Czytasz posty wyszukane dla zapytania: Gdzie Kupić Sok Noni
·
A na marginesie dla informacji. KaHuna w Polsce czyli NOMAK s.c. nie sprzedaje ani nie nakłania do zakupu jakichkolwiek ilosci do dalszej
To co Wy robicie z tym sokiem, jeżeli nie chcecie go sprzedać? A gdzie go można kupić? Trzeba mieć znajomości? sprzedazy jak to ma miejsce w innych firmach typu MLM co czyni te firme i jej sposób sprzedazy o wiele atrakcyjniesza a głupota było by
Ale którą firmę? To kto to sprzedaje? Jak można zdobyć soki? Chodzi o łapówkę? zeby komus dawac 50 % prowizji bo w bajki nawet Polacy nie wieza
O co dokładnie chodzi z tymi Polakami i wieżami? Jestem zainteresowany, nawet za 10%. A udowodnione pozytywne działanie NONI soku zostało na mojej własnej osobie sprawdzone gdzie normalne srodki konwencjonalnej medycyny
Rzeczywiście, przyznaję że Twój stan uległ znacznej poprawie. Mimo wszystko kontynuuj także terapię przepisaną przez lekarzy i pod żadnym pozorem nie odstawiaj tabletek. zostały wyczerpane, i tylko to powoduje ze bede tego stanowiska bronił..z powazaniem
Szaconek.
|
Nie napisałam tutaj o noni, żeby robić biznes poprzez piramidę sprzedawców. Ja jestem chora i wiem, co to znaczy Crohn, więc chciałam sie podzielić się tym, co mi pomaga. Sprowadzam sok dla siebie i moich znajomych bezpośrednio ze Stanów, ponieważ na początku nacięłam się na tzw. podróbki. Ludzie od których kupiłam sok zapewniali, że jest oryginalny, a dostałam bebeluchę w plastiku. Owszem tańszą, ale nadawała się do wyrzucenia. Owszem, jeżeli ktoś chciałby sok mogę sprowadzić dla niego, ale robię to z serca a nie dla biznesu. Pieniędzy mam dość, więć nie muszę dorabiać tym sposobem, zresztą nie mam na to czasu. A jak zamawiam dla siebie - to moge zamówić dla innych, gdyż chcę pomóc innym, bo Crohn to wielkie cierpienie dobrze mi znane. Nie chcę aby osoby tak cierpiące jak ja kiedyś natknęły sie na popapranych oszustów, których w internecie jest pełno. Gwarantują oryginał a przysyłają coś co nawet nie jest podobne do noni.
|
byliśmy kiedyś z mężem na prezentacji właśnie tego cudownego soku NONI który jest na wszystko, był nawet pan doktor który twierdził ze on poleca swoim pacjętom właśnie owy sok i ponoć oni czują się po nim rewelacyjnie, zapytaliśmy go czy w przypadku crohna też ma jakieś cudowne działanie, pan doktorek troszke się zmieszał i w sumie to zmienił temat na stwardnienie rozsiane ze przy tym schorzeniu to na bank pomaga hehe wysłuchaliśmy do końca oczywiście jedna para odrazu kupiła zapłacili 1000 zł ciekawe czy coś pomogło, my z mężem nie wierzymy w takie cudeńka moze niektorym to pomaga ale wątpie ze na takie ciężkie i przewlekłe choroby, tak ze naprawde szkoda pieniążków i zdrowia bo zamiast pomoc moze zaszkodzić
|
Zwykłem cierpieć na napięciowe i migrenowe bóle głowy. Dostawałem je co najmniej raz na tydzień od ponad pięciu lat. Mój doktor wypisywał mi recepty i mówił że te lekarstwa to wszystko co można zrobić w związku z bólem głowy. Zacząłem szukać alternatywy i znalazłem sok noni.
Piłem sok przez ponad dziewięć miesięcy i podczas tamtego okresu; miałem może raz albo dwa, łagodny ból głowy w ciągu całych dziewięciu miesięcy -- co było czymś zupełnie innym w porównaniu do jednego albo dwóch w tygodniu!!!! Ta rzecz jest znakomita i radzę każdemu kogo znam żeby to pił. Podczas mojej wizyty u lekarza, pytał mnie o moje bóle głowy.
Powiedziałem mu o zmniejszeniu ich występowania. Spytał co robiłem. Powiedziałem mu o noni. On powiedział mi, że nigdy nie kupiłby niczego naturalnego bądź holistycznego i poradził mi żebym kurczowo trzymał się lekarstw. Nie dzięki, doktorze! POWIEDZ "TAK " DLA NONI!!!
--Curt M., USA 1 kwietnia 2003
|
basia1125doszukałam sie czegos takiego : Rozpylałem sok noni na moje winogrona które znów ucierpiały z powodu ataku grzybów. Atak grzybów niemal zdewastował winnicę. Poprzednio używałem antygrzybicznych chemikaliów. Wszystkie antygrzybiczne chemikalia które znam są bardzo toksyczne i nie chciałem używać ich ponownie, dlatego pomyślałem, że zrobię próbę z sokiem noni, ponieważ też jest antygrzybiczny a nietoksyczny. Po paru dniach zauważyłem przyrost nowych zdrowych liści. Rośliny nadal wypuszczają nowe liście. Sok Noni jest teraz dla mnie na pierwszym miejscu w leczeniu grzyba. http://www.nonileczy.pl/grzyb.htma preparaty grzybobójcze może kup na allegro
|
a niech mi ktoś poradzi gdzie mogę kupić taką paprykę na terenie Poznania. Jeśli to rzeczywiście ma takie działanie to ja odrazu kupie 10 kg Kapsaicyna ma takie działanie i nie musisz kupować 10 kg - ale wystarczą dwie 150 gramowe torebki - kupisz w portalu Ostra kuchnia. Papryka zawiera kapsaicyne, z której można wygenerowac lek, który działa na komórki raka. Amerykanie już ten lek mają. Podobnie jest z Ukrainem - lekiem z glistnika lekarskiego - czyli trującego jaskółczego ziela. Macerat alkoholowy z kłączy glistnika pity od 1 kropli dziennie do 30 kropli i od 30 do 1 kropli - ma silne działanie na nowotwory brodawkowate, brodawczaki itp. Podobne kpiące uwagi czytałam o oleju lnianym, a teraz już coraz otwarciej się mówi, ze olej wysoko oleinowy leczy wiele chorób takich jak np stwardnienie rozsiane i raka. Nie potrzeba szukac cudownych soków typu Noni czy dziwnych mieszanek ziołowych typu alveo - mamy wielkie bogactwo pod ręką i nalezy z niego korzystać - bo to jest nadzieja dla chorych. Dobrze, ze sa ludzie, którzy nie zdają swojego zycia w ręce innych, ale sami o nie walczą i o wygranej mają odwagę mówić publicznie.
|
Czytałam o soku z noni ale jakoś nie mogłam się zdecydować.Kupiłeś go przez internet czy w aptece?Ja teżnie czułam się tak żle dopóki cośkolwiek brałam Objawy nasiliły się dopiero po odrzuceniu całości.Ale jeśli Ty masz tak niewielkie objawy to może po całkowitym odstawieniu będziesz się czuł jeszcze lepiej.Czego Ci życzę z całego serca.A jakie BZD odstawiasz,z jakiej dawki schodziłeś i ile czasu brałeś.Pozdr.
[ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:12 pm ] Daniel nie wiem gdzie szukac takiego dobrego terapeuty bo ja mieszkam w małej mieścinie a jak pisałam daleko nie zajdę Pozdr.
|
Odstawiłem ostatnią dawkę dwa miesiące temu i powiem Ci że różnie bywa z samopoczuciem.Dalej mam sinusoide objawów,co prawda zmniejszających się. Ze snem na szczęście nie mam już problemów. Śpię bardzo dużo i ok 22 jestem już nieprzytomny. Ja z dawki 0,25 do 0 schodziłem jakieś 2 miesiące. Odwyk boli ,ale jest nadzieja że to wsyzstko z czasem się usablizuje:) Objawy się zmnejszają,postępy są...troche brakuje cierpliwości rodziny,ale nie można miec wszystkiego. Kup sobie sok noni....naprawdę pomaga zmniejszyc objawy i działa przeciwbólowo. A co do lęków to dalej jescze się pojawiają...czasami przez 3 dni czuję totalną pustkę,żadnych emocji i wszystko mnie wali, żeby na następny dzień miec lęki wszędzie.To przejdzie,ale jak napisał Daniel i sprawdził to na sobie tylko psychoterapia pomoże nam rozwiązac nasze prawdziwe problemy.
|
Nie tylko probowalem sok z Noni ale pilem kilka tych sokow , pochodzacych z roznych zrodel , odczuwajac przy tym rozne rzeczy .
