Pewnie coś w tym jest.Deweloperzy wstrzymują budowy w całym kraju, a
Platan budują dalej.
Ja mam mieszaknie w kupione II etapie i zastanawiam się czy nie
zrezygnować.Platan dziś to żadna okazja.Mieszkania jest w
blokowisku, a cena 6.000 zł/m2 w stanie deweloperskim lekko
przesadzona.
Jeżeli inni klienci, którzy kupili mieszkania w systemie
inwestycyjnym nie wpłacą kasy za II etap to z Pomeranią będzie
krucho.W księdze wieczystej jest jak byk napisane ile Pomerania ma
milionów kredytu.Jak wiemy kredyty trzeba spłacać.Pewnie stąd te
plotki.
Tylko jeszcze Pomerania ma telefon do przyjaciela tj.PBG.Generalny
wykonawca nie będzie chciał stracić kasy na tej inewstycji.
Jak Pomerania padnie to przejmie ją PBG Dom lub ją wcześniej
poprostu kupi.

· 

> a moze znasz przez przypadek
> jakiegos tutejszego projektanta o polskim rodowodzie

Znam, i nawet wiecej niz jednego. Jedna Pani Architekt (pozdrawiam!) pojawia sie
regularnie na tym forum, wiec moze sie odezwie.
A architekt, ktory projektowal nasz dom, wprawdzie ma korzenie czysto
flamandzkie, ale silne zwiazki z Polska i niezle mowi po polsku.
Mysle, ze to jak najbardziej jest co najmniej do obgadania, a najpewniej takze i
do zrobienia.
Nie do kazdej przebudowy potrzebny Ci architekt. Na poczatek wez z gminy warunki
zabudowy i zagospodarowania i na tej podstawie zrob projekt i udaj sie do
architekta po porade.
Nadzor budowlany w Belgii??? Buhahahaha! Co to? 8-o
Jesli zach chodzi o wnetrze, droga wolna. Pies z kulawa noga nie bedzie pytal
kto projektowal. Problem bedzie tylko z odbiorem, jesli instalacja gazowa i
elektryczna nie byla robiona przez akredytowanego wykonawce.
A generalnie to bardzo dobry pomysl zlecic zaprojektowanie tych instalacji komus
z Polski. Lokalni sie zazwyczaj nie znaja, a ci, ktorzy moze i sie znaja,
odpowiednio sie cenia.

Ja to widzę tak:
W cenie mieszkania można znaleźć:
od kilku do kilkunastu procent płaconych architektowi za wprojektowanie w
budynek tego, czy innego materiału - płacone z marży na materiały.
przynajmniej kilka procent za pozwolenia - wszelkie
ok. 5% płacone zaopatrzeniowcom generalnego wykonawcy za wybór tego a nie
innego dostawcy - zwiększona marża
Kilka procent siedzi w niepłaconych w terminach fakturach - też z marży
Jak to się zsumuje to na różnego rodzaju "koszty ogólne" idzie ok. 30% kosztów
budowy domu.
Po co zajmować się 15% wzrostem VAT - rzeczywisty problem jest zupełnie gdzie
indziej.

W tej sytuacji cieszę się, że mieszkanie, które kupiłam, buduje się w miarę bez
przeszkód(najpierw generalnym wykonawcą był Pisaecki, ale po tym, jak przez 2
miesiące na budowie nic się nie działo, zastąpił go Warbud i teraz budowa idzie
aż miło). Mieszkanie jest na osiedlu Kasztanowa Aleja na Kabatach i budujego go
Dom Development.Jeśli ktoś chciałby dowiedzieć się czegoś więcej zapraszam na
stronę:

kasztanowa-aleja.blog.pl/
Oczywiście to nie spełnia wymagań, bo już jest dość daleko. Ja też wolałabym
mieszkać na Mokotowie (teraz mieszkam przy Woronicza), ale ceny są dla mnie
odstraszające.

· 

Panie Mariuszu - co ma piernik do wiatraka. Po pierwsze SM DOMINO nie płaci
robotnikom bo ich nie ma. Tzn SM nie zatrudnia robotników. To Generalny
Wykonawca im płaci a SM rozlicza się z GW ( to tak zeby wyjaśnić ale można o
tym nie wiedzieć )i nie interesuje się tym jak i czy się zmieniają robotnicy
jest przecież wolny rynek i każdy może pracować gdzie chce.
Zadziwia mnie Pan swoim zdecydowaniem dotyczącym bankructwa nie mam pojęcia
skąd i na jakiej podstawie Pan tak sądzi. Chciałem teraz powiedzieć że SM ma
się dobrze i nawet coraz lepiej ( na ukończeniu spłaty zadłużeń, wyczyszczenie
KW, prace na budynku, infrastruktura, drogi, kanalizacja, tynki, kotłownie
itd. ) ale zapewne Pana to i tak nie zainteresuje bo członkiem SM Pan nie jest
wiec.....
Jeśli nie jest Pan członkiem DOMINO wiec może powinien się Pan czymś innym (
może rolnictwem bo bida ) a SM proszę zostawić w spokoju. Jak juz kiedyś
pisałem - budynek przy Pileckiego skończymy i oddamy mieszkańcom ( na czym
osobiscie mi zależy bo już nie chcę wynajmować mieszkania i chcę zamieszkać w
tym domu )bez względu na Pana i Panu podobnym opiniom.
Pozdrawiam
Paweł Gancarz

Hejka. Mieszkam na Prusa, w mieszkaniu budowanym przez Mój Dom. Hmmm... wiem,
usterki są zawsze, ważne czy są usuwane... Generalnie usuwają dość szybko, ale
mało skutecznie (kiepsko położony i poprawiony tynk na balkonie znowu zaczyna
odpadać). Mieszkanie ma 5 lat i jakoś się trzyma.
Wady, jakie były (na co można uważać, choć twierdzą, że teraz mają innych
wykonawców) - przeciekający dach (wygraliśmy z nimi w sądzie odszkodowanie,
teraz sami musimy go naprawiać), cholernie cienkie ściany między mieszkaniami
(konferencje można urządzać), opadający sufit (poważnie, musieli go poprawiać),
drzwi wejściowe z kilkucentymetrową szparą, kiepskie drzwi wewnętrzne,
nieszczelne drzwi balkonowe, ten tynk, i ogromne różnice powymiarowe po
wprowadzeniu się do mieszkania w porównaniu z planem mieszkania (dopłacałam
około 4 tysięcy, niestety - nie byłam dopuszczona do obmierzenia
powykonawczego).
Zwróć uwagę, czy jest to własność czy nie (teraz rocznie płacę kilka ciężkich
stów, nie jest to przyjemne).
Gwarancja i tak przysługiwać będzie, więc nie ma się czym martwić.
O lokalizacji się nie wypowiadam, każdy ma swoje typy. Że się cenią - wiadomo.
Ale że mają fatalne podejście do klienta to inna sprawa - olew kompletny.
Trochę się do nich zraziłam, a oglądając plany na Reja stwierdzam, że
archiektów wzięli chyba z urzędu pracy z listy bezrobotnych. Koszmarki te
mieszkania i do tego parking w środku siedmopiętrowej studni. Raj w nocy! Ale
to inne opowiadanie.
Pozdrawiam!


Witam serdecznie,
MIeszkam na takim wlasnie osiedlu juz od 3 lat i powiem szczerze ze pierwsze
slysze o tym, ze komus sciany pekają. To jakas wierutna bzdura. Jakby sie ktos
bardziej przypatrzych geologii to cale Brodno Marki, zAbki a przede wszytskim
zbudowane jest w tzw. starorzeczy z ta roznicą ze najblizej terenow na ktorych
ziemie się osowa i moge podkreślam mogą sciany pekac to Tarchomin. Ostatn iuo
na Brodnie jedna budowa zle sie wstrzelkila i za glegoki garaz zrobic chcieli
(kolo gminy taki wysoki) to koniecznie trzebabylo pale stabilizujące wbijac dla
uchronienia budynku od osuwania (ale to ze wzgledu na 15 pieter !!!) Jesli
chodzi o Ząbki i jego wykonawce to generalnie musze powiedziec ze są tam
osiedla z jendej z ostatnich ich inwestycji w tej czesci Warszawy i są
najsolidniej wykonane - ladne klatki, odpowiedniea isntalacja centralnego,
dobre piece, tynki strukturalne, osiedla zadbane, pobudowane place zabaw. Ktos
robi niezlą renomę - pewnie kwestia przejkechania sie - bo nie ukrywam ze na
kazdym mozna sie przejechac jak ostatnio znajomy w DOm Development. Warto
sprawdzic samemu, a mieszkania sa fajne, jest cicho, przyjemnie, duzo
dzieciakow, itp
Pozdrawiam

Gość portalu: zz_nowy napisał(a):

> Słyszałem - podkreślam SŁYSZAŁEM, że jakaś budowla w markach made by JW
> destruction się zapadła... i górnicy ją podnoszą :)
>
> Nic więcej nie słyszałem. Może to złe języki, ludzkie pomówienia.

MY!!!
Proszę zadzwonić, tel.: 602-424-986 – Dariusz Budzyński, 606-476-924 – Ewa
Budzyńska, dom (wieczorem) – (22)7744527.
e-mail: ew.dar.bud@gazeta.pl

Oferujemy w budownictwie wszystko od A do Z – od projektu, poprzez generalne
wykonawstwo pod klucz jak inwestor zastępczy i generalny wykonawca, do
przekazania gotowego obiektu.
Pełna obsługa prawna, notarialna, geodezyjna i administracyjna.

Mamy własne materiały budowlane:
Cement, wapno, kruszywa, piasek wiślany płukany, piasek kopalniak, żwir we
wszystkich frakcjach.
Tarcicę budowlaną - drewno sosnowe wysokiej jakości (ze starodrzewu
nieżywicowanego) impregnowane trójfunkcyjnym preparatem. Możliwy jest każdy
przekrój kantowizny do dł. 15mb w jednym kawałku. Idealne na więźbę dachową.
Drewno wykończeniowe: parkiet, mozaika, deska podłogowa, szalówka, boazeria,
panele podłogowe i ścienne.
Farby, lakiery, tynki szlachetne, akrylowe.
Styropian frezowany i niefrezowany we wszelkich grubościach.

Czy wykonawcy robót powinni po sobie sprzątać?
No właśnie jak w temacie planuję remont domu a dokładnie kanalizacji wodnej i
nie wiem jak to jest praktykowane czy wykonujący te roboty powinien wykute
kawałki ścian, wymienione rury i tym podobne sam po sobie sprzątnąć? Jak jest
z pracami wykończeniowymi, ja wiem, że trzeba się umówić ale chodzi mi o to
jak jest generalnie praktykowane przy tego typu pracach.
pozdrawiam
Adrianna

przeciez ten sysytem lapowek dziala wszedzie!
Przeciez ten system lapowek dziala wszedzie
ma nawet swoja nazwe
system RAKIETOWY - ze niby sie odpala
nie pisze tego z aprobata
ale tak dziala sie i w innych firmach nie tylko farmaceutycznych
dostaje sie pieniadze z danie zlecenia temu a nie innemu
wykonawcy
za kupienie od okreslonego producenta
To jest wszechobecne juz od dawna
Biora decydenci organizujacy przetargi, biora kierownicy
produkcji w roznych firmach - generalnie wszyscy od ktorych cos
zalezy
zastanowcie sie - przyjzyjcie sie jak wyglada administrator
Waszego domu - nawet z biednej spoldzielni lub administracji
on tego wszystkiego nie ma z pensji - tylko z tych lapowek
wlasnie z systemu lapowkowego dzialajacego na tej zasadzie
dajesz komus zlecenie - dostajesz od niego tzw. prowizje
pieniadze sa z lewej kasy i Bog raczy wiedziec jak wykonawca
zlecenia sie z nich rozlicza

biurowiec ITI w Wilanow
Już we wrześniu pierwsi najemcy wprowadzą się do Domu ITI - nowej siedziby
medialnego koncernu. Wewnątrz trwają ostatnie prace wykończeniowe - wykładane
są płytki, montowane przezroczyste ścianki i szklane schody. Dom ITI powstaje
przy skrzyżowaniu ulicy Wiertniczej i Augustówki, w sąsiedztwie dotychczasowj
siedziby hildingu, która ma być przeznaczona pod wynajem. W ciągu kilku
miesięcy do nowego biurowca przeprowadzą się wszystkie spółki ITI.
Powierzchnia całkowita obiektu to 31 tys. mkw., z tego 12,9 tys. mkw. stanowi
powierzchnia biurowa. Parter budynku mają zająć usługi i handel oraz
restauracje i bary. Całkowity koszt budowy i urządzenia wnętrza to ok. 35 mln
dol. Znaczna część inwestycji jest finansowana z kredytu bankowego. Planowany
termin zakończenia budowy to II połowa 2002 r. Inwestycja jest realizowana na
zasadach construction management, a więc bez zaangażowania generalnego
wykonawcy. Wykonawcą pierwszego etapu budowy do stanu surowego była
Hydrobudowa 6 SA.

do bani!!!!
kredyt próbowałem zaciągnąć na budowę domu systemem gospodarczym. Po 1,5
miesięcznej procedurze (decyzyjność w centrali w Warszawie) otrzymałem
odpowiedź: "OK, ale pod warunkiem że budowę przeprowadzę przez generalnego
wykonawcę, umowę z Wykonawcą przedstawię podpisaną, pierwsza transza będzie
przelana na jego konto."

na nic się zdało tłumaczenie, że to nie jest taka forma budowania jaką ja chcę
finansować i prowadzić...

nie polecam.

pozdrawiam,
Misiek

No tak ...

Powinienes wytoczyc jeszcze przeciw mnie taka armate.
Przeciez w FN sa Czwartkowe Spotkania z Muzyka, wiec
co ten onufry_z_daleka sie czepia!

Reczywiscie sa. I czesto gesto graja tam muzyke lzejszego
kalibru. Tylko, ze pora tych koncertow nie pasuje zbytnio
dla doroslych, bo oni wlasnie koncza prace i zmeczeni tylko
mysla by szybko znalezc sie w domu. Pora ta pasuje raczej dla mlodziezy
szkolnej, ktora zreszta na tych koncertach
bywa. Niestety jest pewien mankament tych czwartkowych koncertow.
Bardzo czesto sa one traktowane jako proba generalna przed
koncertami piatkowymi i sobotnimi. Ot, za male pieniadze
mozecie sobie posluchac tego czego, za wieksze pieniadze i
juz w lepszym wykonaniu mozna posluchac w piatek i sobote.
Otoz jest to LEKCEWAZENIE sluchacza! Koncerty czwartkowe
nie powinny byc proba generalna, tylko autonomicznym koncertem
Panie Dyrektorze Wit.

Koncerty dla doroslych-laikow powinny odbywac sie w sobotnie
i niedzielne popoludnia. Powinny byc bardzo dobrze przygotowane
od strony muzycznej (wykonawcy najwyzszej klasy), miec w miare
lekki i strawny repertuar i byc odpowiednio zapowiadane
przez komunikatywnych specjalistow najwyzszego lotu.

Najlepiej nauczyc sie na przykladach: ja znam 2: Filharmonia
Chicagowska i Gewandhaus. Ale takich przykladow jest mnostwo.
Tylko sie od nich uczyc.

Pozdr.
O.

