzęczeniem blach transformatora sieciowego gdzie blachy głównie "dzwonią" o siebie i wyginają się. Odkształcają się też same zwoje (też proszę nie mylić z uderzaniem drutu o rdzeń i siebie wzajemnie). To również pokazywali w liceum na lekcji fizyki!!! Jeśli przez drut zwinięty w sprężynę puścimy prądto sprężyna się skróci. Dlaczego? Ano temu, że przewody w których prądy płyną w tą samą stronę przyciągają się wzajemnie. Tak więc drut nawinięty na ferromagnetyku to niezły generator drgań (czytaj "instrument") B.P.
Dzieki za dodatkowe rozjasnienie problemu. Ehh, chcialbym zeby w technikum pokazywali takie fajne doswiadczenia (przynajmniej w moim), albo na studiach. Podobno szkola óczy ;).
|
podpowiedz i za poswiecenie :) | Nie chce mi się wertować książek, ale jest też takie zjawisko które się | nazywa MAGNETOSTRYKCJA - może to o to chodzi??
| Pozdrawiam | /PP
| P.S. | MAGNETOSTRYKCJA, | zjawisko odkształceń sprężystych ciała, wywołanych jego magnesowaniem, | wykorzystywane m.in. w generatorach ultradźwiękowych.
Potwierdzam co PP pisze
Oj elektronicy, wagarowaliście na lekcjach fizyki? A uczyli tam o paru fajnych zjawiskach, np.oprócz magnetostrykcji jest też elektrostrykcja (tak, tak u nas mówią "piezoelektryczność"). A wracając do tematu. Po prostu rdzeń (nawet jednorodny) w zmiennym polu magnetycznym brzęczy (lub "piszczy") w związku ze zmianami rozmiarów. Nie mylić z brzęczeniem blach transformatora sieciowego gdzie blachy głównie "dzwonią" o siebie i wyginają się. Odkształcają się też same zwoje (też proszę nie mylić z uderzaniem drutu o rdzeń i siebie wzajemnie). To również pokazywali w liceum na lekcji fizyki!!! Jeśli przez drut zwinięty w sprężynę puścimy prąd to sprężyna się skróci. Dlaczego? Ano temu, że przewody w których prądy płyną w tą samą stronę przyciągają się wzajemnie. Tak więc drut nawinięty na ferromagnetyku to niezły generator drgań (czytaj "instrument")
W transformatorze zjawisko brzęczenia to prądy wirowe Fucolt`a, wynikające z niedoskonałości wykonania rdzenia. Pozdrawiam
|
Tak sie zastanawiam.... wszystkie schematy do sterowania wentylatorow na prockach itd bazuja na tym zeby odpowiednio zmniejszyc prad dostarczany do tegoz ustrojstwa ,co niestety pozwala na uzyskanie predkosci minimalnych rzedy polowy obrotow nominalnych (bo inaczej nie ruszy wentylator przy starcie) Stad moje pytanie. czy nie dalo by sie zejsc z obrotami nizej jesli sie posteruje wentylator z jakiegos generatora prostokatnego o zmiennymwypelnieniu (zaleznie od temperatury - im wyzsza tym wypelnienie wieksze) Na moje oko to sterowanie impulsowo cewki nie jest chyba dla niej zdrowe, dla zasilacza tez ,ale bylbym zobowiazany jakbyscie mi Panstwo powiedzieli dlaczego to nie jest taki genialny pomysl ;)
|
Tak sie zastanawiam.... wszystkie schematy do sterowania wentylatorow na prockach itd bazuja na tym zeby odpowiednio zmniejszyc prad dostarczany do tegoz ustrojstwa ,co niestety pozwala na uzyskanie predkosci minimalnych rzedy polowy obrotow nominalnych (bo inaczej nie ruszy wentylator przy starcie)
Rozwiazanie jest takie - na poczatek wlacza sie wentylator na pelne obroty, a potem powoli zmniejsza. Mozna tak zejsc duzo ponizej progu startu. Stad moje pytanie. czy nie dalo by sie zejsc z obrotami nizej jesli sie posteruje wentylator z jakiegos generatora prostokatnego o zmiennym wypelnieniu (zaleznie od temperatury - im wyzsza tym wypelnienie wieksze)
Tak sie czesto robi - lepiej to to nie jest, za to duzo prosciej. No i dziala :)
|
65MHz to jest w ogole dosc duzo jak na generator RC.
Ale jeszcze realne - generatory relaksacyjne chodza do takich czestotliwosci, fakt ze wymagaja dokladnego zaprojektowania i wykonania... [...] Chyba potrzebujesz do tego 7414 a nie 7404. A przy tych czestotliwosciach to sie moze okazac ze indykcyjnosc potencjometru i drutow do niego wyznacza czestotliwosc.
Potencjometrem to mozna co najwyzej nastaw pradu w takim generatorzezmieniac. Skladowej w.cz. raczej bym przez niego nie puszczal - zreszta wystarczy popatrzec na 8038 - przez zaden z opornikow ustalajacych czestotliwosc skladowe zmienne nie plyna.
|
Witam Mam pytanie Jak najprościej zrobić ukłąd który będzie nam zamieniał cząstotliwość na prąd?? Tzn na wejście układu będzie podpięty generator przebiegu zegarowego (zgodny z TTL) o zmiennej częstotliwości. Na wyjściu chcę uzyskać stały prąd, którego wartość będzie zależała od częstotliwości przebiegu wejściowego - im większa częstotliwość tym większy prąd
Pozdrawiam, Artur
|
Jak najprościej zrobić ukłąd który będzie nam zamieniał cząstotliwość na prąd?? Tzn na wejście układu będzie podpięty generator przebiegu zegarowego (zgodny z TTL) o zmiennej częstotliwości. Na wyjściu chcę uzyskać stały prąd, którego wartość będzie zależała od częstotliwości przebiegu wejściowego - im większa częstotliwość tym większy prąd
najprosciej to 74123. Ustawiasz na nim stala czasa odpowiadajaca okresowi najwiekszej czestotliwosci ... i na wyjsciu % wypelnienia juz odpowiada czestotliwosci. Teraz wystarczy wyfiltrowac skladowa stala, czyli np rezystor+kondensator i juz mamy napiecie proporcjonalne do czestotliwosci.. J.
|
A zeby cos nagrac trzeba to puscic na glowice. Można to tak ująć ;-). Niestety, aby nagranie nadawało się do użytku (w sensie współczesnej jako ci) przydałoby się również podłączyć tzw. generator prądu podkładu
Prad podkladu jest staly (tzn. prad zmienny lub staly) czy zmienia sie w zaleznosci od nagrywanego dzwieku? PozdrawiaM.
|
| "Wyjaśnij, czy wzakemna zamiana punktów przyłączenia zasilania, i | wskaźnika równowagi w mostku Wiena ma wpływ na wynik pomiaru."
A myślimy o tym samym ???? Mostek Wiena to w jednej gałęzi dwa oporniki, a w drugiej opornik i kondensator ? Czyli to co stosowane jest do budowy generatorów sinusoidalnych na wzmacniaczach operacyjnych ? Jeśli tak to zamiana zasilania i wskaźnika równowagi dla przypadku szczególnego równych oporników nie ma żadnego wpływu na działanie mostka
Przy różnych opornikach ma ogromny wpływ.... a wyliczyć to możesz choćby z prawa Ohma o Kirchoffa nie wspominając (oczywiście dla prądów zmiennych)
|
A myślimy o tym samym ???? Mostek Wiena to w jednej gałęzi dwa oporniki, a w drugiej opornik i kondensator ? Czyli to co stosowane jest do budowy generatorów sinusoidalnych na wzmacniaczach operacyjnych ? Jeśli tak to zamiana zasilania i wskaźnika równowagi dla przypadku szczególnego równych oporników nie ma żadnego wpływu na działanie mostka
Przy różnych opornikach ma ogromny wpływ.... a wyliczyć to możesz choćby z prawa Ohma o Kirchoffa nie wspominając (oczywiście dla prądów zmiennych)
Oczywiście wyliczyłeś? Może przedstawisz wyniki? :) Dla ulatwienia policz to sobie na mostku zbudowanym z samych rezystorow o roznych wartościach i stalym napieciu zasilajacym.
|
Hello plebi, Byłem nieobecny a tu tyle się dzieje. Jeśli dobrze rozumiem: Zwiększając dławik zmniejszy mi się prąd szczytowy przy zachowaniu pozostałych danych niezmienionych ?
Tak. Czy aby obliczyć ten zmieniony prąd to właśnie użytą indukcyjność należy podstawić do wzoru ?
Którego? No i skoro tak podkreślasz Rsc to dlaczego ? Bo grozi uszkodzeniem scalaka ?
Żeby uniknąć nasycania dławika przy przeciążeniu. Czy zasilacz będzie poprawnie pracował gdy będzie się stale załączał ogranicznik prądu ?
Ale ograniczenie ma się tylko włączać przy przeciążeniu - na przykład podczas startu przetwornicy. Ograniczenie obliczasz na prąd szczytowy odrobinę wyższy niż w czasie normalnej pracy oraz oczywiście niższy niż prąd nasycenia dławika. To nie jest klasyczny ogranicznik prądowy, który na przykład blokuje bazę tranzystora kluczującego, wprowadzając dodatkowe straty. W tym przypadku następuje po prostu skrócenie samego impulsu z wbudowanego generatora.
Wydaje mi się że zwiększą sie zakłócenia. Czy tak ?
Nie. W czasie normalnej pracy zakłócenia się zmniejszają z powodu mniejszej pulsacji prąd - maleje składowa zmienna na korzyść składowej stałej. Przy pracy w przeciążeniu nie przejmujesz się zakłóceniami ale raczej dbasz o całość scalaka. I w tym wypadku nie ma jednak mowy o jakimś znaczącym wzroście zakłóceń.
|
Hello plebi, | Byłem nieobecny a tu tyle się dzieje. | Jeśli dobrze rozumiem: | Zwiększając dławik zmniejszy mi się prąd szczytowy przy zachowaniu | pozostałych danych niezmienionych ?
Tak.
| Czy aby obliczyć ten zmieniony prąd to | właśnie użytą indukcyjność należy podstawić do wzoru ?
Którego?
| No i skoro tak podkreślasz Rsc to dlaczego ? Bo grozi uszkodzeniem scalaka ?
Żeby uniknąć nasycania dławika przy przeciążeniu.
| Czy zasilacz będzie poprawnie pracował gdy będzie się stale załączał | ogranicznik prądu ?
Ale ograniczenie ma się tylko włączać przy przeciążeniu - na przykład podczas startu przetwornicy. Ograniczenie obliczasz na prąd szczytowy odrobinę wyższy niż w czasie normalnej pracy oraz oczywiście niższy niż prąd nasycenia dławika.
To nie jest klasyczny ogranicznik prądowy, który na przykład blokuje bazę tranzystora kluczującego, wprowadzając dodatkowe straty. W tym przypadku następuje po prostu skrócenie samego impulsu z wbudowanego generatora.
| Wydaje mi się że zwiększą sie zakłócenia. Czy tak ?
Nie. W czasie normalnej pracy zakłócenia się zmniejszają z powodu mniejszej pulsacji prąd - maleje składowa zmienna na korzyść składowej stałej. Przy pracy w przeciążeniu nie przejmujesz się zakłóceniami ale raczej dbasz o całość scalaka. I w tym wypadku nie ma jednak mowy o jakimś znaczącym wzroście zakłóceń.
-- Best regards,
Dzięki za pomoc!
|
| Sa elektrolity, w ktorych (w pewnych sytuacjach) istnieje jedynie | przeplyw jonow dodatnich. Poza tym istnieje mnostwo innych sytuacji, | w ktorych na caly przeplywajacy prad sklada sie tylko i wylacznie | strumien jonow dodatnich. Albo nawet pozytonow :-) A co robia w tym czasie jony ujemne?
To, co zdarza sie robic rzeczom, ktorych nie ma :-) Niby dlaczego jonom dodatnim maja zawsze towarzyszyc jony ujemne ? Nawet jesli w strumieniu jonow sa oba rodzaje, to wystarczy stale pole magnetyczne, by powstaly dwa strumienie jonow o roznych znakach. Co do strumienia jonow dodatnich bez pola magnetycznego i bez ujemnego towarzystwa - wez pod uwage np. strumien czastek alfa. I skoro jony dodatnie plyna to jak juz doplyna to co sie z nimi dzieje
A co mnie to obchodzi ? Mowimy o lokalnym przeplywie pradu, a nie o hipotezie obojetnosci elektrostatycznej wszechswiata :-) (chyba ze mowisz o przypadku gdy gonimy jony zmiennym polem magnetycznym)
Nie mowie, ale jesli juz chcemy gonic jony polem, to wystarczylo by stale (w czasie).
| Co gorsza moze istniec sytuacja, w ktorej jony dodatnie plyna | "od minusa do plusa", czyli wbrew naiwnej definicji pradu. | Np. w ukladzie hamowania elektrostatycznego jonow. Czyli oddajac energie? Generator gazodynamiczny?
Nie wiem o co Ci chodzi. Nie slyszalem o takim generatorze. Jesli masz watpliwosci - pomysl. Z pozdrowieniami - O.C.
---------------------------------------- pies pileon kameleon ----------------------------------------
|
jak wychwycić (wprost z linii tel.) "dwonek" telefonu ?
sygnał dzwonienia to prąd zmienny 25Hz o napięciu kilkudziesięcu wolt ( napięcie zależy m.in. od długości linii czy przekroju przewodów tel. ). Trzeba toto oddzielić kondensatorem, wyprostować i napięciem tym potraktować np. przekaźnik, który z kolei uruchomi generator melodyjki z którymś z przebojów Michała Wiśniewskiego...:-) Bogdan
|
Witam. #Slowem wstepu. Poszukuje schematu generatora laboratoryjnego, sinusoidalnego, trojfazowego, ze strojona czestotliwoscia. Ewentualnie poszukuje idei, jak taki generotor wykonac.
#Wymagania i cechy. Napiecie wyjsciowe moze byc stale, minimalnie 3V, prad min 10mA. Najbardziej zalezy mi na strojonej czestotliwosci w zakresie od kilku(nastu) Hz do kilku(nastu) kHz lub wiecej. Zalezy mi rowniez na przesunieciu miedzy fazami rownym 120stopni - tak jak w sieci 3-faz. Przesuniecie te ma byc stale w funkcji strojonej czestotliwosci. Istotny jest rowniez ksztalt napiecia - im blizszy sinusoidy, tym lepiej.