Pierwszy raz uslyszalem o tym soku kilka lat temu , kiedy butelka kosztowala okolo 40 $ i kolega strasznie chcial mnie na to naciagnac . Za bardzo sie staral i dlatego odmowilem zakupu ( od niego czyli od firmy network marketing) .
Ziarno ciekawosci jednak wzeszlo i zaczalem duzo czytac ,zachecajac sie do sprobowania . Kiedys w sklepie zakupilem butelke i poczulem sie zdecydowanie lepiej . Pozniej kupilem jeszcze tansza i skutki jednak nie byly nazbyt odczuwalne tak ze obecnie nie kupuje z tego tanszego zrodla .
Jest kilka przeciwstawnych teorii na temat pochodzenia owocu Noni i efektow zdrowotnych . Jedni twierdza , ze musi byc z Tahiti , inni ze Hawaje maja lepsza glebe , jeszcze inni podkreslaja proces destylacyjny przy produkcji , zwracajac uwage na przejrzystosc soku .
Najlepiej sprobowac samemu , pod warunkiem ze nie mamy weza w kieszeni . Sprawa nie jest zbyt tania a efekty nie sa natychmiastowe .
|
Robertoo, ze mną ze względu na urodę mojej wątroby moglibyśmy przepiś tą kasę pijąc nałogowo zioła,... tylko nie z oferty mojego sąsiada. Ale przeżyłem już jego Aloes to pewnie i z tym sokiem jakoś sobie poradzę. W materiale który dostarczyła Aga jest fragment który pozwoli odbić mi mojego sąsiada od drzwi. Mam na myśli ten akapit o zapaleniu wątroby,... Jeżeli chodzi zaś o naciąganie ludzi to robione jest to nagminnie w sanatoriach za zgodą i przyzwoleniem dyrekcji tych ośrodków. Można tam kupić: wełnianą kołdrę ( śmierdzi na odległość ale nie wiem czy to ta kołdra czy sprzedający ), super masujące chińskie fotele ( nie mogłem wyjść z osłupienia gdy jedno małżeństwo to coś kupiło za 18000, JA MYŚLAŁEM ŻE ŚNIĘ ), cudowne garnki co to prawie nie trzeba nic do nich wrzucać, odkurzacze za 7 kloców ( ten o którym pisze Aga to jakaś zubożona wersja ) maty masujące które można zapodać do wanny ( podobno "przebicia" mają miejsce incydentalnie ). To z jednego tylko pobytu. Będąc w tym ośrodku wciskano mi ulotkę z zaproszeniem na pokaz. Zapytałem Panią,... czy aż tak źle wyglądam? Nie wiedzieć czemu owa Pani się obraziła. powiedz, że jesteś uczulony na nonia taki fotel to u fryzjera jest, do którego chodzę. odprężający masaż + przyzwoite strzyżenie 30pln mi wychodzi
|
dzień dobry, widzę, że niż dopadła nie tylko mnie. u mnie ani kondycja fizyczna ani psychiczna. Kupiłam sok z noni i tutam. hm.....czytam czytam i cóż widzę......zus i cała super słuzba zdrowia. kobiety to po prostu nalezy policzyć ...hm do tysiaca i zacząc od nowa. zus jest jak papier toaletowy - długi, szary i do ...kitu. abz cokolwiek w nim załatwic trzeba byc zdrowym i upartym....nawet beszczelnym. ja słów na zus nie mam. ...o cudownych uzdrowieniach na komisjach nie wspomnę......ale co ja tu o problemach. mamy nowy dzień ( a stary ból niestety) wypijmy kawkę i głowa do góry - bo inaczej się nie da......
|
Sok noni to jakas sciema, duzo kosztuje ale (przynajmniej na mnie) nie dziala. Na poczatku mojego drugiego epizodu depresji kiedy to myslalem, ze choruje na jakas straszna chorobe kupilem butelke, pilem zgodnie z zaleceniami i nie odczulem jakiejkolwiek porawy. Tak naprawde w sredniej i ciezszej depresji czlowiek przenosi sie jakby do innego swiata, innego wymiaru, inaczej postrzega siebie i otoczenie. Moze dlatego inaczej widzisz kolory? Byles z tym u lekarza? Jesli nie, to polecam wizyte. Jesli nie chcesz brac lekow, to polecam regularny sport i wyciag (nie sok!) z dziurawca w plynie (, ktory mi akurat lagodnie pomogl (a jest z 10 razy tanszy niz sok noni i dostepny w kazdej aptece).Pozdrowki! http://www.i-apteka.pl/go/_info/?id=1341http://www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=321&spec=74&_tc=D5E0BE64155C4E559FDDD464049B76A5
|
Jakiś tydzień po moim ostatnim poście na temat soku noni, "zaszczepiony" pomysłem, postanowiłem spróbować soku noni, jednak ze względu na koszty wybrałem tańszą wersję tego soku tj. Indian noni. Kupiłem 2 butelki i zgodnie z zaleceniem dawkowania, podanym przez sprzedającego zażywałem (piłem) sok przez okres ok. sześciu tygodni. Wydaje mi się, że nie przyniosło to żadnych efektów. Dalszych zakupów nie poczyniłem ze względu na konieczność optymalizacji wydatków rodzinnych. Może wrócę do picia tego soku jak mi się polepszy sytuacja finansowa. Od zakończenia kuracji mija już jakieś 2,5 tygodnia i efektów dalej nie widać. Być może jest wpływ zbyt krótkiego okresu "używania " soku (podobno efekty przychodzą po ok 1/2 roku picia soku), może mój organizam jest zbyt odporny. Znawcy soku twierdzą, że tylko "tahitian noni" jest właściwy, a inne odmiany są co najmniej 4 do 8 razy słabsze. Fizycznie i psychicznie czuję się dobrze i wydaje mi się, że fakt picia soku w żaden sposób nie wpłynął na moje samopoczucie. No może troszeczkę było lepiej. Ale równie dobrze może to być wpływ znakomitej w tym roku pogody i słońca. Może też być jak jak już wielu z nas (zaszczyconych kontaktem z panią Ł.) pisało - "jednym nie pomaga nic, a innym za przeproszeniem ptasie g. pomaga" i usuwa dolegliwości zupełnie.
pozdrawiam wszystkich i życzę wtrwałości w zmaganiach
Witek
P.S. Pomimo wszystko nie wykluczam powtórki z picia soku.
|
ja piłam sok z noni w tamtym roku chyba 2 butelki a w tym roku jedną. Rozcieńczałam sobie dwie łyżki soku z kapką wody żeby łatwiej było przełknąć Żadnych skutków ubocznych nie miałam i raczej dobrze się czułam. I bez tego soku też się dobrze czuję. Nie mogę powiedzieć czy działa na sm ale chyba kupię sobie następną butelkę jak bede miała kaskę. Tak dla odporności. Mam tendencję do infekcji a różnorakie soki raczej pomagają.
|
Zastanawialam sie wlasnie,czy ten sok wogole dziala.O swojej chorobie wiem od niedawna(póltora miesiąca) i oczywiscie odrazu staralam sie znalezc na internecie co moze mi pomoc,jaka diete,witaminy i znalazłam duzo na temat soku z noni.oczywiscie na internecie bylo pieknie opisane jego cudowne działanie,wiec sie skusilam i go kupiłam.Cale szczescie tutaj w angli jest on sporo tanszy 10 funtów,czyli ok 40 zl na polskie za pól litra.Smakuje i pachnie okropmie.Soczek pije od miesiaca,jakiejs poprawy nie widze,ale nie trace wiary w jego cudowne działanie,przynajmniej na duchu troszke lepiej,ze sie cos dla siebie robi
|
Słuchajcie, ja piję soczek (cha,cha) sok noni od dwóch lat.