Muzyka do joggingu :)
Byl kiedys na pewno taki watek o muzyce do ćwiczeń (areobicu itp) ale... nie
moge go znalesc
jakby jakas dobra dusza - ktorej udalo sie to znalesc - wstawila - bylabym
bardzo wdzieczna

Dodatkowo prosba - moze cos jeszcze byscie polecili?
Biegam sobie ostatnio i jak generalnie slucham zupelnie innej muzyki "w domu"
gardzac taka typu "umca umca" to do biegania najbardziej mi pasuja wlasnie
takie dosyc szybkie i rytmiczne kawałki , choc nie tyllko dyskotekowe
Ale mam problem bo ...nie znam ani wykonawcow ani tytułów

Probuje sobie zlozyc taka mala skaldanke - wlasnie zeby lepiej sie biegalo -
bo bezmuzycznie to strasznie nudno - na razie mam Apollo 50 "Stop the
rocks" , C&C MF "Gonna make you sweat", Blink "All the small things",
HoP "jump around" LMC F> U2"Take a clouds..." Van halen "jump" - wiec
rozne ...rozniste i... brak pomyslów
Moze jakies propozycje jeszcze ?

Dziekuje z gory

P.S. zapomniałem, jak wszyscy olsztyniacy, Ty chyba też wiesz, iż AS-Dom
niemógłby wybudować aquaparku-bo robi okna. W budownictwie są takie pojęcia jak
wykonawca generalny, wykonawca zastępczy itp. Ja mam tylko nadzieję, że tym
zastępczym nie będzie firma znanego,zacnego - jak już ktoś wspomniał -
biznesmena olsztyńskiego

Gość portalu: mirek napisał(a):

> Warunki MUSZĄ być tak
> ściśle określone, że wykonawca MUSI zrobić wszystko to co jest
> zaprojektowane .i określone w warunkach przetargu.

no toc przeciez ja wlasnie o tym pisalem-tylko ze jezeli jedynym wyznacznikiem
ma byc cena to powyzsze nie ma sensu...

> Czy jeżeli zlecasz wybudowanie dla siebie domu
> jednorodzinnego, to bierzesz firmę i mówisz im proszę zbudować dom za 500
> tys. zł i nie określasz szczegółowo co ma w nim być?. Jeden wykonawca wstawi
> ci glazurę za 15 zł a drugi marmuru za 300 zł za metr. To zleceniodawca ma
> fokładnie określić czego chce i wszyscy startujący w przetargu mają DOKŁADNIE
> zrealizować to co się zamówiło.

no to jest dla mnie oczywiste i wywazasz po prostu otwarte drzwi-problem tylko
w tym ze w przypadku oczyszczalni nie chodzi raczej o glazure a o urzadzenia-
moze istniec wiec urzadzenie tanie o zadanych parametrach ale o b slabej
jakosci wykonania i materialach ktore po krotkim czasie odmowi posluszenstwa i
ktorego serwisowanie bedzie oblednie drogie i jest to samo urzadzenie tyle ze
drozsze ktore przy tej samej specyfikacji ma o niebo lepsza jakosc-i temu
wlasnie nalezy sie przyjrzec w przetargu-jest tez oczywiscie kwestia jakosci
wykonania konkretnych robot-tu jestem przekonany ze taniej nie znaczy lepiej...

co do reszty generalnie zgadzam sie tylko ze jest to jeszcze jeden dowod na to
ze w wyborze oferty nie mozna kierowac sie wylacznie cena...

9500 zł na gotowo za Twój domek tak jak narysowałeś go w
załączniku litu email
Są to koszty materiałów i robocizny w czasie ok. 2, 5 tygodnia
Zakładając że wiesz iż końcowy czas wiązania betonu wynosi 28 dni
Zakładając że wiesz iż fundamenty domu będą z płyty żelbetowej .
Sorry ale taniej będzie trudno Ściany i podłoga
twojego domeczku mają około 35 m2 W dla przykładu domku gosi 1
ściany zewnętrzne domu mają 180 n2 . Generalnie im większa kubatura
domu tym tańsza budowa w przeliczeniu za m2 powierzchni i na odwrót
Przykro mi jeśli czujesz się zawiedziony sz. p.
Pozdrawiam dziękuję za zapytanie proszę podać ew. termin planowanej
realizacji domeczku jaki pan zaprojektował .
P. s. dla ciekawości
czytelników jest to domeczek 10 m2 , który legalnie można bez pozwoleń
projektów etc. zbudować z kominkiem ale to mało można go nawet przenieść
,i ( dźwig ) w dowolne miejsce tak to sprytnie zaplanował pan autor..
Jeśli dodać że domek ma tynki docieplenie i prąd oraz małe okno to jest on
dostępny dla każdego , żeby tylko jeszcze był większy , ale dwa razem
połączyć można kombinacji jest mnóstwo Zapraszam na pewno da się
wiele zrobić , zbudować . Gwarancja od wykonawcy na trwałość
konstrukcji 15 lat . ( bez okien drzwi i wyposażenia )

Gość portalu: wykonawca napisał(a):

> Ale generalnie tradycyjne materiały , budowa efektywna czy koniecznie
> tradycyjne materiały ( ceramika ) a może pruski mur na wzór metod
> w początków XIX . Na czym Ci zależy. Moja ciekawość ma podkład
> ekonomiczny ( wykonawstwo ) a nawet sondażowy ciekaw jestem
> czy także za tzw. granicą budują jak w Polsce długo i drogo ze względów
> technologicznych jak np.: konieczność wysychania zapraw i tynków .

Dobry dom klepiesz bzdury jak zwykle.

Miałem takie samo marzenie: wynieść się z bloku do domku.
I powoli się to spełnia.
Właśnie zacząłem budowę. Nazywa się to systemem gospodarczym z generalnym
wykonawcą.

Myślę za za 200 tys spokojnie można wybudować domek.
Są przecież różne projekty z różną powierzchnią, ale to i tak zależy od tego co
sobie wybierzecie i oczywiście od lokalnych wykonawców. Musisz poszukać w
okolicy, popytać się osób, które zaczęły budowę lub ostatnio już ukończyli,
poszukać w prasie ogłoszeń, itd.
Najgorzej zacząć, później już leci...

Ja tak zrobiłem.
Znalazłem firmę, sprawdziłem ją m.in. pytając ludzi, którym firma budowała i
wybrałem jako wykonawcę.
Za dom z poddaszem, wiatą (zamiast garażu, ale za to z pom. gosp.
z "kotłownią") i całym "osprzętem" (piec CO, wszystkie instalacje, kominek z
rozprowadzeniem, biały montaż i wszystkie pozwolenia) i wykończonym poddaszem
ale bez podłogi z pow. uż. ok 130 m kw. za 220 tys.
Dom ma wyglądać tak:
www.holding-canada.com.pl/info.php?nd=uroczy
Mam nadzieję, że na święta już tam będziemy mieszkać.

Pozdrawiam i życzę powodzenia

W skrócie:
Deweloper to taka firma, która wykłada pieniądze na budowę domów/mieszkań i je
sprzedaje klientom.
Firma budowlana naomiast buduje te domy/mieszkania.
Zazwyczaj deweloper zleca budowę firmie budowlanej (generalnemu wykonawcy, a
ten z koleii zatrudnia inne firmy jako podwykonawców), ale zdarza się, że
deweloper i firma budowlana to jedno (np. w Krakowie Inter-bud).

Aneta, generalnie masz rację z tymi przepisami - ale pokaż je nie nam tylko
organom odpowiedzilnym za tej katastrofalny bałagan i zobacz co one na to .
Mają to generalnie bardzo głęboko tam gdzie słonko nie dociera.

Co do połączenia Pelikanów i Strusi - może i tak będzie, okaże się bardzo
niebawem.
Strusie nie miały by wielkiego problemu z wjazdem i wyjazdem bo jako właściciel
tej drogi same ustaliły kierunek ruchu, i same mogą go w razie potrzeby
zmienić.
Ja jestem osobiście przeciwnikiem stawiania zasieków, ale zaistniała w tej
chwili sytuacja niestety zmusz mnie do zmiany toku myślenia. I składa się na to
kilka przyczyn. Mnia najdardziej dobija fakt że samochody zarówno z Poduszki
jak i z "Kwiatków" (szczególnie z Kwiatków) parkują na naszych uliczkach,
skutkiem czego ja wracając do domu muszę parkować w sięgającym kostek błocie
właśnie Kwiatków. Ku...wa, kupili sobie bez kawalątka choćby utwardzonej drogi
i kawałka choćby placyku na miejsca postojowe to niech sami sobie w tym błotku
teraz grzęzną, ja kupiłem z drogą i miejscem i chciałbym z niego korzystać.
Kwiatki mają masę miejsc w "niby garażu" pod ogromniastym tarasem, więc niech
wymuszą na swoim wykonawcy zrobienie zjadu do tych miejsc i tam stają. Ja pod
swoją klatką nie chcę i nie muszę ich oglądać.

Możliwości sprawdzenia Developera jest wiele.Kupowałam mieszkanie w Sawa Park
1,5 roku temu i była to jeszcze inwestycja w fazie budowy więc sprawdzaliśmy u
generalnego wykonawcy budowy czy developer nie zalega z płatnościami za
poszczególne etapy budowy.W przypadku tej inwestycji zapłacił developer z
góry.Sprawdzaliśmy np w US czy developer nie zalega z płatnościami podatku.Bank
w którym braliśmy kredyt wymagał np potwierdzenia że faktycznie został udzielony
kredyt na budowę i czy konto podane przez developera na które mają zostać
wpłacone pieniądze jest faktycznie jego.Możesz zasięgnąć informacji w
Stowarzyszeniu Budowniczych Domów Mieszkalnych o ile się nie mylę to właśnie to
stowarzyszenie przyznaje znak Q developerom.Możesz poszukać inf w internecie
jeśli coś jest nie tak to zawsze znajdzie się któś kto o tym napisze.Warto
wybierać takie inwestycje na które developer uzyskał kredyt w banku a nie
finansuje inwestycję z pieniedzy kupujących.Powodzenia w szukaniu !


> słabo sprawdziłeś. to jest tylko markeingowy wabik. Dom Invest może upaść jak
> każdy inny developer.

Każda spółka może upaść, lecz spółka będąca własnością AMW ma raczej nikłe
szanse na upadek :) Jest to jakiś plus ?

> jak już tak chwalisz tę inwestycję, to może napiszesz coś o dotrzymywaniu
> terminów odbioru przez tego Developera? :P

Oczywiście, w momencie kiedy zbankrutował generalny wykonawca os.Wysoka budowa
opóźniła się znacznie. Klienci musieli czekać. Od lata praca idzie dosyć
szybko, a w porównaniu z budową Rafina jeszcze szybciej.

Jeszcze raz podkreślam - na tle rafinów, integerów, as-bauów itp. - nie jest
najgorzej. Co nie oznacza, że jest super :)


Witam . Zaproponowana kwota za wykonanie domu
jest możliwa do przyjęcia ale tylko i wyłącznie dla bardzo efektywnych
metod budowy ( proszę nie mylić z budową tzw. gospodarczą ) Jak zwykle
jest jednak pewne ale . Budowa taka Wymagać będzie od inwestora znacznego
zaangażowania w organizację większości prac logistycznych . Niezbędnym będzie
zastąpienie budowlańców w prostych ale czasochłonnych pracach jak np:
usunięcie humusu wierzchniej warstwy ziemi , zasypanie wykopu po wykonaniu
fundamentów , sprzątanie odpadów po pracach budowlanych nadzór , pilnowanie
placu budowy nocą i w dni wolne od pracy a także w czasie ew. przerw w pracach
budowlanych , zaopatrywanie budowy na koszt inwestora.
Sumując inwestor chcący zaoszczędzić musiałby poświęcić swój czas na rzecz
budowy około 500- 700 godzin w ciągu ok 3-ch miesięcy . Innym wyjściem
może być zatrudnienie wynajętych w tym celu ludzi , ale to wymagać będzie
ścisłej współpracy z generalnym wykonawcą robót i podania szczegółowego
harmonogramu czynności dla tych ludzi pracujących często na czarno czyli
bez oficjalnego ubezpieczenia ZUS i podatków.

cieszę się że ktoś w końcu stawia się w roli konsumenta
usługi budowy domu . A konsument moze wiele oj wiele i praktycznie
decyduje ile może zapłacić W jakim czasie i komu.

Moja propozycja jest prosta wskaż projekt domu miejsce realizacji
miejscowość i na tej podstawie ustalimy więcej szczegółów .
Pozdrawiam
życzę dobrego wyboru dobrydom1@wp.pl

Czy taki dom można kupić?
Gość portalu: budowlaniec napisał(a):

> Wyrazy głębokiego współczucia dla rodziny ofiary i poszkodowanego.
> Niestety taka jest rzeczywistość na budowach inwestor-generalny
> wykonawca-podwykonawca-podwykonawca podwykonawcy itd a na dole człowiek za 5 zł
> na godzinę i zazwyczaj na czarno...smutne

**************************************

Pomijając już niechęć do zamieszkania w budynku powstałym na krwi i wyzysku,
zastanawiająca jest jakość jego wykonania, skoro wykonawca oszczędza na
wszystkim. Strach pomysleć.

Czyli generalnie firma ładnie wygląda na zewnątrz, a
funkcjonowanie "standardowe"; wobec tego opcja "pod klucz" odpada... Rozumiem,
że problemem są drzwi wewnętrzne zamontowane przez poleconego przez Lineę
wykonawcę? A co z terminem oddania domu(mieszkania)? Zmieścili się w
deklarowanym terminie, czy przesuwali?

Generalnie to osiedle jest o'k. Nawet chyba plac zabaw dla dzieci
będzie...
Patio też są "do zamieszkania" chociaż projektant mógł się bardziej
postarać i nad jadalnią zrobić normalny taras z wejściem z jednego
pokoju na piętrze. Koszt takiego rozwiązania pewnie dla inwestora
nie byłby duży (drzwi balkonowe + barierka) a Patio byłoby naprawdę
praktyczniejsze. Ale się może nauczą.
Dojazd do Poznania w godzinach rannych i popołudniowych przez
skrzyżowanie w Skórzewie to koszmar. O tym chyba wszyscy już wiedzą.
A co do samej jakości mieszkań czy domów to zależy pewnie na jakiego
wykonawcę trafisz. Ja chyba miałem pecha...

kontrakt Budopolu
Budopol zdobył kontrakt
Budopol Wrocław został wybrany na generalnego wykonawcę projektu
mieszkaniowego, który powstanie w stolicy Dolnego Śląska. Deweloperem
inwestycji jest firma Geo, Mieszkanie i Dom z Krakowa.Wartość kontraktu wynosi
5,8 mln zł. Zakończenie prac zaplanowano na 30 czerwca 2006 roku.

Budowa ma sie rozpoczac jeszcze w maju, a umowe z generalnym wykonawca mieli
podpisac 1,5 tyg. temu.

P.S. Z tym dokumentowaniem bez wychodzenia z domu, to troche nie jest tak,
teraz jak drzewa nad ODra dostaly liscie, to wszystko mi zaslonily i nic nie
widac co jest na drugim brzegu ;)

Zdecydowaliśmy się budować dom w systemie szkieletu drewnianego. W naszym
przypadku absolutnie odpada osobiste doglądanie budowy. Firma na którą zapewne
się zdecydujemy chce około 240 000 za dom 100m2 parter pod klucz + strop nośny i
poddasze do późniejszego zagospodarowania, posadowiony na fundamencie grzewczym
typu Legallet.

Decyzja o jednym wykonawcy generalnym zapadła między innymi pod wpływem złych
doświadczeń znajomych (wzięli bardzo taniego wykonawcę fundamentu, ale potem
następna firma kręciła nosem, że fundament źle zrobiony, że albo trzeba to
poprawiać albo firma skoryguje za odpowiednią dopłatą. W skutek czego, żeby cała
budowa nie opóźniła się o cały rok w związku z przepadnięciem terminu, dołożyli
do interesu o połowę więcej niż gdyby robiła wszystko jedna droższa firma i inne
podobne przypadki) poza tym po podpisaniu umowy wykonawca generalny ma obowiązek
zmieścić się w kosztach i wykonać, co zakontraktowane. A nie znam nikogo, kto
budując "systemem gospodarczym" nie przekroczył wielokrotnie budżetu. Z firmą
jest drożej, ale wiadomo o ile, na własną rękę trudno to przewidzieć, poza tym
oszczędzasz włąsne nerwy i czas.
Ale to moje zdanie.