#Moj pomysl. Jedyna mysl jaka przychodzi mi do glowy, to wykonac generator sinusa i powielic sygnal 3 krotnie z przesunieciem o 120st i 240st. Problem, to jak wykonac takie przesuniecia, ktore byly by stałe dla zmiennej czestotliwosci. A moze moja idea jest do bani? Moze ktos naprostowac, lub zarzucic jakis nowy/lepszy pomysl? Moze byc z wykorzystaniem mikrokontrolera np. PIC16Fxxx.
Uklad generatora ma sluzyc, jak nazwa wskazuje, do celow laboratoryjnych. ps. chlebak, jak sama nazwa wskazuje, sluzy do noszenia granatow ;)
pozdrawiam
|
Witam. #Slowem wstepu. Poszukuje schematu generatora laboratoryjnego, sinusoidalnego, trojfazowego, ze strojona czestotliwoscia. Ewentualnie poszukuje idei, jak taki generotor wykonac.
#Wymagania i cechy. Napiecie wyjsciowe moze byc stale, minimalnie 3V, prad min 10mA. Najbardziej zalezy mi na strojonej czestotliwosci w zakresie od kilku(nastu) Hz do kilku(nastu) kHz lub wiecej. Zalezy mi rowniez na przesunieciu miedzy fazami rownym 120stopni - tak jak w sieci 3-faz. Przesuniecie te ma byc stale w funkcji strojonej czestotliwosci. Istotny jest rowniez ksztalt napiecia - im blizszy sinusoidy, tym lepiej.
#Moj pomysl. Jedyna mysl jaka przychodzi mi do glowy, to wykonac generator sinusa i powielic sygnal 3 krotnie z przesunieciem o 120st i 240st. Problem, to jak wykonac takie przesuniecia, ktore byly by stałe dla zmiennej czestotliwosci. A moze moja idea jest do bani? Moze ktos naprostowac, lub zarzucic jakis nowy/lepszy pomysl? Moze byc z wykorzystaniem mikrokontrolera np. PIC16Fxxx.
akademicznie przychodzi mi do łba stablicowanie sinusa. Za przed-mikrokontolerowych czasów kolega zrobił coś takiego na laborce. Sinusy wstukał do 3 EPROMów, które sterował licznikiem taktowanym zegarem o zmiennej częstotliwości. To chyba najprostsze (choć nie najmniejsze) rozwiązanie. Waldek
|
| Zrobiłem coś dwóch NOTach ( z 74HC14N ) + potencjometr + kondensator | - ale czuję że to nie jest najładniejsze rozwiązanie. | A gdzie tu VCO? ;-) Jakoś mi się myślało, że jeżeli będę zmieniał napięcie a raczej prąd ładowania kondensatora potencjometrem to będzie coś "ala" VCO :) ale chyba nie :(
POtrzebujesz zabie udko - do przekrecania galki pod wplywem napiecia :-) | Próbowałem MAX038 - porażka - nie udało mi się go uruchomić :(
No to zdolny jestes :-) | Jednak scalone generatory funkcyjne będą tu najlepsze, bo dają się | przestrajać liniowo w bardzo szerokim zakresie (Ty potrzebujesz 4 dekad!)
Ta liniowosc moze byc przeszkoda - bardzo male mapiecia wychodza do sterowania najmniejsza dekada. Z tym 1kHz to przesadziłem - wstarczyły zakres 0.1 ... 20 Hz | Poza tym jeżeli wystarczy Ci przebieg prostokątny o zmiennym wypełnieniu, Przepraszam - jak najbardziej tylko prostokątne wypełnienie i w dodatku żadnych proporcji tylko: 50% HI 50% LO :)
Z tym powinien sobie poradzic 4046. J.
|
| da sie zrobic na np TCA3727 + NE555 i licznik na przerzutniku | D liczacy w kodzieGray'a... a cos blizej ? rozpatrywalem SAA1042 ale chyba scalak nie do sdobycia. silnik na 2 uzwojenia po 50 ohm.
TCA3727 jest maly i elegancki, lecz drogi (20zl) mozna zamiast niego dac TEA3718 lub uklad na 2 tranzystorach Darlingtona (2 polmostki) + 2 tranzystory tworzace pozorna mase, uzywalem wielokrotnie, lecz TEA(TCA) jest lepszy przystosowany do pracy z mikrokrokiem, ale moesz nei uzywac, na wejscia I10, I20 oraz I11,I21 zapodajesz 0 lub 5V - masz 4 wartosci pradu / faze do wyboru na wejscia PH0, PH1 zapodajesz sekwencje 00 01 11 00 i sie kreci.. od biedy mzoesz podlaczyc 2 guziki i przyciskac w taki sposob:) lepiej dac NE555 jako generator o zmiennej czestotliwosci oraz podwojny przerzutnik D, np CD4013 polaczony tak, by generowal te sekwencje od przodu lub tylu - da sie zrobic takei przelaczanie przelacznikiem - negujesz faze pobierajac sygnal z wyjscia nieQ do tego wylacznik odlaczajacy NE555 od wejsc zegarowych i uklad gotowy bascomie koszt procka at90S2313 to ok 4zl na allegro (keidys byly po 2zl, przy zakupie 10szt) moze sie to okazac najtansze i najszybsze rozwiazanie
|
I dodaj jeszcze, ze musisz dysponować idealnym wzorcem czasu i o pełnej sekundzie kąt sinusoidy musi być równy dokładnie 13,235 stopnia.
Znalazł się teoretyk. Cokolwiek na prąd przemienny o napięciu większym od 15 V zadziała. Ja zrobiłem kiedyś generator dzwonienia z transformatora do kolejki elektrycznej. Tam jest 20 V 50 Hz. Jak włożysz druty od telefonu do gniazdka 230 V to też zadzwoni, chociaż coś może się spalić, ale jak dasz odpowiedni opornik to będzie działać dobrze.
Dla ścisłości Z norm wynika, że telefon powinien reagować na prąd zmienny o czastocie 15Hz 25Hz i 50 Hz. na inne nie musi, a są scalaki które mierzą f wej aby telefon nie podzwaniał gdy kilka jest aparatów na linii
|
Widzisz kolego akurat to tu masz i nie masz racji. Robilem prosty uklad kiedys ktory dzialal z wieloma telefonami . Idea jest taka ze bierzesz napiecie zmienne np. 12V z wysjscia trasformatora i dajesz na slaby transformator podlaczony w odwrotna strone tak zeby Ci dal 60-100V. Takie cos dziala. Polaczenie 2 transformatorow daje taki efekt oslabienia mocy i wzrostu oporu wewnetrznego zrodla produ dzwonienia ze nie jest juz az tak zdolny uszkodzic podlaczony lelefon. Ale czsem jednak mozesz tym cos uszkodzic. Robilem tez generatorprofesjonalny i wtedy to bylo bardziej skomplikowane. Moj generatorgenerowal napiecie ok 70V 16-30 Hz (programowalne) i wylaczal sie jak tylko sie odbieralo telefon. Czas i trwanie impulsow byl programowalny. W wiekszosci nowoczesnych telefonow czestoliwosc sygnalu dzwonienia nie ma znaczenia w szerokich granicach a napiecie rowniez akceptowanie w dosc szerokim zakresie wartosci.
Grzegorz
| Genrattor pradu dzwonienia to lepsza zabawa. | Eee trafo (odpowiednie) i dioda (zeby 25 Hz uzyskac) | Wlodek Czyżby dzielnik częstotliwości na diodzie ? :-o Czy można prosić o schemat Bohdan
|
| Generator pradu dzwonienia to lepsza zabawa. | Eee trafo (odpowiednie) i dioda (zeby 25 Hz uzyskac) | Wlodek Widzisz kolego akurat to tu masz i nie masz racji. Robilem prosty uklad kiedys ktory dzialal z wieloma telefonami . Idea jest taka ze bierzesz napiecie zmienne np. 12V z wysjscia trasformatora i dajesz na slaby transformator podlaczony w odwrotna strone tak zeby Ci dal 60-100V. Takie cos dziala.
Tak tez mozna ale znam prostrze sposoby W wiekszosci nowoczesnych telefonow czestoliwosc sygnalu dzwonienia nie ma znaczenia w szerokich granicach a napiecie rowniez akceptowanie w dosc szerokim zakresie wartosci.
Zgadza sie ALE mnie interesuje te 25 Hz na diodzie Bohdan
|
Jak zrobisz prostowanie dioda to juz nie jest sinus wiec moze pusc to przez jakis prosty filterek albo przez transformator znowu i bedzie jak trzeba. Napiecie dzwonienia powinno byc chyba jesli sie nie myle 75-110V 25 Hz jest w Europie w Ameryce Pn jest 20 Hz. W innych krajach to zalezy w jakiej strefie wplywow sa. Robilem radiotelefony wysylane na caly swiat i ta czestotliwosc czasem cos miala do rzeczy. To tak dla ciekawosci. Domyslam sie ze Ty robisz to na wlasny uzytek. W modemie detekcja dzwonienia jest zazwyczaj dosc prosta i czestotliwosc nie odgrywa wiekszej roli. Jak za mala < 15 Hz to zaczyna zle dzialac ale w gore mozna smialo jechac do 60 Hz. To zamo jest w wiekszosci telefonow robionych wspolczesnie. Tylko stare telefony z mechanicznym dzwonkiem moga tego nie trawic. Powodzenia
Grzegorz
| | Generator pradu dzwonienia to lepsza zabawa. | Eee trafo (odpowiednie) i dioda (zeby 25 Hz uzyskac) | Wlodek | Widzisz kolego akurat to tu masz i nie masz racji. | Robilem prosty uklad kiedys ktory dzialal z wieloma telefonami . | Idea jest taka ze bierzesz napiecie zmienne np. 12V z wysjscia | trasformatora i dajesz na slaby transformator podlaczony w odwrotna | strone tak zeby Ci dal 60-100V. Takie cos dziala.
Tak tez mozna ale znam prostrze sposoby
| W wiekszosci nowoczesnych telefonow czestoliwosc sygnalu dzwonienia | nie ma znaczenia w szerokich granicach a napiecie rowniez akceptowanie | w dosc szerokim zakresie wartosci.
Zgadza sie ALE mnie interesuje te 25 Hz na diodzie Bohdan
|
Czytałem trochę na ten temat. Podłącza się kondensatyry do silnika klatkowego.(30uF/kW) (kondensatory na prąd zmienny) Obraca z przędkością ponadsynchroniczną ( 100obr więcej) I jeśli silnik jest dość stary ( posiada magnetyzm szczątkowy) Staje się generatorem. Tu jest mini producent: http://www.ostomet.com.pl/sprzet_agregat.html Układ elekrtoniczny o którym piszesz jest konieczny ze względu na zmiany obciążenia i obrotów silnika jako stabilizator napięcia. Jak działa nie wiem. Pozdrawiam
|
Czytałem trochę na ten temat. Podłącza się kondensatyry do silnika klatkowego.(30uF/kW) (kondensatory na prąd zmienny) Obraca z przędkością ponadsynchroniczną ( 100obr więcej) I jeśli silnik jest dość stary ( posiada magnetyzm szczątkowy) Staje się generatorem. Tu jest mini producent: http://www.ostomet.com.pl/sprzet_agregat.html Układ elekrtoniczny o którym piszesz jest konieczny ze względu na zmiany obciążenia i obrotów silnika jako stabilizator napięcia. Jak działa nie wiem. Pozdrawiam
Własnie to jest taka maszyna jak kolega pisze za stabilizacje obrotów odpowiada regulator odśrodkowy mechaniczny elektronika nie ma nic do tego ona tylko dołącza dodatkowe kondensatory przy duzym obciążeniu
|
| Na poważnie - IMHO w pudełku papierosów nie zamkniesz przetwornika | pracującego na infradźwiękach ani nie dopasujesz go akustycznie do to nie problem. Membrana i silnik z mimośrodem. Przy odpowiednich obrotach masz infradźwięki. Generator może być bardzo maluśki. Dobrym generatoreminfradźwięków jest wentylator (np. w komputerze). | otoczenia. Ale to tylko moje odczucia. a tu już masz większy problem. Będziesz miał może 0.1% sprawności, może mniej. Tak dla porównania, kolumny kompaktowe mają też niewiele więcej (0.8 do 1%)
Wszystko fajnie, ale mi potrzebne urzadzenie ktore bedzie produkowalo tylko prad zmienny (sinusoida okolo 1Hz). Nie musi to przenosic infradzwiekow do otoczenia bo sygnal sterujacy puszczam tam na line-in:) Moze ktos widzial jakis kit AVT lub z innej firmy ??? Po co robic cos co juz jest:)
|
Wszystko fajnie, ale mi potrzebne urzadzenie ktore bedzie produkowalo tylko prad zmienny (sinusoida okolo 1Hz). Nie musi to przenosic infradzwiekow do otoczenia bo sygnal sterujacy puszczam tam na line-in:)
No to weź chociażby zabytkową ICL8038 (ok. 15pln w TME) http://katalogi.iele.polsl.gliwice.pl/data/Intersil/docs/fn2864.pdf albo XR2206 (18pln) http://katalogi.iele.polsl.gliwice.pl/data/Exar/docs/xr2206v103.pdf albo jakiś inny podobny generator funkcyjny. Będziesz miał rozsądne przełożenie między kosztami, robocizną a jakością. (MAX038 to strzelanie z armaty do muchy) MDz
|
Wszystko fajnie, ale mi potrzebne urzadzenie ktore bedzie produkowalo tylko prad zmienny (sinusoida okolo 1Hz). Nie musi to przenosic infradzwiekow do otoczenia bo sygnal sterujacy puszczam tam na line-in:) Moze ktos widzial jakis kit AVT lub z innej firmy ??? Po co robic cos co juz jest:)
Witam, Za 200zł wysyłam gotowy generator w ten piątek. (obudowa, zasilanie 9V, częstotliwość regilowana 0,1Hz - 100 Hz amplituda 2V sinus ale oczywiście może być mniej woltów) Pozdr. JanuszR
|
Nie! Mała brama, a nawet bramka nie całe 80kg. Ale ślimacznica jest z plastiku. I myślałem o jakimś elektronicznym zabezpieczeniu. Można by
To musi być jakiś ogromny super plastik , jak ma być niezniszczalny. Może to jest kompozyt z węglowych nanorurek ?? To jest mocniejsze od najmocniejszej stali:-) Normalnie to taki ślimak powinien z solidnej stali. Gwint trapezowy powyżej M20 Osobiście myślę, że to co chcesz zrobić jest zbędne. Silnik nigdy nie zatrzymuje się natychmiast bez hamulca. Być może opory bramy są tak duże, że hamują silnik. Zobacz w jakim czasie od wyłączenia zasilania on stanie .