Kasiu, bardzo Ci dziękuję za informacje o tym soku. Postanowiłam, że też sobie kupię. Na pewno nie zaszkodzi. Przypadkowo weszłam na ten wątek. Ja biorę też zioła andyjskie, które są sporo droższe i kończę właśnie 6 m-czną kurację. Spróbuję noni.
|
Wiesz pierwszą butelkę soku z noni kupiła mi córka w Poznaniu w lepszych delikatesach ( nie pamiętam nazwy )kosztowała 70 zł to była butelka 0.75 l ale smak tego soku był zupełnie inny niż ten który kupuję obecnie .Ten z NONIVITA jest gęściejszy i jak go pierwszy raz wypiłam to dostałam jednodniową rewolucję w żołądku .Teraz już nie miewam takich sensacji.
|
To i ja sie dołącze do dyskusji ponieważ to "cudo" stoi u mnie w lodówce juz jakiś czas. Kupiłam w aptece (500ml 50 zeta) Piłam jak zostało wskazane na ulotce informacyjnej 2x dziennie w kileonie pomieszane z sokiem z czarnej. Jak wrażenia....?? Po tygodniu zaczęły mi sie ostre biegunki i coraz częstsze wizyty w kibelku... piłam dalej ponieważ zaznaczone było ze przejściowy stan pogorszenia to objaw poprawy <lol> i ze organizm sie ponoć leczy i wyrzuca toksyny, ze to sie skończy po jakimś tygodniu czy 2-óch i bedzie juz tylko lepiej. Nie przetrwałam tych 2-óch tygodni i w końcu przestałam to brać. Wszystko na szczęście wróciło do porządku, czuje sie ok Jestem co prawda na sterydach i pentasie ale ty wyniknęło z ogólnego pogorszenia zdrowia a nie z Noni (tak przynajmniej myśle) Wiec jeśli o mnie chodzi to nie bede juz tego "cuda" i ani tego ani innych specjałów. Jeśli komuś odebrałam nadzieje to przepraszam ale takie jest moje zdanie po wypróbowaniu tego na sobie.
|
W połowie kwietnia 2000r mój przyjaciel Heinz zaprosił mnie na spotkanie. Powiedział mi że może zmienić moje życie w sprawach zdrowotnych. Byłem oczywiście ciekawy i spotkaliśmy się z Dieterem W. w Niemczech. Dieter opowiadał nam o soku noni i przedstawił kilka naprawdę zdumiewających rzeczy o tym soku. Ponieważ byłem sceptyczny co do jego opowieści zdecydowałem się spróbować na sobie.
Leczyłem się w Rudolfs Clinic na nieregularne bicie serca i nadciśnienie krwi - równocześnie. Nieregularne bicie serca zdarzało mi się co tydzień i trwało około 2 dni. Włącznie z zadyszką, potami i utrudnieniami we wchodzeniu po schodach. Na nieszczęście wszystkie leki które brałem nie pomagały. Na początku maja kupiłem pierwszą skrzynkę soku noni i zacząłem regularnie pić 60 ml każdego ranka i wieczora. Od tego czasu nie miałem więcej nieregularności, ale nadciśnienie krwi było jeszcze wysokie. W czerwcu byłem na 24 godzinnej obserwacji ciśnienia krwi i miałem 165/100. Zajmujący się mną lekarz, Dr. Stollberger, przepisał mi leki na nadciśnienie krwi i pożyczyłem urządzenie do mierzenia ciśnienia by sprawdzać ciśnienie krwi 4 razy na dzień przez 4 tygodnie. Zanim jednak zdecydowałem się aby brać leki, zauważyłem że moje nadciśnienie krwi wyrównało się do normalnego poziomu(135/80). Od tego czasu piję 30 ml soku noni dwa razy dziennie i czuję się rzeczywiście wspaniale.
--Leopold B., Austria 28 październik 2000
|
"Z powodu alergii na mojego kota, zaczęłam 4 lata temu pić sok noni. Kiedy kupiłam mojego syjamskiego kociaka, natychmiast zaczęłam kichać. Oczy łzawiły i stawały się czerwone i obrzmiałe. Stan pogorszył się do tego stopnia, że nabawiłam się zapalenia oskrzeli i początków astmy z cowieczornym charczeniem od przeciążonych płuc. W końcu musiałam odwiedzić doktora, który przepisał mi 4 różne recepty, które spełniły swoje zadanie. Gdy leki się skończyły, nie chciałam znów ponosić dużego wydatku związanego z ich zakupem ( każdego miesiąca) ponieważ nie miałam pokrycia na nie z mojego zdrowotnego ubezpieczenia. Po tym czasie zdecydowałam się spróbować soku noni i powoli zaczęłam odczuwać ulgę od moich objawów alergii! Piłam sok kilka miesięcy i poczułam 99.9% ulgi alergii na kota. Teraz mamy w domu 2 syjamskie koty i nie mam z tego powodu żadnego problemu ze zdrowiem. Sok noni jest wspaniały! To jest bezpieczniejszy sposób niż zażywanie pigułek i używanie inhalatorów! Sok noni jest naturalny i dzięki temu czuję się lepiej w wielu innych obszarach. Mam więcej energii i nie bolą mnie wreszcie plecy. Reasumując , to jest wspaniały dodatek wspierający organizm na poziomie komórkowym. Bonnie C., USA , 15 luty 2002"
|
vZwykłem cierpieć na napięciowe i migrenowe bóle głowy. Dostawałem je co najmniej raz na tydzień od ponad pięciu lat. Mój doktor wypisywał mi recepty i mówił że te lekarstwa to wszystko co można zrobić w związku z bólem głowy. Zacząłem szukać alternatywy i znalazłem sok noni. Piłem sok przez ponad dziewięć miesięcy i podczas tamtego okresu; miałem może raz albo dwa, łagodny ból głowy w ciągu całych dziewięciu miesięcy -- co było czymś zupełnie innym w porównaniu do jednego albo dwóch w tygodniu!!!! Ta rzecz jest znakomita i radzę każdemu kogo znam żeby to pił. Podczas mojej wizyty u lekarza, pytał mnie o moje bóle głowy. Powiedziałem mu o zmniejszeniu ich występowania. Spytał co robiłem. Powiedziałem mu o noni. On powiedział mi, że nigdy nie kupiłby niczego naturalnego bądź holistycznego i poradził mi żebym kurczowo trzymał się lekarstw. Nie dzięki, doktorze! POWIEDZ "TAK " DLA NONI!!!
--Curt M., USA 1 kwietnia 2003
|
Po odkryciu gojących właściwości noni, kupiłem sok dla mojej chorej matki. Ona niestety trzyma się “starych zasad” i nie piła go. Zabrałem więc go od niej i sam zacząłem profilaktycznie pić jedną uncję dziennie. Przeczytałem , że sok może pomóc na wiele dolegliwości włącznie z oparzeniami i owrzodzeniami. Pewnej nocy po ugryzieniu się w język, natychmiast pomyślałem o noni.
Trzymałem w obolałych ustach 1/2 uncji przez 3-5 minut i ból minął. Zazwyczaj gdy ugryzłem się w język, miejsce to bolało mnie kilka dni i było wrażliwe na gorącą albo ostrą żywność. Następnego dnia nie miałem żadnego bólu. Byłem zszokowany tym, że mnie nie bolało. Nie miałem grypy ani żadnej innej poważnej choroby od 3 lat, ponieważ piję sok noni.