Mam prawo narzekać – podpowiedzcie
Powiedzcie proszę czy mam narzekać czy jest OK.

Podpisałem umowę na czas nieokreślony z firmą, która jest Generalnym Wykonawcą nie ma uprawnień, jestem zaraz po studiach, zero doświadczenia na budowie. Moja praca polega na przekładaniu papierków + nadzór nad podwykonawcami pomagając kierownikowi budowy.

Budowa, na która mnie wysłali jest 220 kilometrów od mojego miejsca zamieszkania.
Na umowie dostałem 4000 brutto + delegacje + samochód + komórka + laptop + mieszkanie+ premia.
Wyszło na to, że ostatnia moja pensja wyniosła odpowiednia 2822 (podstawa) + 460 (delegacja) +1700 ( premia, nadgodziny), więc w sumie przelali mi na konto 4982 zł., do tego firma wynajęła mi mieszkanie i dała samochód + telefon, z którego nie muszę się nawet rozliczać.

No i Tutaj zaczyna się mój problem.
Ciągle na budowie od fizycznych słyszę ile to się nie zarabia na budować za granicą. Mój Angielski jest bardzo dobry, poparty certyfikatem FCE, CAE i tak pomyślałem – skoro i tak od poniedziałku do piątku jestem poza domem to, dlaczego nie wyjechać gdzieś dalej do Szwecji lub Irlandii.

Podpowiedzcie przesadzam czy może jednak warto zdecydować się na wyjazd

Co zrobilibyście będąc w mojej sytuacji?

Jest taki dom
gdzie odmawiają poranne pacierze
gdzie na bochenku chleba
kreślą znak krzyża
gdzie mówią sobie "Dzień dobry"
a na dobranoc dodają
"niech ci Bóg da zdrowie"

Takie domy to ginący gatunek
nie objęty żadną ochroną

niestety nie jestem autorem tych pięknych słów,powiedziała te słowa
przecudowna Mama Tomka Szweda (autora i wykonawcy muzyki country)
Generalnie DOM to ludzie i klimat jaki tworzą

I znowu kolejne dywagacje osób kompletnie nie znających tematu - a wystarczy
zadzwonić do SM i się po prostu zapytać (dosłownie 3 min. rozmowy) - za
docieplenie Spółdzielnia (czyli My) nie zapłaci ani złotówki !!!! - budynek
dociepla firma ARKOP (generalny wykonawca budynku) i robi to w ramach
reklamacji jaka złożyła SM Wrocławski Dom.
To może tłumaczyć powolność prac - gdyby ARKOP miał dostać za to kasę to by się
uwijał a że jest to reklamacja to robia tak jak robia czyli rezerwami ....
rozumiem że bajzel na balkonie wnerwia - szczególnie gdy trwa miesiącami.

Witam,
11 dni do oddania I etapu- ciekawe ile się z nich jeszcze zrobi...Podziwiam
optymizm mojego przedmówcy zwłaszcza, że ostatnie mieszkania nie wygladają
na "prawie wykończone" (ciągle są nieotynkowane) a przed wejściami do klatek
nadal coś kopią. W oststnich dniach byłam częstym gościem na budowie i nadal
sądzę, że nie oddadzą nam nawet mieszkań w pierwszych klatkach w terminie.
Mi się nie udało wprowadzić zmian w umowie ale za spóźnienie oddania miaszkania
wynegocjowałam odszkodowanie.
Niestety mam też wrażenie, że spółka Wexla z Dom-inwestycja jakoś nie bardzo
się układa, wykonawcy z Wexla swoje z Zarząd swoje i nic nie wie co się dzieje
na budowie(sprawdziłam to kilkoma kontrolnymi pytaniami). Generalnie ktoś na
tej budowie powinien zaprowadzić porządek lecz niestety w tym skladzie osobowym
nie ma takiej możliwości.
Podsumowując mam ich dosyć, każdy kolejny etap budowy będzie mocniej spóźniony.
Chcę już tylko odebrać klucze i więcej ich na oczy nie oglądać. Jak masz czas
długo czekać na mieszkanie to kupuj bo cena nadal atrakcyjna ale musisz mieć
stalowe nerwy. Pozdrawiam wszystkich przyszłych sąsiadów.
P.S. I jeszcze jedno mam nadzieję, że w niedługiej przyszłości branża budowlana
doczeka czasów kiedy będzie się biła o klienta a robotnicy będą pracować a nie
mieć klientów w du....Wtedy zobaczą na czym polega solidna praca i
dotrzymywanie umów. Na tą chwilę robią sobie z nami co chcą.

Cześć,

Ja tez otrzymałam to dziwnej treści pismo. A juz prawie zamówiłam
kuchnie , póki co się ze wszystkim wstrzymałam. Dzwoniłam do tego
radcy podaengo w piśmie , ale zupełne bzdury gadał i chyba sam do
końca nie wiedział co powiedzieć. Niby, że naruszenie przepisów bo
Dom inwestycja zmieniła kierownika budowy na ostatnim etapie.

Ale jak rozmawiałam z Wexelem to powiedział, że chodzi o kasę. Dom
Inwestycja nie zapłaciła generalnemu wykonawcy (tj. Wexelowi) całej
kasy i teraz sie przepychaja bo jak każdy z nas dostanie wpis to Dom
Inwestycja może im juz nigdy nie zapłacić. Oni sie przepychają a my
stoimy, ja nie moge uruchomić całości kredytu dopóki nie będe miała
wpisu , wszytsko nie tak jak planowałam...

mam tylko nadzieję, że dobrze dla nas to się skończy :)

w USA czesc pokryc dachowych robi sie w dwoch kolorach na przyklad uklada sie
dach z dachowek ciemnoszarych z dotatkiem tu i owdzie ciemnoniebieskich,moze ty
o tym nie wiedziales ze bedziesz mial tego typu dach.Jak budujesz dom bedac sam
generalnym wykonawca to musisz wiedziec co robisz,dobiera sie wykonawcow
sprawdzonych z lepszymi niz dobre referencjami,ma byc zrobione perfekt,trzeba
mocno pilnowac,jak zle robia to nie placisz i az do skutku.Z reguly przy 3 domu
juz wiesz o co chodzi,powodzenia i pzdr.ciotka_lipnicka.

Weterynarzu - położyć chodnik dla koni ? Skąd ten pomysł ?
Choć przypomniało mi się, jak kiedyś dosłownie mało nie utonąłem w pobliżu, gdy
wessały mnie ruchome piaski na budowie mostu Grota. Wróciłem wtedy do domu bez
butów i skarpet, które pozostały nad brzegiem Wisły.
A propos Rospudy, o której wspomniałeś w jednym z poprzednich postów -
potraktujmy to jako próbę generalną przed naszym ekologicznym konfliktem.
Szykuje się nam bowiem taki jako ciąg dalszy sporów wokoło ekspresowej drogi
przez mękę o numerze S 7. Gdy już budowlańcy przebiją się bądź to przez
Chomiczówkę, bądź przez Radiowo, rozpoczną budowę w planowanym w tej chwili
obszarze Natury 2000 pod nazwą "Ostoja Kampinoska". Swoja drogą ciekawe,że
autostrady powstają u nas w Polsce strasznie powoli, w wielkich bólach, ale gdy
ich przebieg zostaje wyznaczony na terenie jakiegoś rezerwatu - budowa nagle
nabiera niesamowitego przyspieszenia. Czas przeprowadzenia urzędowych procedur
skraca się do minimum, nikt nie wnosi protestów od wyników przetargów,
wykonawca natychmiast szerokim frontem wkracza na plac budowy, rwąc się do
rozpoczęcia prac. Może mnister ochrony środowiska mógłby ustanowić brzeg Wisły
na Młocinach ścisłym rezerwatem przyrody - wtedy Most Północny powstał by
pewnie w ciagu roku lub nawet jeszcze szybciej.

Jestem z budynku 11a. U nas nie ma sygnału jeśli ktoś próbuje dzwonić przy
furtce. Poza tym wszystko gra.Zgłaszałam to do administratora, problem polega
na tym ,że musi to naprawić firma, która zakładała domofony ( kwestia
gwarancji ). A oni ponoć nie dostali kasy od wykonawcy, więc im się nie
spieszy. Acha, nie mogę też otworzyć furtki kluczem tylko przez kod.Generalnie
zabawnie jak się do własnego domu nie będziemy mogli dostać.

Developer jest to firma inwestująca w budowę domów na sprzedaż a spółka z o.o.
działa na podstawie prawa handlowego. W sp. z o.o. wspólnicy odpowiadają za
zobowiązania przedsiębiorstwa jedynie do wysokości swoich wkładów, tzn. nie
odpowiadają majątkiem osobistym, generalnie Sp z o.o. działa na zasadzie
usługodawcy tzn. defacto zlecamy danej firmie zbudowanie domu tak samo jakbyśmy
zlecili glazurnikowi położenie płytek, więc lepiej ustrzegać się firm które nie
mają statusu developera a tym samoym działają jako podwykonawcy czy wykonawcy.

inwestycje mieszkaniowe
Rozpoczynają się pierwsze prace budowlane przy realizacji apartamentowca firmy
DOM developer we Wrocławiu u zbiegu ulic Wiejskiej i Solskiego. Generalnym
wykonawcą obiektu nazwanego „Aparthouse Oporów” będzie wrocławski Westbud.
Budynek, mieszczący 44 lokale o powierzchni użytkowej od ok. 40 do ponad 136
m2, ma być gotowy w sierpniu przyszłego roku.
DOM developer jest również inwestorem obiektu powstającego we Wrocławiu w
rejonie ulic Lompy i Daszyńskiego. Generalnym wykonawcą apartamentowca z 12
mieszkaniami jest miejscowa firma Profi

lena575 napisała:

> Wyjdź z domu i przed tą budową na tablicy odczytaj generalnego wykonawcę i
> podwykonawcę i zadzwoń. A to ci, a właśnie jak cię coś denerwuje :)))) Co się
> będziesz ... :))))

alez ja znam glownego wykonawce, budowal moj blok!:)
obiecal, ze panowie nie beda klac, a przynajmniej nie na caly regulator, bo na
osiedlu bawia sie dzieci.... bo nie koazdy musi tego sluchac... ale panom
kultury na sile nikt nie zaszczepi. sa oblesni. niedawno komentowali ubranie
sasiadki, ktora podlewala kwiaty na balkonie. gdyby do mnie sie tak odezwali to
doszloby do rekoczynow na 100%.

Mysle ze to nie ma nic do rzeczy generalnie
bo trudno tez wartosciowac ludzi sluchana muzyka a zalozyciel watku, do ktorego
link zapodalas mial chyba taki pomysl.
Ja mam praktycznie w kazdej dziedzinie muzyki cos co lubie.
Jako dziecko nie cierpialam jazzu - teraz kocham. Nie lubilam metalu - a teraz
odnalazlam kawalki ktore sa naprawde wspaniale.
No i w klasyce tez przebieram. Zwlaszcza w wykonawcach. B. lubie tez niektorych
wykonawcow folkowych. Wiec nie wiem o co chodzi. Chyba nie o rodzaj muzyki ale
konkretne utwory i wykonawcow. Z tzw szlagierow tez sa takie ktore b. dobrze
toleruje.
No i oczywiscie czego innego slucham w samochodzie, czego innego cwiczac a czego
innego na koncercie. To czego na pewno nie lubie to sztucznego dzwieku bo dla
mnie nigdy nie odda barwy naturalnego instrumentu. To wszystko. Nie lubie
falszerstw- czy to jest ´nierokendrolowe´? Nie sadze - zarowno bluesa jak rocka
uwielbiam wlasnie w wersji klasycznej- najlepiej spiewanej w domu wspolnie.

analiza inzyniera/analityka czy kogos tam
witam,
przed chwilą dostałam informację o pozytywnym rozpatrzeniu mojego wniosku.
chodzi o budowę domu, mamy generalnego wykonawcę. harmonogram robót był
rozpisany na chwilę składania wniosku (pod koniec sierpnia zrobiony,)wniosek
złożony 04.09.06 wpisałam podział na 2 transze: 80% + za miesiąc 20% kredytu.
prace cały czas trwały,wykonawca się zgodził,że pieniądze będą pózniej. a
teraz mi mówi bank,że mam zbyt dużo prac wpisanych w miesiące sierpień i
wrzesień,rozpisać nowy harmonogram i proponują 4 transze w 4 miesiące po 25%.
ja muszę się rozliczyć z wykonawcą,prace są wykonane + mam już nowe terminy
dla dalszych-a bank każe robić fikcyjny harmonogram.
jak rozmawiać z bankiem?
pozdr Karolina

Zebek. Nie zrozumiałeś idei. Chodzi o generalne podejście do klienta a nie
cwaniakowanie. trochę daleko idące wnioski. Zapytałem bo lubię wiedzieć i
porysować sobie w domu i mieć jako takie rozeznanie co jest dostępne na rynku.
Wchodząc do salonu Rust rzeczywiście rozważałem ich jako wykonawcę moich mebli i
tu nie ma znaczenia, czy z ich projektem czy bez. I rzeczywiście dam zarobić
komuś innemu. Wczoraj na przykład byłem w innym salonie kuchennym. Pan nie miał
najmniejszych problemów, żeby nie tylko opowiedzieć o wszystkich lodówkach i ich
zaletach ale również chętnie dał mi katalogi. Z pewnością rozważę ich jako
wykonawcę.
Napisałeś "nie wolno traktować salonów z meblami kuchennymi jako darmowego
źródła informacji odnośnie sprzętu". Równie dobrze nie powinienem zadać żadnego
pytania dotyczącego wyposażenia szafek, rozwiązania technicznego np. szuflady bo
a nóż chciałbym się podzielić tą wiedzą ze znajomym stolarzem za pół ceny.

Nie musze swiecic w temacie,...
logika podpowiada mi, ze kamienice powinny sie sypac. Jezeli sypia sie nowe
domy, to wina tylko i wylacznie projektanta, wykonawcy, badz jednego i drugiego.
Czyli jest tak jak wspominalem z tymi drogami, ktorym trzeba przeprowadzac
generalny remont po 2 latach eksploatacji.

Budują przy planowanej trasie specjalnie
A jakie jest podejście developrów i innych zabudowujących pobliskie tereny,
można przeczytać w ŻW. Dotyczy to innego rejonu, ale wszędzie jest tak samo:

Ale władz spółdzielni to nie przekonuje. Postawiła już pięć nowych domów. W
tym roku postawi kolejne! W odległości około 150 metrów od trasy. – Właśnie
dlatego, że będzie droga, ja stawiam domy – mówi szczerze prezes Rasiak.
– Ale domagam się ekranów.

Wojciech Dąbrowski, dyrektor mazowieckiego oddziału Generalnej Dyrekcji
Dróg Krajowych i Autostrad, która jest wykonawcą inwestycji, ripostuje:
– Jak ja mogłem projektować ekrany przy domach, które były dopiero w planie?
– pyta. – Gdy domy powstaną, wówczas zastanowimy się, nad zamontowaniem
w tym miejscu ekranów – dodaje.

Do nas na budowe schodzą sie sąsiadki i mowią,ze starsznie brzydki
ten nasz dom i dachu nie ma
Panowie wykonawcy maja zastrzeżenia do asymetrycznej bryły, bo jak
to tak
Generalnie duch kreacji w nich sie budzi, jak widzą takie paskudztwo
i pytaja ze wspolczuciem "Kto Panią namowil na plaski dach?" albo "
Pani jest architektem?" ,a na pytanie dlaczego tak sądzą ,
odpowiedzieli, ze tylko architekci mają takie głupie pomysly i je w
dodtaku realizują! Phi!