Ale wracając do pytania wątku:-) Ile ten silnik pobiera prądu ? Skoro nie masz problemów z przegrzewaniem (zbyt częstym startem i zatrzymaniem), to "po najmniejszej linii oporu Klasyka: Opornik 1k + Kondensator 1mF + Tranzystor BD911 lub podobny
jak nie chcesz nagrzewania, to jak wcześniej tu sugerowano potrzebujesz generator kilkaset Hz o zmiennym współczynniku wypełnienia
|
Juz od dawna nurtuje mnie to pytanie.
Może lepiej napisz konkretnie do czego ci to potrzebne, bo w zależnościo od zastosowań sposobów jest od jasnej... generalnie sprowadza się to jednak do wykonania generatora prądu zmiennego zasilanego prądem stałym ;-)
J.
|
Co do napiec, to zalezy. Ale na pewno musi to byc przebieg prostokatny idealnie 50%. Czyli: na backplane (elektroda wspolna dla wszystkich segmentow - to oczywiscie dla wyswietlaczy typu kilka cyfr itp, matrycowe to troche inna bajka) podajesz przebieg prostokatny, na poszczegolne segmenty podajesz albo ten sam przebieg (wtedy one nie są zaczernione) albo odwrocony (NOT) - wtedy sa zaczernione. Najprosciej robi sie to na bramkach XOR, jesli robisz calosc dyskretnie, lub programowo (na procu)... Gotowe drivery np. 7-seg to bodajze 4543 czy cos podobnego z serii 4000 CMOS. Ma mozliwosc sterowania LED lub LCD, ale generator potrzebny zewnetrzny.
Tylko z lcd to jest chyba tak, ze one lubia prad przemienny, bo jak sa traktowane caly czas z jedna polaryzacja to siakies zmiany w krysztalkach sie odbywaja i wyswietlacz bardzo szybko traci wlasciwosci wyswietlajace :) Cos mi tam dokladnie taki spec od LCD tlumaczyl jakie procesy zachodza, ale to ze 3 lata temu bylo i w glowie zostalo tylko tyle zeby je karmic prademzmiennym. jerry
|
Proszę bez science fiction ! W obwodach sterowania ukrotnionego płyna prądy rzędu miliamperów. Widzieliście kiedyś sprzęg ogrzewania elektrycznego 3000V? Otóż sprzęg zasilania silników trakcyjnych musi przenosić moce o rząd wyższe przy napięciu o rząd niższym. Policzcie sobie, jaki musiałby mieć przekrój. Nie wydaje mi się, aby dał się gładko, szybko i pewnie łączyć.
przepraszam, zle sie wyrazilem, mialem na mysli to, ze tymi przewodami plynalby prad zasilajacy silniki, w zwiazku z czym zdaje sobie sprawe z tego iz musialyby byc to przewody przenoszace duze prady. no ale z tymi przewodami to tylko moje domysly nt rozwiazania tego problemu. btw (kontynuacja science fiction :), czy mialoby szanse istniec takie rozwiazanie, ze w lokomotywie jest transformator podwyzszajacy napiecie, a w boosterze transformator obnizajacy i dalej prad idzie na silniki ? wtedy przewody mogloby byc ciensze. aczkolwiek takie rozwiazanie mialoby raczej sens (takze ekonomiczny) w lokomotywach z generatorem pradu zmiennego, gdyz w lokach DC trzeba by bylo troche ingerowac aby zamienic prad staly na zmienny. tylko ze teraz sie zastanawiam nad tym, iz w takim przypadku przewody bylyby zbyt blisko ziemi, co wiadomo czym moze sie skonczyc
|
btw (kontynuacja science fiction :), czy mialoby szanse istniec takie rozwiazanie, ze w lokomotywie jest transformator podwyzszajacy napiecie, a w boosterze transformator obnizajacy i dalej prad idzie na silniki ? wtedy przewody mogloby byc ciensze. aczkolwiek takie rozwiazanie mialoby raczej sens (takze ekonomiczny) w lokomotywach z generatorem pradu zmiennego, gdyz w lokach DC trzeba by bylo troche ingerowac aby zamienic prad staly na zmienny.
No właśnie. Akurat tak się składa, że w b. USSR stosowano generalnie przekładnię elektryczną prądu stałego. Taka też jest na CzME3. Pozdr. Mariusz
|
Witam czytelnikow. Witam Jaroslaw.... I wywiazala sie dosc ciekawa dyskusja.. Na temat zasilania trakcji przed 1945 rokiem... Moze i sie myle.. Ale co na przelomie 19 a 20 wieku bylo w energetyce to chyba NIE.. -- I w tym czasie jesli byly duze generatory pradu zmiennego to i mogly byc urzadzenia przetwarzajace go na prad zblizaony do stalego.. 16 2/3 Hz. Takie byly budowane zespoly silnik pradu zmiennego -- pradnica. Takie zespoly pracowaly w gornictwie. Zasilanie z przetwornicy bylo podawane na silnik pradu stalego na wale ktorego byly zabudowywane 'bebny' na ktore nawijala sie lina nosna klatki szybowej.. Mysle, ze na G.Slasku mozna to zobaczyc.. A w Walbrzychu jest muzeum gornictwa gdzie mozna zobaczyc takie przetwornice... Ale konczac te moje wywody mysle, ze moge sie mylic.. Jednak moze ktos dysponuje jakas dokumentacja jak to bylo w tamtych czasach z tym napieciem 16 2/3 Hz ?
Przygladam sie od kilku lat budynkowi przy dw. Walbrzych Szczawienko i zastanawiam sie po co taki kolos budowali jesli by mial byc tylko rozdzielnia.. Dzis kolejarze nazywaja go "elektrownia"..? Dalczego nie wiem ?? Ale budowla piekna... POzdrawiam Marian z Walbrzycha
|
Zobacz także na www.Himpol.pl oni tam mają ciekawe ruskie sprzęty tylko bez napędu bo jest na prąd zmienny. Ludzie bardzo chwalą 100RS lunetę.
Ostatnio byla przeciez dyskusja na teleskop.pl nt generatora napiecia do talow. Wtedy prad _przemienny_ :-) nie bedzie juz problemem.
|
No chyba nie bo żeby zaszła indukcja potrzebne zmienne pole magnetyczne co za tym idzie prąd przemienny, jest to silnik prądu stałego (chyba z magnesami trwałymi)
Ale w takim wiatraku są cewki ponawijane, więc jakaś indukcja musi być ;) Zresztą każdy wentylator ma wbudowany mały układ elektroniczny, nie zdziwiłbym się, gdyby był to generatorsterujący tymi cewkami.
|
Ale w takim wiatraku są cewki ponawijane, więc jakaś indukcja musi być ;)
To znaczy indukcja to jest np coś takiego że przez jedno uzwojenie przepływa prąd, w którym wytwarza się siła elektromotoryczna, która z kolei wytwarza zmienne pole magnetyczne to pole oddziałuje na drugą cewkę wytwarza się w nim siła elektromotoryczna, która wytwarza prąd - Ale TYLKO w prądzieprzemiennym
Zresztą każdy wentylator ma wbudowany mały układ elektroniczny, nie zdziwiłbym się, gdyby był to generator sterujący tymi cewkami.
Mi się wydaje że tam są szczotki (jeśli to można tak nazwać) i malutki komutator. Na wirniku jest uzwojenie. Pod wpływem prądu wytwarza się STAŁE pole elektromagnetyczne, które odpycha wirnik od stałych magnesów i dlatego się to kręci To tyle wykładów z maszyn elektrycznych ;P Pozdrawiam KILER
|
Ktora elektrownia produkuje prad staly?
Elektrownia wodna w Niedzicy ma generatory prądu stałego (2 x 45MW). Przy wyjściu na kraj są falowniki. Taa - juz widze silnik na 36 kV ktory zmiesci sie w wozek lokomotywy. Tak na marginesie, to wszystkie nowoczesne pojazdy szynowe jezdza na silnikach pradu zmiennego.
Jakbyś czytał wątek uważniej, to byś wiedział, że chodzi mi o silniki asynchroniczne klatkowe z falownikami. Silników komutatorowych prądustałego na 36kV nie zbudujesz, bo taki silnik to byłoby jedno wielkie przebicie na komutatorze. Tak czy inaczej, falownik powinien być zasilany prądem stałym i moja koncepcja opierała się na tym, że przesył prądu stałego jest ekonomiczniejszy niż przemiennego (brak strat związanych z indukcyjnością i promieniowaniem) i nie ma problemu z prostowaniem prądu przed podaniem na falownik. Ale to już i tak nie ma znaczenia, bo jak wykazali współdyskutanci, system 25kV/50Hz jest bardzo dobry.
|
Hej No mam powazne zastrzezenie na samym poczatku:
No to ja spróbuję wymyślić sposób realizacji. Wydaje mi się, że można tego dokonać przy pomocy bomb grafitowych. W ich konstrukcji orientuję się dość pobieżnie, tym niemniej jednak, z tego co mi wiadomo, to opiera się ona mniej więcej na rozpyleniu grafitu, co zmniejsza własności izolacyjne powietrza i w konsekwencji doprowadza do spięć.
Nie. Te bomby rozrzucają pęki dosc dlugich grafitowych włókien (lub z metalizowanego szklanego włókna). Unoszące sie w powietrzu włókna osiadają na przewodach linii energetycznych i tym podobnych instalacjach powodując rozmaite zwarcia i spięcia i wywalanie bezpieczników a niekiedy i trwale uszkodzenia tych instalacji wskutek wyladowań (łuk elektr.). Takie cos nie przeszloby bez śladu. Mogłbym sobie wyobrazic inny sposób na takie megawyłączenia. Zaznaczam ze wchodze na obcy grunt (jestem chemikiem :) ) na którym nie czuje sie zbyt pewnie. Nie wiem wiec czy byloby to mozliwe w ogóle - skonstruowanie czegos w rodzaju silnego generatora pola elektromagnetycznego, zabudowanego np. na samochodzie ciezarowym, postawienie go w poblizu np. linii czy instalacji elektroenergetycznej i oddzialywanie na nią zmiennym polem z czestotliwoscią zbliżoną do czestotliwosci pradu zmiennego, tak by spowodowac rezonans i skoki napiecia ktore w konsekwencji prowadzą do awaryjnego wyłączenia. Powtarzam nie wiem czy cos takiego byloby fizycznie mozliwe, jak wlasciwie stabilizuje sie napiecie w takich liniach?
|
10kHz wnika dosc gleboko - pozatym jak pojdzie wiekszy prad to ci zwegli skore - tez nic przyjemnego.
Ale 50kV nie wnika juz tak gleboko. Zbudowalem kiedys taki generator (30kV i 2kHz) Przy zblizeniu "paluszka" byl przeskok iskry i jakos zyje. Jedyne co czulem to lekkie szczypanie. Zauwaz jedna rzecz. Jest to prad zmienny. Tu jest klucz. Kiedy go wyprostujesz np. dioda wys. nap. z telewizora to niezle uwali. A powietrze z duza zawartoscia ozonu (wygenrowanego przez wyladowania) zupelnie nie szkodzi plucom :)))
A jak ty zamierzasz uzyskac wyladowanie z 50kV na odleglosci 50cm (odleglosc miedzy szybami. w przypadku jednej szyby i goscia przed nia bedzie to kilkanascie cm.) O smazeniu mowielem troche przenosnie - w kazdym razie przebywanie w takim polu em nie jest zbyt zdrowe.
W zyciu codziennym przebywasz dluzej w takich warunkach jest OK. GRG
Mariusz M
|
Zjawisko indukcji elektrostatycznej jest znane i opisywane od dawna. To, że nie buduje się elektrostatycznych generatorów prądu zmiennego prawdopodobnie wynika przynajmniej z dwóch powodów: 1. przy tej samej mocy inne typy generatorów są prostsze i tańsze. 2. jest mało zastosowań dla żródeł prądu zmiennego o wysokim napięciu i jednocześnie małej mocy (należałoby energię transformować do postaci bardziej przydatnej) Jerzy Koperski
|
A. Zainteresowane osoby, ktore uwazaja, ze zostaly tu naruszone ich prawa autorskie, proszone sa o zgloszenie tego faktu na grupie dyskusyjnej badz na e-mail pinopy B. Sz. (ktory uwaza sie za autora powyzszego rozwiazania) i podanie zrodla, gdzie bylo publikowane ich rozwiazanie techniczne, majace zwiazek z powyzej podanym rozwiazaniem technicznym.
Szybko jeszcze skocze do uzedu patentowego, a potem to mozesz siebie uwazac ze autora. B. Zainteresowane osoby, ktore maja propozycje technicznych rozwiazan zwiazanych z elektrostatycznym generatorem pradu zmiennego, moga przylaczyc sie do powyzszego opracowania technicznego jako wspolautorzy.
A wspulautorzy beda chcieli forse.:-) Racja ze to mentnie opisales. Chodzi o to ze sie porusza sie pole elektrostatyczne, ktore indukuje prad zmiennny?
|
Elektrostatyczne generatory pradu zmiennego nie musza miec wysokiego napiecia wyjsciowego, ale oczywiscie moga miec.
Poniewaz musza miec niski prad, to jak jeszcze beda mialy niskie napiecie, to juz nic sensownego z tego nie wyjdzie .. | i jednocześnie małej mocy Nie rozumiem, skad bierze sie wyliczenie, czy tez zalozenie, ze te zrodla koniecznie musza byc malej mocy?
Widziales obliczenia. Pokaz w ktorym miejscu jest blad ... J.
|
1-st. bardzo proszę aby wszelkie sprawy nie związane bezpośrednio z pytaniem QrakPL (szczególnie wzajemne uwagi/komentarze o poziomie wiedzy) załatwiać via PW 2-nd. Gość - proponuję rejestrację na forum...