--John B., USA 11 listopad 2002
|
Moja droga przyjaciółka, która wiedziała że jestem ciągle zmęczona i zdekoncentrowana, zaproponowała mi noni. Byłam ogromnie sceptyczna ale zdecydowałam się spróbować. Po tygodniu picia soku przez całą moją rodzinę wzrosła nasza energia i wszyscy poczuliśmy lepiej. Po około trzech tygodniach z powodu lenistwa przestałam picie soku podobnie jak to robię z witaminami z mojej apteczki, na które wydałam przez wiele lat setki dolarów. Moja córka kontynuowała codzienne picie soku. Od czasu jej urodzenia obie brałyśmy leki na alergię i strasznie cierpiałyśmy kiedy któregoś zabrakło. Leki się skończyły i zanim kupiłam następne alergia wróciła. Budziłam się z mokrymi oczyma, bez głosu z bólem zatok. Taki stan trwał tygodniami. Byłam w tak marnym stanie że nawet musiałam opuścić dwa dni pracy z tego powodu. Córka jednak, nigdy nie przestała pić soku. Nawet podobało jej się to, że musiałam wycierać mój nos podczas gdy ona nie musiała, ponieważ piła noni! Cóż można więc dodać? Wszyscy powróciliśmy do codziennego picia noni i czujemy się O WIELE LEPIEJ!! Helenmarie J., USA 11 kwietnia 2003"
|
"Myślałam że to niemożliwe żeby sok z jednego naturalnego owocu mógł działać w ten sposób w jaki działa sok noni. Potrzebowałam pomocy na moje alergie i dlatego kupiłam noni. Mam alergię na wszystkie drzewa i trawy. Trzy dni od rozpoczęcia picia soku nie miałem już żadnych objawów alergii. Od tej pory nie mam już problemów z alergiami. Dzięki codziennemu piciu soku noni mój organizm uodporniłam na alergie, oraz wzmacniam swój system odpornościowy. Sui-Linn C., USA 21 kwietnia 2001"
|
Mam małego pieska yorkie , który ma dwanaście lat. Dwa lata temu nie mógł wchodzić do góry po schodach w domu i nie moglibyśmy chodzić z nim daleko na spacery ponieważ miał poważny artretyzm. Miał także stale zieloną ropę w oczach. Spał cały czas i zdawał się być osłabionym. Kupiłam sok noni i przeczytam kilka artykułów o zwierzętach. Zaczęłam mu podawać sok zakraplaczem każdego ranka. Teraz bierze pełne kroplomierze co drugi dzień.
W ciągu jednego tygodnia jego oczy przestały łzawić i mógł chodzić. Teraz może chodzić w górę i w dół schodów i jest bardzo wesoły. Zachowuje się tak jak małe szczenię, bawiąc się, biegając i dobrze je. Noni uratowało mu życie i dodało mu ekstra kilka lat. Mamy też małego pudla który ma dwa i pół roku.
On też pije noni. Kiedy mój mąż i ja rano pijemy sok, on zrywa się na równe nogi i biegnie do nas na dół. Z zapałem chłepcze sok wprost z małej szklanej miarki. Noni dał mojemu mężowi, mi i naszym małym zwierzakom dużą poprawę zdrowia.
--Carole junior., Canada 13 Apr 2003
|
Z powodu alergii na mojego kota, zaczęłam 4 lata temu pić sok noni. Kiedy kupiłam mojego syjamskiego kociaka, natychmiast zaczęłam kichać. Oczy łzawiły i stawały się czerwone i obrzmiałe. Stan pogorszył się do tego stopnia, że nabawiłam się zapalenia oskrzeli i początków astmy z cowieczornym charczeniem od przeciążonych płuc. W końcu musiałam odwiedzić doktora, który przepisał mi 4 różne recepty, które spełniły swoje zadanie. Gdy leki się skończyły, nie chciałam znów ponosić dużego wydatku związanego z ich zakupem ( każdego miesiąca) ponieważ nie miałam pokrycia na nie z mojego zdrowotnego ubezpieczenia. Po tym czasie zdecydowałam się spróbować soku noni i powoli zaczęłam odczuwać ulgę od moich objawów alergii! Piłam sok kilka miesięcy i poczułam 99.9% ulgi alergii na kota. Teraz mamy w domu 2 syjamskie koty i nie mam z tego powodu żadnego problemu ze zdrowiem. Sok noni jest wspaniały! To jest bezpieczniejszy sposób niż zażywanie pigułek i używanie inhalatorów! Sok noni jest naturalny i dzięki temu czuję się lepiej w wielu innych obszarach. Mam więcej energii i nie bolą mnie wreszcie plecy. Reasumując, sok jest wspaniałym dodatkiem wspierającym organizm na poziomie komórkowym.
--Bonnie C., USA , 15 luty 2002
|
Moja droga przyjaciółka, która wiedziała że jestem ciągle zmęczona i zdekoncentrowana, zaproponowała mi noni. Byłam ogromnie sceptyczna ale zdecydowałam się spróbować. Po tygodniu picia soku przez całą moją rodzinę wzrosła nasza energia i wszyscy poczuliśmy lepiej. Po około trzech tygodniach z powodu lenistwa przestałam picie soku podobnie jak to robię z witaminami z mojej apteczki, na które wydałam przez wiele lat setki dolarów.
Moja córka kontynuowała codzienne picie soku. Od czasu jej urodzenia obie brałyśmy leki na alergię i strasznie cierpiałyśmy kiedy któregoś zabrakło. Leki się skończyły i zanim kupiłam następne alergia wróciła. Budziłam się z mokrymi oczyma, bez głosu z bólem zatok. Taki stan trwał tygodniami. Byłam w tak marnym stanie że nawet musiałam opuścić dwa dni pracy z tego powodu.
Córka jednak, nigdy nie przestała pić soku. Nawet podobało jej się to, że musiałam wycierać mój nos podczas gdy ona nie musiała, ponieważ piła noni! Cóż można więc dodać? Wszyscy powróciliśmy do codziennego picia noni i czujemy się O WIELE LEPIEJ!!
--Helenmarie J., USA 11 kwietnia 2003
|
Kiedy wróciliśmy z podróży do moich rodzinnych miejsc w Niemczech, wtedy moja trzyletnia córka dostała zapalenia skóry. Było tak tak dokuczliwe, że w nocy budziła się z powodu bólu i mocnego swędzenia. Jej skóra krwawiła od drapania. Bolała ją skóra na rękach w okolicy żołądka i na nogach. Nie mogliśmy patrzeć na jej cierpienie.
Poszliśmy do dermatologa , który przepisał CORTIZONE. Ponieważ nie było żadnego innego sposobu na jej stan, dawaliśmy więc ten lek. W końcu znaleźliśmy noni. Byłam bardzo sceptyczna. Po przeczytaniu informacji o tym soku, wiedzieliśmy to na pewno jej nie zaszkodzi, ale czy pomoże??? . Kupiliśmy 4 butelki i zaczęliśmy jej dawać 4 oz dziennie.
Już po 4 tygodniach skóra była "wyleczona". Ten owoc jest DAREM BOŻYM. BÓG nas stworzył i wierzę że On też stworzył rzeczy, którymi potrzebujemy żywić nasze ciała. Ja dziękuję BOGU za wszystkie dobre rzeczy które stworzył i dziękuje również firmie dzięki której noni dotarło do nas..
Zaczęłam pić noni sama i odzyskałam dużo energii po porodzie. Piłam noni i tak dobrze się czułem ze zabrałam się do mycia okien już piątego dnia po urodzeniu naszego czwartego. dziecka. Miałam wtedy już 40 lat i nigdy wcześniej nie czułam się tak dobrze po urodzeniu dziecka. Dziękuję tobie noni!
--Cornelia, USA/Niemcy 30 sierpnia 2002
|
Moja mama cierpiała na astmę. Cierpiała także na poważne artretyczne bóle i dziesięć lat temu miała operację. Brała pigułki na artretyzm zwane 'Oridis 200'. Moja mama zwykle budziła się wcześnie ale pewnego ranka nie mogłem usłyszeć jej głosu.
Poszedłem do jej pokoju i zobaczyłem ją zwijającą się z bólu. Nie wiedziałem co robić. Byliśmy akurat po medycznym teście który kosztował $6000 i miał właśnie wpłynąć na złagodzenie bólu. Wiedziałem, że mama mojego najlepszego przyjaciela Roberta też była w podobnej sytuacji ale nie wiedziałem jakie leki ziołowe brała, które rzeczywiście jej pomagały. Kupiłem wtedy sok noni i pamiętam jak mama pierwszy raz go użyła.