Generalnie to chodzi tutaj chyba o konstytucyjne przestrzeganie prawa do
wlasnosci. Jezeli budowniczy - deweloper zadecyduje, ze jego wlasnosc bedzie
ogrodzona i zacznie sprzedawac domy, czy mieszkania nabywcom, ktorzy sie na
takie warunki zgodza, to innym mieszkancom miasta, Polski, czy nawet i calego
swiata wara od tego. Jezeli jednak w kraju konstytucyjne zasady sie pogwalca
jakimis tam lancuchami, a gwalcicieli sie nie sciga i nie karze, to w takim
kraju bezprawie i trzeba z niego emigrowac tam gdzie prawo lepiej jest
egzekwowane. Mozna rowniez zrobic demokratyczne glosowanie i jezeli wiekszosc
postanowi, ze ma nie byc ogrodzen na prywatnych posesjach, to wtedy koniec z
wolnoscia. Wtedy zapanuja demokratyczne impulsy pospolitego oszolomstwa,
kojarzonego z rzekoma sprawiedliwoscia. Wiec nie jakas tam demokracja (opresja
wiekszosci), ale republika w oparciu o konstytucyjne zasady. Wandalizm,
lancuchy i inne usprawiedliwania pogwalcen prawa do wlasnosci to pokuta po
bolszewickim systemie, ktorego moralnosc i etyka wciaz gleboko tkwi w polskiej
podswiadomosci, wyrazane w najprzerozniejszych formach. A jezeli chodzi o
zachodnie kraje, to wlasnosc prywatna, posesje, czy cale osiedla sa szczelnie
poodgradzane i maja prywatna straz do kontrolowania osob i pojazdow, ale sa
rowniez i takie, ktore plotow zadnych nie maja. Ale o tym to juz decyduja
wlasciciele, a wykonawcami postanowien sa assocjacje lub jednostka. Wiec niech
prawny wlasciciel decyduje a nie lokalna demokracja tych co nie sa
posiadaczami. Latwo powiedziec Wolnosc. Trudniej jest ja zrozumiec, a
najlatwiej jest byc nierobem i posozytowac na dorobku innych.

Wydaje mi się, że jeśli gotowy projekt pochodzi od solidnej firmy i ludzie,
którzy z niego wcześniej korzystali, są zadowoleni, to raczej nie ma zbyt dużych
obaw, że po zbudowaniu domu nastąpi katastrofa. Jeśli doda się do tego
rzetelnych wykonawców, to tym bardziej nie powinno być większych problemów.
Generalnie oczywiście indywidualne projekty są najlepsze, bo idealnie dopasowują
się do potrzeb klienta (tak samo jak lepsze są meble na wymiar, niż
"uniwersalne" - gotowe), ale nie można też generalizować w drugą stronę. Gdyby
korzystanie z gotowych projektów nie zdawało egzaminu, to ludzie nie wybieraliby
takiej opcji.

Na poparcie swojej tezy dajesz mi jakiś link to i ja Tobie podam
www.faktyimity.pl/ i jak ktoś chce to może takiego linku używaca jako
skarbca wiedzy, czepiąc jedynie prawidzwy obraz sytuacji ... są tyle samo warte
( i o to mi też chodziło w 10 przekazaniach....

Wyobrażasz sobie architekta jako KIEROWNIKA BUDOWY np basenu pływackiego, wiesz
jak wyglada praca kierownika buowy, jakie ma on obowiązki ( nie wedlug prawa
budowlanego tylko tak na live )
Oczywiście ze klient zamawia produkt w postaci domu, ale moim zdaniem wbrew
przyjętej tezie niektórych forumowiczów arch. nie musi a wręcz nie powinien być
kierownikiem bud. Architekt jest m.in. do koordynacji na etapie projektowym,
miedzy poszczególnymi branżystami, specjalistami i pisze tu o budowach i
projektach wszytkich i małych i dużych.
Jak ma odpowiadać architekt za budowe skoro nie jest generalnym wykonawcą, skoro
nie posiada odpowiednich środków pieniężnych sprzętowych, kadrowych do
prowadzenia prac a wreszcie jak ma prowadzić prace o których nie ma ZIELONEGO
pojęcia bo ani program nauczania anie program praktyk tego nie obejmuje

o tak, tylko Ejfaż
ta renomowana firma, generalny wykonawca m.in. domu, w ktorym ja
mieszkam, znana jest z mnostwa niedorobek, ktorych usuniecia nie
moze wyegzekwowac bo..... wybrala najtanszych podwykonawcow.
Takze apeluje, by nie kierowac sie tylko ceną, bo obudzimy sie z
reka w nocniku.

Czluwieku. Co ty za bzdury piszesz!
Niby jak mial przecietny nie znajacy sie na temacie czlowiek
sprawdzic czy wykonawca nie robi go w balona? Wiesz ile sie procent
buduje domow z dresna ktore nie sa kurnikiem? Promile. Jest
strasznie trundo o fachowcow w drewnie ktorzy nie beda odwalac
szybkiej kasy. Juz tlumacze - drewno jest najmniej wybaczajacym
materialem budowlanym. Chocby tego lata - wiekszosc podlog
polozonych w Warszawie jest do generalnej poprawy bo byla kladzona w
kosmicznej wilgoci (popytaj fachowcow (nie odwalaczy) na Bartyckiej
chocby). Nie mowiac o zenkach ktorzy np. trzymali podlogi na
zewnatrz choc przez pare godzin lub nie wyciagneli wilgoci ze scian
przed polozeniem. Zobacz czy znajdziesz ekipe ktora bedzie sie mogla
pochwalic domami z drewna w dobrym stanie przed 10 lat - domami a
nie jakimis rzezbami z reniferow.
Dom z drewna to najczesciej gnijaca kasa grzie wiatr hula... I od
poczatku jest tylko gorzej

Niestety ogrzewanie podłogowe nie jest z powrotu wody z grzejników. Woda
wychodzi bezpośrednio z kotła.
Zastanawiam się tylko na tym, że ja generalnie lubię, gdy w domu jest chłodniej
niż za gorąco. Może zbyt niska temperatura powoduje, że woda stygnie w końcówce.
Nie widziałam jak były położone rurki ale mam zaufanie do samego wykonawcy (jest
podwykonawcą dewelopera i akurat tego pana znam z innych prac).

Wydaliśmy milion. Po roku zwijają asfalt
"Generalnie jakość prac drogowych w ostatnich latach się poprawiła,
odkąd Miejski Zarząd Dróg zaczął za każdym razem badać przed
rozliczeniem się z wykonawcą skład asfaltu i grubość podbudowy."
Ale bzdury!!! Kto sprawdza?! Śmiać mi się chce jak to czytam. Jakby
tak sprawdzali to na ul. Cmentarnej odbiór by nie przeszedł bo jest
tam położona jedna warstwa mniej!! A druga sprawa, że inspektorzy MZD
jak jest zima i nawet śnieg pada ale trzeba do końca roku plan
wykonać to nawet każą kłaść masę przy -5 st.C a potem wielkie
zdziwienie że po roku dziury się robią. A zresztą wystarczy zobaczyć
w jakich domach mieszkają urzędnicy z MZD i nikt mi nie powiue że to
za urzędnicze pensje!!!

Kim jest Jacek?
Popatrzcie, co Jacek wczoraj napisał:
>
> wystarczy dobrac sie w grupe 20-30 osob, kupic
> dzialke i wybudowac dom zaprojektowany dla siebie
>
Wiem już, kim jest Jacek.
Jacek jest... deweloperem.
Samozwańczym, ale deweloperem.
Jacek uważa, że wystarczy skrzyknąć 20-30 przypadkowych osób
potrzebujących mieszkań w jedną grupę i... można budować. I w pewnym
sensie ma rację. Ale tylko w „pewnym”.
Co trzeba umieć, żeby zostać deweloperem? Teoretycznie wystarczy
umieć tylko jedno: trzeba umieć rządzić. Wszystko inne załatwią
podwładni, podwykonawcy, kontrahenci, finansujący, dostawcy itp.
Jeśli zechcą, jeśli potrafią, jeśli mają uprawnienia. I tu leży pies
pogrzebany.
Te 20-30 przypadkowych osób potrzebujących mieszkań we wspólnym domu
to nie będą projektanci, architekci, budowniczy, murarze, tynkarze
itp. To będą np. lekarz, nauczyciel, muzyk, informatyk, ślusarz (o,
ten się przyda!:-), krawiec, kucharz itp.
Ta druga grupa nie zbuduje domu wielorodzinnego, choćby nie wiem jak
bardzo chciała. Ta pierwsza grupa – owszem, zbuduje, działając jako
tzw. generalny wykonawca i jego podwykonawcy. Ale ten musi mieć tzw.
inwestora, czyli... dewelopera. Będzie nim... Jacek.
A jakie szanse powodzenia będzie miał tak zorganizowany biznes?
Czy znacie dowcip o sklepie z papugami, w którym najbrzydsza i nic
nieumiejąca papuga była... najdroższa?
A czy znacie powiedzenie: lepiej z mądrym zgubić niż z głupim
znaleźć?
I tu mamy trupa w szafie.

Bau und Technik
Czy ktoś zna tego dewelopera?
Jak narazie mam z tą firmą same złe doświdaczenia. Inwstycja
Drogomilska/Człuchowska, w której BuT jest generalnym wykonawcą ma
obecnie 4 miesiące opóźnienia. Dom miał być oddany w grudniu 2008
ale będzie przesunięty na październik 2009. Mimo takiego opóźnienia
BuT żąda podwyżki z tytułu "wzrostu cen usług i materiałów
budowlanych"???!!!
Deweloper zastrasza też inwestorów zrywaniem umów, jeżeli nie
podpiszą aneksów o przesunięciu daty oddania mieszkań.

od razu chciałam to napisać
3promile napisał:

ale byłam pewna, że już poleciało. Kto za młodu nie był socjalistą, ten na
starość będzie świnią. Tak to leciało.

Byłam i hipisem i punkiem i bog wie kim jeszcze. Punkiem w siódmej klasie.
Hipiską dopiero w liceum. Tak to ewaluowało. Ale generalnie chodziło bardziej o
kobiecy wizerunek, niż o radykalną zmianę muzycznych fascynacji. W liceum
wolałam być długowłosa. A tak naprawdę nieważne do jakiej subkultury startowałeś
tylko od tego jak mocno byłeś zaangażowana/y w twórczośąć swoich ulubionych
wykonawców.

Kto za młodu nie miał eklektycznego gustu muzycznego, nie czytał Tylko Rocka i
Machiny, nie uciekał z domu, żeby zobaczyć ukochany zespoł w Jarocinie na
starość zostanie fanem Jak oni śpiewają.

Kosmiczne kopuły z Klimzowca rozprawią się ze s...
Po przeczytaniu artykułu zerknąłem na forum - najpierw patrzę - aha, w
artykule generalnie zawarta jest dobra wiadomość, więc tylko 11 postów (temat
taki że za bardzo nie ma na tutaj co pluć) - za to po przeczytaniu ich oddaje
honor forumowym narzekaczom.
Pod wiadomością o modernizacji oczyszczalni, której konsekwencją będzie
poprawa jakości życia wielu ludzi i zmniejszenie zatrucia środowiska, pojawiły
się komentarze o tym że: na Śląsku jest beznadziejnie, wykonawca na pewno
sfuszeruje robotę, gość ze Świętochłowic nie chce sponsorować inwestycji (ok w
takim razie proponuję przenieść oczyszczalnię do Świętochłowic pod jego dom) +
standardowe idiotyczne kłótnie o nic. Gratulacje dla forumowych ujadaczy,
przerośliście moje oczekiwania.

A ja trochę rozumiem autora choc nie wszystkie
argumenty podzielam.
Wypowiedzi z argumentami ad personam bez podbudowy merytorycznej są prymitywne i
nie ma się co nimi zajmować. A takich dużo.
Nagonka na Gorbelnego bez przedstawiania realnej alternatywy jest bez sensu.
Do tego są to pretensje starszej Pani, która ma żal do życia, że już się za nią
nie oglądają.
Realia są jakie są. Prezydent w naszym systemie ma określoną bardzo silna
pozycję i nie można udawać, że jest tylko i wyłącznie wykonawcą uchwał Rady
Miejskiej. Stworzyliśmy określony system władzy samorządowej i nie można mieć
pretensji o to,że ktoś w tym systemie działający, realizuje jego założenia.
Do tego bardzo kontrowersyjne sa niektóre argumenty. Np pretensje,że idzie się
na rękę budującym domy deweloperom?
Sorry - a o co te pretensje? O to,ze ludzie mają szanse na mieszkania?
Markety. Jest pewne przegięcie. Ale czy duże???? Pamiętacie jeszcze czasy gdy
drobny sklepikarz- osiedlowy monopolista żyłował ceny jak chciał? Chcecie tego?
Itp, itd.

Generalnie mam wrażenie, że ta dyskusja jest dość jednostronna. A i pewno
zakończy się tym, ze zagłosujemy na Grobelnego bo w ostatniej chwili inne partie
wrzucą nam jedynie jakieś dziwne desanty, których nikt myślący nie zaakceptuje.

Aquapark Szczecin - rusza budowa...
Władze Szczecina poszukują wykonawcy aquaparku
o wartości ok. 70 mln zł. 30 października upływa termin składania ofert z wadium
800 tys. zł w przetargu
na generalne wykonawstwo aquaparku w Szczecinie. Kompleks powstanie na bazie
istniejących zabudowań Szczecińskiego Domu Sportu. Koszt inwestycji szacuje się
na 70 mln zł. Oprócz pełnowymiarowego basenu planowana jest realizacja kilku
mniejszych dla celów rekreacyjnych. ........Prace przy realizacji
przedsięwzięcia potrwają do końca września 2010 r. ■

"Deweloper to nie firma budowlana. On taka firme tylko zatrudnia - zwana zwykle
generalnym wykonawca. Jesli generalny jest dobry zawsze znajdzie chetnego na
kontrakt."
Firmy budowlane również będą miały kłopoty z uwagi na problemy z dostępem do
kredytów hipotecznych. Prywatni inwestorzy również korzystają z kredytów na
buduję domów.

"6800 za m2 w Poznaniu to dobra i uczciwa cena ? Za klitki lane z betonu?"
Rzeczony Ataner nie leje klitek z betonu. Jakbyś wybudował własny dom to wtedy
zobaczyłbyś jaka jest różnica w cenie pomiędzy tanim budowaniem, a tym trochę
lepszym i na ceny nie patrzyłbyś w taki sposób.
Te uwagi w stylu "Po pierwsze musisz troche sie douczyc" czy "Smieszny jestes"
zachowaj dla siebie.

Niestety wiekszosc deweloperow dziala na zasadzie generalnego
wykonawstwa, czyli niczego nie negocjuje z hurtowniami, robotnikami
etc. Ma zakontraktowana ryczaltowa cene z wykonawca, ten zas
najczesciej ma podwykonawcow od kilku roznych branz. Jezeli cena
jest zakontraktowana na gorce to bardzo pechowo. Najwiecej zarobi na
takim spadku cen materialow i robocizny wiec wykonawca. A deweloper
moze sie wypierdyknac. Wybudowac dom na obrzezach mozna za 3500 /
m2 plus ziemia. W centrum miast takie ceny, przy wyzszym standardzie
nie sa mozliwe. Te pesymistyczne wyliczenia to niestety straszna
prawda. Wiem bo mam dostep do danych i niestety 6,5-7 K to czesto
koszt, nie cena.

Kiedyś zasatanwiałem się nad następującym rozwiazaniem.
Deweloper buduje za pieniądze pochodzące z kredytu zabezpieczonego
własnymi akcjami. Oczwyiście zamyka to drogę małym developerom ale
oni jak słyszałem radzą sobie wyłacznie z inwestycjami typu dom /
małe osiedle domów. Klienci zabezpieczaja się prawidzimy rachunkami
powierniczymi prowadzonym w banku dającym kredyt. Bank chcąc zarobic
na tym oczywiście musi mieć własnego inspektora budowalnego który
kontroluje postęp prac. W razie niedotrzymania terminu realizacji
bank przejmuje firmę i kończy budowę z generalnym wykonawcą.

