Czytasz posty wyszukane dla zapytania: Generalny wykonawca domy
·
Pewnie coś w tym jest.Deweloperzy wstrzymują budowy w całym kraju, a Platan budują dalej. Ja mam mieszaknie w kupione II etapie i zastanawiam się czy nie zrezygnować.Platan dziś to żadna okazja.Mieszkania jest w blokowisku, a cena 6.000 zł/m2 w stanie deweloperskim lekko przesadzona. Jeżeli inni klienci, którzy kupili mieszkania w systemie inwestycyjnym nie wpłacą kasy za II etap to z Pomeranią będzie krucho.W księdze wieczystej jest jak byk napisane ile Pomerania ma milionów kredytu.Jak wiemy kredyty trzeba spłacać.Pewnie stąd te plotki. Tylko jeszcze Pomerania ma telefon do przyjaciela tj.PBG.Generalny wykonawca nie będzie chciał stracić kasy na tej inewstycji. Jak Pomerania padnie to przejmie ją PBG Dom lub ją wcześniej poprostu kupi.
|
> a moze znasz przez przypadek > jakiegos tutejszego projektanta o polskim rodowodzie
Znam, i nawet wiecej niz jednego. Jedna Pani Architekt (pozdrawiam!) pojawia sie regularnie na tym forum, wiec moze sie odezwie. A architekt, ktory projektowal nasz dom, wprawdzie ma korzenie czysto flamandzkie, ale silne zwiazki z Polska i niezle mowi po polsku. Mysle, ze to jak najbardziej jest co najmniej do obgadania, a najpewniej takze i do zrobienia. Nie do kazdej przebudowy potrzebny Ci architekt. Na poczatek wez z gminy warunki zabudowy i zagospodarowania i na tej podstawie zrob projekt i udaj sie do architekta po porade. Nadzor budowlany w Belgii??? Buhahahaha! Co to? 8-o Jesli zach chodzi o wnetrze, droga wolna. Pies z kulawa noga nie bedzie pytal kto projektowal. Problem bedzie tylko z odbiorem, jesli instalacja gazowa i elektryczna nie byla robiona przez akredytowanego wykonawce. A generalnie to bardzo dobry pomysl zlecic zaprojektowanie tych instalacji komus z Polski. Lokalni sie zazwyczaj nie znaja, a ci, ktorzy moze i sie znaja, odpowiednio sie cenia.
|
Ja to widzę tak: W cenie mieszkania można znaleźć: od kilku do kilkunastu procent płaconych architektowi za wprojektowanie w budynek tego, czy innego materiału - płacone z marży na materiały. przynajmniej kilka procent za pozwolenia - wszelkie ok. 5% płacone zaopatrzeniowcom generalnego wykonawcy za wybór tego a nie innego dostawcy - zwiększona marża Kilka procent siedzi w niepłaconych w terminach fakturach - też z marży Jak to się zsumuje to na różnego rodzaju "koszty ogólne" idzie ok. 30% kosztów budowy domu. Po co zajmować się 15% wzrostem VAT - rzeczywisty problem jest zupełnie gdzie indziej.
|
W tej sytuacji cieszę się, że mieszkanie, które kupiłam, buduje się w miarę bez przeszkód(najpierw generalnym wykonawcą był Pisaecki, ale po tym, jak przez 2 miesiące na budowie nic się nie działo, zastąpił go Warbud i teraz budowa idzie aż miło). Mieszkanie jest na osiedlu Kasztanowa Aleja na Kabatach i budujego go Dom Development.Jeśli ktoś chciałby dowiedzieć się czegoś więcej zapraszam na stronę: kasztanowa-aleja.blog.pl/Oczywiście to nie spełnia wymagań, bo już jest dość daleko. Ja też wolałabym mieszkać na Mokotowie (teraz mieszkam przy Woronicza), ale ceny są dla mnie odstraszające.
|
Panie Mariuszu - co ma piernik do wiatraka. Po pierwsze SM DOMINO nie płaci robotnikom bo ich nie ma. Tzn SM nie zatrudnia robotników. To Generalny Wykonawca im płaci a SM rozlicza się z GW ( to tak zeby wyjaśnić ale można o tym nie wiedzieć )i nie interesuje się tym jak i czy się zmieniają robotnicy jest przecież wolny rynek i każdy może pracować gdzie chce. Zadziwia mnie Pan swoim zdecydowaniem dotyczącym bankructwa nie mam pojęcia skąd i na jakiej podstawie Pan tak sądzi. Chciałem teraz powiedzieć że SM ma się dobrze i nawet coraz lepiej ( na ukończeniu spłaty zadłużeń, wyczyszczenie KW, prace na budynku, infrastruktura, drogi, kanalizacja, tynki, kotłownie itd. ) ale zapewne Pana to i tak nie zainteresuje bo członkiem SM Pan nie jest wiec..... Jeśli nie jest Pan członkiem DOMINO wiec może powinien się Pan czymś innym ( może rolnictwem bo bida ) a SM proszę zostawić w spokoju. Jak juz kiedyś pisałem - budynek przy Pileckiego skończymy i oddamy mieszkańcom ( na czym osobiscie mi zależy bo już nie chcę wynajmować mieszkania i chcę zamieszkać w tym domu )bez względu na Pana i Panu podobnym opiniom. Pozdrawiam Paweł Gancarz
|
Hejka. Mieszkam na Prusa, w mieszkaniu budowanym przez Mój Dom. Hmmm... wiem, usterki są zawsze, ważne czy są usuwane... Generalnie usuwają dość szybko, ale mało skutecznie (kiepsko położony i poprawiony tynk na balkonie znowu zaczyna odpadać). Mieszkanie ma 5 lat i jakoś się trzyma. Wady, jakie były (na co można uważać, choć twierdzą, że teraz mają innych wykonawców) - przeciekający dach (wygraliśmy z nimi w sądzie odszkodowanie, teraz sami musimy go naprawiać), cholernie cienkie ściany między mieszkaniami (konferencje można urządzać), opadający sufit (poważnie, musieli go poprawiać), drzwi wejściowe z kilkucentymetrową szparą, kiepskie drzwi wewnętrzne, nieszczelne drzwi balkonowe, ten tynk, i ogromne różnice powymiarowe po wprowadzeniu się do mieszkania w porównaniu z planem mieszkania (dopłacałam około 4 tysięcy, niestety - nie byłam dopuszczona do obmierzenia powykonawczego). Zwróć uwagę, czy jest to własność czy nie (teraz rocznie płacę kilka ciężkich stów, nie jest to przyjemne). Gwarancja i tak przysługiwać będzie, więc nie ma się czym martwić. O lokalizacji się nie wypowiadam, każdy ma swoje typy. Że się cenią - wiadomo. Ale że mają fatalne podejście do klienta to inna sprawa - olew kompletny. Trochę się do nich zraziłam, a oglądając plany na Reja stwierdzam, że archiektów wzięli chyba z urzędu pracy z listy bezrobotnych. Koszmarki te mieszkania i do tego parking w środku siedmopiętrowej studni. Raj w nocy! Ale to inne opowiadanie. Pozdrawiam!
|
Witam serdecznie, MIeszkam na takim wlasnie osiedlu juz od 3 lat i powiem szczerze ze pierwsze slysze o tym, ze komus sciany pekają. To jakas wierutna bzdura. Jakby sie ktos bardziej przypatrzych geologii to cale Brodno Marki, zAbki a przede wszytskim zbudowane jest w tzw. starorzeczy z ta roznicą ze najblizej terenow na ktorych ziemie się osowa i moge podkreślam mogą sciany pekac to Tarchomin. Ostatn iuo na Brodnie jedna budowa zle sie wstrzelkila i za glegoki garaz zrobic chcieli (kolo gminy taki wysoki) to koniecznie trzebabylo pale stabilizujące wbijac dla uchronienia budynku od osuwania (ale to ze wzgledu na 15 pieter !!!) Jesli chodzi o Ząbki i jego wykonawce to generalnie musze powiedziec ze są tam osiedla z jendej z ostatnich ich inwestycji w tej czesci Warszawy i są najsolidniej wykonane - ladne klatki, odpowiedniea isntalacja centralnego, dobre piece, tynki strukturalne, osiedla zadbane, pobudowane place zabaw. Ktos robi niezlą renomę - pewnie kwestia przejkechania sie - bo nie ukrywam ze na kazdym mozna sie przejechac jak ostatnio znajomy w DOm Development. Warto sprawdzic samemu, a mieszkania sa fajne, jest cicho, przyjemnie, duzo dzieciakow, itp Pozdrawiam
Gość portalu: zz_nowy napisał(a):
> Słyszałem - podkreślam SŁYSZAŁEM, że jakaś budowla w markach made by JW > destruction się zapadła... i górnicy ją podnoszą :) > > Nic więcej nie słyszałem. Może to złe języki, ludzkie pomówienia.
|
MY!!! Proszę zadzwonić, tel.: 602-424-986 – Dariusz Budzyński, 606-476-924 – Ewa Budzyńska, dom (wieczorem) – (22)7744527. e-mail: ew.dar.bud@gazeta.pl
Oferujemy w budownictwie wszystko od A do Z – od projektu, poprzez generalne wykonawstwo pod klucz jak inwestor zastępczy i generalny wykonawca, do przekazania gotowego obiektu. Pełna obsługa prawna, notarialna, geodezyjna i administracyjna.
Mamy własne materiały budowlane: Cement, wapno, kruszywa, piasek wiślany płukany, piasek kopalniak, żwir we wszystkich frakcjach. Tarcicę budowlaną - drewno sosnowe wysokiej jakości (ze starodrzewu nieżywicowanego) impregnowane trójfunkcyjnym preparatem. Możliwy jest każdy przekrój kantowizny do dł. 15mb w jednym kawałku. Idealne na więźbę dachową. Drewno wykończeniowe: parkiet, mozaika, deska podłogowa, szalówka, boazeria, panele podłogowe i ścienne. Farby, lakiery, tynki szlachetne, akrylowe. Styropian frezowany i niefrezowany we wszelkich grubościach.
|
Czy wykonawcy robót powinni po sobie sprzątać? No właśnie jak w temacie planuję remont domu a dokładnie kanalizacji wodnej i nie wiem jak to jest praktykowane czy wykonujący te roboty powinien wykute kawałki ścian, wymienione rury i tym podobne sam po sobie sprzątnąć? Jak jest z pracami wykończeniowymi, ja wiem, że trzeba się umówić ale chodzi mi o to jak jest generalnie praktykowane przy tego typu pracach. pozdrawiam Adrianna
|
przeciez ten sysytem lapowek dziala wszedzie! Przeciez ten system lapowek dziala wszedzie ma nawet swoja nazwe system RAKIETOWY - ze niby sie odpala nie pisze tego z aprobata ale tak dziala sie i w innych firmach nie tylko farmaceutycznych dostaje sie pieniadze z danie zlecenia temu a nie innemu wykonawcy za kupienie od okreslonego producenta To jest wszechobecne juz od dawna Biora decydenci organizujacy przetargi, biora kierownicy produkcji w roznych firmach - generalnie wszyscy od ktorych cos zalezy zastanowcie sie - przyjzyjcie sie jak wyglada administrator Waszego domu - nawet z biednej spoldzielni lub administracji on tego wszystkiego nie ma z pensji - tylko z tych lapowek wlasnie z systemu lapowkowego dzialajacego na tej zasadzie dajesz komus zlecenie - dostajesz od niego tzw. prowizje pieniadze sa z lewej kasy i Bog raczy wiedziec jak wykonawca zlecenia sie z nich rozlicza
|
biurowiec ITI w Wilanow Już we wrześniu pierwsi najemcy wprowadzą się do Domu ITI - nowej siedziby medialnego koncernu. Wewnątrz trwają ostatnie prace wykończeniowe - wykładane są płytki, montowane przezroczyste ścianki i szklane schody. Dom ITI powstaje przy skrzyżowaniu ulicy Wiertniczej i Augustówki, w sąsiedztwie dotychczasowj siedziby hildingu, która ma być przeznaczona pod wynajem. W ciągu kilku miesięcy do nowego biurowca przeprowadzą się wszystkie spółki ITI. Powierzchnia całkowita obiektu to 31 tys. mkw., z tego 12,9 tys. mkw. stanowi powierzchnia biurowa. Parter budynku mają zająć usługi i handel oraz restauracje i bary. Całkowity koszt budowy i urządzenia wnętrza to ok. 35 mln dol. Znaczna część inwestycji jest finansowana z kredytu bankowego. Planowany termin zakończenia budowy to II połowa 2002 r. Inwestycja jest realizowana na zasadach construction management, a więc bez zaangażowania generalnego wykonawcy. Wykonawcą pierwszego etapu budowy do stanu surowego była Hydrobudowa 6 SA.
|
do bani!!!! kredyt próbowałem zaciągnąć na budowę domu systemem gospodarczym. Po 1,5 miesięcznej procedurze (decyzyjność w centrali w Warszawie) otrzymałem odpowiedź: "OK, ale pod warunkiem że budowę przeprowadzę przez generalnego wykonawcę, umowę z Wykonawcą przedstawię podpisaną, pierwsza transza będzie przelana na jego konto."
na nic się zdało tłumaczenie, że to nie jest taka forma budowania jaką ja chcę finansować i prowadzić...
nie polecam.
pozdrawiam, Misiek
|
No tak ...
Powinienes wytoczyc jeszcze przeciw mnie taka armate. Przeciez w FN sa Czwartkowe Spotkania z Muzyka, wiec co ten onufry_z_daleka sie czepia!
Reczywiscie sa. I czesto gesto graja tam muzyke lzejszego kalibru. Tylko, ze pora tych koncertow nie pasuje zbytnio dla doroslych, bo oni wlasnie koncza prace i zmeczeni tylko mysla by szybko znalezc sie w domu. Pora ta pasuje raczej dla mlodziezy szkolnej, ktora zreszta na tych koncertach bywa. Niestety jest pewien mankament tych czwartkowych koncertow. Bardzo czesto sa one traktowane jako proba generalna przed koncertami piatkowymi i sobotnimi. Ot, za male pieniadze mozecie sobie posluchac tego czego, za wieksze pieniadze i juz w lepszym wykonaniu mozna posluchac w piatek i sobote. Otoz jest to LEKCEWAZENIE sluchacza! Koncerty czwartkowe nie powinny byc proba generalna, tylko autonomicznym koncertem Panie Dyrektorze Wit.
Koncerty dla doroslych-laikow powinny odbywac sie w sobotnie i niedzielne popoludnia. Powinny byc bardzo dobrze przygotowane od strony muzycznej (wykonawcy najwyzszej klasy), miec w miare lekki i strawny repertuar i byc odpowiednio zapowiadane przez komunikatywnych specjalistow najwyzszego lotu.
Najlepiej nauczyc sie na przykladach: ja znam 2: Filharmonia Chicagowska i Gewandhaus. Ale takich przykladow jest mnostwo. Tylko sie od nich uczyc.