QrakPL jeżeli z jakichkolwiek powodów obawiasz się regulacji po stronie wysokonapięciowej to może tak: żarówki steruj jakimś FET-em mocy, wpinasz je pomiędzy wyjście mostka prostowniczego a dren FET-a, bramkę sterujesz z układu NE555 pracującego jako generator o stałej częstotliwości ale zmiennym współczynniku wypełnienia (czyli PWM) - regulowanego potencjometrem Koszt takiego układu to kilka pln, taki np. IRF850 ma prąd drenu ~8A, spokojnie wystarczy.
tasza
|
Ja zrozumiałem to Ci powiem Niestety nie zrozumiałeś. Zasilacz wcale nie musi mieć z góry ustalonego napięcia, może być regulowane w zasilaczach regulowanych. Przetwornica posiada po prostu generator i element kluczujący np tranzystor. Tranzystor jest przełączany z określoną częstotliwością i raz przepuszcza prąd z wejścia a raz nie - otrzymujemy przebieg zmienny. Przebieg ten może być podany na transformator który zamienia napięcie wejściowe na inne. Zasilacz natomiast nie musi posiadać żadnego generatora. Napięcie sieciowe jest transformowane w transformatorze na niższe(lub wyższe), potem prostowane, stabilizowane i filtrowane.
|
Nie wiem skąd się wzięła sugestia dawania transformatora na wyjściu układu TDA, ja pisałem aby napięcie zmienne 50 Hz o małej amplitudzie na poziomie stosowanym w sprzęcie audio podać na wejście układu TDA przez potencjometr. Nie wiem czy moje rozumowanie jest poprawne, ale tym sposobem nie trzeba by budować generatora sinusoidalnego 50 Hz. Układy TDA mają raczej na tyle dobre parametry iż bez problemów powinny wzmocnić i przenieść napięcie o częstotliwości 50 Hz na wyjście takiego wzmacniacza - zasilacza bez zniekształceń sinusoidy, tak aby można było podłączyć jakieś odbiornik na prąd zmienny. Wszak 50 Hz to jeszcze pasmo akustyczne. Inną sprawą jest jak TDA zniesie obciążenie np. indukcyjne przez silnik, który ma mały współczynnik cosinus Φ, gdzie następuje przesunięcie w fazie prądu i napięcia i część pobranej mocy przez silnik idzie na straty, a w skrajnym wypadku może być powodem uszkodzenia układu TDA. Może w takim małym zasilaczu to problem do pominięcia, wszak głośnik na wyjściu TDA to też głównie element indukcyjny, ale czasem może to spowodować uszkodzenie układu TDA. W każdym razie w dużych zakładach przemysłowych problem współczynnika cosinus Φ, jest poważną sprawą i często jest on korygowany, w przeciwnym razie zakłady ponoszą z tego tytułu kary finansowe na rzecz zakładów energetycznych.
|
Halogen przy napięciu stałym nie działa przy prostokącie także - jak podpiąłem do prostokąta to buczał, im większa częstotliwość tym głośniej, ale sie nie spalił Musi być więc sinus,... a kto ci nagadal takich glupot? halogen to zwykla zarowka tylko wlokno ma jakies specjalne... zaswieci sie przy pradzie stalym, zmiennym i przemiennym, byleby ten prad byl w stanie ją zaswiecic. Twoj generator prostokata widocznie mial za mala wydajnosc pradowa zeby zarowka mogla zaswiecic. A co do dynama - nie liczy sie tylko napiecie ale rowniez moc jaka dynamo moze oddac. Zarowka halogenowa dla typowego dynama rowerowego jest jak zwarcie i chociaz nie wiem jak szybko bys zapierdzielal rowerkiem to nie zaswieci ci sie, co najwyzej zacznie zazyc.
|
jareks91, fajnie, że dbasz o bezpieczeństwo. Ale nawet nie wyobrażasz sobie (i ja też) w ilu dziedzinach życia i przemysłu stosuje się kompromisy między bezpieczeństwem a ekonomią. Bez kompromisów możnaby się było od razu powiesić. Ogromne koszty wszystkiego. Kwestie BHP, zabezpieczeń p.poż, ograniczenia prędkości na drodze do 20km/h, może zmniejszmy też pustaki (żeby jak komuś spadnie na głowę na budowie, to żeby go nie zabiło) a ile zaprawy by wchodziło. Po za tym, poza różnymi zaletami prądu stałego w sieci: - łatwiejsze filtrowanie zakłóceń - niepotrzebne układy korekcji współczynnika mocy w zasilaczach impulsowych itd. to więcej jest wad: - jak prostować ten prąd, by nie psuć sprawności generatorów w elektrowniach - straty przy prostowaniu - polaryzacja gniazd sieciowych - niemożność stosowania transformatorów itd. No i najciekawsze, napięcie stałe może być bardziej niebezpieczne z powodu elektrolizy w ciele, w czasie porażenia tworzą się trujące związki i to wykańcza nerki. Straty w przewodach, przy prądzie zmiennym i stałym są takie same. Dziwne, że w Chinach nie wprowadzili napięcia 1000V, tam kompromisy mają inne proporcje, bo władze mniej liczą się z ludzkim życiem. Większe napięcie mogłoby tam być zaletą, bo nie dość, że mniejsze straty, to eliminowałoby to mniej inteligentne jednostki. P.S. Na czym polega elektryczny prysznic? Może chodziło o pompę do wody...
|
Witam! Alternatory samochodowe mają uzwojone stojany które daja napięcie i uzwojone wirniki zasilane z ładowanego akumulatora (przez szczotki) celem uzyskania pola magnetycznego wzbudzenia. Właśnie to pole magnetyczne jest regulowane zmianą prądu wzbudzenia uzwojenia wirnika przy pomocy regulatora. W małych generatorach wiatrowych alternator samochodowy bez poważniejszej przeróbki z uwagi na konieczność dużych obrotów (około 1000) będzie nieodpowiedni. Ja zbudowałem alternator w oparciu o materiały znalezione na amerykańskich stronach internetowych. Jest to konstrukcja specjalnie przystosowana do małych wiatrakó Stojan to sześć cewek a wirnik to dwie tarcze stalowe z magnesami stałymi. Daje to prąd zmienny trójfazowy który po wyprostowaniu ma ładować akumulator. Pozdrowienia.
|
tasza napisał/a: indukcyjność dławika nie wpływa na napięcie wy. ale (w/g mnie) na wydajność prądową. tak na logikę - duża cewa zmagazynuje dużo energii....
Racja, tylko trzeba pamiętać że jak się podłączy napięcie do dławika to prąd w nim narasta od zera (liniowo) aż osiągnie prąd wyznaczany przez oporność drutu. Im większa indukcyjność tym dłużej narasta i żeby było najwydajniej częstotliwość powinna być tak dobrana, żeby prąd zdążył osiągnąć jak największą wartość zanim tranzystor się wyłączy, i żeby tranzystor wyłączył się jak tylko prąd tą wartość osiągnie. Tylko pytanie co lepsze: wyższa częstotliwość i mniejszy dławik czy niższa częstotliwość i większy dławik? Pewnie trzeba znaleść złoty środek Ale chyba lepiej to pierwsze bo przecież chodzi też o gabaryty. Jest inny problem. Generator został dobrany na 65kHz. Prąd na cewce zmienia w szybkością odwrotnie proporcjonalną do indukcyjności. Sama cewka ma tendencję do stabilizacji prądu! To reszta układu - cały sterownik pilnuje aby prąd ten był taki aby wytworzyć odpowiednie napiecie. Jeśli wartość indukcyjności będzie za mała, może się okazać, że na wyjściu pojawi się znaczna składowa zmienna, związana z tym, że układ nie nadąża z przełączaniem tranzystora wyjściowego za prędkością zmian prądu na cewce. Ponadto, cewka może się nasycać... a to już nieciekawa sprawa ponieważ przez część okresu pracy będzie zwykłym rezystorem a to oznacza, że będzie się grzać. Pomysł super. Podoba mi się idea aby wsadzić to w mikrokontroler. ATtiny25 (pisze z pamięci) ma bardzo szybki kanał PWM.
|
Wygląd z zewnątrz zasilacza (3 fotki) w załączniku...
Czyli nie mozna powiekszyc V pomniejszyc A z zasilacza do komorki bo to jest prad staly taak? To jak mozna poradzic sobie z tym problemem? Generatora sinusoidy bez mikrokontrolera trudno zrobic... Czy transformator działa także z prostokątem, czy piłokształtnym na uzwojeniu pierwotnym?
I czy obwod w drugim zalaczniku dzialal by jako prostownik? Ładowarka(zasilacz) wygląda na impulsową. Nie można w prosty sposób powiększyć napięcia zasilacza, bo nie ma tam klasycznego transformatora. Nawet jeśli by był, to grzebanie wewnątrz(dowijanie uzwojeń) wcale nie musi być łatwe i bezpieczne dla początkującego! Trzeba by mieć schemat zasilacza, i wtedy pomyśleć nad ingerencją wewnątrz w celu zmiany napięcia. Można też dobudować na wyjściu zasilacza dodatkową przetwornicę zwiększającą napięcie. Transformator działa z każdym przebiegiem zmiennym w czasie. "Tylko" pozostaje kwestia jak działa(i czy wyniki jego pracy są do czegoś przydatne). Przedstawiony obwód to prostownik jednopołówkowy. Lepiej stosować dwupołówkowy(na klasycznym mostku z 4 diod).
|
Powiem tak - fabryczna zgrzewarka którą widziałem jest zdobiona na trafie którym można by spawać, co do prądu -stały czy zmienny to już niejako jest uzależnione od łączonych materiałów ale przyznaję rację - zgrzewa stałym . Oryginał posiada dość skomplikowany generator coś na zasadzie PWM ale tam jest tylko jeden impuls główny składający się z całej masy szpilek i impulsy pomocnicze służące do "złapania"blaszki a potem odklejenia jej od elektrod . Natomiast Twoja konstrukcja mnie zainteresowała ...
|
To jest termofuzer magnetyczny z dwufazowym obiegiem dyfuzyjnym kierującym strugę fotonów na matrycę termokurczliwą Fasadona w celu zapobiegania efektowi flutosiarczenia azotowego czterokomorowych generatorów zmiennych faz prądu stałego. Ma to zastosowanie w prototransfuzjach akceleracyjnych ale tylko w przypadku zaistnienia efektu termofrankowicznych wyładowań fazowych na zaślepkach Withego.
P.S. Starałem się to wyjaśnić językiem zrozumiałym dla laików bez zagłębiania się w szczegóły techniczne.
|
zaraz z pewnością zostanę .....ony przez połowę użytkowników tego forum ale.... po 1.... to jest forum więc według mnie wyrażanie swojej opinii na pewien temat jest wskazane po 2... opcję zablokuj przecież masz w momencie otwierania tematu po 3 proszę sobie zajrzeć tutajODWOŁANIE OSTRZEŻENIA Nr 13 więc jak z tymi burzami będą czy nie ?? i po 4 nie podajesz tylko kopiujesz ostrzeżenie i po 5 zamiast co raz podawać ostrzeżenie etc o burzy nie lepiej dać linka do tej strony i zrobić jakiś panelik pogodowy??? nie wywołując zbędnej dyskusji i po 6 pogoda jak kobieta zmienna jest, ale cóż na to poradzić.....i tak kochasz kobietę... więc dla mnie temat o burzy jest zbędny a już się nastawiłem na większe zainteresowanie generatorami prąduedit: zapomniałem dodać, iż właśnie sam sobie zaprzeczyłeś,gdyż ostrzeżenie jest nieaktualne wiec skoro już podajesz coś do publicznej wiadomości postaraj się podawać wiadomości sprawdzone, zdaje sobie sprawę, iż niecałe 10 minut dzieliło Ciebie od odwołania ale nadal pozostaje po odwołaniu moja rada na przyszłość: zakładaj temat i blokuj a potem odwołanie też umieszczaj
|
powiem wam tak, po przerobieniu silnika z pralki automatycznej, domowym sposobem można uzyskać (przy niewielkich obrotach około 300 na min) takim wiatraczkiem jak to na działkach mają z 500 wat - problem tkwi w akumulatorach których potrzeba bardzo dużo a potem przemiennik z prądu stałego 12 V na 230 V zmiennego ( koszt na alegro w zal. od mocy około 1000 zeta gdyby wiatry były non stop to spoko , zakładam firmę "don kichote" i buduję wiatraki... jedyne co się opyla na ten czas to połączenie generatora bezpośrednio z grzałką i gromadzenie ciepła w wodzie ( odzrzewanie wstąpne chałupki albo wody do mycia garów) warto sobie pogrzebac w goglach i poczytac o taniej energi naprawdę ciekawe rzeczy zwłaszcza turbinki które kręcą się niezależnie od kierunku i zmienności wiatru albo dlaczego śmigło samolotu ma 3-4 płaty a nie 5 i więcej....na zdrowy rozum im więcej tym lepiej.....a tu kicha..... ciekawa strona dla przykładu: http://www.otherpower.com/trips3pl.html[ Dodano: 2009-04-04, 09:42 ]
|
Viper ma rację, przetwornice tam zainstalowane przetwarzały prąd zmienny na stały do zasilania trakcji tramwajowej w Goerlitz. Takie było pierwotne przeznaczenie tych zabudowań, powstałych na początku XX, lub w końcu XIX w. Pracował tam po wojnie mój ojciec i ja tam często bywałem, pamietam te wielkie generatory marki Simens&Halske. W sąsiadujących z główną halą (maszynownią) pomieszczeniach były baterie akumulatorów kwasowych, które w jakiś sposób współdziałały z całym tym systemem zasilania. Przetwornice pracowały w nietypowym układzie zasilania, z którym nie mogli sobie poradzić miejscowi spece i inżynierowie polscy. Zawsze, przy uruchamianiu przetwornicy, trzeba ją było "synchronizować", co było zajęciem odpowiedzialnym i wymagającym dużej praktyki, bowiem odbywało się w sposób ręczny, przetwornic było dwie, albo trzy i pracowały na zmianę. W hali głównej była również piwnica z zejściem po schodach, ogrodzona płotkiem metalowym z furtką, na której bardzo lubiłem sobie jeździć, gdy się zamykała i otwierała. Tyle pamietam. Potem Niemcy uniezależnili się, budując nowe zasilanie trakcji po swojej stronie, a budynki kupiła od energetyki spółdzielnia im. Manifestu 22 Lipca i uruchomiła tam w kooperacji z NRD produkcję kondensatorów, tzw. "zwijki".
|
Rozmaiwałem ostatnio z gościem, fizykiem, który powiedział, że energia jest siłą sprawczą wszystkiego, a potem powiedział, że "jeśli jestem wierzący, to energia jest Bogiem". Według mnie tak nie jest. Jest wynikiem działania dwóch czynników: jednocześnie monotonii i zmiany.. jak muzyka. Wyobraźcie sobie takie urządzenie, które przepuszcza prąd zmienny. Jeśli teraz podłączymy to do generatora losowości, to będzie całe urządzenie wysyłało fale elektromagnetyczne, które można wyłapać i zużytkować.