Politycy niczego nie rozwiąza z dość prozaicznej przyczyny. Nie są
trenowania od rozwiazywania problemów lecz od nawijania makaronu na
uszy.

Jako radca prawny firmy Metropolis zapoznalem sie ze sprawa przedstawiona w tym
poscie i jej dokumentacja. Musze potwierdzic ze rzeczywiscie dom o ktorym tu
mowa posiadal istotne wady wykonania. Z tego wzgledy Generalny Wykonawca tego
domu zostal przez nasza firme obciazony wszelkimi kosztami usunieciatych tych
wad. To o czym autorka tego postu juz nie pisze i przemilcza to fakt ze firma
Metropolis w tym jedynym przypadku (gdyz jest to przypadek na calym osiedly
rzeczywiscie jedyny i wyjatkowy) zaproponowala klientowi jeszcze przed
przystapieniem przez niego do remontu domu a kupil go niedawno ze moze
zrezygniowac z umowy i odda mu wszystkie pieniadze z odsetkami i prosze Panstwa
tu uwaga nabywca sie nie zgodzil. jezeli zatem jest tak zle dom to "piramida" to
dlaczego ??? Poczuwajac sie do winy Metropolis zapronowal takze obnizke ceny
oraz naprawienie wad (z czego wieksza czesc juz jest usunieta)nabywca pieniadze
wzial i podal sprawe do nadzoru - ot tacy sa ludzie dzsiaj

Hm ja się generalnie wystrzegam wszelkiej maści pośredników więc jak
to jest firma POŚREDNICZĄCA pomiędzy firmą wykonującą prace na
budowie a mną czyli klientem to ja dziękuję.
A z wypowiedzi na tym wątku wynika,że załatwienie formalności nie
jest takie trudne. Dzwoniłam do wybranej pierwszej lepszej
kancelarii prawnej powiedzieli,że za 500zł netto skonstruują
odpowiednią umowę z wykonawcą i za ryczałt 600zł złożą wszelkie
papiery w odpowiednich urzędach więc dajcie spokój ze straszeniem
ludzi,że załatwianie formalności to straszna rzecz...
Ja poszukam wykonawcę,który nie będzie pośrednikiem i bezpośrednio
wykona prace na mojej działce. Jakbym szukała domu w jakimś osiedlu
to wtedy podpisałabym umowę z developerem,ale skoro mam działkę to
niepotrzebny mi jest pośrednik. Firm budujących jest dzisiaj na
pęczki...Pozdrawiam wszystkich budujących
Ania

Pewnie,ze kazdy moze napisac co mu "slina na jezyk przyniesie", ale
wystawianie opinii komus ( w tym przypadku firmie) nie jest
stosowne,jezeli nie mialo sie doczynienia z nia.
Napisales ze cieszysz sie,ze nie budujesz z SI, a moge wieziec
dlaczego? Podobno obserwowales moja budowe, jezeli taka opinie
wysnules na podstawie zdjec z budowy to juz tylko o Tobie swiadczy.
w tej sytuacji oceniasz ekipe murarzy po zdjeciach, Oni akurat
dobrze buduja. Jakbys nie zauwazyl to ta ekipa buduje mi dom
fizycznie a nie firma SI, jej logo, nazwa czy cokolwiek innego.
@evolucione Masz racje, jezeli nie chce ktos budowac z generalnym
wykonawca to nie musi. Moze lepiej umieszczajmy tutaj uwagi,opinie i
porady odnosnie firmy SI i ich budow niz dyrdymaly co by bylo gdyby
bylo i co kto lubi. Przeciez to niczego nie wnosi do tematu a tylko
zasmieca. Jak najmniej spamerow!!!!!!!!!!!!

Pzdr.
andromeda-blizniak.blogspot.com

Dlaczego wszyscy nieomalze probuja udowadnic jaki to blad zrobili
Ci, ktorzy zlecili budowe generalnemu? O co Wam chodzi?
Ja i kilka osob juz zdecydowalismy,wybralismy i budujemy sie (albo
co niektorzy za chwile beda), nie rozumiem tych prob udawadniania
czegos, skoro wam wychodzi taniej to budujcie sie w taki sposob. Ja
analizowalem rynek lokalny i nie wychodzilo mi taniej gospodarczo,
dlaczego chcecie udowodnic ze sie mylilem (akurat nie do mnie
bezposrednio ten post,ale dotyczy mnie tematycznie)
Moze po zakonczeniu naszych budow (jezeli ktos z Was wogole buduje
dom) mozemy porownac koszty calkowite domu w stanie pod klucz. Wtedy
dopiero mozna bedzie ocenic kto wybral korzystniej -ale tylko tyle.
Nie zamierzam nikogo przekonywac do budowy z generalnym wykonawca,
kazdy zrobi to co chce (albo surowa ocena kosztow podyktuje)-i tylko
tyle, a moze az tyle
Pzdr.

U mnie budowa trwa:

sadyba07.blogspot.com/
Faktycznie były zawirowania z Kierownikiem Robót i zamawianiem
materiałów, ale teraz wydaje się, że jest już lepiej.

Ja na razie nie mam powodów żałować podpisania umowy z ŚI.

Ktoś zarzucał nam, że pół roku temu pisaliśmy bardziej optymistyczne
posty, niż teraz. Im dłużej z kimś współpracujesz tym więcej jesteś
w stanie zauważyć. Pytanie czy jesteś w stanie z tym przeżyć? To
podobnie jak z żoną, poślubioną po krótkim okresie znajomości.
Dopiero po dłuższym okresie poznajesz jej wady i zalety :). Nie
wszyscy potem mogą dalej razem żyć. Jak na razie dostrzeżone wady
nie przesłoniły mi zalet i nadal buduję dom z ŚI. Zdawałem sobie
sprawę z niektórych wad budowy z generalnym wykonawcą przed
podpisaniem i może dlatego jest mi teraz łatwiej. Dodatkowo widzę ja
powstaje dom systemem gospodarczym (przyjaciela) i jestem na razie
przekonany, że dokonałem dobrego wyboru (co nie znaczy, że opinia
się nie może zmienić, kursy akcji i trendy również się zmieniają).

Mam własnego Inspektora Nadzoru (jak dla mnie to rewelacyjny
człowiek i fachowiec) i rozsądnie podchodzimy do odbioru
poszczególnych prac. Ja staram się być kilka razy w tygodniu na
budowie, zgodnie z zasadą, że pańskie oko konia tuczy.
Jak ktoś do budowy z ŚI podchodzi podobnie jak do kupna gotowego
domu, czy mieszkania, to również z ŚI dom wybuduje.
My chcemy mieć dom taki jak zaprojektowaliśmy, a nie gotowy jak od
dewelopera, dlatego chcę wiedzieć co i jak w nim jest wykonane.

No i popatrz, nadal jestes taki zalosny jak kiedys.
Firma juz zniknela a Ty wciaz szukasz poklasku - zal mi Ciebie.
Wyszukujesz ludzi/inwestorow na innych forach zeby co...?
Zeby sie dowartosciowac czy moze tak bardzo chcesz czuc sie przydatny?
Zalosne jest to, ze nie budowales nigdy wogole domu a najwiecej masz do
powiedzenia w tym temacie.
Myslisz ze kogos obchodzi to ze chcesz znowu choc przez chwile zaistniec?
Ciagle odgrzebujesz ten temat zeby nie "umarl" -inaczej bylbys nikim, tylko
tutaj ktos iedys odniosl sie do Twoich wypowiedzi i teraz odczepic nie moga sie
od Ciebie.
Ciekawe jest to, ze ktos kto zaczal zapewne sam kontynuowac budowe teraz jest
obiektem atakow roznych "frustratow". Ciebie nie interesuje jak bylo naprawde
-jak bym kogos z PiS'u czytal, takie samo dno wypowiedzi i podszyte ciaglymi
intrygami -moze da sie to leczyc, zapytaj swojego lekarza rodzinnego (chyba ze
juz sie leczysz).
Ciagle sPiSkowa teoria dziejow.

Teraz pytanko do bylych inwestorw SI, czy ktos juz sam ukonczyl budowe?
(tylko prosze, niech nie odpowiada ten cwok ktory nigdy domu nie budowal)
Jak Wam poszla budowa i czy jakies przykrosci mieliscie przez firme SI?
Wzglednie jak ida budowy?
Czy ktos ma moze innego wykonawce zastepczego/generalnego?

Zagladm teraz od "wielkiego dzwonu" a tutaj cos sie dzieje co jakis czas. Szkoda
tylko, ze podkreca temat ten, ktory nie "buduje sie".
On chyba chce zebyscie mu podziekowali za ostrzezenia przed firma i innymi
inwestorami :)

Pozdrawiam

"Bloków" to trochę na wyrosy powiedziane. Ma być 7 domów 3-
kondygnacyjnych, pod spodem mini-galeria handlowa i parking, z tyłu
boisko sportowe.
Budują w zadziwiającym, jak na obecny kryzys, tempie.
Wjazd będzie od Przyrodniczej, jest też rozpisany przetarg publiczny
na budowę sygnalizacji świetlnej na Przyrodniczej - Płochocińskiej.
Problem w tym, że budżet jest, a wykonawcy (tj. oferenci) nie chcą
się zgłaszać. Ale może ich kryzys zdopinguje.

Generalnie, jeśli komuś nie przeszkadza hałas od Płochocińskiej, to
jest to tani sposób na zamieszkanie "prawie jak na Grabinie".

Adres strony internetowej mam w pracy, jakoś nie daje się
wygooglować, więc podam w poniedziałek.

W przypadku domu jednorodzinnego koszt wybudowania w stanie developerskim można
szacować na 1200-1300 zł, ale tylko i wyłącznie w przypadku gdy nie korzysta
się z generalnego wykonawcy.
Wraz ze wzrostem powierzchni cena jednostkowa maleje. Dla bloków koszt zawiera
się w przedziale 1000 - 1200 zł.
No ale są to koszty jakie byś poniósł prowadząc firmę, a wiadomo, że raczje do
budowy bloków zatrudnia się specjalistyczne firmy, a nikt nie bawi się w
organizację budowy samemu. Więc do tych kosztów dochodzi marża firmy, podatki,
zusy, itp, itd. Suma sumarum koszt powinien zamknąć się w przedziale 1600 -
1800 zł.

Przeliczanie kosztu na pensje robotnika nie ma sensu bo sam robotnik bez
sprzętu i usług zewnętrznych (projektant, inspektor nadzoru, geodeta, koparka,
itp) niewiele zdziała.

Ja zlozylem papiery do banku o przyznanie kredytu, bez pozwolenia na budowe.
Dolaczylem wszystkie papierki od Marvipolu (KRS, wniosek o pozwolenie na
budowe, ...). Kredyt mi przyznali, mam czas na jego uruchomienie do konca
stycznia 2007. Oczywiscie przed samym uruchomieniem kredytu musze doniesc
pozwolenie na budowe i podpisac umowe kredytowa. W umowie przedwstepnej z
Marvipolem, mam wpisane 21 dni na kolejna wplate od daty podpisania umowy kupna-
sprzedazy.

A nawiazujac do pozwolenia na budowe. To przyznam, ze tez zaczynam sie troche
niepokoic. Poza tym jakies 3-4 tygodnie temu, widzialem ogloszenie przetargu
przez Marvipol na Generalnego Wykonawce budynku przy Wiatracznej. Biorac pod
uwage jak obecnie wyglada nasz rynek budowlany (brak rak do pracy), to bardziej
chyba bym sie tym przejmowal, niz terminem uzyskania pozwolenia na budowe,
chociaz tez jest to teraz bardzo istotne. Chodzi o to, aby inwestycja nie
zostala odwalona przez amatorow.

Kolejna kwestia, to zwiekszenie stawki vat na mieszkania od 2008 z 7% na 22%.
Podobno jest projekt ustawy, ktora zaklada, ze budownictwo spoleczne
(mieszkania i domy do 350m/kw) nie beda tym objete ale kto wie jak to wymysla
nasi rzadzacy. Pytalem sie o to w Marvipolu i Pan mi odpowiedzial, ze w takim
przypadku nastepuje zwyzka ceny mieszkan.

Takze aktualnie poza samym oczekiwaniem na pozwolenie na budowe, pozostaja
jeszcze inne kwestie, dosc istotne. Niemniej jestem dobrej mysli i pozdrawiam
przyszlych sasiadow.

Ja mam czas
Mój brat stwierdził, ze rozbuduje dom rodziców (podwyzszy i zagospodaruje poddasze, tworząc nowe mieszkanie 120m2). Wycena, licząc sporo własnej pracy, a ma na to czas, to ok 40tys zł...czyli jakieś 4-10m2 apartamentu w stanie deweloperskim.

Wiele osób kombinuje w ten sposób.

Zwieracze na granicy wytrzymałości. Ciekawe kiedy popuszczą pierwszemu. Wtedy na głównej GW bedzie tytuł: "Kupuj mieszkanie za 1199zł/m2 - TANIEJ NIE BĘDZIE" :D:D

MAM PYTANIE DO FORUMOWICZÓW
Czy ktoś mógłby ruszyc głową, bo mi brakuje już koncepcji, jak prawnie rozwiązać taką sytuację:

4 lub 5 rodzin/osób chciałoby samodzielnie wybudować sobie dom wielorodzinny z mieszkaniami. Miałoby polegać to na znalezieniu generalnego wykonawcy, zakupie działki i budowie. Całość z pominięciem dewelopera i z zaangażowaniem "wspólnoty".

problem w rozwiązaniu prawnym takiego przdsięwzięcia. Kto da kredyt? Czy wyodrębnić z grupy reprezentanta (dewelopera), który zbierze pieniadze na wkład od całej grupy, zabezpieczy wkłady własne pozostałych osób wekslami i będzie kredytował całość, po czym pozostali, mając umowy z reprezentantem wezmą kredyt na zakup mieskzania od tego właśnie "dewelopera"?

Czy moze jest inny sposób (jakieś stowarzyszenie, mini TBS :P itp.???)

Co wy na to???

Szukam wykonawcy i tytułu utworu
Widziałem teledysk słów nie pamiętam.
Generalnie na teledysku produkował sie długowłosy (bardziej mający fryzurę
afro) białas ubrany w czerwoną ni to piżamę ni to dres. W tle występuje
zespół. W zasadzie teledysk krecony jest w dość duzym domu. Widać na nim
imprezę, na której dwie babcie przynoszą ów spiewającemu jakies ciacho albo
Bóg wie co, od czasu do czasu pada ujęcie dwójki dzieci stojącej dość
niemrawo. Piosenka dość żwawa.
Czy ktos kojarzy ???

Ja bym nie kryła faktu, że nie mam. Zasugerowałabym że może następnym razem,
Pani zaprosi na polędwicę moje dzieci to zobaczę jakie dobroci u pani dzieci
jedzą i może też będę kupować ... Poza tym biedy nie należy się wstydzić, ale
fakt jest że ludzie potrafią dopalić i nie każdy ma charakter aby dać sobie z
tym radę, ale trzeba.
Rację ma przedmówca, w Polsce bezczelność i cwaniakowanie to szczyt zaradności i
gospodarności. Nie zgodzę się z jednym, fakt że ktos ma dwa samochody, wybudował
dom wcale nie znaczy że ma pieniędzy po pachy, to też przejaw "polskiego"
myślenia. Często ci ludzie, nie wszyscy ale, znam sporo takich co ciężko na to
pracują, maja kredyty i jakoś sobie radzą. Sama miałam sytuacje w których w
momencie kiedy potencjalny wykonawca zobaczył samochód, od razu podnosił kwotę,
bo cos tam. To tak jak idiotyczne ceny na hasło, ślub, wesele itd... byle się
obłowić.