Pozdr. O.
|
Muzyka do joggingu :) Byl kiedys na pewno taki watek o muzyce do ćwiczeń (areobicu itp) ale... nie moge go znalesc jakby jakas dobra dusza - ktorej udalo sie to znalesc - wstawila - bylabym bardzo wdzieczna
Dodatkowo prosba - moze cos jeszcze byscie polecili? Biegam sobie ostatnio i jak generalnie slucham zupelnie innej muzyki "w domu" gardzac taka typu "umca umca" to do biegania najbardziej mi pasuja wlasnie takie dosyc szybkie i rytmiczne kawałki , choc nie tyllko dyskotekowe Ale mam problem bo ...nie znam ani wykonawcow ani tytułów
Probuje sobie zlozyc taka mala skaldanke - wlasnie zeby lepiej sie biegalo - bo bezmuzycznie to strasznie nudno - na razie mam Apollo 50 "Stop the rocks" , C&C MF "Gonna make you sweat", Blink "All the small things", HoP "jump around" LMC F> U2"Take a clouds..." Van halen "jump" - wiec rozne ...rozniste i... brak pomyslów Moze jakies propozycje jeszcze ?
Dziekuje z gory
|
P.S. zapomniałem, jak wszyscy olsztyniacy, Ty chyba też wiesz, iż AS-Dom niemógłby wybudować aquaparku-bo robi okna. W budownictwie są takie pojęcia jak wykonawca generalny, wykonawca zastępczy itp. Ja mam tylko nadzieję, że tym zastępczym nie będzie firma znanego,zacnego - jak już ktoś wspomniał - biznesmena olsztyńskiego
|
Gość portalu: mirek napisał(a):
> Warunki MUSZĄ być tak > ściśle określone, że wykonawca MUSI zrobić wszystko to co jest > zaprojektowane .i określone w warunkach przetargu.
no toc przeciez ja wlasnie o tym pisalem-tylko ze jezeli jedynym wyznacznikiem ma byc cena to powyzsze nie ma sensu...
> Czy jeżeli zlecasz wybudowanie dla siebie domu > jednorodzinnego, to bierzesz firmę i mówisz im proszę zbudować dom za 500 > tys. zł i nie określasz szczegółowo co ma w nim być?. Jeden wykonawca wstawi > ci glazurę za 15 zł a drugi marmuru za 300 zł za metr. To zleceniodawca ma > fokładnie określić czego chce i wszyscy startujący w przetargu mają DOKŁADNIE > zrealizować to co się zamówiło.
no to jest dla mnie oczywiste i wywazasz po prostu otwarte drzwi-problem tylko w tym ze w przypadku oczyszczalni nie chodzi raczej o glazure a o urzadzenia- moze istniec wiec urzadzenie tanie o zadanych parametrach ale o b slabej jakosci wykonania i materialach ktore po krotkim czasie odmowi posluszenstwa i ktorego serwisowanie bedzie oblednie drogie i jest to samo urzadzenie tyle ze drozsze ktore przy tej samej specyfikacji ma o niebo lepsza jakosc-i temu wlasnie nalezy sie przyjrzec w przetargu-jest tez oczywiscie kwestia jakosci wykonania konkretnych robot-tu jestem przekonany ze taniej nie znaczy lepiej...
co do reszty generalnie zgadzam sie tylko ze jest to jeszcze jeden dowod na to ze w wyborze oferty nie mozna kierowac sie wylacznie cena...
|
9500 zł na gotowo za Twój domek tak jak narysowałeś go w załączniku litu email Są to koszty materiałów i robocizny w czasie ok. 2, 5 tygodnia Zakładając że wiesz iż końcowy czas wiązania betonu wynosi 28 dni Zakładając że wiesz iż fundamenty domu będą z płyty żelbetowej . Sorry ale taniej będzie trudno Ściany i podłoga twojego domeczku mają około 35 m2 W dla przykładu domku gosi 1 ściany zewnętrzne domu mają 180 n2 . Generalnie im większa kubatura domu tym tańsza budowa w przeliczeniu za m2 powierzchni i na odwrót Przykro mi jeśli czujesz się zawiedziony sz. p. Pozdrawiam dziękuję za zapytanie proszę podać ew. termin planowanej realizacji domeczku jaki pan zaprojektował . P. s. dla ciekawości czytelników jest to domeczek 10 m2 , który legalnie można bez pozwoleń projektów etc. zbudować z kominkiem ale to mało można go nawet przenieść ,i ( dźwig ) w dowolne miejsce tak to sprytnie zaplanował pan autor.. Jeśli dodać że domek ma tynki docieplenie i prąd oraz małe okno to jest on dostępny dla każdego , żeby tylko jeszcze był większy , ale dwa razem połączyć można kombinacji jest mnóstwo Zapraszam na pewno da się wiele zrobić , zbudować . Gwarancja od wykonawcy na trwałość konstrukcji 15 lat . ( bez okien drzwi i wyposażenia )
|
Gość portalu: wykonawca napisał(a):
> Ale generalnie tradycyjne materiały , budowa efektywna czy koniecznie > tradycyjne materiały ( ceramika ) a może pruski mur na wzór metod > w początków XIX . Na czym Ci zależy. Moja ciekawość ma podkład > ekonomiczny ( wykonawstwo ) a nawet sondażowy ciekaw jestem > czy także za tzw. granicą budują jak w Polsce długo i drogo ze względów > technologicznych jak np.: konieczność wysychania zapraw i tynków .
Dobry dom klepiesz bzdury jak zwykle.
|
Miałem takie samo marzenie: wynieść się z bloku do domku. I powoli się to spełnia. Właśnie zacząłem budowę. Nazywa się to systemem gospodarczym z generalnymwykonawcą. Myślę za za 200 tys spokojnie można wybudować domek. Są przecież różne projekty z różną powierzchnią, ale to i tak zależy od tego co sobie wybierzecie i oczywiście od lokalnych wykonawców. Musisz poszukać w okolicy, popytać się osób, które zaczęły budowę lub ostatnio już ukończyli, poszukać w prasie ogłoszeń, itd. Najgorzej zacząć, później już leci... Ja tak zrobiłem. Znalazłem firmę, sprawdziłem ją m.in. pytając ludzi, którym firma budowała i wybrałem jako wykonawcę. Za dom z poddaszem, wiatą (zamiast garażu, ale za to z pom. gosp. z "kotłownią") i całym "osprzętem" (piec CO, wszystkie instalacje, kominek z rozprowadzeniem, biały montaż i wszystkie pozwolenia) i wykończonym poddaszem ale bez podłogi z pow. uż. ok 130 m kw. za 220 tys. Dom ma wyglądać tak: www.holding-canada.com.pl/info.php?nd=uroczyMam nadzieję, że na święta już tam będziemy mieszkać. Pozdrawiam i życzę powodzenia
|
W skrócie: Deweloper to taka firma, która wykłada pieniądze na budowę domów/mieszkań i je sprzedaje klientom. Firma budowlana naomiast buduje te domy/mieszkania. Zazwyczaj deweloper zleca budowę firmie budowlanej (generalnemu wykonawcy, a ten z koleii zatrudnia inne firmy jako podwykonawców), ale zdarza się, że deweloper i firma budowlana to jedno (np. w Krakowie Inter-bud).
|
Aneta, generalnie masz rację z tymi przepisami - ale pokaż je nie nam tylko organom odpowiedzilnym za tej katastrofalny bałagan i zobacz co one na to . Mają to generalnie bardzo głęboko tam gdzie słonko nie dociera.
Co do połączenia Pelikanów i Strusi - może i tak będzie, okaże się bardzo niebawem. Strusie nie miały by wielkiego problemu z wjazdem i wyjazdem bo jako właściciel tej drogi same ustaliły kierunek ruchu, i same mogą go w razie potrzeby zmienić. Ja jestem osobiście przeciwnikiem stawiania zasieków, ale zaistniała w tej chwili sytuacja niestety zmusz mnie do zmiany toku myślenia. I składa się na to kilka przyczyn. Mnia najdardziej dobija fakt że samochody zarówno z Poduszki jak i z "Kwiatków" (szczególnie z Kwiatków) parkują na naszych uliczkach, skutkiem czego ja wracając do domu muszę parkować w sięgającym kostek błocie właśnie Kwiatków. Ku...wa, kupili sobie bez kawalątka choćby utwardzonej drogi i kawałka choćby placyku na miejsca postojowe to niech sami sobie w tym błotku teraz grzęzną, ja kupiłem z drogą i miejscem i chciałbym z niego korzystać. Kwiatki mają masę miejsc w "niby garażu" pod ogromniastym tarasem, więc niech wymuszą na swoim wykonawcy zrobienie zjadu do tych miejsc i tam stają. Ja pod swoją klatką nie chcę i nie muszę ich oglądać.
|
Możliwości sprawdzenia Developera jest wiele.Kupowałam mieszkanie w Sawa Park 1,5 roku temu i była to jeszcze inwestycja w fazie budowy więc sprawdzaliśmy u generalnego wykonawcy budowy czy developer nie zalega z płatnościami za poszczególne etapy budowy.W przypadku tej inwestycji zapłacił developer z góry.Sprawdzaliśmy np w US czy developer nie zalega z płatnościami podatku.Bank w którym braliśmy kredyt wymagał np potwierdzenia że faktycznie został udzielony kredyt na budowę i czy konto podane przez developera na które mają zostać wpłacone pieniądze jest faktycznie jego.Możesz zasięgnąć informacji w Stowarzyszeniu Budowniczych Domów Mieszkalnych o ile się nie mylę to właśnie to stowarzyszenie przyznaje znak Q developerom.Możesz poszukać inf w internecie jeśli coś jest nie tak to zawsze znajdzie się któś kto o tym napisze.Warto wybierać takie inwestycje na które developer uzyskał kredyt w banku a nie finansuje inwestycję z pieniedzy kupujących.Powodzenia w szukaniu !
|
> słabo sprawdziłeś. to jest tylko markeingowy wabik. Dom Invest może upaść jak > każdy inny developer.
Każda spółka może upaść, lecz spółka będąca własnością AMW ma raczej nikłe szanse na upadek :) Jest to jakiś plus ?
> jak już tak chwalisz tę inwestycję, to może napiszesz coś o dotrzymywaniu > terminów odbioru przez tego Developera? :P
Oczywiście, w momencie kiedy zbankrutował generalny wykonawca os.Wysoka budowa opóźniła się znacznie. Klienci musieli czekać. Od lata praca idzie dosyć szybko, a w porównaniu z budową Rafina jeszcze szybciej.
Jeszcze raz podkreślam - na tle rafinów, integerów, as-bauów itp. - nie jest najgorzej. Co nie oznacza, że jest super :)
|
Witam . Zaproponowana kwota za wykonanie domu jest możliwa do przyjęcia ale tylko i wyłącznie dla bardzo efektywnych metod budowy ( proszę nie mylić z budową tzw. gospodarczą ) Jak zwykle jest jednak pewne ale . Budowa taka Wymagać będzie od inwestora znacznego zaangażowania w organizację większości prac logistycznych . Niezbędnym będzie zastąpienie budowlańców w prostych ale czasochłonnych pracach jak np: usunięcie humusu wierzchniej warstwy ziemi , zasypanie wykopu po wykonaniu fundamentów , sprzątanie odpadów po pracach budowlanych nadzór , pilnowanie placu budowy nocą i w dni wolne od pracy a także w czasie ew. przerw w pracach budowlanych , zaopatrywanie budowy na koszt inwestora. Sumując inwestor chcący zaoszczędzić musiałby poświęcić swój czas na rzecz budowy około 500- 700 godzin w ciągu ok 3-ch miesięcy . Innym wyjściem może być zatrudnienie wynajętych w tym celu ludzi , ale to wymagać będzie ścisłej współpracy z generalnym wykonawcą robót i podania szczegółowego harmonogramu czynności dla tych ludzi pracujących często na czarno czyli bez oficjalnego ubezpieczenia ZUS i podatków.
cieszę się że ktoś w końcu stawia się w roli konsumenta usługi budowy domu . A konsument moze wiele oj wiele i praktycznie decyduje ile może zapłacić W jakim czasie i komu.
Moja propozycja jest prosta wskaż projekt domu miejsce realizacji miejscowość i na tej podstawie ustalimy więcej szczegółów . Pozdrawiam życzę dobrego wyboru dobrydom1@wp.pl
|
Czy taki dom można kupić? Gość portalu: budowlaniec napisał(a):
> Wyrazy głębokiego współczucia dla rodziny ofiary i poszkodowanego. > Niestety taka jest rzeczywistość na budowach inwestor-generalny > wykonawca-podwykonawca-podwykonawca podwykonawcy itd a na dole człowiek za 5 zł > na godzinę i zazwyczaj na czarno...smutne
**************************************
Pomijając już niechęć do zamieszkania w budynku powstałym na krwi i wyzysku, zastanawiająca jest jakość jego wykonania, skoro wykonawca oszczędza na wszystkim. Strach pomysleć.
|
Czyli generalnie firma ładnie wygląda na zewnątrz, a funkcjonowanie "standardowe"; wobec tego opcja "pod klucz" odpada... Rozumiem, że problemem są drzwi wewnętrzne zamontowane przez poleconego przez Lineę wykonawcę? A co z terminem oddania domu(mieszkania)? Zmieścili się w deklarowanym terminie, czy przesuwali?
|
Generalnie to osiedle jest o'k. Nawet chyba plac zabaw dla dzieci będzie... Patio też są "do zamieszkania" chociaż projektant mógł się bardziej postarać i nad jadalnią zrobić normalny taras z wejściem z jednego pokoju na piętrze. Koszt takiego rozwiązania pewnie dla inwestora nie byłby duży (drzwi balkonowe + barierka) a Patio byłoby naprawdę praktyczniejsze. Ale się może nauczą. Dojazd do Poznania w godzinach rannych i popołudniowych przez skrzyżowanie w Skórzewie to koszmar. O tym chyba wszyscy już wiedzą. A co do samej jakości mieszkań czy domów to zależy pewnie na jakiego wykonawcę trafisz. Ja chyba miałem pecha...
|
kontrakt Budopolu Budopol zdobył kontrakt Budopol Wrocław został wybrany na generalnego wykonawcę projektu mieszkaniowego, który powstanie w stolicy Dolnego Śląska. Deweloperem inwestycji jest firma Geo, Mieszkanie i Dom z Krakowa.Wartość kontraktu wynosi 5,8 mln zł. Zakończenie prac zaplanowano na 30 czerwca 2006 roku.
|
Budowa ma sie rozpoczac jeszcze w maju, a umowe z generalnym wykonawca mieli podpisac 1,5 tyg. temu.
P.S. Z tym dokumentowaniem bez wychodzenia z domu, to troche nie jest tak, teraz jak drzewa nad ODra dostaly liscie, to wszystko mi zaslonily i nic nie widac co jest na drugim brzegu ;)
|
Zdecydowaliśmy się budować dom w systemie szkieletu drewnianego. W naszym przypadku absolutnie odpada osobiste doglądanie budowy. Firma na którą zapewne się zdecydujemy chce około 240 000 za dom 100m2 parter pod klucz + strop nośny i poddasze do późniejszego zagospodarowania, posadowiony na fundamencie grzewczym typu Legallet.