[ Dodano: 2008-03-12, 10:01 ]
|
Będziesz miał miernictwo? Buah. Od kiedy na telekomunie geodezję wykładają? Kod: Wprowadzenie.Pojęcia podstawowe. Elementy toru pomiarowego i ich parametry (2h).
Podstawy wiedzy o pomiarach. Błąd pomiaru, rodzaje błędów, przyczyny ich powstawania. Niedokładność przyrządów pomiarowych i wzorców. Niepewność pomiarów (2h).
Podstawy wiedzy o sygnałach i obwodach elektrycznych. Obwody elektryczne, elementy, źródła. Podstawowe prawa obwodowe: Ohma, Kirchhoffa, zasada superpozycji, źródła zastępcze Thevenina-Nortona. Analiza obwodów napięcia stałego. Sygnały okresowe i ich parametry. Metoda amplitud zespolonych. Pojęcie immitancji. Proste metody analizy obwodów napięcia zmiennego (6h).
Podstawowe oprzyrządowanie laboratorium elektronicznego. Multimetry cyfrowe. Źródła zasilania, generatory sygnałów. Oscyloskop elektroniczny. Zasady użytkowania przyrządów i ich podstawowe właściwości metrologiczne (4h).
Pomiary parametrów sygnałów. Pomiar napięcia i prądu stałego. Pomiar parametrów napięcia zmiennego. Pomiar częstotliwości i czasu (8h).
Pomiar parametrów elementów i podzespołów.Pomiar rezystancji przy prądzie stałym. Schematy zastępcze kondensatorów i cewek. Pomiar immitancji metodą techniczną. Mostki pomiarowe napięcia zmiennego. Pomiar parametrów kondensatorów i cewek (7h).
Wstępna informacja o komputerowych systemach pomiarowych (1h).
Nie tyle miernictwo, co "pomiary". Późno było .
rzeczywiście SUBTELNA różnica
Wojtek: no to gratuluję .
|
Można, tak właśnie działa kaskadowy mnożnik napięcia (tj. kondensatory są połączone równolegle podczas ładowania, i szeregowo podczas rozładowania)
JEdnak musisz ALBO wykożystać prąd zmienny, ALBO HV.
1) wklej schemat przetwornicy jaką zrobiłeś 2) ZRÓB lepsze kondensatory z folii PET i folii Al
Myśle, że zabawa napięciem poniżej 300 V nie ma sensu. Aha, myślę też, że działo szynowe jest łatwiejsze do zrobienia. Tylko że tam to lepiej nie zaczynaj bez generatora na jakieś... 20 kV - tam jest potrzebny MOCNY impuls. Za to sprawność lepsza.
Sam chciałem coś takiego zrobić, ale jakoś nie mogę się zebrać. Tym bardziej, że akurat mam "zlecenie" na progsa
Chociaż jak skończę, to kto wie
|
Witam. Musze zaprojektować i wykonać, programowany przy pomocy komputera, zasilacz-generator przebiegów zmiennych. Kształt generowanych przebiegów definiowany analitycznie lub graficznie. Maksymalna częstotliwośc generowanych przebiegów fmax=100kHz. Maksymalna wartość międzyszczytowa napięcia 20V przy maksymalnym prądzie obciązenia 2A. Czy ktoś mógłby polecić jakiś artykuł, książkę, co kolwiek, bo problem wydaje mi sie troche skomplikowany. Proszę o pomoc.
|
Pytanie nie było lamerskie. Normalne jedni ludzie wiedzą jedno inni, co innego. Taki agregat, który ma dostarczać napięcia zmiennego 230V jest tak skonstruowany by utrzymywał częstotliwość prądu 50Hz. i to jest podstawowa samoregulacja. Jest tam jakiś bardziej lub mniej skąplikowany regulator obrotów utrzymujący 3 000 obr/min do to odpowiada 50Hz jak w sieci. Napięcie, jakie dostarcza w dosyć znacznym stopniu zależy od prądu, jaki jest pobierany i generalnie to jest te 600W czy 1kW i tp. Taki prosty agregat załóżmy 1 kW dostarcza 4 A i troszkę 1000W/230V ~ 4,cos A. Przy jakimś tam konkretnym oporze wewnętrznym uzwojeń generatora i indukcyjności i praw Ohma wynika, że im większy prąd tym mniejsze napięcie i odwrotnie, ale generalnie nie ma możliwości regulacji mocy. Trzeba by zmienić obroty a nie wolno, bo zmieni się częstotliwość prądu. W bardziej skomplikowanych konstrukcjach możliwe jest stabilizowanie napięcia albo prądu, ale wtedy cena agregatu rośnie. Taki prościutki agregacik ma czasami dodatkowe wyprowadzenie 12V prądu stałego mogące ładować akumulator, ale jest to przeważnie 4-6A. To jest taki prąd żeby zaświecić lampę przenośną. Teoretycznie można by ładować akumulator, ale nie ma żadnej kontroli nad procesem ładowania.
Co do tego logowania to też bywa, że piszę jako gość, bo forum jest tak ustawione, że po jakiejś nieaktywności przez pewien czas samo wylogowuje.
|
Narazie mam taki pomysl ze jezeli wygeneruje na urzadzeniu dzwiek 50Hz to bede mogl napiecie zmierzyc miernikiem elektrycznym pradu zmiennego.
Sama idea jest bardzo prosta. Jak rozumiem chcesz zbadać tylko wzmacniacz. W tym celu musisz odłączyć głośniki, bo mógłbyś je spalić podczas pomiarów, zbyt wysoką mocą. Potrzebne będzie Ci tzw. "pobudzenie", czyli sygnał wejściowy, który podasz na wzmacniacz, najłatwiej i najtaniej wygenerować go za pomocą karty dźwiękowej komputera. Do zacisków głośnikowych wzmacniacza powinieneś podłączyć rezystor o znamionowej rezystancji np. 4 Ohm bardzo dużej mocy. Może to być kilka rezystorów połączonych szeregowo lub równolegle, lecz tak aby oporność była równa impedancji kolumny. Taki pomiar jest troszkę oszukany, bo wzmacniacz ma doskonałe warunki pracy. W praktyce, kolumna zawsze reprezentuje sobą pewną impedancję, czyli obok rezystora musiałbyś podłączyć odpowiednio kondenstor i cewkę, tak aby zasymulować obciążenie jakim jest kolumna.
Z generatora (kkarta dźwiękowa) podajesz przebiegi sinusoidalne (koniecznie, chyba, że masz multimetr TrueRMS) o wybranych częstotliwościach z pasma akustycznego.
Pomiarów możesz dokonywać zwykłym mulitmetrem, powinien bez problemu pracować w pasmie akustycznym. Pamiętaj tylko, że większość z nich mierzy napięcie skuteczne. Woltomierz (mulitmetr) podłączasz równolegle do rezystora. I to wszystko.
Tym sposobem możesz pokusić się o wyznaczenie mocy, ze wzoru:
P = U*U/R
O ile U będzie napięciem skutecznym :-)
Pozdrawiam, Dominik
|
| Lampa te - zwi kszasznapi cie na siatce nawet na potencja | dodatni wzgl dem katody to pr d anody ro nie, a do | uzyskania maksymanlnego pr du emisyjnego katody (jak katoda | jest tlenkowa to prawdopodobnie najpierw wybuchnie). Nie wybuchnie - zrobi sie za to lampa z zarzona anoda :-)
Żarzona anoda też (BTW. widziałem kiedyś lampę z 'zassaną' bańką - szkło musiało być tak gorące, że zrobiło się miękkie i się zassało. Lampa pracowała dalej poprawnie :) A katoda wybuchnie (może to za duże słowo, ale eksplozja potrafi czasami rozerwać katodę - wiele razy mi się zdarzyło przy ruskich 5C3S). Warstwa tlenków ma dość dużą rezystancję, ponieważ jest dość cienka ma też sporą pojamnoąść (pojemność powierzchnia katody do metalowego rdzenia) przy bardzo dużym prądzie emisjnym (o lile pamiętam powyrzj 100mA na cm^2 katody, ale to zależy od wykonania katody) rośnie spadek napięcia na tej oporności, pojemność się ładuje i o ile czas trwania tego prądu ma za dużą wartość natężenia pole w warstwie tlenków osiąga 10^7 V/m, następuje wyładowanie iskrowe, kondensator się rozładowuje i mamych wybuch (wyraźnie widoczny). O ile nie zerwie anody nie jest specjalnie gorźny - nie niszczy lampy, uwalnia tylko trochę gazów. Trochę więcej szczegółów na mojej stronie w dziale LAMPY. | Pojawia si wtedy dodatkowo pr d siatki którego w MOSach nie ma. Tyle ze to zwykle nie jest normalny zakres pracy lampy. A takiego mosfeta to pewnie nie bez powodu wstawili :-)
OOczywiście że jest, praktycznie każda lampa większej mocy tak pracuje (oznacza to cyferka 1 w klasie pracy lampy) - klasa A1, to klasa A z prądem siatki itp. Przy pracy bez prądu siatki wzmocnienie mocy lampy dąży do nieskończoności :) I często było też stosowane w oscylatorach (np. heterodynach odbiorników) - katoda na masie, siatka generatora uziemiona za pomocą oporności około 1M, napięcie zmienne generowane w układzie prostowane przez układ sietka katoda ( prąd siatki wtedy płynie) daje napięcie ujemne siatki, jest proporcjonalne do amplitudy. A im bardziej ujemne tym nachylenie spada, zmniejsza się wzmocnienie spada amplituda - taki prosty system stabilizacji amplitudy generatora. Czasami jako parametr lamp mieszających jest podawany w katalogach prąd siatki. Tomek
----------------------------------------------------
http://www.pay.com.pl/oldradio FIDOnet: 2:480/127.134 ----------------------------------------------------
|
Czyli ten kondensator jest #tylko# po to zeby od wlaczenia minal jakis czas zeby te stany nieustalone minely?
Bron boze nie. Pamietaj ze na swiecie istnieja nie tylko uklady pracujace na stalym napieciu. Sa tez urzadzenia o znapieciu zmiennym, kondensator wtedy moze przesuwac to napiecie w fazie. Jest naprawde baaardzo wiele zastosowan kondensatorów. Musialbys sie tym glebiej zainteresowac, poprzegladac schematy wzmacniaczy, generatorów etc i przeczytac krok po kroku ze zrozumieniem ich opisy który element do czego sluzy. Separuje sie ronierz kondensatorem napiecie stale od zmiennego, poniewaz kondensatow stanowi zwarcie dla pradu zmiennego a przerwe w obwodzie dla pradu stalego. Poczytaj troche na ten temat. materialu jest naprawde duzo. A co z moim przykladem wiatraczka
komputerowego?
Co do tego wiartraczka nieszczesnego. Jezeli zastosujesz rezystor szeregowo zasilajac ten wiatraczek, to on w istocie zwolni, poniewaz dostanie mniej pradu, a w efekcie bedzie mniejsza moc (pamietasz wzór IxU ?). Nie chcac ci macic w glowie tamoca, ona poprostu dlatego bedzie na tym wiatraczku mniejsza, poniewaz jej czesc poprostu zostanie (odlozy sie) na rezystorku. Czy przylaczenie kondensatora to jego obwodu cos da?
Zastosowanie kondensatora zupelnie mija sie z celem w takim przypadku no bo po co? wiatraczek nie wymaga idealnego napiecia zasilania podczas wlanczania, ani nie dziala na pradzie zmiennym tylko stalym, nie trzeba separowac zadnych przebiegów. Zastosowanie poprostu nie ma sensu. Dzieki za cierpliwosc.
SPOKO. Ja tez sie ciesze jak odpowiadaja mi jak ja mam jakis problem :) A tak w ogole to po co chcesz wrzucac rezystor do wiatraczka? Za dobrze chlodzi? :)
|
Mam takie pytanie: w samochodzie wystepuje problem z przepalajacymi sie zarowkami swiatel mijania. Poradzono aby wlutowac w kabel zasilajacy rezystor (tak ponoc ten feler naprawia ASO) . Pytanie jaki rezystor powinien byc? Sugeruja ze 2-4 Ohm 10W czy moze jakis inny? Celem jest unikniecie skokow napiec gdyz ponoc to jest przyczyna gwaltownego skrocenia zywotnosci zarowek. Zarowki to 55W teoretycznie 12V (teoretycznie instalacja pracujaca w aucie ma do 14,4V). Jak uniknac obnizenia napiecia przez rezystor? Inna rada jest zeby zastosowac warystor??? Dziekuje za rady i sugestie - jestem za duzy laikiem elektronicznym i nie bardzo moge sobie poradzic z problemem a jazda ciagle z brakiem jakiegos swiatla jest nieco uciazliwa :).
Najpierw zmierz napięcie na włączonej lampie podczas pracy silnika. Przypuszczam, że problem spowodowany jest źle pracującym regulatorem napięcia. Być może wadą może być zła konstrukcja lampy, która nieskutecznie odprowadza wydzielone z żarówki ciepło. Jeżeli chodzi zaś o ograniczenie prądu oraz mocy lamp to możesz oczywiście użyć rezystorów o wartości rzędu 0,5-1 Ohma i mocy 5-10W lub też kostek, które kupisz chyba w każdym sklepie do ograniczenia prądu świateł. Służą one do ograniczenia pobieranej mocy przez światła w starszych samochodach np. Maluch czy Fiat 125 podczas jazdy w dzień. Kostka taka ma tą przewagę, że na niej wydziela się znikoma ilość mocy w stosunku do rezystorów, gdzie tracona moc może sięgnąć 5-10W. Konstrukcja takiej kostki jest banalnie prosta. Jest to zwykły generator(np. popularny 555) z regulacją wypełnienia, który steruje tranzystorem mocy, zazwyczaj polowym. Jest to regulator PWM o zmiennym wypełnieniu, dzięki któremu można regulować moc dostarczaną do lamp. Jacek "Plumpi"
|
Problem jak problem - kwestia ilosci linii sterujacych (PWM) i regulatorow... w LPT masz co najmniej 8 linii wyjsciowych, problem tylko ze pisanie na PC programow sterujacych sprzet z rozsadna rozdzielczoscia
czasowa/dokladnoscia nie jest proste (asm ?)... Chyba jednak procesorek :-) (AVR? PIC? - ktores maja PWM, nie pamietam tylko ilukanalowy)...