Generalnie daję proszącym parę groszy, to ich sumienie jest obciążone jeśli
oszukują, nie jestem jasnowidzem więc nie chce przegapić osoby, która faktycznie
będzie potrzebowała. Nie raz nie mam drobnych, często płacę kartą, na parkingu
podszedł pan poprosił o pieniądze, zaproponowałam coś z moich zakupów ... o
dziwo chętnie się zgodził, co się zdarza nie często.

Człowiek jak człowiek chce się dorobić-nie ma w tym nic złego, jednak.... Pan
Mendelka ("nabywca" terenu SGGW)ewidentnie wykorzysta tereny pod Osiedle!!!!
Dobra komunikacja, sliczny park.....
Z.: technik mechanik, przedsiębiorca, inwestor, developer, manager. NF.: J.M.
Property Sp. z o.o. (firma inwestorsko-developerska), Promen G&B (firma
budowlano-projektowa). AS.: 04-570 Warszawa, ul. Kościuszkowców 5. DU.:
Nidzica, 20.01.1952. R.: Henryk i Marianna z d. Kowalska. D.: Rafał (1972-92),
Monika Ewa (1973), Wiktor (2001). S.: 1972 Technikum Mechaniczne w Elblągu. K.:
1972 asystent w Dziale Gł. Mechanika Elbląskich Zakł. Naprawczych Mechaniki
Rolnictwa, 1973 własna działalność gospodarcza, prace budowlano-remontowe, 1974
sprzedał pierwszy wybudowany przez siebie dom za ponad milion złotych, 1974/75-
80 rozpoczął import materiałów budowlanych z Niemiec, 1980 wybudował kamienicę
mieszkaniową z restauracją w Elblągu, do 1987 wybudował 2 sklepy, wiele
obiektów w Elblągu, 1987 rozpoczął budowę domków jednorodzinnych (małe
osiedla), 1990 założył Promen Sp. z o.o., 1992 kupił niemiecką firmę G&B-Promen
G&B generalny wykonawca własnych inwestycji (główny udziałowiec), od 1996 J.M.
PropertySp. z o.o. Biurowiec Płowiecka/Marsa, obecnie obiekt Żelazna-największa
tego typu inwestycja w Warszawie. H.: sport (piłka nożna), malarstwo,
kolekcjonowanie obrazó

Konkretnie w USA. Wiekszosc i to zdecydowana kupuje typowy projekt przez
Internet. Zwlaszcza z biur kanadyjskich. Projekt podlega adaptacji. Projekt
jest wyjatkowo ubogi. Wymaga uzupelnien w zaleznosci od lokalnych wymogow. Nie
sa podane obliczenia statyczne i musi to byc dorobione zwylke lokalnie. Przed
odbiorem budynku wykonawca musi to przedstawic lokalnym wladzom. Caly ciezar
budowy spoczywa na kontraktorze. W ogole nie widzi ani nie potrzebuje on
zadnego architekta. Robi to co chce inwestor zgodnie z dokumentacja. Dodam ze
dokumentacja nie zawiera rowniez wszystkich wymiarow. Wymiary sie uzupelnia w
trakcie budowy lub jezeli projekt jest wykonany w skali (czesto nie jest) to
uzywa sie skalowki.Domy rosna jak gdzyby po deszczu. Bez zadnej mitregi
biurokracyjnej. Szybko i sprawnie. Co zatem robia architekci. Architekci
zajmuja sie duzymi projektami lub pracuja dla tych co buduja i sprzedaja.
Zwykle sa to projekty zespolow budynkow powiedzmy male osiedla czy bardzo
drogie budynki jak szpitale,wiezienia i inne tego typu. Tam wymagane sa
dokladne warunki tego co ma byc. Projekty a szczegolnie tych co robia
wnetrza sa naprawde super. Sa niesamowicie dokladne. Projekty sa dopracowane
w szczegolach. W ogole to w USA jest prosze panstwa luzik w tym budownictwie.
Kazdy moze byc kierownikiem budowy czy architektem. Doslownie kazdy. Inzynierem
sie jest lub nie. Bardzo dokladnie sa natomiast pilnowane sprawy pozwolen na
budowe,samowoli budowlanych no i podatkowe. No i te uprawnienia. W Polsce to
jest chyba jakies generalne nieporozumienie i dzielenie wlosa. Inzynier
amerykanski jezeli posiada uprawnienia budowlane a nazywaja sie tutaj
Professional ....Engineer pozwalaja mu na pelnienie wszystkich funkcji w
budownictwie. Wszystkich od projektowania do budowy. Robi to w czym czuje sie
najlepiej.Tego dlugo a moze wcale nie bedzie w Polsce bo i poziom produkcji
budowlanej jest tak naprawde niski. Nie osiagnal jeszcze 50 % z czasow komuny
i dlugo jeszcze nie osiagnie. A totalne bezrobocie istnieje o czym architekci
wiedza chyba najlepiej. Najlepiej jest zostawic ten syf i przeniesc sie na
zachod. Tym bardziej ze sa dobre polaczenia komunikacyjne. Jest praca i sa
pieniadze. Zostawic tych cwaniakow w tych tzw. Izbach i niech sobie uchwalaja
w tych Dziennikach co moze architekt a co inzynier. Niech dziela ten syf na
podsyfy. Widac ze to wszystko tak naprawde nie pracuje.Szkoda czasu prosze
panstwa.

> Uwagi oraz wątpliwości dotyczące generalnego wykonawcy przedstawię na
spotkaniu
Czy moze jestes w komisji przetargowej ? Jesli nie, kto z przedstawicieli nim
jest ?

Widzialem inwestycje tynkbudu (Relaxowa) - jest dobrze pod wzgledem jakosci,
nie widze przeciwskazan aby oni stawiali Opaczewska.
Na minus dziala postawa spoldzielni: nie podoba mi sie gotowosc spoldzielni do
podpisania umowy z wykonawca na podstawie pierwszej oferty Tynkbudu, i
pominięcie negocjacji. Rozmawialem z osoba, ktora pracuje od lat w branzy
budowlanej. Wybor wykonawcy okreslila jako typowy dla spoldzielni. Spoldzielnia
przerzuca calosc kosztow na czlonkow, wiec koszty inwestycji nie sa dla niej
istotne. Zalecila, aby kontrolowac narzut (marze) wykazane w kosztorysie i
wysokosc stawek za prace ludzi. Sugeruje, ze te pozycje mozna negocjowac.
Okreslila jako blad przyjecie oferty jako ostatecznej, co spoldzielnia
chcialaby zrobic (takie mam wrazenie po spotkaniu).

Osobna sprawa sa wymagania 500k wadium/zabezpieczenia. Mam lekkie watpliwosci,
czy nie jest to wymaganie dosc kosztowne dla wykonawcy, a przez to przerzucane
na inwestora i czlonkow spoldzielni. Czy gwarancja nie bedzie wystarczajaca pod
wzgledem skutecznosci egzekucji, ale tansza ?

W tej chwili dokonywanie wyboru pomiedzy betonstalem a tynkbudem nie pozwala na
faktyczny wybor, a przez to na negocjacje. Zaluje, ze wczoraj nie trafil
wniosek o wznowienie postepowania przetargowego wyboru wykonawcy (niestety na
pomysl wniosku wpadlem juz w domu). Spoldzielni nie chce sie tego zrobic, i ja
ich rozumiem. To dodatkowa praca, a finanse to z glownie nasz problem. Z
drugiej strony daleki jestem od sugerowania wyboru najtanszego na rynku
wykonawcy, sugeruje raczej wprowadzenie zdrowej konkurencji, a nie slepy wybor
firmy z ktora zarzad spoldzielni ma juz dobre relacje.

Pozdrawiam wszystkich

Jakie mam doświadczenia? Mieszane ;-)))) Jak wszystko we wrzechświecie.

Kupiłem od nich mieszkanie na Nizinnej które się własnie kończy budować. Co o
nich myśle? Jeśli porównywać z JWC czy Dom Dev, czy innymi tego typu o których
na tym forum głośno to Hetman jest boski ;-). Przynajmniej ja jestem stosunkowo
spokojny że jest w miarę dobrze i że za pół roku zamieszkam w mieszkaniu mniej
więcej dokładnie takim za jakie zapłaciłem. Ale przypieprzyć się też jest do
czego.

W skrócie:

Za:
1) przyzwoity stosunek jakości do ceny, myśle że jeden z lepszych w Warszawie
2) baaardzo duża otwartość panów w hetmanie na negocjacje przed podpisaniem
umowy jak i na moje "fochy" już po podpisaniu. Ewidentnie czuje się że dbają by
klient był zadowolony, a to rzadkość, szczególnie jak już jest umowa. Nawet
jeśli niewiele z tego wynika poza moim lepszym samopoczuciem, to i tak jest to
ok.
3) dobre doświadczenia ludzi z bloków już oddanych co do jakości.
4) stosunkowo niezłe rozkłady mieszkan i standard wykończenia też nie najgorszy
jak na te pieniądze.
5) bardzo duża otwartośc na moje życzenia co do wszelkich instalacji, ścian -
naprawdę przećwiczyłem ich solidnie moimi zachciankami, póki co wszystko
zrobili lub mają zrobić. Oczywiście odpłatnie, ale u innych deweloperów wiem że
często dominuje podejście "sie nie da" jak klient jest upierdliwy. Ala:
patrz "przeciw", punkt 3.

Przeciw:

1) lokalizacje praskie - jak komuś Grochów nie odpowiada ideowo to nie ma co
sobie Hetmanem głowy zawracać. Ja tam mieszkam od paru lat i lubie to, wiec dla
mnie jest to "za" nie "przeciw". Ale wiem że bardzo wielu traktuje Pragę
stereotypowo.
2) drobne idiotyzmy w projekcie architektonicznym budynku (przynajmniej mojego)
których chyba się już nie zdoła wyeliminować, np. kretyńsko rozplanowana
wentylacja.
3) wszystko pięknie jak sie rozmawia z hetmanem, a wykonawcy i tak robią swoje.
W związku z czym załatwisz z deweloperem co chcesz żeby zrobili a budowlańcy i
tak robią po swojemu. Albo masz czas i nad nimi stoisz a wtedy robią dobrze,
albo raz w tygodniu chodzisz ze skargą do hetmana że panowie z budowy to i to
mają zrobić od nowa. Podobno coś takiego to jest standard u wszystkich
deweloperów, ale wkurza to solidnie. Jedną sciankę działową mi stawiali 3 razy
zanim była dokładnie taka jaką chciałem. Oczywiście jeśli kupujesz gotowe to
ten problem odpada bo nie masz już i tak wpływu.

Tyle mi w tej chwili przychodzi do głowy. Jak masz jakieś inne pytania - wal
śmiało. Generalnie chyba mogę ci Hetmana polecić, przynajmniej na tle tego co
na tym forum można wyczytać o innych.

Marcin

Ja również jestem klientem Marvipolu i generalnie mam bardzo dobre zdanie o tym
developerze. Tym niemniej w każdej beczce miodu znajdzie się łyżka dziegciu.

Po pierwsze rozróżnijmy dwie kwestie: meritum sprawy i drobiazgi.

Jeżeli chodzi o meritu, to Marvipol jest developerem solidnym, ma na tyle dobrą
sytuację finansową, że nie zadłuża swoich nieruchomości tak jak to robi Dom
Development w związku z czym nie trzeba na akt notarialny czekać dwa lata aż
spłacą kredyt.

Podstawową zaletą Marvipolu jest to, że domy budują, oddają do użytku i
nieplajtują, co biorąc pod uwagę sytuację na rynku już jest bardzo istotną
zaletą.

A teraz o szczegółach: są z nimi drobne problemy - próbują iść po lini
najmniejszego oporu, np. jeżeli w jednym z budynkuów obiecali "instalację
monitoringu" to okazało się, że przez instalację rozumieją kable w ścianach, a
nie wpełni wyposażony sprawny system. Dopiero po naciskach mieszkańców raczyli
swoją "instalację" uzupełnić o kamery. Moim zdaniem solidny developer nie
powinien robić takich nieczystych zagrań.

Moim zdaniem developer jest wart polecenia, chociaż uważam, że bardzo istotną
kwestią jest to kto jest generalnym wykonawcą danego budynku, bo to tak
naprawdę od generalnego wykonawcy a nie od developera zależy jakość budynku i
ilość ewentualnych fuszerek.
O ile się nie mylę do tej pory każdy budynek był wykonywany przez innego
wykonawcę. Moim zdaniem (ale to tylko moja własna opinia) najbardziej
spieprzony jest budynek przy Wrzecionie 33 wykonywany przez plajtujący w tym
czasie Elektromontaż (ale mogę tu mylić nazwę). Z drugiej strony za bardzo
dobrego wykonawcę uważam Mitex, który kończy właśnie Bielański Dom na
Wrzecionie 3/5 - życzę innym inwestycjom równie dobrego wykonawcy.

Jak masz jeszcze jakieś konkretne pytanie to pisz, postaram się odpowiedzieć.

WIem co mówie. Kłamie w żywe oczy i w słuchawke telefonu też. No chyba że Gazeta kłamie. Wklejam treść artykułu, który ostatnio sie ukazał w Gazecie. Po tym artykule dzwoniłem do biura TBS na Trzebnickiej. Pani powiedziała, że nie wie nic na temat górniczej.

Kopia artykułu z GW - wklejam, bo poźniej nie będzie dostępna treść:

Tytuł: Miasto wybuduje nowe mieszkania na ul. Górniczej

Maciej Miskiewicz 03-12-2004 , ostatnia aktualizacja 03-12-2004 19:04

W miejscu wyburzonych budynków po nieparzystej stronie ul. Górniczej miasto wybuduje 167 mieszkań.

Nowy budynek będzie miał trzy piętra i 20 klatek. Stanie w miejscu wyburzanych właśnie domów o numerach od 11 do 49. Stan starych budynków gwałtownie się pogorszył po powodzi w 1997 roku. W 1998 roku rozpoczęło się wykwaterowywanie mieszkańców. W ubiegłym roku rozszabrowane przez złomiarzy domy zaczęły znikać z powierzchni ziemi. Teraz w ich miejscu powstanie nowe osiedle. Inwestorem jest gmina, generalnym wykonawcą WPBP nr 2 Wrobis.

Dlaczego miasto zdecydowało się na budowę? - Boom na inwestycje drogowe spowoduje, że potrzebna nam będzie pula lokali zamiennych - tłumaczy Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia. Miejscy urzędnicy nie ukrywają też, że dzięki inwestycji chcą przywrócić blask ul. Górniczej.

Gminne mieszkania będą miały od 27 do 61 mkw. To kawalerki i mieszkania dwu- i trzypokojowe. Miasto zagospodaruje też teren wokół budynku. Będą parkingi, zieleń i place zabaw.

Wygląd nowego budynku był konsultowany z miejskim konserwatorem zabytków. Ulica Górnicza znajduje się w strefie ochrony konserwatorskiej. - By zachować charakter ulicy i uniknąć przestrzennego chaosu, budynki, które postawi TBS po drugiej stronie ulicy, będą wyglądały tak samo jak nasze - podkreśla Adam Grehl, wiceprezydent Wrocławia. TBS wybuduje po parzystej stronie ul. Górniczej 231 mieszkań.

Miejska budowa będzie kosztować 15,5 mln zł. Mieszkania będą oddawane w trzech etapach. Pierwsi lokatorzy wprowadzą się we wrześniu przyszłego roku. Następni w listopadzie 2005 r. Ostatnie mieszkania zapełnią się w czerwcu 2006 roku.
KONIEC.