Pół godziny po wypiciu soku powiedziała mi “czuję jakby mrówki przebiegały mi po palcach...i czuję jak schodzi obrzmienie z nadgarstka.” Spojrzałem na jej nadgarstek ale nie zauważyłem żadnej zmiany. Następnego dnia obrzmienie z jej nadgarstka znikło. Po tygodniu nie było bólu. Budziła się uśmiechnięta i szczęśliwa.
Zawsze chciałem widzieć moją mamę szczęśliwą. Teraz po trzech miesiącach mama nadal pije sok noni. Ma się bardzo dobrze, jest szczęśliwa i co ważne nie bierze żadnych pigułek. Nasze podziękowania kierujemy do ludzi, którzy ciężko pracują przy produkcji soku noni. Nazywamy ten sok “sok cudu , święty sok”.
--Feroz K., Australia 12 listopada 2002
|
W połowie kwietnia 2000r mój przyjaciel Heinz zaprosił mnie na spotkanie. Powiedział mi że może zmienić moje życie w sprawach zdrowotnych. Byłem oczywiście ciekawy i spotykaliśmy się z Dieterem W. w Niemczech.
Dieter opowiadał nam o soku noni i przedstawił kilka naprawdę zdumiewających rzeczy o tym soku. Ponieważ byłem sceptyczny co do jego opowieści zdecydowałem się spróbować na sobie. Leczyłem się w Rudolfs Clinic na nieregularne bicie serca i wysokie ciśnienie krwi - równocześnie.
Nieregularne bicie serca zdarzało mi się co tydzień i trwało około 2 dni. Włącznie z zadyszką, potami i utrudnieniami we wchodzeniu po schodach. Na nieszczęście wszystkie leki które brałem nie pomagały.
Na początku maja kupiłem pierwszą skrzynkę soku noni i zacząłem regularnie pić 60 ml każdego ranka i wieczora. Od tego czasu nie miałem więcej nieregularności, ale ciśnienie krwi było jeszcze wysokie. W czerwcu byłem na 24 godzinnej obserwacji ciśnienia krwi i miałem 165/100.
Zajmujący się mną lekarz, Dr. Stollberger, przepisał mi leki na nadciśnienie krwi i pożyczyłem urządzenie do mierzenia ciśnienia by sprawdzać ciśnienie krwi 4 razy na dzień przez 4 tygodnie.
Zanim jednak zdecydowałem się aby brać leki, zauważyłem że moje ciśnienie krwi wyrównało się do normalnego poziomu(135/80). Od tego czasu piję 30 ml soku noni dwa razy dziennie i czuję się rzeczywiście wspaniale.
--Leopold B., Austria 28 październik 2000
|
Tak sobie obserwowałem z boczku forum ale fajny dział to się wypowiem
witam was
Co do noni to moi rodzice stosowali i pierwsye efekty już po 5 dniach stosowania. Ogólna poprawa witalności, zmniejszenie zmęczenia, złagodzenie skutków choroby żył (aż do ustąpienia ale z lekami).
Sok ogólnie jest drogi, ale wart swojej ceny. Ja od jutra zaczynam pić bo akurat wczoraj kupiłem, a że mam lekkie kłopoty ze zdrowiem to się podzile rezultatmi.
Smak i zapach noni jest jak dla mnie okrutny no ale idzie wypic
|
Tahitian Noni niezwykły dar natury owoc zdrowia i lecznicza roślina wszechczasów
Nazywam się Adrian Mikuła i od pewnego momentu zainteresował mnie sok Tahitan Noni chociaż byłem do niego słabo nastawiony ponieważ jest dużo soków Noni prawie 200 powiedziałem sobie znów jakaś ściema „jak3 lata temu dany produkt jest na wszystko to znaczy ze nie jest na nic”, ale żona mnie nie posłuchała i kupiła go dla siebie ja nie wierzyłem ze ma takie działanie w 2 miesiącu postanowiliśmy zakupić sobie i rodzinie ten sok bezpośrednio od producenta ponieważ mieliśmy problemy zdrowotne sok Tahitain Noni pomógł nam teraz pijemy go profilaktycznie dbając o zdrowie i mówimy każdemu kogo spotkamy, cieszymy się ze morzemy się z tym kazdym dzielic . Niewieżyliśmy iż owoc noni tahtian ma takie działanie ale się przekonaliśmy i nie żałowaliśmy
Czy macie podobne doświadczenia jeśli tak to podzielcie się nimi: A jeśli nie to już czas;) Zapraszam do kontatu pomogę, udziele wiecej info o koncepcie, o soku i o systemie wynagrodzen.
|
Witam! Mam pytanie.Czy stosował ktoś w leczeniu mukowiscydozy preparaty naturalnego pochodzenia typu np:Noni Gold Star . Są dosyć drogie i nie wiem czy warto próbować tego typu leczenia . Wiadomo, że prawie wszystko co kupimy w aptece jest jest sztucznie wytworzone a to są produkty naturalne. Moim zdaniem najważniejsze jest czy lek działa czy nie, a nie to czy został wymyślony i zsyntetyzowany przez ludzi w laboratorium czy przez matkę naturę. Większość leków jest syntetyzowana, bo matka natura nie pomyślała o tym by były leki na wszystkie choroby świata. Poza tym współczesne leki są zwykle optymalizowane pod względem efektywności i bezpieczeństwa i testowane w rygorystyczny sposób, zanim zostaną dopuszczone na rynek. Większość nutraceuticals nie przechodzi przez tego typu testy. Część z nich ma oczywiście jakieś pozytywne działanie (witaminy, dodatki z minerałami, aminokwasami itp.) inne mają działanie marginalne lub wątpliwe, inne są zwykłym oszustwem. Naturalne pochodzenie produktu nie jest gwarancją jego skuteczności. Sok z noni jest prawdopodobnie odżywczy i pewnie nie zaszkodzi, ale dlaczego miałby leczyć mukowiscydozę ?
|
Ja niedawno kupiłam "Noni" Stwierdziłam ze przecież to tylko sok, i nie zaszkodzi a moze pomoze... hmm po 5 dniach zaczeły mi sie biegunki i od razu odstawiłam Nie wierze juz w żadne "specjały"
|
kochane dziwaczki lecznicze!
co do głodówki - tak, to chyba szybka i skuteczna metoda na rzs i nie tylko... choć znam szybsze, ale ta zdecydowanie jest najtańsza
co do glutów - to się zgadzam, mam jednoznaczne skojarzenia
co do kawki - obiecuję spróbować, bo aż ślinka mi leci, a jeśli to Ci Maniu poprawia humor to musi na wszystkich działać błyskawicznie
co do soku noni - nic o nim nie wiem
co do gadki szmatki - to jestem pełna podziwu, ale może powiesz coś więcej o czym konkretnie ? może wykorzystam
co do BioMarine - to też próbowałam, zachęciły mnie reklamy i w aptece nie było ecomeru więc kupiłam ( trzeba łykać znacznie więcej niż ecomeru i jest droższy ) brałam i czułam jak mi pomaga, aż któregoś dnia chyba po pizzy dzień wcześniej, miałam niestrawność i niestety rano na pusty brzuszek łyknęłam go jak codzień i miałam spotkanie oko w oko z muszlą klozetową... przez kilka godzin nie opuszczał mnie wyziew rybnych wnęczności, więc na miesiąc dałam sobie spokój z rekinem a następnie kupiłam znowu ecomer sama nie wiem dlaczego
co do cytrusów - mam gęsią skórkę jak patrzę gdy ktoś wciąga grejpfruta i przez kilka lat miałam alergię na cytrusy, już nie mam, a citrosept mi nie szkodzi skórnie
co do "Mam nadzieję, ze suplementacja nie zamaże przebiegu choroby, może spowodować lepsze wyniki badań krwi, ale to chyba nie jest źle? " nie znam sie aż tak, ale z tego co mówiła mi to przy sulfasalazynie, którą biorę są często powikłania i należy systematycznie kontrolować morfologię (też wskażniki wątrobowe i nerkowe), przez kilka wizyt ogladała, morfologia była zła, ale mówiła, że nieregularności nie są charakterystyczne dla powikłań po sulfie, więc czekałam, aż wreście powiedziała, że chyba mi nie grożą więc można już pomóc biovitalem, bo on wchłania się dobrze i ma wszystko by wyprostować wyniki i wyprostował, nie miałam takich od lat
co do selenu i cynku - myślałam ale jakos nie kupiłam, dr nic o nim nie mówiła...