Decyzja o jednym wykonawcy generalnym zapadła między innymi pod wpływem złych doświadczeń znajomych (wzięli bardzo taniego wykonawcę fundamentu, ale potem następna firma kręciła nosem, że fundament źle zrobiony, że albo trzeba to poprawiać albo firma skoryguje za odpowiednią dopłatą. W skutek czego, żeby cała budowa nie opóźniła się o cały rok w związku z przepadnięciem terminu, dołożyli do interesu o połowę więcej niż gdyby robiła wszystko jedna droższa firma i inne podobne przypadki) poza tym po podpisaniu umowy wykonawca generalny ma obowiązek zmieścić się w kosztach i wykonać, co zakontraktowane. A nie znam nikogo, kto budując "systemem gospodarczym" nie przekroczył wielokrotnie budżetu. Z firmą jest drożej, ale wiadomo o ile, na własną rękę trudno to przewidzieć, poza tym oszczędzasz włąsne nerwy i czas. Ale to moje zdanie.
|
Mam prawo narzekać – podpowiedzcie Powiedzcie proszę czy mam narzekać czy jest OK.
Podpisałem umowę na czas nieokreślony z firmą, która jest Generalnym Wykonawcą nie ma uprawnień, jestem zaraz po studiach, zero doświadczenia na budowie. Moja praca polega na przekładaniu papierków + nadzór nad podwykonawcami pomagając kierownikowi budowy.
Budowa, na która mnie wysłali jest 220 kilometrów od mojego miejsca zamieszkania. Na umowie dostałem 4000 brutto + delegacje + samochód + komórka + laptop + mieszkanie+ premia. Wyszło na to, że ostatnia moja pensja wyniosła odpowiednia 2822 (podstawa) + 460 (delegacja) +1700 ( premia, nadgodziny), więc w sumie przelali mi na konto 4982 zł., do tego firma wynajęła mi mieszkanie i dała samochód + telefon, z którego nie muszę się nawet rozliczać.
No i Tutaj zaczyna się mój problem. Ciągle na budowie od fizycznych słyszę ile to się nie zarabia na budować za granicą. Mój Angielski jest bardzo dobry, poparty certyfikatem FCE, CAE i tak pomyślałem – skoro i tak od poniedziałku do piątku jestem poza domem to, dlaczego nie wyjechać gdzieś dalej do Szwecji lub Irlandii.
Podpowiedzcie przesadzam czy może jednak warto zdecydować się na wyjazd
Co zrobilibyście będąc w mojej sytuacji?
|
Jest taki dom gdzie odmawiają poranne pacierze gdzie na bochenku chleba kreślą znak krzyża gdzie mówią sobie "Dzień dobry" a na dobranoc dodają "niech ci Bóg da zdrowie"
Takie domy to ginący gatunek nie objęty żadną ochroną
niestety nie jestem autorem tych pięknych słów,powiedziała te słowa przecudowna Mama Tomka Szweda (autora i wykonawcy muzyki country) Generalnie DOM to ludzie i klimat jaki tworzą
|
I znowu kolejne dywagacje osób kompletnie nie znających tematu - a wystarczy zadzwonić do SM i się po prostu zapytać (dosłownie 3 min. rozmowy) - za docieplenie Spółdzielnia (czyli My) nie zapłaci ani złotówki !!!! - budynek dociepla firma ARKOP (generalny wykonawca budynku) i robi to w ramach reklamacji jaka złożyła SM Wrocławski Dom. To może tłumaczyć powolność prac - gdyby ARKOP miał dostać za to kasę to by się uwijał a że jest to reklamacja to robia tak jak robia czyli rezerwami .... rozumiem że bajzel na balkonie wnerwia - szczególnie gdy trwa miesiącami.
|
Witam, 11 dni do oddania I etapu- ciekawe ile się z nich jeszcze zrobi...Podziwiam optymizm mojego przedmówcy zwłaszcza, że ostatnie mieszkania nie wygladają na "prawie wykończone" (ciągle są nieotynkowane) a przed wejściami do klatek nadal coś kopią. W oststnich dniach byłam częstym gościem na budowie i nadal sądzę, że nie oddadzą nam nawet mieszkań w pierwszych klatkach w terminie. Mi się nie udało wprowadzić zmian w umowie ale za spóźnienie oddania miaszkania wynegocjowałam odszkodowanie. Niestety mam też wrażenie, że spółka Wexla z Dom-inwestycja jakoś nie bardzo się układa, wykonawcy z Wexla swoje z Zarząd swoje i nic nie wie co się dzieje na budowie(sprawdziłam to kilkoma kontrolnymi pytaniami). Generalnie ktoś na tej budowie powinien zaprowadzić porządek lecz niestety w tym skladzie osobowym nie ma takiej możliwości. Podsumowując mam ich dosyć, każdy kolejny etap budowy będzie mocniej spóźniony. Chcę już tylko odebrać klucze i więcej ich na oczy nie oglądać. Jak masz czas długo czekać na mieszkanie to kupuj bo cena nadal atrakcyjna ale musisz mieć stalowe nerwy. Pozdrawiam wszystkich przyszłych sąsiadów. P.S. I jeszcze jedno mam nadzieję, że w niedługiej przyszłości branża budowlana doczeka czasów kiedy będzie się biła o klienta a robotnicy będą pracować a nie mieć klientów w du....Wtedy zobaczą na czym polega solidna praca i dotrzymywanie umów. Na tą chwilę robią sobie z nami co chcą.
|
Cześć,
Ja tez otrzymałam to dziwnej treści pismo. A juz prawie zamówiłam kuchnie , póki co się ze wszystkim wstrzymałam. Dzwoniłam do tego radcy podaengo w piśmie , ale zupełne bzdury gadał i chyba sam do końca nie wiedział co powiedzieć. Niby, że naruszenie przepisów bo Dom inwestycja zmieniła kierownika budowy na ostatnim etapie.
Ale jak rozmawiałam z Wexelem to powiedział, że chodzi o kasę. Dom Inwestycja nie zapłaciła generalnemu wykonawcy (tj. Wexelowi) całej kasy i teraz sie przepychaja bo jak każdy z nas dostanie wpis to Dom Inwestycja może im juz nigdy nie zapłacić. Oni sie przepychają a my stoimy, ja nie moge uruchomić całości kredytu dopóki nie będe miała wpisu , wszytsko nie tak jak planowałam...
mam tylko nadzieję, że dobrze dla nas to się skończy :)
|
w USA czesc pokryc dachowych robi sie w dwoch kolorach na przyklad uklada sie dach z dachowek ciemnoszarych z dotatkiem tu i owdzie ciemnoniebieskich,moze ty o tym nie wiedziales ze bedziesz mial tego typu dach.Jak budujesz dom bedac sam generalnym wykonawca to musisz wiedziec co robisz,dobiera sie wykonawcow sprawdzonych z lepszymi niz dobre referencjami,ma byc zrobione perfekt,trzeba mocno pilnowac,jak zle robia to nie placisz i az do skutku.Z reguly przy 3 domu juz wiesz o co chodzi,powodzenia i pzdr.ciotka_lipnicka.
|
Weterynarzu - położyć chodnik dla koni ? Skąd ten pomysł ? Choć przypomniało mi się, jak kiedyś dosłownie mało nie utonąłem w pobliżu, gdy wessały mnie ruchome piaski na budowie mostu Grota. Wróciłem wtedy do domu bez butów i skarpet, które pozostały nad brzegiem Wisły. A propos Rospudy, o której wspomniałeś w jednym z poprzednich postów - potraktujmy to jako próbę generalną przed naszym ekologicznym konfliktem. Szykuje się nam bowiem taki jako ciąg dalszy sporów wokoło ekspresowej drogi przez mękę o numerze S 7. Gdy już budowlańcy przebiją się bądź to przez Chomiczówkę, bądź przez Radiowo, rozpoczną budowę w planowanym w tej chwili obszarze Natury 2000 pod nazwą "Ostoja Kampinoska". Swoja drogą ciekawe,że autostrady powstają u nas w Polsce strasznie powoli, w wielkich bólach, ale gdy ich przebieg zostaje wyznaczony na terenie jakiegoś rezerwatu - budowa nagle nabiera niesamowitego przyspieszenia. Czas przeprowadzenia urzędowych procedur skraca się do minimum, nikt nie wnosi protestów od wyników przetargów, wykonawca natychmiast szerokim frontem wkracza na plac budowy, rwąc się do rozpoczęcia prac. Może mnister ochrony środowiska mógłby ustanowić brzeg Wisły na Młocinach ścisłym rezerwatem przyrody - wtedy Most Północny powstał by pewnie w ciagu roku lub nawet jeszcze szybciej.
|
Jestem z budynku 11a. U nas nie ma sygnału jeśli ktoś próbuje dzwonić przy furtce. Poza tym wszystko gra.Zgłaszałam to do administratora, problem polega na tym ,że musi to naprawić firma, która zakładała domofony ( kwestia gwarancji ). A oni ponoć nie dostali kasy od wykonawcy, więc im się nie spieszy. Acha, nie mogę też otworzyć furtki kluczem tylko przez kod.Generalnie zabawnie jak się do własnego domu nie będziemy mogli dostać.
|
Developer jest to firma inwestująca w budowę domów na sprzedaż a spółka z o.o. działa na podstawie prawa handlowego. W sp. z o.o. wspólnicy odpowiadają za zobowiązania przedsiębiorstwa jedynie do wysokości swoich wkładów, tzn. nie odpowiadają majątkiem osobistym, generalnie Sp z o.o. działa na zasadzie usługodawcy tzn. defacto zlecamy danej firmie zbudowanie domu tak samo jakbyśmy zlecili glazurnikowi położenie płytek, więc lepiej ustrzegać się firm które nie mają statusu developera a tym samoym działają jako podwykonawcy czy wykonawcy.
|
inwestycje mieszkaniowe Rozpoczynają się pierwsze prace budowlane przy realizacji apartamentowca firmy DOM developer we Wrocławiu u zbiegu ulic Wiejskiej i Solskiego. Generalnym wykonawcą obiektu nazwanego „Aparthouse Oporów” będzie wrocławski Westbud. Budynek, mieszczący 44 lokale o powierzchni użytkowej od ok. 40 do ponad 136 m2, ma być gotowy w sierpniu przyszłego roku. DOM developer jest również inwestorem obiektu powstającego we Wrocławiu w rejonie ulic Lompy i Daszyńskiego. Generalnym wykonawcą apartamentowca z 12 mieszkaniami jest miejscowa firma Profi
|
lena575 napisała:
> Wyjdź z domu i przed tą budową na tablicy odczytaj generalnego wykonawcę i > podwykonawcę i zadzwoń. A to ci, a właśnie jak cię coś denerwuje :)))) Co się > będziesz ... :))))
alez ja znam glownego wykonawce, budowal moj blok!:) obiecal, ze panowie nie beda klac, a przynajmniej nie na caly regulator, bo na osiedlu bawia sie dzieci.... bo nie koazdy musi tego sluchac... ale panom kultury na sile nikt nie zaszczepi. sa oblesni. niedawno komentowali ubranie sasiadki, ktora podlewala kwiaty na balkonie. gdyby do mnie sie tak odezwali to doszloby do rekoczynow na 100%.
|
Mysle ze to nie ma nic do rzeczy generalnie bo trudno tez wartosciowac ludzi sluchana muzyka a zalozyciel watku, do ktorego link zapodalas mial chyba taki pomysl. Ja mam praktycznie w kazdej dziedzinie muzyki cos co lubie. Jako dziecko nie cierpialam jazzu - teraz kocham. Nie lubilam metalu - a teraz odnalazlam kawalki ktore sa naprawde wspaniale. No i w klasyce tez przebieram. Zwlaszcza w wykonawcach. B. lubie tez niektorych wykonawcow folkowych. Wiec nie wiem o co chodzi. Chyba nie o rodzaj muzyki ale konkretne utwory i wykonawcow. Z tzw szlagierow tez sa takie ktore b. dobrze toleruje. No i oczywiscie czego innego slucham w samochodzie, czego innego cwiczac a czego innego na koncercie. To czego na pewno nie lubie to sztucznego dzwieku bo dla mnie nigdy nie odda barwy naturalnego instrumentu. To wszystko. Nie lubie falszerstw- czy to jest ´nierokendrolowe´? Nie sadze - zarowno bluesa jak rocka uwielbiam wlasnie w wersji klasycznej- najlepiej spiewanej w domu wspolnie.
|
analiza inzyniera/analityka czy kogos tam witam, przed chwilą dostałam informację o pozytywnym rozpatrzeniu mojego wniosku. chodzi o budowę domu, mamy generalnego wykonawcę. harmonogram robót był rozpisany na chwilę składania wniosku (pod koniec sierpnia zrobiony,)wniosek złożony 04.09.06 wpisałam podział na 2 transze: 80% + za miesiąc 20% kredytu. prace cały czas trwały,wykonawca się zgodził,że pieniądze będą pózniej. a teraz mi mówi bank,że mam zbyt dużo prac wpisanych w miesiące sierpień i wrzesień,rozpisać nowy harmonogram i proponują 4 transze w 4 miesiące po 25%. ja muszę się rozliczyć z wykonawcą,prace są wykonane + mam już nowe terminy dla dalszych-a bank każe robić fikcyjny harmonogram. jak rozmawiać z bankiem? pozdr Karolina
|
Zebek. Nie zrozumiałeś idei. Chodzi o generalne podejście do klienta a nie cwaniakowanie. trochę daleko idące wnioski. Zapytałem bo lubię wiedzieć i porysować sobie w domu i mieć jako takie rozeznanie co jest dostępne na rynku. Wchodząc do salonu Rust rzeczywiście rozważałem ich jako wykonawcę moich mebli i tu nie ma znaczenia, czy z ich projektem czy bez. I rzeczywiście dam zarobić komuś innemu. Wczoraj na przykład byłem w innym salonie kuchennym. Pan nie miał najmniejszych problemów, żeby nie tylko opowiedzieć o wszystkich lodówkach i ich zaletach ale również chętnie dał mi katalogi. Z pewnością rozważę ich jako wykonawcę. Napisałeś "nie wolno traktować salonów z meblami kuchennymi jako darmowego źródła informacji odnośnie sprzętu". Równie dobrze nie powinienem zadać żadnego pytania dotyczącego wyposażenia szafek, rozwiązania technicznego np. szuflady bo a nóż chciałbym się podzielić tą wiedzą ze znajomym stolarzem za pół ceny.
|
Nie musze swiecic w temacie,... logika podpowiada mi, ze kamienice powinny sie sypac. Jezeli sypia sie nowe domy, to wina tylko i wylacznie projektanta, wykonawcy, badz jednego i drugiego. Czyli jest tak jak wspominalem z tymi drogami, ktorym trzeba przeprowadzac generalny remont po 2 latach eksploatacji.
|
Budują przy planowanej trasie specjalnie A jakie jest podejście developrów i innych zabudowujących pobliskie tereny, można przeczytać w ŻW. Dotyczy to innego rejonu, ale wszędzie jest tak samo:
Ale władz spółdzielni to nie przekonuje. Postawiła już pięć nowych domów. W tym roku postawi kolejne! W odległości około 150 metrów od trasy. – Właśnie dlatego, że będzie droga, ja stawiam domy – mówi szczerze prezes Rasiak. – Ale domagam się ekranów.