No wiesz tutaj 20 zarowek czy 15 to juz jest problem poniewaz zrob sobie 20 regulatorow jedyne co mi sensownego w tej kwestii przychodzi to zrobic sterowanie na triakach ale treba ich wlasnie ze 20 (triak dla zarowki) a do tego sterowanie ......... wiesz mozna to rozwiazac w pewien sposob ale potrzeba 20 komparatorow i 5 przetwornikow C/A konkretnie firmy MAXIM (MAX536 lub MAX537) bo ona oferuje kosci w ktorych jest 4 12bitowe przetworniki no i takich 5 kosci zalatwia sprawe bo skad wezmiesz 20 sprzetowych PWM, chyba ze chcesz uzyc jakies 4 i w jakis sposob je rozdzielac ale jak ? Jest jeszcze jedno wyjscie ale kosztowne zrobic zasilanie zarowek z pradustalego (dla nich to i tak bez ruznicy czy beda zasilane ze stalego czy zmiennego) i zrobic 20 sztuk przeksztaltnikow BUCK (obniza napiecie) i na mikrokontroleze zrobic na 20 liniach generatory programowe PWM to wtedy sie da i kazda zarowka bedzie oddzielnie sterowana, w takim przypadku odpada zmartwienie synchronizacji z siecia:) a skad wziasc prad staly? no najprosciej zrobic prostownik z jakims sensownym filtrem (i nazaloby zbic napiecie do 220) ale moc takiego prostownika musialaby wynosic 1,2kW nie uwzgledniajac strat. Co do AVR to niemaja zbyt wiele kanalow PWM, 1, 2 kanaly to za malo Pozdrawiam Artur
|
a nawet " w trakcie" 4060 i użyć np. CD4046 jako VCO (bo musisz zrobic gegerator strojony mapięciem) oczywiście nie musi być to 4046 ale tak mi sie zasugerowało a jeśli chodzi o generatory to łatwiej sie robi generator na wyższą f - wyobraż sobie zabawe z geratorem 20-50 HZ strojonym napieciem .
Trudno powiedzieć czy "musi" być tak... Pomysłów mam kilka. Bezprocesorowo można zrobić specjalny generator-licznik, który będzie sobie sam zwiększał częstość zliczania bocznikując dzielniki. A jeśli już wejdziemy w procesorki, to generator o zmiennejczęstości od 20-60Hz to można zrobić wprost na procku, nie? :-) Mozan by było sprzac układ pomiary prądu na op-ampach z układem sterowania prostownikiem nap. sieci celem ograniczenia prądu pompy .
No możnaby. | Tylko że w moim typie pompy zdaje się przeciążenie odbija się na | przekór zmniejszeniem pobieranej mocy... Wiem że przy zamknięciu | zaworu wylotowego moc pobierana przez pompę spada do ok. 2/3 maksa. Mylisz przeciążenie z dławieniem przepływu a że przy ograniczeniu wydatku spada prąd pobierany to prawidłowo - bo pompa nie potrzebuje mniejszą moc na wale - pompie to nie szkodzi - bardziej szkodliwa jest praca po za charakterystykami - np w stanie kawitacji - ( chyba że to pompa tłokowa ale nie wydaje mi się )
Nie wiem co to kawitacja :-) A pompa nie jest tłokowa... To typowa akwarystyczna pompka wirnikowa "odśrodkowa". Sieć rostować prostownikiem tyrystorowym - czylli np. mostek gretza po nim tyrystor , dławik i elektrolit + kawałek elektroniki sterującej kontem zapłonu - tak to sie zwykle robiło nawet w telewizorach
No jest to jakiś pomysł, ale to będzie siało niemożebnie zakłóceniami. | Właściwie moc pompy nie jest duża i czas pracy przy zmniejszonym | napięciu mały - może udałoby się to zrobić na zwykłych opornikach... Jest jeszcze jedno rozwiązanie - stabilizator impulsowy obniżający - ciut bardziej skomplikowane ale też wykonalne
No to już lepiej brzmi :-)
|
Saturday, August 09, 2003, 1:14:27 PM,Aga nastukał(ła):
ACzesc
AKupilam miernik UNI-T model M838. W pudelku nie znalazlam zadnej Ainstrukcji obslugi. ACzy gdzies w sieci znajde instrukcje obslugi tego miernika lub opis jak Aobslugiwac taki miernik? http://net.adem.pl/bolestal/m830bto_e.djvu tu masz instrukcje, lezt bo niedawno ktos pytal. Hint apropo przegladania: deja-vu ma 2 strony....(ktos juz mi zarzucil "niekompletnosc" instrukcji...) Jesli masz "ejsidisi" to niektore wersje pokazja tylko jedna.. wiec tu: http://net.adem.pl/bolestal/DjVuWebBrowserPlugin.exe masz calkiem niezla przegladarke do tego ustrojstwa ANurtuja mnie rowniez takie pytania: A- jesli przez pomylke przestawie ustawienia miernika na pomiar napiecia Astalego a bede mierzyla napiecie zmienne to czy miernik ulegnie Auszkodzeniu? z reguly bedzie wariowal lub nie pokaze nic... nie uszkodzisz.. Tylko nie pakuj amperomierza do gniazdka :D Tak sie pradu nie mierzy :P (bedzie male bum)... A-to samo tyczy sie pomiaru tranzystorow - czy jesli podlacze przez Apomylke nozki to uszkodze miernik? Ani miernika ani tranzystora. co najwyzej pokaze "przekroczenie zakresu czyli ostatnia jedynke" lub zbyt mala wartosc. Hint: Jesli wykorzystasz styki C-E to wtykajac tam diode swiecaca mozesz bezpiecznie sprawdzac jej dzialanie (albo zobaczyc np. jaki ma kolor i czy jasno swieci)Jak nie zaswieci to odwroc jej koncowki miejscami. A- sprzedawca w sklepie mowil, ze model ten posiada buzer oraz jakis Agenerator; jak to sprawdzic? Do czego sluzy ten generator? buzzer to ta "kropka z echem" - sluzy do sprawdzania ciaglosci obwodu. Wlacz ten zakres i zetknij koncowki - zapiszczy, Mozesz sprawdzac np. bezpieczniki, kable czy maja "ciaglosc" itp.
Generatora to ty chyba nie masz jednak (znam ten typ) - to by byl taki "kwadratowy zygzaczek" (masz w instrukcji) a sluzy do sprawdzania sprzetu audio (to generator tonu po wlaczeniu do wejscia dowolnego wzmacniacza uslyszysz ton) - sluzy do serwisu i naprawy audio wiec i tak by ci sie teraz nie przydal ;) Ty akurat masz jeszcze mozliwosc pomiaru temperatury, ale moge sie zalozyc ze procz kabli nie dostalas czujnika temperatury ;) - niestety normalna praktyka (trzebaby dokupic, typ "k", to termopara wiec masz pomiar do 1200 stopni, czaaaasem w sklepach elektronicznych bywaja ale ciezko z tym)
|
Korzystajac z poprzednich rad wstawilem jesze po 1 kondensatorku 100 nF po obu stronach stabilizatora i pomoglo :))). Jest o niebo lepiej. A
Ja tez sie ciesze :-) propos do czego sluza te kondensatory. Kojarze, ze zapobiegaja wzbudzaniu sie stabilizatora. Na czym to wzbudzanie polega? Wczesniej mialem tylko duze (chodzi o pojemnosc) elektrolity do filtrowania.
Jakbys mial tantale, to nie byloby potrzeby wstawiania 100n :-) A wzbudzanie - no coz, taki stabilizator to jednak wzmacniacz z zamknieta petla sprzezenia. Ma prawo sie wzbudzic. Szczerze mowiac nie ogladalem, jak to wyglada na oscyloskopie (raczej robilem wszystko tak, zeby sie nie wzbudzalo - chyba, ze generator :-), ale pewnie wtedy daje troche napiec zmiennych na wyjsciu (ale przy pomiarze woltowmierzem DC raczej nie bedzie nic niepokojacego). Co do samej istoty wzbudzania - ze wzmacniacza robi sie generator (zwykle o malej amplitudzie i dosc duzej czestotliwosci). Powoduje to wlasnie grzanie sie elementow (plynie dodatkowy prad), na wzmacniaczach akustycznych czesto slychac jakies stacje radiowe, i w ogole rozne cuda w ukladzie sie dzieja. | A jak myslisz skad wzialem ta wartosc 55 mA? Zmierzona amperomierzem | wlaczonym przed stabilizatorem. | To w koncu te 55 mA to jest prad pobierany przez te scalaki, czy | wchodzacy do stabilizatora?
Wchodzacy do stabilizatora, ktory ma do zasilania tylko dwa uklady i dwa LED'y.
A ile jest teraz? Dzieki za odzew
Nie ma sprawy. DD
|
Sent: Thursday, November 03, 2005 12:27 AM Subject: Zbieranie energii z silowni wiatrowej. Witam, Mam powazny problem, (na razie tylko teoretyczny), a dotyczy on zbierania energi z mini silowni wiatrowej. Jest sobie kilka masztow na ktorych sa smigla i pradnice pradu stalego. Wiatr wieje z rozna predkoscia i ze tak powiem 'natezeniem', a zatem pradnice wytwarzaja prad o zmiennym napieciu, a dodatkowo zmienia sie ich obciazalnosc (bo np powietrze jest gestsze i przy takiej samej predkosci niesie wiecej energii).
Czyli jest kilka zrodel pradu o zmieniajacym sie w czasie napieciu, natężeniu i obciazalnosci. Zmiany sa powolne- do 10% na minute. Sumaryczna MOC jest natomiast stala w czasie.
Jak podejsc do tematu zbierania tej energii w jeden punkt? Potrzebny jest obwod elektryczny ktory zbierze i dostarczy zadane stale w czasie napiecie i prad (=stalej zbieranej mocy)
Jest to w ogole wykonalne? Od czego zaczac? Zastosowanie alternatorow i regulatorów napiecia nie jest rozwiazaniem.
:-) W prawdziwych elektrowniach robiło się tak: rozpędzało turbinę do jakiejś prędkości i podłączało do sieci. Jeżeli prędkość była za mała to prądnica pobierała prąd i dostosowywała się do częstotliwości, przy zbyt dużej prędkości dawała za duże napięcie zasilała inne generatory i musiała zwolnić.
Więc podłącz je wszystkie równolegle. Ta która wybije się w górę będzie pracowała na inne więc zwolni. Ta która nie daje napięcia powinna zostać odłączona: straty energii. Jeżeli to prądnice prądu stałego podłacz je równolegle przez diody. (chyba że te diody są wbudowane w prądnice). Pozostaje tylko przeliczyć wytrzymałość mechaniczną, to znaczy czy zwarta prądnica nie ulegnie uszkodzeniu. Gdyby zachodził taki przypadek to trzeba jeszcze dołożyć ograniczenie prądu.
Władysław
---------------------------------------------------------------------- INTERIA.PL | Kliknij po wiecej | http://link.interia.pl/f18c1
|
Czesc! Nie za duza. Tych 10-20kV na wyjsciu powstaje jak sie prad wylacza i samoindukcja podnosi napiecie do ~200 V po stronie pierwotnej.
To by bylo calkiem w porzadku (chce ta cewka ladowac - przez prostownik - kondensator o malej pojemnosc - nawet do 20kV, ale pewnie wystarczy mniej). Tylko czy to napiecie powstale na skutek samoindukcji bede mogl wyeliminowac przy pomocy diody? Chodzi mi o to, czy to nie wplynie na zmniejszenie napiecia wyjsciowego? (jako klucz chce uzyc starego, dobrego 2N3055) Rdzen stalowy. Wiec raczej mala. A projektowana na ~50Hz Raczej mala. Byc moze cos bardziej nowszego z innego pojazdu bedzie bardziej przypominalo transformator niz ta archaiczna cewa :-) To jeszcze od wypelnienia przebiegu zalezy - i czestotliwosci, bo od tego zalezy do ilu prad narosnie. Te stare cewki maja dosc duza opornosc, wlasnie zeby sie od byle czego nie palily [P.S. widzialem kiedys jak maluch po kilkunastu minutach stania z wlaczonym zaplonem i nieruchomym silnikiem puscil dym z cewki]. Ale tu to chyba wada - duzy opor=duze straty. Nowsze cewki maja rezystancje mniejsza, a elektronika dba o ograniczenie pradu.
Rozumiem. Czyli mam robic generator na 50Hz - tylko jak mniej wiecej wyznaczyc wypelnienie? Chociaz w zasadzie to juz nie stanowi problemu, bo moge to potem dobrac doswiadczalnie. wystarczajaco. (?) Interesuje mnie jeszcze tylko (w duzym przyblizeniu - na oko) jakiej sprawnosci moge oczekiwac od tej cewki - 10, 20, 40, 80%?
Stale czy zmienne napiecie ? Bo prostownik trzeba.
Bedzie potrzebne stale - mysle o mostku z diod wysokonapieciowych (na 20kV pewnie nie znajde, wiec po kilka w szeregu (zamiast pojedynczych)). Tylko czy nie potrzeba tu jeszcze rownoleglych opornikow? Jesli tak to juz boje sie ich opornosci. Moze jednak trafopowielacz od TV ?
Obawiam sie, ze bedzie zbyt mala moc i sprawnosc. Dzieki wielkie za odpowiedz, Rafal.
|
Witam! Dostalem w prezencie duzy okrągły dwustronny zegar peronowy :) chce sobie go zamontowac w pokoju ale... nie wiem na co on jest zailany czy na 12V czy na 24V czy tez 220V w co watpie....