co do tranu ponownie - czuję się świetnie fizycznie, a psychicznie dzięki Wam też , czy tran ma coś z tym wspólnego nie wiem, a testów nie będę przeprowadzać, nie łykałam miesiąc z wiadomych powodów i nic się nie zmieniło (w postaci płynnej za nic...), ale powiedziała łykać więc łykam ( 2x2 ecomer i 2x1 citrosept, ponad to mówiła o 5 cytrynach, o wegetowaniu bez wędlin, tłustych serów, jabłek, codziennego mięsa.... nie słucham i jakoś się ruszam, o kumchaniu nic nie wspominała
jak coś się zmieni dam znać
|
witam
Mój ojciec ma mezoteliomę w stadium zaawansowanym. Ma być poddany chemoterapii. Od wczoraj się zastanawiam czy ma to sens i nie spowoduje tylko dodatkowego bólu. Czytam różne rzeczy w necie i sam już nie wiem co robić. Jakiś czas temu poczytałem o soku noni, z kolei mojej mamie ktoś polecił vilcacorę. Czy jest sens łapać się takich metod? Pozdrawiam wszystkich. Przede wszystkim, bardzo mi przykro. Czytałam duzo o międzybłoniaku, bo tez było u nas takie podejrzenie i z informacji do jakich udało mi sie dotrzeć najlepsze rezulaty przynosi leczenie cisplatyną w połączeniu z lekiem nazwie Alimta (pemetraksed) http://leki-informacje.pl/indeks,show,2,19,alimta.html Jaką chemię zlecono Twojemu tacie? Co do preparatów spoza medycny konwencjonalnej trudno jednoznacznie się wypowiedzieć. O vilcacorze słyszłąm sporo dobrego, ale sama jesteś dość sceptycznie do tego nastawiona (mojej kuzynce -lekarce zresztą, bardzo ponoć te ziołą pomogły - cierpi ona na stwardnienie rozsiane) Tak naprawdę sądzę, że przy zaawansowanym stadium choroby wspomaganie organizmu dodatkowymi preparatmi w konsultacji z lekarzem nie zaszkodzi - czy pomoże - nie ma pojęcia, osobiście specjalnych nadziei bym w tym nie pokładała. Wiem jednak, że chyba człowiek lepiej sie czuje wiedząc, że zrobił wszystko co możliwe, że złapał sie każdej, nawet najdrobniejszej szansy. Ja nie zamierzam kupowac ani noni, ani ziól - kupiłam Tacie kilka suplementów, pisze o tym tutaj: http://www.prosalute.info/forum/viewtopic.php?t=1520 (ale Tata i tak zapowiedział, że nie będzie tego brać , zgodził sie tylko na resvetatrol, bo przeczytał, że jedna tabletka to 55 butelek wina Mam wielką nadzieje, że chemia opóźni rozwój choroby , ściska mocno i pisz jeśli tylko poczujesz potrzebe
|
Cześć Marta Piszesz: Na początek wyeliminowałam wszystko,co zakazane(sporo tego:( )Praktycznie same ,,Dobre"jedzonko.Najtrudniej jest ze śniadaniami i kolacjami.Mam tak osłabiony układ pokarmowy,że nie mogę jeść za bardzo surowych warzyw. Jak nie możesz jeść na razie surowych, to jedz gotowane. Ale zawsze dołącz coś (nawet w niewielkiej ilości) bardzo zdrowego surowego. Korzystny jest dla gr krwi A chleb żytni, obojętny jest twaróg i twarożek homogenizowany. Twaróg można uszlachetnić (wiem to z forum) olejem lnianym, który jest dla A zdrowotny. Nieszkodliwe są mozzarella feta, ricotta, jogurty, kefiry. Nie szkodzą Ci jaja. Możesz jeść więcej ryb (najbardziej korzystne to dorsz, łosoś, karp, makrela, pstrąg, sardynka, troć, okoń) np. z chrzanem, który grupie krwi poprawia płuca. Nie wiem, czy odważysz się jeść ślimaki, są dla Twojej grupy zdrowotne (umieściłam w wątku grupy A przepis pochodzący od rodziny D'Adamo). Możesz zjeść parę plasterków pieczonego lub ugotowanego indyka, lub kurczaka, możesz zjeść sałatkę ze zdrowotnych warzyw, raczej sporo tego jest. Dalej piszesz: Piję dużo wody niegazowanej,zieloną i białą herbatę. Poprawy wyraźnej nie odczułam ,ale to dopiero początek. Mam nadzieję, że z każdym dniem będzie lepiej Myślę, że woda nie jest najlepszym pomysłem, chyba że masz nadwagę.Jeśli lubisz wodę, to pij ją chociaż z cytryną (bardzo korzystna dla A). Lepiej pić oprócz zielonej herbaty zdrowotne soki (ananasowy, grejpfrutowy, z jeżyn, z limety, z wiśni, z moreli) i herbatki ziołowe (aloes, dziurawiec, głóg , imbir, owoc dzikiej róży, echinacea, rumianek). Czy może wiesz coś na temat kwas omega 3, citrosept, srebro alkaliczne oraz lecytyna. Mam to brać,ale nie znam nikogo,kto by to stosował i jak te preparaty działają na człowieka? Kwasy i lecytyna są opisane w wątku dieta zgodna z grupą krwi. Ja ich nie jadłam. Pamiętam, jak reklamowali citrosept . Moja mama (0) uległa reklamie i zaraz go kupiła, ale żadnej zmiany nie poczuła (może dlatego, że grejpfrut dla 0 jest obojętny). Dla grupy A może on coś dać, bo jest to, jak dobrze pamiętam, preparat z pestek grejpfruta, a grejpfrut jest dla A zdrowotny. W encyklopedii D'Adamo (w spisie suplementów) lecytyna jest polecana dla grup krwi B i AB, natomiast lecytyna sojowa w granulkach jest korzystna dla wydzielaczy grupy krwi A. Dodam jeszcze, że krwiotwórcze i przeciwnowotworowe dla grupy krwi A jest też popularne ostatnio Noni. Życzę powodzenia w stosowaniu BTD. Pozdrawiam TeSa Jak pomoże Ci moja rada pomyśl o mnie dobrze
|
cd Skład chemiczny sok z Noni Witamina A,C,E,B1,B2,B6, Niacyna, Wapń ,Żelazo, Kwas foliowy, Wit B12,Biotyna, Kwas pantotenowy, Fosfor, Magnez, Cynk, Miedź. Inne Minerały :Chrom, Mangan, Molibden, Sód, Potas. Węglowodany Fruktoza, Glukoza, Substancje włókniste Glukoza 1,1 gram Substancje włókniste. Oczywiście w powyższym poście podany był też skład chemiczny ALVEO. Tak więc widzicie,że to skład witamin i mikroelementów nic innego. Najgorsze jest to,że dystrybutorzy reklamując te nalewki uświadamiają ludziom,że jest to panaceum na wszystkie choroby.Teraz te specyfiki są znacznie tańsze i można je dostac nawet w niektórych aptekach, ale jeszcze 2 lata temu to ALVEO kosztowało 200 zł. Tak dorabiają się dystrybutorzy w szybkim tempie na biednych nie uświadomionych ludziach. Teraz koszt w/w produktów jest o wiele tańszy. Dwa lata temu jak wszedł pokatnie ALVEO to koleżanka kupiła i zażywałyśmy to codziennie(nie było zmiany mojego samopoczucia),ale za to ze względu na temperaturę pokojową w jakiej stał ten specyfik, nastapiło jego skwaszenie i musiałyśmy wylać. Potem postanowiłam drążyć, aby sprawdzić skład tych substancji i jaki ma wpływ na mój organizm. Okazało się, że skład jest tak dobrany, że większość składników(poszczególnych wyciagów z ziół) jest dla mnie obojetna i zrozumiałam wówczas na jakiej podstawie takie nalewki sa rozprowadzane, a nikt się nie boi,że moga zaszkodzić. Jest to skład witamin w takiej ilości(załączona miarka),że nie moga zaszkodzić. Natomiast możemy uważać,że są to czasami pieniądze wyrzucone "w błoto" gdyż przyswajanie witamin czy mikroelementów z tych ziół jest często dla nas zerowo. To tak zwane zażywanie dla psychicznego spokoju.