Wojciech Dąbrowski, dyrektor mazowieckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która jest wykonawcą inwestycji, ripostuje: – Jak ja mogłem projektować ekrany przy domach, które były dopiero w planie? – pyta. – Gdy domy powstaną, wówczas zastanowimy się, nad zamontowaniem w tym miejscu ekranów – dodaje.
|
Do nas na budowe schodzą sie sąsiadki i mowią,ze starsznie brzydki ten nasz dom i dachu nie ma Panowie wykonawcy maja zastrzeżenia do asymetrycznej bryły, bo jak to tak Generalnie duch kreacji w nich sie budzi, jak widzą takie paskudztwo i pytaja ze wspolczuciem "Kto Panią namowil na plaski dach?" albo " Pani jest architektem?" ,a na pytanie dlaczego tak sądzą , odpowiedzieli, ze tylko architekci mają takie głupie pomysly i je w dodtaku realizują! Phi!
|
Generalnie to chodzi tutaj chyba o konstytucyjne przestrzeganie prawa do wlasnosci. Jezeli budowniczy - deweloper zadecyduje, ze jego wlasnosc bedzie ogrodzona i zacznie sprzedawac domy, czy mieszkania nabywcom, ktorzy sie na takie warunki zgodza, to innym mieszkancom miasta, Polski, czy nawet i calego swiata wara od tego. Jezeli jednak w kraju konstytucyjne zasady sie pogwalca jakimis tam lancuchami, a gwalcicieli sie nie sciga i nie karze, to w takim kraju bezprawie i trzeba z niego emigrowac tam gdzie prawo lepiej jest egzekwowane. Mozna rowniez zrobic demokratyczne glosowanie i jezeli wiekszosc postanowi, ze ma nie byc ogrodzen na prywatnych posesjach, to wtedy koniec z wolnoscia. Wtedy zapanuja demokratyczne impulsy pospolitego oszolomstwa, kojarzonego z rzekoma sprawiedliwoscia. Wiec nie jakas tam demokracja (opresja wiekszosci), ale republika w oparciu o konstytucyjne zasady. Wandalizm, lancuchy i inne usprawiedliwania pogwalcen prawa do wlasnosci to pokuta po bolszewickim systemie, ktorego moralnosc i etyka wciaz gleboko tkwi w polskiej podswiadomosci, wyrazane w najprzerozniejszych formach. A jezeli chodzi o zachodnie kraje, to wlasnosc prywatna, posesje, czy cale osiedla sa szczelnie poodgradzane i maja prywatna straz do kontrolowania osob i pojazdow, ale sa rowniez i takie, ktore plotow zadnych nie maja. Ale o tym to juz decyduja wlasciciele, a wykonawcami postanowien sa assocjacje lub jednostka. Wiec niech prawny wlasciciel decyduje a nie lokalna demokracja tych co nie sa posiadaczami. Latwo powiedziec Wolnosc. Trudniej jest ja zrozumiec, a najlatwiej jest byc nierobem i posozytowac na dorobku innych.
|
Wydaje mi się, że jeśli gotowy projekt pochodzi od solidnej firmy i ludzie, którzy z niego wcześniej korzystali, są zadowoleni, to raczej nie ma zbyt dużych obaw, że po zbudowaniu domu nastąpi katastrofa. Jeśli doda się do tego rzetelnych wykonawców, to tym bardziej nie powinno być większych problemów. Generalnie oczywiście indywidualne projekty są najlepsze, bo idealnie dopasowują się do potrzeb klienta (tak samo jak lepsze są meble na wymiar, niż "uniwersalne" - gotowe), ale nie można też generalizować w drugą stronę. Gdyby korzystanie z gotowych projektów nie zdawało egzaminu, to ludzie nie wybieraliby takiej opcji.
|
Na poparcie swojej tezy dajesz mi jakiś link to i ja Tobie podam www.faktyimity.pl/ i jak ktoś chce to może takiego linku używaca jako skarbca wiedzy, czepiąc jedynie prawidzwy obraz sytuacji ... są tyle samo warte ( i o to mi też chodziło w 10 przekazaniach.... Wyobrażasz sobie architekta jako KIEROWNIKA BUDOWY np basenu pływackiego, wiesz jak wyglada praca kierownika buowy, jakie ma on obowiązki ( nie wedlug prawa budowlanego tylko tak na live ) Oczywiście ze klient zamawia produkt w postaci domu, ale moim zdaniem wbrew przyjętej tezie niektórych forumowiczów arch. nie musi a wręcz nie powinien być kierownikiem bud. Architekt jest m.in. do koordynacji na etapie projektowym, miedzy poszczególnymi branżystami, specjalistami i pisze tu o budowach i projektach wszytkich i małych i dużych. Jak ma odpowiadać architekt za budowe skoro nie jest generalnym wykonawcą, skoro nie posiada odpowiednich środków pieniężnych sprzętowych, kadrowych do prowadzenia prac a wreszcie jak ma prowadzić prace o których nie ma ZIELONEGO pojęcia bo ani program nauczania anie program praktyk tego nie obejmuje
|
o tak, tylko Ejfaż ta renomowana firma, generalny wykonawca m.in. domu, w ktorym ja mieszkam, znana jest z mnostwa niedorobek, ktorych usuniecia nie moze wyegzekwowac bo..... wybrala najtanszych podwykonawcow. Takze apeluje, by nie kierowac sie tylko ceną, bo obudzimy sie z reka w nocniku.
|
Czluwieku. Co ty za bzdury piszesz! Niby jak mial przecietny nie znajacy sie na temacie czlowiek sprawdzic czy wykonawca nie robi go w balona? Wiesz ile sie procent buduje domow z dresna ktore nie sa kurnikiem? Promile. Jest strasznie trundo o fachowcow w drewnie ktorzy nie beda odwalac szybkiej kasy. Juz tlumacze - drewno jest najmniej wybaczajacym materialem budowlanym. Chocby tego lata - wiekszosc podlog polozonych w Warszawie jest do generalnej poprawy bo byla kladzona w kosmicznej wilgoci (popytaj fachowcow (nie odwalaczy) na Bartyckiej chocby). Nie mowiac o zenkach ktorzy np. trzymali podlogi na zewnatrz choc przez pare godzin lub nie wyciagneli wilgoci ze scian przed polozeniem. Zobacz czy znajdziesz ekipe ktora bedzie sie mogla pochwalic domami z drewna w dobrym stanie przed 10 lat - domami a nie jakimis rzezbami z reniferow. Dom z drewna to najczesciej gnijaca kasa grzie wiatr hula... I od poczatku jest tylko gorzej
|
Niestety ogrzewanie podłogowe nie jest z powrotu wody z grzejników. Woda wychodzi bezpośrednio z kotła. Zastanawiam się tylko na tym, że ja generalnie lubię, gdy w domu jest chłodniej niż za gorąco. Może zbyt niska temperatura powoduje, że woda stygnie w końcówce. Nie widziałam jak były położone rurki ale mam zaufanie do samego wykonawcy (jest podwykonawcą dewelopera i akurat tego pana znam z innych prac).
|
Wydaliśmy milion. Po roku zwijają asfalt "Generalnie jakość prac drogowych w ostatnich latach się poprawiła, odkąd Miejski Zarząd Dróg zaczął za każdym razem badać przed rozliczeniem się z wykonawcą skład asfaltu i grubość podbudowy." Ale bzdury!!! Kto sprawdza?! Śmiać mi się chce jak to czytam. Jakby tak sprawdzali to na ul. Cmentarnej odbiór by nie przeszedł bo jest tam położona jedna warstwa mniej!! A druga sprawa, że inspektorzy MZD jak jest zima i nawet śnieg pada ale trzeba do końca roku plan wykonać to nawet każą kłaść masę przy -5 st.C a potem wielkie zdziwienie że po roku dziury się robią. A zresztą wystarczy zobaczyć w jakich domach mieszkają urzędnicy z MZD i nikt mi nie powiue że to za urzędnicze pensje!!!
|
Kim jest Jacek? Popatrzcie, co Jacek wczoraj napisał: > > wystarczy dobrac sie w grupe 20-30 osob, kupic > dzialke i wybudowac dom zaprojektowany dla siebie > Wiem już, kim jest Jacek. Jacek jest... deweloperem. Samozwańczym, ale deweloperem. Jacek uważa, że wystarczy skrzyknąć 20-30 przypadkowych osób potrzebujących mieszkań w jedną grupę i... można budować. I w pewnym sensie ma rację. Ale tylko w „pewnym”. Co trzeba umieć, żeby zostać deweloperem? Teoretycznie wystarczy umieć tylko jedno: trzeba umieć rządzić. Wszystko inne załatwią podwładni, podwykonawcy, kontrahenci, finansujący, dostawcy itp. Jeśli zechcą, jeśli potrafią, jeśli mają uprawnienia. I tu leży pies pogrzebany. Te 20-30 przypadkowych osób potrzebujących mieszkań we wspólnym domu to nie będą projektanci, architekci, budowniczy, murarze, tynkarze itp. To będą np. lekarz, nauczyciel, muzyk, informatyk, ślusarz (o, ten się przyda!:-), krawiec, kucharz itp. Ta druga grupa nie zbuduje domu wielorodzinnego, choćby nie wiem jak bardzo chciała. Ta pierwsza grupa – owszem, zbuduje, działając jako tzw. generalny wykonawca i jego podwykonawcy. Ale ten musi mieć tzw. inwestora, czyli... dewelopera. Będzie nim... Jacek. A jakie szanse powodzenia będzie miał tak zorganizowany biznes? Czy znacie dowcip o sklepie z papugami, w którym najbrzydsza i nic nieumiejąca papuga była... najdroższa? A czy znacie powiedzenie: lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć? I tu mamy trupa w szafie.
|
Bau und Technik Czy ktoś zna tego dewelopera? Jak narazie mam z tą firmą same złe doświdaczenia. Inwstycja Drogomilska/Człuchowska, w której BuT jest generalnym wykonawcą ma obecnie 4 miesiące opóźnienia. Dom miał być oddany w grudniu 2008 ale będzie przesunięty na październik 2009. Mimo takiego opóźnienia BuT żąda podwyżki z tytułu "wzrostu cen usług i materiałów budowlanych"???!!! Deweloper zastrasza też inwestorów zrywaniem umów, jeżeli nie podpiszą aneksów o przesunięciu daty oddania mieszkań.
|
od razu chciałam to napisać 3promile napisał:
ale byłam pewna, że już poleciało. Kto za młodu nie był socjalistą, ten na starość będzie świnią. Tak to leciało.
Byłam i hipisem i punkiem i bog wie kim jeszcze. Punkiem w siódmej klasie. Hipiską dopiero w liceum. Tak to ewaluowało. Ale generalnie chodziło bardziej o kobiecy wizerunek, niż o radykalną zmianę muzycznych fascynacji. W liceum wolałam być długowłosa. A tak naprawdę nieważne do jakiej subkultury startowałeś tylko od tego jak mocno byłeś zaangażowana/y w twórczośąć swoich ulubionych wykonawców.
Kto za młodu nie miał eklektycznego gustu muzycznego, nie czytał Tylko Rocka i Machiny, nie uciekał z domu, żeby zobaczyć ukochany zespoł w Jarocinie na starość zostanie fanem Jak oni śpiewają.
|
Kosmiczne kopuły z Klimzowca rozprawią się ze s... Po przeczytaniu artykułu zerknąłem na forum - najpierw patrzę - aha, w artykule generalnie zawarta jest dobra wiadomość, więc tylko 11 postów (temat taki że za bardzo nie ma na tutaj co pluć) - za to po przeczytaniu ich oddaje honor forumowym narzekaczom. Pod wiadomością o modernizacji oczyszczalni, której konsekwencją będzie poprawa jakości życia wielu ludzi i zmniejszenie zatrucia środowiska, pojawiły się komentarze o tym że: na Śląsku jest beznadziejnie, wykonawca na pewno sfuszeruje robotę, gość ze Świętochłowic nie chce sponsorować inwestycji (ok w takim razie proponuję przenieść oczyszczalnię do Świętochłowic pod jego dom) + standardowe idiotyczne kłótnie o nic. Gratulacje dla forumowych ujadaczy, przerośliście moje oczekiwania.
|
A ja trochę rozumiem autora choc nie wszystkie argumenty podzielam. Wypowiedzi z argumentami ad personam bez podbudowy merytorycznej są prymitywne i nie ma się co nimi zajmować. A takich dużo. Nagonka na Gorbelnego bez przedstawiania realnej alternatywy jest bez sensu. Do tego są to pretensje starszej Pani, która ma żal do życia, że już się za nią nie oglądają. Realia są jakie są. Prezydent w naszym systemie ma określoną bardzo silna pozycję i nie można udawać, że jest tylko i wyłącznie wykonawcą uchwał Rady Miejskiej. Stworzyliśmy określony system władzy samorządowej i nie można mieć pretensji o to,że ktoś w tym systemie działający, realizuje jego założenia. Do tego bardzo kontrowersyjne sa niektóre argumenty. Np pretensje,że idzie się na rękę budującym domy deweloperom? Sorry - a o co te pretensje? O to,ze ludzie mają szanse na mieszkania? Markety. Jest pewne przegięcie. Ale czy duże???? Pamiętacie jeszcze czasy gdy drobny sklepikarz- osiedlowy monopolista żyłował ceny jak chciał? Chcecie tego? Itp, itd.
Generalnie mam wrażenie, że ta dyskusja jest dość jednostronna. A i pewno zakończy się tym, ze zagłosujemy na Grobelnego bo w ostatniej chwili inne partie wrzucą nam jedynie jakieś dziwne desanty, których nikt myślący nie zaakceptuje.
|
Aquapark Szczecin - rusza budowa... Władze Szczecina poszukują wykonawcy aquaparku o wartości ok. 70 mln zł. 30 października upływa termin składania ofert z wadium 800 tys. zł w przetargu na generalne wykonawstwo aquaparku w Szczecinie. Kompleks powstanie na bazie istniejących zabudowań Szczecińskiego Domu Sportu. Koszt inwestycji szacuje się na 70 mln zł. Oprócz pełnowymiarowego basenu planowana jest realizacja kilku mniejszych dla celów rekreacyjnych. ........Prace przy realizacji przedsięwzięcia potrwają do końca września 2010 r. ■
|
"Deweloper to nie firma budowlana. On taka firme tylko zatrudnia - zwana zwykle generalnym wykonawca. Jesli generalny jest dobry zawsze znajdzie chetnego na kontrakt." Firmy budowlane również będą miały kłopoty z uwagi na problemy z dostępem do kredytów hipotecznych. Prywatni inwestorzy również korzystają z kredytów na buduję domów.
"6800 za m2 w Poznaniu to dobra i uczciwa cena ? Za klitki lane z betonu?" Rzeczony Ataner nie leje klitek z betonu. Jakbyś wybudował własny dom to wtedy zobaczyłbyś jaka jest różnica w cenie pomiędzy tanim budowaniem, a tym trochę lepszym i na ceny nie patrzyłbyś w taki sposób. Te uwagi w stylu "Po pierwsze musisz troche sie douczyc" czy "Smieszny jestes" zachowaj dla siebie.
|
Niestety wiekszosc deweloperow dziala na zasadzie generalnego wykonawstwa, czyli niczego nie negocjuje z hurtowniami, robotnikami etc. Ma zakontraktowana ryczaltowa cene z wykonawca, ten zas najczesciej ma podwykonawcow od kilku roznych branz. Jezeli cena jest zakontraktowana na gorce to bardzo pechowo. Najwiecej zarobi na takim spadku cen materialow i robocizny wiec wykonawca. A deweloper moze sie wypierdyknac. Wybudowac dom na obrzezach mozna za 3500 / m2 plus ziemia. W centrum miast takie ceny, przy wyzszym standardzie nie sa mozliwe. Te pesymistyczne wyliczenia to niestety straszna prawda. Wiem bo mam dostep do danych i niestety 6,5-7 K to czesto koszt, nie cena.
|
Kiedyś zasatanwiałem się nad następującym rozwiazaniem. Deweloper buduje za pieniądze pochodzące z kredytu zabezpieczonego własnymi akcjami. Oczwyiście zamyka to drogę małym developerom ale oni jak słyszałem radzą sobie wyłacznie z inwestycjami typu dom / małe osiedle domów. Klienci zabezpieczaja się prawidzimy rachunkami powierniczymi prowadzonym w banku dającym kredyt. Bank chcąc zarobic na tym oczywiście musi mieć własnego inspektora budowalnego który kontroluje postęp prac. W razie niedotrzymania terminu realizacji bank przejmuje firmę i kończy budowę z generalnym wykonawcą.