No a pani w TBSie mówi, że chyba górnicza nie wypali - kłamie?

umowa remontowa
Witam
Prosze o poradę:
w sierpniu 2008r. zawarłem umowę z firmą remontową o remont
generalny mojego domu. Umowa określa strony, zakres prac i
wynagrodzenie za każdy etap pracy bez określania terminów.
Materiały kupuję sam a nie wykonawca.

Aktualnie jest taka sytuacja, że wykonawca wykonał około 50 % prac i
prosił o zaliczkowanie, ale tak duże, że odmówiłem prosząc o
dokończenie następnego etapu.
Ten sie obraził i opuścił miejsce pracy zabierając wszystkie
narzędzia, rusztowania itp. Ta zaliczka właściwie odpowiada
wykonanej pracy, ale z powodu innych usterek prze niego nie
usuniętych uważam, że nie powinienem mu tego płacić.

Minął tydzień przez który czekałem na jakąś fakturę od wykonawcy
potrzebną mi do rozliczenia z bankiem, bo prace te kredytuję
kredytem hipotecznym i każdą transze kredytu bank wypłaca mi po
okazaniu zapłaconej faktury.

Przez ten tydzień zauważyłem dużo usterek w wykonanych już pracach.

Teraz już najchętniej nie chciałbym żeby ten wykonawca cokolwiek już
więcej robił u mnie i najlepiej odstąpiłbym od umowy.

Proszę o poradę czy mogę odstapić od tej umowy bez wzywania go do
zakończenia prac, czy taka możliwość istnieje?
A może prace może zakończyć inna firma? Ale jak technicznie to
przeprowadzić? Czyli jak udokumentować prace już wykonane na dowód
np. w sądzie i jak z tą firmą zastępczą? Czy ja im płacę, czy ta
nowa firma wystawi rachunek na obecnego wykonawcę? Chyba wtedy ja
będę musiał skiewrować sprawę do sądu. No i jak nowy wykonawca
wystawi fakturę na obecnego, to jak z moim kredytem, który otrzymuję
na podstawie przedłożonych przeze mnie faktur?

Proszę o wyjaśnienie tej sytuacji pod względem prawnym i zasadności
lub nie moich roszczeń.
Dziękuję
Rol.

Dziekuje za kabaret.
Pamietam ze swej polskiej przeszlosci "Wlasnie leci kabarecik".
Nie przepadalem za nim, byl troche zbyt zwariowany dla mnie...
To co ogladam teraz, jest po stokroc lepsze bo dzieje sie w realnym
swiecie .
Smieje sie, obserwujac wysilki krewniaka ze sloma w butach, probujacego wlezc
do domu bogatego krewnego.W dodatku, chcialby frontowymi drzwiami, gdy
uparcie pokazuja mu na drzwi kuchenne.

No na przykad wezmy artykulik "Polacy do europracy". Mamy tam napisane tak:
"Polscy urzednicy w Unii nie beda reprezentantami naszego kraju, tylko
wykonawcami polityki calej Wspólnoty. Urzednicy kategorii A (administratorzy)
beda opracowywali merytorycznie unijne projekty, czuwali nad ich realizacja.
Kategoria B to ich asystenci (pomoc w zbieraniu i opracowywaniu informacji).
Pracownicy sekretariatów (kategoria C) beda zajmowac sie techniczna strona
pracy (telefony, spotkania, archiwizacja dokumentów itp.).

Urzednicy beda pracowac glównie w Brukseli oraz w Strasburgu i Luksemburgu.
Prace znajda przede wszystkim w Komisji Europejskiej oraz w Sekretariacie
Generalnym Rady Unii Europejskiej, a takze w sluzbach: Parlamentu
Europejskiego, Europejskiego Trybunalu Sprawiedliwosci, Sadu Pierwszej
Instancji i Trybunalu Obrachunkowego oraz w sekretariatach Komitetu
Ekonomiczno-Spolecznego i Komitetu Regionów."

Tak wiec tort dzielony jest juz dzis. A co bedzie ( co przeciez nie jest
nieprawdopodobne...) gdy obywatele w referendum powiedza NIE?
Domyslam sie, ze kandydaci, ktorzy zdali egzamin wiec przynajmmniej we
wlanym mniemaniu kwalifikuja sie do pracy w "instytucjach unijnych" zablokuja
trase Warszawa - gdansk lub oglosza glodowke.
Z innej beczki: Pieniazki netto, ktore ma dostac Polska w pierwszym roku
czlonkostwa, to wg. mych wyliczen 173.68 euro na lebka.
Czyli tyle , ile zarabiam nett w jeden dzien.
Miller, rzeczywiscie jest o co kopie kruszyc.

> 1. Jak to możliwe, że w kraju o tak wysokim bezrobociu, wielomilionowy
> kontrakt
> na roboty ze środków publicznych dostaje firma zagraniczna ? Dlaczego nasze
> prawo tego nie zabrania?

Inwestycja jest finansowana ze srodków EBRD i EIB. Te banki wymagają
międzynarodowego przetargu wg. narzuconych przez siebie standardów. Co np.
znakomicie ukróca możliwości korupcji. Byłoby lepiej, gdyby wszystkie inwestycje
w Krakowie były tak realizowane.

Nic ci się nie kojarzy z przetargiem na remont Kalwaryjskiej? Takie fajne,
krajowe, lokalne firmy wygrały. Co prawda pozostając w zmowie i zawyżając o parę
milionów koszty, ale przecież były polskie.

> O ile wiem w krajach o wiele od nas bogatszych, np. w
> Niemczech, firma zagraniczna (tym bardziej spoza UE) nie ma najmniejszych
> szans na otrzymanie takiego zamówienia.

Bardzo źle wiesz. W Niemczech pracuje wiele polskich firm budowlanych.

> 2. Czy to prawda, że podejrzewające (chyba słusznie) korupcję firmy krakowskie
> postanowiły zbojkotować Turków ? Postępowaniu takiemu trudno się dziwić, tylko
> czy nie wykorzystają tego firmy spoza Krakowa.

Znowu jakaś bzdura. A o "preferencje krajowe" itp. bzdury zapytaj się
podwykonawców inwestycji realizowanych tu i ówdzie, gdzie nieskorumpowany i
wspaniały polski podmiot gospodarczy zwyczajnie okrada podwykonawców, nie płacąc
wynagrodzenia. Było o tym dużo w prasie, niekoniecznie w przypadku budowy dróg,
ale hipermarketów i domów mieszkalnych - owszem.

Generalny wykonawca odpowiada za jakość i organizacje pracy; koniec końców i tak
z 95% siły roboczej to będą podwykonawcy polscy.

marcin ha

Dwie rodziny blokują rozbudowę Lublinka
Dwie rodziny nie zgadzają się na rozbudowę pasa startowego na łódzkim lotnisku
Lublinek. Skargi trafiły do generalnego inspektora sanitarnego, który ma trzy
miesiące na odpowiedź. W efekcie zaproszeni na sierpniowe uroczystości 60.
rocznicy likwidacji łódzkiego getta goście z Izraela i Niemiec nie będą mogli
przylecieć bezpośrednio do Łodzi.

- Na wykonanie prac budowlanych potrzebujemy dwóch miesięcy, do sierpnia na
pewno nie zdążymy - mówi Stanisław Jędrzejczak, prezes firmy Remo-Bud,
wykonawcy robót.

Wojciech Błasiak, wiceprezes Portu Lotniczego Lublinek, obawia się, że w wyniku
protestów prace budowlane trzeba będzie odłożyć do wiosny przyszłego roku.

- Jeśli odpowiedź na skargi dostaniemy za trzy miesiące, będziemy zmuszeni
poczekać z budową do przyszłego roku - mówi Błasiak. - Stracą łodzianie i
lotnisko, bo bez dłuższego pasa nie pozyskamy tanich przewoźników.

Władze miasta próbowały negocjować z protestującymi. Rodzinie mieszkającej w
pobliżu lotniska zaoferowały grunt i dom o identycznej wartości, ale w innej
dzielnicy. Właściciele wstępnie zgodzili się, ale zmienili zdanie. Zażądali
natomiast 180 tys. zł odszkodowania.

- Nie możemy się na to zgodzić - mówi Kajus Augustyniak, rzecznik prezydenta
Łodzi.

Dwie inne rodziny są właścicielami działek w pobliżu Lublinka. Jedna wycofała
protest, druga jest nieugięta. Odrzuciła ofertę finansowej rekompensaty w
wysokości 20 tys. zł, domagając się identycznej jak dla pozostałych 121
właścicieli gruntów.

Wydłużenie pasa startowego z 1440 do 2100 metrów jest konieczne, by w Łodzi
mogły lądować duże samoloty. Wykonawca, który wygrał przetarg na te prace,
zgodził się skredytować inwestycję. Miasto w ciągu czterech lat zwróci dług w
wysokości około 20 mln zł.

(mp.) - Dziennik Łódzki
lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/380920.html

Ach..., żeby nasz generalny wykonawca "Agmet" miał taki zapał do pracy i tak
bardzo lubił swoją pracę, to może nie zostawił by nas na "rurce" od kanalizacji
bez prawa decyzji w cenie oferowanych usług. A my biedne zające na tym kołku w
morzu, śpiewamy sobie tak...

Ach..., żeby mój szef płacił mi za to, jaki mam zapał do pracy a nie za to jaką
mam wiedzę i jak ją wykorzystuje, jakie to by było piękne jak by wszyscy byli
tacy uczynni...

Ach..., ja nie byłem i nigdy nie pracowałem w TVP, widocznie z tego powodu nie
mam racji a moja rura w łazience to wyimaginowany problem który się pojawił bo
nie wziąłem wszystkich za i przeciw.

Mam jeszcze jedną prośbę do wszystkich. Nie narzekajcie za jakiś czas że pękają
wam ściany, że fugi w glazurach się wykruszają, że pięknie zaprojektowane
podwieszane sufity klawiszują, mimo znanych wykonawców. Cieszmy się że w ogóle
chałupy będą stały, no bo jak mają stać jeżeli pewni zapaleńcy rozpruwają
konstrukcję nośną naszych domów wmawiając Inwestorom że to wszystko jest spoko,
spoko !!! Jak tylko się zawali to oczywiście:
- Inwestor kazali, to tak zrobilim !? ( nie ujmując ludziom ciężko pracującym
fizycznie )

Powiem tylko na koniec że fragment ściany nośnej w mojej łazieneczce 4,7m2 na
odcinku 2,8m waży około 11 ton, a podcięty na 1/5 grubości ( 5cm, średnica
rury ) jest 30% słabszy, powie to każdy inż. Konstruktor, ale to tylko tak
żebyście mili sąsiedzi lepiej spali nie daj Bug w wannie. A składając
reklamację nie wpuszczajcie rzeczoznawców do łazienki gdzie rury wkute są w
ścianie nośne

Chciałem jedynie zauważyć problem, ale stwierdzenia machary mnie załamały...
Kupując w dzisiejszych czasach nowy samochód czy musze pytać dilera czy będzie
miał rurę wydechową i wlew paliwa ??? to mnie nie interesuje bo to jest pewien
standard za który płacę.

Pozdrawiam
Poziom1
Piotr.

P.S.
Przepraszam machare za wykorzystanie wątków z jej wypowiedzi.
?

Sto lat życzę wszystkim solenizantkom.
A ja mam zamiar zaparzyć sobie drugą już kawkę.
Czytam i widzę, że nie tylko w firmie mojego męża piętrzą się problemy.
Problemy z urzędami to norma, a ostatnio na budowie u mojego męża zdarzył się
wypadek. Poszkodowany leży w szpitalu a mój mąż nie może się odpędzić od
kontroli z PIP-u. Na szczęści mój mąż nie jest generalnym wykonawcą i nie
odpowiada za wszystko, poszkodowany czuje się już dobrze, ale nerwów to jednak
kosztuje nas oboje sporo.
Do tego jeszcze epidemia chorób - to się nigdy nie kończy. Jędrek jeszcze w
szpitalu - conajmniej do poniedziałku, na szczęści czuje się już lepiej. Julek
wciąż pokasłuje - zmiany w płucach już ustępują, ale to jeszcze nie jest to co
powinno być. A na dodatek Mateusz znów jest chory, pochodził do szkoły
niespełna 2 tygodnie po zapaleniu płuc, a teraz ma zapalenie gardła i ucha.
Dobrze że jeszcze do końca tygodnia mogę być w domu - chociaż mój dyrektor już
za mną tęskni.

Świątecznych zakupów niestety nie zrobiłam jeszcze żadnych. Jakoś nie mam
pomysłów na te zakupy i zupełnie nie wiem czym obdarować rodzinkę. Co do
zakupów przez internet to jakoś nie mam zaufania, a trudno abym całą rodzinkę
zaopatrzyła tylko w książki. MOże mogłybyście mi podpowiedzieć co kupic
wybrednej bratowej mojego męża - zupełnie nie wiem czym się interesuje, a gust
mamy zupełnie odmienny. Na każdy prezent mogę przeznaczyć maksymalnie 50 zł.
Nie wiem też co kupić swojemu średniemu - jego wymarzonym prezentem jest
komputer, co z oczywistych względów jest nie realne - czy wasi synowie w tym
wieku bawią się czymś konkretnym?

Jolu z Wrocka - postaram się przesłać mój mail na twój gazetowy
Magda

mysiam1 napisała:

> Nie wiem, jak w Kanadzie, ale z tego, co pamiętam,w Stanach nie ma tradycji
> długiego mieszkania w jednym miejscu, więc być może uzytkownicy takich domów
> nie są w stanie ocenić, na ile porządnie został zbudowany ich dom, bo po paru
> latach się z niego wyprowadzają.

To prawda ze generalnie ludzie duzo sie przeprowadzaja, ale ktos te stuletnie
domy kupuje bo nie stoja one nieuzywane
Cale starsze centrum Toronto to domy kilkudziesiecio- i stuletnie, i mieszkaja
w nich ludzie
Tak samo na prowincji. Niektorzy ludzie wrecz preferuja tzw. "century homes"
czyli domy stare.
Jezeli chodzi o grzyb to sama tez nigdy takowego nie widzialam (mieszkalam w
ponad 80-letnim domu, potem w dwoch kilkunastoletnich), teraz mieszkam w
nowiutkim (oddanym do uzytku w listopadzie) - uprzedzono nas ze w piwnicy moga
byc problemy z wilgocia, i ze powinnismy nabyc odwilzacz powietrza (nie
zrobilismy tego ) - bo nowy dom schnie - ale problemow nie ma zadnych.
Kilmat - nie wiem czy mozna go nazwac sprzyjajacym, jest dokladnie taki o jakim
pisala ma.pi.

> Piszesz też o fachowcach - wobec tego jak na przykład rozwiązywane są
problemy
> wynikające z błędów budowlanych, zaniedbań itd. - coś, co budującym w Polsce
> jest tak dobrze znane? Jeżeli tamtejsi budowlańcy to takie "patałachy", jak
> piszesz, ten temat powinien być tam znajomy.

Po nabyciu nowego domu dostaje sie gwarancje na rok - to jest kontrolowane
przez rzad. Do 30 dni po nabyciu domu trzeba wyslac liste usterek, i do
buildera (wykonawcy), i osobna kopie do agencji rzadowej ktora sie tym
zajmuje. Potem taka liste przygotowuje sie rowniez przed uplywem roku.
U mnie nie bylo jakis strasznych problemow, chociaz wizyt od wykonawcy mielismy
juz kilka (moj maz jest strasznie pedantyczny). Dotyczyly takich rzeczy jak
skrzypienie podlogi, niedomykanie drzwi fronotwych, rysy i zadrapania na
wannie, na drzwiczkach kuchennych, byly pewne niedokonczone rzeczy - jednym
slowem drobiazgi. Do samego wykonania domu nie moglismy sie przyczepic.

Tutaj buduje sie takie domy glownie dlatego ze jest to szybkie. Nie ma
tradycji budowania domu samemu, przez wiele lat, ludzie chca kupic, wprowadzic
sie a jezeli trzeba sie przeniesc to chca miec szybko nastepny dom, w nowym
miejscu.
Buduje sie tasmowo, trzask-prask i nastepne osiedle gotowe.