|
Witaj
Myślę ,że dobrze wiesz jak normalnie i bez stresu żyję sie z "tym"
pozdrawiam Wiolka oczywiście że wiem, i zaskoczę Cię osoby nadwrażliwe, zalęknione, a i światłe z nadmiaru wyobraźni - owszem przeżywają szok. Podobno to normalne, ale tak wcale nie musi być. Moja żona "olewała" swój sm od samego początku mówiąc: - co ma być, to będzie. Twierdzę, że to może jest przyczyną, że dziś żyje w stanie nie do pozazdroszczenia - całkowity bezwład. Nigdy ją nie interesowała żadna rehabilitacja- jak powiedziałem- twierdziła co mi to da, jak i tak sm jest nieuleczalne. Nierozsądne to było podejście z jednej strony, z drugiej bardzo dobre, bo dziś moja Bożusieńka ma skończone /3 czerwca 2007 / 63 lata i żyje i uśmiecha się, a ja jestem w siódmym niebie, że mogę się Nią cieszyć. A Ty Wioletko mówisz- że dobrze wiem, jak żyje się z tym bez stresu. Dlatego powtarzam - doskonale wiem, właśnie to jest życie bez stresu. A skoro pytasz o wilkakorę to tego jednego moja żona nie używała a używała dziesiątki innych, które g.... za przeproszeniem Jej dały. Ale spróbować warto- my też próbowaliśmy całe prawie życie. Jeszcze w ubiegłym roku kupiłem 4 czteropaki czyli 16 butelek Noni oryginalnego amerykańskiego za sporo szmalu /1but.litrowa -209 zł/. Gorzej nie było, przypuszczam, że nawet Bożenka wzmocniła się tym, gdyż zamiast po 2-4 łyżki stołowe 2 razy dziennie - to piła 2 razy po pół szklanki dziennie. Syn-chirurg powiedział, że lepszy od tego byłby sok z aronii, bo polski i o wiele tańszy i ile wit. C. ) Piszę tak, bo prawdopodobnie i Ty Wioletko będziesz musiała przejść przez ten wstępny proces próbowania wszystkiego, żeby dojśc do wniosku....itd. Dlatego jeszcze raz powtarzam, żyj normalnie pod "nadzorem" doświadczonego neurologa, który pokieruje Tobą - mam nadzieję - właściwie. Bym zapomniał - od pół roku "zapijamy się" olejem lniamym tłoczonym na zimno /nie kupowanym w marketach, tylko w Oleofarmie/ i stosujemy kurację dr Budwig, olej lniany + chudy twarożek - podobno leczy też sm - a przy okazji wprowadzamy do naszych organizmów bezcenne kwas omega-3 w dużych dawkach.Bo ja też piję i nawet więcej niż moja Bożenka. Pozdrawiam serdecznie Wiktor PS. Odnośnie do organizacji, to w Szczecinie na pewno jest Oddział PTSR poszukaj w interku pod hasłem Polskie Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego - znajdziesz:)
|
noni sok dojde oko 270 kn, velika boca je al preskupo opet. to je ko sirup pa se samo mali dio iskoristi il se pie sam tak? kupil neko to?
|
Powiem tak na uzdrowienie nie liczę ta butelka ze strony noni jest 3* droższa ale też zawiera 2* więcej soku. Kupię ja z ciekawości, uleczyć nie uleczy ale i nie zaszkodzi bo trucizny pewnie nie sprzedają jak już ją kupię i zdegustuję dam znać na pewno.
|
Kamm, a mogłabyś podesłać jakieś linki nt. liofilizowanego soku Noni? przymierzam sie do kupna drugiej butelki i teraz się zastanawiam jaki kupić. Mój kosztował chyba ok. 70 zł za ok. litr.
|
Witam serdecznie!Chcialabym dowiedziec sie wiecej o soku noni.Gdzie kupic najlepszy,sprawdzony.Jak dawkowac i czy w ciazy tez mozna go stosowac.Slyszalam ze ma wlasciwosci uzdrawiajace.
|
Kupiłem butelkę soku od mojego przyjaciela kiedy cierpiałem na ból gardła i krwawiące dziąsła. Ból trwał od 3 tygodni. Po pierwszym dniu picia soku noni, mój problem się zatrzymał i nie miałem od tego czasu żadnych problemów.
--Don B., USA 21 kwietnia 2001
|
Po pierwsze muszę oddać CAŁĄ chwałę i honor mojemu Panu i Odkupicielowi Jezusowi Chrystusowi, a po drugie chcę wyrazić dozgonną wdzięczność za lata badań i poświęcenie włożone w ten zdumiewający cud świata jakim jest sok noni. Moja historia jest czymś więcej niż zwykłą historią.
Około 4 lata temu właśnie czekałam na śmierć. Lekarze robili wszystko co mogliby zrobić najlepszego biorąc pod uwagę ich medyczną wiedzę. Przyjmowałem 42 różne leki dziennie by pozostawać przy życiu. Moje nadzieje i modlitwy pomagały mi w tym że jeszcze się jakoś trzymałam. Od kiedy dostałam butelkę soku noni mój świat zaczynał się zmieniać na lepsze!! Urodziłam się z Dystrofią Mięśniową. Mając 11 lat nie mogłam dużo chodzić. To było w roku 1960. Szpitale i przychodnie nie były takie jakimi są dzisiaj.
Przechodziłam przez ponad cztery długie lata różne operacje i zabiegi aby lekarze mogli przystosować mnie do nauki chodzenia. Zawsze wiedziałam , że moje nogi kiedyś „wypalą się,, ponownie ale nigdy nie wiedziałam kiedy to się stanie. Przed 1996 rokiem cały mój świat, jaki znałam załamał się. Nagle stało się. Nie mogłam więcej chodzić i wtedy także moje główne życiowe organy zaczęły podupadać!
Chodziłam do trzech różnych szpitali i wielu różnych lekarzy zajmowało się mną. Każdy z nich przepisywał mi narkotyk który pomagał utrzymywać mnie żywą i znosić ból , którego bardzo dużo doświadczałam w tamtym czasie. Nie spałam w normalnym łóżku od niemal siedmiu lat . Żyłam siedząc pionowo w krześle z poduszkami podpierającymi mnie. Dobrze że w moim życiu znalazł się sok noni!
Mój pastor miał przyjaciela - innego pastora, który był jednym z pierwszych dystrybutorów soku noni w Północnej Karolinie. Oni stwierdzili że dla mnie sok noni będzie doskonały. W tym czasie - w 1998 byłam na rencie i już od lat nie pracowałam jako pielęgniarka właśnie z powodu mojego własnego stanu zdrowia! Moje modlitwy zostały wysłuchane… jak mówiłam wcześniej, brałam ponad 42 lekarstwa dziennie.
Teraz nie leczę się na NIC!!!. Wyrzuciłam moje szkła kontaktowe w grudniu 2000. Straciłam ponad 25 kg. Pozbyłam się mojego krzesła i kupiłam łóżko o rozmiarach sań , w którym śpię jak wielka królowa po raz pierwszy od 7 lat. Moje schorzenia przestały mi doskwierać dzięki Bogu i sokowi noni.
Gdyby nie miłość Boga i siła decyzji by popularyzować sok noni, ludzi takich jak ja już nie byłoby dzisiaj wśród żywych. Chodzę na moich własnych nogach, nie biorę więcej pigułek od lekarzy i mogę jeść to co chcę! Jestem bardziej zdrowa teraz niż kiedy miałam 11 lat. Jeżeli pragniesz porozmawiać o noni, poślij mi e-mail (w języku angielskim). Niech Bóg w niebie błogosławi każdego z was na wieki.