Politycy niczego nie rozwiąza z dość prozaicznej przyczyny. Nie są trenowania od rozwiazywania problemów lecz od nawijania makaronu na uszy.
|
Jako radca prawny firmy Metropolis zapoznalem sie ze sprawa przedstawiona w tym poscie i jej dokumentacja. Musze potwierdzic ze rzeczywiscie dom o ktorym tu mowa posiadal istotne wady wykonania. Z tego wzgledy Generalny Wykonawca tego domu zostal przez nasza firme obciazony wszelkimi kosztami usunieciatych tych wad. To o czym autorka tego postu juz nie pisze i przemilcza to fakt ze firma Metropolis w tym jedynym przypadku (gdyz jest to przypadek na calym osiedly rzeczywiscie jedyny i wyjatkowy) zaproponowala klientowi jeszcze przed przystapieniem przez niego do remontu domu a kupil go niedawno ze moze zrezygniowac z umowy i odda mu wszystkie pieniadze z odsetkami i prosze Panstwa tu uwaga nabywca sie nie zgodzil. jezeli zatem jest tak zle dom to "piramida" to dlaczego ??? Poczuwajac sie do winy Metropolis zapronowal takze obnizke ceny oraz naprawienie wad (z czego wieksza czesc juz jest usunieta)nabywca pieniadze wzial i podal sprawe do nadzoru - ot tacy sa ludzie dzsiaj
|
Hm ja się generalnie wystrzegam wszelkiej maści pośredników więc jak to jest firma POŚREDNICZĄCA pomiędzy firmą wykonującą prace na budowie a mną czyli klientem to ja dziękuję. A z wypowiedzi na tym wątku wynika,że załatwienie formalności nie jest takie trudne. Dzwoniłam do wybranej pierwszej lepszej kancelarii prawnej powiedzieli,że za 500zł netto skonstruują odpowiednią umowę z wykonawcą i za ryczałt 600zł złożą wszelkie papiery w odpowiednich urzędach więc dajcie spokój ze straszeniem ludzi,że załatwianie formalności to straszna rzecz... Ja poszukam wykonawcę,który nie będzie pośrednikiem i bezpośrednio wykona prace na mojej działce. Jakbym szukała domu w jakimś osiedlu to wtedy podpisałabym umowę z developerem,ale skoro mam działkę to niepotrzebny mi jest pośrednik. Firm budujących jest dzisiaj na pęczki...Pozdrawiam wszystkich budujących Ania
|
Pewnie,ze kazdy moze napisac co mu "slina na jezyk przyniesie", ale wystawianie opinii komus ( w tym przypadku firmie) nie jest stosowne,jezeli nie mialo sie doczynienia z nia. Napisales ze cieszysz sie,ze nie budujesz z SI, a moge wieziec dlaczego? Podobno obserwowales moja budowe, jezeli taka opinie wysnules na podstawie zdjec z budowy to juz tylko o Tobie swiadczy. w tej sytuacji oceniasz ekipe murarzy po zdjeciach, Oni akurat dobrze buduja. Jakbys nie zauwazyl to ta ekipa buduje mi domfizycznie a nie firma SI, jej logo, nazwa czy cokolwiek innego. @evolucione Masz racje, jezeli nie chce ktos budowac z generalnymwykonawca to nie musi. Moze lepiej umieszczajmy tutaj uwagi,opinie i porady odnosnie firmy SI i ich budow niz dyrdymaly co by bylo gdyby bylo i co kto lubi. Przeciez to niczego nie wnosi do tematu a tylko zasmieca. Jak najmniej spamerow!!!!!!!!!!!! Pzdr. andromeda-blizniak.blogspot.com
|
Dlaczego wszyscy nieomalze probuja udowadnic jaki to blad zrobili Ci, ktorzy zlecili budowe generalnemu? O co Wam chodzi? Ja i kilka osob juz zdecydowalismy,wybralismy i budujemy sie (albo co niektorzy za chwile beda), nie rozumiem tych prob udawadniania czegos, skoro wam wychodzi taniej to budujcie sie w taki sposob. Ja analizowalem rynek lokalny i nie wychodzilo mi taniej gospodarczo, dlaczego chcecie udowodnic ze sie mylilem (akurat nie do mnie bezposrednio ten post,ale dotyczy mnie tematycznie) Moze po zakonczeniu naszych budow (jezeli ktos z Was wogole buduje dom) mozemy porownac koszty calkowite domu w stanie pod klucz. Wtedy dopiero mozna bedzie ocenic kto wybral korzystniej -ale tylko tyle. Nie zamierzam nikogo przekonywac do budowy z generalnym wykonawca, kazdy zrobi to co chce (albo surowa ocena kosztow podyktuje)-i tylko tyle, a moze az tyle Pzdr.
|
U mnie budowa trwa: sadyba07.blogspot.com/Faktycznie były zawirowania z Kierownikiem Robót i zamawianiem materiałów, ale teraz wydaje się, że jest już lepiej. Ja na razie nie mam powodów żałować podpisania umowy z ŚI. Ktoś zarzucał nam, że pół roku temu pisaliśmy bardziej optymistyczne posty, niż teraz. Im dłużej z kimś współpracujesz tym więcej jesteś w stanie zauważyć. Pytanie czy jesteś w stanie z tym przeżyć? To podobnie jak z żoną, poślubioną po krótkim okresie znajomości. Dopiero po dłuższym okresie poznajesz jej wady i zalety :). Nie wszyscy potem mogą dalej razem żyć. Jak na razie dostrzeżone wady nie przesłoniły mi zalet i nadal buduję dom z ŚI. Zdawałem sobie sprawę z niektórych wad budowy z generalnym wykonawcą przed podpisaniem i może dlatego jest mi teraz łatwiej. Dodatkowo widzę ja powstaje dom systemem gospodarczym (przyjaciela) i jestem na razie przekonany, że dokonałem dobrego wyboru (co nie znaczy, że opinia się nie może zmienić, kursy akcji i trendy również się zmieniają). Mam własnego Inspektora Nadzoru (jak dla mnie to rewelacyjny człowiek i fachowiec) i rozsądnie podchodzimy do odbioru poszczególnych prac. Ja staram się być kilka razy w tygodniu na budowie, zgodnie z zasadą, że pańskie oko konia tuczy. Jak ktoś do budowy z ŚI podchodzi podobnie jak do kupna gotowego domu, czy mieszkania, to również z ŚI dom wybuduje. My chcemy mieć dom taki jak zaprojektowaliśmy, a nie gotowy jak od dewelopera, dlatego chcę wiedzieć co i jak w nim jest wykonane.
|
No i popatrz, nadal jestes taki zalosny jak kiedys. Firma juz zniknela a Ty wciaz szukasz poklasku - zal mi Ciebie. Wyszukujesz ludzi/inwestorow na innych forach zeby co...? Zeby sie dowartosciowac czy moze tak bardzo chcesz czuc sie przydatny? Zalosne jest to, ze nie budowales nigdy wogole domu a najwiecej masz do powiedzenia w tym temacie. Myslisz ze kogos obchodzi to ze chcesz znowu choc przez chwile zaistniec? Ciagle odgrzebujesz ten temat zeby nie "umarl" -inaczej bylbys nikim, tylko tutaj ktos iedys odniosl sie do Twoich wypowiedzi i teraz odczepic nie moga sie od Ciebie. Ciekawe jest to, ze ktos kto zaczal zapewne sam kontynuowac budowe teraz jest obiektem atakow roznych "frustratow". Ciebie nie interesuje jak bylo naprawde -jak bym kogos z PiS'u czytal, takie samo dno wypowiedzi i podszyte ciaglymi intrygami -moze da sie to leczyc, zapytaj swojego lekarza rodzinnego (chyba ze juz sie leczysz). Ciagle sPiSkowa teoria dziejow.
Teraz pytanko do bylych inwestorw SI, czy ktos juz sam ukonczyl budowe? (tylko prosze, niech nie odpowiada ten cwok ktory nigdy domu nie budowal) Jak Wam poszla budowa i czy jakies przykrosci mieliscie przez firme SI? Wzglednie jak ida budowy? Czy ktos ma moze innego wykonawce zastepczego/generalnego?
Zagladm teraz od "wielkiego dzwonu" a tutaj cos sie dzieje co jakis czas. Szkoda tylko, ze podkreca temat ten, ktory nie "buduje sie". On chyba chce zebyscie mu podziekowali za ostrzezenia przed firma i innymi inwestorami :)
Pozdrawiam
|
"Bloków" to trochę na wyrosy powiedziane. Ma być 7 domów 3- kondygnacyjnych, pod spodem mini-galeria handlowa i parking, z tyłu boisko sportowe. Budują w zadziwiającym, jak na obecny kryzys, tempie. Wjazd będzie od Przyrodniczej, jest też rozpisany przetarg publiczny na budowę sygnalizacji świetlnej na Przyrodniczej - Płochocińskiej. Problem w tym, że budżet jest, a wykonawcy (tj. oferenci) nie chcą się zgłaszać. Ale może ich kryzys zdopinguje.
Generalnie, jeśli komuś nie przeszkadza hałas od Płochocińskiej, to jest to tani sposób na zamieszkanie "prawie jak na Grabinie".
Adres strony internetowej mam w pracy, jakoś nie daje się wygooglować, więc podam w poniedziałek.
|
W przypadku domu jednorodzinnego koszt wybudowania w stanie developerskim można szacować na 1200-1300 zł, ale tylko i wyłącznie w przypadku gdy nie korzysta się z generalnego wykonawcy. Wraz ze wzrostem powierzchni cena jednostkowa maleje. Dla bloków koszt zawiera się w przedziale 1000 - 1200 zł. No ale są to koszty jakie byś poniósł prowadząc firmę, a wiadomo, że raczje do budowy bloków zatrudnia się specjalistyczne firmy, a nikt nie bawi się w organizację budowy samemu. Więc do tych kosztów dochodzi marża firmy, podatki, zusy, itp, itd. Suma sumarum koszt powinien zamknąć się w przedziale 1600 - 1800 zł.
Przeliczanie kosztu na pensje robotnika nie ma sensu bo sam robotnik bez sprzętu i usług zewnętrznych (projektant, inspektor nadzoru, geodeta, koparka, itp) niewiele zdziała.
|
Ja zlozylem papiery do banku o przyznanie kredytu, bez pozwolenia na budowe. Dolaczylem wszystkie papierki od Marvipolu (KRS, wniosek o pozwolenie na budowe, ...). Kredyt mi przyznali, mam czas na jego uruchomienie do konca stycznia 2007. Oczywiscie przed samym uruchomieniem kredytu musze doniesc pozwolenie na budowe i podpisac umowe kredytowa. W umowie przedwstepnej z Marvipolem, mam wpisane 21 dni na kolejna wplate od daty podpisania umowy kupna- sprzedazy.
A nawiazujac do pozwolenia na budowe. To przyznam, ze tez zaczynam sie troche niepokoic. Poza tym jakies 3-4 tygodnie temu, widzialem ogloszenie przetargu przez Marvipol na Generalnego Wykonawce budynku przy Wiatracznej. Biorac pod uwage jak obecnie wyglada nasz rynek budowlany (brak rak do pracy), to bardziej chyba bym sie tym przejmowal, niz terminem uzyskania pozwolenia na budowe, chociaz tez jest to teraz bardzo istotne. Chodzi o to, aby inwestycja nie zostala odwalona przez amatorow.
Kolejna kwestia, to zwiekszenie stawki vat na mieszkania od 2008 z 7% na 22%. Podobno jest projekt ustawy, ktora zaklada, ze budownictwo spoleczne (mieszkania i domy do 350m/kw) nie beda tym objete ale kto wie jak to wymysla nasi rzadzacy. Pytalem sie o to w Marvipolu i Pan mi odpowiedzial, ze w takim przypadku nastepuje zwyzka ceny mieszkan.
Takze aktualnie poza samym oczekiwaniem na pozwolenie na budowe, pozostaja jeszcze inne kwestie, dosc istotne. Niemniej jestem dobrej mysli i pozdrawiam przyszlych sasiadow.
|
Ja mam czas Mój brat stwierdził, ze rozbuduje dom rodziców (podwyzszy i zagospodaruje poddasze, tworząc nowe mieszkanie 120m2). Wycena, licząc sporo własnej pracy, a ma na to czas, to ok 40tys zł...czyli jakieś 4-10m2 apartamentu w stanie deweloperskim.
Wiele osób kombinuje w ten sposób.
Zwieracze na granicy wytrzymałości. Ciekawe kiedy popuszczą pierwszemu. Wtedy na głównej GW bedzie tytuł: "Kupuj mieszkanie za 1199zł/m2 - TANIEJ NIE BĘDZIE" :D:D
MAM PYTANIE DO FORUMOWICZÓW Czy ktoś mógłby ruszyc głową, bo mi brakuje już koncepcji, jak prawnie rozwiązać taką sytuację:
4 lub 5 rodzin/osób chciałoby samodzielnie wybudować sobie dom wielorodzinny z mieszkaniami. Miałoby polegać to na znalezieniu generalnego wykonawcy, zakupie działki i budowie. Całość z pominięciem dewelopera i z zaangażowaniem "wspólnoty".
problem w rozwiązaniu prawnym takiego przdsięwzięcia. Kto da kredyt? Czy wyodrębnić z grupy reprezentanta (dewelopera), który zbierze pieniadze na wkład od całej grupy, zabezpieczy wkłady własne pozostałych osób wekslami i będzie kredytował całość, po czym pozostali, mając umowy z reprezentantem wezmą kredyt na zakup mieskzania od tego właśnie "dewelopera"?
Czy moze jest inny sposób (jakieś stowarzyszenie, mini TBS :P itp.???)
Co wy na to???
|
Szukam wykonawcy i tytułu utworu Widziałem teledysk słów nie pamiętam. Generalnie na teledysku produkował sie długowłosy (bardziej mający fryzurę afro) białas ubrany w czerwoną ni to piżamę ni to dres. W tle występuje zespół. W zasadzie teledysk krecony jest w dość duzym domu. Widać na nim imprezę, na której dwie babcie przynoszą ów spiewającemu jakies ciacho albo Bóg wie co, od czasu do czasu pada ujęcie dwójki dzieci stojącej dość niemrawo. Piosenka dość żwawa. Czy ktos kojarzy ???
|
Ja bym nie kryła faktu, że nie mam. Zasugerowałabym że może następnym razem, Pani zaprosi na polędwicę moje dzieci to zobaczę jakie dobroci u pani dzieci jedzą i może też będę kupować ... Poza tym biedy nie należy się wstydzić, ale fakt jest że ludzie potrafią dopalić i nie każdy ma charakter aby dać sobie z tym radę, ale trzeba. Rację ma przedmówca, w Polsce bezczelność i cwaniakowanie to szczyt zaradności i gospodarności. Nie zgodzę się z jednym, fakt że ktos ma dwa samochody, wybudował dom wcale nie znaczy że ma pieniędzy po pachy, to też przejaw "polskiego" myślenia. Często ci ludzie, nie wszyscy ale, znam sporo takich co ciężko na to pracują, maja kredyty i jakoś sobie radzą. Sama miałam sytuacje w których w momencie kiedy potencjalny wykonawca zobaczył samochód, od razu podnosił kwotę, bo cos tam. To tak jak idiotyczne ceny na hasło, ślub, wesele itd... byle się obłowić.