Pozwole sobie na kilka uwag odnośnie sieci zegarowych. Przede wszystkim zegar zależny (taki właśnie dwustronny - "peronowy") to tylko część kompletu. Do kompletu oprócz zegara zaleznego (wtórnego) musi być "matka" - zegar np mechaniczny z nadajnikiem impulsów (magnetem lub kontaktem zaleznie od systemu) lub elektroniczny. Nalezy zbadać jaki jest typ zegara. Na PKP spotyka się zegary o takcie pół- bądź pełnominutowym. I wtedy nalezy dobrać odpowiednią "matkę" (nadajnik impulsów, który w wersji elektronicznej można zrobic samemu). Jesli się ma "matkę" - trzeba ją po prostu podłączyć i wyregulować :-)) Robiąc zaś samemu generator impulsów - nalezy pamiętać o zasadzie działania zegarów - tj o zmiennej polaryzacji impulsów (na przemian +/- oraz -/+) oraz o tym, że cewki zegarów zależnych mają sporą (jak na elementy elektroniczne) indukcyjność. Bliżej z zagadnieniami sieci czasu można sie zapoznać w Skierniewicach (Parowozownia oczywiście :-) ) gdzie założyliśmy własną sieć czasu 1 minutową (mieliśmy 1/2 mitową także ale elektroniczna matka niewytrzymała prądu indukowanego przez cewki :-)) Obecnie pracująca sieć sterowana jest zegarem mechanicznym konstrukcji "Aron - Heliowatt" w wykonaniu PFL świdnica. Planujemy uruchomienie matki "T&N" z układem kalendarzowym. Przy okazji nie omieszkam pochwalić zię :-)) , że z racji prywatnych zainteresowań niżej podpisanego tą tematyką, zbiory PSMK zawierają kilka różnych zegarów matek (mechanicznych lub mechaniczno-przekaźnikowych) oraz kilkanaście typów zegarów wtórynych z lat 1915-1960 :-)) Niestety na razie, z racji konieczności wykonania remontu i adaptacji sali, zbiory nie są wystawione. Paweł Mierosławski
|
A czy sieć czasu jest dla obrebu całej stacji czy np. DOKP taka sama? | Dostalem w prezencie duzy okrągły dwustronny zegar peronowy :) | chce sobie go zamontowac w pokoju ale... | nie wiem na co on jest zailany czy na 12V czy na 24V czy tez 220V w co | watpie.... Pozwole sobie na kilka uwag odnośnie sieci zegarowych.
Przede wszystkim zegar zależny (taki właśnie dwustronny - "peronowy") to tylko część kompletu. Do kompletu oprócz zegara zaleznego (wtórnego) musi być "matka" - zegar np mechaniczny z nadajnikiem impulsów (magnetem lub kontaktem zaleznie od systemu) lub elektroniczny. Nalezy zbadać jaki jest typ zegara. Na PKP spotyka się zegary o takcie pół- bądź pełnominutowym. I wtedy nalezy dobrać odpowiednią "matkę" (nadajnik impulsów, który w wersji elektronicznej można zrobic samemu). Jesli się ma "matkę" - trzeba ją po prostu podłączyć i wyregulować :-)) Robiąc zaś samemu generator impulsów - nalezy pamiętać o zasadzie działania zegarów - tj o zmiennej polaryzacji impulsów (na przemian +/- oraz -/+) oraz o tym, że cewki zegarów zależnych mają sporą (jak na elementy elektroniczne) indukcyjność. Bliżej z zagadnieniami sieci czasu można sie zapoznać w Skierniewicach (Parowozownia oczywiście :-) ) gdzie założyliśmy własną sieć czasu 1 minutową (mieliśmy 1/2 mitową także ale elektroniczna matka niewytrzymała prądu indukowanego przez cewki :-)) Obecnie pracująca sieć sterowana jest zegarem mechanicznym konstrukcji "Aron - Heliowatt" w wykonaniu PFL świdnica. Planujemy uruchomienie matki "T&N" z układem kalendarzowym. Przy okazji nie omieszkam pochwalić zię :-)) , że z racji prywatnych zainteresowań niżej podpisanego tą tematyką, zbiory PSMK zawierają kilka różnych zegarów matek (mechanicznych lub mechaniczno-przekaźnikowych) oraz kilkanaście typów zegarów wtórynych z lat 1915-1960 :-)) Niestety na razie, z racji konieczności wykonania remontu i adaptacji sali, zbiory nie są wystawione. Paweł Mierosławski
-- Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
|
Ogólnie biorąc zasada jest taka: jeden nadajnik dwa odbiorniki.
Nie zawsze; moze byc nadajnik+odbiornik. Do tego, jesli nie ma naturalnego ograniczenia obwodu, zwory obu tokow szyn. Zasilany prądem stałym
Roznie. Zmiennym tez. Ok 12V (zaleznie od regulacji - 10-24) nadajnik generuje w tor sygnał prądu zmiennego
kilka woltow (ok. 2) o stałej częstotliwości ( do wyboru kilka konkretnych w tej chwili nie pamiętam jakie ).
Akustyczne - niskiej czestosci 1-3kHz dla odcinkow dlugich i 8-20kHz dla krotkich (zwrotnice), podzielone na pasma. (dane dla SOT-2) Odbiorniki jeśli nie ma na odcinku taboru odbierają ten sygnał i przetwarzają na prąd stały, który steruje kontaktronami.
Zaleznie od poziomu napiecia - reguluje sie napiecie generatorai czulosc odbiornika. Jesli napiecie przy odbiorniku spadnie ponizej pewnego poziomu odwzbudza sie przekaznik torowy. Regulacja powinna byc taka, aby prog byl przy minieciu odbiornika. Odbiorniki umieszcza się w taki sposób od nadajnika oby była możliwość wykrycia który odbiornik został "najechany" jako pierwszy.
Troche inna para kaloszy. Takie "czujniki podwojne z rozpoznaniem kierunku" (EON lub magnetyczne) stosuje sie tylko przy SSP (czujnik do wykrycia zblizania pociagu). Nie wiem o jakie rezonanse chodzi, ale prawdopodobnie o selektywny odbiór odbiornika ( zabezpieczenie przed wpływem obcych częstotliwości ).
Ano tak. Do tego obwody niskiej czestosci moga byc kluczowanie 50Hz. ustawiacz
|
| Ogólnie biorąc zasada jest taka: jeden nadajnik dwa odbiorniki. Nie zawsze; moze byc nadajnik+odbiornik. Do tego, jesli nie ma naturalnego ograniczenia obwodu, zwory obu tokow szyn.
| Zasilany | prądem stałym
Roznie. Zmiennym tez. Ok 12V (zaleznie od regulacji - 10-24)
| nadajnik generuje w tor sygnał prądu zmiennego
kilka woltow (ok. 2)
| o stałej | częstotliwości ( do wyboru kilka konkretnych w tej chwili nie pamiętam | jakie ).
Akustyczne - niskiej czestosci 1-3kHz dla odcinkow dlugich i 8-20kHz dla krotkich (zwrotnice), podzielone na pasma. (dane dla SOT-2)
| Odbiorniki jeśli nie ma na odcinku taboru odbierają ten sygnał i | przetwarzają na prąd stały, który steruje kontaktronami.
Zaleznie od poziomu napiecia - reguluje sie napiecie generatora i czulosc odbiornika. Jesli napiecie przy odbiorniku spadnie ponizej pewnego poziomu odwzbudza sie przekaznik torowy. Regulacja powinna byc taka, aby prog byl przy minieciu odbiornika.
| Odbiorniki | umieszcza się w taki sposób od nadajnika oby była możliwość wykrycia który | odbiornik został "najechany" jako pierwszy.
Troche inna para kaloszy. Takie "czujniki podwojne z rozpoznaniem kierunku" (EON lub magnetyczne) stosuje sie tylko przy SSP (czujnik do wykrycia zblizania pociagu).
I tu dochodzę do wniosku, że kolega "pomylił" SOT-y z EON-ami, bo o ile zasada pracy jest podobna to zastosowania trochę inne. Podstawowym zastosowaniem ( i chyba jedynym ) SOT-ów jest praca jako odninek izolowany, natomiast EON-y wykorzystuje się przy SSP zaś podstawowym zastosowaniem ( co jeszcze istnieje ), gdy jeszcze nie było SSP, było zwanianie zastawek w urządzeniach elektromechanicznych ( zastąpiły one przyciski szynowe ). | Nie wiem o jakie rezonanse chodzi, ale prawdopodobnie o selektywny odbiór | odbiornika ( zabezpieczenie przed wpływem obcych częstotliwości ).
Ano tak. Do tego obwody niskiej czestosci moga byc kluczowanie 50Hz.
ustawiacz
-- Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
|
Z ferromagnetykami sa jajca. Kiedys bawilem sie nimi i zastanawiala mnie energia jaka posiadaja. Dotychczas nie mozna w b. latwy sposob zamienic energii magnetycznej statycznej w energie elektryczna statyczna. Mowiac statycznej mam na mysli stale pole a nie zmienne. Poniewaz podstawa oddzialywan i wplywow powstawania
Energii eletrycznej nie dostaniesz:( Pola magnetyczne ma pewną gęstość energii, ale spojrz, co wytwarza to pole. W duzym uproszczeniu: elektrony obiegajac jadro wytwarzaja pole magnetyczne(tak samo jak prąd płynący po okręgu). W magnesie stałym wiekszosc tych elektronow obraca sie w odpowiednim kierunku, ich pola sie dodają i tworza wypadkowe pola magnesu. Chcąc wydobyć energie zgromadzoną w polu magn chcesz zatrzymać te elektrony. Będzie cięzko:( pol EM sa prawa Maxwella bardzo mnie zainteresowal ten fakt zamiany energii. Otoz mysle ze brakuje jeszcze jednego prawa
To bardziej zamiana pól niz zamiana energii, coś tak tez mozna na to patrzec, gestosc energii pola e-m od biedy kjest zdefiniowana. tu powiedzialbym 'Maxwella' ale to bedzie moje prawko) Chce stworzyc pewien generator ktory zamieni energie magnesu w olbrzymie pole elektryczne. Czas rozmagnesowania dochodzi w niektorych materialach do 400lat.
1) prawko maxwella mowi, ze prąd plynacy w zwoju jest proporcjonalny do zmian pola magnetycznego. Nie stwiertdzono pojawienia się prądu bez zmian pola, a mozesz sobie wyobrazic, jak wiele razy sie to sprawdza, ile jest magnesow wokolo;) 2) albo Twoje urzadzenie bedzie szybciej rozmagnesowywać sztabke, albo bedzie PM. Jesli tak, nie musisz sie przejmowac moim postem i fizyką;
Pozdrawiam Bartekltg
|
(...)
Mogłbym sobie wyobrazic inny sposób na takie megawyłączenia. Zaznaczam ze wchodze na obcy grunt (jestem chemikiem :) ) na którym nie czuje sie zbyt pewnie. Nie wiem wiec czy byloby to mozliwe w ogóle - skonstruowanie czegos w rodzaju silnego generatora pola elektromagnetycznego, zabudowanego np. na samochodzie ciezarowym, postawienie go w poblizu np. linii czy instalacji elektroenergetycznej i oddzialywanie na nią zmiennym polem z czestotliwoscią zbliżoną do czestotliwosci pradu zmiennego, tak by spowodowac rezonans i skoki napiecia ktore w konsekwencji prowadzą do awaryjnego wyłączenia.
Heh! Zaraz dojdziemy do generatorów czarnych dziur i miotaczy promieniowania nadświetlengo! ;-) Powtarzam nie wiem czy cos takiego byloby fizycznie mozliwe, jak wlasciwie stabilizuje sie napiecie w takich liniach?
Z wykształcenia jestem elektronikiem ale coś tam jeszcze pamiętam z elektroenergetyki. Linię przesyłową albo stację trafo możnaby wyłączyć z obiegu bardzo prosto, za pomocą dobrze wykonanej tzw. zarzutki. IMHO potrzebny byłby tylko 1 człowiek (najlepiej jakiś inżynier elektryk), samochód dostawczy (niezbyt duży), urządzenie techniczne (pirotechniczne albo najlepiej mechaniczne - nie byłoby śladów) mogące miotać spory ładunek z wyzwalaczem czasowym i kawał grubej stalowej liny. Tok postępowania: 1. Wybieramy linię energetyczną do wyłączenia (jak największą) i odpowiedni czas (godziny szczytu energetycznego). 2. Podjeżdżamy dyskretnie samochodem pod linię. 3. Porządnie mocujemy i uziemiamy linę stalową; drugi koniec mocujemy do miotacza (oczywiście kwestie tech. celowania, trajektorii itp. mamy już opanowane). W celu osiągnięcia lepszych efektów możnaby line przywiązać do masztu, choc mogłyby zostać ślady. 4. Po nastawiniu wyzwalacza sp...amy na bezpieczną odległość. 5. Jeśli lina dobrze upadnie na linię dojdzie nie tylko do zapalenia łuku do ziemi ale też do zwarć międzyfazowych. Generalnie (w zależności od mocy i napięcia lini) powinniśmy odpowiednio dobrać grubość liny, tak by odparowała przy zwarciu w całości. Ewentualne powstałe ślady będą na pierwszy rzut oka (a być może na drugi też :-) nie do rozpozanania. Sytuacją optymalną byłoby upalenie przewodu lini przesyłowej i całkowite odparowanie zarzutki. 6. Jeśli coś by zostało z urządzenia miotającego, to zawsze możemy podjechać do resztek i zachowując odpowiednie środki ostrożności (w zależności od sytuacji) możemy to zabrać.
To tak pokrótce. Jakieś wady teoretycznego rozwiązania?
Maksym Kammerer
|
Zjawisko indukcji elektrostatycznej jest znane i opisywane od dawna. To, że nie buduje się elektrostatycznych generatorów prądu zmiennego prawdopodobnie wynika przynajmniej z dwóch powodów: 1. przy tej samej mocy inne typy generatorów są prostsze i tańsze.