To znaczy gdzie się nie zgodzisz? Że trzeba nadzorować czy żeby wykonywały
solidne firmy? Jasne kucharz, fryzjer, emerytowany nauczyciel albo górnik jeśli
tylko gdzieś coś widział, albo i nie - położy "cegłę na cegle" tylko później
efekty są takie że co drugi dom ma peknięcia, krzywe ściany i grzyba.
Strzyżenie gotowanie czy uczenie (np. mojego dziecka) w moim wykonaniu bedzie
zawsze amatorskie mimo że robię te czynności często a niektóre codziennie

Gdyby taka amatorszczyzna wystarczała to nie posyłalibyśmy dzieci do szkoły po
profesionalne szkolenie, nie chodzilibyśmy do fryzjera, ani do lekarza.
To podnoszące na duchu że w Polsce mamy profesionalistów od wszystkiego i że
nawet kowal "umie" wybudować dom. Brawo bo ja bym się nie podjeła podkucia
konia... Cholera na co mi były te studia?
Dziwię się że Twój krewny - architekt z 50 letnim doświadczeniem nie dobrał
sobie jeszcze solidnych ludzi oferujących przystępne ceny.No właśnie dlaczego?

Fachowiec musi się cenić - to z komuny było wszystkim równo. Teraz w zależności
od zasług - nie wiem czy masz ukończone studia, ale jeśli tak to pewnie
kończyłaś je nie tylko z pasji ale po to żeby mieć lepsze życie. Zmartwie Cię
zatem - nie będzie lepsze bo Twoją robotę zrobi ktoś kto nie ukończył
podstawówki. Nic że troszkę gorzej ale TANIO, a o to nam wszystkim przecież
chodzi
pozdrawiam

aha i przepraszam jeśli Cię źle zrozumiałam w kwestji tych tanich i drogich
wykonawców, bo generalnie sznujace się "ekipy" trzymają sie jednych lub bardzo
bliskich sobie stawek, wynikających plus minus z KNR'ów. Rozumiem zatem że
chodzi Ci o tanie wykonanie metodą własną (dziadek wujek szwagier - nie z
branży itp.)?

Ile kosztuje dom murowany i nie mórowany ?
Szanowni czytelnicy odbyliśmy tu na forum pewnego rodzaju wycieczkę
w której trochę można było poznać jak powstaje dom i jego koszty .
Generalnie domy mogą być murowane z prawie murowanymi kłopotami w
ralizacji oraz domy na zamówienie konkretnych ludzi za optymalnie niską
cenę. Trochę się starałem to przybliżyć popełniałem błędy ortograficzne
pewnie są w tym lepsi ode mnie i z tegoż powodu stracę pewną grupę
potencjalnych klientów perfekcjonistów trudno i tak nie jestem w stanie
sprostać zapotrzebowaniu na wszystkie mieszkania szacowane w/g GUS na 1,7 mln

Jestem bardziej perfekcjonistą w doborze materii na dom i racjonalnego sposobu
połączenia tego w dom , mieszkanie. Komputer klawiatura no cóż moje palce
trochę mi już zesztywniały od fizycznej pracy na budowach a komputer tam na
budowach w barkach , pakamerach to nadal jeszcze rzadkość . Będąc obecnie w
stanie pełnego realksu od ciężkiej pracy fizycznej daję sygnał orginalnej
myśli , sposobu na dom.
Zrobisz co zechcesz czytelniku . Ale murowany w XXI wieku
to coś co mi tu nie za bardzo pasuje
Przykład proszę poczytać posty pana stary inwestor 400 000 zł. za 165 m2 domu i
pana murowany który jeszcze nic nie zaproponował orginalnego , a już zaczyna
straszyć fuszerką etc. zurzytymi już frazesami .
Obudź się murowany to nie PRL to już było i się zużyło
oraz nie wróci w tej samej postaci .

Pozdrawiam pana murowanego przepraszam jeśli poczuł się Pan urażony cenię
sobie pana uwagi a swoją kryrtykę raczej kieruję do wykonawców
nieefektywnych technologi budowy domów i tak się niestety składa , że są to w
większości MUROWANE domy , ot taka zbierzność nazewnictwa technologi z pana
pesudnimen na tym topiku .

Jeśli chodzi o sprawę nadzoru to jest zrobione trochę inaczej niż w Polsce.
Przede wszystkim 99% nowych domów jednorodzinnych jest budowanych przez firmy,
które wykupują kilkadziesiąt czy nawet kilkaset działek i budują na tym całe
osiedle (po ang. sub-division). Firmy te nie posiadają swoich wykonawców a
tylko tzw. "general contractor" czyli osobę (lub osoby), które koordynują całą
budowę, zatrudniają pod-wykonawców, kontaktują się z inspektorami budowlanymi,
kotrolują wydatki, itd. Do poszczególnych etapów budowy zatrudnia się
wyspecjalizowane firmy np. do fundamentów jest jedna firma, do szkieletu inna,
do izolacji jeszcze inna i tak dalej. General contractor odbiera poszczególne
etapy budowy od pod-wykonawców po uprzedniej kontroli przez pracownika
miejskiej inspekcji budowlanej. Inspektorzy ci sprawdzają czy krytyczne etapy
budowy ( postawienie fundamentów, postawienie szkieletu, założenie izolacji,
instalacja elektryczna, instalacja wodno-kanalizacyjna, dach, itd.) są zgodne z
kodem budowlanym. Gdy wszystko jest już gotowe general contractor przekazuje
budynek dla klienta i razem z klientem robi końcową kontrole. W okresie
gwarancyjnym general contractor odpowiada też za naprawy usterek. Gdy ktoś
zdecyduje się na budowanie domu we własnym zakresie to może sobie zatrudnić
takiego kontraktora lub robić to sam. Cała reszta jest bardzo podobna (jeśli
chodzi o pod-wykonawców czy inspektorów). "Na własną" ręke w Kanadzie buduje
się bardzo rzadko. Częściej już w ten sposób robi się dobudówki, generalne
remonty czy kompletną przebudowę. Z reguły jednak w tego typu wypadkach
zatrudnia się firmę, która wykonuje kosztorys za całość tzw. "pod klucz".
Najlepiej jest wybrać kilka firm, i po sprawdzeniu ich referencji
wyselekcjonować najlepszą pod względem kosztów, terminów i dobrej renomy. Jeśli
chodzi o koszt takiego general contractor to niestety nie jestem wstanie podać
ile jego stawka może kosztować, bo nie spotkałem się z czymś takim.

Pozdrawiam.....

> 1. Dzialki kupowane Oddzielnie tzn. osobnymi aktami notarialnymi

Czyli kilka kmniejszych działek na których bedzie możliwość budowania w tzw
ostrej granicy działki (chyba tak to sie nazywa). Kilka mniejszych działek
powoduje jak przypuszczam wzrost kosztów "na głowę" niz kupno jednej większej.

2. Projekty lekko zindywidualizowane (ale nie "od czapki" calkiem :))
> 3. Materiały- jednolite, ta sama technologia murów, dachów, instalacji,
> ogrodzen itd.- kupowanie hurtem (na oddzielne rachunki ofkors)
> 4. Wspolny wybor wykonawcy/-ow. Np na zasadzie umowy wielostronnej
> 5. Wspolnie ponoszone koszty infrastruktury, jedna brama wjazdowa, zewnetrzne
> ogrodzenie, media itd.
> 6. Wspolny kierownik budowy, indpektor nadzoru, cieć:)

Zgoda

7. Ilosc rodzin mysle minimum 4-6, maximum 8-10

Opcja 8-10 wydaje mi sie trudna do zrealizowania aczkolwiek z ekonomicznego
punktu widzenia korzystna (mozliwosc sporych negocjacji z wykonawcami itp.)

> 1. Jak taka ilośc osob ma sie dogadac bez zadnego przymusu ?!?

Wydaje mi się że dość szczególową wizję dotyczącą lokalizacji, technologii,
terminu budowy powinien zaproponować pomysłodawca i szukać takich osób którym
to odpowiada. Oczywiście przyjmując słuszne propozycje wspólników.

2. DZIALKA !! Z dzialkami UZBROJONYMI jest z tego co sie orientowalem BARDZO
> kiepsko. Na Bialolece prawie nie ma mediow miejskich, w Wawrze tez bywa z tym
> ciezko w Markach lepiej w Zabkach sa Wszystkie media ale dzialek malo..
> Nie mam zamiaru posiadac domu z szambem i bez miejskiego gazu- to nie wchodzi
w
>
> rachube, mamy XXI wiek. Także minimum prad, gaz, kanalizacja

Sądze że przy takiej ilości osób bardziej opłaca się kupić działkę nieuzbrojoną
(będzie tańsza) i wspólnymi siłami ja uzbroic (koszty sie rozloza na kilka
rodzin). Uzbrojenie wymaga jednak czasu.

Generalnie jest to operacja trudna i wymagajaca wiele wysiłku i współpracy ze
strony wspólników. Też sie przymierzam do takiego projektu ale mam nieco inną
koncepcje. Zamierzam kupić odpowiednią działkę sam a następnie znależć chętnych
(ale raczej nie wiecej niż 1 rodzinę) którzy chieliby sie w danej lokalizacji
budować. następnie aktem notarialnym przenieść czesc udziału w gruncie na rzecz
wspólnika (oczywiście wzamian za zwrot czesci ceny dzialki). No i rozpocząc
wspolna budowe w tej samej technologii i w tym samym czasie liczac ze nikomu
sie noga nie powinie i nie zostanie z 1/2 blizniaka i z fundamentem albo
wieczna budowa obok...

Miasto wybuduje nowe mieszkania na ul. Górniczej
Miasto wybuduje nowe mieszkania na ul. Górniczej

Maciej Miskiewicz 03-12-2004 , ostatnia aktualizacja 03-12-2004 19:04

W miejscu wyburzonych budynków po nieparzystej stronie ul. Górniczej miasto
wybuduje 167 mieszkań.

Nowy budynek będzie miał trzy piętra i 20 klatek. Stanie w miejscu wyburzanych
właśnie domów o numerach od 11 do 49. Stan starych budynków gwałtownie się
pogorszył po powodzi w 1997 roku. W 1998 roku rozpoczęło się wykwaterowywanie
mieszkańców. W ubiegłym roku rozszabrowane przez złomiarzy domy zaczęły znikać
z powierzchni ziemi. Teraz w ich miejscu powstanie nowe osiedle. Inwestorem
jest gmina, generalnym wykonawcą WPBP nr 2 Wrobis.

Dlaczego miasto zdecydowało się na budowę? - Boom na inwestycje drogowe
spowoduje, że potrzebna nam będzie pula lokali zamiennych - tłumaczy Rafał
Dutkiewicz, prezydent Wrocławia. Miejscy urzędnicy nie ukrywają też, że dzięki
inwestycji chcą przywrócić blask ul. Górniczej.

Gminne mieszkania będą miały od 27 do 61 mkw. To kawalerki i mieszkania dwu- i
trzypokojowe. Miasto zagospodaruje też teren wokół budynku. Będą parkingi,
zieleń i place zabaw.

Wygląd nowego budynku był konsultowany z miejskim konserwatorem zabytków. Ulica
Górnicza znajduje się w strefie ochrony konserwatorskiej. - By zachować
charakter ulicy i uniknąć przestrzennego chaosu, budynki, które postawi TBS po
drugiej stronie ulicy, będą wyglądały tak samo jak nasze - podkreśla Adam
Grehl, wiceprezydent Wrocławia. TBS wybuduje po parzystej stronie ul. Górniczej
231 mieszkań.

Miejska budowa będzie kosztować 15,5 mln zł. Mieszkania będą oddawane w trzech
etapach. Pierwsi lokatorzy wprowadzą się we wrześniu przyszłego roku. Następni
w listopadzie 2005 r. Ostatnie mieszkania zapełnią się w czerwcu 2006 roku.

S-7 "Rzepa"
Dzisiejsze doniesienie "Rzepy"
Bemowo pocięte szybkimi trasami

Za dwa tygodnie drogowcy zdecydują o przebiegu drogi ekspresowej między Bemowem
a Łomiankami. Najbardziej prawdopodobny wariant to trasa obok Fortu Bema,
lotniska Bemowo i Chomiczówki

Przebieg wylotówki S7 "Rz" pokazała jako pierwsza w ubiegłym roku. Planowana
trasa ma odciążyć zakorkowany wyjazd z Warszawy drogą nr 7 w kierunku Gdańska.
Będzie miała po trzy pasy w każdą stronę.

Za dwa tygodnie p.o. dyrektora Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych Zbigniew
Kotlarek powinien oficjalnie wskazać ostateczny wariant. Według nieoficjalnych
wiadomości, GDDKiA spisała na straty projekt drogi przez podwarszawskie Stare
Babice z powodu bliskości rezerwatu Łosiowe Błota i Puszczy Kampinoskiej.

Którędy pobiegnie trasa przez Bemowo? W sąsiedztwie osiedli przy Wrocławskiej i
Forcie Bema (drogowcy zaproponują tunel między ul. Andriollego i Powstańców
Śląskich), skrajem lotniska Bemowo, obok osiedli Chomiczówki, a dalej - po
zachodniej stronie Huty Warszawa i Cmentarza Północnego do Łomianek.

Taki wariant może oznaczać protesty. Pomysł nie podoba się m.in. mieszkańcom
nowych osiedli przy ul. Księżycowej i Kwitnącej, a także domów jednorodzinnych w
Łomiankach (władze tej gminy proponują z kolei wytyczenie ruchliwej drogi wzdłuż
Wisły - jako przedłużenie Wisłostrady).

- Następnego dnia po wskazaniu wariantu trasy wystąpimydo wojewody o wydanie
decyzji środowiskowej - mówi szef mazowieckiej GDDKiA Wojciech Dąbrowski.

Nawet wtedy do rozpoczęcia inwestycji jeszcze daleka droga. GDDKiA będzie
musiała uzyskać decyzję lokalizacyjną, pozwolenie na budowę, wykupić grunty i
przeprowadzić przetargi na projekt i wykonawcę. Dyr. Dąbrowski optymistycznie
przewiduje rozpoczęcie prac w 2009 roku.

To będzie druga ruchliwa droga przez środek Bemowa. GDDKiA zapowiada rozpoczęcie
w przyszłym roku budowy przedłużenia Trasy AK między Konotopą i al. Prymasa
Tysiąclecia.
Drogowcy zrezygnowali z wpuszczenia fragmentu trasy w tunel między ul. Lazurową
a Górcami. Zapewniają jednak, że zabezpieczyli mieszkańców przed hałasem.
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_060906/warszawa_a_2.html



Podobne strony:

Generacja Gadu Gadu opisy
General electric air conditioner
General Electric Aircraft Engine
General Electric answering machine
Generalna Dyrekcja Lasów Państwowych
Generator kodów LG L3100
Generator kodów zasilenia simplus
generator kodu simlock Nokia
General Electric Bank
General Electric diesel
General Electric equipment
General Electric GEnx
General Electric Information
General Electric London
generalny inspektor Policji
"http://szukaj.pisz.pl/Sopot.ma.zbyt.ma:B3o.policji.nr.4858448.htm"> Sopot ma zbyt mało policji "http://szukaj.pisz.pl/Generalissimus.Donald.Tusk.nr.394144.htm"> Generalissimus Donald Tusk "http://maxwap.pl/l/73/helm,niemieckich,sil,at,policji.php">Hełm niemieckich sił AT policji "http://maxwap.pl/l/23/policje,standardowo.php">Policję - standardowo "http://maxwap.pl/l/65/jutro,strajk,generalny.php">Jutro strajk generalny? Generator śmiesznych zdjęć
PJ 16A3 II Generacji [P&J]