Generalnie daję proszącym parę groszy, to ich sumienie jest obciążone jeśli oszukują, nie jestem jasnowidzem więc nie chce przegapić osoby, która faktycznie będzie potrzebowała. Nie raz nie mam drobnych, często płacę kartą, na parkingu podszedł pan poprosił o pieniądze, zaproponowałam coś z moich zakupów ... o dziwo chętnie się zgodził, co się zdarza nie często.
|
Człowiek jak człowiek chce się dorobić-nie ma w tym nic złego, jednak.... Pan Mendelka ("nabywca" terenu SGGW)ewidentnie wykorzysta tereny pod Osiedle!!!! Dobra komunikacja, sliczny park..... Z.: technik mechanik, przedsiębiorca, inwestor, developer, manager. NF.: J.M. Property Sp. z o.o. (firma inwestorsko-developerska), Promen G&B (firma budowlano-projektowa). AS.: 04-570 Warszawa, ul. Kościuszkowców 5. DU.: Nidzica, 20.01.1952. R.: Henryk i Marianna z d. Kowalska. D.: Rafał (1972-92), Monika Ewa (1973), Wiktor (2001). S.: 1972 Technikum Mechaniczne w Elblągu. K.: 1972 asystent w Dziale Gł. Mechanika Elbląskich Zakł. Naprawczych Mechaniki Rolnictwa, 1973 własna działalność gospodarcza, prace budowlano-remontowe, 1974 sprzedał pierwszy wybudowany przez siebie dom za ponad milion złotych, 1974/75- 80 rozpoczął import materiałów budowlanych z Niemiec, 1980 wybudował kamienicę mieszkaniową z restauracją w Elblągu, do 1987 wybudował 2 sklepy, wiele obiektów w Elblągu, 1987 rozpoczął budowę domków jednorodzinnych (małe osiedla), 1990 założył Promen Sp. z o.o., 1992 kupił niemiecką firmę G&B-Promen G&B generalny wykonawca własnych inwestycji (główny udziałowiec), od 1996 J.M. PropertySp. z o.o. Biurowiec Płowiecka/Marsa, obecnie obiekt Żelazna-największa tego typu inwestycja w Warszawie. H.: sport (piłka nożna), malarstwo, kolekcjonowanie obrazó
|
Konkretnie w USA. Wiekszosc i to zdecydowana kupuje typowy projekt przez Internet. Zwlaszcza z biur kanadyjskich. Projekt podlega adaptacji. Projekt jest wyjatkowo ubogi. Wymaga uzupelnien w zaleznosci od lokalnych wymogow. Nie sa podane obliczenia statyczne i musi to byc dorobione zwylke lokalnie. Przed odbiorem budynku wykonawca musi to przedstawic lokalnym wladzom. Caly ciezar budowy spoczywa na kontraktorze. W ogole nie widzi ani nie potrzebuje on zadnego architekta. Robi to co chce inwestor zgodnie z dokumentacja. Dodam ze dokumentacja nie zawiera rowniez wszystkich wymiarow. Wymiary sie uzupelnia w trakcie budowy lub jezeli projekt jest wykonany w skali (czesto nie jest) to uzywa sie skalowki.Domy rosna jak gdzyby po deszczu. Bez zadnej mitregi biurokracyjnej. Szybko i sprawnie. Co zatem robia architekci. Architekci zajmuja sie duzymi projektami lub pracuja dla tych co buduja i sprzedaja. Zwykle sa to projekty zespolow budynkow powiedzmy male osiedla czy bardzo drogie budynki jak szpitale,wiezienia i inne tego typu. Tam wymagane sa dokladne warunki tego co ma byc. Projekty a szczegolnie tych co robia wnetrza sa naprawde super. Sa niesamowicie dokladne. Projekty sa dopracowane w szczegolach. W ogole to w USA jest prosze panstwa luzik w tym budownictwie. Kazdy moze byc kierownikiem budowy czy architektem. Doslownie kazdy. Inzynierem sie jest lub nie. Bardzo dokladnie sa natomiast pilnowane sprawy pozwolen na budowe,samowoli budowlanych no i podatkowe. No i te uprawnienia. W Polsce to jest chyba jakies generalne nieporozumienie i dzielenie wlosa. Inzynier amerykanski jezeli posiada uprawnienia budowlane a nazywaja sie tutaj Professional ....Engineer pozwalaja mu na pelnienie wszystkich funkcji w budownictwie. Wszystkich od projektowania do budowy. Robi to w czym czuje sie najlepiej.Tego dlugo a moze wcale nie bedzie w Polsce bo i poziom produkcji budowlanej jest tak naprawde niski. Nie osiagnal jeszcze 50 % z czasow komuny i dlugo jeszcze nie osiagnie. A totalne bezrobocie istnieje o czym architekci wiedza chyba najlepiej. Najlepiej jest zostawic ten syf i przeniesc sie na zachod. Tym bardziej ze sa dobre polaczenia komunikacyjne. Jest praca i sa pieniadze. Zostawic tych cwaniakow w tych tzw. Izbach i niech sobie uchwalaja w tych Dziennikach co moze architekt a co inzynier. Niech dziela ten syf na podsyfy. Widac ze to wszystko tak naprawde nie pracuje.Szkoda czasu prosze panstwa.
|
> Uwagi oraz wątpliwości dotyczące generalnego wykonawcy przedstawię na spotkaniu Czy moze jestes w komisji przetargowej ? Jesli nie, kto z przedstawicieli nim jest ?
Widzialem inwestycje tynkbudu (Relaxowa) - jest dobrze pod wzgledem jakosci, nie widze przeciwskazan aby oni stawiali Opaczewska. Na minus dziala postawa spoldzielni: nie podoba mi sie gotowosc spoldzielni do podpisania umowy z wykonawca na podstawie pierwszej oferty Tynkbudu, i pominięcie negocjacji. Rozmawialem z osoba, ktora pracuje od lat w branzy budowlanej. Wybor wykonawcy okreslila jako typowy dla spoldzielni. Spoldzielnia przerzuca calosc kosztow na czlonkow, wiec koszty inwestycji nie sa dla niej istotne. Zalecila, aby kontrolowac narzut (marze) wykazane w kosztorysie i wysokosc stawek za prace ludzi. Sugeruje, ze te pozycje mozna negocjowac. Okreslila jako blad przyjecie oferty jako ostatecznej, co spoldzielnia chcialaby zrobic (takie mam wrazenie po spotkaniu).
Osobna sprawa sa wymagania 500k wadium/zabezpieczenia. Mam lekkie watpliwosci, czy nie jest to wymaganie dosc kosztowne dla wykonawcy, a przez to przerzucane na inwestora i czlonkow spoldzielni. Czy gwarancja nie bedzie wystarczajaca pod wzgledem skutecznosci egzekucji, ale tansza ?
W tej chwili dokonywanie wyboru pomiedzy betonstalem a tynkbudem nie pozwala na faktyczny wybor, a przez to na negocjacje. Zaluje, ze wczoraj nie trafil wniosek o wznowienie postepowania przetargowego wyboru wykonawcy (niestety na pomysl wniosku wpadlem juz w domu). Spoldzielni nie chce sie tego zrobic, i ja ich rozumiem. To dodatkowa praca, a finanse to z glownie nasz problem. Z drugiej strony daleki jestem od sugerowania wyboru najtanszego na rynku wykonawcy, sugeruje raczej wprowadzenie zdrowej konkurencji, a nie slepy wybor firmy z ktora zarzad spoldzielni ma juz dobre relacje.
Pozdrawiam wszystkich
|
Jakie mam doświadczenia? Mieszane ;-)))) Jak wszystko we wrzechświecie.
Kupiłem od nich mieszkanie na Nizinnej które się własnie kończy budować. Co o nich myśle? Jeśli porównywać z JWC czy Dom Dev, czy innymi tego typu o których na tym forum głośno to Hetman jest boski ;-). Przynajmniej ja jestem stosunkowo spokojny że jest w miarę dobrze i że za pół roku zamieszkam w mieszkaniu mniej więcej dokładnie takim za jakie zapłaciłem. Ale przypieprzyć się też jest do czego.
W skrócie:
Za: 1) przyzwoity stosunek jakości do ceny, myśle że jeden z lepszych w Warszawie 2) baaardzo duża otwartość panów w hetmanie na negocjacje przed podpisaniem umowy jak i na moje "fochy" już po podpisaniu. Ewidentnie czuje się że dbają by klient był zadowolony, a to rzadkość, szczególnie jak już jest umowa. Nawet jeśli niewiele z tego wynika poza moim lepszym samopoczuciem, to i tak jest to ok. 3) dobre doświadczenia ludzi z bloków już oddanych co do jakości. 4) stosunkowo niezłe rozkłady mieszkan i standard wykończenia też nie najgorszy jak na te pieniądze. 5) bardzo duża otwartośc na moje życzenia co do wszelkich instalacji, ścian - naprawdę przećwiczyłem ich solidnie moimi zachciankami, póki co wszystko zrobili lub mają zrobić. Oczywiście odpłatnie, ale u innych deweloperów wiem że często dominuje podejście "sie nie da" jak klient jest upierdliwy. Ala: patrz "przeciw", punkt 3.
Przeciw:
1) lokalizacje praskie - jak komuś Grochów nie odpowiada ideowo to nie ma co sobie Hetmanem głowy zawracać. Ja tam mieszkam od paru lat i lubie to, wiec dla mnie jest to "za" nie "przeciw". Ale wiem że bardzo wielu traktuje Pragę stereotypowo. 2) drobne idiotyzmy w projekcie architektonicznym budynku (przynajmniej mojego) których chyba się już nie zdoła wyeliminować, np. kretyńsko rozplanowana wentylacja. 3) wszystko pięknie jak sie rozmawia z hetmanem, a wykonawcy i tak robią swoje. W związku z czym załatwisz z deweloperem co chcesz żeby zrobili a budowlańcy i tak robią po swojemu. Albo masz czas i nad nimi stoisz a wtedy robią dobrze, albo raz w tygodniu chodzisz ze skargą do hetmana że panowie z budowy to i to mają zrobić od nowa. Podobno coś takiego to jest standard u wszystkich deweloperów, ale wkurza to solidnie. Jedną sciankę działową mi stawiali 3 razy zanim była dokładnie taka jaką chciałem. Oczywiście jeśli kupujesz gotowe to ten problem odpada bo nie masz już i tak wpływu.
Tyle mi w tej chwili przychodzi do głowy. Jak masz jakieś inne pytania - wal śmiało. Generalnie chyba mogę ci Hetmana polecić, przynajmniej na tle tego co na tym forum można wyczytać o innych.
Marcin
|
Ja również jestem klientem Marvipolu i generalnie mam bardzo dobre zdanie o tym developerze. Tym niemniej w każdej beczce miodu znajdzie się łyżka dziegciu.
Po pierwsze rozróżnijmy dwie kwestie: meritum sprawy i drobiazgi.
Jeżeli chodzi o meritu, to Marvipol jest developerem solidnym, ma na tyle dobrą sytuację finansową, że nie zadłuża swoich nieruchomości tak jak to robi Dom Development w związku z czym nie trzeba na akt notarialny czekać dwa lata aż spłacą kredyt.
Podstawową zaletą Marvipolu jest to, że domy budują, oddają do użytku i nieplajtują, co biorąc pod uwagę sytuację na rynku już jest bardzo istotną zaletą.
A teraz o szczegółach: są z nimi drobne problemy - próbują iść po lini najmniejszego oporu, np. jeżeli w jednym z budynkuów obiecali "instalację monitoringu" to okazało się, że przez instalację rozumieją kable w ścianach, a nie wpełni wyposażony sprawny system. Dopiero po naciskach mieszkańców raczyli swoją "instalację" uzupełnić o kamery. Moim zdaniem solidny developer nie powinien robić takich nieczystych zagrań.
Moim zdaniem developer jest wart polecenia, chociaż uważam, że bardzo istotną kwestią jest to kto jest generalnym wykonawcą danego budynku, bo to tak naprawdę od generalnego wykonawcy a nie od developera zależy jakość budynku i ilość ewentualnych fuszerek. O ile się nie mylę do tej pory każdy budynek był wykonywany przez innego wykonawcę. Moim zdaniem (ale to tylko moja własna opinia) najbardziej spieprzony jest budynek przy Wrzecionie 33 wykonywany przez plajtujący w tym czasie Elektromontaż (ale mogę tu mylić nazwę). Z drugiej strony za bardzo dobrego wykonawcę uważam Mitex, który kończy właśnie Bielański Dom na Wrzecionie 3/5 - życzę innym inwestycjom równie dobrego wykonawcy.
Jak masz jeszcze jakieś konkretne pytanie to pisz, postaram się odpowiedzieć.
|
WIem co mówie. Kłamie w żywe oczy i w słuchawke telefonu też. No chyba że Gazeta kłamie. Wklejam treść artykułu, który ostatnio sie ukazał w Gazecie. Po tym artykule dzwoniłem do biura TBS na Trzebnickiej. Pani powiedziała, że nie wie nic na temat górniczej.
Kopia artykułu z GW - wklejam, bo poźniej nie będzie dostępna treść:
Tytuł: Miasto wybuduje nowe mieszkania na ul. Górniczej
Maciej Miskiewicz 03-12-2004 , ostatnia aktualizacja 03-12-2004 19:04
W miejscu wyburzonych budynków po nieparzystej stronie ul. Górniczej miasto wybuduje 167 mieszkań.
Nowy budynek będzie miał trzy piętra i 20 klatek. Stanie w miejscu wyburzanych właśnie domów o numerach od 11 do 49. Stan starych budynków gwałtownie się pogorszył po powodzi w 1997 roku. W 1998 roku rozpoczęło się wykwaterowywanie mieszkańców. W ubiegłym roku rozszabrowane przez złomiarzy domy zaczęły znikać z powierzchni ziemi. Teraz w ich miejscu powstanie nowe osiedle. Inwestorem jest gmina, generalnym wykonawcą WPBP nr 2 Wrobis.
Dlaczego miasto zdecydowało się na budowę? - Boom na inwestycje drogowe spowoduje, że potrzebna nam będzie pula lokali zamiennych - tłumaczy Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia. Miejscy urzędnicy nie ukrywają też, że dzięki inwestycji chcą przywrócić blask ul. Górniczej.
Gminne mieszkania będą miały od 27 do 61 mkw. To kawalerki i mieszkania dwu- i trzypokojowe. Miasto zagospodaruje też teren wokół budynku. Będą parkingi, zieleń i place zabaw.