-- Marguerite G., USA 14 maja 2002
|
vZaczęłam pić noni kiedy stan mojego zdrowia bardzo się pogorszył. Dowiedziałam się , że mam guza w gardle , który wywiera nacisk na moje 4. i 5. kręgi. Nie mogłam oddychać nosem. Lekarze chcieli zrobić mi badanie CT. Nie miałam jednak ani ubezpieczenia ani pieniędzy.
Kiedyś, kiedy byłam ubezpieczona, nikt nie robił badań CT. Z resztek zaoszczędzonych pieniędzy kupiłam sok noni. Zaczęłam pić sok i po 3 dniach guz zaczął maleć. Czułam to. Mój twardy kark ,którym nie mogłam obracać ponieważ miałam fale bólu, dochodził do siebie. Bóle głowy , których doświadczałam przez dziesięć lat minęły.
Bywało że trwały one przez pięć dni i były bardzo bolesne. Nie mam więcej bólu w krzyżu. Ból ręki i palców odszedł po kilku tygodniach. Moje ręce i stopy już nie marzną. Mogę normalnie oddychać i nic mnie nie boli.. Noni nie jest kuracją na wszystko, ale może pomagać w wielu dolegliwościach. Mam tyle energii , ile nie miałam odkąd miałam 20 lat. Śpię lepiej. Ustąpiła nadkwasota . Czuję się 99% lepiej. Informuję o tym wszystkich ludzi z którymi mam do czynienia.
Pewnego dnia gdy robiłam badanie piersi odkryłam , że twarde zgrubienie które było dookoła mojej piersi zniknęło. Pamiętam że kiedy robiłam mammografię, zapytałam technika czy rak boli a on odpowiedział że tylko wtedy kiedy umierasz od tego. Od lat żyłam z bólem ale wierzyłam , że rak nie zacznie się rozwijać.
Teraz, gdy skontrolowałam moją pierś okazało się że to już minęło. Wiem że sok noni to usunął. Wiem także , że to noni pomogło usunąć z mojej nerki kamienie. Mój mąż teraz pije noni i obniżyło się korzystnie ciśnienie krwi. Pije to również ponieważ właśnie dowiedział się , że ma kamienie żółciowe. Zawsze będziemy pić noni.
--Drucilla B., USA 6 marca 2002
|
Co o tym wiecie? Moja siostra mi wczoraj kupila. Nie wiem co o tym myslec. Nie chodzi mi o to czy na pewno pomoze, ale czy nie zaszkodzi? Bo jak nie zaszkodzi to brac moge.
|
Kobitki!
siemie gotuje nastepujaco: 3 szklanki wody wlewam do rondelka a po zagotowaniu, na wrzatek wrzucam dwie plaskie lyzki siemienia albo jedna. To zalezy jak geste dacie rade wypic. Ja polecam zaprzyjaznic sie z siemieniem wrzucajac najpierw jedna, plaska, stolowa i gotuje jakies 15 minut. Odstawiam do wystygniecia pod przykryciem, no a potem konsumuje. Kiedy polubicie jego smak, mozna robic gestsze, nie polecam zaczynac od bardzo gestego. Moze nie uwierzycie, ale po tygodniu nawet zaczelo mi smakowac.
Mialam duzo wiadomosci na temat soku noni , ale podczas powodzi zniszczylam sobie wszystkie madre rzeczy. Jak tylko cos zdobede, to sie podziele. Mam pewna uwage do przyjmowania witamin syntetycznych. Organizm nie przyswaja w duzej ilosci sztucznych witamin, bardziej szkodza niz pomagaja. Warto kupic sobie ksiazke na temat witamin i pierwiastkow, ze szczegolnym uwzglednieniem produktow zawierajacych poszczegolne witaminy. Od sztucznych tylko zoladek sie rozwala. Mam taka ksiazke, "ABC witamin, naturalne zrodla niezbednych skladnikow odzywczych". Wiadomo, ze naturalne sa najlepsze!
Co do ziemniakow, to bym polemizowala. Sa bardzo zdrowe, leczy sie nimi wiele chorob, a najcenniejsza jest woda z gotowanych ziemniakow, ktora wylewamy do zlewu.
Mysle, ze do wszystkiego nalezy podchodzic z rezerwa i nie przyjmowac bezkrytycznie tego co radza madrzy ludzie. Musimy brac pod uwage wlasny organizm, ktory ma szczegolne potrzeby. To co jest dobre dla jednego, innemu moze nie pomagac albo wrecz moze szkodzic. Tak wiec moje drogie kobitki, przyjmujmy witaminki z glowa, najlepiej naturalne, wtedy nie ma mozliwosci ich przedawkowania!!!
I wiecie co? Zalozmy w domu wlasny ogrodek, hodujmy rzezuche i kielki roslin. W sklepach ze zdrowa zywnoscia mozna kupic specjalne naczynie do tego celu. Kielki zawieraja wiele skladnikow mineralnych i witamin, a przy okazji w 100% sa przyswajalne i nie wymaga to zbyt wielkiego wysilku. Mozna tez w marketach kupowac juz wychodowane kielki, tylko sa takie duze, ze wygladaja na zmodyfikowane. Wole mniejsze, domowego wysiewu. Dodaje sie Basienko do surowki czy salatki, a maz nawet nie bedzie wiedzial co je. Smacznie i zdrowo!
I pijmy zielona herbate ale z dodatkami. Ja pije zielona z cytryna, albo z owocami. Teraz sa przerozne mieszanki, a herbatka jest wyborna no i nie wspomne, ze bardzo zdrowa. Osobiscie lubie tez lisciasta Silver Moon naturalna lub z dodatkiem marakui /chyba/ juz dawno jej nie kupowalam. Wystarczy kilka listkow, zeby otrzymac przepyszny napoj.
Inke z mlekiem sojowym, tylko waniliowym radze sprobowac! Zwykle to mleko jest na stoisku ze zdrowa zywnoscia, nie z artykulami mlecznymi.
A Citrosept bierze syn mojej koleaznki, w ciagu tygodnia schudl 3 kg. Czy Ty Aga tez lecisz na wadze?
Mam spora nadwage i ten temat mnie interesuje!
Koncze juz, bo obiad sam sie nie chce ugotowac. Chyba zaczne jak Aga pisac noca, bo dnia mi brakuje.
Mileje niedzielki!! Marynia
|
Podobne strony:
gdzie morzna zrobić aborcję
gdzie stoja tirowki lodz
gdzie wziąść kredyt mieszkaniowy
gdzie zainwestować 20 000zł
gdzie zdobyć uprawnienia pedagogiczne
Gdzie ci mężczyźni piosenki
Gdzie Kupi Ratlerka
gdzie kupi YTONG
Gdzie leczyć Boreliozę
gdzie leżą Gliwice
gdzie leży Dalmacja
Gdzie leży prawda
gdzie mieszka Kelis
gdzie oszczędzać pieniądze
gdzie pobrać Darmowe telenowele
gdzie kupić domana
Arthrotec forte gdzie kupić
"http://wyszukaj.elk.pl/id;4084524;Gdzie;w;Toruniu;przek:B3uwaj:B1;p:EApek:3F.php">
Gdzie w Toruniu przekłuwają pępek?
"http://wyszukaj.elk.pl/id;2423457;infarix;6;w;1;gdzie;taniej:3F:3F:3F:3F:3F:3F:3F:3F:3F.php">
infarix 6 w 1 gdzie taniej?????????
"http://maxwap.pl/j/40/nadlkola,do,fiata,punto,55,gdzie,mozna,kupic,w.php">Nadlkola do Fiata Punto 55 - gdzie mozna kupic w Krakowie?
"http://maxwap.pl/m/43/gdzie,moge,kupic.php">Gdzie moge kupić...
"http://maxwap.pl/h/42/co,kupic.php">CO KUPIĆ?
Szewc - Buty szyte na miare - Poznań - Gdzie ?
CO kupić PS2 czy XBOXA 360
|