Wlasnie rzecz w tym, ze to nie jest wcale pewne. 2. jest mało zastosowań dla żródeł prądu zmiennego o wysokim napięciu
Odwrotnie. Zrodla pradu zmiennego o wysokim napieciu maja (potencjalnie) ogromnie duzo zastosowan, tylko ze niejako wprost (bezposrednio) tego faktu wcale nie widac. Przeciez energia elektryczna jest przesylana na duze odleglosci wylacznie w postaci 'wysokonapieciowej'. W elektrowniach produkuje sie energie elektryczna o niskim napieciu, nastepnie transformuje sie ja na wysokie napiecie i przesyla na duze odleglosci, aby w poblizu odbiorcy z napieciu elektrycznym. Elektrostatyczne generatory pradu zmiennego nie musza miec wysokiego napiecia wyjsciowego, ale oczywiscie moga miec. Jesli zakladasz, ze beda to generatory wysokonapieciowe, to jest to zaleta, a nie wada. Zbedne wowczas beda wszystkie stacje transformatorowe, ktore dotychczas przetwarzaja energie (przy elektrowniach) z niskiego napiecia na wysokie. Czyli przy zastosowaniu elektrostatycznych generatorow pradu zmiennego (z wysokim napieciem na wyjsciu) energie bezposrednio z elektrowni bedzie mozna transportowac na duze odleglosci i obnizac jej napiecie w poblizu odbiorcow - bedzie to tylko jeden proces transformacji, zamiast dwoch.
i jednocześnie małej mocy
Nie rozumiem, skad bierze sie wyliczenie, czy tez zalozenie, ze te zrodla koniecznie musza byc malej mocy? (należałoby energię transformować do postaci bardziej przydatnej)
To wlasnie nieustannie sie robi. Wpierw transformuje sie energie na wysokie napiecie, czyli do tej malo przydatnej, Twoim zdaniem, :-) postaci, a nastepnie robi sie to w odwrotnym kierunku. Wszystkiego dobrego. Pinopa Nie rezygnujcie z samodzielnego myslenia. Zajrzyjcie na "strone pinopy": http://yoda.legnica.tpsa.pl/~pinopa.
|
Janek, chcesz uzyskać prąd zmienny czy przemienny? To nie jest w 100% to samo!
icky: 2 tyrystory/MOSFETy i generatory PWM... Pikuś
|
Mówiąc telegraficznym skrótem: Dla prądu stałego kabel (linia) posiada (można ją zamodelować) pewną rezystancję zwaną rezystancją jednostkową (podawaną na jednostkę długości Ω/m) na której przy przesyle prądu stałego odkłada się spadek napięcia. Sprawa się komplikuje, gdy sygnał jest zmienny w czasie. W żyłach przewodu pojawia się efekt naskórkowości (dodatkowa rezystancja), dodatkowo sygnał z jednego końca przewodu jest opóźniony względem jego początku (elektron podobnie jak jadący w tunelu samochód potrzebuje pewnego czasu do pokonania dystansu) na schemacie zastępczym można to zamodelować indukcyjnością. Przy dość dużej częstotliwości dodatkowo dają o sobie znać właściwości dielektryka izolacji kabla, które razem z żyłami (przewodami kabla) stanowią kondensator, czyli pojemność. Parametry te nazywa się jednostkowe gdyż zależą od długości kabla (linii) i definiowane są względem jednostki długości (metra), czyli H/m i F/m. Schemat zastępczy, o którym mówię ma sens, gdy długość fali sygnału jest o wiele, wiele mniejsza od długości przewodu, wtedy każdy kilkakrotnie mniejszy od długości fali kawałek linii można w przybliżeniu zastąpić takim schematem jak na rysunku (rysunek wyciołem ze względu na limin UPLOAD). Ponieważ jak wiemy reaktancja cewki i kondensatora zależy od częstotliwości i w tym wypadku również od długości to wprowadza się pojęcie impedancji falowej jest to: Zf[Ω] = √(L/C) – linii bezstratnej I ona jest parametrem katalogowym dla kabla (linii), jak widzisz z wzoru nie zależy ona już od długości przewodu (metry się skróciły). Wywiera ona bardzo ważny wpływ na przesył sygnału, otóż wartości rezystancji źródła sygnału i odbiornika powinny mieć wartość impedancji falowej kabla, co zapewnia całkowite pochłonięcie w odbiorniku energii generowanej przez źródło, w przeciwnym wypadku dochodzi do powrotu jej z odbiornika do generatora i odwrotnie, tak już ciągle. Mówimy wtedy o fali odbitej. http://www.slcj.uw.edu.pl/pe/pliki/wyklad3.pdfhttp://www.google.com/sea...btnG=Szukaj&lr=
|
Witam Mam zaprojektować i zbadać filtr składowej przeciwnej prądu 3X1A. Projekt sprowadza się do odpowiedniego dobrania elementów biernych w układzie ponieważ dostałem gotowy schemat. Schemat filtra załącznik 1. Poniżej podaje wzory na obliczenie poszczególnych elementów filtra X1=R1/sqrt(3) czyli C1=1/(ωX1); X2=R1 czyli C2=1/(ωX2); R2=R1/sqrt(3) Filtr ma być badany za pomocą jednej fazy, dokładnie źródła prądu zmiennego o częstotliwości f=50Hz. Pomiar będzie przeprowadzany przy dołączeniu jednego bieguna sygnału zasilającego do jednego z zacisków wejściowych filtra Iab, Ibc, Ica oraz zwarciu pozostałych dwóch i dołączeniu do nich drugiego bieguna zasilania. Wykonanie pomiarów prądu na zaciskach wyjściowych mn dla wartości prądu generatora z zakresu 0÷ 1A. Pomiar będzie należało powtórzyć dla trzech konfiguracji połączeń źródła prądu, czyli przy zwarciu zacisków Iab z Ibc, Ibc z Ica, Ica z Iab i podłączeniu do nich jednego bieguna źródła przy podłączeniu drugiego na wolny zacisk. Przykładowo Zwieramy Iab z Ibc i podłączamy tam np + syg. wej. a do Ica podłączamy - i badamy prąd na wyj filtra w zakresie od zera do 1A. W założeniu wartość prądu Imn ma być w każdym z pomiarów równa 50% sygnału wejściowego. Wydaje mi się że odpowiada to stanowi zwarcia dwufazowego w sieci trójfazowej gdzie składowe zgodna i przeciwna są sobie równe. Nie jestem tego pewien. Czy dobrze rozumuje ?. Założyłem również że w prąd źródła ma wartość max 1A, ponieważ filtr ma w założeniu 3x1A. Czyli jeżeli byłby przyłączony do sieci trójfazowej prąd po stronie wtórnej przekładników prądowych nie mógł by przekraczać 1A. Prosiłbym o potwierdzenie lub zaprzeczenie temu stwierdzeniu. Najważniejszym problemem jest obliczenie R1. Nie wiem jak to policzyć zupełnie. Podobno należy liczyć filtr jak do sieci trójfazowej i przy założonych jakichś przekładnikach np 600A/1A, dobrać R1 tak że jego moc równa się 10 ÷ 40% mocy przekaźników. Jeżeli ktoś byłby w stanie rozwiązać ten problem byłbym bardzo wdzięczny za pomoc.
|
Przetwornice a właściwie to powinna byc nazwa falowniki działaja na zasadzie impulsowej sa to układy w których stabilizacja napięcia na wyjściu (230V) jest zależna od obciażenia a cały proces polega na automatycznym doborze kluczowania tranzystora po stronie pierwotnej transformatora impulsowego(100kHz - 500kHz) stąd większy pisk urządzenia gdy się coś do niego podłączy przy nie podłączonym odbiornkiu tego napięcia nie ma. Przypuszcam że problemem może być szybkość reakcji tej przetwornicy na obciążenie. W rezultacie mamy : przetwornica nie zdąży ustabilizować w odpowiednim czasie 230V co powoduje że w wieży zanika napięcie dostateczne do pracy i wieża tez się wyłacza. Jedyne co mi przychodzi na myśl to dołożyć jakiś kondensator na wyjściu przetwornicy co złagodziło by te skoki, lub taki mały eksperyment podłączyć przedłużacvz do tej przetwornicy żarówkę na 40W lub słabszą no i wieże. Niech żarówka świeci a potem włącz wieże. Aha najtańsze konstrukcje generuja co prawda napięcie jakieś tam mniejsza z tym ale na pewno nie jest to 50Hz i nie sinusoida. Dopiero lepsze konstrukcje zawieraja Mostek prostowniczy na tranzystorach kluczowanych generatorem 50Hz i wtedy mamy juz 50Hz. To produceni przeważnie pisza w instrukcji do czego sie przetwornica nadaje. No a jak wiemy transformator (transformacja napiecia , prądów z jedej wielkości na drugą) działa przy zmiennym napieciu lub zmiennym polu magnetyczny. jeśli przetwornica daje sygnał podobny chociaż do sinusa lub trójkąta, to problem zostanie wyeliminowany poprzez "zwarcie" wyjścia przetwornicy rezystorem 10kOhm 2W No wiec to ma na celu to co moja propozycja z żarówką, no bo normalnie jeżeli przetwornica jest podłączona do 12V to ona nie pracuje dopiero gdy ma obciążenie to pojawia się napięcie rezystor jest dobrym rozwiązaniem ale najpierw można się przekonac podłanczając żarówkę. Wszystko to po to by skrócić czas reakcji przetwornicy na obciążenie przed właczeniem wiezy juz bedzie na jej wyjściu 230 wiec jest duża szansa O jej żenm się rozpisał, ehh
|
Mikrobiologiczne ogniwa paliwowe z elektrodami zanurzonymi w odpadach organicznych wytwarzają energię potrzebną do zasilania małego silniczka. Taki obraz można było do tej pory zobaczyć jedynie podczas pokazów laboratoryjnych. Wytwarzana przy ich użyciu ilość energii jest jednak tak mała, że technologia ta nie nadaje się nawet do ładowania akumulatorów. Z pewnością nie pogardzą nią mieszkańcy regionów ubogich w źródła prądu. Przedstawiciele Lebone Solutions, społecznej inicjatywy z amerykańskiego Cambridge, twierdzą jednak, że metoda ta może znaleźć zastosowanie w krajach Trzeciego Świata. Można o tym przeczytać w internetowym wydaniu magazynu "Technology Review". W regionach Afryki pozbawionych energii elektrycznej można by przez kilka godzin dziennie używać oświetlenia LED w celu podniesienia poziomu życia – taki minigenerator prądu umożliwiłby też ładowanie telefonów komórkowych.
Pomoc finansowa ze strony Instytutu Harvarda ds. Globalnego Zdrowia pozwoliła grupie Lebone przeprowadzić niedawno pilotażowe badania w Tanzanii. Wysłannicy zabrali do tego kraju sześć prostych mikrobiologicznych ogniw paliwowych, z których obsługą zapoznali mieszkańców kilku wiosek. Organizowali też specjalne spotkania, podczas których pokazywali miejscowej ludności, jak samemu zbudować taki generator. Projekt wypalił: proste w obsłudze źródło energii natychmiast zaczęto stosować do ładowania telefonów, odbiorników radiowych i oświetlania domostw. "W biedniejszych regionach Afryki ludzie używają przeważnie niewielkich urządzeń zasilanych prądem stałym. Nie znajdziemy tam ogromnych lodówek na prąd zmienny" – powiedział Hugo Van Vuuren, współzałożyciel Lebone Solutions.
Zespół chce nadal prowadzić prace nad tą technologią i uczynić ją konkurencyjną wobec innych odnawialnych źródeł energii. Mikrobiologiczne ogniwa paliwowe mają jedną zasadniczą zaletę: są tańsze w budowie niż wiatraki i łatwiejsze w instalacji niż ogniwa słoneczne. Poza tym zdaniem zespołu Lebone ich żywotność może wynosić nawet dziesięć lat.
heise-online.pl
|
Mam zamiar zbudować agregat prądotwórczy specjalnie do samochodu kempingowego. Do napędu myślę użyć silnika od kosiarki, jakieś 400-500zł cała kosiarka nówka, do tego alternator od samochodu. Typowy od Poloneza około 30-50 zł ze szrotu, i rozrusznik maluch 30-50 zł szrot. Z takich zgrubnych obliczeń wynika, że: Silnik przy pełnych obrotach ma moc jakieś 3-4 KM. To jest około 2 kW myślę, że 1 kW można uzyskać przy niewielkich obrotach. Hałaśliwość agregatu „no name” wynika z braku tłumika wydechu taka puszeczka nie ma szans stłumić hałasu. Druga przyczyna to, że silnik musi pracować 3000 obr/min. na minutę a to prawie maksymalne obroty dla takiego prostego i taniego silnika. Takie obroty wynikają z budowy generatora prądu, żeby prąd zmienny miał 50Hz to muszą być takie obroty. Przy zastosowaniu alternatora i przekładni pasowej (pasek klinowy) da się uzyskać napięcie 12-14 Volt identyczne jak w instalacji elektrycznej samochodu bez względu na ilość obrotów/min. W takim układzie od prędkości obrotowej zależy jedynie moc urządzenia. Silnik kosiarki to czterosuw. Wydech myślę poprowadzić razem z kominem od ogrzewania na dach. Nie powinno być czuć spalin. Z praktyki wiem, że klimatyzacja Truma 1700 w czasie pracy podłączona do przetwornicy 2 kW pobiera około 30-40A przy 12 V to jest około 500W. Dwa akumulatory, jakie mam na pokładzie po 90Ah starczają na około 4 godziny pracy. Przetwornica ma zabezpieczenie przed rozładowaniem akumulatora, więc nie ma problemu z uszkodzeniem ich. Do rozruchu tego ustrojstwa przewiduję wykorzystać rozrusznik od malucha i bardzo prosty układ elektryczny uruchamiający ten rozrusznik przy spadku napięcia na akumulatorze. W takim układzie przy wykorzystaniu energii zgromadzonej w naładowanych akumulatorach i dodatkowo doładowywaniu przez ten agregat tylko połową mocy to jest jakieś 20A klima będzie mogła pracować bez przerwy około 8 godzin bez uruchamiania silnika samochodu. Wszystko razem zamknięte w obudowie wygłuszonej wełną mineralną i zamocowane na gumowych amortyzatorach takich od zawieszenia tłumika samochodowego.
Może wśród kamperowiczów są osoby zorientowane w podobnej tematyce proszę o konsultacje. I zapraszam do dyskusji.
|
Podobne strony:
Generacja Gadu Gadu opisy
General electric air conditioner
General Electric Aircraft Engine
General Electric answering machine
Generalna Dyrekcja Lasów Państwowych
Generator kodów LG L3100
Generator kodów zasilenia simplus
generator kodu simlock Nokia
General Electric Bank
General Electric diesel
General Electric equipment
General Electric GEnx
General Electric Information
General Electric London
generalny inspektor Policji
"http://szukaj.pisz.pl/Gdzie.w.Warszawie.testy.genetyczne.z.krwi:3F.nr.6050022.htm">
Gdzie w Warszawie testy genetyczne z krwi?
"http://wyszukaj.elk.pl/id;395801;Genera:B3;Marczuk:3F.php">
Generał Marczuk?
"http://maxwap.pl/i/37/11,preparat,multiwitaminowy,nowej,generacji.php">Preparat multiwitaminowy nowej generacji
"http://maxwap.pl/c/3/c,c,generals,cd1,rar26,27,28.php">C&C Generals CD1 ..rar26,27,28
"http://maxwap.pl/a/35/problem,z,ustawianiem,generatora.php">Problem z ustawianiem generatora
[MV] Girls' Generation (SNSD) - Kissing You
Generator przebiegu prostokątnego na NE 555
|