Wygląd nowego budynku był konsultowany z miejskim konserwatorem zabytków. Ulica Górnicza znajduje się w strefie ochrony konserwatorskiej. - By zachować charakter ulicy i uniknąć przestrzennego chaosu, budynki, które postawi TBS po drugiej stronie ulicy, będą wyglądały tak samo jak nasze - podkreśla Adam Grehl, wiceprezydent Wrocławia. TBS wybuduje po parzystej stronie ul. Górniczej 231 mieszkań.
Miejska budowa będzie kosztować 15,5 mln zł. Mieszkania będą oddawane w trzech etapach. Pierwsi lokatorzy wprowadzą się we wrześniu przyszłego roku. Następni w listopadzie 2005 r. Ostatnie mieszkania zapełnią się w czerwcu 2006 roku. KONIEC.
No a pani w TBSie mówi, że chyba górnicza nie wypali - kłamie?
|
umowa remontowa Witam Prosze o poradę: w sierpniu 2008r. zawarłem umowę z firmą remontową o remont generalny mojego domu. Umowa określa strony, zakres prac i wynagrodzenie za każdy etap pracy bez określania terminów. Materiały kupuję sam a nie wykonawca.
Aktualnie jest taka sytuacja, że wykonawca wykonał około 50 % prac i prosił o zaliczkowanie, ale tak duże, że odmówiłem prosząc o dokończenie następnego etapu. Ten sie obraził i opuścił miejsce pracy zabierając wszystkie narzędzia, rusztowania itp. Ta zaliczka właściwie odpowiada wykonanej pracy, ale z powodu innych usterek prze niego nie usuniętych uważam, że nie powinienem mu tego płacić.
Minął tydzień przez który czekałem na jakąś fakturę od wykonawcy potrzebną mi do rozliczenia z bankiem, bo prace te kredytuję kredytem hipotecznym i każdą transze kredytu bank wypłaca mi po okazaniu zapłaconej faktury.
Przez ten tydzień zauważyłem dużo usterek w wykonanych już pracach.
Teraz już najchętniej nie chciałbym żeby ten wykonawca cokolwiek już więcej robił u mnie i najlepiej odstąpiłbym od umowy.
Proszę o poradę czy mogę odstapić od tej umowy bez wzywania go do zakończenia prac, czy taka możliwość istnieje? A może prace może zakończyć inna firma? Ale jak technicznie to przeprowadzić? Czyli jak udokumentować prace już wykonane na dowód np. w sądzie i jak z tą firmą zastępczą? Czy ja im płacę, czy ta nowa firma wystawi rachunek na obecnego wykonawcę? Chyba wtedy ja będę musiał skiewrować sprawę do sądu. No i jak nowy wykonawca wystawi fakturę na obecnego, to jak z moim kredytem, który otrzymuję na podstawie przedłożonych przeze mnie faktur?
Proszę o wyjaśnienie tej sytuacji pod względem prawnym i zasadności lub nie moich roszczeń. Dziękuję Rol.
|
Dziekuje za kabaret. Pamietam ze swej polskiej przeszlosci "Wlasnie leci kabarecik". Nie przepadalem za nim, byl troche zbyt zwariowany dla mnie... To co ogladam teraz, jest po stokroc lepsze bo dzieje sie w realnym swiecie . Smieje sie, obserwujac wysilki krewniaka ze sloma w butach, probujacego wlezc do domu bogatego krewnego.W dodatku, chcialby frontowymi drzwiami, gdy uparcie pokazuja mu na drzwi kuchenne.
No na przykad wezmy artykulik "Polacy do europracy". Mamy tam napisane tak: "Polscy urzednicy w Unii nie beda reprezentantami naszego kraju, tylko wykonawcami polityki calej Wspólnoty. Urzednicy kategorii A (administratorzy) beda opracowywali merytorycznie unijne projekty, czuwali nad ich realizacja. Kategoria B to ich asystenci (pomoc w zbieraniu i opracowywaniu informacji). Pracownicy sekretariatów (kategoria C) beda zajmowac sie techniczna strona pracy (telefony, spotkania, archiwizacja dokumentów itp.).
Urzednicy beda pracowac glównie w Brukseli oraz w Strasburgu i Luksemburgu. Prace znajda przede wszystkim w Komisji Europejskiej oraz w Sekretariacie Generalnym Rady Unii Europejskiej, a takze w sluzbach: Parlamentu Europejskiego, Europejskiego Trybunalu Sprawiedliwosci, Sadu Pierwszej Instancji i Trybunalu Obrachunkowego oraz w sekretariatach Komitetu Ekonomiczno-Spolecznego i Komitetu Regionów."
Tak wiec tort dzielony jest juz dzis. A co bedzie ( co przeciez nie jest nieprawdopodobne...) gdy obywatele w referendum powiedza NIE? Domyslam sie, ze kandydaci, ktorzy zdali egzamin wiec przynajmmniej we wlanym mniemaniu kwalifikuja sie do pracy w "instytucjach unijnych" zablokuja trase Warszawa - gdansk lub oglosza glodowke. Z innej beczki: Pieniazki netto, ktore ma dostac Polska w pierwszym roku czlonkostwa, to wg. mych wyliczen 173.68 euro na lebka. Czyli tyle , ile zarabiam nett w jeden dzien. Miller, rzeczywiscie jest o co kopie kruszyc.
|
> 1. Jak to możliwe, że w kraju o tak wysokim bezrobociu, wielomilionowy > kontrakt > na roboty ze środków publicznych dostaje firma zagraniczna ? Dlaczego nasze > prawo tego nie zabrania?
Inwestycja jest finansowana ze srodków EBRD i EIB. Te banki wymagają międzynarodowego przetargu wg. narzuconych przez siebie standardów. Co np. znakomicie ukróca możliwości korupcji. Byłoby lepiej, gdyby wszystkie inwestycje w Krakowie były tak realizowane.
Nic ci się nie kojarzy z przetargiem na remont Kalwaryjskiej? Takie fajne, krajowe, lokalne firmy wygrały. Co prawda pozostając w zmowie i zawyżając o parę milionów koszty, ale przecież były polskie.
> O ile wiem w krajach o wiele od nas bogatszych, np. w > Niemczech, firma zagraniczna (tym bardziej spoza UE) nie ma najmniejszych > szans na otrzymanie takiego zamówienia.
Bardzo źle wiesz. W Niemczech pracuje wiele polskich firm budowlanych.
> 2. Czy to prawda, że podejrzewające (chyba słusznie) korupcję firmy krakowskie > postanowiły zbojkotować Turków ? Postępowaniu takiemu trudno się dziwić, tylko > czy nie wykorzystają tego firmy spoza Krakowa.
Znowu jakaś bzdura. A o "preferencje krajowe" itp. bzdury zapytaj się podwykonawców inwestycji realizowanych tu i ówdzie, gdzie nieskorumpowany i wspaniały polski podmiot gospodarczy zwyczajnie okrada podwykonawców, nie płacąc wynagrodzenia. Było o tym dużo w prasie, niekoniecznie w przypadku budowy dróg, ale hipermarketów i domów mieszkalnych - owszem.
Generalny wykonawca odpowiada za jakość i organizacje pracy; koniec końców i tak z 95% siły roboczej to będą podwykonawcy polscy.
marcin ha
|
Dwie rodziny blokują rozbudowę Lublinka Dwie rodziny nie zgadzają się na rozbudowę pasa startowego na łódzkim lotnisku Lublinek. Skargi trafiły do generalnego inspektora sanitarnego, który ma trzy miesiące na odpowiedź. W efekcie zaproszeni na sierpniowe uroczystości 60. rocznicy likwidacji łódzkiego getta goście z Izraela i Niemiec nie będą mogli przylecieć bezpośrednio do Łodzi. - Na wykonanie prac budowlanych potrzebujemy dwóch miesięcy, do sierpnia na pewno nie zdążymy - mówi Stanisław Jędrzejczak, prezes firmy Remo-Bud, wykonawcy robót. Wojciech Błasiak, wiceprezes Portu Lotniczego Lublinek, obawia się, że w wyniku protestów prace budowlane trzeba będzie odłożyć do wiosny przyszłego roku. - Jeśli odpowiedź na skargi dostaniemy za trzy miesiące, będziemy zmuszeni poczekać z budową do przyszłego roku - mówi Błasiak. - Stracą łodzianie i lotnisko, bo bez dłuższego pasa nie pozyskamy tanich przewoźników. Władze miasta próbowały negocjować z protestującymi. Rodzinie mieszkającej w pobliżu lotniska zaoferowały grunt i dom o identycznej wartości, ale w innej dzielnicy. Właściciele wstępnie zgodzili się, ale zmienili zdanie. Zażądali natomiast 180 tys. zł odszkodowania. - Nie możemy się na to zgodzić - mówi Kajus Augustyniak, rzecznik prezydenta Łodzi. Dwie inne rodziny są właścicielami działek w pobliżu Lublinka. Jedna wycofała protest, druga jest nieugięta. Odrzuciła ofertę finansowej rekompensaty w wysokości 20 tys. zł, domagając się identycznej jak dla pozostałych 121 właścicieli gruntów. Wydłużenie pasa startowego z 1440 do 2100 metrów jest konieczne, by w Łodzi mogły lądować duże samoloty. Wykonawca, który wygrał przetarg na te prace, zgodził się skredytować inwestycję. Miasto w ciągu czterech lat zwróci dług w wysokości około 20 mln zł. (mp.) - Dziennik Łódzki lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/380920.html
|
Ach..., żeby nasz generalny wykonawca "Agmet" miał taki zapał do pracy i tak bardzo lubił swoją pracę, to może nie zostawił by nas na "rurce" od kanalizacji bez prawa decyzji w cenie oferowanych usług. A my biedne zające na tym kołku w morzu, śpiewamy sobie tak...
Ach..., żeby mój szef płacił mi za to, jaki mam zapał do pracy a nie za to jaką mam wiedzę i jak ją wykorzystuje, jakie to by było piękne jak by wszyscy byli tacy uczynni...
Ach..., ja nie byłem i nigdy nie pracowałem w TVP, widocznie z tego powodu nie mam racji a moja rura w łazience to wyimaginowany problem który się pojawił bo nie wziąłem wszystkich za i przeciw.
Mam jeszcze jedną prośbę do wszystkich. Nie narzekajcie za jakiś czas że pękają wam ściany, że fugi w glazurach się wykruszają, że pięknie zaprojektowane podwieszane sufity klawiszują, mimo znanych wykonawców. Cieszmy się że w ogóle chałupy będą stały, no bo jak mają stać jeżeli pewni zapaleńcy rozpruwają konstrukcję nośną naszych domów wmawiając Inwestorom że to wszystko jest spoko, spoko !!! Jak tylko się zawali to oczywiście: - Inwestor kazali, to tak zrobilim !? ( nie ujmując ludziom ciężko pracującym fizycznie )
Powiem tylko na koniec że fragment ściany nośnej w mojej łazieneczce 4,7m2 na odcinku 2,8m waży około 11 ton, a podcięty na 1/5 grubości ( 5cm, średnica rury ) jest 30% słabszy, powie to każdy inż. Konstruktor, ale to tylko tak żebyście mili sąsiedzi lepiej spali nie daj Bug w wannie. A składając reklamację nie wpuszczajcie rzeczoznawców do łazienki gdzie rury wkute są w ścianie nośne
Chciałem jedynie zauważyć problem, ale stwierdzenia machary mnie załamały... Kupując w dzisiejszych czasach nowy samochód czy musze pytać dilera czy będzie miał rurę wydechową i wlew paliwa ??? to mnie nie interesuje bo to jest pewien standard za który płacę.
Pozdrawiam Poziom1 Piotr.
P.S. Przepraszam machare za wykorzystanie wątków z jej wypowiedzi. ?
|
Sto lat życzę wszystkim solenizantkom. A ja mam zamiar zaparzyć sobie drugą już kawkę. Czytam i widzę, że nie tylko w firmie mojego męża piętrzą się problemy. Problemy z urzędami to norma, a ostatnio na budowie u mojego męża zdarzył się wypadek. Poszkodowany leży w szpitalu a mój mąż nie może się odpędzić od kontroli z PIP-u. Na szczęści mój mąż nie jest generalnym wykonawcą i nie odpowiada za wszystko, poszkodowany czuje się już dobrze, ale nerwów to jednak kosztuje nas oboje sporo. Do tego jeszcze epidemia chorób - to się nigdy nie kończy. Jędrek jeszcze w szpitalu - conajmniej do poniedziałku, na szczęści czuje się już lepiej. Julek wciąż pokasłuje - zmiany w płucach już ustępują, ale to jeszcze nie jest to co powinno być. A na dodatek Mateusz znów jest chory, pochodził do szkoły niespełna 2 tygodnie po zapaleniu płuc, a teraz ma zapalenie gardła i ucha. Dobrze że jeszcze do końca tygodnia mogę być w domu - chociaż mój dyrektor już za mną tęskni.
Świątecznych zakupów niestety nie zrobiłam jeszcze żadnych. Jakoś nie mam pomysłów na te zakupy i zupełnie nie wiem czym obdarować rodzinkę. Co do zakupów przez internet to jakoś nie mam zaufania, a trudno abym całą rodzinkę zaopatrzyła tylko w książki. MOże mogłybyście mi podpowiedzieć co kupic wybrednej bratowej mojego męża - zupełnie nie wiem czym się interesuje, a gust mamy zupełnie odmienny. Na każdy prezent mogę przeznaczyć maksymalnie 50 zł. Nie wiem też co kupić swojemu średniemu - jego wymarzonym prezentem jest komputer, co z oczywistych względów jest nie realne - czy wasi synowie w tym wieku bawią się czymś konkretnym?
Jolu z Wrocka - postaram się przesłać mój mail na twój gazetowy Magda
|
mysiam1 napisała:
> Nie wiem, jak w Kanadzie, ale z tego, co pamiętam,w Stanach nie ma tradycji > długiego mieszkania w jednym miejscu, więc być może uzytkownicy takich domów > nie są w stanie ocenić, na ile porządnie został zbudowany ich dom, bo po paru > latach się z niego wyprowadzają.
To prawda ze generalnie ludzie duzo sie przeprowadzaja, ale ktos te stuletnie domy kupuje bo nie stoja one nieuzywane Cale starsze centrum Toronto to domy kilkudziesiecio- i stuletnie, i mieszkaja w nich ludzie Tak samo na prowincji. Niektorzy ludzie wrecz preferuja tzw. "century homes" czyli domy stare. Jezeli chodzi o grzyb to sama tez nigdy takowego nie widzialam (mieszkalam w ponad 80-letnim domu, potem w dwoch kilkunastoletnich), teraz mieszkam w nowiutkim (oddanym do uzytku w listopadzie) - uprzedzono nas ze w piwnicy moga byc problemy z wilgocia, i ze powinnismy nabyc odwilzacz powietrza (nie zrobilismy tego ) - bo nowy dom schnie - ale problemow nie ma zadnych. Kilmat - nie wiem czy mozna go nazwac sprzyjajacym, jest dokladnie taki o jakim pisala ma.pi.
> Piszesz też o fachowcach - wobec tego jak na przykład rozwiązywane są problemy > wynikające z błędów budowlanych, zaniedbań itd. - coś, co budującym w Polsce > jest tak dobrze znane? Jeżeli tamtejsi budowlańcy to takie "patałachy", jak > piszesz, ten temat powinien być tam znajomy.
Po nabyciu nowego domu dostaje sie gwarancje na rok - to jest kontrolowane przez rzad. Do 30 dni po nabyciu domu trzeba wyslac liste usterek, i do buildera (wykonawcy), i osobna kopie do agencji rzadowej ktora sie tym zajmuje. Potem taka liste przygotowuje sie rowniez przed uplywem roku. U mnie nie bylo jakis strasznych problemow, chociaz wizyt od wykonawcy mielismy juz kilka (moj maz jest strasznie pedantyczny). Dotyczyly takich rzeczy jak skrzypienie podlogi, niedomykanie drzwi fronotwych, rysy i zadrapania na wannie, na drzwiczkach kuchennych, byly pewne niedokonczone rzeczy - jednym slowem drobiazgi. Do samego wykonania domu nie moglismy sie przyczepic.
Tutaj buduje sie takie domy glownie dlatego ze jest to szybkie. Nie ma tradycji budowania domu samemu, przez wiele lat, ludzie chca kupic, wprowadzic sie a jezeli trzeba sie przeniesc to chca miec szybko nastepny dom, w nowym miejscu. Buduje sie tasmowo, trzask-prask i nastepne osiedle gotowe.
|
To znaczy gdzie się nie zgodzisz? Że trzeba nadzorować czy żeby wykonywały solidne firmy? Jasne kucharz, fryzjer, emerytowany nauczyciel albo górnik jeśli tylko gdzieś coś widział, albo i nie - położy "cegłę na cegle" tylko później efekty są takie że co drugi dom ma peknięcia, krzywe ściany i grzyba. Strzyżenie gotowanie czy uczenie (np. mojego dziecka) w moim wykonaniu bedzie zawsze amatorskie mimo że robię te czynności często a niektóre codziennie
Gdyby taka amatorszczyzna wystarczała to nie posyłalibyśmy dzieci do szkoły po profesionalne szkolenie, nie chodzilibyśmy do fryzjera, ani do lekarza. To podnoszące na duchu że w Polsce mamy profesionalistów od wszystkiego i że nawet kowal "umie" wybudować dom. Brawo bo ja bym się nie podjeła podkucia konia... Cholera na co mi były te studia? Dziwię się że Twój krewny - architekt z 50 letnim doświadczeniem nie dobrał sobie jeszcze solidnych ludzi oferujących przystępne ceny.No właśnie dlaczego?
Fachowiec musi się cenić - to z komuny było wszystkim równo. Teraz w zależności od zasług - nie wiem czy masz ukończone studia, ale jeśli tak to pewnie kończyłaś je nie tylko z pasji ale po to żeby mieć lepsze życie. Zmartwie Cię zatem - nie będzie lepsze bo Twoją robotę zrobi ktoś kto nie ukończył podstawówki. Nic że troszkę gorzej ale TANIO, a o to nam wszystkim przecież chodzi pozdrawiam
aha i przepraszam jeśli Cię źle zrozumiałam w kwestji tych tanich i drogich wykonawców, bo generalnie sznujace się "ekipy" trzymają sie jednych lub bardzo bliskich sobie stawek, wynikających plus minus z KNR'ów. Rozumiem zatem że chodzi Ci o tanie wykonanie metodą własną (dziadek wujek szwagier - nie z branży itp.)?
|
Ile kosztuje dom murowany i nie mórowany ? Szanowni czytelnicy odbyliśmy tu na forum pewnego rodzaju wycieczkę w której trochę można było poznać jak powstaje dom i jego koszty . Generalnie domy mogą być murowane z prawie murowanymi kłopotami w ralizacji oraz domy na zamówienie konkretnych ludzi za optymalnie niską cenę. Trochę się starałem to przybliżyć popełniałem błędy ortograficzne pewnie są w tym lepsi ode mnie i z tegoż powodu stracę pewną grupę potencjalnych klientów perfekcjonistów trudno i tak nie jestem w stanie sprostać zapotrzebowaniu na wszystkie mieszkania szacowane w/g GUS na 1,7 mln
Jestem bardziej perfekcjonistą w doborze materii na dom i racjonalnego sposobu połączenia tego w dom , mieszkanie. Komputer klawiatura no cóż moje palce trochę mi już zesztywniały od fizycznej pracy na budowach a komputer tam na budowach w barkach , pakamerach to nadal jeszcze rzadkość . Będąc obecnie w stanie pełnego realksu od ciężkiej pracy fizycznej daję sygnał orginalnej myśli , sposobu na dom. Zrobisz co zechcesz czytelniku . Ale murowany w XXI wieku to coś co mi tu nie za bardzo pasuje Przykład proszę poczytać posty pana stary inwestor 400 000 zł. za 165 m2 domu i pana murowany który jeszcze nic nie zaproponował orginalnego , a już zaczyna straszyć fuszerką etc. zurzytymi już frazesami . Obudź się murowany to nie PRL to już było i się zużyło oraz nie wróci w tej samej postaci .
Pozdrawiam pana murowanego przepraszam jeśli poczuł się Pan urażony cenię sobie pana uwagi a swoją kryrtykę raczej kieruję do wykonawców nieefektywnych technologi budowy domów i tak się niestety składa , że są to w większości MUROWANE domy , ot taka zbierzność nazewnictwa technologi z pana pesudnimen na tym topiku .
|
Jeśli chodzi o sprawę nadzoru to jest zrobione trochę inaczej niż w Polsce. Przede wszystkim 99% nowych domów jednorodzinnych jest budowanych przez firmy, które wykupują kilkadziesiąt czy nawet kilkaset działek i budują na tym całe osiedle (po ang. sub-division). Firmy te nie posiadają swoich wykonawców a tylko tzw. "general contractor" czyli osobę (lub osoby), które koordynują całą budowę, zatrudniają pod-wykonawców, kontaktują się z inspektorami budowlanymi, kotrolują wydatki, itd. Do poszczególnych etapów budowy zatrudnia się wyspecjalizowane firmy np. do fundamentów jest jedna firma, do szkieletu inna, do izolacji jeszcze inna i tak dalej. General contractor odbiera poszczególne etapy budowy od pod-wykonawców po uprzedniej kontroli przez pracownika miejskiej inspekcji budowlanej. Inspektorzy ci sprawdzają czy krytyczne etapy budowy ( postawienie fundamentów, postawienie szkieletu, założenie izolacji, instalacja elektryczna, instalacja wodno-kanalizacyjna, dach, itd.) są zgodne z kodem budowlanym. Gdy wszystko jest już gotowe general contractor przekazuje budynek dla klienta i razem z klientem robi końcową kontrole. W okresie gwarancyjnym general contractor odpowiada też za naprawy usterek. Gdy ktoś zdecyduje się na budowanie domu we własnym zakresie to może sobie zatrudnić takiego kontraktora lub robić to sam. Cała reszta jest bardzo podobna (jeśli chodzi o pod-wykonawców czy inspektorów). "Na własną" ręke w Kanadzie buduje się bardzo rzadko. Częściej już w ten sposób robi się dobudówki, generalne remonty czy kompletną przebudowę. Z reguły jednak w tego typu wypadkach zatrudnia się firmę, która wykonuje kosztorys za całość tzw. "pod klucz". Najlepiej jest wybrać kilka firm, i po sprawdzeniu ich referencji wyselekcjonować najlepszą pod względem kosztów, terminów i dobrej renomy. Jeśli chodzi o koszt takiego general contractor to niestety nie jestem wstanie podać ile jego stawka może kosztować, bo nie spotkałem się z czymś takim.
Pozdrawiam.....
|
> 1. Dzialki kupowane Oddzielnie tzn. osobnymi aktami notarialnymi
Czyli kilka kmniejszych działek na których bedzie możliwość budowania w tzw ostrej granicy działki (chyba tak to sie nazywa). Kilka mniejszych działek powoduje jak przypuszczam wzrost kosztów "na głowę" niz kupno jednej większej.
2. Projekty lekko zindywidualizowane (ale nie "od czapki" calkiem :)) > 3. Materiały- jednolite, ta sama technologia murów, dachów, instalacji, > ogrodzen itd.- kupowanie hurtem (na oddzielne rachunki ofkors) > 4. Wspolny wybor wykonawcy/-ow. Np na zasadzie umowy wielostronnej > 5. Wspolnie ponoszone koszty infrastruktury, jedna brama wjazdowa, zewnetrzne > ogrodzenie, media itd. > 6. Wspolny kierownik budowy, indpektor nadzoru, cieć:)
Zgoda
7. Ilosc rodzin mysle minimum 4-6, maximum 8-10
Opcja 8-10 wydaje mi sie trudna do zrealizowania aczkolwiek z ekonomicznego punktu widzenia korzystna (mozliwosc sporych negocjacji z wykonawcami itp.)
> 1. Jak taka ilośc osob ma sie dogadac bez zadnego przymusu ?!?
Wydaje mi się że dość szczególową wizję dotyczącą lokalizacji, technologii, terminu budowy powinien zaproponować pomysłodawca i szukać takich osób którym to odpowiada. Oczywiście przyjmując słuszne propozycje wspólników.
2. DZIALKA !! Z dzialkami UZBROJONYMI jest z tego co sie orientowalem BARDZO > kiepsko. Na Bialolece prawie nie ma mediow miejskich, w Wawrze tez bywa z tym > ciezko w Markach lepiej w Zabkach sa Wszystkie media ale dzialek malo.. > Nie mam zamiaru posiadac domu z szambem i bez miejskiego gazu- to nie wchodzi w > > rachube, mamy XXI wiek. Także minimum prad, gaz, kanalizacja
Sądze że przy takiej ilości osób bardziej opłaca się kupić działkę nieuzbrojoną (będzie tańsza) i wspólnymi siłami ja uzbroic (koszty sie rozloza na kilka rodzin). Uzbrojenie wymaga jednak czasu.
Generalnie jest to operacja trudna i wymagajaca wiele wysiłku i współpracy ze strony wspólników. Też sie przymierzam do takiego projektu ale mam nieco inną koncepcje. Zamierzam kupić odpowiednią działkę sam a następnie znależć chętnych (ale raczej nie wiecej niż 1 rodzinę) którzy chieliby sie w danej lokalizacji budować. następnie aktem notarialnym przenieść czesc udziału w gruncie na rzecz wspólnika (oczywiście wzamian za zwrot czesci ceny dzialki). No i rozpocząc wspolna budowe w tej samej technologii i w tym samym czasie liczac ze nikomu sie noga nie powinie i nie zostanie z 1/2 blizniaka i z fundamentem albo wieczna budowa obok...
|
Miasto wybuduje nowe mieszkania na ul. Górniczej Miasto wybuduje nowe mieszkania na ul. Górniczej
Maciej Miskiewicz 03-12-2004 , ostatnia aktualizacja 03-12-2004 19:04
W miejscu wyburzonych budynków po nieparzystej stronie ul. Górniczej miasto wybuduje 167 mieszkań.
Nowy budynek będzie miał trzy piętra i 20 klatek. Stanie w miejscu wyburzanych właśnie domów o numerach od 11 do 49. Stan starych budynków gwałtownie się pogorszył po powodzi w 1997 roku. W 1998 roku rozpoczęło się wykwaterowywanie mieszkańców. W ubiegłym roku rozszabrowane przez złomiarzy domy zaczęły znikać z powierzchni ziemi. Teraz w ich miejscu powstanie nowe osiedle. Inwestorem jest gmina, generalnym wykonawcą WPBP nr 2 Wrobis.
Dlaczego miasto zdecydowało się na budowę? - Boom na inwestycje drogowe spowoduje, że potrzebna nam będzie pula lokali zamiennych - tłumaczy Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia. Miejscy urzędnicy nie ukrywają też, że dzięki inwestycji chcą przywrócić blask ul. Górniczej.
Gminne mieszkania będą miały od 27 do 61 mkw. To kawalerki i mieszkania dwu- i trzypokojowe. Miasto zagospodaruje też teren wokół budynku. Będą parkingi, zieleń i place zabaw.
Wygląd nowego budynku był konsultowany z miejskim konserwatorem zabytków. Ulica Górnicza znajduje się w strefie ochrony konserwatorskiej. - By zachować charakter ulicy i uniknąć przestrzennego chaosu, budynki, które postawi TBS po drugiej stronie ulicy, będą wyglądały tak samo jak nasze - podkreśla Adam Grehl, wiceprezydent Wrocławia. TBS wybuduje po parzystej stronie ul. Górniczej 231 mieszkań.
Miejska budowa będzie kosztować 15,5 mln zł. Mieszkania będą oddawane w trzech etapach. Pierwsi lokatorzy wprowadzą się we wrześniu przyszłego roku. Następni w listopadzie 2005 r. Ostatnie mieszkania zapełnią się w czerwcu 2006 roku.
|
S-7 "Rzepa" Dzisiejsze doniesienie "Rzepy" Bemowo pocięte szybkimi trasami Za dwa tygodnie drogowcy zdecydują o przebiegu drogi ekspresowej między Bemowem a Łomiankami. Najbardziej prawdopodobny wariant to trasa obok Fortu Bema, lotniska Bemowo i Chomiczówki Przebieg wylotówki S7 "Rz" pokazała jako pierwsza w ubiegłym roku. Planowana trasa ma odciążyć zakorkowany wyjazd z Warszawy drogą nr 7 w kierunku Gdańska. Będzie miała po trzy pasy w każdą stronę. Za dwa tygodnie p.o. dyrektora Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych Zbigniew Kotlarek powinien oficjalnie wskazać ostateczny wariant. Według nieoficjalnych wiadomości, GDDKiA spisała na straty projekt drogi przez podwarszawskie Stare Babice z powodu bliskości rezerwatu Łosiowe Błota i Puszczy Kampinoskiej. Którędy pobiegnie trasa przez Bemowo? W sąsiedztwie osiedli przy Wrocławskiej i Forcie Bema (drogowcy zaproponują tunel między ul. Andriollego i Powstańców Śląskich), skrajem lotniska Bemowo, obok osiedli Chomiczówki, a dalej - po zachodniej stronie Huty Warszawa i Cmentarza Północnego do Łomianek. Taki wariant może oznaczać protesty. Pomysł nie podoba się m.in. mieszkańcom nowych osiedli przy ul. Księżycowej i Kwitnącej, a także domów jednorodzinnych w Łomiankach (władze tej gminy proponują z kolei wytyczenie ruchliwej drogi wzdłuż Wisły - jako przedłużenie Wisłostrady). - Następnego dnia po wskazaniu wariantu trasy wystąpimydo wojewody o wydanie decyzji środowiskowej - mówi szef mazowieckiej GDDKiA Wojciech Dąbrowski. Nawet wtedy do rozpoczęcia inwestycji jeszcze daleka droga. GDDKiA będzie musiała uzyskać decyzję lokalizacyjną, pozwolenie na budowę, wykupić grunty i przeprowadzić przetargi na projekt i wykonawcę. Dyr. Dąbrowski optymistycznie przewiduje rozpoczęcie prac w 2009 roku. To będzie druga ruchliwa droga przez środek Bemowa. GDDKiA zapowiada rozpoczęcie w przyszłym roku budowy przedłużenia Trasy AK między Konotopą i al. Prymasa Tysiąclecia. Drogowcy zrezygnowali z wpuszczenia fragmentu trasy w tunel między ul. Lazurową a Górcami. Zapewniają jednak, że zabezpieczyli mieszkańców przed hałasem. www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_060906/warszawa_a_2.html
|
|